Dodaj do ulubionych

szyszko byl moim wykladowca

24.11.05, 15:20
zazdroscicie mi?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:22
      Środa była moją ćwiczeniodawczynią

      i co z tego?
      • antediluvian Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:24
        Kondolencje... :C
        • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:29
          Nie zgadzam się, jako mentorka była za-jed-wa-bis-ta!
          • antediluvian Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:33
            Kulturowo obcy z zalozenie nie moge byc za-je..... :\
            • blinski Re: szyszko byl moim wykladowca 25.11.05, 13:11
              ja się nie zgadzam. włoskie żarcie czy hip-hop, które to są nam kulturowo obce
              bardzo lubię:)
              no i zastanawiam się, co to znaczy że środa jest 'kulturowo obca', hyhy:)
              • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 26.11.05, 14:44
                Może to, że jest kulturalna, w przeciwieństwie do co poniektórych :)
      • siedemgrzechow Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:27
        e tam sroda , szyszko to jest powod do dumy:) prawy, sprawiedliwy i do tego
        lubi przyrode, powiedz, ze mi zazdroscisz:P
        • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:30
          No dobra, zazdroszczę... Szyszko... właściwy człowiek na właściwym miejscu, tak
          jak za śp. PRL był minister budownictwa nazwiskiem Glazur.
          • siedemgrzechow Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:31
            noo:P
            • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:32
              Minister rolnictwa Kłonica też był :)
              • marysia75 Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:34
                yoma napisała:

                > Minister rolnictwa Kłonica też był :)

                Byl!!!
                • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:36
                  Maryś, zupełnie jak w Eurobanku - jak dwie osoby potwierdzą, że jesteś, to
                  jesteś. Znaczy, minister też był :)
                  • marysia75 Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:42
                    yoma napisała:

                    > Maryś, zupełnie jak w Eurobanku - jak dwie osoby potwierdzą, że jesteś, to
                    > jesteś. Znaczy, minister też był :)

                    I Moczar tez byl! Mieczyslaw mu bylo!

                    Ja po Eurobankach nie chadzam. Wierna poczcie nawet po prywatyzacji. Lepiej z
                    madrym stracic niz z glupim zyskac. Bilans i tak zawsze jest na zero jak spiewal
                    poeta, a natura nie lubi prozni jak mawial filozof:)
                    • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 25.11.05, 12:42
                      Ja też nie, ale wiem skądinąd rzeczy włos na głowie jeżące :)
          • blinski Re: szyszko byl moim wykladowca 25.11.05, 13:14
            od szyszko (szyszki? nie lubię tej odmiany) proszę się odpierwiastokować - sam
            nim jestem:] tylko jakiś pis-owiec mi czarny pr robi dzięki negatynym
            konotacjom.
            :)
      • marysia75 Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:32
        yoma napisała:

        > Środa była moją ćwiczeniodawczynią
        >
        > i co z tego?

        Po socjologii jezdes?
        • yoma Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 15:34
          Nie, z macierzystego instytutu pani doktor ;)
    • uhu_an Re: szyszko byl moim wykladowca 24.11.05, 17:07
      a moim wykładowca byl Z. Lew-Starowicz. zazdroscicie mi? ;o)
    • Gość: Sama sobie Panią Re: szyszko byl moim wykladowca IP: *.crowley.pl 30.11.05, 15:36
      mam piątkę w indeksie od Zbigniewa Siemiątkowskiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka