Dodaj do ulubionych

Schroniskowe rymowanki

15.11.05, 13:46
Oto zbiór rymowanej twórcości bywalców Schroniska im. Smadnego Mnicha.

Wielkie, ogromne, PRZEOGROMNIASTE podziękowania nalezom sie Mysecce, ftóra to
syćko zebrała do kupy. Hau!

• Re: Fto jest prowdziwym górolem?
bryza102 02.10.05, 01:54 + odpowiedz



Wszyscy głowią się w zespole
Fto to taki-te górole?
Czy te z Pienin,z Żywca czy to..
Owcarecek cięgiem pyto...
Te z Podhala-czy górale?
Czy z Beskidów?Nie wie,ale
podpowiada:że gościnni,
że zuchwali-lecz niewinni..
/choć ciupagą chlastną łapę
dając przy tym gładko w papę/,
wielkie serca mają w sobie
-co w zamiarze czy w sposobie
pannom z nizin okazują
z nimi w kącie dokazując!
Namiętnością swoją grzeszą
-uczuć sexi całą rzeszą!
W drogę nie wchodż-boś stracony,
no i pilnuj swojej żony...
chów ją lepiej pod kapotą
bo inaczej-toś idiotą!
Wzrok sokoli u górali,
zmysły bystre-to się chwali!
Wewnątrz władze umysłowe,
zewnątrz rysy doborowe...
Przystojniaczki-jednym słowem
i milaszki..no,nie powiem...
Ale z tego nie wynika
choć się głowię tu i wnikam-
jaka jest góralska brać?
No,czy taka? q-mać?
Takich znajdziesz też w nizinach!
I tu znowu się zaczyna...
Kto góralem a kto nie
-czy już któreś z Was to wie?
Na pytanie nie odpowiem,
może być-nie tak jak chcecie
to usłyszeć-lecz ja powiem
co jest najważniejsze w świecie:
Nie jest ważne czy żeś góral,
czy cię przywiał morski wiater,
Czy żeś łysy,chudy,pulchny
i czy chodzisz "pod krawatem".
Zasób dutków-rzecz nabyta,
piękność lica chyba też..
Gdy masz serce-toś człowiekiem,
serce mieć - to ważne jest!



• Re: Fto jest prowdziwym górolem?
rak-pustelnik 02.10.05, 08:57 + odpowiedz


Chyba każdy wam odpowie
Co też ma głodny na głowie!
Kto zgadnie myśli Bryzeczki
Co ma na głowie majteczki?
Tubylec



• Re: Fto jest prowdziwym górolem?
mysha_b 30.09.05, 11:19 + odpowiedz


Tak, czy owak, ten, czy ow,
blizej glowy, czy tez nog,
jak nie patrzec,to zwis meski,
zawsze musi byc zwycieski!



Re: Do Raka nieboraka.....
bryza102 08.10.05, 21:46 + odpowiedz


Oj psotniku,oj ty Raku!
narobiłeś Bryzie smaku..
na specyfik osławiony,
/czemuż lękasz się swej żony?/,
co to ponoć wabi,nęci,
i facetów wielu kręci...
prowokuje do ataku -
i się wycofujesz Raku?
Kręcisz ty coś,zmyślasz,bajesz
i nadzieję złudną dajesz!
A kto daje i odbiera
ten się w piekle poniewiera!
Ten specyfik dawaj szybko,
-jakem Bryza-będziesz rybką
"złotą"-mój Ty miły Raku,
bo inaczej skończysz w saku!
Spełnij proszę,me życzenie,
daj mym zmysłom ukojenie..
niechaj za mną ciągną sznury
i rycerzy i też ciury,
młodzi,piękni i bogaci,
trochę starsi i żonaci,
tacy co to mają w głowie-
tacy co im dość po słowie,
co bez liku w nich humoru;
- ja dokonam z nich wyboru!
No więc Raku,"rybko" moja,
niech się stanie wola twoja
i specyfik ten wspaniały
Bryzie dasz - a wyjdą gały
wszystkim babom wyliniałym
co się dotąd z Bryzy śmiały!
Będę swym powiewem wionąć
a faceci będą płonąć -
- olimpijski ogień niczym!
/nawet Bryza ich nie zliczy!/,
zlecą się ze stron wszelakich...
jedni z banków,inni z paki,
z łóżek małżeńskich wyjdą-
wprost do Bryzy zaraz przyńdą,
z wiosek,z miast dużych i małych,
z buszu,kopalń i miejsc chwały,
- wszyscy niczym bohaterzy -
każdy z nich za Bryzą bieży...
nie dogonią - wiatrem Bryza!
- nie utrzyma jej nikt w ryzach.
Ale jak by było miło,
gdyby tak się przydarzyło...



• Re: Do Raka nieboraka.....
rak-pustelnik 09.10.05, 06:33 + odpowiedz


O czym marzysz ty niecnoto?
Wszystkim chcesz zapachnieć chłopom?
I chcesz zionąć tudzież nęcić
Wszystkich chłopów bez pamięci?!
Ale chyba wiem co zrobię
Bryzę na brzozę przerobię!
"Y" zabiorę, "zo" dołożę
I tak z Bryzy mamy Brzozę!
Chłopom będzie bardzo miło
Patrzeć na Brzozę pochyłą
Chociaż to nie jest przyjemnością raczą
Widzieć jak na pochyłą Brzozę wszystkie chłopy skaczą!
Tubylec




• Re: Do Bryzy
mysha_b 09.10.05, 18:54 + odpowiedz


Z Bryzy Brzoze zrobil Rak -
oj, czy to sie godzi tak?,
teraz krzywa jest szalenie,
czy Tubylec ma sumienie?,
zeby dziewcze piekne, hoze
zmieniac w pokrecona brzoze?

***

Bryza ostry ma jezyczek,
da Rakowi niezly prztyczek -
nie pozwoli, zeby Rak
brzydko postepowal tak.





Re: Do Raka...
bryza102 10.10.05, 17:18 + odpowiedz


Przyjemności szukasz w liter przestawianiu...
/pewnie na myśl wziąłeś przy pierwszym śniadaniu?
Więc pytanie swoje chcę tutaj uściślić:
-czyżby zgłodniałemu chlebek był na myśli...?
Krótkie nóżki ma,nasz raczek-niebożę
i dognać Pustelnik Bryzuni nie może!
Żałość bierze Raka - jako ten świat wielka,
nie zdaje się na nic strategija wszelka;
noce nie spał,w złości płonął,mało ducha nie wyzionął
- jakby w szczypce Bryzę złapać,
lub chociażby nań się wdrapać?
- przecież krótkie nóżki ma,
już ją musnął..lecz ta gna!
A w myśleniu nie ustawał...
- z Bryzy zrobił drzewa kawał!
Lecz miał problem:bo prostego
nie zdobyłby,stąd i dzieło jego!
Tak i skrzywił drzewo ten okropny Rak,
i chce się wgramolić
- chociażby i wspak!




• Re: haha hihihi hehehe!!!!!!!!!
rak-pustelnik 02.10.05, 12:23 + odpowiedz


Czy ktoś tego zna przyczynę?
Mysza targa się na Linę!
Tubylec



• Re: haha hihihi hehehe!!!!!!!!!
mysha_b 02.10.05, 13:29 + odpowiedz


A za Bryza czlapie Rak
niezbyt szybko, no bo wspak,
ale dzielnie sie gramoli,
Bryzie uciec nie pozwoli,
bo bez Bryzy, o moj Boze,
i nalewka nie pomoze,
na te smutki, na te zale,
nie pomoze wcale, wcale!!!

• Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec
rak-pustelnik 16.10.05, 08:55 + odpowiedz


Po cichutku tańczą myszy
A Tybylec ich nie słyszy
Czy to ładnie Myszo tak
Zapyta uprzejmie Rak?
Tubylec



• Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec
mysha_b 16.10.05, 17:46 + odpowiedz


Mysz cichutko w tancu kroczy,
bo Tubylca nie chce sploszyc,
bez Tubylca smutno tak -
niech pamieta o tym Rak.

Mija dzien i dwa mijaja,
a Tubylec niby zajac
trzmychnal gdzies, na koniec swiata
za nim Bryza, takze lata.

Lzy ociera smutna mysza
kiedy w kolo taka cisza,
odszedl takze gdzies Owcarek
moze wroci za dni pare?

Smutna jesien, deszczyk pada,
gdzies podziala sie gromada
co wesola i radosna
bywa, niczym wczesna wiosna.

Dobrze, ze zostala Ania
i namawia do spiewania,
Linka linki rozne sle
w trojke takze nie jest zle.

Ale lepiej gdy gromada
wieksza, smieje sie i gada,
wiec wracajcie moi mili
nie zwlekajcie ani chwili!






• Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec
rak-pustelnik 16.10.05, 18:23 + odpowiedz


Zimno już i deszcz zacina
Jesień, jesień już
I Rak świszczy u komina
Schroniskowy stróż.

Wszyscy sobie odlecieli
Do kraików ciepłych
Tylko Mysz i Rak zostali
Choć są trochę wściekli.

Niech nie myślą dezerterzy
Że nam będzie smutno!
Naleweczkę wypijemy
Lepiej będzie jutro!
Tubylec



• Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec
mysha_b 16.10.05, 22:41 + odpowiedz


Naleweczka Rak czestuje?,
mysh na pewno nie spasuje,
chlupnie kielich naleweczki
na te troski, na smuteczki.





• Myshy piesn zalosna
mysha_b 19.10.05, 13:17 + odpowiedz


Cisza taka...
nie ma Raka
ni Owcarka,
chociaz parka
z nich wesola.
Bryze wola
smutna Ania,
do spiewania
nas zaprasza.
Linka nasza
tez uciekla....
Raczka spiekla
mysha szara
mysli... moze wroca zaraz?
Jak nie wroca, to do nory
pojde sobie, bo humory
mam paskudne.
Forum zawsze takie ludne
dzisiaj wielka pustka zionie,
jak skrzyneczki na balkonie,
kiedy kwiaty z nich wyjeli -
tuz przed zima. Do niedzieli
moze wroca nasze zguby?
i na forum znow zagosci
smiech, pogwarki i radosci
co niemiara.... moze, moze,
ale teraz mysh nieboze
siedzi wielce zasmucona
z... naleweczka - moze ona
humor zmieni biednej myshy?
na dodatek gdy uslyszy
o tym Raczek, to przybieg
Obserwuj wątek
    • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 15.11.05, 18:58
      • Re: Myshy piesn zalosna
      annah11 19.10.05, 23:21 + odpowiedz


      Witaj Tubylcu, nie smuc sie Myszo
      Niech inni Twoich smutkow
      nie slysza.

      • Re: Myshy piesn zalosna
      mysha_b 20.10.05, 14:46 + odpowiedz


      Droga Aniu, dobra rada,
      teraz wstydzic sie wypada,
      ze swe smutki tak wywleka
      mysha szara, a nie czeka
      usmiechnieta i wesola
      na Owcarka... i wciaz wola
      tego Raka swawolnika,
      co nam z forum gdzies umyka.
      Moze gdzies za Bryza lata
      na skraj, lub na koniec swiata,
      moze uciekl na dzialeczki
      od kochanej swej Zoneczki,
      aby wypic beczke piwa -
      teraz glowa mu sie kiwa
      i nie moze ruszyc noga
      i wciaz wita sie z podloga.

      Takie to sa skutki picia
      naleweczki oraz piwa,
      brzuchem siega do powaly
      skoltunila mu sie grzywa
      i wolania juz nie slyszy
      ani Ani, ani myshy.

      Rzuc Tubylcu te procenty,
      z nami bedziesz wniebowziety -
      Ania, mysha i Owcarek
      Linka, Bryza takze, pare
      slow Ci milych szepna w uszko
      az podskoczy Twe serduszko!!!!!!!


      • Re: Turystycna zagadka
      owcarek_podhalanski 05.11.05, 10:25 + odpowiedz


      Glut to cud,
      Glut to miód,
      Premia za wycieczki trud.
      Jeśli w góry jedziesz, wprzód
      Spakuj do plecaka glut
      I nie będziesz już kaput,
      Kiedy cię dopadnie głód.
      Pójdziesz szlakiem, czy na skrót,
      Czy na zachód, czy na wschód,
      Czy jest ciepło, czy jest chłód -
      Zawsze sił ci doda glut,
      Niech go zawsze będzie w bród,
      Bo to pokarm pełen cnót,
      Który turystyczny lud
      Wiedzie aż do raju wrót.
      Zwykły, niepozorny glut.



      • Jesienny bal...
      bryza102 04.11.05, 03:58 + odpowiedz


      Pohulała Bryza nad jesiennym morzem
      -co z niebem się łączy w swym sinym kolorze,
      co to barwę utraciło na czasy zimowe
      i przybrało - niczym dama - czerń sukni balowej.
      Koronkami z bieli fal wzburzonych strojna
      tańczy z wichrem,sztormem -pani morska hojna,
      rzucając o brzegi czerń sukni spienionej...
      A na stromym brzegu sosny zadziwione
      wtórują do szumu gnąc swoje korony,
      w zdrętwiałych ramionach czule ptaki tulą,
      dając im schronienie przed burzową chmurą.
      Krajobraz ponury - pustej plaży piaski
      zmagają się z wiatrem i ostatnie blaski
      słońca przed zachodem odbijają w wodzie...
      Już powiewa chłodem.
      Zima - jak ten złodziej z wolna się zakrada
      i nocą na wydmach mozajki układa
      z wilgoci i wiatru i w szron skuwa trawy
      i srebrzy je,stroi,by na bal szalony
      z wiatrem - te smukłe piękności
      miały welon mgławy,
      gdy księżyc w toń morską brylantowym blaskiem
      spłynie i czerń sukni rozświetli
      tej pani w głębinie,
      która puszy się,unosi pod wiatru naporem
      i tańczy z trawami jak z dam całym dworem
      w srebrzystej poświacie smagana wichrami...
      co w konchach szaleją i gwiżdżą z drzewami,
      z traw wyciągają lamenty i jęki,
      dusz zagarniętych przez morskie otmęty.
      Gdzieś rozpacz czarna w tej czarnej głębinie
      tak wyje i jęczy i szlocha,nim zginie
      na niebie ten spektakl gwieżdzisty,
      a słońce rozstrzeli blask swój złocisty,
      radośnie oświetli fale zmęczone
      tym balem -ucichnie strapione
      zszarpane wiatrami to morze,
      a suknia tej pani,co z piany koronki
      tkane sztormami- zamieni się w zorzę.



      • Re: Jesienny bal...
      mysha_b 04.11.05, 13:32 + odpowiedz


      Pejzaz morski tak ponury
      Dzis odmalowala Bryzka,
      A wiec moze lepiej w gory
      Do naszego biec Schroniska?

      Moze Bryze rozweseli
      Naleweczki pelna czarka,
      Moze Raczek ja osmieli,
      Moze Smadny Mnich Owcarka?


      • Re: Jesienny bal...
      annah11 05.11.05, 07:00 + odpowiedz


      Chwale Cie Bryzo zlota
      a za uchem skrobie kota!
      • Re: Jesienny bal...
      owcarek_podhalanski 05.11.05, 08:52 + odpowiedz


      annah11 napisała:

      > Chwale Cie Bryzo zlota
      > a za uchem skrobie kota!

      No to moim jest odruchem
      Skrobnąć go za drugim uchem :-)



      • Re: Jesienny bal...
      mysha_b 05.11.05, 15:35 + odpowiedz


      owcarek_podhalanski napisał:

      > annah11 napisała:
      >
      > > Chwale Cie Bryzo zlota
      > > a za uchem skrobie kota!
      >
      > No to moim jest odruchem
      > Skrobnąć go za drugim uchem :-)

      Ja go wezme na kolanka...
      Niech nie mysli sobie Anka :)


      • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 15.11.05, 19:15
        • Re: Jesienny bal...
        bryza102 08.11.05, 14:51 + odpowiedz


        No i proszę bardzo!siłami wspólnymi
        powstał wierszyk krótki - boście są zdolnymi,
        Bo w każdej potrzebie i każdym sposobie
        już coś ktoś wymyśli i tu skrobnie sobie.
        Za te miłe słowa - dzięki moi mili,
        radość-jak już wiecie żeście mi sprawili.
        Tak więc myślę sobie-sposób to wspaniały,
        aby wspólną pracą wiersze tu powstały
        z których to złożymy Hymn nasz Schroniskowy,
        kto żyw niech uderza po wenę do głowy,
        więc bierzta za pióra,lub za długopisy
        i niech jak najszybciej znajdą się tu wpisy!
        Anka pierwsza dała Hymnu propozycję,
        niech pierwsza zaczyna dziś Hymnu edycję!



        • Re: Jesienny bal...
        mysha_b 08.11.05, 16:07 + odpowiedz


        Niech pierwsza zaczyna
        I niech sie nie leni,
        Bo bedziemy czekac
        Do przyszlej jesieni.



        • Re: Puk puk - jest ktos tu ?
        bryza102 10.10.05, 19:13 + odpowiedz


        Jakoś dziwnie się tu składa,na tym Owczarkowym Forum,
        że najtrudniej zebrać się nam,aby było kworum..
        Kiedy wstaje słonko - idzie spać Aneczka,
        wiem kiedy Rak orze - wówczas mi się nie czka!
        Owcarek po halah za owcami gania,
        w tym czasie Mysheczka serwuje dwa dania,
        Linnea się plącze,uwija w ukropie,
        sporo ma roboty przy tym swoim chłopie!
        Każdy w innym czasie do kompa zasiada...
        a może się na to znajdzie jakaś rada?
        Częściej zaglądajcie na to nasze forum!
        Lubię ja się pośmiać - nie brak mi humoru,
        i chęci mi nie brak,czasu jednak mało...
        jak mnie tutaj nie ma,nie znaczy- wywiało!
        Bo nawet gdym w świecie,/podróży mam wiele/,
        myślami tu jestem,boście przyjaciele!
        W świat znowu wybywam,urlop sobie biorę
        ale jak powrócę,znowu coś "wysmolę"....


        • Re: Puk puk - jest ktos tu ?
        mysha_b 10.10.05, 20:23 + odpowiedz


        Nie bedziem pytac, gdzie tak Bryze nosi,
        lecz kiedy Bryza wreszcie do nas wroci,
        to kazdy Bryze o wierszyk poprosi,
        kazdy jej wlasna piosneczke zanuci.


        • Re: Menu Schroniska
        bryza102 15.09.05, 00:35 + odpowiedz


        Połaziłam,połaziłam i znowu do schroniska trafiłam!
        Samam ci jak palec,bo mnie rzucił "padalec"!
        A jak się po góreczkach chodzi,to się człek okrutnie wygłodzi..
        Przy kominku siendę zatem,pogadamy jak brat z bratem,
        i opowieść wraz popłynie,jak to było na wyżynie...
        Sera pojem,łyknę wina,psinę wezmę na kolana,
        do ogienka się przysunę-pięknie płoną te polana!
        Skwierczy ogień,wiater dmucha,za oknami noc już głucha,
        Bryzie oczka się już kleją,opowieści jeszcze słucha....
        opowieści o pra-dziejach,tego Mnicha,tego drucha..


        • Re: Menu Schroniska
        bryza102 29.09.05, 03:35 + odpowiedz


        Wiater,wiater dziś poszalał,
        smagnął deszczem,drogi zalał...
        Przemoknięta Bryza biedna
        szlaja się samutka jedna.
        Morze siną falą wzbiera
        sine chmury rozpościera,
        mewy z krzykiem wraz falują,
        żałość dziobem wykrzykując
        że odchodzi piękne lato
        pełne słońca,ciepła,kwiatów...
        Na serduszku smutno Bryzie,
        chyba w jaką dziure wlizie....
        -powspomina czasy miłe-
        -gdy owczarka przytuliła,
        przy ognisku się ogrzała,
        myshkę w ucho podrapała,
        pustelnika uszczypnęła-
        i zmęczona wnet zasnęła...
        Myśli Bryza w swojej dziurze:
        -nie wytrzymam ja tu dłużej!
        W świat mi znowu ruszyć trzeba,
        bo tęsknota mnie ogarnia-
        za tym światem pełnym cudów...
        gdzie zalęgła się OWCZARNIA...
        Podhalańska znaczy taka,
        co to wiecie,pod tym Mnichem-
        gdzie rak z myshą i tak dalej...
        gdzie bacują se górale,
        gdzie świerszcz świerka za kominem,
        i gdzie dżwierza są otwarte
        dla wędrowców utrudzonych,
        co jak Bryza zasmuconych-
        wita się rozgrzanym winem
        aby znieść smutku przyczynę.
        Pod tym Mnichem,jak już wiecie-
        różne dzieje się bajanie-
        kto tu zajdzie-nie żałuje
        i na dłużej pozostanie!



        • Re: Menu Schroniska
        rak-pustelnik 29.09.05, 08:35 + odpowiedz


        Lecz jednego Bryzo nie wiem
        Proszkiem jesteś, czy powiewem
        Morskim, który nagle
        W Góry wieje zamiast w żagle?
        Albo w pralce-automacie
        Owcarkowe pierzesz gacie?
        Gdy my wszyscy wokół watry
        Jesienne puszczamy wiatry.
        I z Ciupazkiem małorolnym
        Mysz pieczemy w ogniu wolnym,
        A Mysz śpiewa nam "Hosanna!
        Świętą będę tak jak Annah!
        Która od małego dziecka
        Święta chodzi i turecka!"
        Już nie będę dalej pisał
        Niech dokończy wierszykm Mysza
        Lub Owcarek i Ciupazka,
        Kiedy im się skończy flaszka.
        Po cichutku sobie znikam
        W mojej chatce pustelnika...
        Tubylec



        • Re: Menu Schroniska
        bryza102 29.09.05, 12:06 + odpowiedz

        Przytupuje Myshy Rak,
        -choć z natury tańcy wspak..
        Owcarecek hula z Bryzą,
        syćkie owce razem gryzom.
        Ksywe kiełki Podhal scezy,
        ku Rakowi wartko biezy.
        Scypce raka podniesione
        lec zawinoł sie ogonem,
        bo Owcarek się rozbryził
        syćkich teraz bedzie gryził,
        Heeeeeeeeeeeeejjjjjjjjj!


        • Re: Menu Schroniska
        mysha_b 29.09.05, 14:36 + odpowiedz


        Bryza sklada sliczne zwrotki,
        Jest w nich smutek, sa i psotki.
        Wsrod kompanii sie zjawila,
        Bedzie z nami winko pila.

        Wsrod zwierzynca Bryza jedna,
        Sliczna, mila no i zwiewna.
        Tubylcowi blyszcza oczy,
        Z Bryza w tancu sie zatoczy.

        Ale nie od dzbana wina,
        Lecz tak dziala ta Dziewczyna.
        Heeeeeeej


        • Re: Menu Schroniska
        mysha_b 30.09.05, 15:23 + odpowiedz


        Wystukaj Owcarku wierszyki lapami,
        Malo tych wierszykow, gdy piszemy sami.

        A Tubylec niech sie zlosci
        I drze kudly swe z zazdrosci!!!


        • Re: Menu Schroniska
        mysha_b 29.09.05, 16:15 + odpowiedz


        Do Tubylca-Raka

        Swieta mysha?, cos nowego
        Wymysliles tu kolego.
        A w dodatku przypiekana?
        Czy mam robic za barana?

        Nikt za bardzo sie nie naje
        Chyba, ze Rak, co udaje,
        Ze sie idzie skryc gdzies w trzcinach,
        A wzial sie za flache wina.

        Niech go Zonka tam zobaczy,
        Pozna Rak co walek znaczy,
        I czympredzej do nas wroci,
        I do nog sie Bryzie rzuci.

        Bo nieladne to gadanie,
        Ze Owcarka gaci pranie,
        Trzeba zlecic naszej Bryzie,
        Wsrod jesiennych wiatrow - a fe!
        Heeeeeej



        • Re: Menu Schroniska
        rak-pustelnik 29.09.05, 20:26 + odpowiedz


        (na melodię "W murowanej piwnicy")

        Wiersze Myszy trudno znieść
        Lepiej będzie Myszę zjeść!
        Zostawimy tylko kości
        By Owcarek się nie złościł! Hej!

        Jeśli nie chcesz w Bryzie prać
        Inną pracę musisz dać.
        Niech barany nadmuchuje
        Krzywe rogi im prostuje! Hej!

        A Ciupazkę gdy tam spotka
        To powstanie nowa zwrotka
        Jak Ciupazkę w głowie ciupie
        To piosenki będą głupie. Hej!

        Jakby wszystkie mądre były
        To by szybko się znudziły.
        Wcale byśmy nie śpiwali
        Tylko aż do wiosny spali! Hej!

        Spali byśmy lecz nie sami
        Bo z pięknymi góralkami
        Ładniejszymi od Ciupazki
        Co na biuście jest zbyt płaski. Hej!

        Śpiwejta se dalej sami
        Bo ja muszę z góralkami
        Spać do wiosny w pełnej ciszy
        Gdy nie będzie słychać Myszy! Hej!


        • Re: Menu Schroniska
        mysha_b 30.09.05, 11:06 + odpowiedz


        Ej Tubylcu, swawolniku,
        z goralkami fiku-miku
        Ci sie marzy, az do wiosny?
        Lepiej nie badz tak radosny,
        bo jak zdybia Cie gorale
        ciala swgo mozesz wcale
        nie poznac, i tak okaleczony
        potulnie wrocisz do Zony,
        ale Zonka, gdy sie dowie
        o tym, ze brakuje Tobie
        organu bardzo waznego,
        co to dzieci miec bez niego
        nie mozna, ni w lozku radosci,
        tak na Ciebie sie rozzlosci,
        ze we wrzatku ugotuje
        Twoje cialko, bo smakuje
        wybornie Rak gotowany,
        lub na ruszcie przypiekany!

        Moral taki z tej kancony,
        by sie blisko trzymac zony,
        z goralkami nie tancowac,
        by sie w wrzatku nie gotowac!


        • Re: Menu Schroniska
        rak-pustelnik 30.09.05, 11:20 + odpowiedz


        Nie mogę zrezygnować z góralek, bo już wymyśliłem wierszyk dedykowany żonie,
        gdy wiosną wrócę do domu:

        Wpuść! Ucałuj czoło łyse
        Niech mój widok cię nie kwasi!
        Ja już nie chcę być tygrysem
        Lecz kotusiem swojej Basi!

        Sama powiedz, gdyby Twój mąż zapukał do drzwi z kwiatuszkiem w dłoni i takim
        wierszykiem na ustach, to miałabyś sumienie wygnać go na bruk?
        Tubylec


        • Re: Menu Schroniska
        mysha_b 30.09.05
        • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 15.11.05, 19:28
          • Re: Menu Schroniska
          mysha_b 30.09.05, 12:50 + odpowiedz


          Owszem, mialabym sumienie. I odpowiedzialabym mu tak:

          Lyse czolo niech caluje
          ta goralka, co tancuje
          z toba, ja cie nie przytule,
          do kostek wloze koszule,
          moich wdziekow nie pokaze
          i w ten sposob cie ukarze
          za twe zdrady. To niecnota,
          bedzie mi udawal kota!
          Nie chce kota, wole myszke,
          co tak smiesznie rusza pyszczkiem,
          by rozbawic mnie troszeczke,
          bo juz lez wylalam rzeczke
          przez ciebie kocie-tygrysie,
          wiec juz nie pokazuj mi sie!
          A te wiechec daj goralce,
          albo jakiejs innej lalce,
          niech ci pierze i gotuje -
          ja kotkowi juz dziekuje!!!
          Nie mysl sobie, ze do Basi
          inny tygrys sie nie lasi!!!


          • Re: Menu Schroniska
          rak-pustelnik 30.09.05, 14:31 + odpowiedz


          Trudno! A więc z wielkim żalem
          Wracać muszę do góralek.
          Taka to już moja praca
          Dobry gołąb zawsze wraca.
          Z Myszy potwór jest zajadły
          Wszak Popiela myszy zjadły!
          Kiedy wrócił od góralek
          Żeby z Basią zostać stale.
          Tubylec



          • Re: Menu Schroniska
          mysha_b 30.09.05, 15:14 + odpowiedz


          Z myshy potwor jest zajadly????
          A zeby Cie kaczki zjadly,
          Albo niech Cie gaska kopnie,
          Zachowales sie okropnie.

          Do Owcarka sie przytule,
          A Ty rob te swoje grule,
          I niech Bryza Ci pomoze,
          Jesli nie pofrunie w morze?!

          A Ty zostan sam, bez pan,
          W zimny dzionek, ZIMNY...... !!!


          • Re: Menu Schroniska
          rak-pustelnik 30.09.05, 15:20 + odpowiedz


          KOCHAM BASIĘ BO MNIE PASIE!
          Tubylec



          • Re: Menu Schroniska
          bryza102 02.10.05, 03:32 + odpowiedz


          A tu co się narobiło?!Bałaganu że aż miło!
          Parę chwil nie było Bryzy..
          Muszę ja was znów wziąć w ryzy!
          Głowę Raka mieć tu muszę!
          /chyba bestię tą uduszę!/,
          W Bryzie prać,tak?O niecnoto!
          Sposób taki Raku macie
          aby we mnie - czyjeś gacie?
          To nie koniec Pustelniku!
          Będziesz kisł na dywaniku
          za zszarganie rodu Bryzy,
          coś do garów ją poniżył!
          Gru,gru...co?mój miły panie-
          wzięło ci się na bryzganie...
          Co za Rak!Co za Raczydło!
          Teraz z worka wyszło szydlo...
          Myshę zeżreć draniu chciałeś-jak to wcześniej zapodałeś,
          kości rzucić Owcarkowi!
          Z przyjaciółmi tak się robi?
          Weżmiem wszyscy się do kupy
          ugotujem z Raka zupy!
          Ugotujem w wrzącej wodzie,
          lecz bez wina-boś niegodzien!
          Winko sami wyżłopiemy,
          moskolami zagryziemy,
          potańcujem sobie ładnie..
          a gdzie rak?jest w garze na dnie!
          Wścieka się,choć prawie dnieje
          -nadal w garze czerwienieje!
          Mysha z Podhaleckiem hula
          a Rakowi rośnie gula...
          Ze nie on tak śmiga ładnie,
          no bo siedzi w garze na dnie..
          Bryza ogień rozdmuchuje,
          a nasz Raczek się gotuje!
          A epilog będzie taki:
          w menu "Mnicha"-będą R A K I !



          • Re: Menu Schroniska
          rak-pustelnik 02.10.05, 08:51 + odpowiedz


          Raczej białe myszki
          Na trzeźwo zobaczysz,
          Nim doczekasz chwili
          Gdy się Rakiem raczysz!
          Zamiast zupą z Raka
          Turystów poniżać
          Dajmy im bryzganych
          Kartofelków "bryza"!
          Gdy się zabzdryngolą
          Tymi ziemniakami
          To będą z przekleństwem
          Bryzę wspominali!
          Tubylec



          • Re: Menu Schroniska
          mysha_b 02.10.05, 14:36 + odpowiedz


          Po co swary?, po co klotnie?
          a Tubylec niechaj utnie
          drzemke sobie, a nie krzyczy,
          bo juz glosniej mysz zaryczy,
          nizli Raczek pisnie w wrzatku
          nie na koncu, na poczatku
          gotowania, bo po fakcie
          tylko z Raka mozna smiac sie,
          ze udawal Bog wie co,
          a tymczasem lize dno.
          Bryza cudne kleci zwrotki,
          co sie wszystkie niby motki
          rozwijaja, w piekne rymy,
          skad talenta tej Dziewczyny?
          Niech nie krzyczy na nia Rak,
          bo sie moze skonczyc tak,
          ze poleci gdzies nad morze
          nasze dziewcze mile, hoze
          i nie bedziem miec piosneczki
          spod paluszkow tej Bryzeczki.



          • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 15.11.05, 19:38
            • Re: Menu Schroniska
            linnea 02.10.05, 22:19 + odpowiedz


            Oj Ty bryzo, bryzo miła cóżeś Ty tu uczyniła
            Pisać lubisz widzę wierszem ?



            • Re: Menu Schroniska
            bryza102 03.10.05, 02:11 + odpowiedz

            "Wierszem"-mówisz,Linnciu moja-
            widzisz - taka tu ostoja gdzie zwrotki się same klecą;
            wątki Myshka połapała,Raczka szczypce nitki plecą,
            Podhal trzyma wzór całości- no i tym witamy gości:
            -co ukleciem wespół razem-wspólnym naszym jest obrazem!
            Bo tu takie są zwyczaje:takim jesteś z kim przystajesz...
            Skoroś do nas tu trafiła lnnciu moja-bądż tak miła
            sprytnie między wiersze wpleć się,aby wiersze były lepsze!



            • Re: Menu Schroniska
            bryza102 03.10.05, 02:42 + odpowiedz

            Świetny pomysł Raczku mimo woli dałeś,
            że te gru-gru...jakieś raczyć obryzgałeś!
            Raczę przy okazji wspomnieć w tym sposobie;
            patrzaj ino miły! racz bryzgać po sobie..
            Raczek się uraczy "bryzganym raczątkiem"
            co menu nowego znowu jest początkiem..
            Jeszcze tak nie było,by rak z proszkiem był
            gotowany w wrzątku..więc się wybielił...
            "wybryzgany raczek" wybielił się sam,
            "Bielonego Raka" - serwujcie więc nam!

            A ja jestem W I A T R E M nie proszkiem jakowym!
            Racz to raz na zawsze wbić do Raczej głowy!
            Wiatrem! tym co z morza świeży podmuch niesie.
            Żagle zdjęli z wody,hulam więc po lesie!
            Od czołgu weselsza-Rak tu rację ma,
            spiknęłam się z halnym hulam na 102!



            • Re: Menu Schroniska
            bryza102 03.10.05, 03:27 + odpowiedz


            Do Owcarka prośbę jedną wielką mam-
            /pozwól że trzy grosze tutaj swoje dam.../,
            umieść-że nam w menu-Owczrecku złoty
            potraweczek parę...ileż to roboty?
            do wszystkich pyszności które tu serwujesz,
            "bielonego Raka" może dokoptujesz?
            A druga potrawa niechaj będzie taka:
            przed wypiciem wina - zawsze dawaj Raka;
            "bryzganego Raka",Owcarecku złoty,
            ino daj na zewnątrz-mogą być kłopoty...
            ze strawnością gości po zeżarciu Raka
            -czerwony czy biały,jedna to sobaka!
            Niech zeżrą zgłodniali,tak ja myślę sobie
            a nam peace nastanie-w rzeczy tej sposobie!
            Czy płakać będziemy po stracie takiego?
            co szczypcami ciachnął prawie już każdego?
            No nie wiem...tak myślę...że smutno by było..
            gdyby miało zniknąć to rakowe ryło...
            w turystycznej paszczy...niczym jadło jakie..
            no bo prawda taka,żeś nie-zwykłym rakiem..
            -może i bryzganym,bielonym i może...
            jednak Pustelnikiem...siedż więc w swojej norze!
            docinaj,docinaj-natura twa taka,
            myślę..smutno by tu było bez naszego Raka...



            • Re: Menu Schroniska
            owcarek_podhalanski 03.10.05, 11:41 + odpowiedz


            Sprawe więc postawmy tak:
            Jak mo sie odrodzić Rak,
            Kie bywalcy w tym schronisku
            Zjedzom Raka na półmisku?

            Bo jak sie odrodzi znów,
            Wtedy problem bedzie z głów,
            Nie odcujem Twego braku,
            Kie nom sie odrodzis, Raku.

            Do Feniksa zatem idź
            (Proponuje jesce dziś) -
            Niek udzieli Ci skolenia
            W śtuce auto-odrodzenia.

            Potem mozno Raka jeść
            Choćby dziennie rozy seść,
            A rezultat bedzie stały:
            I my syci, i Rak cały!

            Hau!



            • Re: Menu Schroniska
            rak-pustelnik 03.10.05, 15:13 + odpowiedz


            Ach Owcarku! Psie zdradliwy!
            Chcesz turystów rakiem żywić?!
            A sam już żeś się oblizał
            Na ziemniaki marki bryza?
            Podawane jako frytki
            Wraz z bryzolem, piesku brzydki?
            Lepszy sekret kucharski: Bryza nie krojona
            U głowy przysmażana, we środku pieczona
            A mająca potrawkę z sosem u ogona!
            A na hot-dogi co powiesz? Ile też z nich zysku!
            Gdy pieczemy owcarka wraz z oscypkiem w pysku
            Nadziewany kiełbasą w brzuchu jałowcową?
            Lub smażone myszy polane polewą śliwkową?
            A może duszone annahy pięknie zawijane
            Z linneami jak kluskami ozdobnie podane?
            Rak jest ciężkostrawny i jak też wieść niesie
            Każdemu zjadaczowi na pewno cofnie się!
            Tubylec



            • Re: Menu Schroniska
            mysha_b 03.10.05, 19:38 + odpowiedz


            Z Owcarecka dobra dusza,
            los Tubylca tak go wzrusza,
            ze z Feniksem isc w zawody
            jemu radzi, by przeszkody
            juz nie bylo
            w nowym rakow nabywaniu
            co smakuja przy sniadaniu
            i kolacji, razem z winem.
            Rak ma niewyrazna mine,
            bo codzienna kapiel w wrzatku,
            tak bez konca i poczatku
            tortura bedzie dla Raka,
            nic to, ze przyrzadzon w smakach
            wielu bedzie i jedzony,
            nawet trafi na stol Zony,
            ktora wezmie go w raczeta -
            egzekucja rozpoczeta!
            Wyrwie po kolei szczypce,
            ogon ze skorupki wyssie,
            w wylupiaste spojrzy oczy...
            i... ich kolor ja zaskoczy.
            Bo pomysli - Boze mily
            meza oczy takie byly,
            niczym lesne niezabudki
            co moczone w sloju wodki
            juz wyblakly.....

            ...Chryste Panie,
            zjadlam meza na sniadanie !!!!!



            • Re: Menu Schroniska
            rak-pustelnik 04.10.05, 15:43 + odpowiedz


            Moja Basia nie jest Myszką
            Ani żadną też modliszką
            Ma też dobre wychowanie
            Nie zje męża na śniadanie!
            Tubylec



            • Re: Menu Schroniska
            owcarek_podhalanski 04.10.05, 16:23 + odpowiedz


            To jo bede juz na nowo
            Jeść kiełbase jałowcowom,
            Bo widocnie tylko ona
            Sie nie cuje urazona,
            Ino barzo sobie ceni,
            Ze jest w owcarkowym menu.

            Hau!








            • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 15.11.05, 19:44
              • Re: Menu Schroniska
              bryza102 14.11.05, 23:38 + odpowiedz


              Jak glut - glutem,a świat - światem
              glut dawany must be z Rakiem...
              Rak bryzgany czy bielony,
              cały w glucie pogrążony!
              Z gluta się już nie wywinie,
              będzie cały w żurawinie!
              Choćby trapił się i złościł,
              miejscem jego - talerz gości.
              Lecz nie zwykłe jest to danie,
              przyznać każdy przecie może,
              bo do gluta z żurawiny
              - razem z Rakiem -whisky włożę!
              W daniu tak skomponowanym -
              Raczek niby w wodzie ryba -
              póki turystyczna paszcza
              na talerzu go nie zdyba.
              I chciał - nie chciał,miły panie
              - znowu mamy nowe danie!
              • owcarek_podhalanski Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 16.11.05, 10:22
                Piknie, Mysecko! Po prostu piknie! Wielkie brawa i wielkie dzięki! Hau!
                • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 16.11.05, 13:49
                  :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 16.11.05, 13:52
                    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 16.11.05, 15:07
                      Alez Owcarki maja ladny i szeroki usmiech :)))
                      Ps.(milo mi)
                      • owcarek_podhalanski Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 17.11.05, 13:34
                        Dlatego musom cęsto wchodzić na Turbacz, bo w dolinie ten uśmiech by im sie nie
                        zmieścił. Hau!
                        • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 17.11.05, 14:11
                          Oj, to chyba strasznie trudno wdrapac sie z takim ogromniastym usmiechem na
                          wysoka gore? Na czas wspinaczki trzebaby chyba wziac ten usmiech na plecy. To
                          moglby byc ciekawy widok :)))))))
                          • owcarek_podhalanski Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 17.11.05, 16:56
                            Dlatego w cenie jest lekki uśmiech. Hau!
                            • mysha_b Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 17.11.05, 21:08
                              Dobrze Owcarku, niech bedzie lekki, ale szeroki, nie taki polgebkiem :)))
                              • owcarek_podhalanski Re: Schroniskowe rymowanki c. d. 19.11.05, 15:16
                                Jest nawet taka piosnka: W uśmiechu szerokim, którego okiem nawet sokolim nie
                                zmieeeeerzysz ...
                                Hau!
    • bryza102 Re: Rak - cymbałek! 16.11.05, 21:38

      • owcarek_podhalanski Re: Rak - cymbałek! 17.11.05, 16:55
        Zatem jeśli zjemy raki
        Skutek tego bedzie taki,
        Ze nom kiski bedom grały
        Mając w środku swym cymbały!
        • mysha_b Re: Rak - cymbałek! 17.11.05, 21:21
          Lecz czy marsza beda graly
          Wewnatrz kiszek te cymbaly?
          No bo jesli jednak nie
          To sie moze skonczyc zle.
          • rak-pustelnik Re: Rak - cymbałek! 18.11.05, 15:23
            Zna melodię każdy malec:
            Raki, raki ueber alles!
            Tubylec
            • mysha_b Re: Rak - cymbałek! 18.11.05, 17:06
              Rak brunatna ma koszule
              Bo sie ciagle tapla w mule,
              Mysha zapal w nim ostudzi-
              Rak nie zrobi z nas podludzi,
              Albo innej podzwierzyny -
              Raki dolem, gora sa my!!!
              • rak-pustelnik Re: Rak - cymbałek! 18.11.05, 17:26
                Rak dołkiem, Rak dołkiem, a Myszeczka w góry.
                Gdy Rak ją uszczypnie, wyskoczy ze skóry!
                Tubylec
                • mysha_b Re: Rak - cymbałek! 18.11.05, 18:22
                  Radze Ci nie szczypac Myshy
                  bo Owcarek jak uslyszy
                  to Cie zlapie w swe zebiska
                  i juz nie wypusci z pyska.
                  Bryza lzami sie zaleje
                  Ania ze strachu struchleje,
                  tylko Mysha, jak to ona
                  smiechem parsknie jak szalona
                  od ogona az do pyszczka
                  w koncu zlapie ja zadyszka.
                  A Rak z Owcarkowej paszczy
                  bedzie smutnym wzrokiem patrzyl-
                  moze psina sie zlituje,
                  i moze Raka wypluje?
                  Ulituje sie Owcarek
                  pusci Raka za chwil pare,
                  Ale niech pamieta Rak
                  by nie robic wiecej tak!!!
    • bryza102 Re: Schroniskowe rymowanki 23.11.05, 18:06
      Podnoszę,może kogo najdzie wena i coś skrobnie?
    • night_breeze ReRaka cmentarny song 04.10.06, 17:58


      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Na cichym cmentarzu,
      u wzgórza stojącym,
      skąpanym w blasku księżyca,
      siadł raz Rak stary
      pod brodę się podparł
      i takie zdarzenia wylicza:
      Skąd się tu wziąłem,
      pytam ja kogo,
      dopiero co z knajpy wylazłem...
      pamięć ma słaba
      bo głowa już nie ta...
      przecież kompana znalazłem...
      zdaje się...flachę obalylyśmy...
      no może więcej,nie pomnę,
      co było potem....o kurcze blade!
      rozwalylyśmy tu trumnę..!
      Tak,tak,tak było,
      cosik mi świta...
      czy to na jawie,czy we śnie?
      Jakaś panienka się tu zjawiła...
      o ludzie,ja chyba nie śnię!
      Ten księżyc blady..
      blada dziewica...
      w szyfony białe odziana...
      otwarta trumna....
      a ta panienka...
      siedziała na mych kolanach!!!!
      i ust korale...
      /nie!co ja mówię?
      jagody raczej,bo sine/,
      tak przy tym blasku,
      wśród mogił wielu...
      ...udzerzalyśmy se w ślinę!
      O, ja nieszczęsny!
      -Raczek biadoli-
      cóżem ach cóżem uczynił???
      pijana głowa,wokól romantyzm...
      trupa żem w dziewcze przemienił :(
      Ach,wyobrażnia
      mnie tak poniosła,
      a cofnąć się tego nie da...
      trup zcałowany
      i wypieszczony...
      zawisła nade mną bieda!!!!
      Zapomnieć trzeba,
      maznąć z pamięci!!!
      modlitwy wznosi do nieba,
      i myśli -jakby
      się tu nie skręcić?
      Do knajpy znów mi iść trzeba!
      Siarczyście splunął,
      pyszczysko otarł
      z resztek trupiego jadu,
      i ruszył przed się
      curik do knajpy,
      -tam dojść ja muszę do ładu!,
    • night_breeze Re: Cmentarny Raczy song 05.10.06, 23:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32956&w=49710020
    • night_breeze Re: Menu Schroniska 14.10.06, 19:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32956&w=27636280
      na wszelki wypadek wklejam,chociaz mozliwe ze wyzej jest,ale-jak mowie-na
      wszelki wypadek,gdyby nie bylo ;-}
    • night_breeze Re: Plazowy Rak 14.10.06, 19:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32956&w=45407819&wv.x=2&v=2&s=0
    • night_breeze Re: Rakowa szanta 14.10.06, 19:48
      Re: Wiosennie.zagubiony wątek...
      rak-pustelnik 25.04.06, 18:23 + odpowiedz


      Jak zwykle pobędę trochę i znów wyruszę szukać przygód. Jeślli chcesz, to
      przypomnę Ci szantę z jednej takiej podróży:

      Darmowe podarunki

      Gdy wracałem raz spłukany na łajbę jak do domu,
      Zastąpiła mi drogę cud-dziewczyna!
      Sypnij groszem marynarzu i nie bądź skąpcem starym
      A w zamian ja będę bardzo miła!
      Sypnij groszem marynarzu i nie bądź skąpcem starym
      A w zamian ja będę bardzo miła!

      Wyznałem jej ze wstydem, że groszem nie śmierdzę
      Jestem pusty jak kościelna skarbona!
      Ona na to: "Nie szkodzi, ja za darmo to zrobię!
      Pójdź czym prędzej ach! w moje ramiona!"
      Ona na to: "Nie szkodzi, ja za darmo to zrobię!
      Pójdź czym prędzej ach! w moje ramiona!"

      Więc zająłem się dziewczyną z ogromnym zapałem!
      Nie mając już w głowie żadnych trunków.
      Nic w mym sercu nie wzmacnia tak wiary w człowieka,
      Jak przyjęcie darmowych podarunków.
      Nic w mym sercu nie wzmacnia tak wiary w człowieka,
      Jak przyjęcie darmowych podarunków.

      A gdy w porcie następnym pobiegłem do lekarza
      Żeby zajrzał do mych spuszczonych gaci.
      Doktor spojrzał i orzekł: "No alkohol! No woman!
      To syfilis w swej najczystszej postaci"!
      Doktor spojrzał i orzekł: "No alkohol! No woman!
      To syfilis w swej najczystszej postaci"!

      I gdy czasem tak sobie dziewczynę wspominam
      I znów widzę jej smukłą, wiotką postać,
      To tak myślę, że zawsze, niezależnie od ustroju
      Za darmo to można syfa dostać!
      To tak myślę, że zawsze, niezależnie od ustroju
      Za darmo to można syfa dostać!
      Tą wzruszającą pieśń można śpiewać podczas mycia pokłądu, albo podłogi na
      nutę "Choćbyś ręce poranił bosman zawsze cię zgani..."
      Tubylec
    • night_breeze Re: Szanta bryzy 14.10.06, 19:50
      Re: Wiosennie.zagubiony wątek...
      bryza102 25.04.06, 19:29 + odpowiedz


      Takie życie marynarza!
      A z podróży jak wrócisz
      znów piosenkę zanucisz
      i opowiesz nam o przygodach,
      o tych krajach dalekich
      i dziewczynach tak lekkich
      -marynarska to przecie nagroda.
      Choć sztorm srogi szaleje
      nasz kocurek się śmieje
      i ma wszystko gdzie sun nie dochodzi,
      łapie rumu flaszeczkę
      siada sobie na beczkę
      i tak raz po raz życie swe słodzi.
      Bo cóż warte by było
      /gdyby nie wlać w to ryło/
      marynarskie życie samotne?
      Daleko od żony
      od domu daleko
      nie mówiąc już o Schronisku,
      tak tęskni po nocach
      chwilami się pocąc
      -nie ma to jak przy ognisku!
      Rak z Myshą tańcował,
      z Owcarkiem wojował
      i wiecznie się swadził z Bryzeczką,
      -wspomina te chwile
      gdy wszyscy zażyle
      hulali łącznie z Aneczką.
      Nie płaczcie kochani
      i łzy ani,ani
      nie rońcie po Raka zniknięciu,
      bo wieść gminna niesie
      że Rak nie wsiąkł w lesie
      lecz siedzi na śródokręciu .
      Nim księżyc sto razy
      /bez żadnej urazy/
      pokaże się nad Schroniskiem,
      powróci stęskniony,
      choć nieco zniszczony
      ten,co go zwiemy Raczyskiem!
    • night_breeze Re: Wiosennie 14.10.06, 19:53
      Autor: bryza102 ☺
      Data: 30.04.06, 13:28 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Miłośnie do wiosny...

      liścik miłosny...
      z powodu wiosny
      co szalem mnie swym owinęła,
      z rumieńcem na twarzy,
      bo może się zdarzyć,
      choćby mnie tylko musnęła-
      że z wiatrem
      w zawody
      i ptaków śpiewaniem
      popgnam gdzie oczy poniosą
      -zmęczona,nad ranem
      powrócę do domu
      i niech mnie anieli tam wniosą
      muślin wiosenny
      szal tkany słońcem
      i piór ptasich kolorami
      wdzieję na siebie
      ramiona otworzę
      bo świat mam dziś
      pod stopami
      Tak właśnie z wiosną
      witać się będę
      mącąc mą duszę rogatą
      na szczycie góry
      wtulona w chmury
      pokłonie się
      całemu światu.
    • night_breeze Re: Kocie marzenia Raka 14.10.06, 19:59
      • Re: Wiosennie...
      rak-pustelnik 22.04.06, 19:15 + odpowiedz


      I jak tu nie wierzyć w telepatię? Przypomniało mi się dziś, ze od niepamiętnych
      czasów nie zaglądałem do Schroniska i postanowiłem Was nawiedzić jak dżuma! Ale
      ponieważ nie lubię przychodzić z pustymi rękami, więc napisałem uroczy poemat.
      a na forum jakie zaskoczenie! Piszecie o Raku!...
      Rak-Pustelnik

      A oto poemat:

      Nie baczcie na czoło łyse
      I ogromne me brzuszysko
      Ja już nie chcę być tygrysem
      Chcę być kotkiem w tym schronisku!

      Będę leżał przy kominku
      (Tak wykombinowałem sobie)
      A Mysza na zmianę z Bryzą
      Będą głaskać mnie po głowie.

      Oraz wielką mam nadzieję
      Że mnie poczęstują czasem
      Czymś do picia wraz z zakąską
      Żebym mruczał sobie basem.

      Bo mruczenie jest wyrazem
      (O czym chyba wiedzą Panie)
      Że kot jest zadowolony
      Oraz bardzo liczy na nie.

      Kot psem nie jest jak Owcarek
      I ogonem nie wywija
      Kot nie prosi i nie służy
      Czasem tylko pazur wbija.

      I dlatego koci żywot
      Bardziej mi dziś odpowiada
      Liczę że mnie Panie przyjmą
      I że się do czegoś nadam.

      Poza mrukiem bowiem umiem
      Grzać im stópki oraz pleczki
      Zwłaszcza zaś gdy nie żałują
      Jakiejś lepszej naleweczki!

      A jeżeli zadrą noski
      Po czym mi popędzą kota
      To je dobry Bóg ukarze
      Niezłej im przysporzy troski!

      Bo dziateczki małe i duże
      Wiedzą, że Ojciec Niebieski
      Nie pozwala kotków męczyć
      Niech się lepiej męczą pieski!
      • night_breeze Re: Kocie marzenia Raka 14.10.06, 20:01
        bryza102 24.04.06, 01:47 + odpowiedz


        Raku,ty kocurze wyliniały,gdzieś się szlajał tyle czasu?!A Mysha mało się nie
        p....ła ze szczęścia jak widzę :)))
        Ale numer,no popatrz,popatrz! I nie podlizuj się tu wierszykami.Widzę że od
        razu zająłeś najlepsze miejsce przy kominku i jeszcze się do głaskania
        wystawiasz!Mysha,Ty podlizusko!!!! Już widzę jak ślęczysz całą noc nad
        poematami na cześć powrotu Raka-marnotrawnego :))))) A jak od razu ożyła!
        Zobaczymy czym rano zabłyśnie.No,talentu nie ujmuję,tylko patrzeć jak przyćmi
        blask Mickiewiczowskiego P.Tadzia i będzie coś w tym stylu:
        "Tubylcu,ty mordo moja,
        Ty jesteś jak zdrowie,
        dobrze że wróciłeś,
        bom tęskniła po tobie..."
        hihihi...:)
    • night_breeze Re: na czesc powrotu Raka 14.10.06, 20:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32956&w=40730261&wv.x=2&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka