Dodaj do ulubionych

Okręgi jednomandatowe

21.03.06, 09:24
PIS jest przeciw, ale wiadomo, że tam raz że idioci, dwa nikt dobra polaków
nie chce. Małe partie są przeciw, bo myślą tylko o własnych stołkach. PO jest
za, ale tylko dlatego, że wie, iż i tak nikt tego poza nimi nie poprze, więc
bycie za jest bezpieczne.
A na dodatek jakiś pojeb w poranku w toku komentuje, że okręgi jednomandatowe
nie oddawały by interesów wszystkich grup społecznych w Polsce. Tylko czemu
tak się dziwnie składa, że kogo by na ulicy nie spytać to każdy przy urnie
wybiera mniejsze zło albo wogóle nie idzie na wybory, by nie głosować na tych
debili?
Obserwuj wątek
    • qrek1 Re: Okręgi jednomandatowe 21.03.06, 11:04
      > wybiera mniejsze zło albo wogóle nie idzie na wybory, by nie głosować na tych
      > debili?

      Debilami to są ci, którzy na te partie głosują. Jestem jak najbardziej za
      wprowadzeniem okręgów jednomandatowych.
    • Gość: ant jestem ZA !!!! IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.06, 11:14
      tylko chyba sie nie doczekam w tym życiu...
      :(
      szkoda.
    • Gość: P.S.J. wszystkim fanom JOWów... IP: *.itpp.pl 21.03.06, 14:17
      ...przypomnę tylko, ze przy JOWach w ostatnich wyborach parlamentarncyh PiS z
      ok. 20-25% poparciem społecznym miałby ok. 60-75% miejsc w sejmie. Czyli
      samodzielną większość do zmiany konstytucji, na przykład.
      • llukiz Re: wszystkim fanom JOWów... 21.03.06, 18:02
        I bardzo dobrze. To nauczyło by Polakow demokracji i umiejętnego podejmowania
        wyborów przy urnie w expresowym tempie.
        • p.s.j Re: wszystkim fanom JOWów... 22.03.06, 21:29
          ...raz na lata cztery... :)
          • llukiz Re: wszystkim fanom JOWów... 26.03.06, 01:43
            cztery lata to i tak szybciej w porównaniu do 15lat w których nic się nie nauczyli
    • snajper55 Re: Okręgi jednomandatowe 21.03.06, 18:13
      Zawsze byłem przeciwny JOWom, ale "dzięki" obecnym rządom zaczynam się do tej
      koncepcji przychylać. Są one nielogiczne, ale...

      S.
      • markus.kembi Re: Okręgi jednomandatowe 22.03.06, 22:37
        Liderzy PO z uporem maniaka forsują oordynację jednomandatową, bo są przekonani
        o zwycięstwie swojej partii w takich wyborach, ale z tym akurat różnie może być.
        Gdyby jesienią obowiązywały okręgi jednomandatowe, PiS zdobyłby 280, a może i
        ponad 300 miejsc w Sejmie - Platforma (o ile dobrze pamiętam ok 1/4 głosów w
        wyborach, a więc dość dużo) ma sporo miejsc w senacie, ale wielu z jej
        kandydatów dostało się z drugich miejsc, a większość dzięki przedwyborczemu
        porozumieniu z PiS o wystawianiu po 1 kandydacie w okręgach dwumandatowych.
        przecież na obydwie partie głosowało prawie tyle samo wyborców.

        To najgłupsza ordynacja jaką można wymyślić, bo kandydat, który wygrywa w danym
        okręgu minimalnie, choćby zdobył w nim tylko 25% głosów, zdobywa 100% mandatów z
        tego okręgu (czyli 1 mandat). W ten sposób partia, której kandydaci zdobyli
        sporo głosów (nawet kilkanaście procent w skali kraju), może nie mieć żadnego
        miejsca w Sejmie i duża część wyborców będzie pozbawiona swojego
        przedstawicielstwa w parlamencie, a partia której kandydaci wygrali minimalnie w
        większości okręgów będzie miała znaczną nadreprezentację. Dlatego jeśli już
        wybory większościowe, to lepiej w ordynacji kilkumandatowej (np 3-mandatowej) -
        wtedy wyborca nie musi głosować wyłącznie na przedstawicieli jednej partii -
        może sobie wybrać - np. jeden z tej partii, drugi z tamtej, trzeci niezależny.

        Mimo wszystko wolę ordynację proporcjonalną. Większościowa wymusza na
        kandydatach przypodobanie się lokalnym społecznością. Tymczasem poseł powinien
        głosować nad ustawami, które są najkorzystniejsze dla Polski i dla regionów w
        ogóle, a nie dla jego własnego regionu, bo od tego jest samorząd. Poza tym
        wybory większościowe spowodowałyby, że już od początku kadencji będą w Sejmie
        posłowie "pojedyńczy", bez klubu - a przecież z partią łatwiej się porozumieć,
        bo klub poselski ma dyscyplinę klubową.

        Obecna ordynacja uważam że jest bardzo dobra. A to dlatego, że zwycięzca
        wyborów, czyli PiS, gdy nie wyszła mu koalicja z PO ma jeszcze alternatywę.
        Gdyby w Sejmie znaczną liczę miejsc miały tylo 2 wzajemnie zwalczające się
        partie (mówię niekoniecznie o JOW, raczej np. o innej metodzie liczenia głosów,
        preferującej silniejsze partie), rząd nie uzyskałby większości i konieczne
        byłyby kolejne wybory. Podobny wynik? - następne wybory. I kolejne. I kolejne.
        Aż do znudzenia.

        To, że przy władzy są polityczni awanturnicy, którzy nie potrafią się z nikim
        dogadać to jeszcze nie znaczy, że każdy zwycięzca wyborów będzie miał kłopoty ze
        zbudowaniem koalicji. Obecny kryzys polityczny to wina ludzi, którzy są przy
        władzy a nie ordynacji.
        • llukiz pjepszysz że aż skoda czytać 26.03.06, 01:52
          > Mimo wszystko wolę ordynację proporcjonalną. Większościowa wymusza na
          > kandydatach przypodobanie się lokalnym społecznością.

          I w ten sposób wszędzie lokalnie wszystkim było by dobrze, natomiast globalnie
          było by źle. (społecznościom)

          > a przecież z partią łatwiej się porozumieć,
          > bo klub poselski ma dyscyplinę klubową.

          ta łatwość sprawia że się dogadują i co rok od 15stu lat zmiany na gorsze. A ja
          właśnie chcę by sie nie porozumiewali każdy dbał o interesy jego wyborców.
          Jak by w USA wyszedł poseł i powidział że benzyna bedzie po 4zł to by ani
          jednego głosu nie dostał. A w polsce niestety jest to mozliwe dzieki ordynacji
    • taus Głos przeciw. 23.03.06, 08:40
      Fakty są takie, że przy JOW'ach, wybory nie będą reprezentatywne.
      Np. na liście gdańskiej mamy Kaczyńskiego i Tuska, pierwszy zdobywa 43% głosów
      w swoim okręgu, a drugi 42%, logiczne, że w takiej sytuacji przechodzi ten 1,
      mimo że zdobył niewiele więcej głosów od przeciwnika. Pomijam już osobe która
      zajeła by 3 miejsce i uzyskała np 15 % w ogręgu.
      Czy uważacie takie coś za reprezentatywne ??

      Owszem można mieć zastrzeżenia, do obecnej ordynacji która też nie jest idealna
      i też ma swoje wady, bo głosujemy na partie nie na ludzi, ale z 2 strony trzeba
      pamiętać, że partie mimo wszystko są zakładnikami własnego programu, i co jakiś
      czas przechodzą weryfikacje z jego wykonania.

      Wydaje mi się, że ostatnią rzeczą jaką powinniśmy robić jest naśladowanie USA
      • Gość: ant Re: Głos przeciw. IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 14:07
        > Fakty są takie, że przy JOW'ach, wybory nie będą reprezentatywne.
        > Np. na liście gdańskiej mamy Kaczyńskiego i Tuska, pierwszy zdobywa 43%
        głosów
        > w swoim okręgu, a drugi 42%, logiczne, że w takiej sytuacji przechodzi ten 1,
        > mimo że zdobył niewiele więcej głosów od przeciwnika. Pomijam już osobe która
        > zajeła by 3 miejsce i uzyskała np 15 % w ogręgu.
        > Czy uważacie takie coś za reprezentatywne ??

        TAK.
      • markus.kembi Re: Głos przeciw. 25.03.06, 16:47
        taus napisał:

        > Wydaje mi się, że ostatnią rzeczą jaką powinniśmy robić jest naśladowanie USA
        ____________________________________________________________________

        W USA nie ma przedterminowych wyborów.
      • llukiz Re: Głos przeciw. 26.03.06, 01:57
        > Np. na liście gdańskiej mamy Kaczyńskiego i Tuska, pierwszy zdobywa 43% głosów
        > w swoim okręgu, a drugi 42%, logiczne, że w takiej sytuacji przechodzi ten 1,
        > mimo że zdobył niewiele więcej głosów od przeciwnika. Pomijam już osobe która
        > zajeła by 3 miejsce i uzyskała np 15 % w ogręgu.
        > Czy uważacie takie coś za reprezentatywne ??

        A skąd u ciebie przekonanie że tych 42% to powinno mieć swojego przedstawiciela?
        A może te 42% to durnie i dobrze się stało że nie weszła osoba na którą
        głosowali. Takie czarno białe wybory szybko nauczyły by ludzi podejmowania
        słusznych decyzji. A tak kiszą się w tym sejmie od 15 lat socjalizm się mnoży
        • p.s.j Re: Głos przeciw. 26.03.06, 10:39
          Gorzej, jeżeli te 43%, które przeforsowało swojego kadydata, to durnie. Mamy
          przy takich JOWach model demokracji wyrażajacy się najpełniej w słowach W.I.
          Lenina - "nawet kucharka może rządzić państwem". Ważne, żeby dostała o jeden
          głos więcej niż jakiś profesur czy insza łże-elita.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka