Dodaj do ulubionych

Nie poniżaj dzieci pomagając.

21.07.05, 06:30
Jeśli pomagasz dziecku kwotą 1 złotówki rocznie to ono nie przeżyje, ale
jeśli
oddajesz to musisz oddać co najmniej tyle ile wystarczyło tobie na przeżycie
i to dziecko
będzie musiało żyć!
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 21.07.05, 15:39
      jezeli 20.000.000 lludzi ooda zlotowke raz na rok to kilkaset tysiecy dzieci
      przezyje spokojnie przez ten rok.
      Co kochany nie potrafisz myslec. Latwiej jest oddac 1 PLN na rok niz 100 PLN
      miesiecznie
      • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.05, 11:04
        Jasne, że złotówkę łatwiej oddać. Powinno się jednak oddać wszystko, co się
        jest winnym.
        • camel_3d Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 22.07.05, 11:51
          komu?
          ja nie jestem winny nikomu nic..
          • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.05, 12:07
            Jeśli za swoje dzieciństwo nie oddałeś to jesteś winny!
      • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 16:36
        Przeliczyłem-rewelacja 0,18 zł dziennie na dziecko!
    • yoma Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 21.07.05, 15:40
      Turing
    • pooh5 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 21.07.05, 22:43
      Po pierwsze: co ty ciągle z tym poniżeniem? Dziecku się NALEŻY opieka od
      rodziców za to, że go zrobili, ew. za to że go adoptowali (w tym ostatnim
      przypadku jak coś oswoiłeś to za to odpowiadasz, to rodzice odpowiadają, że
      chcieli mieć dziecko a nie na odwrót), to gdzie tu poniżenie? Poniżeniem by
      było, gdyby rodzice uświadamiali dziecko, że robią mu łaskę, bo jakby nie ich
      opieka to by zdechło itd. Kto tak dziecko poniża, jest winien ciężkiego
      nadużycia, rodzice łaski nie robią tylko wypełniają swój obowiązek.
      Po drugie: choćbym zaczął spłacać swoje dzieciństwo, choćby zaistniał jakiś
      fundusz, który by przekazywał moje pieniądze rodzinom wielodzietnym, to ci z
      rodziców, którzy są wyrodni, pieniądze by przepili, a dzieci dalej by były
      głodne. Dzieci głodne pochodzą nie z rodzin biednych, tylko patologicznych.
      Dlatego "spłacanie" swojego dzieciństwa w żaden sposób nie rozwiąże problemu
      głodnych dzieci, gdyż wina leży po stronie niefrasobliwości rodziców a nie
      braku pieniędzy.
      Po trzecie: Wprowadzenie "spłaty dzieciństwa" obniży atrakcyjność bezdzietności
      i zachęci do posiadania potomstwa wiele osób, które dzieci mieć nie powinny (z
      powodu biedy czy niedojrzałości psychicznej itd.). Te dzieci dopiero będą
      biedne. To już lepiej dla nich samych i dla społeczeństwa, by ich nie było.
      Po czwarte: Ja się na świat nie prosiłem, więc niech mnie nikt nie obciąża
      jakimiś długami. Nie jestem nic winien innym dzieciom, bo ja ich nie zrobiłem.
      Po piąte: sam nie wiem, po co to piszę, chyba po to, by wykazać innym twoją
      głupotę...
      • lena575 To proste... 21.07.05, 23:25
        ... polubu udało się dzisiaj oszukać siostrę i nie wziął leków :))) On to ma
        cyklicznie :)))
      • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.05, 10:06
        !Głupotę innym wykazałeś, ale swoją. Ty nic nie rozumiesz, nie masz przekazywać
        rodzinom wielodzietnym swoich pieniędzy tylko masz te rodziny nie okradać.
        Jeśli rodzice będą przepijać te pieniądze to będą to pieniądze ich dzieci nie
        Twoje. Teraz jest tak że Ty zabierasz ich pieniądze by oni czasami nie przepili
        • kameleon_super powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 12:21
          jesteś głupi jak but
          • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.05, 12:48
            To mało ważne, ważne jest to byś nie okradał dzieci.
            • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 12:53
              szkoda ze nie odpowiedziales pooth5 brak argumentow?

              Katarynka
              • polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:10
                Szkoda że nie czytasz, 10. 06 odpowiedź.
                Nic tak nie leczy społeczeństwa jak robi to bandyta-terrorysta!

                Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
                dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
                to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł a następnie dziecko to będzie
                przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy?
                1.jeśli prawdą jest że mu pomogliśmy to czy prawdą jest że jesteśmy
                nieprzeciętni?(skoro on tylko przeciętny)
                2.jeśli sam na siebie zapracował to, co jest z tą naszą ekonomią?(czyje to tak
                naprawdę pieniądze wydaliśmy na pomoc dla niego?)
                Czy może prawdą jest to, że człowiek nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam
                na siebie zapracować?
                Tak, więc twierdzę, kto dzieciom pomaga ten je poniża i nie nagrody doczeka,
                lecz kary.
                Moglibyśmy w kilka pokoleń zlikwidować wszystkie więzienia, ale nam się nie
                chce bo wydaje się nam , że jak pomagamy to dobrymi ludźmi jesteśmy!



                • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:22
                  szkoda ze jednak nie rozumiesz

                  powtarzasz swoje slogany jak katarynka i odpowiedzi towje nie maja zupelnie
                  zwiazku z poprzednimi slganami
                  • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:33
                    na takie argumenty :
                    Dlatego "spłacanie" swojego dzieciństwa w żaden sposób nie rozwiąże problemu
                    głodnych dzieci, gdyż wina leży po stronie niefrasobliwości rodziców a nie
                    braku pieniędzy.
                    Po trzecie: Wprowadzenie "spłaty dzieciństwa" obniży atrakcyjność bezdzietności
                    i zachęci do posiadania potomstwa wiele osób, które dzieci mieć nie powinny (z
                    powodu biedy czy niedojrzałości psychicznej itd.). Te dzieci dopiero będą
                    biedne. To już lepiej dla nich samych i dla społeczeństwa, by ich nie było.
                    Po czwarte: Ja się na świat nie prosiłem, więc niech mnie nikt nie obciąża

                    napisales swoj do znudzenia powtarzany jak katarynka slogan
                    Ty nic nie rozumiesz, nie masz przekazywać
                    rodzinom wielodzietnym swoich pieniędzy tylko masz te rodziny nie okradać.
                    - ktory nie ma zwiazku z postem przedmowcy


                    poza tym jesli masz problem teraz z wychowaniem dzieci trzeba wiecej uzyc bylo
                    rozumu nad ich mnozeniem Jesli znasz ekonomie powinines wiedziec ze trzeba je
                    wyzywic i wychowac a ty sie domagasz cudzych pieniedzy od rodzin bezdzietnych
                    poniewaz wychowli i lozyli na nich rodzice za ICH Wlasne pieniadze -

                    a dyskusja z Toba wyglada tak jakby rozmawiac z zacieta katarynka czyli zadna
                    Pislam ci juz ze forum to nie sejm ani ambona nawet to nie potarfisz zrozumiec
                    • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 82.177.166.* 22.07.05, 17:06

                      Po pierwsze: co ty ciągle z tym poniżeniem? Dziecku się NALEŻY opieka od
                      rodziców za to, że go zrobili, ew. za to że go adoptowali (w tym ostatnim
                      przypadku jak coś oswoiłeś to za to odpowiadasz, to rodzice odpowiadają, że
                      chcieli mieć dziecko a nie na odwrót), to gdzie tu poniżenie? Poniżeniem by
                      było, gdyby rodzice uświadamiali dziecko, że robią mu łaskę, bo jakby nie ich
                      opieka to by zdechło itd. Kto tak dziecko poniża, jest winien ciężkiego
                      nadużycia, rodzice łaski nie robią tylko wypełniają swój obowiązek.
                      Po drugie: choćbym zaczął spłacać swoje dzieciństwo, choćby zaistniał jakiś
                      fundusz,(((((((( który by przekazywał moje pieniądze rodzinom wielodzietnym, to
                      ci z
                      rodziców, którzy są wyrodni, pieniądze by przepili, a dzieci dalej by były
                      głodne. Dzieci głodne pochodzą nie z rodzin biednych, tylko patologicznych.
                      Dlatego "spłacanie" swojego dzieciństwa w żaden sposób nie rozwiąże problemu
                      głodnych dzieci, gdyż wina leży po stronie niefrasobliwości rodziców a nie
                      braku pieniędzy.))))))
                      Po trzecie: Wprowadzenie "spłaty dzieciństwa" obniży atrakcyjność bezdzietności
                      i zachęci do posiadania potomstwa wiele osób, które dzieci mieć nie powinny (z
                      powodu biedy czy niedojrzałości psychicznej itd.). Te dzieci dopiero będą
                      biedne. To już lepiej dla nich samych i dla społeczeństwa, by ich nie było.
                      Po czwarte: Ja się na świat nie prosiłem, więc niech mnie nikt nie obciąża
                      jakimiś długami. Nie jestem nic winien innym dzieciom, bo ja ich nie zrobiłem.
                      Po piąte: sam nie wiem, po co to piszę, chyba po to, by wykazać innym twoją
                      głupotę...

                      Głupotę innym wykazałeś, ale swoją. Ty nic nie rozumiesz,(((((( nie masz
                      przekazywać
                      rodzinom wielodzietnym swoich pieniędzy tylko masz te rodziny nie okradać.
                      Jeśli rodzice będą przepijać te pieniądze to będą to pieniądze ich dzieci nie
                      Twoje. Teraz jest tak że Ty zabierasz ich pieniądze by oni czasami nie
                      przepili)))))))

                      Ile jeszcze razy takie durnoty będziesz pisać -nie na temat?



                      • Gość: wik Pytanie......... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.05, 21:58
                        > Głupotę innym wykazałeś, ale swoją. Ty nic nie rozumiesz,(((((( nie masz
                        > przekazywać
                        > rodzinom wielodzietnym swoich pieniędzy tylko masz te rodziny nie okradać.
                        > Jeśli rodzice będą przepijać te pieniądze to będą to pieniądze ich dzieci nie
                        > Twoje. Teraz jest tak że Ty zabierasz ich pieniądze by oni czasami nie
                        > przepili)))))))
                        >
                        > Ile jeszcze razy takie durnoty będziesz pisać -nie na temat?
                        >

                        Sorry, ale w jaki sposób on okrada takie rodziny? I jakie ICH pieniądze im
                        zabiera (zważywszy że na ogól takie rodzinki są klientami pomocy społecznej, a
                        same nic nie zarabiają)?
                        • polubu Re: Pytanie......... 23.07.05, 06:44
                          Sorry, ale w jaki sposób on okrada takie rodziny? I jakie ICH pieniądze im
                          > zabiera (zważywszy że na ogól takie rodzinki są klientami pomocy społecznej, a
                          > same nic nie zarabiają)?


                          W innym świecie żyję, inny świat widzę! Może to jednak nie ja jestem
                          daltonistą? Alimenty powinien płacić każdy dorosły pracujący jako
                          dokonywanie zwrotu za swoje wychowanie.(Bezdzietni, bezpłodni również, bo też
                          wydano na ich wychowanie- przecież nie rodzice im „dali”, bo rodzice mieli
                          obowiązek oddać im za swoje wychowanie. Więc kto im dał?)
                          Alimenty te powinny być dzielone na wszystkie dzieci po równo jako pieniądze
                          tych dzieci i nie nazywać się zasiłkiem rodzinnym, lecz normalnie płacą
                          przedwstępną, z tych pieniędzy nikomu nie wolno przydzielać pomocy. Tylko
                          ewentualnie dzieci mogą te swoje pieniądze oddawać innym. Pomoc dzieciom jest
                          ich poniżaniem.
                          Gdzie was Polacy i kto uczył ekonomii?
                          Tłumaczenie, że każdy płaci podatki i tak zwraca koszty swojego wychowania jest
                          tłumaczeniem dla idiotów, ponieważ podatki płacą i ci, co wychowują
                          dziesięcioro dzieci i dzieci też będą je płacić.
                          Podatki, więc każdy płaci dla siebie a na emerytury każdy płaci dodatkowo.
                          Podobnie dodatkowo powinno się płacić na swoje dzieciństwo.

                          Okradając rodzinę każdą można doprowadzić do patologii, nikt nie jest odporny
                          na okradanie.
                          To dopiero byłaby niesprawiedliwość gdyby z okradanych rodzin wyrastali dobrzy
                          ludzie i jeszcze na złodziei pracowali.
                          Dlatego ja do sprawiedliwości nie mam pretensji, wiem że Bóg tak stworzył świat
                          że nie ma w nim możliwości oszukać sprawiedliwości. To tylko wy Polacy macie
                          pretensje do rodzin patologicznych, morderców itp. nie wiedząc że to wasza wina.
                          Każde bowiem społeczeństwo ma ich tylu na ilu zasługuje!
                  • polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:35
                    A nikt na te slogany nie potrafi udzielić odpowiedzi i Ty też nie.
                    • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:41
                      juz ci udowodnilam ze twoja teoria to bzdura bo nie bierzesz np pod uwage
                      przyrostu naturalnego
                      pooh rowniez czy wiele napisal na co odpowiadasz w kolko jedno zdanie

                      Ty nic nie rozumiesz, nie masz przekazywać
                      rodzinom wielodzietnym swoich pieniędzy tylko masz te rodziny nie okradać.

                      Jak mozna z toba dyskutowac jak ograniczasz sie tylko do takich sloganow
                      omijasz temat odpowiedzi na kontargumenty, jakby pytan w ogole nie bylo

                      Ja tez tak moge gadac jaka pie.. w kolko obojetnio o co kto zapyta
                      to ma byc ta twoja teoria ?
                      • polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 14:10
                        Ty czytaj co piszą inni. Przyrost naturalny nie ma wpływu na to czy okradać czy
                        nie dzieci. Tak już odpowiedziałem.Bez względu na przyrost naturalny każdy ma
                        zwracać koszty swojego wychowania . To ja tobie udowodniłem nie Ty.
                        • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 14:16
                          a ja ci powiedzialam ze twoje teoria walnie jak bedziesz mial z tego tytulu
                          braki w budzecie

                          To ty czytaj dokladnie

                          ale ty oczywiscie pomineles ten fakt piszac znowu o okradaniu
                          • polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 14:51
                            Co ma budżet do okradania. Czy złodziej może się tak tłumaczyć, że kradł, bo
                            budżet? Nie kradnij nie zależy od budżetu!
                            • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 14:58
                              jesoo nazywasz sie ekonomista a takie proste rzeczy ci musze tlumaczyc:)

                              Zalazmy ze jest tak jak sobie zyczysz ale to ty rozdzielasz kase
                              Masz dodatni przyrost naturalny
                              znaczy ze ci sie urodzilo wiecej dzieci niz rodzicow czyli tych ktorzy mieli
                              oddawac pieniadze i co zrobisz ?

                              Jesli chcesz podwyzszyc skladke to ci od razu mowie ze bedzie krzyk ze to nie
                              jest sprawiedliwe bo dlaczego maja placic skoro dostawali mniej

                              to ma wspolnego budzet ze jesli wymyslasz glupie slogany to mysl o
                              konsekwencjach a konskwencjach rowniez wypowiadal sie pooh5 do ktorych sie nie
                              ustosunkowales
                              • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 82.177.166.* 22.07.05, 15:43
                                Czy Ty cokolwiek rozumiesz, już trzeci raz tłumaczę że przyrost nie ma nic do
                                okradania, brak kasy też nic do okradania nie ma. Nikt nie ma prawa okradać
                                dzieci
                                • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 15:49
                                  normlanie tlumok

                                  pytam kolejny raz jak rozwiazesz to w parktyce jesli urodzi ci sie wiecej
                                  dzieci

                                  odpowiedz zwyczajnie na pytanie

                                  umiesz rozwiazac te matematyczna zagadke geniuszu ekonomiczny

                                  pomijajac okradanie BO JEST JUZ WYELIMINOWANE JEST JAK CHCESZ NIKT NIKOGO W
                                  PRZYSZLOSCI NIE OKRADA ale zdarzylo ci sie ze URODZILO CI SIE ZA DUZO DZIECI
                                  CO ROBISZ ????

                                  taka zagadka matematyczna dla ekonomisty ?????

                                  blagam jest ktos kto to mu wytlumaczy ???????????????
                                  • pooh5 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 15:54
                                    Tłumaczyć trzeba, ale nie jemu, bo i tak nie zrozumie, ale innym, żeby wszyscy
                                    poznali, jak głupia jest to koncepcja.
                                  • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 82.177.166.* 22.07.05, 16:52
                                    Urodzi się 1000 dzieci i jesteś Ty jedna na bezludnej wyspie. Masz oddać koszty
                                    swojego wychowania, czyli zająć się jednym dzieckiem. Pozostałe poumierają.
                                    Powtórzę czwarty raz żaden przyrost nie usprawiedliwia okradania i proszę o
                                    wytłumaczenie tej inteligentnej inaczej!
                                    • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 21:17
                                      co ty piszesz
                                      Pozostałe poumierają.

                                      spoleczenstwo moze i okrada dzieci
                                      ale ty bys je zabil??? tzn pozwolil umrzec

                                      do tego nie trzba inteligencji wystarcza uczucia

                                      ale ty zacznic od realizmu
                                    • Gość: Wik Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.05, 22:00
                                      Masz oddać koszty
                                      >
                                      > swojego wychowania, czyli zająć się jednym dzieckiem. Pozostałe poumierają.
                                      > Powtórzę czwarty raz żaden przyrost nie usprawiedliwia okradania i proszę o
                                      > wytłumaczenie tej inteligentnej inaczej!

                                      Oddać koszty wychowania??? Chyb a oszalałeś? Rodzice ponoszą koszty wychowania
                                      dziecka i ewentualnie im MOŻNABY coś oddawać, ale nie dokładać do cudzych
                                      dzieci. Niech ich rodzice, którzy je zrobili, ponosza koszty ich wychowania.
                                      • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 22:03
                                        Wik to juz bylo nie przekonalo go :)))
                                    • Gość: Wik POLUBU........... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.05, 22:03
                                      . czy Ty się wychowałeś w domu dziecka?????????
                        • niutaki [...] 22.07.05, 14:36
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 13:42
                      tobie tlumacza dlaczego nie masz racji
                      Ty nie umiesz sluchac
                      potrafisz tylko jak katarynka powtarzac slogany i tyle
                • pooh5 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 14:47
                  Twoja koncepcja może jest nawet poprawna matematycznie, jest jednak sprzeczna
                  naturą i emocjonalnością ludzką. Natura i emocjonalność ludzka wyraża się
                  poprzez kulturę. Nie można budować koncepcji społecznej w oderwaniu od natury i
                  kultury ludzkiej, bo takiego systemu nikt nie wytrzyma.
                  Jesteś żywym przykładem, że sam intelekt umysłowy nie znajdzie dobrego
                  rozwiązania w takich sprawach jak współżycie społeczne czy międzyludzkie.
                  Potrzebna jest inteligencja emocjonalna. Jakbyś miał jej wiecej, to byś
                  intuicyjnie wyczuł, że coś tu jest nie tak.

                  > Moglibyśmy w kilka pokoleń zlikwidować wszystkie więzienia, ale nam się nie
                  > chce bo wydaje się nam , że jak pomagamy to dobrymi ludźmi jesteśmy!

                  Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka?
                  Dlaczego "spłata swojego dzieciństwa" miałaby uszlachetnić bandziorów?
                  Było już wielu takich, co mieli recepty na całe zło świata... Ty jesteś
                  kolejnym, skoro twierdzisz, że wprowadzenie "spłaty swojego dzieciństwa"
                  doprowadzi do zaknięcia więzień, a wszyscy staną się dobrzy...
                  • Gość: Lena Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 80.48.96.* 22.07.05, 15:32
                    Ona nie jest zgodna z matematyką bo to oznaczałoby, że jeśli spłodzisz dzieci
                    ponad normę to powinieneś je albo utopić albo okraść sąsiad któy ma tych dzici
                    mniej niż norma jaką wyznaczono. Nikt nie bierze pod uwagę rozwoju techniki
                    która powoduje,że jednak tych ludzi nie potrzeba tyle ile by się "na oko
                    wydawało". Do tego człowiek sam na swoją emeryturę zarabia odkładając składkę
                    emerytalną i dzici _jak w trzecim świecie - nie muszą go utrzymywać.
                    • kati1973 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 15:49
                      lena tlumacze mu to od rana

                      brakuje mi juz sil przeczytaj wyzej
                    • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 82.177.166.* 24.07.05, 08:52
                      Jeśli nie okrada się dzieci to rodzi się ich tyle ile umiera dorosłych.
                      Wyjaśnię Wam sekret planu gospodarczego dla Polski! Rok 1985-685305 urodzonych
                      Polaków, rok 2001- 370247 urodzonych Polaków. Różnica to 315058 przemnożone
                      przez 18 lat (dzieci)to 5671044. Koszt wychowania jednego Polaka to 300000 zł
                      co daje oszczędności dla Polski 1701313200000 zł bez kiwnięcia palcem.(ile za
                      to można kupić samochodów?) Proponuję wprowadzić opłaty od posiadanych dzieci a
                      każdy Polak będzie miał dom bo liczba dzieci znowu zmniejszy się o setki
                      tysięcy rocznie! Becikowe dla zmyły!
                  • Gość: polubu Re: powiem ci coś w tajemnicy IP: 82.177.166.* 22.07.05, 16:01
                    Dziecko nie potrzebuje pomocy nawet od swoich rodziców. Źle wychowa dzieci
                    ten rodzic, który daje do zrozumienia swoim dzieciom, że im się poświęca i im
                    coś daje lub nawet, jeśli sam tak uważa. Dzieci będą dobrze wychowane, w
                    rodzinach gdzie rodzice im łaski nie robią a zwracają im to, co sami dostali w
                    dzieciństwie. Dzieci należy traktować uczciwie one nie uciekają z domów gdzie
                    nikt im łaski nie
                    robi!
                    Tylko ten, kto dziecko traktuje jak przyszłego darmozjada mu pomaga. Kto
                    dziecko traktuje jak przyszłego przeciętnego pracownika ten wie, że
                    przeciętnemu nikt nie może pomóc i nikt mu nie musi pomagać! Więc precz z
                    pomocą. Pomoc dzieciom jest potrzebna tylko dorosłym na dowartościowanie! To
                    dopiero gangsterska afera! Pomoc dzieciom można wytłumaczyć jak założy się, że
                    dzieci nie będą pracowały! Jeśli założy się, że dzieci będą lepiej pracowały od
                    nas cała prawda traktowania dzieci się ujawnia!
                    Na każde społeczeństwo dorosłe wydana jest pewna wartość związana z ogólnym
                    pojęciem wychowania. Jeśli to społeczeństwo zwraca tą wartość następnemu
                    pokoleniu(zwracają wszyscy dorośli bez wyjątków bo na wszystkich zostały
                    poniesione te koszty)to dzieci z nowego pokolenia są dobrze wychowane
                    zdecydowanie maleje liczba bandytów. Jeśli znaczna część społeczeństwa nie
                    zwraca tych kosztów to dzieci z nowego pokolenia są okradane! Jeśli dziecko od
                    urodzenia jest źle traktowane przez dorosłych później musi się odwdzięczyć.
                    (Dziecko inaczej nie może, dorośli tak) Dużą niesprawiedliwością byłoby gdyby z
                    okradanych dzieci wyrastali dobrzy ludzie. Społeczeństwo w swojej większości
                    traktuje dzieci jak przyszłych darmozjadów, o czym świadczy udzielanie
                    im "pomocy".
                    Pierwszym krokiem do normalności jest zrównanie dzieci z ludźmi i przyznanie im
                    prawa wyborczego.

                    Ja jednak zostaję przy swoim.
                • pooh5 Re: powiem ci coś w tajemnicy 22.07.05, 15:37
                  Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
                  > dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia,
                  która
                  > to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł a następnie dziecko to
                  będzie
                  >
                  > przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy?
                  > 1.jeśli prawdą jest że mu pomogliśmy to czy prawdą jest że jesteśmy
                  > nieprzeciętni?(skoro on tylko przeciętny)

                  Dziecko znalezione na śmietniku... tutaj całe społeczeństwo ma obowiązek pomóc
                  czyli np. państwo utrzymując domy dziecka z naszych podatków. My płacąc podatki
                  nie jesteśmy ponadprzeciętni. Jeśli pomożemy domowi dziecka indywidualnie, to
                  będziemy ponadprzeciętni. Jeśli weźmiemy dziecko do adopcji, to będziemy
                  ponadprzeciętni wobec społeczeństwa (wzięliśmy cudze i niechciane) ale nie
                  wobec dziecka (skoro podjęliśmy obowiązek, to mamy go wykonać bez robienia
                  łaski, jak go nie wykonamy, to będziemy winni, a to, że obowiązek podjęliśmy
                  dobrowolnie, będzie okolicznością wręcz obciążającą).

                  > 2.jeśli sam na siebie zapracował to, co jest z tą naszą ekonomią?(czyje to
                  tak
                  > naprawdę pieniądze wydaliśmy na pomoc dla niego?)
                  > Czy może prawdą jest to, że człowiek nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam
                  > na siebie zapracować?

                  Dziecku nie pomagamy, tylko dajemy to co mu się należy (z racji tego, że jest
                  naszym dzieckiem, a nie z racji tego, że nasi roedzice na nas łożyli).

                  > Czy może prawdą jest to, że człowiek nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam
                  > na siebie zapracować?

                  Tak. Ja dostałem w dzieciństwie, co mi się należało. Teraz jestem kawalerem i
                  nie jestem nic nikomu winien, przecież utrzymanie w dzieciństwie mi się
                  należało. Jeśli będę miał dzieci, to będzie im się należała opieka ode mnie.
                  • pooh5 P.S. 22.07.05, 15:51
                    > Tak. Ja dostałem w dzieciństwie, co mi się należało. Teraz jestem kawalerem i
                    > nie jestem nic nikomu winien, przecież utrzymanie w dzieciństwie mi się
                    > należało. Jeśli będę miał dzieci, to będzie im się należała opieka ode mnie.

                    Czyli nie otrzymałem od rodziców "pomocy" tylko należność, sam na siebie
                    pracuję, a jeśli będę miał dzieci, to dam im nie "pomoc" tylko to, co im się
                    należy, czyli opiekę.
                    • Gość: polubu Re: P.S. IP: 82.177.166.* 22.07.05, 17:09
                      Jeśli będziesz miał dzieci! Jeśli nie to kto ci zafundował dzieciństwo-nie
                      rodzice bo oni oddali co dostali z domów dziecka więc kto?
                      • kati1973 Re: P.S. 22.07.05, 21:21
                        To byly ich pieniadze a to sa jego
                        To ty chcesz okradac z cudzej wlasnosci

                        • polubu Re: P.S. 23.07.05, 06:09
                          To nie były ich!
                          • kati1973 Re: P.S. 24.07.05, 20:57
                            jak nie byly ich a kto je zarobil????
                            chcesz ich okrasc z ciezko zarobionych wlasnych pieniedzy

                            • Gość: polubu Re: P.S. IP: 82.177.166.* 24.07.05, 21:30
                              To są wasze zarobione pieniądze liczone według waszych błędnych rachunków.
                              Normalna matematyka dowodzi że okradacie.

                              Płacący podatki na szkoły, przedszkola, domy dziecka itp. popełniają podstawowy
                              błąd twierdząc, że podatki te płacą na inne dzieci. (w domyśle-inne dzieci nie
                              będą płaciły podatków)
                              Przy założeniu, że inne dzieci również będą płaciły podatki, albo że płacący to
                              już te "inne dzieci" powstaje pytanie na co faktycznie płaci się podatki.
                              Twierdzę, że podatki każdy płaci za swoją szkołę, przedszkole, dom dziecka itp.




                              • kati1973 Re: P.S. 25.07.05, 08:37
                                jaka matematyka Twoja matematyka nie ma nic wspolnego z logika

                                a jak zarobione przez nich to ich a ty karzesz im oddawac zwiazku z tym
                                okradasz

                                i ja rowniez twierdze ze padatki sie placi na szkole przedszkole itd bo tak
                                ustanowione jest prawo a ty zes sobie uroil w chorej glowie ze jest inaczej i
                                chcesz nas okradac z wlasnych pieniedzy MOICH CIEZKO ZAROBIONYCH PIENIEDZY
                                ZLODZIEJ
                      • kati1973 Re: P.S. 22.07.05, 21:24
                        i jedyne co jest winien to opieke i pieniadze na starosc rodzicom ale ty chcesz
                        go z tego okrasc bo nie mozesz utrzymac rodziny majac problem z rozumieniem
                        antykoncepcji
                        • polubu Re: P.S. 23.07.05, 06:08
                          Tylko głupek może tak rozumować, że zwrot należy się rodzicom. Nie głupek
                          przecież wie że rodzice też musieli otrzymać wychowanie i mieli obowiązek
                          zwrócić. Temu zaś kto zwrócił nie musi się zwracać!

                          Moje rozumowanie jest proste i logiczne, może właśnie dlatego tak niezrozumiałe
                          dla różnego rodzaju "naukowców".(błogosławiony jesteś Boże za to że prostaczkom
                          objawiłeś tajemnicę)
                          Rozpatrując całe społeczeństwo Polaków ustalam ile wydano pieniędzy
                          na "wychowanie" tego społeczeństwa.
                          Jeśli na przykład na to wychowanie wydano X to ja twierdzę, że to społeczeństwo
                          powinno co najmniej to X wydać na wychowanie następnego pokolenia.
                          Jeśli wyda 1/2 X to dla mnie znaczy, że 1/2 X przywłaszczyło sobie (okradło
                          nowe pokolenie)
                          Jeśli wyda 2X to zaś znaczy że wydało więcej (poświęciło się) nowemu pokoleniu.
                          To z tego rozumowania wynikają następne-by społeczeństwo wydało X to każdy
                          przedstawiciel społeczeństwa powinien oddać swoje a-suma a daje bowiem X. Kto
                          nie zwraca swoje a jest złodziejem okradającym dziecko z nowego pokolenia.
                          Nie może jednak być takiej sytuacji że społeczeństwo zwraca 1/2 X A 70 % tego
                          społeczeństwa pomaga dzieciom.
                          Dzieciom nie jest potrzebna pomoc-to również konsekwencja tego rozumowania.
                          Dzieciom wystarczy jak nie będzie okradane.
                          Społeczeństwo które nic nie zwróci następnym dzieciom zostanie największym
                          złodziejem!

                          • kati1973 Re: P.S. 25.07.05, 08:47
                            Kto powiedzial ze zwracac rodzicom

                            Zgodnie z prawem dziecko, jest winne opieke rodzicom na starosc (dlatego ze TO
                            RODZINA), a ty tej opieki chcesz pozbawic, bo chcesz okrasc z pieniedzy, ktore
                            dziecko powinno lozyc na rodzica z powodu twoich problemow z antykoncepcja
                            wczesniej a teraz z powodu braku wyobrazni, Masz problemy z wyzywieniem i
                            wychowaniem potomstwa i domagasz sie cudzych pieniedzy
                            Pozbawisz chorych starych rodzicow bez srodkow do zycia ktore moglyby i maja w
                            obowiazku dac dzieci bo chcesz wychowac cudze dzieci !

                            a poza ty twoja teoria jest chora wiekszosc rodzin ma dzieci i rodziny i na nie
                            lozy, rodzin bezdzietnych i kawalerow jest malo wiec znowu ci zabraknie kasy i
                            skad ja wezmiesz???
                            a zapomnialam inne dzieci maja umrzec :))) wg ciebie
                      • pooh5 zzzzzzzzzzzzzzzzzzzz 25.07.05, 08:46
                        Rodzice wychowali mnie, gdyż był to ich obowiązek ze względu na mnie, a nie ze
                        względu na to, że sami byli wychowywani.
                        Mnie się opieka należała, gdyż ja rodziców nie prosiłem, aby mnie zrobili,
                        tylko oni mnie chcieli (tak można odpowiedzieć rodzicom, którzy domagają
                        się "wdzięczności").
                • kleopatryx Re: powiem ci coś w tajemnicy 26.07.05, 22:37
                  Ton i logika twojej wypowiedzi brzmią jak po odstawieniu środka o nazwie
                  anafranil. Łyknij sobie (po konsultacji ze swoim lekarzem) i od razu wszystko
                  stanie sie dla ciebie bardziej poukładane.
                  Ze schizami niestety jest tak, że leki dobrze na nie działają, wtedy pacjent
                  czuje się bogiem i odstawia tabletki. Efekty tego można obserwować na forum.
                  Gdyby można było pisać pracę magisterską z medycyny to byłby to mój konik.
    • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: 82.177.166.* 23.07.05, 09:17
      Jak zmieniał się w Polsce ustrój, pisano uczciwi klęli w żywe oczy a
      dziecioroby i nygusi chwalili system- Gazeta Zielonogórska. Jeśli stać cię na
      dziecko albo troje, proszę bardzo, jeśli zapewnisz mu mieszkanie, szkołę,
      studia nie mam nic przeciw twoim pociechom, jeśli jednak myślisz że państwo
      miłosierne będzie twoje dziatki dotować z mojego tzw. podatku bykowego to ja
      dziękuję za tak zakamuflowany komunizm. Von z taką polityką'- Najwyższy Czas-
      tak homo pojmował sprawiedliwość! Tak nowoczesny gangster okrada dzieci.
      Jeśli cała ludzkość wpadnie na pomysł aby nie mieć Np. Przez 50 lat dzieci to
      będzie żyła lepiej bo nie będzie nikt zwracał kosztów swojego wychowania
      następnym dzieciom a te pieniądze można przeznaczyć na uciechy. Taka możliwość
      istnieje . Ta ludzkość zostanie jednak największym złodziejem bo nie zwróci
      tych kosztów swojego
      wychowania.
      Kiedyś kobiety nie miały praw wyborczych a
      murzyni byli niewolnikami to mamy mam nadzieję za sobą. Największe jednak
      okradanie i poniżanie trwa nadal, to okradanie i poniżanie dzieci, które
      rzekomo wszyscy kochamy! Ot jak kochamy! Fakty i
      mity o "pomocy" społecznej źródłem powstawania zła Dziecko od urodzenia jest
      źle traktowane przez dorosłych i później musi się odwdzięczyć. Dużą
      niesprawiedliwością byłoby gdyby z okradanych dzieci wyrastali dobrzy
      ludzie. Społeczeństwo traktuje
      dzieci jak przyszłych darmozjadów o czym świadczy udzielanie im "pomocy". Kto
      traktuje dziecko jak przyszłego przeciętnego pracownika ten wie że przeciętny
      nie potrzebuje pomocy. Jeśli dziecko nie ma co jeść to dowód że je ktoś okrada
      i to wbrew pozorom nie rodzice a ci gangsterzy co dzieci nie mają. Jest
      Polska, w której żyją dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę
      że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary
      z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która
      ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy
      przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25
      lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50
      lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i
      trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego
      z dowolnego pokolenia tej rodziny . w wieku 0-25 lat przypada na niego
      2/3*25*12=200 średnich. w wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. emerytura to
      2/3*25*1`2=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich!! Przedstawiciel
      drugiej rodziny. w wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich. 25-50 lat
      2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich
      płac. Różnica więc 160 średnich*2500 zł=400 000 zł.(za taką samą pracę-co na to
      prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie dla
      całej rodziny z dziesięciorgiem dzieci mamy (jeśli dziesięcioro dzieci i ich
      rodzice zarobią średnią krajową) że reszta społeczeństwa okrada tą rodzinę na
      kwotę, która w różnicy daje 9 000000 zł.(gangsterzy są przekonani że ich
      podatki idą na pomoc dzieciom-rozumowanie wynika z błędnego założenia że te
      dzieci nie będą płaciły podatków) Przy tych rozważaniach nie brałem pracy przy
      dzieciach pod uwagę. Głównym punktem ekonomii wynikającym z tych rozważań to,
      że kto nie zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom z następnego pokolenia
      jest złodziejem okradającym te dzieci! Dla zachowania sprawiedliwości te dzieci
      muszą się odwdzięczać. Wasze rodziny nie zostałyby patologicznymi, źle
      wykształconymi gdyby je tak okraść? Później za swoje okradanie wymierzamy
      okradanym karę śmierci. To, że ktoś nie może mieć dzieci to także jeszcze nie
      powód by okradać tych co mogą je mieć! Dorosły człowiek powinien zwracać koszty
      swojego wychowania nie rodzicom lecz następnym dzieciom (tak zrobili jego
      rodzice) Jeśli nie chce lub nie może mieć dzieci to powinien te koszty zwrócić
      innym dzieciom. Zwolnieni z tych opłat mogą być tylko ci co nie mogą pracować
      lub nie mają pracy. Te koszty to 250 000 zł.(szacunkowo w warunkach polskich)
      Takie rozumowanie wynika ze zwykłej uczciwości, którą poniżej przedstawiam.
      Każdy człowiek powinien zapracować na całe swoje życie tzn. od zera do śmierci.
      Za okres dzieciństwa np. od 0 do 23 lat otrzymuje on na wychowanie od rodziców,
      dziadków, domu dziecka itp. i właśnie to co od kogoś otrzymał później musi
      zwrócić następnym dzieciom lub wpłacić do "puli" z przeznaczeniem na te dzieci.
      Kto tych kosztów nie zwraca jest złodziejem okradającym dzieci z nowego
      pokolenia. Przy czym nie idzie tu o sprawiedliwość, która zawsze jest constans-
      tylu jest w społeczeństwie bandytów, alkoholików, narkomanów morderców itp. na
      ilu to społeczeństwo zasługuje. Ja tylko wskazuję zgodnie ze zwykłą matematyką,
      że dzieci są okradane Najlepiej to co tu piszę sprawdzić robiąc takie
      założenie, że wszyscy ludzie są równi i wykonują jednakową pracę i dla takiego
      założenia które jest mocno uproszczone przyjąć płace. Kto tego nie potrafi
      zrobić prawidłowo(nikt się nie zgłosił) niech nie marzy że potrafi to zrobić w
      społeczeństwie, w którym ludzie są różni. To tak jak mówić o matematyce bez
      ustalonych zasad! Pomoc dzieciom zaś to ich poniżanie . Kto dzieciom "pomaga"
      daje tym dowód że traktuje dzieci jak przyszłych darmozjadów (wszak przeciętnym
      nikt nie może pomóc-cudów nie ma) Każdy dorosły był dzieckiem i
      otrzymywał "pomoc" od innych. Obowiązkiem dorosłego jest tą "pomoc" zwrócić
      następnym dzieciom, ten obowiązek to normalna ekonomia i ta zwykła uczciwość.
      Opłaty na emerytury są zrozumiałe, ale zwrot za okres dzieciństwa już nie.
      Pomoc dzieciom udzielana przez tych co nie rozumieją swego błędu powoduje że ci
      co dzieci okradają mogą śmiało zwiększyć kwoty okradania. Owsiaki, caritasy,
      zwracają raptem po 100 zł i myślą że należy im się nagroda za dobroć. 70 %
      Polaków "pomaga" dzieciom, to ci dopiero gangsterska afera ! Jakiej ekonomii,
      rachunków, prawa uczą w naszych szkołach ? Pomoc nie jest potrzebna, to
      normalna ekonomia jest potrzebna. 1. Dla dzieci
      jestem komunistą, uważam że im wszystkim bez wyjątku należą się pieniądze od
      wszystkich dorosłych, bez łaski, bo to matematycznie pieniądze tych dzieci a na
      pewno dzieci nie potrzebują "pomocy" np. W.O.Ś.P.-TO PONIŻANIE DZIECI. Nie
      powinno być tak, że dorośli przyznają z ich pieniędzy im zasiłki rodzinne boś
      biedny, stypendia boś zdolny, pomoc boś ładny itd. Wszystkie te organizacje to
      NIEPOTRZEBNE IDIOTYZMY. Zamiast dzieciom pomagać należy przestać dzieci
      okradać . 2. Dla dorosłych jestem
      kapitalistą, uważam, że każdy dorosły musi zwrócić koszty swojego wychowania (
      za okres dzieciństwa ) zapracować na życie dojrzałe i odłożyć na emeryturę. Kto
      tego nie zrobi jest złodziejem okradającym dzieci z punktu pierwszego. Uważam,
      że Ktoś ten świat tak stworzył, by sprawiedliwość zawsze była constans. Dlatego
      nie idzie tu o sprawiedliwość. Wielką niesprawiedliwością byłoby jednak, gdyby
      z okradanych dzieci wyrastali dobrzy ludzie! Dlatego ci co są za karą śmierci
      dowodzą że nie znają się na ekonomii. Jeśli traktuje
      się dziecko jak przyszłego darmozjada to darmozjada się otrzymuje. Nikt nie
      jest tak mądry aby potrafił nie kraść, ale co już znamy możemy prostować dla
      własnego dobra! Nie boję się, że mój ojciec który był
      dziesiątym dzieckiem sam również wychował dziesięcioro dzieci przegra przed
      Bogiem konkurencję nawet z takimi ludźmi jak Maksymilian Kolbe, nie mówiąc o
      tych co mu pomagali' co go dotowali'!



      • agalea [...] 23.07.05, 10:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • robertmar1 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 23.07.05, 11:08
        Polubu,
        Nie truj, że wszystkie dzieci są nasze, bo nie są. Moje nie jest żadne, ale
        gdybym miał jakiekolwiek, to bym je wychował (bezinteresownie) i tak chyba
        powinno być. Dzieci się ma na własną odpowiedzialność, tak było od wieków i tak
        ma być w dalszym ciągu.
        • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: 82.177.166.* 23.07.05, 11:20
          Ty się nie martw o dziecko, dziecko ma ręce nogi i głowę jak Ty to dlaczego ty
          masz mu cokolwiek dawać? Ty tylko zadbaj byś tego dziecka nie okradał!
          • Gość: Biś [...] IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.05, 12:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • robertmar1 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 23.07.05, 12:09
            Powiedz mi wreszcie, co ciężkiej choroby, jak mogę okraść dziecko, któremu nie
            zabieram pieniędzy!
            • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: 82.177.166.* 23.07.05, 13:55
              Ty nie okradniesz nikogo jak na siebie zapracujesz ale aby na siebie zapracować
              musisz zapracować na wszystkie swoje oresy: dzieciństwo,wiek dojrzały,
              emerytura-jeśli na któryś z tych okresów nie zapracujesz a z niego skorzystasz
              to znaczy że ktoś inny na Ciebie musiał zapracować na ten okres. Ty możesz
              uważać, że to rodzice lecz nie jest to prawdą, rodzice bowiem Ci oddali. Prawda
              więc jest taka że to dzieci z nowego pokolenia finasują Ciebie obniżając swój
              poziom życia.
              • robertmar1 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 23.07.05, 19:57
                Polubu, umówmy się: jak mi państwo odda choćby połowę moich podatków, to wtedy
                pomyślę nad tym by zwracać te koszty (choć nadal nie wiem komu).
            • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 16:21
              To proste jest. Całe społeczeństwo może umówić się, że nie będzie karmić przez
              50 lat dzieci które się od jutra będą rodzić. Społeczeństwo to będzie żyło na
              wyższym poziomie bo nie wyda na szkoły, przedszkola wyżywienie i wychowanie
              tych dzieci.
              Nie wiem jak Ty-daj odpowiedź, ale ja całe to społeczeństwo będę uważał za
              złodziei którzy okradli dzieci z nowego pokolenia!
        • Gość: polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: 82.177.166.* 23.07.05, 16:12
          Tak jednak nie było od wieków. Kiedyś bezpłodni musieli i zwracali dzieciom z
          liczniejszych rodzin koszty własnego wychowania by te opiekowały się nimi na
          starość. Teraz gangsterzy emerytury powprowadzali i jakieś hospicja i tym
          sposobem okradają dzieci a narzekają na terroryzm i przyczyn jego nie mogą
          dojść.
          Każde społeczeństwo ma takich bandytów na jakich zasługuje a to jest jedyna
          sprawiedliwość bo boska i człowiek jej nie może zmienić.
          Ty nie musisz być bezinteresowny Ty wystarczy jak tylko na siebie zapracujesz.
          Nie okradaj a na pewno kary śmierci nie będziesz się domagał!
    • Gość: Bią Do admina......... IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.05, 16:58
      Przepraszam bardzo, dlaczego mój post został usunięty????????????? Nie było w
      nim nic obraźliwego! No dlaczego?????
      W takim razie powinniście usunąc wszystkie posty polubu, bo obraża innych
      nazywając ich złodziejami!!!!!!!!!!!
      • Gość: polubu Re: Do admina......... IP: 82.177.166.* 23.07.05, 23:18
        Zaproponuj nazwę dla tych co okradają dzieci na 250000 zł a rozgłaszają wszem i
        wobec że dzieciom pomagają.
        Prawda nie może obrażać!
        • Gość: Biś . IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.05, 14:06
          NIKT NIE OKRADA ŻADNYCH DZIECI !!!!!!!!!1
          A nazwę to ja mogę zaproponować dla Ciebie.. ale admin i tak wykasuje. Masz z
          nim układ, że Ty możesz pisać pierdoły i obrażać, a Tobie nie można zadać
          prostego pytania?
          • Gość: polubu Re: . IP: 82.177.166.* 24.07.05, 14:18
            To pewno pierwszy raz bo na innym forum kasowano mi 40 % postów a pisałem to
            samo.
            • elizabeth7 Re: . 25.07.05, 00:09
              Uwazam ze w ogole nie potrzebujemy takiej ilosci ludzi jak kiedys.Dawniej
              liczyla sie sila robocza i ludzi nawet do obslugi innych ludzi potrzeba bylo
              wielu.Dzisiaj w kazdym kraju /poza socjalistycznymi gdzie sztucznie utrzymywane
              jest bezrobocie zerowe/ panuje wieksze lub mniejsze bezrobocie a w niektorych
              ogromne. Ogranicza sie tydzien pracy do 5 a nawet 4 dni po to by podzielic
              jakos prace. Czlowiek sam odklada pieniadze na emeryture i nie potrzebuje stada
              dzieci by go na stare lata utrzymaly jesli przezyja. Strach przed mala iloscia
              dzieci wynika raczej z tego ze biali boja sie tego ze na swiecie stana sie
              mniejszoscia.
              Wymyslanie piredol typu oddawac co sie dostalo z dzicinstwa jest dziwacznym
              pomyslem, najczesciej ludzie oddaja sposob wychowania czyli w Polsce lanie
              dzieci i ponizanie ich. Najpierw powinno sie nauczyc czlowieka szacunku do
              innego czlowieka, do dziecka a potem mozna gledzic o pieniadzach.Nie szacunek
              za pomoca jakis wyimaginowanych praw zrownanych z doroslymi bo to bzdura -jesli
              wszyscy maja miec takie same prawa to ja chce miec immunitet,paszport
              dyplomatyczny,stanowiska prezesa duzej spolki energetycznej bo uwazam sie za
              dyskryminowana.
              Ja wielodzitnym rodzinom niemobilnym odbieralaby dzieci jesli "naklepali" ich
              stadko a nie potrafia ich utrzymac.Znalezliby sie ludzie chetni do
              zaopiekowania sie lub adopcji. Jesli ktos ma takie pomysly ze jesli naklepal
              dzieci to inni powinni jego dzieciom oddac to co dostali od wlasnych rodzicow
              to ja bym go w pierwszej kolejnosci wysterylizowala bo wychowuje bandytow z
              roszczeniowa postawa. Bandytami nie sa ludzie z wielodzietnych lub
              malodzietnych rodzin ale z toksycznych gdzie wlasnie od malego wlasnemu dziecku
              pieprzy sie ze nalezy mu sie od sasiada,od panstwa i to ze w domu bida z nedza
              wynika z tego ze byli zawsze okradani a nie ze byli nierobami dle za to
              dziciorobami.
              Moze zrobilabym jak w Chinach -z tym ze pozwolilabym maksymalnie na dwojke
              dzieci. Potem sterylizacja. A zlodziejowi i bandycie wystrylizowalabym
              obowiazkowo cala rodzinke wzdluz i wszez bo i nic z takich dobrego nie bedzie.
              • Gość: polubu Re: . IP: 82.177.166.* 25.07.05, 05:36
                Nie "dasz" dziecku jeść i pić nie dziw się że zmarło bo to zasada podstawowej
                ekonomii.
                "Dasz" mu tylko jeść i pić nie dziw się, że jest bandytą.
                Liczba dzieci nie ma wpływu na ich okradanie.
                Może jako jedyny jestem wdzięczny bandytom i terrorystom za wymierzanie
                sprawiedliwości (żeby jeszcze umieli wymierzać ją kretynkom-a może jednak
                umieją?))
                • elizabeth7 Re: . 25.07.05, 09:40
                  Wlasciwie to racja, terrorysta to taki egzemplarz ktoremu jak tobie sie nalezy.
                  Klepia dzieci z dziada pradziada w przekonaniu ze inni powinni im dac na dzieci
                  a Bog jakos ich omija. dorabiają sobie teorie z Bogiem w tle (niby to bronia
                  jakiejs religi) a wlasciwie chodzi o opedzlowanie innych. Powyzej drugiego
                  dzicka facetow nalezy sterylizowac. Glupich sterylizowac znim beda mieli nawet
                  ta dwoojke.Takich co maja ogromne rodziny z pokolenia na pokolenie i wyrobione
                  zdanie na temat 'okradania' ich przez innych sterylizowac powinni hurtem
                  prewencyjnie w ramach walki z terroryzmem. Dojdzie do tego jestem pewna:)))
          • polubu Re: . 25.07.05, 16:12
            Gdybym napisał, że ci co pobierają emeryturę a na nią nie pracowali to
            złodzieje-to też będziesz czuł się obrażony?
            • Gość: Biś Re: . IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.05, 17:18
              A kto dostaje emeryturę jeśli wcześniej nie pracował??????

    • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 09:47
      masz cos kiepska pamiec bo ciagle powtarzasz to samo :))

      nie umiesz nic innego
      ile razy mozna powtarzac te same slogany :)

      toc badz choc odrobine kreatywny

      bo ci zaczne liczyc Matematecznie ile razy juz powtorzyles to samo zdanie :)
      • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 15:55
        Walkę ze skutkami zostawiam idiotom, mnie interesują tylko przyczyny a
        najważniejsza z nich to okradanie dzieci dlatego będę powtarzał i powtarzam tą
        niezrozumiałą prawdę.
        Jakoś nikt nie potrafi mi udowodnić że to nieprawda tylko słyszę nic nie
        znaczące odpowiedzi jak Twoja.
        Nie wystarczy udowodnić wam że okradacie, wy wiecie swoje że są równi i
        równiejsi.

        Jest Polska, w której żyją dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę
        że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary
        z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która
        ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy
        przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25
        lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50
        lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i
        trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego
        z dowolnego pokolenia tej rodziny . W wieku 0-25 lat przypada na niego
        2/3*25*12=200 średnich. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. Emerytura to
        2/3*25*1`2=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich!! Przedstawiciel
        drugiej rodziny. W wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich. 25-50 lat
        2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich
        płac. Różnica więc 160 średnich*2500 zł=400 000 zł.(za taką samą pracę-co na to
        prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie dla
        całej rodziny z dziesięciorgiem dzieci mamy (jeśli dziesięcioro dzieci i ich
        rodzice zarobią średnią krajową) że reszta społeczeństwa okrada tą rodzinę na
        kwotę, która w różnicy daje 9 000000 zł. Wy oczywiście dajecie przykład rodziny
        patologicznej i na jej przykładzie uczycie „normalnej” ekonomii!

        Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
        dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
        to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł a następnie dziecko to będzie
        przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy?
        1.jeśli prawdą jest że mu pomogliśmy to czy prawdą jest że jesteśmy
        nieprzeciętni?(skoro on tylko przeciętny)
        2.jeśli sam na siebie zapracował to, co jest z tą naszą ekonomią?(czyje to tak
        naprawdę pieniądze wydaliśmy na pomoc dla niego?)
        Czy może prawdą jest to, że człowiek nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam
        na siebie zapracować?
        Tak, więc twierdzę, kto dzieciom pomaga ten je poniża i nie nagrody doczeka,
        lecz kary.
        Moglibyśmy w kilka pokoleń zlikwidować wszystkie więzienia, ale nam się nie
        chce bo wydaje się nam , że jak pomagamy to dobrymi ludźmi jesteśmy!


        Według normalnej ekonomii dziecko to samo na siebie zapracowało skoro było
        przeciętne ale wy jesteście w stanie to pojąć dopiero jak wszystkie dzieci będą
        znajdowane na śmietnikach.(z tym zrozumieniem przez was pewno i tak
        przesadziłem)
        • Gość: Biś Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.05, 17:19
          Okradać można tylko kogoś kto coś posiada! Dzieci nie mają nic i obowiązkiem
          rodziców jest im to zapewnić!
          • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 17:55
            Jak ktoś kogo okradamy od urodzenia może coś mieć!
            • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 18:15
              Dla mnie facet ktory naklepal dzieci a nie potrafi ich utrzymac jest
              zaprzeczeniem rodzicielstwa. Taki ktory chcialby zabrac cudze na utrzymanie
              wlasnych dzici jest gorszy niz prostytutka bo nie dosc ze z ciupciania chce zyc
              to jeszcze ani robic tego dobrze ani systematycznie ani za pieniadze. Taki co
              straszy bandytyzmem i terrorem i chcialby to zalatwic ustawowo do tego jest
              tchorzem. Siegnalby po cudze ale nie wlasnymi rekami. Rodziny takich jak ty
              powinni kastrowac wszez i wzdluz bo to zaraza.
              • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 20:00
                Każdy człowiek powinien tylko na siebie zapracować i to wystarczy. Nikt nie
                musi pracować na dziecko lub pomagać dziecku bo dziecko to też człowiek!
                Prosta lecz nieznana zasada ekonomii leżąca u źródeł Waszej niewiedzy i
                powodująca Wasze wieczne zdziwienia!

                Tylko durny człowiek uważa że facet który naklepał setkę dzieci musi być sto
                razy wydajniejszy od homoseksualisty jak taki "głupi"
                Zgadłem?
                • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 25.07.05, 20:20
                  OKO !!! Nie rozumiesz nawet tego co czytasz. Obawiam sie ze nie rozumiesz nawet
                  tego co sam piszesz bo powtarzasz to bezdurno jak mantre.
                  Facet od klepania dzieci jest wydajniejszy od homoseksualisty ale w klepaniu
                  dzieci, biedy i wysuwaniu roszczen w stosunku do innych. Dlatego jest gorszy od
                  postytutki bo na siebie nie zarobi a z uprawianie /moze i sporadycznego/ seksu
                  chce zyc. Oczywiscie pod prestekstem ze inni powinni "oddac" jego dzieciom to
                  co dostali od swoich rodzicow. On nie chce bron boze pomagania -jemu sie
                  NALEZY. I to nie na niego ale jego dzieciom. Ubranie tego w takie prodzieciece
                  i prorodzinne haselka nic nie daje, to jest uprawnianie zebractwa i wyciaganie
                  reki. Sterylizacja jest moim zdaniem metoda ze wszech miar humanitarna.
                  Usypianie w ostatecznosci i to moze na razie tylko tych wykazujacych skrajna
                  glupote przy sporej pazernosci.
                  • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 09:57
                    elizabeth ja zrozumialam :)
                    sie nasmialam :)

                    i wiesz to ze nie zrozumial to nic nie zrobisz na ten poziom

                    najwazniejsze ze reszta ma zabawe z jego glupoty :)
                    • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 00:17
                      W mojej teorii nie wiedze niczego smiesznego. Dam glowe ze znajde tysiace razy
                      wiecej zwolennikow wystrylizowania takich z pogladami na temat "okradania" niz
                      zwoleennikow teorii okradnia czyli "oddawania" wielodzietnym :))))
        • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 10:03
          nie znaczace wypowiedzi moje

          wiesz ale inteligentny czlowiek przynajmniej by sie zastanowil czemu az tylu
          ludzi mowi cos innego
          poza tym nie odpowiedziales na zaden z moich argumentow nie chce mi sie juz
          powtarzac przeczytaj wyzaej (jak umiesz:))

          przypominasz mi Hitlera on tez krzyczal swoje slogany puste bez tresci i sensu

          ty chcez mordowac dzieci dla rownowagi
          a on zagazowac zydow

          dla mnie jestes chorym potencjalnie niebezpicznym czlowiek ktory potrzebuje
          pomocy Twoje chore wizje sugeruja ze masz problem z psychika - powazna rada
          udaj do sie do lekarza






          • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 16:09
            Inteligencja to nie klepanie tego co mówią wszyscy, chyba że mamy na myśli
            inteligentnych inaczej.
            Ja "chcę mordować" tylko 999 a jednemu oddać koszty swojego wychowania a
            Ty "chcesz mordować" wszystkie bo nawet nie chce Ci się zwracać co jesteś winna
            jednemu dziecku.
            Pewno masz zdrową psychikę i nadajesz się do udzielania pomocy!
            • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 21:20
              NO to geniuszu cie zlapalam :) Wymyslasz banialuki i gadasz bzdury :)

              jakbys czytal uwazniej moje posty to bys wiedzial ze

              jezeli widze glodne dziecko pomagam (pisalam o kupowaniu posilkow) i tu juz nie
              zdgadza sie twoja teoria ze chce pomordowac wszystkie

              pisalam ze mam dziecko wiec ekonomisto znowu sobie odejmij jedno :)

              Co do tego kto jest odpowiedzialny za zycie swoich dzieci tez juz sie
              wypowiadalam :) wiec wychodzi na zero :)

              Cienias :)
              • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 22:58
                No to straciłem czas poświęcony Tobie. Jesteśmy w punkcie wyjścia.
                "Pomagasz" może według swego rozumku bo normalnie pomagać może tylko ten kto
                najpierw na siebie zapracował czyli zwrócił za swoje dzieciństwo.
                Kto za siebie nie zwrócił to nie tylko że nie pomógł dzieciom to jeszcze je
                okradł.
                Jeszcze jedną podstawową prawdę ekonomiczną Ci przekażę: wędkę dawaj tym co
                mają wolne ręce nigdy tym co pracują od ciebie więcej!
                • po_godzinach Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 26.07.05, 23:10
                  Jak pracują, to juz maja wędkę i nie potrzeba im dawać.
                • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 00:13
                  > Jeszcze jedną podstawową prawdę ekonomiczną Ci przekażę: wędkę dawaj tym co
                  > mają wolne ręce nigdy tym co pracują od ciebie więcej!

                  Cos ci sie teoria rozsypuje albo kurs pomylil bo powinienes napisac "oddawaj" a
                  nie dawaj bo przeciez jak ktos zostal okradziony to logiczne ze dlatego nie ma
                  wedki bo zostal okradziony i jakby nie zostal okradziony to by wedke mial.
                  Uwazaj bo juz sie gubisz.
                  • po_godzinach Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 00:18
                    No właśnie - wszak jak dajesz, to upokarzasz.
                    • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 00:51
                      A ten ostatni kurs jak widac to jakas aktywizacja zawodowa albo pomoc
                      spoleczna. Nie wykluczam rowniez bogatego oczytania prasa brukowa :)
                      • po_godzinach Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 01:02
                        Zastanawiający jest brak jakichkolwiek ludzkich uczuć u polubu. Tylko kasa -
                        jako jedyna wartość i więź między rodzicami i dziećmi. Przykre.
                        • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 05:23
                          Nie kradnij, prawda że to takie nieludzkie?
                          • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 15:43
                            Nie mow falszywegos swiadectwa przeciw blizniemu swemu, prawda,ze to
                            nieludzkie?
                            Nie pozadaj zadnej rzeczy ktora jego jest, prawda,ze to nieludzkie?
                  • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 05:50
                    Ci co mówią prawdę nie dbają o teorie one się muszą same poukładać.
                    Jeśli ktoś nic nie robi to matematycznie może otrzymać pomoc ale nie ten kto
                    łowi na dwie wędki.
                    Dają głównie ci co o tym nie mówią bo nie wiedzą ci co mówią, że dają to pewne
                    że okradają.
                    Z moich wypowiedzi wyraźnie wynika że dziecku nikt nie może pomóc bo to jest
                    matematycznie niemożliwe.
                    Tematu pomocy dorosłym jeszcze nie poruszyłem.
                    • elizabeth7 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 15:47
                      Nie istenieje cos takiego jak pomoc matematyczna, matematycznie to mozna tylko
                      zreukowac wyciagajacych reke.I dojdzie do tego.Oj bedzie matematyczna
                      redukcja,oj bedzie.
                • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 09:06
                  Pomagasz" może według swego rozumku bo normalnie pomagać może tylko ten kto
                  > najpierw na siebie zapracował czyli zwrócił za swoje dzieciństwo.
                  No to wroc dziecko dziecko do postu poprzedniego i przeczytaj ze mam DZIECKO
                  czyli wedlug twoich obliczen juz zwracam za dziecinstwo

                  No ty jak zwykle nie umiesz czytac Czy Ty jestes taki MNIEJ ROZUMNY (wiadfamo
                  jakie slowo uzyc na g :)) czy tylko udajesz

                  NO z takim wolno myslacym (musze delkatnie bo mi admin usunie watek ) nigdy
                  jeszcze nie rozmawialam

                  wędkę dawaj tym co
                  > mają wolne ręce nigdy tym co pracują od ciebie więcej!
                  a zktorej to ekonomii ta prawda poprosze o nazwsizko autora :)
                  smieszny czlowiek :_)

                  Tak wiec znowu ci sie walnela ekonomia tak sie skalda ze podstwa w ekonomii to
                  myslec troche - taka prawde ci sprzedam :)
                  • polubu Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 27.07.05, 16:05
                    > a zktorej to ekonomii ta prawda poprosze o nazwsizko autora :)
                    Einsteina się nie pyta czy coś na temat czytał, Einsteina się słucha.
                    Że zwracasz za dzieciństwo mógłbym się zgodzić do takiej zgody brakuje mi
                    jednak informacji czy sama wychowujesz to dziecko, jeśli z kimś to tylko
                    chwalisz się, że zwracasz.
                    To że zwracasz nie jest równoznaczne z tym że zwróciłaś.
                    Powtórzę więc pomagać może tylko ten kto zwrócił.(uczciwy takiej oceny nie
                    będzie miał nigdy) to jest jasne dla średnionormalnych.
                    • Gość: 3com Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:43
                      jestes nowym wcieleniem Einsteina?
                    • kati1973 Re: Nie poniżaj dzieci pomagając. 28.07.05, 09:01
                      wychowuje jeszcze psa i zolwia czy twoja ekonomia

                      psa przygarnelam ze schronska :)))

                      kto mi za to zwroci pieniadze //buu


                      ps no i podaj w koncu to zrodlo zrodlo :) Chetnie POSLUCHAM

                      a tak na marginesie zamierzam miec duzo dzieci
                      a i oczywiscie sama je wychowidzic wyzywic bo wstyd bylo mi brac cudze
                      pieniadze, to sie nazywa godnosc :)
    • Gość: Ania Kati1973........... IP: *.tele2.pl 27.07.05, 09:27
      .... że też masz cierpliowśc i siłę dyskutować z tym półgłówkiem. Podziwiam.
      • kati1973 Re: Kati1973........... 27.07.05, 09:45
        wiesz co ale bardzo bawi :)

        i ja twarda jestem, poczekam i sie doczekam :)
        • yoma Re: Kati1973........... 27.07.05, 15:56
          Nic z tego nie będzie, bromu dzisiaj wziął.

          Czy maszyna może wziąć bromu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka