smalltownboy
08.10.06, 20:45
Do bólu. Jeździmy razem na studia zaoczne. Jest śliczny, cudowny, nie widzę w
nim żadnych wad. Zawsze na mnie czeka, razem spędzamy czas wolny na studiach;
dziś nawet był u mnie w domu. Nie wie o mnie nic, albo się domyśla, gdyż
dawałem do zrozumienia, ponieważ z wyglądu wcale po mnie nie widać, a wręcz
przeciwnie, możnaby mnie uznać za wroga gejów, gdyż tak wyglądam. Dałem mu do
zrozumienia, że pomimo własnego mieszkania, niezależności materialnej i 29
lat jestem sam i nie chce panieniek. Co mam zrobić żeby jakoś go przekonać,
może jest chociaż bi? Jest cudowny, śliczny. Taki okaz faceta. Na komisji
wojskowej zakwalifikowali go do Zandarmerii Wojskowej, a tam trzeba parametry
spełniać.
Ciągle tylko mówi, patrz jaka dupa idzie i patrz i tak w kółko, bez przerwy.
Czy to normalne? Może tak maskuje coś? Czy heterycy tak ciągle zwracają uwagę
na kobity i komentują non stop? Chyba nie. Co mam robić? Ja sie naprawdę, po
raz pierwszy od 10 lat zakochałem.