jo.walker
03.09.02, 11:45
Jeśli ktoś z was zna jakiś sposób na rozwydrzonych sąsiadów, to proszę dajcie
znać.
Piętro wyżej mieszkało nade mną małżeństwo. Docierali sie ze 3 lata.
Njczęściej użwyanym słowem było k....a!! przynajmniej ze 100 razy dziennie.
Bójki, rzucanie meblami, trzaskanie drzwiami itd. Mamy bardzo akustyczne
mieszkanie, słychać każdy podniesiony głos. No cóż: doszliśmy do wniosku, że
młode małżeństwo musi się dotrzeć... Dotarło się i wyprowadziło, wynajmując
mieszkanie jeszcze głośniejszym lokatorom. Od lipca non-stop techno, a
ostatnio obowiązkowo na pełny gaz od 3 w nocy. Mam wrażenie jakby od lipca
zacięła im się płyta i tak zostało... Policja pomaga na 1 wieczór. mam złożyć
na komendzie stałe zlecenie?????????
Co robic???????