Dodaj do ulubionych

Czy facet musi "stawiac" kobiecie?

13.01.06, 14:06
Mam spory problem w relacjach z moim chłopakiem. Zarabiam więcej od niego co
wynika też z faktu, że jestem dużo lepiej wykształcona.
Mamy z tym duzo klopotów, bo moj chłopak chce za wszystko płacić. Tak jakby
sobie nie wyobrażał, że ja mogłabym zapłacić za swój bilet do kina, czy
drinka, już nie mówiąc o płaceniu za niego. Ponieważ ma mało pieniędzy
przestaliśmy gdziekolwiek wychodzić. Nudzę się. Mam dość weekendów spędzonych
przed telewizorem z butelką piwa w ręku w moim oczywiście mieszkaniu. Ja mam
pieniądze i chciałbym żebyśmy gdzieś chodzili, ale nie wiem jak mu
zaproponować, że mogłabym fundować. To taki delikatny temat w przypadku
mężczyzn. Nasz związek "wisi na włosku".
Czy nasz związek nie ma przyszłości?
Obserwuj wątek
    • Gość: UHM Podstepem IP: 217.153.161.* 13.01.06, 14:12
      Bilety gdzies tam kup wczesniej, i powiedz ze dostalas od kogos kto jednak nie
      moze isc i szkoda by sie zmarnowaly....

      Powiedz ze wygralas w totka jakas wieksza kwote i ze przeznaczylas ja na jakies
      fajne wyjscia...

      Zostaw troche kasy gdzies gdzie by mogl ja znalezc, bedzie sie cieszyl to moze
      cie gdzies zabierze....

      A tak swoja droga to co on na to jak proponujesz mu ze za niego zaplacisz?
      • Gość: calipso2 Re: Podstepem IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:20
        Zawsze proponuję np swój udział w zakupach. Kładę banknot na ladzie, który on
        mi wciska z powrotem do portfela, albo do kieszeni. Ja się upieram i sytuacja
        się powtarza.
        Trzeba powiedzieć, ze jest osobą bardzo zamkniętą w sobie, co też nie ułatwia
        rozmowy.
        Nie wiem jak zacząć rozmowę, bo bardzo nie chciałabym go urazić.
        • Gość: UHM Re: Podstepem IP: 217.153.161.* 13.01.06, 14:29
          Wiesz co, moze poprostu mu powiedz co i jak...
          Zasada jest tak ze na jeden minus dac dwa plusy...
          Czyli np. Nie wyobrazam sobie zycia bez ciebie ale chcialabym gdzies indziej niz
          w domu spedzac czas, bo chce cie blizej poznac w sytuacjach gdy nie bedziemy sam
          na sam bo cie kocham....
          • Gość: calipso2 Re: Podstepem IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:33
            UHM jesteś genialny :->
            • Gość: UHM Dzieki;) IP: 217.153.161.* 13.01.06, 14:43
              Jestem ta UHM i zreszta w podobnej troche sytuacji, chociaz mojego jeszcze stac
              na wyjscia wiec mam troche lepiej ale tez go boli to ile zarabiam i sie boi ze
              go zostawie i wogole takie tam....
          • crax Szczęka opada... :( 15.01.06, 01:04
            No jak tak to proszę... Zrób tak i napisz nam, co z tego wynikło. Bo jak znam
            życie (a trochę znam) to w tyłek dostaniesz i to bardzo...

            Ty, UHM, masz trochę wypaczone pojęcie jakieś o życiu, czy co...
            • Gość: UHM Re: Szczęka opada... :( IP: *.chello.pl 15.01.06, 18:30
              Ty jestes pewnie jakis "on".... Tak mniemam z wypowiedzi....
    • Gość: Albalonga Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:24
      meska duma jest przedziwna.
      To moze ustalcie jasne zasady gry, w jeden weekend placisz ty a w drugi on.
      Moze tzw krakowskim targiem sie to wam uda.
      Albo jego wyslij na studia a ty zapisz na podyplomowe - wszytskie weekendy
      bedziecie miec zajete i problem z głowy.
      A moze zmobilizuj go do poszukania lepszej pracy, bo jesli teraz jest to dla
      niego taki problem, to raczej zycia dalszego wspolnego nie widze.
      Kazda sobota z piwem przed telewizorem. Nie macie jakis wpsolnych
      zainteresowanian - fotografowanie, turystyka piesza, karmienie ptakow etc.
      Monotonia zabija.

      • Gość: calipso2 Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:30
        Wielokrotnie mam go ochotę namówić na jakąś formę kontynuowania edukacji. to
        nie jest tak, że on nie ma studiów wyższych. Nazywa się, że ma. Teraz jest
        wiele takich szkół wyższych, po których "nazywa się", że ktoś ma wyższe
        wykształcenie, ale tak naprawdę, ani poziomu, ani wysokiej pozycji na rynku
        pracy one nie dają.
        Próbowałam go namówić na naukę języka angielskiego na co usłyszałam:..."w tym
        wieku (31lat) nie będę się już niczego uczył"...
        Nie skomentuję tego.
        Nie chcę stawiać męźczyzny po pręgieżem i rządać od niego, żeby się zmienił, bo
        wydaje mi się, że to nigdy się w związkach męsko-damskich dobrze nie kończy.
        Mężczyźni nie lubią presji.
        • aut-orka Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 00:45
          Gość portalu: calipso2 napisał(a):

          >> Próbowałam go namówić na naukę języka angielskiego na co usłyszałam:..."w
          tym
          > wieku (31lat) nie będę się już niczego uczył"...
          > Nie skomentuję tego.
          mysle ze powinnas, zastanow sie jak to bedzie za kilka lat, ty bedziesz
          inwestowac w sibie, rozwijac sie a on? butelka piwa i telewizor bo tak
          najwygodniej i najtaniej mozna spedzac czas:D
    • Gość: calipso2 generalny problem IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:39
      Problem jest szerszy:
      Czy ma szansę związek gdy kobieta przewyższa mężczyznę pod względem
      wykształacenia i pozycji zawodowej?
      • marysia75 Re: generalny problem 15.01.06, 01:01
        Gość portalu: calipso2 napisał(a):

        > Problem jest szerszy:
        > Czy ma szansę związek gdy kobieta przewyższa mężczyznę pod względem
        > wykształacenia i pozycji zawodowej?

        Nie ma zadnej szansy ale nie ma reguly bez wyjatku.... Ty sie chyba z tym
        facetem cholernie nudzisz i tu jest pies pogrzebany. Myle sie?;)
      • crax Re: generalny problem 15.01.06, 01:14
        "Czy ma szansę związek gdy kobieta przewyższa mężczyznę pod względem
        wykształacenia i pozycji zawodowej?"

        Nie ma. W tym pop...dolonym kraju NIE MA !!
    • markus.kembi Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 13.01.06, 14:40
      A gdzie powiezdiane że facet musi zawsze stawiać?

      A tak w ogóle to Jesteście z dwóch różnych światów. Jeśli nie ma między wami
      silnego, szaleńczego uczucia to nic już raczej z tego nie będzie. Chyba że
      polubisz siedzenie z butelką piwa w ręku - ja tam wolę pić z kufla z uszkiem, bo
      dobrze schłodzone szkło ziębi w rękę.

      Dziwnie to trochę wygląda - że albo on stawia albo nie idziecie nigdzie. Był
      chyba kilka miesięcy temu podobny wątek na innym forum, ale linka ci nie
      podrzucę bo nie mogłem znaleźć.
      • Gość: calipso2 Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 217.11.141.* 13.01.06, 14:55
        > A tak w ogóle to Jesteście z dwóch różnych światów.

        Też niestety mam momentami takie wyrażenie... :-(

        • adamos99 Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 13.01.06, 15:27
          a ja myśle ze calipso2 jest idiotką!
          Już to udowadniam;przecież jakby była normalna to miałaby takiego faceta co nie
          lubi siedzieć przed tv i w ogóle by jej pasował.Ale że jest kretynką , to jest
          z facetem o którym pisze , że jest z innego świata.
          Jak ja, dyrektor po SGH chce mieć żone z zawodu sprzątaczke , która przyjechała
          po szkole podstawowej z Podolanki(woj.Lubelskie) do Warszawy robić kariere, to
          nie będą jej zmuszał , czy wywierał presji , aby odbyła jakies kursa , bo
          studia MBA na SGH to fajna sprawa i mozna poszpanować w towarzystwie.
          Albo ją zaakceptuje w całości, albo nie.Sprawa prosta, ale nie dla calipso2.
          (pewnie dostaje 2200 zł , a mąż 1200 zł i dlatego ta "ogromna różnica" światów-
          hehehe-oj biedaki, biedaki...)
          • Gość: calipso odp adamos99 IP: 217.11.141.* 13.01.06, 15:42
            Po pierwsze proszę mnie tu nie obrażać.
            Choć rozumem możliwe źródła Twojej frustracji. ;->

            Żeby wyrobić sobie zdanie na temat mojego chłopaka musiałbyś go najpierw
            zobaczyć :->
            "Naocznie" zyskuje i to bardzo...
            • yoma Re: odp adamos99 13.01.06, 15:50
              A co będzie, jak zwiotczeje i się pomarszczy?
            • adamos99 Re: odp adamos99 13.01.06, 15:50
              ale o co chodzi?
              postawiłem teze: "Calipso jest idiotką", a potem ją udowodniłem podpierając się
              przykładem.
              Skoro nie stać Cie na np.faceta-modela w BMW , po SGH (tak jak ja), który co
              noc biega po kilku klubach pokazując jaki jest wspaniały , to znaczy , że nie
              jesteś wystarczająco dobra dla takiego faceta z ekstraklasy.Czyli znowu Twoja
              wina!!!Zresztą inteligentny człowiek potrafi tak działać, że zmienia to co
              chce, także postawy ludzi.Cóż słaba jesteś i tu jest problem...
              • Gość: Ofelia1982 Adamos99 - porazka IP: 213.230.130.* 15.01.06, 18:15
                Koncze SGH i wstyd mi za takich palantow jak Ty, adamos99...i dziwic sie skad
                sa takie stereotypy pozniej o naszej uczelni - zadufane i zakochane w sobie
                szczurki...

                "np.faceta-modela w BMW , po SGH (tak jak ja), który co
                > noc biega po kilku klubach pokazując jaki jest wspaniały , to znaczy , że nie
                > jesteś wystarczająco dobra dla takiego faceta z ekstraklasy"

                comments: aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                jaki Ty chlopie zakompleksiony musisz byc..pewnie przyjechales na studia z
                jakiejs wiochy i udalo Ci sie w ernstach zalapac i teraz swiat jest
                Twoj...zalosc.
                • marysia75 Re: Adamos99 - porazka 15.01.06, 18:31
                  Gość portalu: Ofelia1982 napisał(a):

                  > Koncze SGH i wstyd mi za takich palantow jak Ty, adamos99...i dziwic sie skad
                  > sa takie stereotypy pozniej o naszej uczelni - zadufane i zakochane w sobie
                  > szczurki...
                  >
                  > "np.faceta-modela w BMW , po SGH (tak jak ja), który co
                  > > noc biega po kilku klubach pokazując jaki jest wspaniały , to znaczy , że
                  > nie
                  > > jesteś wystarczająco dobra dla takiego faceta z ekstraklasy"
                  >
                  > comments: aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  > jaki Ty chlopie zakompleksiony musisz byc..pewnie przyjechales na studia z
                  > jakiejs wiochy i udalo Ci sie w ernstach zalapac i teraz swiat jest
                  > Twoj...zalosc.

                  On chyba tylko kompensuje swoje kompleksy na roznych forach:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=34963270&a=34964100

                  • rtomik Re: Adamos99 - porazka 16.01.06, 10:50
                    a czemu niby ma kompleksy ???
                    przeciez on tylko opisuje swoje spostrzezenia.

                    calipso2: Twoj facet to kompletny leń, obibok bez ambicji.
                    Znam wielu ludzi ktorzy zaczynali studia w wieku 30 lat. Zaczynali tez uczyc
                    sie jezyka.
                    Skoro tak sie zachowuje Twoj facet to musi sie czuc jak emeryt.
                    Wspolczuje Ci takiego zycia.
    • Gość: equus3 Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 17:41
      Jak czytam o takich dylematach, to się cieszę, że jestem gejem i że wśród nas w
      związkach panuje zupełna równość. :)

      A tak na serio - wydaje mi się, że musisz go zmusić do rozmowy. Powiedz mu, że
      go kochasz, że jest Ci z nim naprawdę dobrze, że cieszy Cię wasz związek i że
      fakt, że on mniej zarabia nie wpływa na Twoje uczucia do niego. On musi pozbyć
      się kompleksów związanych z sytuacją. Moim zdaniem musisz zadziałać
      szczerością. Życzę powodzenia. :)
    • Gość: ja Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:09
      no to masz problem...ale jest rozwiazanie...podrzuc mu od czasu do czasu jakas
      kase tak zeby sie niezorientowal, mozesz nawet udawac ze znalazlas na ulicy
      podczas wspolnego spaceru:-))))
    • crax Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 00:58
      Twój facet wychowany jest w staromodnym, drobnomieszczańskim (żeby nie
      powiedzieć: "katolickim") stereotypie. Nazywa się on: "JA MUSZĘ ZAPEWNIĆ BYT
      KOBIECIE" ew. "JAK TAK MOŻE BYĆ, ŻEBY KOBIETA UTRZYMYWAŁA MĘŻCZYZNĘ". Nie
      potrafi przyjąć do wiadomości, że KOBIETA (czyli, wg niego, "puch marny") może
      więcej niż ON.!! MĘŻCZYZNA!!!! Radzę: kopnij go w dupę, póki nie jest za późno.
      Przykro mi, ale takich troglodytów należy traktować w ten sposób.

      Pozdrawiam.
      • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:03
        crax napisał:

        > Twój facet wychowany jest w staromodnym, drobnomieszczańskim (żeby nie
        > powiedzieć: "katolickim") stereotypie. Nazywa się on: "JA MUSZĘ ZAPEWNIĆ BYT
        > KOBIECIE" ew. "JAK TAK MOŻE BYĆ, ŻEBY KOBIETA UTRZYMYWAŁA MĘŻCZYZNĘ". Nie
        > potrafi przyjąć do wiadomości, że KOBIETA (czyli, wg niego, "puch marny")
        może
        > więcej niż ON.!! MĘŻCZYZNA!!!! Radzę: kopnij go w dupę, póki nie jest za
        późno.
        >
        > Przykro mi, ale takich troglodytów należy traktować w ten sposób.
        >
        > Pozdrawiam.
        >
        Czesc Crax:) I jak tu Cie nie lubic?:) Nuda i samotnosc we dwoje to musi byc
        straszneeeee!!!:)
        • crax Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:06
          Siemka, Marysiu :) No ale weź, no przecież ręce opadają!! No co byś powiedziała
          na takie coś przy twoim boku???? TO FACET musi mieć FORSĘ!! baba w żadnym
          wypadku!! No co za, k..., bałwan!!!!
          • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:13
            crax napisał:

            > Siemka, Marysiu :) No ale weź, no przecież ręce opadają!! No co byś
            powiedziała
            >
            > na takie coś przy twoim boku???? TO FACET musi mieć FORSĘ!! baba w żadnym
            > wypadku!! No co za, k..., bałwan!!!!
            >
            To, ze on tak mysli to moze mamusia go tak wychowala i zostalo;) (Ja tez
            wychowuje mojego potomka plci meskiej w duchu *ruszanie dupy*, bo kiedys bedzie
            mezem i OJCEM i bedzie musial ponosic, takze finansowa odpowiedzialnosc za
            swoje zycie.
            Balwan to on jest i troglodyta, ze mu sie NICZEGO nie chce zmienic!!!
            • crax Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:21
              Marysiu kochana moja!! Przecież w związku dwojga LUDZI są dwoje LUDZI!! Jedno
              może zarabiać, drugie może zarabiać, wreszcie OBOJE mogą zarabiać... Dlaczego
              różnicować to wedle płci?? Dlaczego facet ma być lepszy od babki???? Przecież
              to jakaś piramidalna bzdura! Dlaczego jedno jest predysponowane do utrzymywania
              drugiego?? Dlaczego??
              • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:28
                crax napisał:

                > Marysiu kochana moja!! Przecież w związku dwojga LUDZI są dwoje LUDZI!! Jedno
                > może zarabiać, drugie może zarabiać, wreszcie OBOJE mogą zarabiać... Dlaczego
                > różnicować to wedle płci?? Dlaczego facet ma być lepszy od babki???? Przecież
                > to jakaś piramidalna bzdura! Dlaczego jedno jest predysponowane do
                utrzymywania
                >
                > drugiego?? Dlaczego??

                Nie jest, oczywiscie, ze nie jest. Ale musi to byc zwiazek PARTNERSKI, gdzie
                ludzie maja ze soba cos wiecej wspolnego, cos wiecej *do podzialu* niz KASA.
                Rozumiesz? Jezeli zwiazek kreci sie przy dupie i przy kasie to nic z tego nie
                bedzie, bo to jest zwiazek niedojrzaly i pusty. Zgodzisz sie z tym chyba?
                • crax Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:35
                  Tak, zgodzę się z tym w 100%!
                  Z tym, że wedle, hmmm... tradycyjnej mentalności to FACET musi mieć kasę!
                  A związek PARTNERSKI to już... feeee... to jakaś "postympowa" bzdura! To
                  MĘŻCZYZNA ma utrzymywać kobietę, prawda? :))))
                  • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:46
                    crax napisał:

                    > Tak, zgodzę się z tym w 100%!
                    > Z tym, że wedle, hmmm... tradycyjnej mentalności to FACET musi mieć kasę!
                    > A związek PARTNERSKI to już... feeee... to jakaś "postympowa" bzdura! To
                    > MĘŻCZYZNA ma utrzymywać kobietę, prawda? :))))

                    Ma ja utrzymywac, jezeli tak sie dogadali i tak im jest, z roznych wzgledow
                    dobrze. Jezeli dogadali sie inaczej to ona moze utrzymywac jego.
                    Najlepiej, jesli oboje pracuja, wrzucaja wszystko do wspolnej skarbonki i juz
                    potem nie licza ile kto w czym partycypowal. A najlepiej jak maja inne tematy
                    codziennej dyskusji niz Money, money, money....:)
                    • crax Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 01:53
                      "...najlepiej jak maja inne tematy codziennej dyskusji niz Money, money,
                      money..."

                      Także się z tym zgadzam... Ale cóż... facet jest przeświadczony, że to ON ma
                      utrzymywać kobietę! I JUŻ!!!! I spróbuj mu przetłumaczyć, że może być inaczej.
                      Powodzenia życzę ;)
                      • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 02:03
                        crax napisał:

                        > "...najlepiej jak maja inne tematy codziennej dyskusji niz Money, money,
                        > money..."
                        >
                        > Także się z tym zgadzam... Ale cóż... facet jest przeświadczony, że to ON ma
                        > utrzymywać kobietę! I JUŻ!!!! I spróbuj mu przetłumaczyć, że może być
                        inaczej.
                        > Powodzenia życzę ;)

                        Ja z tym facetem nie zyje i zyla nie bede:))) A w omawianym zwiazku problem nie
                        polega na ile, wierz mi:) I chyba z tego powodu nie zwiazalabym sie z takim
                        palantem:)
                        • crax Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 02:09
                          Tak jest. Problem polega na: "kto - kogo... utrzymuje" (w domyśle, oczywiście).
                          Bo tego rodzaju koleś ma zakodowane w tzw. "umyśle" że to FACET ma utrzymywać
                          kobietę. Stąd moja dla niej rada: niech go kopnie w dupę. Póki nie będzie za
                          późno...
                          • marysia75 Re: Niestety, wasz związek nie ma przyszłości... 15.01.06, 02:17
                            crax napisał:

                            > Tak jest. Problem polega na: "kto - kogo... utrzymuje" (w domyśle,
                            oczywiście).
                            >
                            > Bo tego rodzaju koleś ma zakodowane w tzw. "umyśle" że to FACET ma utrzymywać
                            > kobietę. Stąd moja dla niej rada: niech go kopnie w dupę. Póki nie będzie za
                            > późno...
                            >
                            Problem polega na tym, ze *ten problem* w ogole sie pojawil. A w sumie to my o
                            nich (tej parze) nic nie wiemy, znamy tylko jedna wersje:) Ide spac, bo to
                            wezel gordyjski;)
                            Dobranoc
                            • crax Dobranoc, Marysiu. Buziaczki :) 15.01.06, 02:19
      • Gość: UHM Prawdziwy mezczyzna z jajami IP: *.chello.pl 15.01.06, 18:32
        bedzie chcial zapewnic byt swojej rodzinie... Taki instynkt... A wybrakowanym
        typom wsio rybka czy mama na nich haruje czy kochanka, czy zona.....
    • Gość: madfashion Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 80.54.200.* 15.01.06, 01:41
      "jestem dużo lepiej wykształcona"
      Jeśli jemu to samo powtarzasz, że to jet właśnie powodem twoich wyższych
      zarobków, albo jeśli chociaz mu to sugerujesz, to dziewczyny, o co ty właściwe
      pytasz.

      nie dość że facet ma kompleksy, ponieważ mniej zarabia, to jeszcze ty dajesz mu
      do zrozumienia, że to jego wina, bo jest gorzej wykształcony od ciebie.
      masz tupet.
      • crax Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 01:44
        Gość portalu: madfashion napisał(a):
        "... to jeszcze ty dajesz mu do zrozumienia, że to jego wina..."

        A czy ona coś takiego napisała?? Skąd wiesz, że ona daje mu to do zrozumienia?
        • Gość: madfashion Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 80.54.200.* 15.01.06, 01:54
          Przypuszczam ze daje mu do zzrozumienia, moze nieswiadomie.
          Ja nie napisałabym o osobie ktora kocham, "nazywa się" ze jest wykształcona (co
          kazdy odczytuje, ze zadne to jest wykształcenie). Dlaczego?
          Bo samej byłoby mi przykro, gdyby ktos z kim jestem w taki sposób o mnie pisał.
          Zaznaczając, że to on jest tą lepiej wykształconą osobą.

          A skoro jej facet to taki prosty, przyglupawy czlowiek, ktory tylko przed tv
          siedzie i nie ma żadnych potrzeb, to po jaką cholerę ona z nim jest.
          Chyba nie z miłości, bo człowiek zakochany w taki sposób o swoim partnerze się
          nie wypowiada.

          Zatem skoro nie jest zakochana a z nim jest, mimo iz jej nie odpowiada, to
          swiadczy juz tylko o niej.

          takie jest moje zdanie na ten temat i basta :)
          • crax Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 01:59
            Gość portalu: madfashion napisał(a):
            "A skoro jej facet to taki prosty, przyglupawy czlowiek, ktory tylko przed tv
            siedzie i nie ma żadnych potrzeb, to po jaką cholerę ona z nim jest. Chyba nie
            z miłości,..."

            A ja sądzę, że właśnie z miłości... No ale mogę się mylić, oczywiście.

            Pozdrawiam.
            • Gość: madfashion Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 80.54.200.* 15.01.06, 02:04
              Oczywiście, że możesz się mylić ale nie bardziej niż ja :)

              prawdę zna tylko ona a my tutaj dyskutujemy, jakbyśmy nie mieli własnych
              problemów (ja akurat mam, dlatego jeszcze nie śpię) :)

              Mam pytanie do ciebie. Czy ty napisałbyś/napisalabyś o swoim partnrzez w taki
              sposób w rozmowie z innymi ludzmi. "Wiesz, bo on jest niby wykształcony, ale co
              to jest za wykształcenie. Zadnego to poziomu nie daje ani pozycji na rynku"
              Ja a żadnym wypadku, wręcz wstawiłabym się za nim

              Są ludzie, którzy chwalą się dyplomami, ale nie idzie to zawsze w parze z
              inteligencją i kulturą. Niestety...

              A ona pisze o swoim chlopaku, tak jakgdyby by się wstydziła jego niby niżsego
              wyksztalcenia, albo faktu, że on studiowal na uczelni prywatnej, która nie
              dorówna nigdy renomowanej uczelni przez nia skonczonej

              przykre to jest
              • crax Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 02:15
                " Czy ty napisałbyś/napisalabyś o swoim partnrzez w taki sposób w rozmowie z
                innymi ludzmi. "Wiesz, bo on jest niby wykształcony, ale co to jest za
                wykształcenie. Zadnego to poziomu nie daje ani pozycji na rynku"

                Ja bym tak nie powiedział o swojej partnerce. Nie ma takiej możliwości. Ani nie
                dałbym do zrozumienia czy cokolwiek... itd.

                "ona pisze o swoim chlopaku, tak jakgdyby by się wstydziła jego niby niżsego
                wyksztalcenia, albo faktu, że on studiowal na uczelni prywatnej, która nie
                dorówna nigdy renomowanej uczelni przez nia skonczonej"

                To ON, wg mnie, podświadomie uważa się za gorszego. Uwierz, to prawda.
                • Gość: madfashion Może jakoś da się rozwiązać ten problem :) IP: 80.54.200.* 15.01.06, 02:41
                  On na pewno ma kompleksy z tego powodu, ale jak każdy mężczyzna, zanim
                  zrozumie, że nie jest jego obowiązkiem utrzymywać swoją kobietę :), no chyba że
                  tak się umówią.

                  Mniejsza o to, ja jestem zdania, że i ona nie jest bez winy, ale być może
                  wszystko jeszcze da się naprawić.

                  O tym jednak ona sama musi z nim szczerze porozmawiać.
      • Gość: madfashion Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 80.54.200.* 15.01.06, 01:50
        po których "nazywa się", że ktoś ma wyższe
        wykształcenie, ale tak naprawdę, ani poziomu, ani wysokiej pozycji na rynku
        pracy one nie dają. "

        to już jest szczyt wszystkiego.
        ja na miejscu twojego faceta juz dawno bym cie zostawila :)

        Jesli uwazasz ze twoj facet "nazywa się", że jest inteligentny, to po jaką
        cholerę z nim jesteś.
        powinnaś jeszcze dopisać, "nazywa się", że go kocham albo "nazywa się" ze chce
        z nim byc.

        Być może własnie wasz problem tkwi w twoim podejsciu do niego. Jesli obarczas
        go winą za to ze zarabia mniej, i ze na dodatek jest to wynikiem jego nizszego
        wyksztalcenia, to jak ma się czuć twój facet.
        Sam fakt bycia utrzymywanym przez kobietę jest dla faceta już ujmą na honorze,
        a do tego jesli to sie wiaze z takimi sugestiamii...

        Powinnaś po pierwsze zmenić do niego podejście, a po drugei zagrać w otwarte
        karty.
        Tylko skończ uwagi na temat jego niższego wyksztalcenia, pracy, czy zarobków,
        bo faceci maja bzika na tym punkcie.
        Wówczas powiedz wprost ze nie chcesz siedziec przed tv, ze chcesz gdzies wyjsc
        i basta...

        Jak nie bedzie chcial wyjsc, to zapytaj czy cale zycie ma zamiar juz spedzac
        przed tv uzalajac sie nad soba (o ile sie uzala :).

        Jesli zalezy ci na nim to jakos musisz zalatwic ta kwestie, bo inaczej bedziesz
        sie meczyc.
        A jesli bardzoci juz na nim nie zalezy, to po prostu go zostaw i znajdz
        bogatszego :/
        • Gość: fendi do madfashion IP: 217.11.141.* 16.01.06, 11:49

          Czy widzisz różniecę pomiędzy INTELIGENTNY a INTELIGENT?
    • fajnaret Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 17:42
      Jak chce miec powodzenie to musi to robic
      pozdrawiam
    • aniaaalst Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 15.01.06, 17:51
      wyksztalcenie pieniedzy nie daje.A w ogole odnosze wrazenie ze jestes glupia.
      • Gość: calipso2 Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? IP: 217.11.141.* 18.01.06, 09:53
        > wyksztalcenie pieniedzy nie daje.A w ogole odnosze wrazenie ze jestes glupia.

        Obrażać kogoś zawsze jest najłatwiej.
        Aby wykształcenie dawało pieniądze trzeba się uczyć "z myślą o przyszłości".
        Pozdrawiam

    • renebenay Re: Czy facet musi "stawiac" kobiecie? 19.01.06, 18:21
      Najlepiej jak kazdy placi za siebie i wtedy nie ma klopotow ,a Twoj chlopak
      nalezy do wymierajacej kasty romantykow.Uwazaj na pszyszlosc bo przy tej
      mentalnosci zycie moze stac sie szybko koszmarem bo faceci z reguly nie lubia
      jak partnerka lepiej zarabia--to ponoc narusza ich meskosc.Bedac tez
      facetem ,nie bardzo to rozumiem.Z zaproszeniami nie ma co sie cackac i poprostu
      powiedz;" zapraszam Cie do kina" i jak odmowi z powodu braku pieniedzy to
      powiedziec krotko; "wiec ide sama".To jest 21 wiek i czasy rycerskie dawno juz
      minely i to powinnas mu wytlumaczyc.
    • Gość: 8o( a to nie kobieta "stawia" facetowi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 19:19
    • Gość: Ewa Nie możecie połączyc kont bankowych? Wtedy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:53
      ...on będzie miał satysfakcję, że to on wyciąga portfel / kartę (Tobie pewnie
      też będzie miło), a faktyczne obciążenie bedzie się rozkładało proporcjonalnie
      do zarobków. Albo - wersja tradycyjna - miec po prostu pewnej puli gotówki "na
      wyjścia", do której będziecie dokładac w miarę chęci, a która on bedzie nosił?
      Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka