Dodaj do ulubionych

Gdzie byl bog ? - pyta gazeta

28.05.06, 20:31
boga nie ma i nie bylo . to proste.
Obserwuj wątek
    • Gość: omnipotentny Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 28.05.06, 20:36
      adam81w napisał:

      > boga nie ma i nie bylo . to proste.


      Jedynym plusem twojej wypowiedzi jest to, że nie przypisujesz winy za holocaust
      Bogu.
      • adam81w Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 20:38
        jak moge przypisywac wine za cos czemus czego nie ma ?
        • marzeka1 Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 20:39
          Adasiu, chłopcze, po tym, co piszesz (znowu dopadła nerwica natręctw?), wiedzę,że można:
          - słuchać bez zrozumienia
          -oglądać bez zrozumienia
          -czytać bez zrozumienia.
          - pisać bez zrozumienia.
          • adam81w Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 20:40
            wysil sie bardziej ( ziewa )
            • marzeka1 Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 20:46
              Ziewa, bo dalej nie rozumie.
    • basia Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 21:04

      w niebie przeciez, no co za pytanie...
      • waldam a komuna adziła na plenum 28.05.06, 22:12
      • Gość: Irek Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta IP: *.chello.pl 29.05.06, 12:59
        Do Basi:
        A jako w niebie - tak i na ziemi.
        Do niego nie dotarła po prostu wyższa prawda najwyższej nauki (jak wiadomo - od Tischnera chociażby - prawdę można stopniować, aż do g. prawdy), że coś może być wszędzie i nigdzie. A już zwłaszcza Coś. Ono może być i nie być nawet, takie superesse, będące zaprzeczeniem bytu. Poza tym pozaczasowe.
        A skoro tak, to i w Auschwitz był i nie był. Równie dobrze w 1945 jak w 1968, 89 i 2006. Jak potrzeba, to był, jak nie potrzeba - pozaczasowy.
        A JPII? BXVII? Byli, nie byli - na jedno wychodzi. Zwłaszcza tym 32 ocalałym, którzy jeszcze żyją.
    • Gość: he he żydów nie było a są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 21:06
      Od dawna twierdzę, że historia jako nauka podporządkowana jest polityce.
      Szczególnie dotyczy to dziejów najnowszych, ale nie tylko. Również wydarzeniom
      odleglejszym czasowo, a pisząc dokładniej: niektórym naukowym teoriom, które są
      z nimi związane, grozi celowe zepchnięcie w otchłań niepamięci. Bo są
      niewygodne, niepoprawne, wręcz groźne dla możnych tego świata. Jedna z takich
      teorii, nie pozbawiona kontrowersji, lecz prawdopodobna, dotyczy pochodzenia
      większości europejskich Żydów, których potomkowie oprócz naszego kontynentu
      zamieszkują obie Ameryki, Australię oraz Izrael. W tym ostatnim do dnia
      dzisiejszego tworzą warstwę rządzącą państwem. Mówiąc wprost, chodzi o
      etnogenezę Aszkenazyjczyków.

      We wczesnych wiekach średnich na euroazjatyckich stepach rozciągających się od
      Wołgi , Morza Kaspijskiego i Kaukazu pojawiły się bitne plemiona chazarskie.
      Był to koczowniczy lud turecki ( a raczej turecko-tatarsko- mongolski), który
      wkrótce częściowo osiadł na roli. W VIII w. Chazarowie tworzyli już dobrze
      zorganizowany organizm państwowy obejmujący swym zasięgiem Krym i północne
      obrzeża Morza Czarnego po rzekę Dniestr. Prawdziwe imperium: od Kaukazu po
      tereny współczesnej Mołdawii! Pośrednicząca w wymianie handlowej między
      Wschodem i Zachodem Chazaria była rządzona przez chana (kagana), pod władzą
      którego znajdowały się trzy główne prowincje, siedem zależnych królestw oraz
      siedem plemion lennych. Wsród lenników plemiennych dominowali Słowianie oraz
      ludy fińskie.

      Pierwotnie Chazarowie byli pogańskimi szamanistami, później zdawało się, że
      przyjmą islam, ostatecznie jednak przeszli na... judaizm, który stając się
      religią państwową ogarnął również prosty lud. Stali się "chazarskimi Żydami ",
      chociaż- nie zapominajmy- w chanacie mieszkali również "Żydzi-semici "
      uciekający przed władzą Bizancjum i muzułmanami.Przybywający wraz z nimi rabini
      stali się duchowymi przewodnikami Chazarów. Świadczą o tym chociażby prace
      wykopaliskowe Murada Magomedowa w Belendjerze i Semenderze (dawnych chazarskich
      miastach nad Morzem Kaspijskim). Uczony ten odkrył nie tylko groby chanów, ale
      i symbol ich władzy: sześcioramienną gwiazdę.

      Zjudaizowani Chazarowie, dominujący oczywiście liczebnie nad semickimi
      uciekinierami, stanowili groźnych przeciwników dla swych sąsiadów. Wojowali z
      Bizancjum, przedsiębrali łupieżcze, wyjątkowo okrutne wyprawy na tereny czysto
      słowiańskie. Echa tych eskapad długo jeszcze pobrzmiewały w ruskich i
      rosyjskich legendach. Wspominały one o pełnych dramatyzmu bojach z "Wielkim
      Żydowinem ". Nie mógł być nim z oczywistych względów "Żyd-semita ", lecz
      chazarski konwertyta. Być może późniejszy niechętny stosunek wielu Rosjan i
      innych wschodnich Słowian do Żydów był następstwem utrwalonych w ludowej
      pamięci wydarzeń sprzed ponad 1000 lat.Wszak w historii nic się nie dzieje bez
      przyczyny.

      Etniczne skutki budzących grozę rajdów były oczywiste. Pojmanych mężczyzn
      napastnicy sprzedawali w niewolę, natomiast Słowianki stawały się chazarskimi
      nałożnicami lub- po przejściu na judaizm- żonami. Tłumaczyłoby to współczesny
      antropologiczny obraz potomków europejskich Żydów, wśród których nie dominuje
      typ semicki (jego cechy są co najwyżej w niektórych przypadkach mniej lub
      bardziej wyeksponowane) a turecko-tatarsko- słowiański.

      Sprawa zasadnicza: co się stało ze zjudaizowanymi Chazarami? Czy tak silne,
      żywotne plemię mogło rozpłynąć się we mgle ? Cóż, w II połowie X w., mniej
      więcej w czasach chrztu Polski, państwo chazarskie zostalo rozbite przez
      księcia kijowskiego Światosława. Tytułem rewanżu Słowianie popędzili wielu
      Chazarów na Ruś . Reszta dołączyła do współbraci później, uciekając przed
      hordami Czyngis Chana na ziemie polskie, rusko-litewskie, węgierskie i dalej .
      W ten sposób stali się europejskimi Żydami. Jest rzeczą otwartą jak długo
      zachowali niektóre obyczaje chazarskie, czy ogólniej świadomość swego
      pochodzenia. Albo jak mocno utrwalił się w nich żal lub wręcz nienawiść do
      sprawców upadku Chazarii.Czy były to uczucia stałe, podświadomie rzutujące na
      ich stosunek do sukcesora Rusi Kijowskiej aż do czasów współczesnych? Ciekawe
      pytanie, ale nie śmiem na nie odpowiedzieć.

      Wersja o chazarskim pochodzeniu europejskich Żydów (Aszkenazyjczyków) ma swoich
      zwolenników. Przede wszystkim od dawna skłaniało się ku niej wielu uczonych i
      publicystów rosyjskich.Na Zachodzie natomiast przetarł jej drogę nie kto inny
      jak Artur Koestler. Autor " Ciemności w południe " napisał był prawie 30 lat
      temu ksiażkę " The thirteen Tribe: The Khazar Empire and Its Heritage ", w
      której udowadniał, że Chazarowie byli antenatami Aszkenazyjczyków, czyli stali
      u źródeł europejskiego żydostwa. Wspierał tym samym wcześniejsze ustalenia
      mieszkańca Izraela Natana M. Pollocka. Ten tłumacz naukowych tekstów i korektor
      w firmie wydawniczej poświęcił 40 lat życia na udowodnienie tezy, że 6 z 10
      żydowskich mieszkańców Izraela i 9 z 10 Żydów mieszkających w Europie i obu
      Amerykach ma korzenie chazarskie, a nie semickie. Jako ciekawostkę podam, że
      według ustaleń Pollocka nazwiska: Halperin, Alpert, Halpern, Galpern itd.- tak
      częste wsród europejskich Żydów- świadczą o chazarskim rodowodzie ich nosicieli
      (np. "Alper " w języku chazarskim oznacza "śmiałego rycerza "; miano to chan
      przyznawał szczególnie wybijającym się wojownikom). Podobnież: Kaplan, Caplon,
      Koppel itd. ( "Kaplan " oznacza "dzikiego jastrzębia ") oraz- co oczywiste-
      Kogan, Kagan, Kaganowicz.

      We wrześniu 1966 r. Pollock postanowił oficjalnie uczcić 1000-lecie żydowsko-
      chazarskiego przymierza. Nie zgodziły się na to izraelskie władze między innymi
      dlatego, że teorię o chazarskim, to jest nie palestyńskim, pochodzeniu
      europejskich Żydów podjęli Arabowie. Naprawdę nikogo z oficjeli nie obchodziło,
      czy Pollock ma rację czy też mija się z prawdą. Po raz kolejny polityka nie
      pozwoliła historii wybić się na niepodległość.

      A tak przy okazji: ciekawe, co by napisali publicyści "Gazety Wyborczej " gdyby
      okazało się, że rzekomi polscy antysemici są w istocie nieszkodliwymi anty-
      Chazarami?!
      • Gość: Irek Re: żydów nie było a są IP: *.chello.pl 29.05.06, 13:07
        Ta chazarska hipoteza doskonale pasuje do fizjonomii choćby Wildsteina. No i tej jego - jakby - ambiwalencji...
    • Gość: waldam gdzie był Jahwe Żydów. Dlaczego akurat Oni byli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 21:55
      ofiarami. Dlaczego, gdyby miało się to powtórzyć , byłoby tak samo panie Edelman
      • krulik34 masakra ormian, czeczenia, afryka, gdzie jest 28.05.06, 22:06
        zydowskie"nigdy wiecej",niezliczone organizacje, wpływy, pieniadze, ale nic nie
        przeznaczane na pokój i sprawiedliwosc na swiecie.
    • 0golone_jajka Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 21:57
      Nie Gazeta pyta ale Benedykt. Czyżby wątpił w boga albo jego dobro??
      • waldam Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatka 28.05.06, 22:06

        > Nie Gazeta pyta ale Benedykt. Czyżby wątpił w boga albo jego dobro?? - UDOWODNIJ NIEZAPOMNIEJ ODNIEŚĆ SIĘ DO CAŁOŚCI manipulańcie

        • 0golone_jajka Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 28.05.06, 22:15
          Panie, dlaczego milczałeś? Dlaczego na to przyzwoliłeś?

          Oto cytat z Benedykta. A tak mówią ludzie wątpiący. Człowiek bezmyślnie wierzący w boga tylko by podziękował za Oświęcim, bo "niezbadane są ścieżki pana" itd itp WIdocznie dla ludzkości Oświęcim był konieczny i dobry (bo bóg nie robi niczego złego)
          • waldam Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 28.05.06, 22:18
            "Czyżby wątpił w boga albo jego dobro??" dalej brak uzasadnienia nie manipuluj
          • Gość: marysia_b Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk IP: *.244.81.adsl.skynet.be 28.05.06, 22:19
            Watpie (czytaj mysle) wiec jestem. Tobie chyba zwatpienie nie grozi?
            • 0golone_jajka Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 29.05.06, 08:12
              Ja już w boga dawno zwątpiłem. Bo zacząłem myśleć w wieku 10 lat. Ty trochę później, ale dobrze że w ogóle.
              • marysia_b Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 29.05.06, 08:22
                0golone_jajka napisał:

                > Ja już w boga dawno zwątpiłem. Bo zacząłem myśleć w wieku 10 lat. Ty trochę póź
                > niej, ale dobrze że w ogóle.

                Sadzac z Twoich, o jakze infantylnych, wypowiedzi, na tej *10* sie zatrzymales.
                Acha, nie lekaj sie! Moje myslenie ma sie dobrze!
                • 0golone_jajka Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 29.05.06, 09:00
                  > Sadzac z Twoich, o jakze infantylnych, wypowiedzi, na tej *10* sie zatrzymales.

                  Taaaa, jasne. Podaj przykład takiej infantylnej wypowiedzi. Nie bądź gołosłowna
            • bez.wyksztalcenia Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta,Gazeta,G.wniatk 30.05.06, 10:26
              maryska, to ty z belgii piszesz.... i jak wytrzymujesz w tolerancyjnym,
              normalnym kraju, gdzie kazdy ma prawo do swoich pogladow?? ciezko ci chyba
      • waldam Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 28.05.06, 22:17
        "Czyżby wątpił w boga albo jego dobro??" dalej brak uzasadnienia nie manipuluj
        • 0golone_jajka Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 29.05.06, 08:12
          Tu nie trzeba uzasadnienia, człowieku. Skoro zastępca boga na ziemi zwraca się do swojego przełożonego "gdzie byłeś gdy cię potrzebowaliśmy" to to człowiekowi daje bardzo dużo do myślenia.
      • basia ab ovo 28.05.06, 22:24
        0golone_jajka napisał:

        > Nie Gazeta pyta ale Benedykt. Czyżby wątpił w boga albo jego dobro??
        >
        Nie Benedykt a ludzie watpia, szczegolnie wtedy gdy czuja bezsilnoosc.

        Tu masz odpwoiedz, dalsza czesc kazania, na ktore sie powolujeszcz:

        "To nasze wołanie do Boga winno jednocześnie przenikać i przemieniać nasze serca, aby obudzić ukrytą w nas obecność Boga - by Jego moc, którą złożył w naszych sercach, nie została stłumiona i zagrzebana w nas przez muł egoizmu, strachu przed ludźmi, obojętności i oportunizmu."

        Tytulem wyjasnienia : to ludzie ludziom zgotowali ten/tamten los.
        • 0golone_jajka Re: ab ovo 29.05.06, 08:15
          Skoro to wołanie nie budzi ukrytej w nas obecności boga a jego moc jest stłumiona i zagrzebana to znaczy że albo w ogóle boga nie ma albo jest tak słaby że nic nie może.
    • endrju55 Re: Gdzie byl bog ? 28.05.06, 22:16
      www.nobeliefs.com/nazis.htm
      • waldam Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 28.05.06, 22:30
        tycznych, uniwersalnych i leberalnych wartości DEBILKU. Gdy coś uda Ci się wyszukać to spróbuj do skomentować.Ale chyba to za dużu , bon trzeba byłoby trochę poczytać a na dodatek zrozumieć. Natomiast przetworzyć to oooooo.................... za dużo dla błazenka
        • Gość: Echo Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.05.06, 08:33
          Ano Benedykt powiedzial ze system nazistowski, oparty jak wiadomo na
          racjonalizmie, postanowil wykorzenic judaizm i chrzescijanstwo i wsadzic
          w to miejsce swoja wlasna religie.

          Lewactwo, oparte jak wiadomo o swiatopoglad naukowy, chce wykorzenic
          chrzescijanstwo i zastapic ja przez wlasna ponura religie. Religie skrobanek,
          kondomow, jedynie slusznych "malzenstw" homoseksualnych i wszystkiego co
          prowadzi do wyludnienia i ostatecznej zaglady Europy.
          • 0golone_jajka Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 29.05.06, 08:55
            A Ty byś wolała mnieć tak jak w Iranie. Każda baba 10 biednych, głodnych, brudnych dzieci. Ty to nazywasz postępem.
            • Gość: Brodaty Cebul Postęp w pejsach i chałatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 08:59
              Postęp jest jak pejsate oszołomy w chałatach strzelają do palestyńczyków.
            • Gość: Echo Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.05.06, 09:01

              > A Ty byś wolała mnieć tak jak w Iranie. Każda baba 10 biednych, głodnych, brudn
              > ych dzieci. Ty to nazywasz postępem.
              >
              Jest chyba roznica miedzy 1.3 dziecka na rodzine a 2.3 potrzebnymi do przetrwania
              cywilizacji. Faktem jest ze Iran mial po wojnie 17 milionow ludzi a Polska 24.
              Dzisiaj Iran ma 73 miliony, Polska 38. Ja to nazywam katastrofa "racjonalizmu",
              hedonizmu i innych zboczen lewicowych.
              • 0golone_jajka Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 29.05.06, 09:23
                Pomyśl co by się stało ze światem gdyby tak każda para miała po 3-4 dzieci?? Przeludnienie, głód, bieda, ciasnota itd. itp. Tak byś chciała???
                • Gość: rudy Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 11:33
                  0golone_jajka napisał:

                  > Pomyśl co by się stało ze światem gdyby tak każda para miała po 3-4 dzieci?? Pr
                  > zeludnienie, głód, bieda, ciasnota itd. itp. Tak byś chciała???
                  >
                  --------------------------------------------------
                  Właśnie dla tego jedne narody wymrą ,inne te bardziej witalne przetrwają,krynico mądrości!Rzecz polega na tym ,żeby to MOJE potomstwo przetrwoło ,osiołku!
                  • 0golone_jajka Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 29.05.06, 13:13
                    MOJE, MOJE, MOJE

                    Myśl globalnie. No chyba że jesteś na etapie jaskiniowców.
                  • kodii1 Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 29.05.06, 20:04
                    rudy wyznajesz albański poziom myślenia..
                    • Gość: Saddam Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis IP: 82.139.23.* 30.05.06, 23:04
                      Dobór naturalny właśnie na tym polega, że każdy osobnik (zdolny do tego) doąży
                      do przekazania swoich genów.
            • Gość: AjWaj Postęp to ogolone obrzezane jajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:02
              i smród cebuli
          • sojuz1 Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis 29.05.06, 10:52
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            Religie skrobanek,
            > kondomow, jedynie slusznych "malzenstw" homoseksualnych i wszystkiego co
            > prowadzi do wyludnienia i ostatecznej zaglady Europy.

            Oraz zagładzie twojej psychiki.
          • Gość: Irek Re: Gdzie byli inni bogowie i propagatorzy ateis IP: *.chello.pl 29.05.06, 13:12
            No cóż, podobno wszysacy jesteśmy z natury istotami religijnymi. No to ateiści też. Trochę inaczej. Mniej nachalnie.
    • Gość: Michnik Okrutny Yahwe nie lubi Żydów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 08:48
      Stary testament jest okrutny. Pewnie ta upierdliwość Izraela znudziła tak się sprzykrzyła Jehowie że zareagował ze starotestamentalnym okrucieństwem.
    • Gość: Radziwil Prawidłowe zachowanie Papieża ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:10
      Czemu Papież nie ukląkł podczas modlitwy pod Ścianą Straceń ?!?!?! Czy w
      obozach mordowano tylko żydów ??? Do tej pory wydawało mnie się, że mordowano
      tam Polaków, Węgrów ..., gdzie część z nich była wyznania żydowskiego ... Może
      historia uległa zmianie ???
      • Gość: Ściana Płaczó B16 powinien się obrzezać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:13
        Prawidłowe zachowanie Papieża ?

        Prawidłowe? A co powinien się obrzezać?
        • radziwil Re: B16 powinien się obrzezać? 29.05.06, 09:43
          Nie bądź wulgarny !!!
          • Gość: Srul Re: B16 powinien się obrzezać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:52
            Radziwiłł wszyscy żydzi tak mają.

            Twój świński napletek to ochydztwo. Świadczące o twoim Polskim złym guście i zacofaniu.
    • Gość: :DD odpowiadam - nigdzie, boga nie ma.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:28
      • Gość: Kiks Re: odpowiadam - nigdzie, boga nie ma.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:38
        DD ale jak trzeba przyp.. katolom to zapluty ateista może dopuścić hipotetyczną możliwość że Bóg jest :-)

        Tak jak Tusk przed wyborami ożenił się, dla sprawy..
        • Gość: re nie wiem o czym piszesz - jaśniej, a nawet jasność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:44
          niech się stanie jasność, bo coś nie rozumiem
          • Gość: Irek Re: nie wiem o czym piszesz - jaśniej, a nawet ja IP: *.chello.pl 29.05.06, 13:16
            Et facta est lux. Nie widzisz? Czysta kartka!
    • pkt4a bogów i krasnoludków nie ma ! 29.05.06, 16:54
    • autenty Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 29.05.06, 18:43
      adam81w napisał:

      > boga nie ma i nie bylo . to proste.

      mozna tak to wyjasnic, w sumie to proste
    • Gość: maniek.27 Adaś!Czy są momenty... IP: *.lublin.mm.pl 29.05.06, 19:46
      ...że o Bogu i religii nie myślisz? Jeśli tak to jakie? Jeśli nie to jak to
      jest kochać się z kobietą myśląc o chrześcijanach?(perwersyjne trochę:)
      • Gość: Echo Re: Adaś!Czy są momenty... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.05.06, 04:39
        Boga nie bylo ani wsrod nazistow ani komuchow. Niestety mieli wolna wole i
        poslugiwali sie rozumem... To jest przyklad ze etyki nie da sie zbudowac
        rozumem, etyka przychodzi z zewnatrz, tak jak swiadomosc. Kiedys jajka usilowal
        lansowac nie rob drugiemu miedzy drzwi, pardon, nie rob drugiemu co tobie
        niemilo. Ale ja wcale nie uwazam ze to jedyna racjonalna zasada. Zasada liczysz
        sie tylko ty i nawet po trupach jest rownie racjonalna. W mysl tej zasady
        racjonalne kobiety wyskrobuja swoje dzieci. Za jakis czas znow ktos zapyta,
        gdzie byl Bog gdy Europa wyskrobala ponad 50 milionow dzieci niezbednych do jej
        przezycia? Ano nie bylo w tym "racjonalnym" postepowaniu zadnego Boga. Byl wolny
        wybor wygody osobistej. Tego jednego daru - daru wolnego wyboru - Bog nie
        wycofal. I dlatego czlowiek moze popelniac zlo ale istnieje cos takiego jak
        odpowiedzialnosc.

        Nazizm sie skompromitowal ale nie zniknal. Zostal np. zastapiony przez
        feminazizm wg ktorego ludzie sie dziela na urodzonych (nadludzi) , i podludzi
        (tych nienarodzonych zwanych dla zmylenia przeciwnika embrionami, tkankami
        etc.). Podludzie moga byc wykorzystani do rozmaitych racjonalnych celow, np. na
        czesci zamienne, albo po prostu wyeliminowani.
        • Gość: Prawda Swietnie to ujelas, nic dodac nic ujac... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.06, 05:12
          Najslabsi nie maja glosu, a wiec do wyskrobania, bo ...... to "moje" cialo i
          moge z nim zrobic co chce. Nieprawda nie twoje, innego czlowieka. Bog dal nam
          wolny wybor, co nie oznacza, ze przyzwolil na bezmyslne, bezczelne, egoistyczne
          mordowanie innych ludzi: w obozach, w klinikach "wywolywania miesiaczki"....
    • Gość: heh gdzie byl kiedy gineli w indonezji? na pielgrzymce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 07:46
      • Gość: Echo Re: gdzie byl kiedy gineli w indonezji? na pielgr IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.05.06, 08:13
        Juz ci pisalam ze dla Boga swiat nie istnieje. Co innego znaczy zamordowac a co
        innego zginac. Katastrofy wynikaja z indeterminizmu wpisanego przez Stworce w
        prawa natury. Bez takiej struktury swiata nie byloby wolnej woli. Wszystko
        byloby zdeterminowane i przewidywalne. Nawet zachowanie czlowieka. To trudny
        problem
        do zrozumienia w skali ludzkiej.
        • Gość: Echo errata IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.05.06, 08:14
          MIalo byc "dla Boga smierc nie istnieje"
          • Gość: heh powiedz to ofiarom holocaustu, tym z pieca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 08:26
          • sojuz1 Re: errata 30.05.06, 09:29
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > MIalo byc "dla Boga smierc nie istnieje"
            To jak w takim razie umarł na krzyżu, skoro dla niego śmierć nie istnieje?
            • Gość: Echo Re: errata IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.05.06, 06:12
              > To jak w takim razie umarł na krzyżu, skoro dla niego śmierć nie istnieje?

              Umarl i zmartwychwstal. Wiedzial ze zmartwychwstanie i nam chcial powiedziec
              to samo. Niektorzy nie chca zmartwychwstac wiec ich wola bedzie uszanowana.
        • sojuz1 Twoje posty są doskonale zdeterminowane 30.05.06, 09:28
          Nie trzeba ich czytać, bo i tak wiadomo co napiszesz.
          • Gość: Echo Re: Twoje posty są doskonale zdeterminowane IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.05.06, 06:14
            > Nie trzeba ich czytać, bo i tak wiadomo co napiszesz.

            Wiec nie czytaj. Inni twierdza ze sa ciekawe. Dlatego pisze.
            Ty nie chcesz zebym pisala wiec musza ci psuc robote.
    • Gość: monopasterz Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 08:12
      gdzie był bóg?
      w hitlerjugend
      i na paskach żołnierskich pasków. gott mit uns.
      elegancko ubrani SS-mani i żołnierze wehrmachtu.
      bóg z wami
    • Gość: Echo Boga nie ma (nt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 11:39
      • Gość: Joszka Re: Boga nie ma (nt) IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.05.06, 14:29
        Oczywiście,że nie ma,nie było i nie będzie.Oto cała prawda.
        • Gość: himalaj Re: Boga nie ma (nt) IP: *.bremultibank.com.pl 30.05.06, 14:53
          Wolna wola debile,wolna wola !!!!!!
          Gdyby Bog wtedy zstapil nagle z niebios,to wiara przestalaby byc potrzebna
          jełopy !
          Gdybysmy na 100 % wiedzieli że Bog istnieje,to wowczas wolna wola również nie
          byłaby potrzebna,wiara nie byłaby potrzebna,Bóg nie pozostawiłby nam żadnego
          wyboru.
          • scept89 cuda retoryki i nie tylko 31.05.06, 12:05
            Gość portalu: himalaj napisał(a):

            > Wolna wola debile,wolna wola !!!!!!
            > Gdyby Bog wtedy zstapil nagle z niebios,to wiara przestalaby byc potrzebna
            > jełopy !

            Jedna strona twarzy katolicy twierdza i utrzymuja ze cuda sie zdazaja i to nie w
            postaci boga samego jako ten komandos na akcje wyruszajacego ale pod wplywem
            dzialan swietych. Taka bo ja wiem jakas swieta Cysia z Wdzydzowa paralitykow
            przy pomocy ave maria udatnie podnosi.

            Druga strona twarzy utrzymujesz ze naczelny tego interesu nie byl w stanie
            wywolac drobnej nerwicy u Adolfa (strach przed wystapieniami publicznymi
            powodujacy bo ja wiem nieznosne parcie na pecherz) bo porzadek
            wszechswiata/wolnej woli/wstaw inne kretynstwo by to zaburzylo.

            Toz jesli cudow nie ma to proces kanonizacji opiera sie na bredni. Nie mozna
            jednoczesnie twierdzic ze cuda zachodza (i dla co bardziej nawiedzonych sa
            dowodem istnienia boga), oraz ze cudy zachodzic nie moga.
        • Gość: Echo Re: Boga nie ma (nt) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.05.06, 06:16
          > Oczywiście,że nie ma,nie było i nie będzie.Oto cała prawda.

          naukowo udowodniona w zwiazku radzieckim.
    • snajper55 Bog pisał bloga. __nt 30.05.06, 15:04
      adam81w napisał:

      > boga nie ma i nie bylo . to proste.
      • Gość: Echo Re: Bog pisał bloga. __nt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.05.06, 06:22
        > > boga nie ma i nie bylo . to proste.

        Dla prostakow wszystko jest proste. Wszechswiat tez nie istnieje.
        Tak np. twierdza buddysci.
    • dziwak4 Re: Gdzie byl bog ? - pyta gazeta 31.05.06, 05:50

      Oj ludzie w glowach wam sie pomieszlo.
      W Boga mozna tylko wierzyc,a nie zadawac pytanie
      gdzie on byl?Dziwie sie,ze B16 ze takie zadal je jako
      filozof i teolog.No i coz,nie odpowidzial na nie.
      To jeszcze bardziej swiadczy o jego niedoskonalosci w wierze.
      Ten swiat nie nalezy do Boga ale do szatana.
      Bog jest wszedzie tam gdzie jest milosc,a nie ma go tam gdzie
      jej nie ma.To czlowiek kreuje takie sytuacje, bo Bog dal mu wolna
      wole,ON sam zas nie moze w to ingerowac jako czysta milosc,ktora napewno
      wszystkich cierpiacych otoczyl.przeciez to takie proste.

      • Gość: Echo Gdyby Boga nie bylo to... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.05.06, 06:44
        niepewni ateisci nie siedzieli dzien w dzien na tym forum zeby
        zaprzeczac jego istnieniu. Najwyrazniej szukaja. No coz, bracia ateisci
        Boga trzeba szukac w sobie a nie w dowodach naukowych etc. Nauka nie ma nic do
        powiedzenia nt. Boga, co najwyzej moze uczciwie przyznac ze powstanie wszechswiata
        jest poza jej kompetencja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka