Dodaj do ulubionych

reprodukcja a moher

03.04.07, 13:52
jak to sie dzieje ze osoby kt maja okres reprodukcyjny dawno za soba...maja
najwiecej do powiedzenia w sprawie aborcji, sexu...czyli tematow ktore w 99%
juz ich nie dotycza?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 14:44
      Bo głodnemu chleb na myśli :)
    • carolec Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 14:46
      Bo ich szlag trafia. Inni moga i czerpia z tego przyjemność, a taki moher juz nie moze. Poza tym "zapomnial wol jak cieleciem byl".
    • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 14:54
      > mimim12 napisała:

      > jak to sie dzieje ze osoby kt maja okres reprodukcyjny dawno za soba...maja
      > najwiecej do powiedzenia w sprawie aborcji, sexu...czyli tematow ktore w 99%
      > juz ich nie dotycza?<

      W jakim sensie nie dotyczą? czy wyjście z wieku "reprodukcyjnego" odbiera prawo
      do wypowiadania się na tematy społeczne, medyczne?
      Jestem moher, bez osobistego prawa do aborcji...ale seks ...

      Poważnie: osby dojrzałe mają dojrzałe poglądy.
      Często
      • mimim12 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 14:59
        kazdy moze a nawet powinien miec poglady , ale po co tak ostentacyjnie je
        manifestowac?chca np zakazu aborcji...one i tak juz w ciaze nie zajda...
        moze niech walcza z eutanazja ...bo to im blizsze...
        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 15:10
          > mimim12 napisała:

          > kazdy moze a nawet powinien miec poglady , ale po co tak ostentacyjnie je
          > manifestowac?chca np zakazu aborcji...one i tak juz w ciaze nie zajda...
          > moze niech walcza z eutanazja ...bo to im blizsze...<

          To było do smiechu? Z tą bliską eutanazją?
          Mnie to może nie spotkać, ale młode pokolenie to może sobie taki koniec
          >wyszykować<
        • nelsonek Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 15:56
          Mimim12: po co tak ostentacyjnie je manifestowac? chca np zakazu aborcji...one
          i tak juz w ciaze nie zajda...

          Nelsonek: Tak samo jak homosie: maja taka ochote na ostentacyjne
          manifestowanie. Nie wystarczy? Co z tego, ze nie zajda w ciaze? To odbiera im
          prawo do ostentacyjnego demonstrowania swoich pogladow?
      • pocoo Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 15:02
        Jeden rozsądny moher wiosny nie czyni.Wolę nie myśleć co te
        rozwrzeszczane,przeklinające dewotki mają za skórą.
      • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.07, 15:05
        > Poważnie: osby dojrzałe mają dojrzałe poglądy.
        > Często

        Niestety, często też jest tak, że są zaślepione w konserwatyzmie i nie
        dostrzegają, że świat jest inny, niż kiedyś, a młodzi chcą sami decydować o
        sprawach młodych. Tzw. mohery to nie przemiłe starsze panie i uroczy starsi
        panowie, tylko nietolerancyjni, z jakichś bliżej nieznanych względów zapiekli w
        nienawiści starsi ludzie, którzy chętnie by chyba pozabijali w walce "o życie".
        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 15:15
          >> Niestety, często też jest tak, że są zaślepione w konserwatyzmie i nie
          > dostrzegają, że świat jest inny, niż kiedyś<

          Czy lepszy?

          , a młodzi chcą sami decydować o
          > sprawach młodych.<

          Chcesz zostawić dzieci z zapałkami?

          >Tzw. mohery to nie przemiłe starsze panie i uroczy starsi
          > panowie, <

          Je jestem przemiły:)

          >tylko nietolerancyjni,<

          Oj, bywa!!

          >z jakichś bliżej nieznanych względów zapiekli w
          >
          > nienawiści starsi ludzie, którzy chętnie by chyba pozabijali w walce "o życie".<

          To nie jest chyba prawda. Niznane powody? Poczytaj dyskusje, poznasz powody.
          Pozabijajali? A skąd takie rozumowanie?
          czy nie przesadzasz uogólniając.
          Jest pewna ilość ludzi niezrównoważonych, co widać niekiedy gołym okiem. Ale to
          chyba nie wszyscy są tacy zapiekli, tacy brez rzeczowej argumentacji.
          • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.07, 15:29
            > >> Niestety, często też jest tak, że są zaślepione w konserwatyzmie i n
            > ie
            > > dostrzegają, że świat jest inny, niż kiedyś<
            >
            > Czy lepszy?

            Nie wiem, czy lepszy, ale oni nie za bardzo się w nim odnajdują - może młodzi
            sami zdecydują o swoim losie? O swoim życiu, zdrowiu, ciąży?

            > , a młodzi chcą sami decydować o
            > > sprawach młodych.<
            >
            > Chcesz zostawić dzieci z zapałkami?

            Uważasz młodych, dorosłych ludzi za dzieci z zapałkami? Jeżeli tego typu
            myślenie byłoby szerzej rozpowszechnione, byłyby rządy konserwatywnych starców
            i zero postępu. To młodzi przynoszą postęp światu, z buntu przeciwko "starym"
            następował rozwój. Starzy mają swoje przyzwyczajenia, poglądy, których raczej
            już nie zmienią. Chyba, że są postępowi, ale to się rzadko zdarza.
            Oj, jesteś, jak zawsze, protekcjonalny, fermencie.

            > Pozabijajali? A skąd takie rozumowanie?
            Po pierwsze - napisałam "chyba". Po drugie, kiedy widzę te szalone panie,
            walące dookoła parasolkami, torebkami, rzucające się na dziennikarzy, to co mam
            myśleć? Że sieją pokój i miłosierdzie boże? ;)
            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 15:42
              >Po drugie, kiedy widzę te szalone panie,
              > walące dookoła parasolkami, torebkami, rzucające się na dziennikarzy, to co mam
              >
              > myśleć? Że sieją pokój i miłosierdzie boże? ;)<
              Noe sieją. Ale to nie są wszystkie panie, które maja zdanie, dojrzałe, na sprawy
              tego śiwat.
              nNe widze popwodu, by oddawać swiat młodym. My też tu zyjemy. mamy prawo do
              swego zdania, do wpływania na losy tego świata.
              Masz inne zdanie? Nie wierzę:))

              • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.07, 15:47
                Nie twierdzę, że starsi ludzie nie mają prawa do własnego zdania. Jednak sprawy
                dotyczące rozrodu, a więc rzeczy, która ludzi w wieku poprodukcyjnym nie
                dotyczy, lepiej zostawić tym, którzy się jeszcze rozmnażać mogą - oni decydują
                tu o sobie. Nie pojmujesz tego? Nie wierzę ;)
                • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 15:53
                  >Nie pojmujesz tego? Nie wierzę ;)<

                  Nie pojmuję. Wiesz o tym. Nie ma powodu, by ten temat wyłączyć spod dyskusji z
                  udziałem ludzi dojrzałych.
                  Czy młoda, bepłodna kobieta też nie powinna się wypowiadać na tematy rozrodczosći?
                  Ludzie starsi bywaja bardziej radykalni, ale w demokracji nie tylko rozsąsdek
                  bierze górę, więć jeżeli większość....
                  • mimim12 kazda kobieta ma prawo do decydowania 03.04.07, 15:56
                    o swojej macicy!!!!!
                    • eeela Re: kazda kobieta ma prawo do decydowania 03.04.07, 18:38
                      > o swojej macicy!!!!!

                      Kiedy ta macica nosi plod, nie jest to tylko plod kobiety, takze mezczyzny.
                      haslo 'kazda kobieta ma prawo do decydowania o swojej macicy' traci mi
                      straszliwa dyskryminacja mezczyzn i ich prawa do wplywania na losy swego
                      ewentualnego potomstwa.
                      • mimim12 Re: kazda kobieta ma prawo do decydowania 05.04.07, 11:38
                        ojejku jejku...stan na czele frontu praw tatusiowych plodow!
                  • Gość: nevergiveup Re: reprodukcja a moher IP: *.31.radom.pilicka.pl 03.04.07, 16:09
                    Wszystko zależy od tego, w jaki sposób prowadzona jest dyskusja.
                    Kiedyś, chyba w UWADZE na TVN, pokazywli coś o Rydzyku i RM. Pojechali na jakiś
                    zlot RM czy coś w tym stylu i chcieli coś nakręcić, ale zostali przez pobożne
                    mohery, które siedzą w kościele od rana do wieczora i nie ma większych
                    katolików od nich wyzwani od żydów, komuchów i jeszcze mało nie zostali pobici
                    i kamery nie stracili. A ileż było w tym zawziętości i determinacji, zajadłości
                    i wściekłości, gdybym nie widział, to nie uwierzył bym.
                    I tak jest z większością fanatyków, co na zewnątrz mówią co innego a robią
                    odwrotnie.
                    • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:14
                      > Gość portalu: nevergiveup napisał(a):

                      > Wszystko zależy od tego, w jaki sposób prowadzona jest dyskusja.
                      > Kiedyś, chyba w UWADZE na TVN, pokazywli coś o Rydzyku i RM. Pojechali na jakiś
                      >
                      > zlot RM czy coś w tym stylu i chcieli coś nakręcić, ale zostali przez pobożne
                      > mohery, które siedzą w kościele od rana do wieczora i nie ma większych
                      > katolików od nich wyzwani od żydów, komuchów i jeszcze mało nie zostali pobici
                      > i kamery nie stracili. A ileż było w tym zawziętości i determinacji, zajadłości
                      >
                      > i wściekłości, gdybym nie widział, to nie uwierzył bym.
                      > I tak jest z większością fanatyków, co na zewnątrz mówią co innego a robią
                      > odwrotnie.<

                      fanatyzm groźny jest. fakt.
                      Też widziałem ten materiał. Mnie zmartwił, ze są tacy fanatycy.
                      Różni są. nie należy zbytnio uogólniać>
                      • Gość: nevergiveup Re: reprodukcja a moher IP: *.31.radom.pilicka.pl 03.04.07, 16:17
                        Uff.... no choć raz się ze mną zgadzasz :-)

                        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:24
                          > Gość portalu: nevergiveup napisał(a):

                          > Uff.... no choć raz się ze mną zgadzasz :-)<

                          Miło mi, pozdrawiam:)

                • Gość: Basia Re: reprodukcja a moher IP: 195.245.213.* 03.04.07, 15:56
                  Własnie, ja też zauważyłam, że o aborcji wypowiadają sie, demonstruja i
                  protestuja najgłośniej, starsze panie i faceci.
                  • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 15:57
                    Bo mają czas. Zastępują młodych, którzy są w pracy.
                    • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.07, 16:14
                      Ale to młodzi rodzą i płodzą, a nie oni. Oni już przynieśli na świat potomstwo.
                      I ich dzieci i wnuki decydują o sobie, tak, jak kiedyś oni decydowali.
                      • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:20
                        Młodzi przyszli na świat do tych starszych, nie oni go organizowali. Jak
                        dojrzeją, może zmądrzeją, przyjdzie na nich kolej:)
                        Młodym głosu nie odbieramy.
                        Niech przekonują, domagaja sieuznania swoich racji, ale niech nie posługuja się
                        argumentem wieku. Bo to jak widać działa w obie strony,
                        Szanujmy się. Nie wytykajmy sobie wieku. Gdy dziejej się inaczej, to takie
                        działanie ma znamiona nietoleracji.
                    • Gość: Basia Re: reprodukcja a moher IP: 195.245.213.* 03.04.07, 16:22
                      A ja sie nie proszę żeby zastępowali, sama sie umiem w swoim imieniu
                      wypowiadać.
                      Ale tak naprawdę, to nie jest prawda co mówisz. Po prostu młode kobiety,
                      których bezpośredni ta sprawa dotyczy nie są tak radykalne w pogladach, bo
                      wiedzą, że to nie jest sprawa prosta i nie da się tak rzucać sloganami. I to
                      dotyczy też kobiet wierzących. Zwróccie uwagę- żadna młoda kobieta (poza
                      Giertychową) nie wypowiedziała się za absolutnym zakazem aborcji.
                      • gato.domestico Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 16:25
                        sprawa jest prosta ...tyle ze niektorzy nie chca jej zaakceptowac
                      • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:32
                        > Gość portalu: Basia napisał(a):

                        > A ja sie nie proszę żeby zastępowali, sama sie umiem w swoim imieniu
                        > wypowiadać.<

                        ktoś Cie pozbawia prawa do wypowiadania się? W tych czasach? Raczysz żartować!

                        > Ale tak naprawdę, to nie jest prawda co mówisz. Po prostu młode kobiety,
                        > których bezpośredni ta sprawa dotyczy nie są tak radykalne w pogladach,<

                        Pisałem o tym:

                        • Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl
                        Gość: ferment 03.04.07, 15:53 + odpowiedz

                        Ludzie starsi bywaja bardziej radykalni, ale w demokracji nie tylko rozsąsdek
                        bierze górę, więć jeżeli większość....<
                        • Gość: Basia Re: reprodukcja a moher IP: 195.245.213.* 03.04.07, 16:49
                          Tak. Tylko nie dodałeś, że są tak radykalni, bo to ich nie dotyczy, a młodych
                          kobiet tak. Widzisz tę subtelną różnicę?
                          • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:55
                            > Gość portalu: Basia napisał(a):

                            > Tak. Tylko nie dodałeś, że są tak radykalni, bo to ich nie dotyczy, a młodych
                            > kobiet tak. Widzisz tę subtelną różnicę?<

                            Widzę.
                            nie do końca nie dotyczy.
                            Dotyczy ludzi. ludzi młodych, którzy nie mając dużego doświadczenie, dużej
                            wiedzy, mogliby popełnić czyny, których skutków nie da się niekiedy cofnąć.
                            Stąd i moja obecność w tych dyskusjach.
                            A zże to młodych drażni, przszkadza, to rzecz naturalna.
                  • mia007 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 15:58
                    :-)))) a ci... i ch...juz dawno zgnile ...ze sie tak wyraze po chamsku...ale te
                    dewoty to tez chamy, wiec niski poziom jest zachowany.
    • Gość: jszhc Re: reprodukcja a moher IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:22
      Ale to nie ONI mowia, to nie sa ich mysli....oni sa tylko narzedziem, zrecznie
      manipulowani:)
      • yoma Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 16:26
        Myślisz, że Rydzykowi już sperma uszami wychodzi?
        • Gość: ferment Re:czy to yoma? IP: *.chello.pl 03.04.07, 16:33
          Nie wierzę!
        • Gość: jszhc Re: reprodukcja a moher IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:45
          To byloby ciekawe zjawisko ;p
    • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 17:14
      Wiesz, jak się tak dobrze zastanowić, to część z tych pań w beretkach może by i
      miała coś tam logicznego do powiedzenia. Tyle, że manipulowane są faktycznie
      srodze. A mnie bardziej dziwi, czemu faceci w czerni się wypowiadają, bo oni
      nie mają nic ani za ani przed sobą...
      • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 17:20
        > Tyle, że manipulowane są faktycznie
        > srodze. A mnie bardziej dziwi, czemu faceci w czerni się wypowiadają, bo oni
        > nie mają nic ani za ani przed sobą...<

        Czy wypowiadać się można tylko w kwestiach "wypraktykowanych osobiście"?
        • jszhc Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 17:47
          Czy wypowiadać się można tylko w kwestiach "wypraktykowanych osobiście"?

          To dyskusyjne pytanie:). Jednak prawda jest, ze doswiadczenie w danej kwestii
          daje wiecej nauki, niz wyobrazanie sobie jak to jest. Kiedy umarla matka mojej
          kolezanki, ktora ledwo mature zdala, kazdy jej mowil "wspolczuje ci, wiem jak
          to przezywasz, jak jest ci trudno, ale bedzie dobrze" itd., ale czy aby na
          pewno MY wiedzielismy jak to jest majac swoje kochane mamy i kochanych tatow na
          zawolanie? Prawda zas jest, ze smierc jej mamy pozwolila jej naparwde zyc,
          otworzyc sie na ludzi! Bylo inaczej niz myslelismy.
          • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 17:50
            >o MY wiedzielismy jak to jest majac swoje kochane mamy i kochanych tatow na
            >
            > zawolanie? Prawda zas jest, ze smierc jej mamy pozwolila jej naparwde zyc,
            > otworzyc sie na ludzi! Bylo inaczej niz myslelismy.<

            Bywa i tak. Ty to przezyłeś, zyskałeś tę wiedzę. Jesteś o nią mądrzejsza.
            Trudno jest porównywać doświadczenie, przeżycia. Ale one jednak uzupełniaja teorię.
        • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 17:55
          No ja Cię przepraszam, ale facet, który [teoretycznie] żyje w celibacie,
          [teoretycznie] reproduktorem nie jest i nie będzie, [praktycznie] rodzić czy
          skrobać nie może to co on ma do gadania? Wypowiadać to on się może na tematy
          sobie bliskie. Ja się w strategię wojskową nie mieszam i w hierarchię
          kościelną, bo mi nic do tego i tegoż wymagam dla siebie.
          • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 18:17
            > hypatia69 napisała:

            > No ja Cię przepraszam, ale facet, który [teoretycznie] żyje w celibacie,
            > [teoretycznie] reproduktorem nie jest i nie będzie, [praktycznie] rodzić czy
            > skrobać nie może to co on ma do gadania? Wypowiadać to on się może na tematy
            > sobie bliskie. Ja się w strategię wojskową nie mieszam i w hierarchię
            > kościelną, bo mi nic do tego i tegoż wymagam dla siebie.<

            czy mam rozumiesz, że wiedzę o zyciu , w tym seksualnym, sprowadzasz jedenie do
            praktycznych doświadzceń. Czy zbytnio nie zawwęzzasz problemu?
            • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 18:50
              Nie zawężam. Ale, o ile mi wiadomo, żaden klecha nie jest od decydowania ani o
              moim łóżku, ani o moim tyłku. O macicy też nie. Od spraw duchowych jest, zdaje
              się. Czy może coś pomyliłam? Szczególnie, że nie jest *moim* kapłanem. Więc nie
              rozumiem, czemu ma w ogóle ingerować?
              • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:32
                >Więc nie
                >
                > rozumiem, czemu ma w ogóle ingerować?<

                Ingeruje? Raczej korzysta z wolności słowa. Jak Ty

                • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 19:41
                  Manifesty DJ'a Rydzyka i popleczników trudno nazwać wyłącznie wolnością słowa.
                  To próba przymuszania do zastosowania się do *ich* wizji. Bo jak nie to klątwa
                  i potępienie wieczne.
                  • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:47
                    >Bo jak nie to klątwa
                    > i potępienie wieczne.<

                    No, tak. To jest mocny argument:)
                    • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 19:51
                      Ale oni właśnie takie stosują, niestety... Jakkolwiek osobiście uważam, że to
                      śmiech pusty i trwoga.
                      :)
                      • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:56
                        . hypatia69 napisała:

                        > Ale oni właśnie takie stosują, niestety... Jakkolwiek osobiście uważam, że to
                        > śmiech pusty i trwoga.
                        > :)<

                        Zfadzam się na trwogę. Na śmiech, nawet pusty, sprawa jest za poważna.
    • jollaa Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 18:34
      Może w starszych paniach i panach, którzy mieli w swoim życiu aborcję istnieje
      osławiony syndrom poaborcyjny. Wyrzuty sumienia po prostu, powodują ten
      radykalizm.
      Poza tym nie mam poza tym żadnych wątpliwości, że są zmanipulowani przez
      Rydzyka.
      KK jeszcze niedawno nie chciał chrzić dzieci z "nieprawego łoża", a teraz widzi
      duszę w dwóch komórkach.
      • bromba_bez_glusia Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 18:52
        jollaa napisała:

        > Może w starszych paniach i panach, którzy mieli w swoim życiu aborcję
        istnieje
        > osławiony syndrom poaborcyjny. Wyrzuty sumienia po prostu, powodują ten
        > radykalizm.

        Dokladnie, mam takie samo zdanie.
        Na czas mlodosci tych zacieklych bojownikow wypada wlasnie boom aborcyjny (lata
        60-70). Ktos, do cholery ciezkiej, te statystyki nabil!
        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:35
          >>
          > Dokladnie, mam takie samo zdanie.
          > Na czas mlodosci tych zacieklych bojownikow wypada wlasnie boom aborcyjny (lata
          >
          > 60-70). Ktos, do cholery ciezkiej, te statystyki nabil!<

          Coś musi być na rzeczy. Tamte lata to był okres prawdziwej rzezi niewiniątek.
          Warto wziąc to pod uwagę, że wyrzuty sumieni mogą pojawić się po wielu latach.
          Może warto pomyśleć już o tym, czym się będzie karmiło sumienie w wieku dojrzały,.
          • jollaa Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 19:39
            Myślę, że nie musisz sie martwić o cudze sumienie.
            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:47
              >ollaa napisała:

              > Myślę, że nie musisz sie martwić o cudze sumienie.<

              Niestety muszę.

              • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.07, 22:36
                > > Myślę, że nie musisz sie martwić o cudze sumienie.<
                >
                > Niestety muszę.
                >

                Fermencie, czy Ty reczywiście czujesz się wybranym decydować i myśleć za
                wieszczowe "milijony"? Czy to aby czasem nie pycha? Myślę, że czasem coś
                takiego przez Ciebie przemawia - to, że jesteś doświadczony, bo masz wiek, jest
                oczywiście cenne. Swoją wiedzę też możesz przekazać młodemu pokoleniu, ALE -
                proszę, nie wychodź z pozycji "ja jestem taki mądry, bo tyle już przeżyłem, a
                co wy, dzieci, możecie wiedzieć - słuchajcie nas, starych, róbcie, co wam
                radzimy, bo nie macie pojęcia o życiu". Otóż, wyobraź sobie, mamy. Nas dotyczy
                to bezpośrednio, tu i teraz. Stare babcie może kiedyś same się skrobały, moze
                nie, ale w zasadzie nic im do tego, czy np. ja to zrobię. Będzie to moja
                decyzja, a takie wrzaski i domaganie się posłuchu tylko dlatego, że ktoś jest
                starszy i (niby) bardziej doświadczony (a różnie z tym bywa), nic nie znaczy.
                • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 04.04.07, 15:44
                  > Gość portalu: jaija napisał(a):

                  > > > Myślę, że nie musisz sie martwić o cudze sumienie.<
                  > >
                  > > Niestety muszę.
                  > >
                  >
                  > Fermencie, czy Ty reczywiście czujesz się wybranym decydować i myśleć za
                  > wieszczowe "milijony"? Czy to aby czasem nie pycha? Myślę, że czasem coś
                  > takiego przez Ciebie przemawia - to, że jesteś doświadczony, bo masz wiek, jest
                  >
                  > oczywiście cenne. Swoją wiedzę też możesz przekazać młodemu pokoleniu, ALE -
                  > proszę, nie wychodź z pozycji "ja jestem taki mądry, bo tyle już przeżyłem, a
                  > co wy, dzieci, możecie wiedzieć - słuchajcie nas, starych, róbcie, co wam
                  > radzimy, bo nie macie pojęcia o życiu". Otóż, wyobraź sobie, mamy. Nas dotyczy
                  > to bezpośrednio, tu i teraz. Stare babcie może kiedyś same się skrobały, moze
                  > nie, ale w zasadzie nic im do tego, czy np. ja to zrobię. Będzie to moja
                  > decyzja, a takie wrzaski i domaganie się posłuchu tylko dlatego, że ktoś jest
                  > starszy i (niby) bardziej doświadczony (a różnie z tym bywa), nic nie znaczy.

                  Przeszkadza Ci to, co piszę.
                  Nie zanasz sposobu, jak sobie poradzić, by nie czytać moich postów? przychodzą
                  na Twoje prywatne konto?
                  Zapytaj fermenta, mozę wykorzystując swoje doświadczenie, doradzi Ci co z tym
                  począc.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.04.07, 16:02
                    Proszę, proszę, ferment trochę się zdrażnił. Irytuje mnie Twoja, fermencie,
                    niezachwiana wiara we własną nieomylność. Nie sądzisz, że przydało by Ci się
                    więcej pokory? Otwarcia? Choć raz postaraj się być słuchaczem, nie mentorem.
                    I naprawdę nie muszę Ciebie o nic pytać, fermencie, bo nie jesteś Alfą i Omegą,
                    ani żadną wyrocznią delficką.
                    • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 04.04.07, 16:05
                      > Gość portalu: jaija napisał(a):

                      > Proszę, proszę, ferment trochę się zdrażnił. Irytuje mnie Twoja, fermencie,
                      > niezachwiana wiara we własną nieomylność. Nie sądzisz, że przydało by Ci się
                      > więcej pokory? Otwarcia? Choć raz postaraj się być słuchaczem, nie mentorem.
                      > I naprawdę nie muszę Ciebie o nic pytać, fermencie, bo nie jesteś Alfą i Omegą,
                      >
                      > ani żadną wyrocznią delficką.<

                      Liczyłem na Twoje poczucie humoru.
                      Przeliczyłem się?
                      Nie pytaj, proszę.
                      • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.04.07, 22:42
                        Tja, rzeczywiście, ton Twojej wypowiedzi był bardzo humorystyczny. Zawsze
                        lepiej potem odwrócić kota ogonem. Ech, ferment, nic a nic się nie zmieniasz.
                        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 05.04.07, 10:02
                          > Gość portalu: jaija napisał(a):

                          > Tja, rzeczywiście, ton Twojej wypowiedzi był bardzo humorystyczny. Zawsze
                          > lepiej potem odwrócić kota ogonem. Ech, ferment, nic a nic się nie zmieniasz.<

                          Na szczęście Ty tak. Już kiedyś obiecywałąś nie dydkutować ze mną, teraz też Cię
                          irytuję. Ale piszesz nadal. Cieszę się, że nie tracisz nadziei na moja przemianę:)

                          Przykro mi, że nie trafaiam w twoje poczucie humoru, ale bedę podejmował dalsze
                          starania.
                          Pozdrawiam przedświątecznie. Życzę wielu okazji do uśmiechu. Ba, śmmiechu:)
                          • Gość: jaija Re: reprodukcja a moher IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.04.07, 15:57
                            > Przykro mi, że nie trafaiam w twoje poczucie humoru, ale bedę podejmował
                            dalsze
                            > starania.
                            > Pozdrawiam przedświątecznie. Życzę wielu okazji do uśmiechu. Ba, śmmiechu:)

                            Dziękuję i wzajemnie ;)
                            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 05.04.07, 17:09
                              >> Dziękuję i wzajemnie ;)

                              No cóż, moje przypuszczenia sprawdziły się.
                              Okazało się, że jaija ma klasę!
                              Serdecznie pozdrawiam:)
          • bromba_bez_glusia Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 20:02
            Alez o mnie sie nie martw. Ciazy nie usuwalam, bo i zycie mnie do tego nie
            zmusilo. Wiec traumy na starosc nie zalicze i nie bede ganiac pod sejm z
            plastikowymi plodami

            Ale totalnym kur***estewm jest to ze ludzie, ktorzy (PRAWDOPODOBNIE)
            wyszlajajli sie za mlodu, nagle teraz kaza rodzic komu popadnie. Nie jest dla
            nich wazne, czy to zagwalcona nastolatka, czy slepa kobieta. Byle by plod ocalic
            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 20:05
              > Ale totalnym kur***estewm jest to ze ludzie, ktorzy (PRAWDOPODOBNIE)
              > wyszlajajli sie za mlodu, nagle teraz kaza rodzic komu popadnie. Nie jest dla
              > nich wazne, czy to zagwalcona nastolatka, czy slepa kobieta. Byle by plod ocali
              >
              Nie jest ich tak wielu. Można ich przgłosować. Wszak mamy demokracją. Nie bój
              się zatem.
              • bromba_bez_glusia Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 21:59
                Alez oczywiscie!
                Tylko dlaczego zaden rzad, czy to z lewa czy z prawa, nie zgadza sie na
                referendum w sprawie aborcji, ktore toziwazaoly sparawe raz na zawsze? Wszyscy
                boja sie podpasc kosciolowi
      • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 18:56
        "Panowie z syndromem poaborcyjnym" to trochę... nie ten...;)) Ale to: "KK
        jeszcze niedawno nie chciał chrzić dzieci z "nieprawego łoża", a teraz widzi>
        > duszę w dwóch komórkach" jest trafieniem w sedno, jak dla mnie. :)
        • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:39
          > hypatia69 napisała:

          > "Panowie z syndromem poaborcyjnym" to trochę... nie ten...;)) Ale to: "KK
          > jeszcze niedawno nie chciał chrzić dzieci z "nieprawego łoża", a teraz widzi
          > 2;
          > > duszę w dwóch komórkach" jest trafieniem w sedno, jak dla mnie. :)<

          A za Piasta Kołodzieja to nawet rowerów nie mieli. A dziś?

          Państwo nie wierzą w postęp. Tu postęp wiedzy biologivznej. W czasach młodości
          tzw. moherów ciąża usuwana to miał być zlepek komórek. Tak się mówiło, więć
          kobiety usuwały te zlepki.
          Dziś wiedza jest inna. Zatem warto zmienić podejście do Tzw. macicy i uchronić
          młodych przed błędami popełnianymi przez wcześniejsze pokolenia.
          • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 19:47
            A to jak mnisi tacy mądrzy, to czemu wtedy ciemnego ludu nie oświecili, że te
            dwie komórki są w duszę wyposażone nieśmiertelną?
            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 19:50
              > hypatia69 napisała:

              > A to jak mnisi tacy mądrzy, to czemu wtedy ciemnego ludu nie oświecili, że te
              > dwie komórki są w duszę wyposażone nieśmiertelną?<

              Spróbuj nie obniżać poziomu dyskusji. Uda Ci się.
              • jollaa Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 20:02
                Dla jednych człowiek, a dla innych zlepek do czasu pojawienia się mózgu.
                Wszystko to zostało powiedziane wiele razy.
                Nie chcesz aborcji nie rób jej.
              • hypatia69 Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 22:17
                Próbujesz mi wjechać na ambicję? Dla mnie to jest zawracanie tzw. głowy. Zlepek
                czy nie zlepek. To i tak jest kwestia osobistego podejścia kobiety.
                Do 10 tygodnia to się nazywa zarodek, potem płód. Biologia swoją drogą, a kler
                nie chce robić pogrzebów płodów poronionych jednocześnie twierdząc, że to
                ludzie. Coś tu jest nie tak, nie uważasz? I ustrój polityczny też nie ma z tym
                nic wspólnego, bo za chwilę ktoś dojdzie do jakże rozsądnego wniosku, że każdy,
                kto usunął, to komuch albo Żyd.
          • bromba_bez_glusia Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 19:58
            Gość portalu: ferment napisał(a):
            Państwo nie wierzą w postęp. Tu postęp wiedzy biologivznej. W czasach młodości
            > tzw. moherów ciąża usuwana to miał być zlepek komórek.

            Problem w tym, ze postep wiedzy nie ma tu nic do rzeczy. I za czasow mlodosci
            moherow i obecnie zarodek to zlepek komorek. Struktura zarodka nie ewoluowala:)
            Co sie niby wg ciebie zmienilo z naukowego punktu widzenia?

            Zmienilo sie zas to ze kosciol doszedl do glosu i wciska swoje zdanie gdzie sie
            tylko da
            • Gość: ferment Re: reprodukcja a moher IP: *.chello.pl 03.04.07, 20:03
              >> Problem w tym, ze postep wiedzy nie ma tu nic do rzeczy. I za czasow mlodosci
              > moherow i obecnie zarodek to zlepek komorek. Struktura zarodka nie ewoluowala:)
              > Co sie niby wg ciebie zmienilo z naukowego punktu widzenia?
              >
              > Zmienilo sie zas to ze kosciol doszedl do glosu i wciska swoje zdanie gdzie sie
              >
              > tylko da<

              Postę. Widzimy co dzieje się w ciele kobiety od momentu poczęcia do rozwiąznia.
              Wiedza upowszechnia się.
              Kościól się doszedł do głosu.
              Dziś doszedł? Ejże!
              • bromba_bez_glusia Re: reprodukcja a moher 03.04.07, 21:57
                A myslisz ze 20lat temu ludzie byli na tyle tepi ze nie wiazli zarodka z
                porodem? Zapewniam cie ze wiedzieli, ze zajscie w ciaze konczy sie porodem:)

                Nie dzis, ale jakies 18 lat temu. I od tego czasu zaczela sie krucjata o "zycie
                nienarodzonych"
    • mika74 Re: reprodukcja a moher 05.04.07, 09:02
      Dziwaczne rzeczy piszecie. Własnie na tym polega demokracja,ze wypowiedziec sie
      moze kazdy człowiek nawet z najbardziej zwariowanymi pomysłami i tezami.
      I dziwie sie tym,ktorzy walcza z "wolnoscia słowa" jednoczesnie próbuja zabrac
      to prawo tym "których poglady nam się nie podobają". To dziecinada, a nawet
      nawoływanie do dyskryminacji
      • lolek94 Re: reprodukcja a moher 05.04.07, 10:08
        Wolnosc wypowiedzi : www.youtube.com/watch?v=7Pmx8sHOPA0 :P
    • Gość: lnx Te, mimimimimie numerowany!!! IP: *.chello.pl 05.04.07, 12:48
      Co ty w kółko o tym moherze?? Lubisz ten materiał??
      • hypatia69 Re: Te, mimimimimie numerowany!!! 05.04.07, 13:04
        Fetyszyzm czyli?
    • seth.destructor Lubia pofantazjowac oralnie 05.04.07, 19:20
      Tylko to im zostalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka