Dodaj do ulubionych

Nieroby i lenie

04.02.07, 20:56
Dlaczego są ludzie, którzy wolą jeść sam chleb z masłem, zamiast ruszyć tyłek
do roboty??
Podam przykład 21-letniej koleżanki: w jej domu ciągle brakuje pieniędzy, a
jej rodzice nic z tym nie robią. Ojciec siedzi i czeka aż kasa zleci z nieba
(ewentualnie z kieszeni jego matki), a matka dziewczyny mimo pracy na pół
etatu nie chce sobie dorobić po pracy.
Dziewczyna studiuje zaocznie, pracuje 8godz, potem biegnie opiekować się
dziećmi, jak ma wolny weekend to roznosi ulotki itd., no i daje pieniądze
rodzicom, bo z nimi mieszka, a poza tym wie, że bez jej pomocy oni po prostu
nie będą w stanie zapłacić rachunków i będzie jeszcze gorzej. Sama kupuje
sobie ubrania, opłaca szkołę, kupuje jedzenie itp.
Teraz najlepsze: wielokrotnie proponowała im pracę, szukała pracy ojcu, matce
proponowała pracę w miejscu, gdzie ona sama pracuje, a oni odmawiają, każą
jej płacić, a sami siedzą przed tv i mówią, że ma się dokładać do rachunków,
bo z nimi mieszka i kropka, a to co oni robią to nie jej sprawa.
Dziewczyna ma poczucie winy wobec rodziców (z jednej strony wie, że powinni
stanąć na własnych nogach, z drugiej wie że to jej rodzice i musi im pomóc, a
każdą rzecz jaką sobie kupi przypłaca wyrzutami sumienia, że coś SOBIE
kupiła - przypominam że pracuje całe dnie...).

Skąd się takie nieroby biorą???? Jak można siedzieć przed telewizorem zamiast
ruszyć tyłek do roboty??
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 21:00
      wspolczuje dziewczynie
      rodzina moze byc przeklenstwem
      zobacz jak jej niszcza zycie, ja sie solidaryzuje, bo kilka bliskich osob tez
      mnie skrzywdzilo, m.in. byly chlopak
      eh rodzina to chora relacja :/ chyba sie nigdy na to nie zdobede, poswiecasz
      wszystko innym, poswiecasz siebie, bo tak wypada...
      • pirulo Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 20:19
        Oj to jej trzeba przemówić do rozsądku aby się z domu wyprowadziła... Wyjdzie
        jej może troszkę gorzej ale na początku ale przynajmniej może coś rodzice
        zrozumieją... Jak zacznie im brakować na rachunki to powinni się zreflektować że
        coś jest nie tak...
        • kszynka Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 21:49
          to chyba nie jest najlepszy sposób
          jest taki typ ludzi (chyba to pozostałość po poprzednie epoce)
          którym się wydaje, że pewne (elementarne) rzeczy po prostu się należą
          • dan3iger A na kogo głosują takie nieroby ? 05.02.07, 21:57
            A na kogo głosują takie nieroby ?

            Odp A - Na jedną z partii koalicji PiS, SO, LPR które to partie obiecują socjal
            pochodzące z wysokich podatków a metodą na rozwiązanie krajowych problemów
            finansowych są dotacje unijne i zwiększanie podatków

            Odp B - Na partię typu PO opowiadającą się za ograniczaniem podatków krępujące
            rozwój osób przedsiębiorczych i zmniejszanie rozdawnictwa państwowych pieniędzy.

            Odpowiedź jest oczywista, a ponieważ rządzą ci co rządzą dowodzi, iż takimi
            NIEROBAMI jak opisywanymi powyżej jest większość naszego dzielnego SPOŁECZEŃSTWA.
            • Gość: qq Re: A na kogo głosują takie nieroby ? IP: *.ds.pg.gda.pl 05.02.07, 23:47
              wcale nie takie oczywiste amigo. PIS PO warty.
              • jeshua Chwalebne nieróbstwo 06.02.07, 07:12
                "Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?" (Mt 6:26)
                • mikrobyznesmen Re: Chwalebne nieróbstwo 06.02.07, 10:38
                  Jesteś może którymś z jej rodziców?
                  • mistrzkungfu Re: Chwalebne nieróbstwo 06.02.07, 12:06
                    Tez znam podobny przypadek, ale odwrotny. Znajome kumpele - siostry - wynajmują
                    mieszkanie. Jedna z nich studiuje dziennie (!) a po studiach pracuje do 21, 22.
                    Za to jej siostra wogole nie chce pracowac, ostatnio podobno powiedziala, ze nie
                    nadaje sie do pracy 8 godzin dziennie bo to nudne.

                    Jej siostra jest juz na skraju wyczerpiania. Przykro mi bo widze co sie dzieje i
                    nic nie moge zrobic. A ta pracujaca siostra nie potrafi przekonac swojej drugiej
                    siostry do zarabiania na mieszkanie, na wyzywienie, za wszystko musi wykladac z
                    wlasnej kieszeni. Siotra leń nawet nie kiwnie palcem, a jak nie ma pieniedzy od
                    siotry to robi jej jeszcze podobno awantury i ciagle sie kloci.

                    I co poradzic?
                    • Gość: opc Re: Chwalebne nieróbstwo IP: *.wsb-nlu.edu.pl 06.02.07, 14:53
                      Dlaczego są leniwi? To proste. Nie mają celów/marzeń, które dodawałyby im skrzydeł.

                      Mają niskie poczucie własnej wartości. Nie mieści im się w głowie, że można
                      LEPIEJ żyć. Uskrzydlające cele i wizja lepszego jutra to podstawy motywacji.
                      Więcej w artykule "Jak zwiększyć motywację?":

                      osiagacz.info/artykuly/sukces/jak-zwiekszyc-motywacje.html
                      • kruszyna1234 Re: Chwalebne nieróbstwo 06.02.07, 15:01
                        "ale marzenia nie umierają to my zapominamy!!!"oni nie przestali marzyć może
                        oni poprostu boją się marzyć???
                        • Gość: es Nie rozumiem - Wytłumaczcie. IP: *.icm.edu.pl 06.02.07, 15:59
                          Nie rozumiem dlaczego jedna dorosła osoba mówi innym dorosłym osobom CO MAJĄ ROBIĆ a co nie. Nie rozumiem dlaczego jedna dorosła
                          osoba żyje w czyimś mieszkaniu i się dziwi
                          że ma dokładać do rachunków za to mieszkanie. Nie rozumiem po co ta dyskusja.
                          P.S. Lenie biorą sie spod Lenino ;-)
                          • Gość: łomatko Tłumacze... i też się dziwię... (dygresja) IP: 212.160.172.* 07.02.07, 08:59
                            > osoba żyje w czyimś mieszkaniu i się dziwi, że ma dokładać do rachunków...

                            no, właśnie... DOKŁADAĆ!, a nie płacić je wszystkie w całości...


                            z drugiej strony, ja się zawsze dziwię (chyba jestem nienormalna),
                            jak można sobie umanić zamążpójście/ożenek i mieć roszczenia finansowo-
                            kredytowe do Rodziców wobec własnego ślubu i wesela...
                            Rodzic może się DOŁOŻYĆ!, a nie płacić za wszystko w całości...
                            Rodzic ma być GOŚCIEM, a nie wypruwać sobie krwawice...


                            • Gość: smutna Iwona Re: Tłumacze... i też się dziwię... (dygresja) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:30
                              Gość portalu: łomatko napisał(a):

                              > > osoba żyje w czyimś mieszkaniu i się dziwi, że ma dokładać do rachunków..

                              > no, właśnie... DOKŁADAĆ!, a nie płacić je wszystkie w całości...

                              Też tak uważam!!! DOKŁADAĆ
                      • Gość: bobrek Re: Chwalebne nieróbstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 16:29
                        > Dlaczego są leniwi? To proste. Nie mają celów/marzeń, które dodawałyby im skrzy
                        > deł.

                        Czy cele i marzenia kojarza sie tylko z gromadzeniem dobr materialnych? Wyobraz
                        sobie, ze sa ludzie, ktorzy realizuja sie na inne sposoby niz dazac do
                        prostackiego, wyswiechtanego celu: domek z ogrodkiem, samochod, wczasy w egipcie
                        (ktore ze zwiedzaniem i poznawaniem tego kraju nie maja nic wspolnego). Sa tez
                        ludzie, ktorzy normalnie NIE CHCA harowac po 12 godzin na dobe, zeby potem
                        kupowac, kupowac, kupowac... niepotrzebne przedmioty. Sa minimalisci, asceci,
                        ludzie lubiacy skromnosc i prostote. I praktycznie zawsze okazuje sie, ze maja
                        oni bardzo wiele madrych rzeczy do powiedzenia, ze widza i rozumieja znacznie
                        wiecej niz przecietny groszorob, zaganiany miedzy praca, domem i sklepem.
                        • wypasiona_foczka Re: Chwalebne nieróbstwo 06.02.07, 21:31
                          Obawiam się mimo wszystko, ze nie takich ludzi: "skromnych-minimalistów-myślicieli" autor wątku nam opisał. :)
                        • Gość: zły.parafianin Re: Chwalebne nieróbstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 10:04
                          z tej historii nie wynika, że chodzi o "domek z ogródkiem i wczasy w Egipcie",
                          tylko o podstawowe utrzymanie. A to MUSI (przynajmniej wg nich) zapewnić im córka.
                          Dlatego jest to PASOŻYTNICTWO a nie MINIMALIZM.

                          Minimalizm byłby wtedy - gdy mają 100% na utrzymanie, a nie chca tyrać po 16 h
                          na dobe, na dacze z ogródkiem. Jasne?
                          • kot_behemot8 Re: Chwalebne nieróbstwo 08.02.07, 11:57
                            Nie jasne. Z tekstu nie wynika, że ona ich utrzymuje a jedynie, że zwraca im
                            koszty swojego własnego utrzymania. To chyba normalne, ze dorosła osoba płaci
                            za siebie, płaci swoją część rachunków, czynszu itd? Więc ja tez nie rozumiem,
                            co jej do tego co ze swoim zyciem i swoimi pieniędzmi robią rodzice. Niech się
                            wyprowadzi, kto jej broni?
                            • Gość: vortex Re: Chwalebne nieróbstwo IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 11.02.07, 22:05
                              wlasnie. to jest indywidualna sprawa kazdego z nas co chce w zyciu robic i co go bawi i cieszy.

                              jednego moze bawic praca i pieniadze przy braku czasu na nicnierobienie - w skrajnym przypadku tacy ludzie umieraja na karoshi

                              a drugiego wrecz przeciwnie - duzo czasu spedzanego w jakikolwiek niemajacy z praca nic wspolnego sposob przy jednoczesnym braku pieniedzy. w skrajnych przypadkach ludzie tacy laduja na dworcach jako ich mieszkancy.

                              wiekszosc z nas jest gdzies pomiedzy, blizej jednego lub drugiego konca
            • polymoly1 Re: A na kogo głosują takie nieroby ? 06.02.07, 12:54
              dla mnie to oczywiste. Słyszałam rozmowę pijaków, wylgarnych żuli, którzy
              wrzucali Hannie Gronkiewicz-Waltz(bo nie ma imprezy sylwestrowej w wawie, którą
              powinien już dawno zatwierdzić Marcinkiewicz po przezydenta). Mówili, że
              Marcinkiewicz to byłby prezydentem... ehh wiadomo jaki elektorat ma PiS.
          • Gość: Kasia35 Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 10:54
            A jeszcze gorzej gdy takie nieroby i lenie z poprzedniej epoki pracuja z w tym
            samym zakładzie co Ty. W firmie prywatnej takie osoby długo miejsca nie
            zagrzeją, a w państwówkach to jest nagminne.
            • kruszyna1234 Re: Nieroby i lenie 06.02.07, 10:59
              masz problem to napisz do przyjaciółki
    • ladne_kwiatki Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 21:07
      w tym przypadku sama ich do tego przyzwyczja
      niech się wyprowadzi i żyje hmm... nieco bardziej egoistycznie (jeśli wiesz, co
      mam na myśli)
      pzdr
      • Gość: smutna Iwona Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:06
        Postanowiłam napisać również swoje zdanie w tym temacie, ponieważ bardzo dobrze
        go znam - mnie również on dotyczy. W moim przypadku był on na tyle inny, że
        rodzice są po rozwodzie, ojciec mieszka oddzielnie z drugą rodziną, a mama nie
        pracuje. Odkąd skończyłam szkołę średnią wszystkie zarobione przeze mnie
        pieniądze idą na dom (czynsz 570 zł, i wszystkie inne media). Mam jeszcze
        młodszego o 5 lat brata. I co ja miałam zrobić? Gdyby nie on - odeszłabym. A
        tak ciągnęłam to przez wiele lat. Nie rozumiem podpowiedzi o "wyprowadzeniu się
        z domu". Moja mama nie płaci czynszu - ja wszystko opłacam. Gdybym się
        wyprowadziła, to kto robiłby opłaty w tym mieszkaniu? Straciłabym je. A co
        wtedy z moim meldunkiem? Mieszkałabym w wynajętym pokoju, a w dowodzie w
        rubryce meldunek miałabym "bezdomna"? Co to za rady? Prawdę powiedziawszy,
        chociaż minęło 10 lat nie umiałam znaleźć wyjścia z tej sytuacji ... Mam
        nadzieję, że bohaterce blogu się uda! Pozdrawiam
        • mikrobyznesmen Re: Nieroby i lenie 06.02.07, 10:39
          Gość portalu: smutna Iwona napisał(a):

          > chociaż minęło 10 lat nie umiałam znaleźć wyjścia z tej sytuacji

          Wybacz że zapytam niedyskretnie: ojciec płaci alimenty?
          • Gość: smutna Iwona Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 13:01
            W moim przypadku było tak, że ojciec płacił alimenty, gdy musiał. A wyglądało
            to tak: gdy skończyłam liceum i dwa lata byłam bezrobotna (sprzątałam po
            ludziach i opiekowałam się dziećmi), to ojciec mieszkający w innym mieście
            nigdy nie zapytał z czego żyję i czy może potrzebuję jego pomocy -
            jakiejkolwiek. W tym samym czasie mama przestała pracować - depresja. Weszłam w
            dorosłe życie z długiem 10.000 zł za czynsz za mieszkanie. Na brata płacił, gdy
            chodził do technikum dziennego, gdy ten przeniósł się do wieczorowego (chciał
            pracować, ale pracy nie znalazł) to przestał płacić! A ja mając lat 22 czy 23
            musiałam opłacić czynsz, wszystkie media, jedzenie, buty dla brata na zimę i
            jeszcze ... czesne za jego szkołę, bo wieczorowe szkoły są płatne! I tak to
            było wesoło! :) Obecnie po 10 latach .. mama nadal nie pracuje, brat w Anglli,
            a ja nadal sama płacę za mieszkanie, bo mama bezrobotna bez prawa do zasiłku.
            • Gość: prażanin Re: Nieroby i lenie IP: *.171.65.178.crowley.pl 06.02.07, 16:42
              Ta dziewczyna ma jednak rochę inną sytucję. Przede wszystkim dlatego, że nie ma
              młodszego rodzeństwa. Poza tym proponowała swojej matce zmienę pracy - u niej w
              firmie była możliwość podjęcia pracy. Matka nie chciała, dobrze jej było
              pracować gdzieś na pół etetu. Ojcic też nie czuł potrzeby pracy, bo jast od
              kogo brać. Uważam że powinna się wyprowadzić, bo inaczej nie zmusi ich do
              poszukania pracy i będzie musiała ich utrzymyawć. Poza tym ojcic popada w
              marazm, nic mu się nie chce i zanikają w nim jakiekolwiek potzreby (znam to z
              autopsji, ale mój ojciec w końcu się ruszył i zanlazł pracę). Zresztą te
              wszystkie zachowania kiedyś w GW - Duży Format opisywali w
              artykule "Nierobotni" ( było to ze 2 lata temu i nie mogę tego nigdzie
              znależć ).
              • rezurekcja to bylo w Polityce nie w Duzym Formacie 11.02.07, 17:42
                www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Text01&news_id=165955&news_cat_id=1154&layout=16&page=text
            • Gość: anilah777 Re: Nieroby i lenie IP: 83.168.106.* 06.02.07, 16:48
              nie wiem, ile lat ma mama, ale rozumiem jej depresję. SAMA BYŁAM W TAKIM
              STANIE. jesteś cudowną córką,że jej pomogłaś. Jednak muszę napisać, że bardziej
              przydałaby się mamie pomoc fachowca-terapeuty, psychiatry-powinna pójść do
              pracy-chcociażby na kasę w hipermarkecie.Odżyłaby, zaczęłaby o siebie dbać-taka
              pomoc jest jej bardziej potrzebna niż dawanie pieniędzy. Jesteś młoda, ale co z
              mamą byłoby gdybyś zachorowała, wyszla za maż i wyjechała?A czy mąż zgodziłby
              się łożyć do monca życia na Twoją mamę. I jeszcze jedno-jeśli ojciec mamę
              opuścił i rozwód był z jego winy, to mamie należałyby sie alimenty, jeśli win a
              byłaby wspólna, a mama jest bez środków do życia, to musiałby p laci c na nią
              pięć lat po rozwodzie. Teraz już na to za późno, ale z racji sytuacji mamy,
              może warto go pociągnąć do obowiązku płacenia?Nie ma co popuszczać-jeśli się
              należy-trzeba walczyć
              • Gość: smutna Iwona Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:28
                Nie uważam, że dobrze robię. Prawdę powiedziawszy, żyję jak automat: praca-
                studia zaoczne-dodatkowo praca handlowca. W domu tylko nocuję. Robię co mogę -
                zarabiam i nie widzę innego wyjścia z sytuacji. Jeżeli nie będę płaciła
                czynszu - wywalą nas z mieszkania. Moja mama jest dobrą kobietą (55 lat),
                ugotuje obiad i posprząta. Jednak podstawowy błąd jaki popełnia, to traktuje
                mnie nie jak swoją CÓRKĘ, ale jak PARTNERA. Uważa, że to normalne, że ja łóżę
                sama na dom. Prezentuje ten pogląd, że ona nas wychowała. Tłumaczyłam jej, że
                to rzecz normalna. Rodzice mają dzieci - bo chcą. Muszą je wychować i
                wykształcić. (Brat zarobił sam na studia zaoczne, i ja też). A ja powinnam
                pracować na swoją rodzinę (póki co jej nie mam). Mam przeszło 30 lat, pracuję
                przeszło 10 i nie mam ani mieszkania, ani samochodu. Rozumiem, że rodzicom
                trzeba pomóc, (można dołożyć 100 czy 200 zł m-nie). Ale co innego dołożyć, a co
                innego płacić za wszystko. A najzabawniejsze jest to, że od byłego męża nic nie
                chce (i nigdy nie chciała - to była WIELKA MIŁOŚĆ), ale dzieci ... no, cóż ..
                ktoś musi płacić! Poza tym nie zastanawia się, co będzie jak odejdę/ wyjdę za
                mąż. Mieszkałam nawet rok poza domem u chłopaka. I co? Nadal płaciłam rachunki
                za dom rodzinny. Nie wiem, co będzie dalej ...
                • Gość: begee Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:08
                  Jeśli zalezy ci na utrzymaniu mieszkania, bo kiedyś dostaniesz je w spadku to
                  musisz płacić dalej - tyle ze powinnaś załatwic notarialnie sprawę przepisania
                  na swoje nazwisko. Jeśli ci na spadku nie zależy, to gdzie problem? Po prostu
                  wyprowadzasz się i wynajmujesz mieszkanie. Tyle tylko, że trudno ci będzie
                  znaleźć mieszkanie za mniej niż 570 miesięcznie... Tylko czy to jest wina
                  twoich rodziców, czy to w ogóle czyjakolwiek wina? Sores, ale twoje problemy
                  wydają mi się trochę dziecinne. Mnóstwo ludzi chciałoby mieszkac za 570 zeta
                  miesięcznie, a muszą płacić 2-3 razy tyle za marne mieszkanko, często zmieniane
                  w dodatku jak właścicielowi się odwidzi.



                  • Gość: smutna Iwona Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:03
                    Gość portalu: begee napisał(a): m.in.
                    Tylko czy to jest wina
                    > twoich rodziców, czy to w ogóle czyjakolwiek wina?

                    Tematem blogu jest nie pracowanie przez dorosłych członków rodziny i nie
                    dokładanie się do wydatków na życie. Zdaję sobie sprawę, że inni mają gorzej -
                    nie zapominajmy o ludziach w Afryce! Ale .. Gdyby moja mama miała jakieś
                    dochody, jakiekolwiek, to przez 10 lat które nie pracuje zarobkowo, dałoby to
                    całkiem niezłą kasę. Przecież ja utrzymuję dorosłą kobietę! I to nie chodzi
                    tylko o robienie opłat, ale o wszystko, czyli tzw. życie. Na same jej leki
                    wydaję miesięcznie ok 150 zł. Uważam, że to nie tak być powinno. To tyle w tym
                    temacie.




                    • baba67 Re: Nieroby i lenie 09.02.07, 13:47
                      Doskonale Cie rozumiem-podejrzewam, ze Twoja mama ma osobowosc bluszczu, jest
                      dorosla ale nie dojrzala. Moze dlatego rodzina Wam sie rozpadla-nie kazdy facet
                      chce zyc z wiecznym dzieckiem. Moze i pewnie jest dobra osoba bez zlych intencji.
                      Zrozumiale jest pomaganie osobie, ktora nie moze pracowac, rozne sa wypadki losowe.
                      Twoja mama moze-jesli umie prowadzic dom, moglaby pracowac gdzies na kilka
                      godzin jako dochodzaca-mozesz posprzatac po sobie i jakies kluski ugotowac dla
                      siebie i na pewno chetnie bys to robila.jednak malo prawdopodobne, zebys ja
                      przekonala-do wygody sie czlowiek przyzwyczaja.
                      Jedyna szansa na normalne zycie jest dla Ciebie znalezsc absorbujaca i dobrze
                      paltna prace oraz meza z takaz-wtedy zamiast niezbednej pomocy domowej moglabyc
                      miec mame i byloby Cie na to stac.


                      • Gość: smutna Iwona Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:00
                        Moja mama przestała pracować dopiero po rozwodzie - depresja. Tak więc mój
                        ojciec nie miał tego problemu. "Bluszcza" odziedziczyłam ja, tak więc nie to
                        było powodem.

                        Przeraża mnie to, co pisze "baba67":
                        > Jedyna szansa na normalne zycie jest dla Ciebie znalezsc absorbujaca i dobrze
                        > paltna prace oraz meza z takaz-wtedy zamiast niezbednej pomocy domowej
                        moglabyc
                        > miec mame i byloby Cie na to stac.

                        Prawdę powiedziawszy zdałam już sobie sprawę z tego faktu. Póki co, szukam
                        możliwości na to, aby stać się osobą niezależną finansowo. Uważam, że
                        rozwiązaniem dla mnie jest działalność w marketingu sieciowym. Tak więc oprócz
                        pracy na etacie dodatkowo działam w .. powyższym. Zjeżdżam trochę z
                        tematu ... ;) (www.networkmagazyn.pl) - polecam, jak również książkę Roberta
                        Kiyosaki "Szkoła biznesu". Wszystkich, którzy widzą w tym sens proszę o kontakt
                        (pracuję w Warszawie). Pozdrawiam
                        • baba67 Re: Nieroby i lenie 09.02.07, 22:11
                          Przepraszam, nie zrozumialam Cie-myslalam ze ta depresja, to gospodarki
                          dotyczy-wiele osob wtedy stracilo prace a po 40-tce to ciezko cos znalezc.
                          Depresja to podstepna choroba, ale chyba mama sie juz wyleczyla, zreszta teraz
                          juz o dorywcza prace nie tak trudno.Wiec albo mama nadal cierpi na depresje,
                          albo zawsze byla niedorosla.
                          W jednym i drugim wypadku niewiele mozesz poradzic. Wlasciwie dobrym
                          rozwiazaniem bylby Twoj wyjazd do pracy za granica po studiach -po pierwsze,na
                          obecne oplaty tam latwo zarobisz po drugie byc moze do mamy to i owo dotrze.
                          Bardzo Ci wspolczuje o zycze powodzenia
                          • to_ja_jarzabek Re: Nieroby i lenie 10.02.07, 01:11
                            tez jestem leniem i nierobem!


                            tnij.com/ktorzy_jestesmy
                    • Gość: Hehehe Re: Nieroby i lenie IP: *.com.pl 11.02.07, 15:07
                      "Zdaję sobie sprawę, że inni mają gorzej -
                      nie zapominajmy o ludziach w Afryce! "
                      Czy to aluzja do niejakiego Simona Mola słynnego nie tylko darmozjada ale także
                      bandyty?
    • znj2 Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 21:27
      Idealny przykład idiotki.
      • Gość: zofia Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 04.02.07, 23:25
        do znj2 nie bardzo rozumiem kto jest tym przykladem idiotki dziewczyna ktora
        sponsoruje rodzicow czy ta ktora kaze jej sie wyprowadzic troche to nie jasno
        ujelas
        • Gość: begee Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:11
          A gdzie jest napisane, że ona ich sponsoruje? Moim zdaniem z tekstu wynika
          tylko tyle, że partycypuje w kosztach utrzymania a to chyba normalne...
    • jorge.martinez Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 21:39
      Niestety, pozostałość po minionym reżymie. Dobrze, że ta dziewczyna nie nabrała
      tych przyzwyczajeń.

      W sumie i tak sytuacja jest lepsza od sytuacji w wielu innych rodzinach, gdzie
      rodzice (bądź jedno z nich) nie tylko postępuje wedle opisanej metody, lecz
      ewentualne braki rekompensuje sobie kolejnymi pożyczkami branymi na kolejne
      osoby, z dziećmi włącznie.

      A osobom, które potępiają tę dziewczynę: pamiętajcie że rodziny się nie wybiera.
      I bardzo trudno z dnia na dzień pozbyć się odpowiedzialności za nią, nawet gdy
      daje nam nieźle w kość.
      • wictoriaa Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 21:44
        Ha, no właśnie biorą pożyczki, niestety biorą. Nie dalej jak miesiąc temu była
        u mnie zapłakana, że rodzice znowu wzięli jakiś kredyt (kiedyś wzięli na raty
        płaski telewizor, a rachunki mieli niepopłacone...), a ona spłaca część tych
        rat, bo się boi komornika, boi się odsetek, ponagleń itd., wie że rodzice sami
        tak czy siak tego nie spłacą, więc nie chce, żeby komornik im zabrał to co w
        domu ma. Straszne.
        • Gość: ktos Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:18
          "znowu wzieli kredyt" - kto im te kredyty daje jak nie maja dochodow?
          • Gość: Aneta Re: Nieroby i lenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.07, 22:22
            Moj brat mając z zona niskie dochody wzial z 3 roznych bankow 3 kredyty, sama
            sie dziwilam, z tym ze nie byly to zawrotnie wysokie sumy.
            • Gość: ofyae Re: Nieroby i lenie IP: *.471-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 09.02.07, 14:42
              Mój tak robi od 10 lat. Tyle że wszyscy go nauczyli że jakby co to mu dają kasę
              na spłatę, bo w końcu przychodzi z wielkim problemem że musi wpłacać biedny
              połowę pensji do banku, gdzie prawie połowa z tego to odsetki, więc żeby nie
              oddawać za darmo za odsetki to pożyczcie... Oczywiście nie oddaje. No ale
              rodzice się litują. I tak w kółko. Co zrobić, rodzicom nie przetłumaczy, jemu
              tym bardziej bo wie że i tak mu spłacą i tak, to mu wygodnie i korzysta. I żeby
              jeszcze na jakiś wypadek losowy czy coś, a tu nie, po prostu z karty kredytowej
              pieniążki wyskakują to bierze, co mu szkodzi. Jedyne wyjście w takich
              sytuacjach: wdepnął na własne życzenie w problem niech sobie sam radzi (i nie ma
              że "nie ma pieniędzy na zakupy" czy inne tłumaczenia o których trzeba myśleć
              wcześniej, mogą przychodzić na obiady jak chcą), a jak będzie dłużej spłacał to
              przynajmniej nowych nie narobi, i może się wreszcie nauczy, a jak nie to jego
              sprawa, przynajmniej czyichś pieniędzy nie wyrzuca w błoto tylko swoje.
          • jorge.martinez Re: Nieroby i lenie 04.02.07, 22:25
            Provident, na ten przykład, nie stawia tak wygórowanych wymagań... Często
            wystarczy tylko dowód osobisty...
    • Gość: ant kiepscy ??? n/t IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.07, 21:45
      • Gość: Izabella1991 Re: kiepscy ??? n/t IP: *.ipcom.comunitel.net 04.02.07, 22:31
        Szlag mnie trafil,jak o tych niedojdach zyciowych przeczytalam!
        Dla tej dziewczyny mam tylko jedna rade,niech zjezdza z tej popie...ej
        rodzinki od siedmiu bolesci jak najpredzej!W trymiga!Niech wynajmie jakis pokoj
        czy kawalerke,sama,z chlopakiem czy kolezanka,bo te pijawki jeszcze wiecej
        kredytow narobia,a ona je bedzie splacala to usr...ej smierci.
        Przepraszam za brzydkie,wykropkowane slowa,ale sie wkurzylam.Iza
        • Gość: jorge.martinez Pijawki IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.07, 22:49
          Otóż to, to najlepsze określenie: pasożyty.

          Niestety moja siostra bliska jest wyjściu za mąż za chłopaka pochodzącego z
          takiej rodziny. Niestety on nieróbstwo i konsumpcjonizm na kredyt wypił z
          mlekiem matki.

          Nie wie ktoś ile kosztuje sporządzenie rozdzielności majątkowej? Może choć
          intercyza złagodzi mej siostrze związek z pasożytem.
          • Gość: izabella1991 Re: Pijawki IP: *.ipcom.comunitel.net 04.02.07, 23:20
            Co do rozdzielnosci majatkowej,to bardzo dobry pomysl.Twoja siostra moze to
            zrobic w kazdej chwili,co do oplat,to notariusz ma swoj cennik.
            Oczywiscie rozdzielnosc majatkowa jest wazna z dniem jej podpisania.
            Pozdrawiam-Iza
            • Gość: Anda Re: Pijawki IP: *.c155.petrotel.pl 05.02.07, 18:10
              Kodeks rodzinny i opiekuńczy:


              Art. 52. § 1. Z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać ustanowienia przez
              sąd rozdzielności majątkowej.
              § 2. Rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku, który ją
              ustanawia. W wyjątkowych wypadkach sąd może ustanowić rozdzielność majątkową z
              dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa, w szczególności, jeżeli
              małżonkowie żyli w rozłączeniu.

              • Gość: zosia Re: Pijawki IP: *.chello.pl 05.02.07, 18:14
                wszyscy mozemy tu doradzac ale nikt nie pomysli o uczuciach ,moze i ona by sie
                wyprowadzila ale kocha rodzicow nad zycie mimo ze są nierobami , i bedzie
                ciągła ten wózek chociasz po cichu narzeka .Wyprowadzi sie to bedzie nocami
                myslala ze moze rodzice są glodni i sie zadręczy -----ona ich na pewno bardzo
                kocha i dlatego to znosi
                • Gość: Different Re: Pijawki IP: *.brutele.be 05.02.07, 19:35
                  Kpisz, czy o droge pytasz? Sadzac z ilosci bledow to drugie.

                  Mama wie, ze sie przy kompie krecisz dziecko?
                  • Gość: khaern Re: Pijawki IP: *.gazownia.szczecin.pl 06.02.07, 13:26
                    Gość portalu: Different napisał(a):

                    > Kpisz, czy o droge pytasz? Sadzac z ilosci bledow to drugie.
                    >
                    > Mama wie, ze sie przy kompie krecisz dziecko?

                    different no wlasnie ! zastanowiles sie choc chwile nad swoja wypowiedzia ?
                    jesli to pomysl raz jeszcze bo cos ci to nie wyszlo !

              • Gość: tomasso Re: Pijawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 15:03
                nie ma co się emocjonować zapisem ustawowym
                W rzeczywistości Sądy baaaardzo niechętnie ustanawiają rozdzielność z datą
                wsteczną.
                • kruszyna1234 Re: Pijawki 06.02.07, 15:09
                  eh tam zaraz pijawki.... :(
            • pegazx Pijawki i pasożyty 06.02.07, 09:39
              Już w międzywojennej polskiej socjologii funkcjonowało pojęcie społecznego
              pasożytnictwa. Nawet po wojnie do teorii negocjacji przeniesiono to pojęcie w
              nieco łagodniejszej formie. Najlepszym sposobem na wyprodukowanie takiego
              pasożyta jest katolicka nauka społeczna, zasiłki dla bezrobotnych, opary
              komunizmu i bolszewii reprezentowane przez klasę polityczną( to jest wspólna
              ideologia lenistwa- ktoś mi da, coś mi się należy, jakoś to będzie, mam skąd
              wziąć), oraz wysokie podatki i zusy. Te ostatnie z czysto ekonomicznego punktu
              widzenia, ponieważ odbierają człowiekowi w rezultacie ok. 70 % zysku skutecznie
              zniechęcając do aktywności.
          • Gość: gosc Re: Pijawki IP: *.bumc.bu.edu 05.02.07, 18:20
            intercyza koniecznie!!!!

            Moja siostra niestety wyszla za maz za takiego delikwenta. Koszmar, nie dosc ze
            to ona go utrzymuje, to jeszcze jego rodzina sie nad nia zneca psychicznie, bo
            przeciez on zaslugiwal na lepszy los!
            Intercyza pewnie pomoglaby jej z tego sie jakos wyrwac
            • mikrobyznesmen Jaka intercyza?! Jaka rozdzielność?! 06.02.07, 10:36
              Intercyza i rozdzielnośc majątkowa to w małżeństwie albo tuz przed nim! A nie
              między dziećmi i rodzicami!
              Niech się ta nieszczęśnica wyprowadzi i z daleka przekazuje rodzicom jakąś sumę
              przekazem lub na konto. _Ale_tylko_to_i_nie_więcej_ a o resztę niech się zaczną
              martwić sami. Jeśli będzie dawać więcej, wezmą palec i pożrą rękę. Jeżeli nic
              nie będzie dawać - gotowi pozwać ją o alimenty.
            • Gość: zły.parafianin pogieło cię? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 11:53
              intercyza z rodzicami?????????????????????
              • jorge.martinez Re: pogieło cię? 06.02.07, 21:50
                Kwestia intercyzy to taki off topic, prywata moja, Przepraszam wszystkich
                wprowadzonych w błąd i ponawiam pytanie: ile sobie taki notariusz z małego
                miasta może zażyczyć za spisania takiego aktu?
                • czc Re: pogieło cię? 07.02.07, 18:23
                  500
                  • jorge.martinez Re: pogieło cię? 07.02.07, 22:27
                    Dziękuję za precyzyjną odpowiedź i pozdrawiam :)
          • Gość: olga Re: Pijawki IP: 213.25.38.* 07.02.07, 11:49
            a ja mam pytanie- gdzie się rodza tacy ludzie którzy WIDZĄ ze ich przyszły
            życiowy partner to leń, nierób i pasożyt, a pomimo to i tak wiążą się z nimi?
            • jorge.martinez Re: Pijawki 07.02.07, 22:28
              Problem z tym, że moja siostra tego nie widzi i dostrzec nie chce.
        • Gość: pepegi Re: kiepscy ??? n/t IP: *.edipresse.pl 06.02.07, 12:32
          Ależ kochana, mylisz pojęcia. To wcale nie s niedojdy. Przeciwnie – świetnie
          wytresowali sobie córkę, która na nich zarabia.
      • Gość: xp-ed Re: kiepscy ??? IP: *.smstv.pl 08.02.07, 22:43
        Ten serial nie propaguje takiego stylu życia, tylko obnaża jak wygląda życie
        ofiar przemian i roszczeniowego myślenia z czasów Gierka, bo "należy mi się".
        Abnegat Kiepski skutecznie odstrasza dbających o jakość życia od nieróbstwa:)
    • Gość: bozia Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 04.02.07, 23:27
      Rodziców się nie wybiera,ale zawsze można się od nich odizolować.<nieraz nawet
      trzeba>.Czasami zdrowy egoizm bywa leczniczy.Powodzenia.
      • Gość: zosia Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 04.02.07, 23:30
        tez jestem za tym zebys znalazla sobie gdzies pokoj i odizolowala sie od
        pasozytow ,,,,,,,,,,,,,,,owszem rodzicow sie nie wybiera ale ich nie robstwa
        wcale nie ma potrzeby tolerowac usamodzielnienie sie to nie jest wyrzekanie sie
        rodzicow
      • Gość: tegoryjce Re: Nieroby i lenie IP: *.hsd1.mn.comcast.net 06.02.07, 04:27
        jesli chodzi o rodzicow, to jest to chyba kwestia ich niedojrzalosci. Dlaczego zatem nie dac im dojrzec i
        przestac ich utrzymywac. Co do siostr z partenrami o cechach tęgoryjców dwunastniczych, rzec by
        mozna jak glupie, niech sie mecza...
    • Gość: jaija Re: Nieroby i lenie IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 00:19
      Widziałam już gdzieś ten wątek, z tym, że dziewczyna w pierwszej osobie pisała.
      Albo podpucha, albo nie wiem, co ;)
      • jorge.martinez Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 00:30
        Podpucha czy nie, zaręczam że samo życie.
      • kicula to nie mój wątek 05.02.07, 08:35
        Mam nie taką samą, ale podobną sytuację, opisałam ją tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=56288008&v=2&s=0
        widzę, że nie jestem jedyna...

        Dziewczynie bym radziła wyprowadzkę (jeśli ją stać), z drugiej strony wiem,
        jakie może mieć wyrzuty sumienia, bo sama mam podobnie.
      • Gość: Blackforever Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 06.02.07, 15:54
        znam takie sytuacje, wolą byc biedni niż ruszyć tyłek do roboty. Moja koleżanka
        lat 35, matka trójki dzieci od lat nie pracuje, nie wyjechała nigdy dalej niż
        100 km od miasta, dzieci wyglądają jak z ochronki, ale ona mówi,że
        przyzwyczaiła się żyć skromnie i jej pieniędzy nie potrzeba. pewnie powiecie,że
        matce z trójką dzieci ciężko znaleźć pracę, ale znajomi jej kilkakrotnie
        załatwiali wcale nie złą pracę- każdą zostawiała po tygodniu. Mąż zarabia 1000
        zł, traktuje ja paskudnie, ale ona się nie rozwiedzie, bo to jej bankomat. Woli
        się męczyć niż się usamodzielnić.
    • raveness1 Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 07:05
      Zycie razem z rodzicami nie jest najlepszym pomyslem. Ale czasem nie ma
      wyjscia...
    • camel_3d po to ma sie dzieci;))) 05.02.07, 08:38
      zeby pomagaly:)

      a tak na serio..to dziewczyna powinna sie wwyprowadzic.. albo wynajac gdzies
      pokoj..taniej by wyszlo.
    • camel_3d a ja mam kumpla.. 05.02.07, 08:40
      34 lata i tez mieszka u mamy. I tu jest odwrotnie. Co prawda pracuje, ale nie
      doklada sie do rachunkow...

      z ato matka finansuje cal emieszkanie sprzatajac " po ludziach".
    • Gość: Matylda Re: Nieroby i lenie IP: 85.112.196.* 05.02.07, 11:09
      Coś nie mogę uwierzyć w to wszystko. Dziewczyna ma zaledwie 21 lat, średnie
      wykształcenie (bo dopiero studiuje) i ma już taką pracę, która pozwala jej
      opłacić studia i wszystkie z tym związane wydatki, wyżywić się i ubrać. Mało
      tego! pomaga rodzicom. Daje im pieniądze na opłaty, kupuje jedzenie i spłaca
      ich kredyty. Czyli można powiedzieć, że sama utrzymuje na poziomie 3-osobową
      rodzinę. Doprawdy, zadanie godne niegłupiego faceta. No, no... nawet z tymi
      dziećmi i z ulotkami by jej nie starczyło. Ja to widzę inaczej. 21-letnia
      panienka z wymaganiami, którym rodzice nie dają rady sprostać w związku z czym
      wymagaja od niej finansowego udziału w prowadzeniu domu. Może traktują to
      jako "lekcję wychowawczą", mającą na celu pokazanie córuni, że to co przez całe
      życie dla niej robią ma jakąś wymierną wartość materialną. W przekonaniu że
      mogę mieć rację utwierdza mnie fakt, że dziewczyna niedawno jeszcze chodziła do
      szkoły więc raczej nie pracowała. Z czego wtedy utrzymywała się rodzina, z tej
      1/2 etatu matki? No to nie może być tak słabo opłacany...
      Poza tym wydaje mi się, że to nie żadna "koleżanka" ale osobiście "wictoriaa"
      boryka się z w/w problemami. Ma to znaczenie o tyle, że jako osoba osobiście
      zainteresowana nie patrzy na sprawę obiektywnie.
      • wictoriaa Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 14:04
        No cóż, to nie ja się z tym borykam, nie wiem czemu tak sądzisz. Opisałam
        sytuację ludzi - nierobów na przykładzie jej rodziców.
        Za szkołę się płaci w miesięcznych ratach, więc nie jest tak źle. Dostaje
        stypendium naukowe, więc wpada jakiś grosz. Dzieci to też jakiś grosz (ja za
        czaśów szkoły średniej udzielałam koprepetycji 2x w tygodniu po 2godz,
        miesięcznie dawało mi to 320zł). Zarabia w pracy ok 900zł, plus stypendium,
        plus dzieci i ulotki. Szkoła nie wiem dokładnie ile, ale np. moje studia
        zaoczne kosztują 400zł miesięcznie, studiujemy na tej samej uczelni, więc
        pewnie podobnie.

        Z tym ubieraniem się to nie przesadzajmy, bo nie lata co chwilę na zakupy, ale
        np. może sobie kupić kurtkę i buty na zimę, nie wyciąga od rodziców. Nie wydaje
        na dyskoteki i narkotyki, więc po opłaceniu dajmy na to 400zł zostaje jej 500zł
        wypłaty + stypendium + dzieci + ulotki. Z tego własnie kupi sobie buty na zimę,
        coś do jedzenia do domu (nie mówię że karmi rodzinę cały miesiąc), no i pomaga
        płacić rachunki.

        Za czasów szkoły średniej obie udzielałyśmy dzieciom korepetycji, z tym że ja
        wydawałam zarobione pieniądze na kino, a ona musiała pomagać w domu. Miała też
        zawsze przepracowane wakacje i ferie. Nie wiem z czego się wtedy utrzmywali,
        może mieli inną sytuację, nei wiem naprawdę. ALe nigdy nie widziłam, żeby
        jechała z klasą na wycieczkę, nie chodziła do kina, zapewnie im się nie
        przelewało zatem. To żadna panienka z wymaganiami, tylko ciężko pracująca
        dziewczyna której rodzice siedzą przed telewizorem pół dnia. Od rodziców w
        życiu pary spodni nie dostała odkąd poszła do szkoły średniej, więc nie mów, że
        ma wymagania, niczego od rodziców nie chce, może tylko tego żeby zaczęli na
        siebie pracowac.
        • Gość: anna potrzebuje pomocy psychologa IP: *.bulldogdsl.com 05.02.07, 23:37
          Wydaje mi sie, ze bez duzej pomocy psychologa nie ma dziewczyna szans na
          wyrwanie sie z tej sytuacji. Przy czym pomoc psychologa przydalaby sie calej
          rodzinie, ale jej rodzicom ciezko sie bedzie zmienic, wiec glowne zadanie
          psychologa polegaloby na zmiane nastawienia dziewczyny do rodzicow.

          Bez pomocy dziewczyna ma male szanse na szczesliwe zycie...
          Mam nadzieje, ze sobie poradzi!
          • ollaboga77 Re: potrzebuje pomocy psychologa 09.02.07, 15:25
            gdyby mlodzi ludzie wyprowadzali się wcześnie z domu czyli ok. 20 roku zycia do
            swoich mieszkań nie byłoby tak źle... byliby odseparowani od rodziców a tylko
            by ich odwiedzali.

            A ponieważa żeby kupić mieskzanie to trzeba być albo super hiper zdolnym i
            full zarabiać albo sama nie wiem co byle tylko mieć kase na mieszkanie...

            I wtedy taki człowiek może sobie ułożyc życie!! A to jest najwazniejsze! Ale to
            jest sprawa odejścia dziecka od rodziców jak najwcześniej i bycia na swoim.
            A u nas konczy się studia jak się ma 25lat a jeszcze teraz wykształcenie jest
            g... o warte !

            Chowanie pod kloszem zawsze kończy się źle!


            --------------------------------------
            Wegetarianie.pl
        • Gość: Matylda Re: Nieroby i lenie IP: 85.112.196.* 06.02.07, 15:54
          > No cóż, to nie ja się z tym borykam, nie wiem czemu tak sądzisz<

          ...a tak jakoś mi się pomyślało. Może dlatego, że koleżanki zazwyczaj nie
          zajmują się takimi sprawami. Jeśli piszesz prawdę to jedyną radą dla koleżanki
          będzie usamodzielnienie się, czyli wyprowadzenie się z domu. Przecież to
          prędzej czy póżniej i tak nastąpi, wiecznie nie będzie z rodzicami. Jednak (tak
          na wszelki wypadek) musi pamiętać, że nie tylko rodzice zostaną sami ale ona
          też i o ile rodzice jakoś sobie poradzą (bo robią to przez całe życie) to dla
          niej nastaną trudne czasy, jak wszystko co nowe. Przyda jej się wtedy ktoś
          życzliwy, może Ty?
      • Gość: upierdliwa Re: Nieroby i lenie IP: *.bochnia.pl 06.02.07, 13:54
        Gość portalu: Matylda napisał(a):

        > Doprawdy, zadanie godne niegłupiego faceta.


        a co, nieglupia kobieta to juz nie moze sprostac takiemu zadaniu? :|
        • Gość: Matylda Re: upierdliwa IP: 85.112.196.* 06.02.07, 16:15
          :) :) :) A może, może i nie raz to robi z powodzeniem ale raczej jak ma trochę
          więcej niż 21 lat.
      • Gość: azahar Re: Nieroby i lenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 15:57
        No nieeeee!!! "Doprawdy, zadanie godne niegłupiego faceta." Mam nadzieje ze ten
        tekst jest tylko prowokacja. Jesli nie to cos sie we mnie zaczyna gotowac!!!!!!
        No i na dodatek jeszcze zostal nadeslany przez kobiete!
        • Gość: Matylda Re: azahar IP: 85.112.196.* 06.02.07, 16:13
          :) :) :) Nie doprowadz się do wrzenia!!!!!! Pierwsza myśl jest zawsze
          najlepsza!!!!!
    • Gość: zły.parafianin Re: Nieroby i lenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 12:53
      na jej miejscu - to bym sie wyniósł jak skończy studia - zostanie jej więcej
      kasy, to może coś samodzielnie wynająć, a tacy rodzice - to nie rodzice...
      • Gość: lalka Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:06
        pewnie sie nie wyniesie. sumienie ją zezre. ktos sie musi rodzicami opiekowac,
        nieprawdaz?
        • Gość: zły.parafianin Re: Nieroby i lenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:17
          opiekować można się osobą chorą/starą/niedołężną... a nie zakichanym nierobem...
          zwłaszcza jeśli była taka możliwość, ze mogła im załatwić prace, a oni mają to w
          nosie, bo wygodnie być na utrzymaniu...
    • tadeuszx Hmmm, a może się juz napracowali? 05.02.07, 13:03
      A może doszli do wniosku, że skoro nie umieją kraść i oszukiwać, to i tak sie
      juz nie dorobią? Ale, ale, jeśli będziemy "zaganiać do roboty" starych, to
      zabraknie jej dla młodych, no nie?;) Przecież i tak jest duże bezrobocie?
    • Gość: Happy Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 05.02.07, 16:55
      Bo wygodniej jest nic nie robić niż robić. Jest to komfortowa sytuacja w której
      winę za swoją sytuację można zwalać na Balcerowicza i Bank Światowy.
      Alternatywą jest branie spraw w swoje ręce, uczestniczenie w społeczeństwie
      obywatelskim, podejmowanie ryzyka, ciężka praca i ponoszenie odpowiedzialności
      (konsumowanie tak sukcesów jak i porażek) za własne czyny i zaniechania. To
      niestety zbyt wiele dla dużej części naszych rodaków.....
    • Gość: alilas Re: Nieroby i lenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:23
      A może rodzice tej dziewczyny po prostu nie mają juz sił i zdrowia by pracować
      na pełny etat?
      Nie wszyscy to obiboki.
    • sir.vimes Znam lepszą historię. 05.02.07, 17:39
      Ale wrażliwi się mogą porzygać czy coś.

      Pewna dziewczyna miała rodziców i troje starszego rodzeństwa. Ojciec pracował,
      matka zajmowała się domm. Po iluś latach okazało się, że matka czynsz płaci
      kiedy chce - długi narosły. Eksmisja, dostali mniejsze mieszkanie w kwaterunku.
      Ojciec-mąż dostał zawału czy udaru. Ma rentę. Nasza bohaterka zdała na studia,
      znalazła pracę jakieś dodatkowe chałtury. Po jakimś czasie wyszło na jaw, że
      matula urządziła sobie powtórkę z rozrywki. Dług około 20 tys. Starsze
      rodzeństwo wprawdzie miało kontrolować rachunki, ale im się odechciało.

      Kto spłaca?
      Oczywiście, studiująca dziennie najmłodsza córka . Rodzeństwo pracuje na czarno
      - to się wypięli. Mamusia zadowolona, że ktoś za nią pospłaca. Wyrzutów sumienia
      podobno nie ma.

      • Gość: plebs czy dobrze rozumiem IP: *.chello.pl 05.02.07, 21:20
        Ojciec dawal matce pieniadze na rachunki, a ta nie placila?? to na co forse wydala? na bukmacherke?
        • sir.vimes Dobrze rozumiesz 05.02.07, 21:39
          Ale nie wiem na co wydawała.
    • renebenay Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 17:52
      Jezeli ludzie sa zdemoralizowani przez bezrobocie i biede to wcale sie
      dziwie,oni zyja w innym swiecie bo do nich nic nie dociera.
    • Gość: WR Re: Nieroby i lenie IP: *.chello.pl 05.02.07, 18:02
      myślałem że wątek pt "Nieroby i lenie" jest o księżach. a tu nie ,he. wynika z
      tego że nierobów ci u nas dostatek :)))
    • Gość: dora Re: Nieroby i lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:16
      rodzice tej młodej i bardzo zaradnej osoby nie są zanadto odpowiedzialni,mało
      ambitni,wręcz śmieszni a przy tym bezczelni, myslac ze wszystko im sie nalezy,
      bo przeciez skoro wychowali corke to czemu ona teraz ma sie nie odplacic?
      przykra sprawa!dziwne że nie dążą do tego by polepszyc sobie byt, bo przeciez
      kazdy normalny człowiek tego chce, chyba?
      dziewczyna powinna wyprowadzic sie z domu i wtedy wzieli by sie do roboty!


    • Gość: Zenon Słaby Re: Nieroby i lenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:39
      To taka filozofia życiowa: "The Dude abides".
    • ollaboga77 Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 18:52
      Lenistwo bierze się z przejedzenia i z braku ruchu !! Oraz z zasiedzenia się
      co jest dośc groźne bo mózg się przyzwyczaja do takiego stanu!
      • Gość: saz Re: Nieroby i lenie IP: *.multicon.pl 05.02.07, 18:58
        " Lenistwo bierze się z przejedzenia i z braku ruchu !! "

        Padlem. Czyzbys wczoraj ogladal na TVP2 Robinhood'a ? BYl tam dokladnie taki sam tekst.

        • ollaboga77 Re: Nieroby i lenie 06.02.07, 17:06
          Gość portalu: saz napisał(a):

          > " Lenistwo bierze się z przejedzenia i z braku ruchu !! "
          >
          > Padlem. Czyzbys wczoraj ogladal na TVP2 Robinhood'a ? BYl tam dokladnie taki
          sa
          > m tekst.
          >


          Padłeś ? Ale co masz chwile odpoczynku ?;) NIe nie ogladałąm robina choc wiele
          lat temu go ogladałam i jest dla mnie the besciak!
          Ale naprawdę lenistwo bierze się z przejedzenia... i zasiedzenia.. i mózg się
          do takiego stanu przyzwyczaja!

          Chude osoby zasuwają jak torpedki! Odkąd mi sie przytyło ruszam się jak mucha w
          smole :(
        • ollaboga77 Re: Nieroby i lenie 06.02.07, 18:28
          swoja droga saz widać że oglądasz filmy ze zrozumieniem :)
    • pablo35 Re: Nieroby i lenie 05.02.07, 18:53
      Przepraszam na wstepie za dluzszy wyklad, ale wrzuce 3 grosze od siebie.
      Mam juz 4dychy na karku, i tak sie zlozylo, ze niemal zaraz po szkole sredniej i
      wojsku udalo mi sie na kilka miesiecy wyjechac do Stanow. Tam troche inaczej
      nauczylem sie patrzec, na prace, nauke i m.in wychowanie dzieci. Nie jest to
      moze idealny kraj, ale jedna rzecz mi sie tam podoba. Takie historie jak ta,
      ktora opisalas sa tam nie dopomyslenia. Rodzina tam jest po to, by wychowac
      dzieci i dac im wyksztalcenie. Norma sa tam rodziny, ktore stac bylo zeby ich
      syn czy corka, mogli sie uczyc za pieniadze starych(i zazwyczaj tak sie dzieje),
      czy miec forse na rozne swoje przyjemnosci, ale dzieciaki uczy sie pracy juz od
      najmlodszych lat. A z chwila ukonczenia szkoly-studiow.. copas w dupas i radz
      sobie sam.
      Sytuacji takie ktore opisalas ja spotkalem w tym kraju nie raz, moze nie w
      takich relacjach jak ta, ze corka utrzymuje niepracujacych rodzicow.. ale w
      roznych innych podobnych rodzinnych ukladach.
      Przykro mi to pisac, ale nawet moja siostra zyje, tak, jakbysmy mieli glebokie
      lata 70-te. Jej maz, zapieprza calymi tygodniami na ciezarowce, a ona nie dosc
      ze nie skalala sie zadna praca od kilku lat, to lekka reka wydaje na meble, RTV
      i inne pierdoly pieniadze.
      Takich ludzi jest cala masa... ale co ciekawego zauwazylem - Wszyscy z takim
      podejsciem do zycia to wyborcy PiSu. Od lat, nie skalali sie nauka, praca,
      checia zmiany swojego zycia.. tylko czekaja na lepsze jutro, az manna z nieba
      spadnie, bo wszystkim ich niepowodzeniom winna jest zydo-komuna.
      Niech twoja kolezanka wypieprzy skrupuly i wyprowadzi sie w diably.
      Tolerujac cos takiego krzywdzi tylko siebie i w jakims stopniu rowniez ich.
      A za tego typu altruizm nikt jej w zyciu medalu nie da, obawiam sie ze nawet w
      niebie mieli by problem czy zaliczyc tego typu postepowanie jako dobry uczynek.
    • Gość: zazaz nie wtracaj sie do zycia innych IP: *.multicon.pl 05.02.07, 18:54
      jw. I po problemnie.
    • Gość: bobrek nie kazdy chce byc groszorobem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:54
      Jesli sytuacja jest DOKLADNIE taka, jak to opisane, no to rzeczywiscie to sa
      lenie i pasozyty. Ale to nie jest takie czarno biale. Wsrod ludzi okreslanych
      jako "nieroby", czyli tych, ktorzy sie nie dorabiaja za wszelka cene, sa np.
      takie typy:

      1. Ludzie schorowani, nie majacy juz sil pracowac 12 h/dobe, oczywiscie za 800
      zl netto. Jak sie ma 50 lat, to juz sily nie te, co u 20-latka.

      2. Ludzie uczciwi, ktorzy nie akceptuja polskiej drogi dorobku. Nie znam zadnego
      zamoznego czlowieka, ktory bylby calowicie uczciwy. Dorobkiewiczowstwo wiaze sie
      nieuchronnie z balansowaniem na granicy prawa i przyzwoitosci.

      3. Ludzie pracujacy z powolania w swoim zawodzie (naukowiec, lekarz, nauczyciel,
      inzynier), w ktorym dorobic sie nie ma zadnych szans. Pensje po 1500 netto.

      Poza tym 50-latkowi bardzo trudno jest znalezc prace odpowiadajaca
      kwalifikacjom. Naprawde nie dziwie sie, ze np. inzynier z 25 letnim stazem nie
      ma zamiaru pracowac jako magazynier w hipermarkecie. O ile student chwyta sie
      kazdej roboty, o tyle czlowiek w srednim wieku juz sie "szanuje".
      • roto To Peegerusy 05.02.07, 19:06
        Jest to pozostałość po komunie typ ludzi tzw peegerusów którzy uważają że wciąż
        się im coś od państwa należy, a należy im się co najwyżej kopa w dupę na rozpęd
        takich ludzi mi nie żal, zwyczajne chwasty (do wyrwania)
        • Gość: zosia Re: To Peegerusy IP: *.chello.pl 05.02.07, 19:43
          nie zapomnij ze tez tym chwastem nie dlugo zostaniesz lata lecą i moze jeszcze
          gorzej byc i nie nazywaj tak ludzi
        • Gość: Pegerus Re: To Peegerusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 07:39
          Twoje debilne myślenie, niema tu nic do zaoferowania.Jesteś jednym z tych co
          Maksymiuk Lepperi inni...Zrobili prywatyzację, zawlaszczając setki ha ziemi, a
          ludzi ktorzy pracowali na tej ziemi zostawili na lodzie.Ludzie w PGR-ach też
          ciężko pracowali, w okresie żniw nawet po 12 godzin i więcej. To wlaśnie wina
          łże-elit za tą sytuację.W Czechach PGR nie zlikwidowano i o wiele lepiej stoja
          materialnie,i niema problemu.
      • titta Re: nie kazdy chce byc groszorobem 05.02.07, 20:13
        Niewatpliwie zycie na cudzym utrzymaniu to przyklad tego "szanowania sie"?
        Przeciez tu nie jest mowa o nieakceptowaniu dorobkiewiczostwa ale o zyciowej biernosci...
      • Gość: Gosc z Canady. Re: nie kazdy chce byc groszorobem IP: 24.122.75.* 05.02.07, 21:13
        KAZDA PRACA JEST LEPSZA OD ZADNEJ.JAK SIE NIE MA CO SIE LUBI,TO SIE LUBI CO SIE
        MA.
        Bedac zdrowym trzeba pracowac na swoje utrzymanie.Jakie bzdury - ktos po
        PIECDZIESIATCE ? Tyle mialem lat kiedy wyemigrowalem z 300 $ w kieszeni ze
        slaba znajomoscia jezyka,nikt mi nie pomagal,zyje,nie bylem jednego dnia bez
        pracy,powodzi mi sie bardzo dobrze.Tylko praca mozna dojsc do czegos.Kazdy t.zw.
        przekret ma krotkie nogi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka