Dodaj do ulubionych

Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zrobić?

21.07.06, 14:34
Witam,

Ja z prośbą o jakąś konstruktywną i praktyczną poradę. Mieszkam w malutkiej
wsi i mam za sąsiada dość nieobliczalnego alkoholika. Mieszka sam w
domku-komórce, nie ma rodziny, nie pracuje nigdzie, czasem coś robi dorywczo,
czasem ukradnie drzewo w lesie i sprzeda. Bywa trzeźwy, wtedy wydaje się
całkiem do rzeczy i można sie z nim dogadać, dawałam mu nawet zarobić przy
jakiś drobnych pracach przy moim domu. Nietrzeźwy jest nieobliczalny. Ma na
koncie kradzieże, jazdę po pijanemu traktorem, koparką i czym się da,
lokalnemu komisariatowi policji jest świetnie znany, jak sami mówią, ma więcej
zakazów niż lat. Dwa lata temu rozwalił sąsiadowi ogrodzenie, po pijanemu,
metodycznie, za pomocą koparki z budowy mojego domu. Dostał dwa lata w
zawieszeniu na trzy czy cos takiego. Ci sąsiedzi uprzedzali, by się z nim nie
zaprzyjaźniać. Oni próbowali, niby koledzy i wszystko ok, ale jak pan się
obraził za coś tam, to właśnie rozwalił im ogrodzenie. My sądziliśmy, ze można
się z nim dogadać. Znosiliśmy puszczaną na całą wieś muzykę (piąta rano, parę
godzin z rzędu), bluzgi, pijaństwo. Rozmawialiśmy na podwórku, zawsze
mieliśmy dla niego kilka złotych na zaleczenie porannego kaca, zlecaliśmy mu
jakies drobne prace. Miła byłam. Pan jeździł swoim małym traktorkiem przez
środek mojej działki, pod oknami, o 22, bo tam mu było krócej wracać od
ciotki. W pewnym momencie zaczęlismy grodzić posesję, z zupełnie innych
względów (dwoje małych dzieci). Pewnego dnia po prostu zawróciliśmy go ze
środka działki i powiedzieliśmy, żeby wiecej tędy nie jeździł. Pojechał
publiczna drogą naokoło, następnie przyszedł i orzekł, że chcemy wojny, to
będziemy ją mieli. Dwa dni później podpalił las graniczący z naszą działką. W
domu była opiekunka z dwójką dzieci. Całe szczęście, że było też czterech
facetów montujących nam ogrodzenie. szybko pokopali rowy, odgraniczajac ogien,
wodą z węzy do podlewania ogródka zgasili najbardziej zagrażające domowi
płomienie, wezwali straż. Trzy wozy ugasiły pożar po dwóch godzinach. Dwa dni
później sąsiad swoim traktorkiem zdemolował nam ogrodzenie i wyłamał bramy,
kompletnie pijany. Wezwaliśmy policję. Przyjechała, spisała notatkę,
stwierdziła, ze nie ma podstaw do zatrzymania go, pojechała, radziła dzwonić,
gdyby coś się działo. Godzinę później (już 23.00) sąsiad zajechał traktorkiem
pod nasz dom, wybełkotał,że nas spali i poszedł. Rano wypchnęliśmy jego
traktorek na luzie pod jego dom i postanowiliśmy zerwać wszelkie kontakty.
Generalnie czuję się kiepsko, postanowiłam nie opuszczać domu przez najbliższe
dni, bo boję się, co mogę zastać po powrocie. Mam konie, psy, dzieci... Temu
wszystkiemu można zrobić krzywdę... Też pożar też był jak najbardziej realny,
jest tak srtasznie sucho, że wszystko pali się piorunem, mój dom ma drewnianą
elewację, z okna widzę teraz ten spalony las...

Zatem:
- policja bezradna, domyślam się, że przejmą się, jak już dom się spali, zatem:
Co mogę zrobić? Kupić pistolet gazowy? (pozwolenie na coś takiego?)
Paralizator, gaz? Zatrudnić Solid Security czy coś takiego? A może do pioruna
jemu coś podpalić, skoro nic za to nie grozi? (Problem z tym podpaleniem jest
taki, że mamy tylko bardzo silne poszlaki, ze to on, ale nikt go nie widział w
chwili podpalania. Jednak jeszcze zanim pojawił się dym, podchodził blisko
tamteho miejsca, skąd rozpoczął się pożar, i przyglądał się (czy już się pali,
teraz tak sądzimy) , ma też już podpalenia na koncie, nikt inny tu nie
mieszka, kto mógłby wpaść na taki pomysł, w dniu pożaru był pijany od rana i
wracał przez miejsce podpalenia traktorkiem od ciotki). Sądzić się z nim o
odszkodowanie za płot? (Ale szkody w sumie nie są ogromne, bardziej chodzi o
ogólne zagrożenie zupełnie na przykład realnym podpaleniem).

Powiem szczerze, że nie wiem, co robić. Czy ktoś może mi doradzić jakieś
mądre posunięcia?

Dorota
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro IP: 195.136.151.* 21.07.06, 15:13
      Niestety w tym kraju na takiego sposób jest jeden. Sfinansować zbira, połamać
      ręce, nogi i zostawić kaleką. Nie polecam tego sposobu, ale nasze kochane
      państwo powoli zmusza nas do uciekania się do takich metod. Ale miejmy
      wyrozumiałość- LUSTRACJA jest wszak ważniejsza.
      • Gość: Gość Niestety zgadzam się z przedmówcą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:25
        W telewizji dobrze wygląda zwalczanie tzw. przestępczości zorganizowanej. Tym
        co najbardziej utruwa zwykłym ludziom życie nikt się nie zajmie, bo tym się nie
        da pochwalic w TV.
    • Gość: MAXX Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 22:51
      Wiesz kiedys mialem sąsiadów-studentów -debili , nie byli oni na szczęscie
      niebezpieczni ale wyjątkowo cięzko mieszkalo sie z nimi w jednym domu - i
      jezeli myslisz ,że np:policja pomoze ci w tym przypadku to sie grubo mylisz (
      no chyba że dojdzie do uszkodzenia ciala,spalenia domu czy cos takiego to MOŻE
      panowie policjanci cus zechcą zrobic.......a moja rada -jezeli to menel i ma
      komórke to odkup od niego jego nieruchomośc -powinien tanio sprzedac ...... jak
      nie to ty sprzedaj swoją nieruchomośc i pamietaj w życiu najważniejsze jest
      zdrowie-ja po roku mieszkania z moimi ulubiencami-studentami bylem nerwowo
      chory ,sprzedalem mieszkanie ,wziąlem kredyt ,kupilem maly domek,... NIE MECZ
      SIE Z DEBILEM........pozdrawiam
    • wielki_czarownik Skarga na policję 21.07.06, 23:02
      Wyraźnie widać, że policja Cię zlewa. Napisz skargę do właściwego komendanta powiatowego/wojewódzkiego i poproś o pomoc lokalne media.
      Z reguły policjanci w Polsce niestety tylko wtedy dobrze pracują jak im się grozi kijem.
    • renebenay Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro 22.07.06, 07:42
      Mysle ze,wladze gminne czy jak to sie nazywa,powinne takiego delikwenta
      przymusowo wyslac na leczenie psychiatryczne,wiem ze,takie cos istnieje w
      Europie.Poprostu niech poszkodowani mieszkancy indywidualnie wysla skargi do
      miejscowych wladz(gmina) i zarazem ostrzezenie ze,w nastepnego wyskoku wandala
      nie beda juz tolerowac.Beda teraz wybory samorzadowe a wy jestescie wyborcami,a
      wiec wykorzystac ten moment bo miejscowi artysci od polityki was potrzebuja aby
      istniec.
    • znj2 Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro 22.07.06, 09:18
      Należy zaprosić go do domu, pochlać i zaprzyjaźnić się z facetem.
    • worldmaster1 Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro 23.07.06, 15:55
      > - policja bezradna, domyślam się, że przejmą się, jak już dom się spali,
      zatem:
      > Co mogę zrobić? Kupić pistolet gazowy? (pozwolenie na coś takiego?)

      Całkiem dobry pomysł z tym pistoletem. Gazowy wystarczy jeśli nie chcesz mieć
      kłopotów w razie konieczności jego użycia. Dobrze też postarać się, żeby wasz
      ciekawy sąsiad dowiedział się, że macie broń, np. ćwiczyć strzelanie tak, żeby
      widział. Pomysłem najskuteczniejszym na tego typu problemy jest nadal
      wyprowadzenie się.
      • dorota.konowrocka Re: Sąsiad alkoholik i podpalacz i co z takim zro 27.07.06, 15:43
        Ale ja dopiero półtora roku temu się wprowadziłam, zbudowaliśmy nasz pierwszy
        dom i raczej nie myślimy o następnym, wiecie, wymarzone miejsce na ziemi, te
        sprawy... Ale dziekuje, pomysł napisania skargi do jakiegoś komendanta wyższego
        szczebla i zainteresowania lokalnych mediów nie jest zly, być może również
        pomysł odkupienia komórki nie jest najgorszy, muszę o tym pomyśleć. Tym
        bardziej, ze dowiedziałam się ostatnio, ze w tej wsi w ciągu kilkunastu lat
        spaliło się kilka domów i stodół. I że miejscowi sa zdania, ze nie jest to
        przypadek, ale własnie sprawka naszego sąsiada. Miejscowi się zasadniczo
        powyprowadzali, wiecie, taka wies, ktora umarła, starzy pomarli, młodzi do
        miasta, pojawili się miastowi, między innymi my... No i mamy problem.

        Dorota
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka