Dodaj do ulubionych

Zakochałem się w heteryku :((

08.10.06, 20:45
Do bólu. Jeździmy razem na studia zaoczne. Jest śliczny, cudowny, nie widzę w
nim żadnych wad. Zawsze na mnie czeka, razem spędzamy czas wolny na studiach;
dziś nawet był u mnie w domu. Nie wie o mnie nic, albo się domyśla, gdyż
dawałem do zrozumienia, ponieważ z wyglądu wcale po mnie nie widać, a wręcz
przeciwnie, możnaby mnie uznać za wroga gejów, gdyż tak wyglądam. Dałem mu do
zrozumienia, że pomimo własnego mieszkania, niezależności materialnej i 29
lat jestem sam i nie chce panieniek. Co mam zrobić żeby jakoś go przekonać,
może jest chociaż bi? Jest cudowny, śliczny. Taki okaz faceta. Na komisji
wojskowej zakwalifikowali go do Zandarmerii Wojskowej, a tam trzeba parametry
spełniać.
Ciągle tylko mówi, patrz jaka dupa idzie i patrz i tak w kółko, bez przerwy.
Czy to normalne? Może tak maskuje coś? Czy heterycy tak ciągle zwracają uwagę
na kobity i komentują non stop? Chyba nie. Co mam robić? Ja sie naprawdę, po
raz pierwszy od 10 lat zakochałem.
Obserwuj wątek
    • Gość: kjb załóż blog IP: *.chello.pl 08.10.06, 21:20
    • pytajnik18 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 08.10.06, 23:12
      Przez 4 lata bylem beznadziejnie zakochany w heteryku... przykromi to mowic, ale
      to nie ma sensu- rozejrzyj sie za jakims fajnym gejem :)
      A to, ze napisales, ze nie dostrzegasz w nim wad swiadczy, ze to jest
      zauroczenie, a nie milosc.

      pozdrawiam
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 09:08
        Nie wiem, co się ze mną dzieje :(
        Wczoraj, gdy wracaliśmy, zaczynał się wieczór, słońce zachodziło, w radiu
        leciała taka nastrojowa muzyka, tak mi było dobrze, odnosiłem takie
        wszechogarniające uczucie szczęścia.
        Dziś własnie wstałem z ciągłą myślą o nim. Co się dzieje? Zawsze byłem i staram
        się być zdroworozsądkowo myślącym człowiekiem.
      • Gość: dredowa Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.catv.net.pl 26.10.06, 20:27
        pedale idzi sie lecz!
        • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 26.10.06, 21:29
          Spi...laj do kruchty k..wo!
    • prawicowiec2 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 09:11
      > Czy to normalne? Może tak maskuje coś? Czy heterycy tak ciągle zwracają uwagę
      > na kobity i komentują non stop?


      Przeważnie nam to przechodzi jak się ożenimy :)
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 09:15
        Ja wiem, że się komentuje, ale chodzi mi o takie ciągłe komentarze, do
        przesady. Za każdym razem i prawie o każdej.
        Może miłość(zauroczenie) odbiera mi trzeźwe myślenie i już dorabiam ideologię,
        że dla odwrócenia od siebie jakichkolwiek podejrzeń, że może akurat też
        chciałby z facetem spróbować, ale wewnętrzne ja nie pozwoli się oficjalnie
        przyznać, a nawet rzucić cień podejrzenia, tak bez przerwy o tych kobitkach?
        Tak jak złodziej krzyczy- łapcie złodzieja. Nie wiem, tak sobie myślę.
        • prawicowiec2 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 10:31
          Niestety chyba masz pecha.
          Prawdopodobnie kolega odczytał Twoje sygnały i teraz nie mówiąc wprost woła: JA
          NIE Z TYCH.
          • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 10:41
            To nie tak do końca, gdyż on tak od samego początku, gdy jeszcze nic nie
            wiedział o mnie, czyli bez dawania aluzji z mojej strony.
            Moje pytania- czemu jest zazdrosny i ma wyrzuty, że raz sam poszedłem na obiad
            i nie poczekałem na niego (dziwne prawda?) czemu jest zły, co wynika z
            wypowiedzi, że na wykładzie usiadłem sobie zupełnie gdzie indziej, po trzecie-
            czas wolny spędza ze mną, łazi razem po mieście, idzie do lokali itp. Na roku
            jest mnóstwo innych osób. Powiem tutaj, że nie znaliśmy się wcześniej, czyli
            tak samo mógł się poznać ze mną jak z każdym innym.
            A z drugiej strony na wykładzie łapie i obszczypuje wszystekie dziewczyny
            dookoła. Nic z tego nie rozumiem. Czy jest tu jakiś psycholog, który to może
            zinterpretować?????
            • myniek1 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 17:23
              Ej no sorki, ale tak się po prostu zachowują kumple: był zdziwiony, ze na
              wykładzie usiadłeś gdzie indziej, może zły, że nie zjedliście razem obiadu.
              Prawdopodobnoe wyolbrzymiasz jego sygnały bo chcesz widzieć je po swojemu. Po
              prostu cię lubi i tyle.
              Chcesz przekonać się czy wart jest uczucia lub przyjazni? Powiedz mu o sobie.
              Albo masz rację i będziecie żyć długo i szczęśliwie, albo będziesz musiał
              zaakceptować granicę między wami.
              No i jest możliwość nr 3: okaże się PiSowcem lub członkiem MW i ucieknie...
            • kochanica-francuza Re: Zakochałem się w heteryku :(( 10.10.06, 23:46
              smalltownboy napisał:

              > To nie tak do końca, gdyż on tak od samego początku, gdy jeszcze nic nie
              > wiedział o mnie, czyli bez dawania aluzji z mojej strony.
              > Moje pytania- czemu jest zazdrosny i ma wyrzuty, że raz sam poszedłem na obiad
              > i nie poczekałem na niego (dziwne prawda?)

              Może czuje się samotnie i zawisa na tobie mentalnie?
        • kochanica-francuza Re: Zakochałem się w heteryku :(( 10.10.06, 23:45
          smalltownboy napisał:

          > Ja wiem, że się komentuje, ale chodzi mi o takie ciągłe komentarze, do
          > przesady. Za każdym razem i prawie o każdej.

          Hormony mu się na mózg rzucają? Wyposzczony?
      • kochanica-francuza Re: Zakochałem się w heteryku :(( 10.10.06, 23:45

        > Przeważnie nam to przechodzi jak się ożenimy :)
        Łżesz, wcale wam nie przechodzi. Hehe.
    • Gość: X34 Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.06, 10:57
      Idz do lekarza psychoterapeuty, zeby cie wyprostowal.
      Albo powiedz mu wprost, ze jestes pederasta i zobaczysz jak pusci pawia na
      ciebie:)
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 10:59
        Ja tu rozmawiam z ludźmi na poziomie, a nie z prostakami spod budki z piwem,
        którzy tylko do wyrzucania gnoju się nadają!
        • Gość: Wandzia Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.slowianin.pl 09.10.06, 17:31
          Słuchaj,nie masz wyjścia,powiedz o sobie i wtedy zobacz reakcje,ale nie mów
          narazie o uczuciu do niego.
          Być może on na to czeka,nie przedłużaj,a się otwórz.
          Zyczę Ci powodzenia.
          • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 18:56
            Jak do mnie przyszedł wczoraj do domu to na podłodze leżały opakowania z kaset
            video z wiadomymi filmami. Szybko zakryłem, żeby nie zobaczył okładki bo od
            razu byłby pewny. Ale faktycznie muszę jakoś mu dać do zrozumienia i postawić
            sprawę jasno.
            • Gość: X34 Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.06, 18:59
              Wstydzisz sie, ze jestes pederasta??Dlaczego?:)
              • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 19:00
                Jesteś nienormalny, czy tylko udajesz takiego?
              • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 19:02
                Pocztaj cały wątek od początku do końca, a potem dopiero zadawaj pytania. Gdyby
                to było takie proste, po co bym prosił o porady?
      • Gość: medusa Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: 193.112.229.* 09.10.06, 15:04
        X34: cholernie smieszne.
        zalosne.
        ze inny niz ty to gorszy? troche sie otworz na siebie(?) i innych a nie osadzaj
        po prostacku.
    • maniek.27 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 17:48
      smalltownboy napisał:

      > Ciągle tylko mówi, patrz jaka dupa idzie i patrz i tak w kółko, bez przerwy.
      > Czy to normalne? Może tak maskuje coś? Czy heterycy tak ciągle zwracają uwagę
      > na kobity i komentują non stop? Chyba nie. Co mam robić?

      To jest kwestia indywidualna. On najwyraźniej nic nie ukrywa tylko pociagają go
      panienki a panowie.
      Moim zdaniem możesz:
      1. Powiedzieć mu o sobie i tym, że on Ci się podoba. Tylko, że moze być to
      wasze ostatnie wspólne spotkanie.
      2. Dać sobie spokój i najlepiej niespotykać się z nim to może Ci szybciej
      przejdzie.

      Proponuje 2.
      Jesteś gotowy na comming out???
    • xtrin Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 17:59
      Następnym razem gdy będzie się zachwycał damskim tyłkiem to tak jakby niby nic
      powiedz "mnie tam panny nie pociągają". Zobaczysz jego reakcję. Jeżeli
      rzeczywiście ma jakieś ciągoty do facetów to sądzę, że najprędzej to wyjdzie
      jeżeli będziesz o swojej orientacji mówić otwarcie i lekko, ale bez przyznawania
      się, że on Cię pociąga, bo to może go przestraszyć.
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 09.10.06, 18:57
        Mam nadzieję, ze chociaż ma w sobie coś z pierwiastka bi.
    • pyorunochron Pogadajcie przy piwie 09.10.06, 18:20
      Wypijcie razem troche piwa, to wam latwiej sie bedzie dogadac. Moze on i jest
      bi, ale moze wcale ty mu sie nie podobasz? Nie pomyslales o tym?
      • smalltownboy Re: Pogadajcie przy piwie 09.10.06, 18:54
        Tylko ciekawe czemu spośród ponad 100 innych chłopaków jakoś mnie wybrał?
        • emmanuella Re: Pogadajcie przy piwie 09.10.06, 19:06
          Może poprostu Cie polubił :)
        • xtrin Re: Pogadajcie przy piwie 09.10.06, 19:07
          Może robisz najporządniejsze notatki ;).
          Zastanów się przede wszystkim nad tym, czy zależy Ci wyłącznie na związku czy
          też i na przyjaźni, jeżeli związek nie byłby możliwy.
        • pyorunochron Do czego cie wybral? 09.10.06, 21:17
          smalltownboy napisał:

          > Tylko ciekawe czemu spośród ponad 100 innych chłopaków jakoś mnie wybrał?

          Do czego cie wybral? Na pewno nie do lozka. Gadac z kims i spedzac czas to
          jedno, a pojsc do lozka to calkowicie co innego. Ja uwazam, ze ty go po prostu
          nie pociagasz, niezaleznie od tego czy jest ci on bi czy hetero. Olej to i
          znajdz sobie kogos, kto rokuje. Ewentualnie jak juz pisalem, upijcie sie razem,
          a sprawy same sie rozwiaza...
          • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 09.10.06, 21:21
            Jak to heteryka można pociągać bądź nie? Jak odróżnić czy pociągam czy nie? Nic
            z tego nie rozumiem.
            • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 10.10.06, 23:40
              smalltownboy napisał:

              > Jak to heteryka można pociągać bądź nie? Jak odróżnić czy pociągam czy nie? Nic
              >
              > z tego nie rozumiem.

              Sciemniasz. Nie rozumiesz o czym sam piszesz? Piszesz, ze facet jest chyba bi i
              ze w zwiazku z tym masz nadzieje, ze pojdzie z toba do lozka. Moze facet i jest
              bi, moze chodzi z innymi facetami do lozka, ale z toba nie pojdzie, bo ty go po
              prostu fizycznie nie pociagasz. Proste jak drut, nic dziwnego, ze masz glupie
              dylematy, skoro nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Moze rozsadek przyjdzie ci
              kiedys z czasem.
              • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 11.10.06, 08:21
                Napisałeś całkowite głupoty, zupełnie bez zrozumienia moich postów. Przeczytaj
                jeszcze raz wszystko od początku, od A do Z a potem się wypowiadaj. W którym
                miejscu twierdzę, że jest bi? To moje pobożne życzenie. A opisuję ogólne
                zachowania, celem zaopiniowania przez doświadczonych psychologów na tym forum.
                • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 11.10.06, 18:27
                  smalltownboy napisał:
                  > Napisałeś całkowite głupoty, zupełnie bez zrozumienia moich postów. Przeczytaj
                  > jeszcze raz wszystko od początku, od A do Z a potem się wypowiadaj.

                  Pierdzielisz facet. Wcale sie nie dziwie, ze on nie chce miec z toba nic
                  wspolnego na powazniej.

                  > W którym
                  > miejscu twierdzę, że jest bi? To moje pobożne życzenie.

                  W glownym poscie pytasz: 'A moze chociaz jest bi?'. Sam nie znasz swoich postow.

                  • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 11.10.06, 18:39
                    Juz zdąrzyłem przeanalizować wcześniejsze twoje posty nie w moim wątku i muszę
                    stwierdzić, że jesteś zwykłą lewacką, pospolitą ciotą, którymi się brzydzę.
                    Takie właśnie są cioty. Nie mają pojęcia o czym mówią i piszą a stawiają tezy i
                    wyciągają bezpodstawne wnioski. Już wiesz czemu m.in. mierzi mnie pedalskie
                    środowisko?
                    • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 13.10.06, 20:38
                      smalltownboy napisał:

                      > Juz zdąrzyłem przeanalizować wcześniejsze twoje posty nie w moim wątku i muszę
                      > stwierdzić, że jesteś zwykłą lewacką, pospolitą ciotą, którymi się brzydzę.
                      > Takie właśnie są cioty. Nie mają pojęcia o czym mówią i piszą a stawiają tezy i
                      > wyciągają bezpodstawne wnioski. Już wiesz czemu m.in. mierzi mnie pedalskie
                      > środowisko?

                      Histeryk i dziwak. Szczerze mowiac nie wiem o co ci chodzi.
                  • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 11.10.06, 18:44
                    I ad vocem. To cioty właśnie zwracają uwagę na stroje, modę, żele, kosmetyki i
                    wygląd. Prezentujesz typowy obraz pospolitej, książkowej cioty w najgorszym
                    tego słowa znaczeniu. Cioty takie nie mają pojęcia o uczuciach wyższych; liczy
                    się dla nich nowy ciuch, nowy kosmetyk i nowy poppers, a także świeże mięsko.
                    Ja jestem daleki od tego bagna i takim ciotom dziękuję już za porady.
                    • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 13.10.06, 20:39
                      smalltownboy napisał:

                      > I ad vocem. To cioty właśnie zwracają uwagę na stroje, modę, żele, kosmetyki i
                      > wygląd. Prezentujesz typowy obraz pospolitej, książkowej cioty w najgorszym
                      > tego słowa znaczeniu. Cioty takie nie mają pojęcia o uczuciach wyższych; liczy
                      > się dla nich nowy ciuch, nowy kosmetyk i nowy poppers, a także świeże mięsko.
                      > Ja jestem daleki od tego bagna i takim ciotom dziękuję już za porady.

                      Zabawny jestes. Zeby przynajmniej bylo wiadomo o co ci chodzi...
                      • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 13.10.06, 20:49
                        Na jakiej podstawie możesz twierdzić i podkreślać o pociągu fizycznym. Przecież
                        to kompletna paranoja. A to, że zwróciłem uwagę, iż właśnie cioty w pierwszej
                        kolejności zwracają na wygląd zewnętrzny, czyli opakowanie- stroje, kosmetyki,
                        żelie, to chyba sie nie pomyliłem, więc jak to nie wiesz, o co mi chodzi? O
                        twoje zmanierowane podejście do świata i ludzi.
                        • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 14.10.06, 00:04
                          smalltownboy napisał:

                          > Na jakiej podstawie możesz twierdzić i podkreślać o pociągu fizycznym. Przecież
                          >
                          > to kompletna paranoja. A to, że zwróciłem uwagę, iż właśnie cioty w pierwszej
                          > kolejności zwracają na wygląd zewnętrzny, czyli opakowanie- stroje, kosmetyki,
                          > żelie, to chyba sie nie pomyliłem, więc jak to nie wiesz, o co mi chodzi? O
                          > twoje zmanierowane podejście do świata i ludzi.

                          Facet, ty jestes jednak walniety.
                          • smalltownboy Re: Do czego cie wybral? 14.10.06, 10:06
                            No typowa ciota. Epitety i wnioski bez uzasadnienia.
                  • lyn5 Re: Do czego cie wybral? 11.10.06, 18:45
                    on nie twierdzi ze koles jest bi tylko wyraza taką nadzieję..
                    chyba:)
              • xtrin Re: Do czego cie wybral? 13.10.06, 10:23
                pyorunochron napisał:
                > bo ty go po prostu fizycznie nie pociagasz.

                Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski?
                • pyorunochron Re: Do czego cie wybral? 13.10.06, 20:40
                  xtrin napisała:

                  > pyorunochron napisał:
                  > > bo ty go po prostu fizycznie nie pociagasz.
                  >
                  > Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski?

                  to nie jest wniosek tylko hipoteza
        • kochanica-francuza Re: Pogadajcie przy piwie 10.10.06, 23:48
          smalltownboy napisał:

          > Tylko ciekawe czemu spośród ponad 100 innych chłopaków jakoś mnie wybrał?
          Te, facet, nie widzisz różnicy między wybraniem na kolegę a wybraniem seksualnym?
    • alberto4 heREtyku? 09.10.06, 19:10
      A ja już myślałem że... jak w tytule. Zresztą, skocz na mą stronkę to Ci przejdzie
      • Gość: medusa Re: heREtyku? IP: 193.112.229.* 10.10.06, 10:10
        >Zresztą, skocz na mą stronkę to Ci przejdzie

        a co chcesz kazdego wyprostowac? jakbym bardzo sie starala to moze bym
        przestala byc bi no i co? walczyc ze soba cale zycie? pomysl zanim bedziesz
        chcial ludzi uszczesliwiac na sile... pozdr =)
        • alberto4 Re: heREtyku? 10.10.06, 10:39
          Gość portalu: medusa napisał(a):

          > >Zresztą, skocz na mą stronkę to Ci przejdzie
          > a co chcesz kazdego wyprostowac? jakbym bardzo sie starala to moze bym
          > przestala byc bi no i co? walczyc ze soba cale zycie? pomysl zanim bedziesz
          > chcial ludzi uszczesliwiac na sile... pozdr =)

          Na Twą dywagację mam znów coś..:
          www.alberto.pl/news.php
          "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" - powiedział Zbawca
        • kochanica-francuza Re: heREtyku? 10.10.06, 23:50
          Gość portalu: medusa napisał(a):

          > >Zresztą, skocz na mą stronkę to Ci przejdzie

          Coś ma mu przejść od skakania po stronkach? znalazł się psycholog za grosz
          • Gość: medusa Re: heREtyku? IP: 193.112.229.* 11.10.06, 11:59
            >Coś ma mu przejść od skakania po stronkach? znalazł się psycholog za grosz

            to nie ja napisalam ja to zacytowalam i zareagowalam podobnie jak ty. dlaczego
            mialabym miec problem z gejem jak jestem bi? lol
    • Gość: medusa Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: 193.112.229.* 10.10.06, 12:06
      ja sie nie czuje chora.. jak ze soba walczylam to bylo gorzej.
    • mb30 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 12.10.06, 22:21
      Twoj przypadek przypomina mi historię mojego kumpla. Z nim było zupełnie tak samo, tylko że jakieś 5 lat temu. Zakochał się na amen w koledze ze studiów. A że tamten był hetero, więc niedostępny, idealizował go z dnia na dzień coraz bardziej. Byli najlepszymi przyjaciólmi na roku. Mój kolega nawet zacząl podejrzewać, że tamten jest gejem i nie zrażało go nawet to, że związał się z jego przyjaciółką, bo to przecież po to żeby być bliżej niego. Nijak nie dało mu się wytłumaczyć, że on nie może być gejem, bo jest z dziewczyną i to jego serdeczną przyjaciółką, która z pewnością by mu powiedziała, gdyby było coś nie tak. On wiedział swoje i postanowił pewnego razu wyznać miłość...
      ...i cóż trzeba było jakoś skończyć studia w tym towarzystwie. Przez następne dwa lata mijali się na korytarzach nie odzywając do siebie. Nasze towarzystwa się wzajemnie wymieszały, więc zrobiło się trochę nieciekawie, na imprezkach był albo jeden albo drugi. Nie wszyscy wiedzieli w czym rzecz, ale na szczęście ci którzy wiedzieli zachowali dyskrecję, a było ciężko.
      Po studiach towarzystwo się rozlazło po świecie. A oni postanowili wreście pogadać. Dzisiaj i relacje są całkiem normalne. Spędzają ze sobą znowu mnóstwo czasu. Jeden ma żonę, a drugi chłopaka, poza którym świata nie widzi, ale już tym razem ze wzajemnością.
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 13.10.06, 10:17
        mb30 napisał:
        > Po studiach towarzystwo się rozlazło po świecie. A oni postanowili wreście
        poga
        > dać. Dzisiaj i relacje są całkiem normalne. Spędzają ze sobą znowu mnóstwo
        czas
        > u. Jeden ma żonę, a drugi chłopaka, poza którym świata nie widzi, ale już tym
        r
        > azem ze wzajemnością.


        Jeden ma żonę, a drugi chłopaka. To piękne, tylko skąd wziąć normalnego
        chłopaka, w którym można sie zakochać? Tak się dziwnie składa, że nie mogę
        ulokować swych uczuć w typowych gejach. Może są jacyś geje normalni, tacy jak
        heterycy, ale jeszcze nie dane było mi utrafić na takiego :(
        • xtrin Re: Zakochałem się w heteryku :(( 13.10.06, 10:26

          > Jeden ma żonę, a drugi chłopaka. To piękne, tylko skąd wziąć normalnego
          > chłopaka, w którym można sie zakochać? Tak się dziwnie składa, że nie mogę
          > ulokować swych uczuć w typowych gejach. Może są jacyś geje normalni, tacy jak
          > heterycy, ale jeszcze nie dane było mi utrafić na takiego :(

          Zmień płeć :p.
          • grzehuu Re: Zakochałem się w heteryku :(( 14.10.06, 13:01
            Najlepiej mu o tym powiedziec z tym ze wtedy beda trzy wyjscia:
            a) przestraszy się lub zrazi się i THE END wszytkiego
            b) powie " sorki , lubie cię ale jestem hetero, mozemy byc tylko przyjaciolmmi"
            c) powie ze czuje to samo co ty :)
          • mb30 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 14.10.06, 15:38
            > > To piękne, tylko skąd wziąć normalnego
            > > chłopaka, w którym można sie zakochać? Tak się dziwnie składa, że nie mogę
            > > ulokować swych uczuć w typowych gejach. Może są jacyś geje normalni...

            Owszem są. Ciotki ze zwichnietymi nadgarstkami, rzucają się najbardziej w oczy i
            dzięki nim panuje powszechne stereotypowe przekonanie, że wszyscy geje tak
            wyglądają. Na tej samej zasadzie wiekszość naszych rodaków sądzi, że wszyscy
            Rumunii to żebracy, a wszystkie Bułgarki, to przydrożne prostytutki...
            Nie rezygnuj z poszukiwań i nie zakładaj, że nie znajdziesz, bo wtedy nie
            znajdziesz...
        • magnusg Re: Zakochałem się w heteryku :(( 14.10.06, 14:14
          Albo jest sie pederasta albo normalnym.
          • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 14.10.06, 14:30
            Niestety, nie jest tak jak piszesz. To nie jest czarno- białe, czyli nie zawsze
            gej musi być nienormalny a heteryk normalny, chociaż w dużej mierze
            rzeczywiście tak jest. Ale nie wszędzie i nie zawsze.
            • misiak38 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 15.10.06, 13:06
              kochany powiedz mu o tym, po jego reakcji będziesz wiedział czy jest wart Twej
              przyjaźni i jakiegokolwiek uczucia.może powiedzieć Ci że nie jest
              zainteresowany ale zostać przy Tobie, może uciec albo jeszcze gorzej Cię
              potraktować.ale przynajmniej będziesz wieział na czym stoisz.wiem że będzie
              ciężko bo po tym co piszesz koleś najprawdobodobniej jest heterykiem,będziesz
              cierpiał i takie tam, ale teraz czujesz się inaczej?tak cierpisz i tak.różnicy
              nie ma,a jak mu powiesz i okaże się że nic z tego to przynajmniej będziesz
              pewien i nie będziesz się zadręczał i zastanawiał w nieskończoność.będziesz
              mógł zacząć się powoli odkochiwać i szukać jakiegoś fajnego geja po z pewnością
              na takiego zasługujesz.wiem że to się łatwo wszystko pisze i w praktyce bywa
              gorzej, ale spróbuj, życzę powodzenia. :)
              • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 15.10.06, 14:55
                Ja mu to powiem, ale jeszcze nie w tej chwili. Za wcześnie, mogę go
                przepłoszyć. Jeszcze ze 2 miesiące. Postępuję wedle zasady kropla drąży skałę.
                • 3promile Re: Zakochałem się w heteryku :(( 17.10.06, 22:22
                  Bzdura. Wystarczy powiedzieć prawdę - najprawdopodobniej usłyszysz krótkie "bez
                  urazy, ale nie" - po cholerę komplikować sprawy proste? Będzie mniej bolało.

                  --
                  Cachismo o muerte!
    • 666kgb dobrze, że nie we własnej komórce 'nokia 666' :) 17.10.06, 22:09
      • smalltownboy Re: dobrze, że nie we własnej komórce 'nokia 666' 29.11.06, 21:26
        Śmieszne.
    • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 23.10.06, 21:50
      Ostatnio, w piątek wieczorem gdy przyjechał do mnie, zaproponowałem mu nocleg,
      by nie wracał do domu. Powiedział, że innym razem, gdyż nie może zasnać u
      kogoś, i że jak spał u kolegów czy koleżanek to nie mógł zasnać. Że najlepiej
      mu się śpi w swoim łóżku. A ja mu powiedziałem, że ze mną napewno się wyśpi.
      Odpowiedział, odrobimy to. A ja powiedziałem, rozumiem, jeszcze za wcześnie. I
      nic nie skomentował. Co mam myśleć? Ja go coraz bardziej kocham, nie mogę jeść,
      nie mogę spać, śni mi się po nocach, nie mogę pracować :(
      • Gość: Wandzia Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.slowianin.pl 24.10.06, 16:05
        Widzisz,masz odpowiedż.
        Myślę,że wszystko na dobrej drodze.
        To jest to,ja tak bym odebrała.
        Zyczę spełnienia w miłości,ale odżywiaj się dobrze.Trzymaj się.
      • misiak38 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 17:14
        smalltownboy napisał:
        > Powiedział, że innym razem, gdyż nie może zasnać u
        > kogoś, i że jak spał u kolegów czy koleżanek to nie mógł zasnać. Że najlepiej
        > mu się śpi w swoim łóżku.

        no to nie może spać u kogoś ale innym razem będzie mógł?
        • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 17:26
          Bo to chodziło o to, że rano o 5 mielismy znów jechać i chciał się pewnie
          wyspać. A iinym razem miał na myśli wolny czas.
      • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:01
        Miałem tak kiedyś z jedną babką. Niezbyt mnie pociągała, ale pasowała mi jako
        pogotowie seksualne (jak człowieka ciemną nocą przyprze i akurat nikogo nie
        będzie). Nie mówiłem więc tak ani nie (tzn. ona niczego dosłownie nie
        proponowała, ale cały czas dawała do zrozumienia, że jest chętna).
        Być może facet jest bi, ale na wielką miłośc raczej bym na Twoim miejscu nie
        liczył.
        • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:04
          Należy dodać, że chłopak jest młody (19lat) i wychowany na wsi z całą gamą tej
          moralności wiejskiej. Nie chodzi mi tutaj o dyskryminowanie ludzi ze wsi, tylko
          o tę specyficzną moralność. Może on wewnętrznie także tego chce, ale zagłusza
          to w sobie poprzez granie Casanovy.
          • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:08
            Wiesz, znam tę teorię, że facet latający za babami to ukryty homoseksualista.
            Być może tak czasem jest, ale moim zdaniem częściej to ekstremalny heteryk. Ja
            np. lubię raz szczupłą raz puszystą, czasem rudą i piegowatą, innym razem
            albinoskę. Nie mam uprzedzeń, więc zastanawiałem się, czy może pociągają mnie
            faceci - nawet na czat gejowski wszedłem, obejrzałem sobie kilka stronek. Nie
            pociągają (gdyby pociągali to bym się nie zmartwił, bo w dużym mieście zawsze
            łatwiej przespać się z facetem niż z kobietą).
            • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:10
              A normalne to, że rano podrywa jedną, a po południu następną? Normalne to, że
              gdy dziewczyna przejęła inicjatywę i go prosiła do domu zrezygnował i przyszedł
              do mnie? A normalne to, że siada pomiędzy kobietami na wykładach, kiedy inni
              chłopcy siedzą w grupach a dziewczyny także w grupach?
              • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:21
                Wygląda mi po prostu na tchórzliwego erotomana gawędziarza - chciałby, ale się
                boi. Nie widzę w tym jednak homoseksualizmu. Oczywiście mogę się mylić i jest
                po prostu tchórzliwym gejem. Moim zdaniem jest jednak tchórzliwym heterykiem
                (tchórzliwym jeśli idzie o głębsze relacje damsko-męskie).
                Aha, jeszcze jedno. Może być też tak, że jest gejem, ale mu się nie podobasz. Z
                tego co wiem, jak na geja jesteś już trochę stary...
                • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:23
                  Z tym, że ja wyglądam na max 23 lata (tak dobrze się trzymam), a niektórzy mi
                  dają 20 lat, a on z kolei wygląda na więcej niż 19 lat (praca fizyczna itp),
                  więc to nie wygląd, bo akurat chyba mu się podobam, gdyż na wykłądach
                  wielokrotnie go przyłapałem jak z pomiędzy tych pań patrzy na mnie, a jak ja
                  się odwróce w tym samym czasie to się uśmiecha do mnie. To nie chodzi o wygląd.
                  • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:25
                    To już nic nie rozumiem. Czemu nazywasz go heterykiem, skoro twierdzisz, że go
                    podniecasz?
                    • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:27
                      Bo ciągle za kobietami się ugania i o nich opowiada.
            • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:17
              Jak mu powiedziałem, że znam facetów, ktorzy mają wielkie pały i sami sobie
              obciagają na siedząco, bo była rozmowa podczas jazdy o kutasach i rozmiarach,
              to cały się telepał. Było to widać. I nie było to bynajmniej zdenerwowanie
              wynikające z drażliwego tematu, gdyż sam dopytywał.
              • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:23
                Więc pewnie jest bi. Mam takiego kumpla - skrajnie niewierny, przeleciał już z
                tysiąc osób. Na Twóim miejscu na wielką miłość bym się nie nastawiał.
                • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:25
                  Zapomniałes o moralności i wychowaniu wiejskim. Myślisz mentalnością
                  wielkomiejską, a on takiej nie ma.
                  • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 18:26
                    Akurat ten biseksualny playboy pochodzi ze wsi.
                    • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 24.10.06, 18:27
                      No to może przesiąkł mentalnością wielkomiejską, a mój nie.
    • Gość: heteryk Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 17:56
      smalltownboy napisał:

      >Czy heterycy tak ciągle zwracają uwagę
      > na kobity i komentują non stop? Chyba nie. Co mam robić? Ja sie naprawdę, po
      > raz pierwszy od 10 lat zakochałem.


      Prymitywni albo młodociani - tak. Mniej prymitywni oraz starsi zwracają uwagę,
      ale nie komentują ;)
      Ja np. chętnie przespałbym się z połową młodych kobiet, które widzę na ulicy.
      Nigdy natomiast nie myślę w ten sposób o facetach. Seks z facetem wydaje mi się
      czymś dziwacznym i kompletnie nie pociągającym.
    • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 21:16
      Miłość i wiara czynią cuda! Jest duża szansa, że moje kochanie ze mną
      zamieszka. Będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :))))))))))))))
      • princessofbabylon Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 22:33
        :DDDDDD jejuuu jak sie cieszę, naprawdę:))
        z drugiej strony wierzyć mi się nie chce że tak się to ułożyło wszystko, napisz
        cos więcej, jak to sie stało że on ma z Tobą zamieszkać.




        -------------
        "Wrażliwy człowiek najpierw czuje, później rozumie"
        Eugeniusz Kołda
        • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 23:00
          To jest dopiero wstępne. Źle się czuje w domu, nie może się z rodziną dogadać,
          jest mu źle. Zaproponowałem mu przyjście do mnie. Powiedział, że jeszcze nie w
          tej chwili, ale przyjdzie. Jestem happy. :)
          • princessofbabylon Re: Zakochałem się w heteryku :(( 30.11.06, 16:21
            smalltownboy napisał:

            > Jestem happy. :)

            fajnie :]
            pozdrawiam



            -------------
            "Wrażliwy człowiek najpierw czuje, później rozumie"
            Eugeniusz Kołda
    • calishaq Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 21:33
      > z wyglądu wcale po mnie nie widać, a wręcz
      > przeciwnie, możnaby mnie uznać za wroga gejów, gdyż tak wyglądam.

      Jak wygląda wróg gejów?
      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 21:37
        Chodzi mi o łysą głowę :)
        • misiek385 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 02.12.06, 11:45
          Akurat łysa głowa o niczym nie świadczy, a po Jimmym Somerville'u na kilometr
          widać kto zacz.
          Poczytałem sobie i dziwię się Tobie. Wyzywasz np. człowieka od ciot i dajesz do
          zrozumienia, jak bardzo takimi ciotami pogardzasz, a tymczasem sam się tu
          nakręcasz, jak jakaś nastolatka. Klębią Ci się domysły w głowie i nic więcej z
          tego nie wynika.
          Załatw to jak meżczyzna i powiedz koledze kim jesteś. Tylko nie powalaj go od
          razu wyznaniem, jak bardzo w nim zakochany jesteś, bo może uciec z krzykiem.
          Będzie wóz albo przewóz i sprawa będzie jasna. Weż to na siebie jak facet, a
          nie nakręcaj się domysłami .
          Nie za bardzo rozumiem do czego ma dprowadzić ten stan, w którym się teraz
          utrzymujesz?
          • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 02.12.06, 11:51
            Nie doczytałeś do końca, bo moje kochanie już o mnie wie i nadal mnie bardzo
            lubi, jak podkreśla. Mało tego, jest wiele prawdopodobne, że się do mnie
            wprowadzi, gdyż chce odpocząć od rodziny, czyli rodziców i brata. W chwili
            obecnej mówi, iż na razie woli dziewczyny, jednak to narazie jest
            zastanawiające.
            Co do ciot i środowiska. Owszem, gardzę i to bardzo tym przegiętym,
            materialistycznym i złym środowiskiem. Wiem, że mocno generalizuję, ale z
            własnych doświadczeń to wnioskuję. Dlatego nie utożsamiam się ze srodowiskiem,
            gardzę nim, gardzę paradami, co często podkreślam w swoich wypowiedziach na
            różnych forach. A wypowiedź tej osoby, którą zaatakowałem dokładnie pokazuje
            jakie jest to środowisko. Nie zna sprawy do końca, a już wyciąga wnioski i
            powiela plotki. I takie jest właśnie to całe środowisko pedlaskie, od którego
            trzymam się na dystans i dzięki temu mam (odpukać) mniej problemów i mniej
            popsutych nerwów.
            • misiek385 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 02.12.06, 16:27
              Może i nie doczytałem, ale zrozumialem tylko, ze "wie o Tobie" i ze
              rozmawialiscie o dużych pałch.
              Myślę, że nic tak nie ułatwia żcia, jak jasne stawianie sprawy. Jaki jest sens
              w zamieszkiwaniu z facetem, do którego Ty bedziesz wzdychał po kątach, a on nie
              będzie tego odwzajemniał. Lubisz się dręczyć?

              No ja jednak nie znalazłem uzasadnienia do wyzwania rzeczonej osoby
              od 'lewackich ciot'. Jak dla mnie Twoja reakcja też była chisteryczna.
              Środowisko gejowskie bywa różne i niestety zbytnio generalizujesz. Chcąc nie
              chcąc sam należysz do tego środowiska, bo przecież heterykiem nie jesteś. A to,
              że nie gustujesz w przegietych osobnikach, to nie powod żeby nimi gardzić.
              • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 20:06
                Ale absolutnie nie należę do tego środowiska. Gardzę nim i się go brzydzę. Czy
                jeśli byłbym leworęczny automatycznie należałbym do środowiska mańkutów i miał
                się z nimi solidaryzować? Czy upodobania seksualne muszą rodzić solidarność
                grupową? Nie muszą i nie rodzą. Gardzę subkulturą pedalską, modą pedalską,
                poppersami i całym tym szeroko pojętym stylem, image.No i wyznaję wartości
                PiSu, co powinno przeczyć mojej orientacji. Czy to zabrania mi do bycia tym kim
                jestem i mam na siłę, sztucznie utożsamiać się z czymś, co jest moim zdaniem,
                bagnem?
                • princessofbabylon Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 20:47
                  pierwszy raz "spotykam" takiego geja z takimi poglądami, zupełnie dla mnie
                  niezrozumiałymi, no rozumiem że niektózy z Was naśmiewaja się z przegiętych
                  ciotek ale żeby aż tak bardzo gardzić i sie brzydzić? ktoś Cie skrzywdził
                  kiedyś?




                  -------------
                  nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
                  www.orlenowskikuba.pl/
                  • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 20:53
                    Skrzywdził to mało powiedziane. Za moje dobre serce odpłacili się tym i owym.
                    To podłe, bagienne, materialistyczne środowisko, gorsze od środowiska
                    kryminalistów, ktore także miałem okazję poznać- tam przynajmniej maja jakieś
                    zasady i honor. Oczywiście podłe osoby poniosły zasłużoną karę, którą do dziś
                    odczuwają, a ja nie chce mieć więcej do czynienia z ciotami, NIGDY!!!!
                    Wszystkie są takie same. Oczywiście, te które są w tym tzw. środowisku. Zgodzę
                    się z niektórymi, że powinno się to środowisko przymusowo leczyć
                    psychiatrycznie. Nie osoby o takich skłonnościach, tylko osoby uwikłane w to
                    środowisko. To specyficzny świat, podobny do tego za murami więziennymi.
                    Podobny w sensie zasad i specyfiki bo oba światy mają niewiele ze sobą
                    wspólnego.
                    • princessofbabylon Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 20:59
                      no nie wnikam co sie stało, ale czy nie uogólniasz za bardzo?? chociaz może po
                      tym co przeszedłeś ( a chyba dużo ) masz do tego prawo?...

                      a jak tam ukochany??? ;)




                      -------------
                      nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
                      www.orlenowskikuba.pl/
                      • smalltownboy Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 21:04
                        Na razie jest dobrze, jutro ma do mnie przyjechać, mamy razem pisać referat.

                        A ze środowiskiem pedlaskim nie chce mieć nic wspólnego do czynienia. Bagno,
                        dno.
                        • princessofbabylon Re: Zakochałem się w heteryku :(( 03.12.06, 21:07
                          smalltownboy napisał:

                          > Na razie jest dobrze, jutro ma do mnie przyjechać, mamy razem pisać referat.
                          hehehhe :) ok ok ;)





                          -------------
                          nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
                          www.orlenowskikuba.pl/
    • nessie-jp Re: Zakochałem się w heteryku :(( 29.11.06, 21:46
      Smutnie i ładnie to opisałeś, ale cóż chcesz. Takie jest życie, że jak my
      chcemy, to nas nie chcą, a jak nas chcą, to jakieś paskudne typy nieciekawe.

      PS. Może napiszesz powieść? Ponoć cierpienia miłosne świetnie wpływają na wenę
      twórczą.
      • uyu Re: Zakochałem się w heteryku :(( 30.11.06, 03:18
        taaaak! Pod tytulem "cierpienia mlodego smalltownboy"
        Na serio, smalltownboy, nie ciesz sie tak bardzo ta checia na wspolne
        zamieszkanie. Dla niego to moze byc jedyna mozliwosc ucieczki od rodziny.
        powodzenia :))
        • fanta9 Re: Zakochałem się w heteryku :(( 01.12.06, 14:01
          niestety, ja i moi dwa koledzy heterycy też wciąż gadaliśmy o dupach i cyckach.
          I żaden z nas nie był homo.
    • Gość: enonim Re: Zakochałem się w heteryku :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 18:37
      no proste, każdy normalny facet ogląda się za dupami, i często myśli o dziewczynach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka