Dodaj do ulubionych

Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kłamcy !

02.03.06, 15:54
Za „Ozon”:
8marca aktywistki organizacji feministycznych pomaszerują pod hasłem walki z
przemocą domową. Hasło to jest dla lewicy równie nośne jak walka o prawa
mniejszości seksualnych. Tyle że feministki fałszują dane dotyczące tego
zjawiska i wypaczają jego charakter. Mówią, że największym wrogiem kobiety
jest tradycyjna rodzina, mężczyzna i Kościół. Jak jest naprawdę? Oto pięć
największych mitów na temat przemocy w rodzinie:
1) Rodzina to siedlisko przemocy
2) W konkubinatach hetero- i homoseksualnych nie ma przemocy
3) Mężczyzna równa się przestępca
4) Kościół katolicki przymyka oko na przemoc domową
5) feministki walczą z przemocą w rodzinie


Nareszcie ktoś się wziął za obalanie mitów tworzonych na okrągło przez
feministki i dewiantów seksualnych. Ich jedynym celem jest ukazywanie swoich
niby słabości, które udowadniają za pomocą sfałszowanych statystyk.


„Polskie feministki fałszujące dane na temat przemocy w rodzinie nie są
wyjątkiem. W roku 1994 organizacja Violence Against Women Act dysponująca
budżetem w wysokości dwóch miliardów dolarów rocznie opublikowała badania, z
których wynikało, że amerykańscy mężowie pobili cztery miliony żon. Po
wnikliwym przyjrzeniu się tym danym okazało się, że w trzech czwartych
przypadków chodziło o... szarpaninę. Z danych amerykańskiej National Center
on Child Abuse and Neglect, organizacji broniącej niesłusznie oskarżonych,
wynika, że w dwóch trzecich zgłaszanych przypadków pobić amerykańskich żon
nie ma mowy o przemocy.”
Owe zdegenerowane organizacje wciskają dzisiejszej młodzieży do głowy kit –
typu że prawdziwa miłość to miłość homoseksualna !

„Jako alternatywę dla rodziny feministki lansują przyjazne, miłe i
niekonfliktowe konkubinaty homoseksualne albo – ewentualnie – wolne związki
męsko-damskie. Ukazują je nie tylko jako siedlisko czystej miłości, lecz
wręcz jako przejaw prawa naturalnego. „Nobilitowana w chrześcijaństwie
seksualność polegająca na reprodukcji jest uważana przez filozofów antycznych
za czynność zwierzęcą. Prawdziwa miłość była według nich związana z
homoseksualizmem” – dowodzi Magdalena Środa w rozmowie opublikowanej 10
grudnia 2004 roku na „polskim portalu internetowym o treści homoseksualnej”
InterHom.pl. „Małżeństwo to bardzo podejrzana instytucja. Aż dziwne, że dotąd
się utrzymała.”


Pora przejrzeć na oczy i rozprawić się z lobby homoseksualnym, które zajmuje
się upowszechnianiem zboczeń wśród normalnych ludzi.

Cały artykuł :

media.wp.pl/kat,38212,wid,8209231,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1
Obserwuj wątek
    • equus3 Pytanie do autora. 02.03.06, 16:01

      • equus3 Pytanie do autora. 02.03.06, 16:02
        Jestem gejem.

        Ucieszyłbyś się, gdybym się powiesił?
        • gilbertt Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 16:15
          equus3 napisał:

          > Jestem gejem.
          >
          > Ucieszyłbyś się, gdybym się powiesił?
          >

          Nie.
          • equus3 Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 16:18
            A to się zdziwiłem.
            • gilbertt Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 16:28
              Nie rozumiem dlaczego za wszelką cenę chcecie ukazywać swoją anormalność jako
              coś normalnego? Organizacje walczące o wasze prawa posługują się jeszcze do
              tego fałszywymi danymi.
              Cały problem dzisiejszej nietolerancji do osób kochających inaczej polega na
              agresji jakiej używacie do udowodnienia swoich praw. Stosując socjotechniczne
              sztuczki o krypto-gejach, którzy walczą z homoseksualizmem, a jednocześnie sami
              nimi są – totalna BZDURA !!!
              Kolejnym sprytnym zabiegiem jest hasło homofobii – rzekomej obsesyjnej
              nietolerancyjności dla osób o innej orientacji. Do tego waszym głównym wrogiem
              stał się kościół katolicki – ale dlaczego to do dziś nie wiem?
              • nancyboy Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 16:36
                Coś normalnego, anormalnego...
                Ciekawe jak się to definiuje. Najczęstsza definicja to zapewne "Ja jestem
                normalny, wszystko inne jest anormalne".
                Powiedz mi gilbert, czy
                1) Facet, który postanawia całe życie chodzić w marynarce do ziemi i żyć w
                celibacie jest normalny?
                2) Ktoś, kto jako sposób na życie wybrał sobie uganianie się za piłką i kopanie
                jej do jednej z dwóch siatek rozwieszonych na słupkach, jest normalny?
                itd, itd...
                • gilbertt Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 16:48
                  nancyboy napisał:

                  > Coś normalnego, anormalnego...
                  > Ciekawe jak się to definiuje. Najczęstsza definicja to zapewne "Ja jestem
                  > normalny, wszystko inne jest anormalne".

                  A czy według ciebie homoseksualizm jest normalny i pod jakim względem ?

                  > Powiedz mi gilbert, czy
                  > 1) Facet, który postanawia całe życie chodzić w marynarce do ziemi i żyć w
                  > celibacie jest normalny?


                  Ogólnie to mnie nie interesuje kto z kim gdzie i czy w ogóle to robi (celibat),
                  ale jeśli mama być szczery to celibat jest anormalny



                  > 2) Ktoś, kto jako sposób na życie wybrał sobie uganianie się za piłką i
                  kopanie
                  > jej do jednej z dwóch siatek rozwieszonych na słupkach, jest normalny?
                  > itd, itd...


                  W tym przypadku anormalności nie widzę. Tym bardziej jeśli chodzi o sposób
                  zarabiania na życie – w końcu żadna praca nie hańbi
                  • nancyboy Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 17:30
                    > A czy według ciebie homoseksualizm jest normalny i pod jakim względem ?
                    Ja właśnie mówię o tym, że dla mnie słowo "normalny" jest bez znaczenia, bo
                    każdy ma swoje normy.
              • emmeline Re: Pytanie do autora. 02.03.06, 18:09
                a co to jest "norma" ?
              • equus3 Moje odpowiedzi na Twoje argumenty. 02.03.06, 19:00
                > Nie rozumiem dlaczego za wszelką cenę chcecie ukazywać swoją anormalność jako
                > coś normalnego?

                Ja chcę akceptacji mojego stylu życia. Nie interesuje mnie, czy powiesz, że to
                choroba czy dewiacja czy cokolwiek - pozwól mi żyć po mojemu - mieć chłopaka,
                pracować w normalnej firmie, nie ukrywać rzeczy, które są dla mnie ważne (tzn.
                na przykład na pytanie "Czy masz dziewczynę?" odpowiadać "Nie, mam chłopaka.") itp.

                > Organizacje walczące o wasze prawa posługują się jeszcze do
                > tego fałszywymi danymi.

                Tylko te organizacje, które za cel wybrał sobie Ozon. Inne posługują się innymi.
                Wiesz, w naszym środowisku panuje spora różnorodność. Problem w tym, że takie
                gazetki jak Ozon wybierają sobie na wrogów, którzy plują jadem tak samo ostro
                jak sam Ozon pluje.

                > Stosując socjotechniczne
                > sztuczki o krypto-gejach, którzy walczą z homoseksualizmem, a jednocześnie sami
                > nimi są – totalna BZDURA !!!

                Żadna bzdura. Takich ludzi jest mnóstwo, bez problemu można ich spotkać nawet na
                czatach czy forach gejowskich.

                > Kolejnym sprytnym zabiegiem jest hasło homofobii – rzekomej obsesyjnej
                > nietolerancyjności dla osób o innej orientacji.

                Nieeeee, przecież wcale żaden gej na świecie nie zginął tylko dlatego, że nie
                chciał skrzętnie ukrywać swojej orientacji.

                > Do tego waszym głównym wrogiem
                > stał się kościół katolicki – ale dlaczego to do dziś nie wiem?

                Nie dla każdego. Jest wielu gejów, którzy chcą w tym kościele pozostać
                (niektórzy nawet chcieliby żyć w celibacie i być księżmi - ale z jakiegoś powodu
                ostatnio Watykan im tego zabronił). Problem w tym, że on ich tam nie chce,
                jeżeli nie zmienią elementarnej części swojej osobowości, której, co ciekawe,
                nie da się zmienić a przynajmniej jest to na tyle trudne, bolesne i ma na tyle
                małe szanse powodzenia, że całkowicie pozbawione jest sensu.

                Spróbuj spojrzeć na życie z naszej perspektywy. Świat wymaga od nas, żebyśmy
                zamknęli się w czterech ścianach z tym, czym heteroseksualiści mogą się chwalić
                na prawo i lewo i jeszcze wszyscy będą się cieszyć - bo hetero mają prawo
                celebrować swoje szczęście. My, geje i lesbijki, nie mamy tego prawa.
    • gilbertt Sedno sprawy 02.03.06, 17:04
      Organizacje feministyczne używają kłamliwych argumentów, które nie potwierdzają
      promowanych przez nie idei. Wniosek nasuwa się jedne – biedne prześladowane
      baby lubią czuć się zawsze krzywdzone, nawet wtedy, gdy tak nie jest .

      Wali się cała ideologia lewackich ugrupowań. Może ktoś w końcu wytłumaczy
      wszystkim feministką, lesbijką i gejom że się mylą. Jeśli nadal chcę trwać w
      tym błędzie – ich sprawa. Warto natomiast dać szansę wszystkim tym, którzy chcą
      wrócić na normalne tory.
      • Gość: mik Re: Sedno sprawy IP: *.chello.pl 02.03.06, 17:16
        zenada. chlopie, daj se siana i zajmij sie czyms, o czym masz jakiekolwiek
        pojecie. bo o tym, co wypisujesz, pojecia zadnego nie masz.
        • gilbertt Re: Sedno sprawy 02.03.06, 17:55
          Jak się nie podoba to nie czytaj . Choć tak szczerze mówiąc to mam wątpliwości
          czy cokolwiek zrozumiałeś . . . .
      • Gość: sklepowa Jak jest - kazdy widzi ! IP: *.cybernet.ch 02.03.06, 17:32
        Gdzie jest przemoc domowa, gwalt w maleznstwie, molestacja i zwykla chamska
        dyskryminacja...

        Jak jest - kazdy widzi !

        Nie potrzebuje "dobrych rad" szemranej sekty.

        P. S.
        Czy to nie czasem polska prawica robi sie
        na wieczna "ofiare systemu" ?!

        Nie wspominajac juz o kociokwiku rydzykowych !!!

        Tam sa dopiero przesladowane "biedactwa" !!!

        Tam sa dopiero roszczenia i wielkie zale
        - do wszystkich i o wszystko.

    • 17_mgnien_wiosny Re: Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kła 02.03.06, 17:25
      Ozon, tak, to poważne źródło :)
      • Gość: sklepowa Ozon. Tam sa dopiero wieczne pretensje do zycia ! IP: *.cybernet.ch 02.03.06, 17:43
        Ozon. Tam sa dopiero wieczne pretensje do zycia !

        Tam sa dopiero kompleksy i frustracje !

        Biedne ofiary systemu, ktore "bezczelna zydo-masonska elita" ma w nosie.
      • gilbertt Re: Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kła 02.03.06, 17:59
        17_mgnien_wiosny napisał:

        > Ozon, tak, to poważne źródło :)


        Konkrety, chłopcze konkrety . . . . Przełam się (wiem, to wymaga sporego
        nakładu pracy) i spróbuj wskazać jakieś nieprawidłowości w tekście
        • equus3 Chcesz nieprawidłowości? 02.03.06, 18:52
          Podstawową nieprawidłowością jest uogólnianie na CAŁE środowisko homoseksualne i
          feministyczne. Bezsens.
          • Gość: sklepowa Moim zdaniem problem lezy gdzie indziej... IP: *.cybernet.ch 02.03.06, 19:27
            "Zachodni" faceci gardza polakami bardziej niz murzynami !

            O tym sie glosno nie mowi...

            ...ale to jest widoczne na kazdym kroku.

            Temat tabu. Psst !

            A polscy faceci, ktorymi wszyscy gardza, musza sie na kims wyzyc -
            oczywiscie na domniemanych "slabszych" ?!

            "Podrasa" polskich mezczyzn - dyskryminuje inne "podrasy".

            Problemu ich "nizszosci rasowej" to nie rozwiaze...

            Polscy faceci to biali murzyni.
    • gilbertt ----------------------gruba kreska---------------- 02.03.06, 19:45
      Czego oczekują homoseksualiści od osób heteroseksualnych ?
      • Gość: sklepowa Od tematu nie uciekniesz... IP: *.cybernet.ch 02.03.06, 20:05
        Od tematu nie uciekniesz...

        Histeria nie pomoze.

        Zachowujesz sie jak bialy murzyn.
        • gilbertt Re: Od tematu nie uciekniesz... 02.03.06, 20:40
          Gość portalu: sklepowa napisał(a):

          > Od tematu nie uciekniesz...
          >
          > Histeria nie pomoze.
          >
          > Zachowujesz sie jak bialy murzyn.




          Nawet nie miałem takiego zamiaru żółta Indianko
          • katrina_bush Re: Od tematu nie uciekniesz... 02.03.06, 21:19
            Bo piszesz najpierw o "feminazistkach" - a teraz o homo ?!

            Temat pogardy "bialego murzyna" wobec innych pozostaje...

            Facet z klasa nie sili sie na polityczna niepoprawnosc.

            Facet z klasa jest "ponad to".
          • Gość: sklepowa Niepoprawnosc "bialego murzyna" nie robi wrazenia! IP: *.cybernet.ch 02.03.06, 21:43
            Niepoprawnosc polityczna "bialego murzyna" nie robi na mnie wrazenia !

            Po prostu...

            Zawsze sie znajdzie "bialy protestancki aryjczyk",
            ktory bedzie toba gardzil !
      • equus3 Moje prośby. 02.03.06, 21:26
        Nie mogę się wypowiadać za całe środowisko, mogę się wypowiedzieć za siebie.

        Czego oczekuję od osób heteroseksualnych:
        - żeby nie wymagały ode mnie ukrywania mojej orientacji (= żebym mógł swobodnie
        wypowiedzieć w towarzystwie zdanie "wczoraj byłem z moim chłopakiem w kinie na
        fajnym filmie")
        - żeby zaakceptowały fakt, że mnie jest z moją orientacją naprawdę dobrze,
        wygodnie i miło i że nie chcę żadną metodą próbować jej zmieniać
        - zwłaszcza faceci - żeby spróbowali przestać patrzeć na homoseksualizm jako na
        coś "obrzydliwego", niech spróbują się do tego w jakimś minimalnym choć stopniu
        przyzwyczaić, wydaje mi się, że to jest możliwe
        - żeby dały przyzwolenie na nienachalne okazywanie sobie uczuć w miejscach
        publicznych - przytulenie się, przejście się po ulicy za rękę, długie patrzenie
        się sobie nawzajem w oczy
        - żeby przestały kojarzyć homoseksualizm wyłącznie z seksem. jeśli o mnie
        chodzi, seks jest na 3. może 4. miejscu jeśli chodzi o korzyści jakie mam ze
        swojego związku, dużo ważniejsze jest dla mnie wsparcie psychiczne czy to, że
        zawsze mam się komu wygadać
        - żeby zrozumiały, że homoseksualizm NIE jest wyborem (przynajmniej w moim
        przypadku)

        To tak z grubsza moje najważniejsze prośby do osób heteroseksualnych, które z
        moją homoseksualnością mają problem (bo znam spore grono osób, które z nią
        problemu nie mają).
    • bitch.with.a.brain Re: Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kła 03.03.06, 10:42
      feministki nei twierdza,ze przemoc wystepuje tylko w zwiazkach malzenskich
    • siedemgrzechow Re: Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kła 03.03.06, 10:48
      Po wnikliwym przyjrzeniu się tym danym okazało się, że w trzech czwartych
      przypadków chodziło o... szarpaninę.
      ja cie poszarpie, zbluzgam i opluje, pare razy popchne... ale miej zalu to nie
      pobicie tylko poszarpanie. kretyn!
    • Gość: AJ Re: Feministki i Dewianci seksualni to zwykli Kła IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.06, 14:12
      Uważam ,że feminizm to nurt ideologiczny, który popada w taką samą skrajność
      jak ideologie stające w obronie wartości rodzinnych. W obu przypadkach dąży się
      do znalezienia słabych stron przeciwnej opcji, aby uzyskać przewagę i pewien
      zakres emancypacji. Mówiąc wprost: chodzi o przejęcie rządu dusz i ustalenie
      takich standartów etycznych, z których mogłyby wypłynąć korzyści:
      - majątkowe
      - ochrona nurtów emancypacyjnych

      Obie strony kłamią, ponieważ dobrze ubrana blaga jest bardziej przekonująca,
      niż smutna prawda, zwłaszcza, że i tak nie każdemu chce się jej dociekać.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka