Dodaj do ulubionych

Myshy piesn zalosna

19.10.05, 13:17
Cisza taka...
nie ma Raka
ni Owcarka,
chociaz parka
z nich wesola.
Bryze wola
smutna Ania,
do spiewania
nas zaprasza.
Linka nasza
tez uciekla....
Raczka spiekla
mysha szara
mysli... moze wroca zaraz?
Jak nie wroca, to do nory
pojde sobie, bo humory
mam paskudne.
Forum zawsze takie ludne
dzisiaj wielka pustka zionie,
jak skrzyneczki na balkonie,
kiedy kwiaty z nich wyjeli -
tuz przed zima. Do niedzieli
moze wroca nasze zguby?
i na forum znow zagosci
smiech, pogwarki i radosci
co niemiara.... moze, moze,
ale teraz mysh nieboze
siedzi wielce zasmucona
z... naleweczka - moze ona
humor zmieni biednej myshy?
na dodatek gdy uslyszy
o tym Raczek, to przybiegnie,
niechby wspak -
bo nalewke lubi Rak!
Obserwuj wątek
    • rak-pustelnik Re: Myshy piesn zalosna 19.10.05, 19:11
      Witaj Myszo! Zleź ze swojego ogona, to przestaniesz piać tak żałośnie! Nie było
      mnie, bo pojechałem wczoraj na działkę zabezpieczyć wodociąg przed
      zapowiadanymi przymrozkami. Zostałem na noc, bo wykończyłem zapasy piwa, żeby
      nie zamarzło i nie popękało. Wróciłem przed chwilą, a tu znajduję takie treny!
      Tubylec
      • annah11 Re: Myshy piesn zalosna 19.10.05, 23:21
        Witaj Tubylcu, nie smuc sie Myszo
        Niech inni Twoich smutkow
        nie slysza.
        • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 14:46
          Droga Aniu, dobra rada,
          teraz wstydzic sie wypada,
          ze swe smutki tak wywleka
          mysha szara, a nie czeka
          usmiechnieta i wesola
          na Owcarka... i wciaz wola
          tego Raka swawolnika,
          co nam z forum gdzies umyka.
          Moze gdzies za Bryza lata
          na skraj, lub na koniec swiata,
          moze uciekl na dzialeczki
          od kochanej swej Zoneczki,
          aby wypic beczke piwa -
          teraz glowa mu sie kiwa
          i nie moze ruszyc noga
          i wciaz wita sie z podloga.

          Takie to sa skutki picia
          naleweczki oraz piwa,
          brzuchem siega do powaly
          skoltunila mu sie grzywa
          i wolania juz nie slyszy
          ani Ani, ani myshy.

          Rzuc Tubylcu te procenty,
          z nami bedziesz wniebowziety -
          Ania, mysha i Owcarek
          Linka, Bryza takze, pare
          slow Ci milych szepna w uszko
          az podskoczy Twe serduszko!!!!!!!







    • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 16:58
      Jestem, jestem, Mysecko! Chociaz i jo - jako wies - mom dziś pewien powód do
      pieśni załosnyk, ale ... jestem! No i fto wie? Moze przyjdzie jesce cas, ze
      załość przemieni sie w radość? Hau!
      • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 17:24
        Musi nadejsc taki czas. Niektorzy radza pozytywnie myslec. Ale lepiej nie
        przekazywac tej rady ludziom, ktorzy wlasnie znalezli sie w tragicznej sytuacji
        i maja dola, bo moga sie nie na zarty zdenerwowac.
        • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 18:00
          Ale w jednej mądrej ksiązce cytołek, ze lo ludzi doświadconyk okrutnie bez los
          wazne jest nie ino to, coby im pomóc, ale tyz to, coby mieli blisko siebie
          kogoś zycliwego. Nawet jeśli ten zycliwy nie umie pomóc, to i tak dobrze, ze po
          prostu JEST. Hau!
          • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 18:25
            W ogole dobrze jest w zyciu miec kogos blisko. O tym, ze zyczliwego, to sie
            samo przez sie rozumie. Jesli mialby byc niezyczliwy, to lepiej byc
            pustelnikiem.
            • rak-pustelnik Re: Myshy piesn zalosna 20.10.05, 19:31
              No i włąśnie zaliczyłaś mnie do nieżyczliwych!
              Rak Pustelnik
              • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 12:16
                Ino cy Rak Pustelnik rzecywiście jest pustelnikiem? Po tym jak sie przekonołek,
                ze na Dzikim Zachodzie samotni traperzy wcale nie byli samotni (w rzecywistości
                działali w kilku-, kilkunasto-, a nawet kilkidziesięcioosobowyk grupak), to co
                do pustelnikowatości pustelników tyz zacąłek mieć wątpliwości. Hau!
                • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 13:48
                  Tubylec to jest taki eremita, u ktorego sciany eremu az pekaja od nadmiaru
                  spragnionych jego towarzystwa "duszyczek". Zwracam wszystkim uwage, ze
                  duszyczka jest wyrazem rodzaju zenskiego... :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 16:07
                    A więc nie tylko kazda baba mo w sobie coś z chłopa (konkretnie ziebro), ale
                    tyz kazdy chłop mo w sobie coś z baby - duse!!! Teroz rozumiem, cemu Jadam tak
                    łatwo pozwolił zabrać sobie jedno ziebro - skoro w zamian mioł dostać duse, to
                    wymiana sie opłaciła. Hau!
                    • mysha_b Re: Teroz z kolei jo znikom 21.10.05, 18:47
                      Cos mi sie wydaje, ze ta dusza w mezczyznie rosnie i rosnie w zastraszajacym
                      tempie, bo coraz wiecej w mezczyznach pierwiastka kobiecego. I to niestety nie
                      jest, dla nas kobitek, powod do radosci :(
                      • owcarek_podhalanski Re: Teroz z kolei jo znikom 22.10.05, 08:56
                        Cyli to dobrze kie przed poniom Owcarkowom zgrywom Johna Wayne'a, a nie Leosia
                        di Caprio? Hau!
                        • mysha_b Re: Teroz z kolei jo znikom 22.10.05, 18:44
                          Jak to?, a ja myslalam, ze Ty jesli juz kogos zgrywasz, to raczej Szarika,
                          albo, jesli juz chcemy byc na biezaco, to komisarza Rexa :)))
                          • owcarek_podhalanski Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 11:04
                            Niby przy nowym prezydencie do Szarika lepiej sie nie przyznawać. Ale co ja,
                            konformista? Hau!
                            • mysha_b Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 13:23
                              A ksiezyc tez zostanie uniewazniony? Bo nie dosyc, ze smial swiecic za komuny -
                              co prawda swiatlem odbitym, ale jednak - to na dodatek jeszcze komuchy zrobily
                              o nim film. Ale w takim razie nalezaloby uniewaznic Jacka i Placka, a co za tym
                              idzie takze artystow ich grajacych. Jak wszyscy, to wszyscy - jak mowi babcia w
                              pewnym dowcipie :)))
                              • owcarek_podhalanski Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 13:49
                                Zalezy jesce, fto był w tym duecie prowodyrem. Jo boce ino telo, ze Lech był
                                Jackiem, a Jarosław Plackiem.
                                A co to był za śpas o tej babci? Hau!
                                • mysha_b Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 14:31
                                  Prawde mowiac juz nie pamietam tej bajki.

                                  A oto kawal - cos dla Ciebie z uwagi na miejsce zdarzenia:

                                  Jedzie przez prerie dylizansem babcia z wnuczkiem i mnostwo innych osob plci
                                  obojga. Nagle banda na koniach zatrzymuje dylizans. Herszt bandy otwiera
                                  drzwiczki dylizansu i wrzeszczy - wszyscy wysiadac!!!!
                                  - a babcia tez?, pyta wnuczek
                                  Cicho badz smarkaczu, jak wszyscy to wszyscy, odpowiada herszt.
                                  I znowu herszt wrzeszczy - wszyscy oddawac pieniadze i kosztownosci!
                                  - a babcia tez?, pyta wnuczek
                                  Cicho badz smarkaczu, jak wszyscy to wszyscy, znowu odpowiada herszt.
                                  I znowu herszt - wszyscy rozbierac sie do naga.
                                  - a babcia tez?, pyta wnuczek
                                  Cicho badz smarkaczu, jak wszyscy to wszyscy - odpowiada babcia.
                                  • owcarek_podhalanski Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 14:48
                                    A to jo znom góralskom wersje. Jest ona na przykład na
                                    www.kapelabeskid.pl/humor_bacy.html
                                    i brzmi tak:

                                    W pierwszy dzień po ślubie wchodzi Franuś do kuchni, gdzie już czekają na niego
                                    ze śniadaniem świeżo poślubiona żonka i jej matka. Wali pięścią w stół i mówi:
                                    - Teroz to bedzie tak, jak jo bede kcioł!
                                    Żona:
                                    - O Jezu!
                                    Teściowa:
                                    - O Jezu!
                                    - Jo tu rzondze, jo tu teroz pon!
                                    Żona:
                                    - O Jezu!
                                    Teściowa:
                                    - O Jezu!
                                    - Piył bede gorzołke kielo bede kcioł i wte kie bede kcioł. Jo tu rzondze, jo
                                    tu teroz pon!
                                    - O Jezu!
                                    - O Jezu!
                                    - Do chałupy wracoł bede kie bede kcioł, jo tu teroz pon!
                                    - O Jezu!
                                    - O Jezu!
                                    - Robieł bede wte kie bede kcioł i kielo bede kcioł, jo tu teroz rzondze!
                                    - O Jezu!
                                    - O Jezu!
                                    - Do pościeli broł se bede roz żonke, a roz teściowom!
                                    Żona:
                                    - O Jezu!
                                    Teściowa:
                                    - On tu teroz rzondzi! On tu teroz pon!!!

                                    Hau!
                                    • mysha_b Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 15:32
                                      Tez dobre :)))))
                                      • owcarek_podhalanski Re: Teroz z kolei jo znikom 24.10.05, 15:37
                                        mysha_b napisała:

                                        > Tez dobre :)))))

                                        Co w tłumaceniu na góralski brzmi: tyz pikne!
                                        Hau!
                  • rak-pustelnik Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 19:05
                    Prawdę mówiąc mam w swej pustelni kilka żelazek z duszyczkami, a pustelnikiem
                    zwą mnie znajomi, bo wpadam w rozpacz na widok pustej butelki.
                    Tubylec
                    • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 21:56
                      Zaczynam sie o Ciebie martwic Tubylcu, bo skoro masz w pustelni kilka zelazek,
                      to stajesz sie lakomym kaskiem dla zlomiarzy. Moga Ci zrobic krzywde, aby
                      zdobyc te zelazka - tu nawet najbardziej zyczliwe i opiekuncze duszyczki nie
                      pomoga. No chyba ze ich ugoscisz, ale do tego jest potrzebna pelna butelka - i
                      to nie jedna! :)))
                    • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 22.10.05, 09:03
                      rak-pustelnik napisał:

                      > a pustelnikiem
                      > zwą mnie znajomi, bo wpadam w rozpacz na widok pustej butelki.

                      A rakiem, bo fciołbyś, coby cas sie COFNĄŁ i coby flaska znów była pełna. Syćko
                      jasne, Tubylecku! Hau!
                • rak-pustelnik Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 19:03
                  Bo traperzy potrafili rozmnażać się przez pączkowanie i dlatego żyli w
                  kilkunastoosobowych grupach jak pączki w maśle!
                  Tubylec
                  • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 24.10.05, 13:51
                    No to i Indianki musiały sie tak samo rozmnazać, bo kazdy traper mioł zone
                    Indianke. Tak to na Dzikim Zachodzie nie tubylcy otacali sie kobitkami, tylko
                    tubylcynki otacały sie chłopami. Hau!
              • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 13:42
                Ej Tubylcu, Tubylcu... Albo ja niezrozumiale pisze, albo Ty sie droczysz. Nie
                mialam na mysli, ze niezyczliwy czlowiek powinien zostac pustelnikiem, tylko,
                ze lepiej byc samemu pustelnikiem niz sie z niezyczliwymi zadawac. A Ty to
                jestes takim "pustelnikiem", co to od nadmiaru bliznich opedzic sie nie moze.
                Chociaz Twoj nick sugeruje, ze cos takiego(pustelnia) Ci sie po glowie kolacze.
                Ale zapomnij - "Daremne zale, prozny trud..." :))))))

                • rak-pustelnik Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 19:07
                  Właśnie najbardziej boję się pustelni w postaci pustej flaszki.
                  Tubylec
                  • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 21.10.05, 22:01
                    Pusta flaszka jest bardziej podobna do pustyni niz do pustelni - a to ze
                    wzgledu na jej suchosc. A tak zeby i wilk byl syty i owca cala, to najlepiej
                    niech bedzie podobna do pustelni na pustyni :)))
                    • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 22.10.05, 09:05
                      Na pustyni som zdarzajom sie oazy. To moze w pustej flasce tyz?
                      Hau!
                      • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 22.10.05, 18:40
                        Jesli oaza we flaszce, to jedynie w pelnej. I jest to "oaza szczesliwosci" -
                        wystarczy spytac jakiegos obywatela z fioletowym nosem :)))
                        • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 24.10.05, 11:06
                          W dodatku oaza we flasce, w odróznieniu od oazy na pustyni, nimo palmy. I barz
                          dobrze - bo mogłaby komuś odbić! Hau!
                          • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 24.10.05, 13:28
                            :))))))), to nie jest takie pewne. Skoro w butelce moze sie pomiescic zaglowiec
                            z rozpietymi zaglami, to mala palemka tym bardziej. Tyle, ze skutki sa
                            nieporownywalne :)))))))
                            • owcarek_podhalanski Re: Myshy piesn zalosna 24.10.05, 15:40
                              mysha_b napisała:

                              > Skoro w butelce moze sie pomiescic zaglowiec
                              >
                              > z rozpietymi zaglami, to mala palemka tym bardziej.

                              No to jak Tubylecek o tym usłysy, to zazycy se flaske, we ftórej bedom nie ino
                              palmy, ale tyz (a racej: ZWŁASCA) tańcujące pod tymi palmami Tahitanki w
                              kieckak z palmowyk liści. Hau!
                              • mysha_b Re: Myshy piesn zalosna 24.10.05, 16:27
                                owcarek_podhalanski napisał:

                                > No to jak Tubylecek o tym usłysy, to zazycy se flaske, we ftórej bedom
                                Tahitanki w
                                > kieckak z palmowyk liści. Hau!

                                Hmmmmmm, mowisz, w kieckach? :)))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka