Dodaj do ulubionych

Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz?

05.02.07, 16:09
jak w tytule
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka pomińmy najgorsze: ksiądz homo w jednym 05.02.07, 16:10

    • marzeka1 Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 16:20
      A jak twój syn zostanie księdzem, mimo ateistycznego chowu? To co? Wyklniesz? Zabijesz? Wydziedziczysz? Znam przypadek (pisałam na F.Dziecko) księdza z ateistycznego domu, któy ochrzcił się na studiach, po skończonej fizyce wstąpił do seminarium, jest zakonnikiem.Co ty byś zrobił?
      • marzeka1 Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 16:41
        No? Co byś, jajka zrobił? Naprawdę mnie to ciekawi, bo wiem, co próbowali zrobić tamci rodzice (a też słowo tolerancja nie schodziła im z ust, póki sami nie mieli się nią wykazać).
        • kochanica-francuza Marzeka, a co próbowali? 05.02.07, 16:45
          Temat mnie ciekawi. Znam normalnych ateistów, którym cudza wiara nie
          przeszkadza...No ale nie są rodzicami. ;-)
          • marzeka1 Re: Marzeka, a co próbowali? 05.02.07, 16:50
            Nie byli w stanie zaakceptować WYBORU dorosłego (bo po studiach) dziecka, od przekonywania (synku, otumanili czarni- a rodzina taka z dziada pradziada niewierząca!) po symulowanie choroby mamusi (do grobu, synku, mnie wpędzisz).Potem zerwali z nim kontakty, nawiązali po latach. Jest swietnym zakonnikiem, jednym z mądrzejszych duchownych, z jakimi się kiedykolwiek zetknęłam.Dlatego pytanie- prowokacyjne- jajka,sprowokowało mnie do zadania mu tego pytania. Gdyby to dotyczyło jego własnego dziecka, którym się tak chwali na różnych forach jako nieskażonym przez czarnych?
          • Gość: ktos Re: Marzeka, a co próbowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:53
            moj syn jest ochrzczony, pomimo, ze ma niewierzacych rodzicow....
        • 0golone_jajka Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 19:01
          Nie wiem co bym zrobił, bo nikt nie wie co będzie za 20 lat, ale sądzę że bym nic szczególnego nie robił. Na pewno bym nie wydziedziczył, nie wyrzucił z domu, nie zerwał kontaktów. Szanuję każdy wybór, który nie prowadzi do krzywdy innych.
          • Gość: huehue Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 08:32
            No ale wg ciebie czarna kiecka od razu oznacza krzywde :/
            Więc marzeka zadała celowo pytanie :P
    • Gość: Marta Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:46
    • Gość: Marta Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:46
      syn ksiądz to brzmi jak koszmarny sen
      • marzeka1 Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 16:51
        Bo? Marto, może jakiś sensowny komentarz?
    • sir.vimes Ja mam córkę. 05.02.07, 17:27
      Więc trudno wyobrazić mi sobie taką sytuację:)))

      Ale wisi mi czy będzie lesbijką czy zakonnicą - byleby była szczęśliwa i
      utrzymywała ze mną kontakt (znam i zakonnice, i lesbijki o których rodzice
      wiedzą jedynie - że żyją. To jest akurat potworne.).

      Gdybym miała syna rozumowałabym podobnie.
    • Gość: qqryku Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:28
      miałem kiedyś w dalszej rodzinie zakonnicę. jej 'powolanie' wzięło się z tego że
      było ich tzn tego drobiazgu w wiejskiej chałupie z 10-ro no i chcąc nie chcąc
      poszła do tego zakonu.

      p.s.
      czasami zaczepiam grzecznie na ulicy itp miejscach młodego księdza czy tez młodą
      zakonnicę. pytam ich czy nie szkoda im zmarnować życia (brak rodziny ,dzieci)dla
      biurokratycznej piramidy ? w pierwszym momencie są dosyć zdziwieni. ale potem
      widzą że pytam grzecznie (z uśmiechem) więc się trochę rozkręcają. po 2-3 min
      kulturalnie się rozchodzimy. myślę że niejednemu rozmówcy zasiałem ziarno
      zwątpienia w to co oni robią które z czasem zakiełkuje. i o to mi chodzi. taka
      moja ,mała dywersja ideologiczna.
      • sir.vimes Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 17:30
        "miałem kiedyś w dalszej rodzinie zakonnicę. jej 'powolanie' wzięło się z tego że
        było ich tzn tego drobiazgu w wiejskiej chałupie z 10-ro no i chcąc nie chcąc
        poszła do tego zakonu."

        To smutne.
        • Gość: ferment Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:34
          > sir.vimes napisała:

          > "miałem kiedyś w dalszej rodzinie zakonnicę. jej 'powolanie' wzięło się z tego
          > że
          > było ich tzn tego drobiazgu w wiejskiej chałupie z 10-ro no i chcąc nie chcąc
          > poszła do tego zakonu."
          >
          > To smutne.<

          Co jest smutne?

          • sir.vimes Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 17:44
            Takie "powołanie".

            Pięknie by było gdyby osoby duchowne rzeczywiście miały inne motywacje brak
            lepszego pomysłu na życie.

            Ale ciebie nie musi to smucić przecież. Nie przejmuj się, jak nie rozumiesz.
            • Gość: ferment Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:51
              > sir.vimes napisała:

              > Takie "powołanie".
              >
              > Pięknie by było gdyby osoby duchowne rzeczywiście miały inne motywacje brak
              > lepszego pomysłu na życie.
              >
              > Ale ciebie nie musi to smucić przecież. Nie przejmuj się, jak nie rozumiesz.<

              Mnie nie smuci. Ja wiem, że powołanie może trafić i pod strzechy:)
              A ocena cudzego powołania to już nie do mnie należy. Może i nie do Ciebie:(

              • sir.vimes Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 18:29
                Nie wiem co ma na celu twoja wypowiedż.

                I nie wiem cóż znaczy - "i pod strzechy"? Że pod strzechami to jacyś gorsi,
                którym powołanie się trafia jak ślepej kurze ziarno?

                Dziwne.
                • Gość: ferment Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 19:13
                  > sir.vimes napisała:

                  > Nie wiem co ma na celu twoja wypowiedż.
                  >
                  > I nie wiem cóż znaczy - "i pod strzechy"? Że pod strzechami to jacyś gorsi,
                  > którym powołanie się trafia jak ślepej kurze ziarno?
                  >
                  > Dziwne.<

                  Dziś strzechy mają przeważnie bogaci, podobno drogie sa.
                  napisałem pod strzechy, by wykazać, że nie tylko z biedy ludzie poświecają swe
                  zycie Bogu. Co ktos wcześniej sugerował, a nawet był smutny.
                  Jeszcze jest dziwne?
                  • sir.vimes Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 19:18
                    Owszem.
                    To że ktoś jedynie z biedy "poświęca się Bogu" jest i dziwne, i smutne.
      • Gość: ferment Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:33
        > myślę że niejednemu rozmówcy zasiałem ziarno
        > zwątpienia w to co oni robią które z czasem zakiełkuje. i o to mi chodzi. taka
        > moja ,mała dywersja ideologiczna.M

        Toś Ty myśliciel i do tego misjonarz:)
        • Gość: ggryku Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:37
          myślę że niejednemu rozmówcy zasiałem ziarno
          > zwątpienia w to co oni robią które z czasem zakiełkuje. i o to mi chodzi. taka
          > moja ,mała dywersja ideologiczna.M

          Toś Ty myśliciel i do tego misjonarz:)

          a tak :)))
          polecam to i innym :)))
    • renebenay Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 17:48
      Kiedys jeden z moich synow zapytal mnie,co powiesz jakbym poszedl za
      ksiedza.Odpowiedzialem krotko ze,sie nie sprzeciwiam bo to nie jest moje zycie i
      uprzedzilem ze,napewno zadnej pomocy od nas nie dostanie,dodatkowo poradzilem mu
      aby najpierw zrobil jakis zawod a potem pomyslal o teologi bo w zyciu nic nie
      wiadomo jak sie potoczy.Osobiscie jestem ateista a zona bardziej juz
      protestanka,na pytanie co gorsze odpowiadam z czystym sumieniem ze,syn ksiadz.
    • monia145 Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 18:02
      Nie wiem...
      I jedna i druga opcja wymaga mądrej miłości rodzicielskiej, dojrzałej, bo
      akceptującej odrębność dziecka......
    • twoj_aniol_stroz Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 05.02.07, 19:16
      Dlaczego w kontekście dziecka mówimy o czymś gorszym, lub lepszym. Dziecko
      zawsze pozostaje moim dzieckiem, kochanym bez względu na wybór drogi życiowej,
      bez względu na potęgę głupoty, kótrą może się wykazać (np. będąc złodziejem,
      mordercą, narkomanem itp.), bez względu na swoje poglądy. Moje dziecko z samego
      faktu bycia nim ma prawo do poszanowania jego wyboru, ma również prawo do
      zmiany wyboru i do mojego uszanowania tej zmiany. A w kwstii piramidalnej
      głupoty, którą może zrobić dziecko to miłość rodzicielska nie usprawiedliwia
      tej głupoty, nie chroni przed konsekwencjami, ale pomaga wrócić do normalnego
      życia. Kocha się człowieka nie za coś, kocha się pomimo czegoś. Podobnie
      zresztą z mężem/żoną, rodzicami.
      • Gość: grzehuu Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.gdynia.mm.pl 05.02.07, 20:12
        może być homo i moze być księdzem , ale dla potrzymania pokoleń zrobi sie
        dwójke dzieci :)
    • xtrin Ksiądz 05.02.07, 20:29
      Z prostej przyczyny - ksiądz bardziej się od rodziny oddali.
    • Gość: marysia [...] IP: *.asianet.co.th 06.02.07, 01:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 0golone_jajka Re: sku..syn 06.02.07, 08:33
        I ty pewnie katoliczką jesteś...
        • kochanica-francuza Re: sku..syn 06.02.07, 22:53
          0golone_jajka napisał:

          > I ty pewnie katoliczką jesteś...
          Typ niezalogowany marysia jest formowym wrzucaczem - wrzuca komu się da. Ty zaś
          jajko jesteś żałosnym trollem. Nie umiesz się śmiać bez wyśmiewania innych. Nie
          wiem już, co masz nędzniejsze, umysł czy charakter.
          • kochanica-francuza Re: sku..syn 06.02.07, 22:54
            kochanica-francuza napisała:

            > 0golone_jajka napisał:
            >
            > > I ty pewnie katoliczką jesteś...
            > Typ niezalogowany marysia jest formowym wrzucaczem - wrzuca komu się da.

            I nic innego nie robi, zwłaszcza zaś nie deklarował swego wyznania. Twoja
            sugestia jest więc podłym, prostackim i chamskim nadużyciem.
          • kochanica-francuza Re: sku..syn 06.02.07, 22:55
            kochanica-francuza napisała:

            > 0golone_jajka napisał:
            >
            > > I ty pewnie katoliczką jesteś...
            > Typ niezalogowany marysia jest formowym

            "forumowym" oczywiście
          • Gość: Jajko Re: sku..syn IP: *.acn.waw.pl 07.02.07, 23:44
            I znów słowotoku dostałaś...
            • kochanica-francuza Re: sku..syn 08.02.07, 22:38
              Gość portalu: Jajko napisał(a):

              > I znów słowotoku dostałaś...
              I znów prostactwo i chamstwo...
            • kochanica-francuza Re: sku..syn 08.02.07, 22:38
              Gość portalu: Jajko napisał(a):

              > I znów słowotoku dostałaś...
              Brak argumentów... Prędzej utniesz sobie ogolone jajka niż przyznasz do błędu.
            • kochanica-francuza Re: sku..syn 08.02.07, 22:39
              Gość portalu: Jajko napisał(a):

              > I znów słowotoku dostałaś...
              A ty jajcotoku.
              • 0golone_jajka i kolejny ślinotok :D 08.02.07, 23:15
                relanium łyknij :))
                • kochanica-francuza Re: i kolejny ślinotok :D 08.02.07, 23:21
                  0golone_jajka napisał:

                  > relanium łyknij :))
                  Chamidło jesteś.
                • kochanica-francuza Wiesz, jajko, może na to nie wpadłeś 08.02.07, 23:23
                  ale to JA podałam marysię do wywalenia. Następnym razem tego nie zrobię, niech
                  cię każdy obrzuca jakim chce gównem.
                  • kochanica-francuza Re: Wiesz, jajko, może na to nie wpadłeś 08.02.07, 23:23
                    kochanica-francuza napisała:

                    > ale to JA podałam marysię do wywalenia. Następnym razem tego nie zrobię, niech
                    > cię każdy obrzuca jakim chce gównem.

                    Sam prowokujesz - zbieraj tego owoce.
                    • 0golone_jajka łomatko, i znów trzy chlapnięcia 09.02.07, 15:29
                      nie możesz raz a dobrze?
                      • kochanica-francuza Re: łomatko, i znów trzy chlapnięcia 09.02.07, 23:19
                        0golone_jajka napisał:

                        > nie możesz raz a dobrze?
                        Nie, bo tak mi się podoba. Wolność jest.
                        • 0golone_jajka w końcu się udało! Moje gratulacje 10.02.07, 18:10
                          hyhyhy
                          • kochanica-francuza Re: w końcu się udało! Moje gratulacje 10.02.07, 21:30
                            Wsadź je sobie wiesz gdzie, dobra?
    • Gość: zły syn debil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 08:29
      zadajesz idiotyczne pytania
      • 0golone_jajka Re: syn debil 06.02.07, 08:34
        Wcale nie takie idiotyczne jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Niezbadane sa ścieżki pana, ale nie każdy rodzic jest gotów wychowywać geja czy księdza.
        • Gość: zły.parafianin Re: syn debil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 09:55
          debila możesz wychować zawsze :D
          to jest jak dla mnie największy obciach :)
    • b-beagle Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 06.02.07, 08:46
      Syn kretyn jest najgorszy ;))
      • Gość: Majeczka Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 08:51
        b-beagle napisała:

        > Syn kretyn jest najgorszy ;))

        Brawo...
    • xtrin Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 06.02.07, 09:08
      Część osób nie zrozumiała chyba pytania :). Tudzież samo połączenie słów "homo"
      i "ksiądz" w jednym zdaniu działa na nich jak płachta na byka :).
      • karbat Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 06.02.07, 09:59

        uczciwy ksiadz ma sex sam ze soba ,homoseksualista z partnerem ,
        kazdy robi co najlepsze ze swej sytuacji .

        optymalne wyjscie ,to ksiadz - homo ,albo homo - ksiadz
        polaczenie zawodu z opcja seksualna ,bez watpliwosci co lepsze a co gorsze

    • Gość: gosc Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:20
      W zyciu, jak to w zyciu, nieszczescia chodza parami i zazwyczaj bycie ksiedzem
      oznacza rowniez bycie homo. Mam nadzieje, ze Twoj problem jest czysto
      teoretyczny (chociaz jesli syn jest tylko homo to ok, jezeli bedzie zyl w miare
      normalnym srodowisku to nie zniszczy to jego zycia).
    • kamajkore Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 06.02.07, 21:08
      brrr jak pomyslę ze mogłobby zostac ksiedzem/zakonnicą to mi ciary chodzą po
      plecach. homo mnie ani ziębi ani grzeje.
    • kochanica-francuza Najgorzej mieć ogolonego jajka za syna 06.02.07, 22:55
      co tam wszelkie inne przypadki!
      • Gość: ferment Re: Najgorzej mieć ogolonego jajka za syna IP: *.chello.pl 06.02.07, 23:13
        Tak, to ciekawe, jak czują się rodzice mając za syna ogolone...
        • xtrin Re: Najgorzej mieć ogolonego jajka za syna 07.02.07, 13:32
          Byle nie sfermentowane.
          • Gość: ferment Re: fermentacja ważna jest1! IP: *.chello.pl 08.02.07, 11:43
            > xtrin napisała:

            > Byle nie sfermentowane.<

            A co, sfermentowane gorsze? Nie wyrzekaj się zbyt pospoiesznie fermentacji:)
            >
    • kruszyna1234 Re: Co gorsze - syn homo czy syn ksiądz? 07.02.07, 12:56
      co gorsze??? zapewniam cię ze syn nieszcześliwy!!!!
      troszkę tolerancji!!!
    • Gość: e proboszcz : "leż psie bo cię zastrzele" IP: *.chello.pl 08.02.07, 17:55
      interwencja.interia.pl/news?inf=868546
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka