Dodaj do ulubionych

USA-polska emigracja

19.12.02, 20:07
25 najbogatszych emigrantów z Polski: 1. Barbara Piasecka-Johnson; 2. Andrew
J. "Flip" Filipowski; 3. Henryk de Kwiatkowski....

4. Witold "Victor" Markowicz; 5. Jan "Don Juan" Kobylański, ...
Barbara Piasecka-Johnson odziedziczony po mężu majątek pomnożyła
pięciokrotnie - na najnowszej liście 400 najbogatszych ludzi świata
dwutygodnika "Forbes" zajmuje 168. lokatę. Fortuna Andrew J. "Flipa"
Filipowskiego przed kryzysem sektora nowych technologii była oceniana na
miliard dolarów. Witold "Victor" Markowicz (300 mln USD) dostarcza systemy
loteryjne niemal do 50 krajów. - Pod względem zamożności Polacy znajdują się
w Stanach Zjednoczonych w ścisłej czołówce wraz z Żydami, Chińczykami i
Irlandczykami - ustalili socjologowie z University of California w Los
Angeles, badający stan posiadania różnych grup etnicznych. Co najmniej
dwunastu naszych rodaków, emigrantów w pierwszym pokoleniu, zgromadziło
majątki warte ponad sto milionów dolarów.

Górale podbijają Kolorado

Wydawana w Chicago polska biznesowa książka telefoniczna ma już ponad 1500
stron! Polacy coraz częściej opuszczają getto Jackowa i osiedlają się w
północno-zachodniej, najdroższej części Chicago. Nie gorzej radzą sobie w
Nowym Jorku, o czym świadczą sukcesy Andrzeja Jańczyka, który zaliczany jest
do grona potentatów na tamtejszym rynku nieruchomości. Polskie rezydencje
znajdują się w Malibu, Naples, Vail i innych drogich miejscowościach w USA.
Stowarzyszenie Właścicieli Hoteli i Moteli w Kolorado od lat zdominowali
polscy górale - w ich rękach znajduje się ponad połowa tamtejszej bazy
noclegowej. Franciszek Bobak buduje w Chicago własne supermarkety i nie może
się nadziwić, jak to możliwe, że w Polsce muszą je wznosić Francuzi czy
Niemcy. Anatol Topolewski zatrudnia ponad 700 osób i sprzedaje swoje automaty
przemysłowe w niemal każdym zakątku świata. Bobaka i Topolewskiego recepta na
sukces? Praca, praca i jeszcze raz praca! Albo szczęście, jak w wypadku
Zdzisława Wojtowicza, który wygrał na loterii ponad 18 mln USD. Potem pomógł
szczęściu i w ciągu ośmiu lat podwoił majątek. Rzecz jasna - dzięki pracy.

Z nędzy do pieniędzy

Wielu naszych rodaków tworzyło amerykańską legendę from rags to riches - z
łachmanów do bogactwa. Majątki zdobywali w większym trudzie niż większość
bohaterów naszej listy 100 najbogatszych Polaków. Nie mogli liczyć na
korzystne układy polityczne, na wsparcie państwa, nie mieli też szans na
przejęcie za grosze prywatyzowanych przedsiębiorstw. Niemal każdy z
wymienionych w rankingu emigrantów zaczynał od zera, najczęściej nie znając
języka, nierzadko nie mając elementarnej wiedzy potrzebnej do prowadzenia
biznesu w warunkach bezpardonowej konkurencji. Jan Kucharski najpierw założył
mały zakład kuśnierski. Teraz ma największych w USA chłodnię. Andrzej Kolasa
(góral z Nowego Targu) był mechanikiem w zakładach naprawczych, po dziewięciu
latach morderczej pracy założył sklepik. Teraz ma sieć sklepów i buduje
osiedle domów jednorodzinnych.

Autorzy bestselleru "Sekrety amerykańskich milionerów" szacują, że posiadacze
milionowych fortun to w Stanach Zjednoczonych 3,5 proc. populacji. Wśród
emigrantów, którzy wyjechali z Polski po wojnie, jest ich - proporcjonalnie
do wielkości populacji - prawie trzy razy więcej! Próżno jednak, z drobnymi
wyjątkami, szukać na naszej liście krezusów z polskimi korzeniami
mieszkających poza USA. Dlaczego? Oddajmy głos komentatorowi "Chicago
Tribune": "Oni się chyba dobrze u nas czują (...). Polacy są równie pomysłowi
jak Żydzi, niemal równie oszczędni jak Szkoci, prawie tak samo pracowici jak
Chińczycy. Dorzucając do tego wyniesioną z ojczyzny fantazję i upór, szybko -
w stylu amerykańskich pionierów - zagospodarowują swój nowy świat".

Jan M.Fijor
"Wprost"

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka