kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 13:57 hymen napisał: > Na czym to polega? Na tym samym na czym moralność bezprzymiotnikowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:02 Znaczy się pomyliłem się używając określenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:07 hymen napisał: > Znaczy się pomyliłem się używając określenia ;) Nie pomyliłeś się, zadałeś bezsensowne pytanie (co zresztą nizej juz ktoś ci bardzo ładnie wytłumaczył) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:22 Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:32 A co znaczy "Moralność laicka" ? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:38 katrina_bush napisała: > A co znaczy "Moralność laicka" ? Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źródeł dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na czym to polega. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:44 U pierwszego komunisty? To nie moze byc nic dobrego zatem.. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Nie, to tylko jedna z wersji / NT 11.04.07, 14:51 troche_inny napisał: > U pierwszego komunisty? To nie moze byc nic dobrego zatem.. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. 11.04.07, 14:51 hymen napisał: > Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źródeł > dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na czym to > polega. Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. A nie w stylu: "Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w."... Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. 11.04.07, 14:55 katrina_bush napisała: > hymen napisał: > > > Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źró > deł > > dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na cz > ym to > > polega. > > Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. > > A nie w stylu: "Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w."... Napisałem jasno i wyraźnie. To moralność nie oparta na religii, mająca swoje źródła poza nią. Chyba na tym polega laickość? Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Dziekuję za konkrety. 11.04.07, 15:40 Dziekuję za konkrety. > Napisałem jasno i wyraźnie. To moralność nie oparta na religii, mająca swoje > źródła poza nią. Chyba na tym polega laickość ? Dla mnie "laickość" to zasada, że każdy światopogląd to czysto osobista i prywatna sprawa danego człowieka. "Laickość" - to gwarancja pokoju społecznego w pluralistycznym społeczenstwie. W kwestii moralności można się zastanowić, czy istnieją wartości moralne ponad podziałami światopoglądowymi. Moim zdaniem - tak. Empatia. Współodczuwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 16:08 > Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem. Tutaj: "Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: kix 11.04.07, 13:59 + odpowiedz Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele, klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański dekalog)" Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 20:56 kot_behemot8 napisała: > > Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem. > > Tutaj: > "Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl > Gość: kix 11.04.07, 13:59 + odpowiedz > > Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym > założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu > rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle > wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele, > klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu > nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i > genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański > dekalog)" Co to jest krzywda? Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni to Twoją krzywdę? W stwierdzeniu nie czyń złego drugiemu człowiekowi nie jest zawarty cały katalog. Dekalog definiuje co jest złem, nie czyń złego już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 09:51 hymen napisał: > > Co to jest krzywda? Na przykład narażeniem człowieka na niepotrzebne cierpienie. Nie warto jednak definiować pojęć oczywistych. Każdy wie, czym jest skrzywdzenie drugiego człowieka - a jeśli nie wie, to i dekalog mu w tym nie pomoze. Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni > > to Twoją krzywdę? ????? A kto powiedział, że mi wyrządza krzywdę klepanie zdrowasiek przez np ciebie? W stwierdzeniu nie czyń złego drugiemu człowiekowi nie jest > zawarty cały katalog. Dekalog definiuje co jest złem, nie czyń złego już nie. Nie trzeba dekalogu by wiedzieć, że zabicie kogoś, okradzenie czy zdradzenie stanowi wyrządzenie mu krzywdy. Dekalog stwarza natomiast mozliwość dziwnych interpretacji, np wynika z niego że żony bliźniego pożądać nie wolno ale męża juz tak - skoro dekalog nie zabrania... No i co z karą śmierci czy wojną w aspekcie bardzo jednoznacznego "nie zabijaj"? Dlatego wole prostą zasadę: nie krzywdzić innych ludzi. Człowiekowi moralnemu to najzupełniej wystarcza, niemoralnemu i sto dekalogów plus codzienne klepanie zdrowasiek nie pomoze. A poza tym - kto powiedział, że to co dość niezręcznie nazwałeś "moralnością laicką" nie może przejąć na swój użytek części dekalogu, tak jak kiedyś zrobiło to chrześcijaństwo przejmując i dopasowując dekalog od judaizmu? To przecież oczywiste, że zasady dekalogu są w większości ponadczasowe i ponadreligine - czy twoim zdaniem buddyści nie wiedzą, że nie wolnio zabijać i kraść? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 10:25 kot_behemot8 napisała: > hymen napisał: > > > > > Co to jest krzywda? > > > Na przykład narażeniem człowieka na niepotrzebne cierpienie. Nie warto jednak > definiować pojęć oczywistych. Każdy wie, czym jest skrzywdzenie drugiego > człowieka - a jeśli nie wie, to i dekalog mu w tym nie pomoze. A skąd ta pewność? Rozwód i rozbicie rodziny jest krzywdą powodującą niepotrzebne cierpienie. Dekalog nie pomoże, ale i brak dekalogu rozwodom nie zapobiega. Wręcz przeciwnie. > > > Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni > > > > to Twoją krzywdę? > > > ????? > A kto powiedział, że mi wyrządza krzywdę klepanie zdrowasiek przez np ciebie? Chyba Kix, na niego się przecież powołałaś. > Nie trzeba dekalogu by wiedzieć, że zabicie kogoś, okradzenie czy zdradzenie > stanowi wyrządzenie mu krzywdy. Dekalog stwarza natomiast mozliwość dziwnych > interpretacji, np wynika z niego że żony bliźniego pożądać nie wolno ale męża > juz tak - skoro dekalog nie zabrania... No i co z karą śmierci czy wojną w > aspekcie bardzo jednoznacznego "nie zabijaj"? Niech się tłumaczą religijni. Ja z tym problemu nie mam. > Dlatego wole prostą zasadę: nie krzywdzić innych ludzi. Człowiekowi moralnemu > to najzupełniej wystarcza, niemoralnemu i sto dekalogów plus codzienne klepanie > > zdrowasiek nie pomoze. > A poza tym - kto powiedział, że to co dość niezręcznie nazwałeś "moralnością > laicką" nie może przejąć na swój użytek części dekalogu, tak jak kiedyś zrobiło > > to chrześcijaństwo przejmując i dopasowując dekalog od judaizmu? Nikt nie zaprzecza temu. Stary testament jest częścią chrześcijaństwa. Jeśli bierzesz część zasad z dekalogu to nie jest to już tak naprawdę moralność laicka. A sfromułowanie nie jest moim pomysłem. Zdaje się, że używał już go Jules Ferry jekieś 120 lat temu. > To przecież oczywiste, że zasady dekalogu są w większości ponadczasowe i > ponadreligine - czy twoim zdaniem buddyści nie wiedzą, że nie wolnio zabijać i > kraść? Nie zabijaj i nie kradnij znane jest we wszystkich kulturach. Ale to nie są wszystkie krzywdy, które można wyrządzić. Komu wyrządza krzywdę ktoś, kto pojęcia Żyd, rabin czy zjadacz czosnku używa jako obelgi? I analogicznie, komu wyrządza krzywdę Kix, który pojęć katolik, pleban czy klepanie zdrowasiek używa jako obelgi? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:35 hymen napisał: > > A skąd ta pewność? Rozwód i rozbicie rodziny jest krzywdą powodującą > niepotrzebne cierpienie. No właśnie, sam potwierdzasz, ze rozumiesz czym jest krzywda. Po co więc pytasz mnie skad mam pewność, że ludzie wiedzą co to słowo znaczy? Dekalog nie pomoże, ale i brak dekalogu rozwodom nie > zapobiega. Wręcz przeciwnie. A masz jakieś wnioski w związku z tym, bo nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz? > > Nikt nie zaprzecza temu. Stary testament jest częścią chrześcijaństwa. Jeśli > bierzesz część zasad z dekalogu to nie jest to już tak naprawdę moralność > laicka. A niby dlaczego nie? Przecież te zasady istniały zanim spisano dekalog, ja w każdym razie nie wierze w cudowne objawienia woli bożej - dekalog spisali sami ludzie w wyniku własnych przemysleń i doskonalenia etycznego społeczeństw. A że z różnych powodów dorobili sobie do tego boską oprawę to już inna sprawa, która mnie zresztą mało obchodzi. > > Nie zabijaj i nie kradnij znane jest we wszystkich kulturach. Ale to nie są > wszystkie krzywdy, które można wyrządzić. Komu wyrządza krzywdę ktoś, kto > pojęcia Żyd, rabin czy zjadacz czosnku używa jako obelgi? I analogicznie, komu > wyrządza krzywdę Kix, który pojęć katolik, pleban czy klepanie zdrowasiek używa > > jako obelgi? Będą jakieś wnioski, bo nadal nie wiem do czego to ma prowadzić? Chyba zdajesz sobie sprawę, że nic z tego co napisałeś w żaden sposób nie podważa faktu istnienia i funkcjonowania moralności innej niż religijna. Swoją droga to ciekawi mnie jaką moralnościa ty sam kierujesz się w życiu. Określasz się jako człowiek niereligijny jednocześnie kwestionujac istnienie moralności innej niż religijna. Czy to ma oznaczać, że nie kierujesz się w zyciu żadnymi zasadami moralnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 14:06 Wnioski? Najpierw zakłada się jakąś tezę, później zadaje pytanie, a na koćnu wyciąga się jakieś wnioski. Chcesz odwrócić taką kolejność? Pytanie na czym to polega oznacza jakimi zasadami się kierujesz. Założenie jest takie, że ludzie kierują się różnymi zasadami. Wniosek, na podstawie wyrażonych opinii jest natomiast taki, że o ile katolicy mają jeden spójny zestaw zasad moralnych opartych na dekalogu, to w przypadku odejścia od tych zasad już takiej spójności nie ma. W mniejszym lub większym stopniu nawiązuje się do tych zasad, bądź w skrajnych przypadkach opiera się na zasadzie negacji wszystkiego, co związane jest z katolicką wersją moralności. Więc nie zaprzeczam, że istnieje inna moralność niż ta religijna, tylko stwierdzam, że to inna moralność ma wiele odcieni i próby jej skodyfikowania przy pomocy jednej prostej zasady nie udają się. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 16:41 hymen napisał: Więc nie zaprzeczam, że istnieje > inna moralność niż ta religijna, tylko stwierdzam, że to inna moralność ma > wiele odcieni i próby jej skodyfikowania przy pomocy jednej prostej zasady nie > udają się. Ależ udają się znakomicie, gdyz to co łączy te wszystkie odcienie to ogólna zasada: nie narażaj drugiego na niepotrzebne cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 11:13 kot_behemot8 napisała: > Ależ udają się znakomicie, gdyz to co łączy te wszystkie odcienie to ogólna > zasada: nie narażaj drugiego na niepotrzebne cierpienie. :))) Ooo! Jest już nowa wersja zasady. Doszło owo "niepotrzebne". Kto ma stwierdzić czy jest to cierpienie potrzebne czy nie? I co z sytuacjami, gdy cierpienia nie ma. Np zdrada. Wyobraź sobie sytuację, w której Twój mąż Cię zdradza a ty o tym nie wiesz i nigdy się nie dowiesz. Ani Ty ani Twój mąż nie będzie cierpiał. Według mnie jest to naganne moralnie a Twoja zasad mówi, że nie. Skrzętnie pomijasz też inne wcześniej wskazane sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 12:49 hymen napisał: > :))) Ooo! Jest już nowa wersja zasady. Doszło owo "niepotrzebne". Nieprawda, wcześniej juz tak to sformułowałam. Poza tym - czepiasz sie. Uścicślenie to nie jest tworzenie nowej zasady. Kto ma > stwierdzić czy jest to cierpienie potrzebne czy nie? Nadal się czepiasz. Przy takim podejściu dekalog posiada identyczne "wady" - przy "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" kto ma niby oceniac kiedy owo świadectwo jest fałszywe, itd itd. Typowe czepialstwo nie wnoszące niczego do dyskusji poza samym czepianiem się własnie. Ot, taka sztuka dla sztuki. I co z sytuacjami, gdy > cierpienia nie ma. Np zdrada. Wyobraź sobie sytuację, w której Twój mąż Cię > zdradza a ty o tym nie wiesz i nigdy się nie dowiesz. Ani Ty ani Twój mąż nie > będzie cierpiał. Bicia piany ciąg dalszy. Ja tez mogłabym w taki sposób "załatwić" dekalog - np co z tym cudzołożeniem, czy jak zdradzisz zonę we własnym łóżku to już nie będzie cudzo-łożenie? A "nie pożądaj żony bliźniego swego" - czyli, że męża blizniego pożądać wolno? Według mnie jest to naganne moralnie a Twoja zasad mówi, że > nie. Skrzętnie pomijasz też inne wcześniej wskazane sytuacje. Moja zasada, powiadasz... No to może porozmawiajmy o twojej zasadzie, bo coś dziwnie ten temat pomijasz. Napisałeś wcześniej, że nie jesteś religijny - wiec widac masz jakieś inne zasady niz dekalog. Zdradzisz wreszcie jakie to zasady? A ja wtedy z przyjemnością stosując twoją własną retorykę wykażę, że twoje zasady są g... warte. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 13:09 Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać bólu cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, gdy zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. Stąd owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego co nas otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi. Dodałbym coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie czyjąś krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem. Wolność osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uznałbym każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. Stąd bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 14:45 hymen napisał: > Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać bólu > cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga > uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma > indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, gdy > zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. Stąd > owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego co nas > > otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary > człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi. Dodałbym > coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie czyjąś > krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem. Wolność > > osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uznałbym > każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. Stąd > bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne > niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną > retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte. A wiesz, ze nie? Podoba mi sie to co napisałeś, brzmi szczerze, konkretnie i bez tych tak typowych dla ciebie ciągłych uników. Co do uscisleń i tego ze "różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć" to dekalog, jak juz wcześniej wspomniałam tez nie jest systemem idealnie "szczelnym" i jednoznacznym, on też wymaga więc uściśleń. Moim zdaniem idealny system etyczny w ogóle nie istnieje a ze wszystkich mozliwych najlepszy jest własnie ten najprostszy - wyrażający się jedym zdaniem: nie wolno krzywdzić drugiego człowieka. A jeżeli mamy jakieś wątpliwosci, czy to co zamierzamy zrobić może kogoś skrzywdzić to zawsze mozna zastosować zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" - to załatwia chociażby problem zdrady małżenskiej o któym wspomniałeś. W zdecydowanej większości przypadków to naprawdę wystarczy by nie musieć się wstydzic za własne postępki. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 15:57 kot_behemot8 napisała: > hymen napisał: > > > Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać > > bólu > > cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga > > uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma > > indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, g > dy > > zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. S > tąd > > owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego > co > nas > > > > otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary > > człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi. > Dodałbym > > coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie cz > yjąś > > krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem. > Wolność > > > > osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uzna > łbym > > każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. S > tąd > > bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne > > niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną > > > retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte. > > > A wiesz, ze nie? Podoba mi sie to co napisałeś, brzmi szczerze, konkretnie i > bez tych tak typowych dla ciebie ciągłych uników. Co do uscisleń i tego > ze "różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć" to dekalog, jak juz wcześniej > > wspomniałam tez nie jest systemem idealnie "szczelnym" i jednoznacznym, on też > wymaga więc uściśleń. Oczywiście. I te uściślenia daje ksiądz i religia. Ja mogę powiedzieć tak, według mnie te uściślenia wywodzone z religi są dla mnie zupełnie nie do zaakceptowania, ale nie jestem w stanie zanegować samego faktu. Daje mi to możliwość zastosowania pewnych ocen postępowania, wiem czego mogę się spodziewać po ludziach wierzących i skąd płyną takie a nie inne ich postawy. Moim zdaniem idealny system etyczny w ogóle nie istnieje > a ze wszystkich mozliwych najlepszy jest własnie ten najprostszy - wyrażający > się jedym zdaniem: nie wolno krzywdzić drugiego człowieka. A jeżeli mamy jakieś > > wątpliwosci, czy to co zamierzamy zrobić może kogoś skrzywdzić to zawsze mozna > zastosować zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" - to załatwia chociażby > problem zdrady małżenskiej o któym wspomniałeś. W zdecydowanej większości > przypadków to naprawdę wystarczy by nie musieć się wstydzic za własne postępki. Z punktu widzenia osoby, która stosuje taką prostą zasadę, tak. I właściwie na tym bym skończył, co wyjaśnia pierwsze zdanie z cytowanego akapitu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: left Re: Moralność laicka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:09 hymen napisał: > Na czym to polega? kot_behemot8 napisała: Na tym samym na czym moralność bezprzymiotnikowa;) To trochę tak jak ze sprawiedliwością i sprawiedliwością społeczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:59 Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele, klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański dekalog) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paskudek1 Re: Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:05 dodam jeszcze, że nie trzeba byc "fanem JPII" ani "czerpać z nauk JPII" żeby wiedzieć, że KAŻDEJ istocie na świecie należy się szacunek, bez względu na kolor skóry, wyznanie, stan majątkowy i inne bzdury. Jak wynikało z jednego z wątków na forum, niektórzy musieli dopiero posłuchać nauk JPII żeby te prawdy objawione usłyszeć, pojąć, oraz przyswoić.. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Respektowanie wartości uniwersalnych 11.04.07, 14:31 Gość portalu: kix napisał(a): > Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym założeni > u, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu rozbudowane zostało do 10 przyka > zań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle wystarczy. Nie trzeba leżeć plackie > m w kościele, klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarc > zy po prostu nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i genialne, prawda? > (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański dekalog) Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:28 >Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan? Tymi dziwnie infantylnymi pytaniami zaczynasz przypominać swojego kolegę plebana (MG2005). To wasz jedyny sposób na ucieczkę z dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Respektowanie wartości uniwersalnych 11.04.07, 20:51 Gość portalu: kix napisał(a): > >Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan? > > Tymi dziwnie infantylnymi pytaniami zaczynasz przypominać swojego kolegę pleban > a (MG2005). To wasz jedyny sposób na ucieczkę z dyskusji? Pytanie jest konkretne. Dla ułatwienia, jestem homofobem a nie katolikiem. A interesuje mnie czym według ciebie jest krzywda. Uniwersalne wartości na razie zostawiam w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:35 Na rozumowym odróżnianiu dobra od zła. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebie 11.04.07, 14:42 nie płakał... Jakie to oczywiste. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:46 Ale czasami to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:47 ave.duce napisała: > nie płakał... > Jakie to oczywiste. Nikt przez Ciebie nie płakał? W jaki sposób rozwiązujesz konflikty? Jeśli napiszę, że zakochałem się w Tobie, a Ty popukasz się w czoło, skrzywdzisz mnie i będę płakał. Jeśli nie ja, to ktoś inny. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:50 Def: jak najwiecej dla siebie kosztem reszty.. moznaby sie tez postarac aby ten koszt byl jaknajmniejszy.. niestety dzisiejszy swiat dowodzi, ze malo kto sie jeszcze stara.. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 12.04.07, 11:58 hymen napisał: > ave.duce napisała: > > > nie płakał... > > Jakie to oczywiste. > > Nikt przez Ciebie nie płakał? W jaki sposób rozwiązujesz konflikty? Jeśli > napiszę, że zakochałem się w Tobie, a Ty popukasz się w czoło, skrzywdzisz mnie > > i będę płakał. Jeśli nie ja, to ktoś inny. Chyba nie do końca zrozumiałeś... ale postaram się odpowiedzieć. 1. tak, ale rzadko nad wyraz > przynajmniej tyle wiem. 2. rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam. 3. czy to, że sie we mnie zakochasz > zależy ode mnie? 4. mimo to (j.w.) > nie popukam się. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 12.04.07, 12:10 ave.duce napisała: > Chyba nie do końca zrozumiałeś... ale postaram się odpowiedzieć. > > 1. tak, ale rzadko nad wyraz > przynajmniej tyle wiem. > 2. rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam. > 3. czy to, że sie we mnie zakochasz > zależy ode mnie? > 4. mimo to (j.w.) > nie popukam się. Zrozumiałem Cię doskonale. Przy pomocy prostej zasady próbujesz rozwiązać wszystkie dylematy moralne. Nie da się. Owo pukanie, czy też spełnianie żądań czy próśb drugiej osoby zależy już wyłącznie od Ciebie. Więc w sytuacji konfliktowej Twoje racje są ważniejsze i coś takiego jak altruizm jest ci obce? W końcu uczucie może być odwzajemnione, a żądania stawiać może Twoje własne dziecko. Ty rozmawiasz, ono chce, chce i chce. No i z innej strony, jeśli wyniesiesz jakąś drobną rzecz z pracy, nikt z tego tytułu płakać nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:51 Moja definicja: żyj tak, aby zminimalizować cierpienie (na świecie). Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:53 Rotfl.. znaczy pracujesz charytatywnie w czerwonym krzyzu? :P Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:01 Nie, bo wtedy moje cierpienie byłoby większe niż to przeze mnie wytworzone. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:02 To jak zmniejszasz to cierpienie? Pytam z ciekawosci.. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:06 Na przykład nie jadam mięsa, do pracy jeżdżę na rowerze, unikam kupowania produktów firm wyzyskujących ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:15 Nie bede cie pytal co kupujesz.. bo praktycznie kazda firma dzisiaj wyzyskuje ludzi w chinach czy na taiwanie.. musialbys zyc na slupie (czy cos w tym stylu).. Dwa pierwsze postulaty jak najbardzie mi sie podobaja pomijam, ze jako mysliwy nigdy nie zrozumiem 1 :) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:03 nancyboy napisał: > Nie, bo wtedy moje cierpienie byłoby większe niż to przeze mnie wytworzone. A znasz jakąś jednostkę cierpienia? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:08 A znasz jednostkę jaką się mierzy untelektualny poziom wypowiedzi na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:11 nancyboy napisał: > A znasz jednostkę jaką się mierzy untelektualny poziom wypowiedzi na forum? Nie, ale to chyba dużo łatwiej ocenić niż cierpienie? Niski poziom intelektualny nie oznacza braku moralności. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:13 Oczywiście że nie oznacza. Przesłanie brzmiało "nie trzeba jednostek, żeby ocenić co większe". Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:18 Rozumiem. Problem w tym, że poziom intelektualny wypowiedzi jest czymś o wiele bardziej obiektywnym niż cierpienie, które jest pojęciem dużo bardziej subiektywnym. Łatwo się pomylić, stąd pytanie o jednostki. Cierpieć można z różnych przyczyn i na różne sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:21 Niezawodnej metody nie ma. Żeby ocenić cierpienie bazuje się na doświadczeniu życiowym i empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:35 A wcześniej pisałeś o rozumowym odróżnianiu dobra od zła. A jeśli empiria wskazuje na coś innego niż podpowiada rozum? Brak przyjętych zasad a priori może przynieść mnóstwo cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:40 "Rozumowy" w sensie "nie bazujący na mitologii". Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 12:20 nancyboy napisał: > "Rozumowy" w sensie "nie bazujący na mitologii". Wojna jest przykładem "rozumowym" i "nie bazującym na mitologii". Np Jugosławia, Irak czy Afganistan. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:34 nancyboy napisał: > Przesłanie brzmiało "nie trzeba jednostek, żeby > ocenić co większe". Czyżby ? Jak ocenisz, które cierpienie jest większe ? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:41 Napisałem 4 wypowiedzi wyżej: "Niezawodnej metody nie ma. Żeby ocenić cierpienie bazuje się na doświadczeniu życiowym i empatii." Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:37 nancyboy napisał: > Moja definicja: żyj tak, aby zminimalizować cierpienie (na świecie). Dlaczego cierpienie złoczyńcy jest równie ważne jak cierpienie człowieka niewinnego ?... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 18:11 nancyboy napisał: > Nie powiedziałem tego. Ale to wynika z twojej definicji... Odpowiedz Link Zgłoś
genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:52 Upraszczając, nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe, czyli np. nie karm bliźniego swego smażoną wątróbką, ani innymi podrobami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:06 genoveva napisała: > Upraszczając, nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe, czyli np. nie karm > bliźniego swego smażoną wątróbką, ani innymi podrobami ;) Czyli przez żołądek do serca ;) Ludzie dziwnie się różnią i często bywa tak, że serwowana sałata bliźniemu nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:14 A komu smakuje ? To dla jego dobra ;) Jeżeli chodzi o zasady kulinarne, wystarczy wejść na wyższy poziom ogólności – nie karm bliźniego swego czymś, czego on nie znosi :) Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:18 przyjmijmy zatem teze, ze rodzice znecali sie nad nami psychicznie wmuszajac nam co bardziej niejadalne ale zdrowe dania.. Boze, jaki ten swiat jest pelen cierpienia.. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:20 genoveva napisała: > A komu smakuje ? To dla jego dobra ;) > > Jeżeli chodzi o zasady kulinarne, wystarczy wejść na wyższy poziom ogólności > 8211; > nie karm bliźniego swego czymś, czego on nie znosi :) Niczym BePascal, który karmi wszystkich swoimi mądrościami przy okazji wycinania postów ;) Próbuję, wbrew pozorom, przejść na jeszcze wyższy poziom ogólności. Odpowiedz Link Zgłoś
genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:32 Karmi wszystkich swoimi mądrościami, mimo że sam nie znosi być pouczany ? Ależ to niemoralne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Moralność laicka. IP: 85.112.196.* 11.04.07, 14:58 Na czym polega moralność laicka? Ano na przestrzeganiu dziesięciorga przykazań a ściślej dziewięciorga, bez pierwszego ma sie rozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:42 hymen napisał: > Na czym to polega? To moralność niewynikająca z religii. Nie ma uniwersalnej laickiej aksjologii i definicji 'krzywdy', dlatego 'moralność laicka' nie istnieje, tak jak nie istnieje 'moralność religijna' (istnieje moralność katolicka, żydowska, islamska, hinduska itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 16:21 Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś". Moralność katolicka: "nie zrobię tego, bo obrażę Boga" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: nancyboy IP: 85.112.196.* 11.04.07, 16:53 > Moralność katolicka: "nie zrobię tego, bo obrażę Boga"< ...który zabrania krzywdzić bliżnich. Widzisz nancyboy? nie kijem go to pałką, na jedno wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 18:16 nancyboy napisał: > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś". Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Laicyzm = komunizm??? - ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 19:16 > > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś". > > Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą... Czasami odnoszę wrażenie, że świat i ludzi dzieli pan panie plebanie tylko na dwie kategorie ludzi: 1. wierzący (ci dobrzy) 2. reszta - laicy (ci źli, parszywi, o komunistycznym rodowodzie i charakterze). Naprawdę postrzega pan panie plebanie świat w tak prosty sposób? Znamienne jednak jest, że zlaicyzowana cywilizacja europejska (i w dodatku - nie wiem czy pan uwierzy - w ogóle niekomunistyczna) przechodzi rozkwit gospodarczy i społeczny. Wbrew temu co pan panie plebanie i panu podobni głoszą, zapewnia dobrobyt, godziwe wynagrodzenie za pracę i szacunek dla drugiego człowieka, wyrażający się w trosce o jego życie nie tylko przed narodzeniem, ale zwłaszcza podczas bytu doczesnego. Niech pan panie plebanie w końcu przestanie przedstawiać subiektywne, nasączone kościelnym doktrynerstwem stanowisko, a zechce wyruszyć poza ten grajdołek w którym pan przebywa i przekona się osobiście, jak ów zlaicyzowany świat postrzega człowieka naprawdę i jakie nadaje mu przywileje. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Laicyzm = komunizm??? - ciekawe 11.04.07, 22:14 Jak zwykle nic nie zrozumiałeś. Zresztą zdziwiłbym się, gdyby było inaczej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Laicyzm = komunizm??? - ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 09:24 A co tu rozumieć? Wątek jest o laickiej moralności, a ty jak zwykle wtręty o skrajnościach, czyli np. o komuniźmie. Zacznij sam siebie czytać, może w końcu przejrzysz na oczy co wypisujesz i jakimi adekwatnymi przykładami się posługujesz. Skojarzenia masz zaiste ciekawe ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 19:37 mg2005 napisał: > nancyboy napisał: > > > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś". > > Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą... Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia. Nawet nie mozna im zarzucic hipokryzji - oni słowa "moralność" całkiem świadomie nie używali. Inaczej mówiąc: walnąłeś jak łysy grzywka z tym komunizmem (w ogóle masz na jego punkcie jakąś obsesję, czyżbys był byłym towarzyszem?;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 22:12 kot_behemot8 napisała: > Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia. Zajrzyj do słownika, co znaczy "moralność" :) Czy 'moralności socjalistycznej' w PRL też nie było ?... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 09:53 mg2005 napisał: > Zajrzyj do słownika, co znaczy "moralność" :) > Czy 'moralności socjalistycznej' w PRL też nie było ?... Zajrzyj do słownika to będziesz wiedział czy była...;) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 11:29 kot_behemot8 napisała: > Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia. Nawet nie mozna im > zarzucic hipokryzji - oni słowa "moralność" całkiem świadomie nie używali. > Inaczej mówiąc: walnąłeś jak łysy grzywka z tym komunizmem (w ogóle masz na > jego punkcie jakąś obsesję, czyżbys był byłym towarzyszem?;) Ależ używali. Mało tego, używają do dziś. Np Proletariusz jest pozbawiony własności; jego stosunek do kobiet i dzieci nie ma już nic wspólnego z burżuazyjnymi stosunkami rodzinnymi; praca w nowoczesnym przemyśle, nowożytne jarzmo kapitału, takie samo w Anglii jak we Francji, takie samo w Ameryce jak w Niemczech, pozbawiło go całego narodowego charakteru. Ustawy, moralność, religia są dla niego tylko burżuazyjnymi przesądami, za którymi tylko ukrywają się burżuazyjne interesy. Czy też zasada numer jeden: Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy. Włodzimierz Lenin www.kompol.type.pl/test2/articles.php?lng=pl&pg=76 Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze z ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *) ========================== *) cytat ze słownikowej definicji moralności. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:53 hymen napisał: > Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze z > ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres > poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *) Chyba nie chcesz powiedziec, ze nie wiesz na czym polegała komunistyczna propaganda oraz że w oparciu o tę wiedzę łatwo mozna stwierdzić, ze np NRD nie było państwem demokratycznym (choc demokrację miało w nazwie), że "sprawiedliwość ludowa" nie miała nic wspólnego ze sprawiedliwością a "moralność socjalistyczna" z moralnością? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:56 kot_behemot8 napisała: > hymen napisał: > > > Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze > z > > ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres > > poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *) > > > Chyba nie chcesz powiedziec, ze nie wiesz na czym polegała komunistyczna > propaganda oraz że w oparciu o tę wiedzę łatwo mozna stwierdzić, ze np NRD nie > było państwem demokratycznym (choc demokrację miało w nazwie), > że "sprawiedliwość ludowa" nie miała nic wspólnego ze sprawiedliwością > a "moralność socjalistyczna" z moralnością? Posłużyłem się tym, co prezentuje współczesna partia komunistyczna działająca w Polsce. Czy istnieje tylko jedna moralność? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 16:43 hymen napisał: > > Posłużyłem się tym, co prezentuje współczesna partia komunistyczna działająca w > > Polsce. W Polsce nie istnieje obecnie żadna partia komunistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 13:28 kot_behemot8 napisała: > W Polsce nie istnieje obecnie żadna partia komunistyczna. Jakiś środek odpornościowy na fakty wzięłaś? Tu statut: www.kompol.type.pl/test2/articles.php?lng=pl&pg=8 i początkowy fragment statutu: STATUT KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI Dąbrowa Górnicza, lipiec 2002 r. Komunistyczna Partia Polski jest partią marksistowsko-leninowską nawiązującą do najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu robotniczego. Źródło swej działalności ideowo-programowej upatruje w idei komunistycznej, w niej bowiem widzi przyszłość świata. Dopiero komunizm uwolni ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia. Położy kres panowaniu wyzyskiwaczy nad ludźmi pracy, panowaniu narodów silniejszych nad słabszymi. Jego realizacja zapewni materialny i duchowy rozkwit ludzkości. Przewodnią ideą Komunistycznej Partii Polski jest zbudowanie ustroju wolnego od wyzysku człowieka pracy najemnej i zapewnienie Rzeczypospolitej Polskiej niepodległości i pełnej suwerenności. W ostatnich wyborach prezydenckich partia popierała wspólnego kandydata Daniela Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podczas wyborów, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 14:51 hymen napisał: > > Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi > ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podczas > wyborów, ale jednak. Hi hi hi a jaki procent członków tej partii ubył po śmierci pana Daniela... 20, 30 może 50? :)))))) Ale dobra twoja, faktycznie nigdy o tej partii nie słyszałam. Tak szczerze, ty sam słyszałeś o niej zanim poszperałeś w sieci? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 15:25 kot_behemot8 napisała: > hymen napisał: > > > > > Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi > > > ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podc > zas > > wyborów, ale jednak. > > > Hi hi hi a jaki procent członków tej partii ubył po śmierci pana Daniela... 20, > > 30 może 50? :)))))) > Ale dobra twoja, faktycznie nigdy o tej partii nie słyszałam. Tak szczerze, ty > sam słyszałeś o niej zanim poszperałeś w sieci? Po raz pierwszy usłyszałem właśnie przy okazji wyborów i wypowiedzi pana Podrzyckiego przy tej okazji. W sieci poszperałem, gdy głośna była sprawa hajlowania. Teraz tylko wykorzystałem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: Moralność laicka. :)) IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.07, 19:07 to moze zapytaj - CO TO JEST MORALNOŚĆ ?? Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Moralność laicka. :)) 11.04.07, 22:08 Omg, dajcie spokój. Cały ten wątek ma służyc tylko temu, żeby szanowny Zalożyciel mógł udowodnić nam wszystkim, że istnieja na świecie dwie prawdy: jego prawda i g... prawda, że sie tak nieelegancko wyrażę. Jest moralność chrześcijańska i koniec. Potem już tylko rozszalały komunizm, morze krwi, płaczące sieroty, nihilizm, relatywizm, lewactwo i ekologia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Moralność laicka. :)) 11.04.07, 22:13 > Jest moralność > chrześcijańska i koniec. Potem już tylko rozszalały komunizm, morze krwi, > płaczące sieroty, nihilizm, relatywizm, lewactwo i ekologia ;) O, przepraszam, a FEMINISTKI?! :D Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 08:20 Gość portalu: ant napisał(a): > to moze zapytaj - CO TO JEST MORALNOŚĆ ?? No dobra, pytam się. Co to jest moralność? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 09:55 hymen napisał: > > No dobra, pytam się. Co to jest moralność? To pytanie wiele wyjaśnia. Jak możesz sensownie dyskutować o moralności nie wiedząc czym ona jest? Ano własnie, nie możesz... Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 10:06 kot_behemot8 napisała: > > To pytanie wiele wyjaśnia. Jak możesz sensownie dyskutować o moralności nie > wiedząc czym ona jest? Ano własnie, nie możesz... Te trzy zdania wiele wyjaśniają. Jak można dyskutować z kotem, który siedzi w cudzych myślach? Sam zada pytania i udzieli na nie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 13:48 A o cóż tobie znowu chodzi? Przeciez to logiczne: pytasz czym jest moralność więc widac sam tego nie wiesz, a skoro nie wiesz, to nie możesz o tym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 13:53 kot_behemot8 napisała: > A o cóż tobie znowu chodzi? Przeciez to logiczne: pytasz czym jest moralność > więc widac sam tego nie wiesz, a skoro nie wiesz, to nie możesz o tym > dyskutować. Pytanie było spełnienim prośby kolegi. Logiki w tym co napisałaś też niewiele jest. Pytania zadaje się z różnych przyczyn. Wnioski beznadziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 16:47 Jeśli nie jest się nauczycielem i nie rozmawia z dziecmi w klasie, to pytanie zadaje się wtedy gdy nie zna się odpowiedzi a chce się ją poznać - ewentualnie moze to byc pytanie retoryczne uzyte jako chwyt erystyczny. W tym drugim przypadku należy sie jednak liczyć z tym, że kto od miecza wojuje ten od miecza ginie...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: Moralność laicka. :)) IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.07, 21:57 dla świętego spokoju wyjasnij też co to jest chwyt erystyczny, bo niektórzy pomyślą zaraz o erekcji i nie daj boże umrą ze wstydu czytając co napisałeś ;D Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 10:57 Gość portalu: ant napisał(a): > dla świętego spokoju wyjasnij też co to jest chwyt erystyczny, bo niektórzy > pomyślą zaraz o erekcji i nie daj boże umrą ze wstydu czytając co napisałeś ;D Chwyt erystyczny jaki zastosował kot polega na manipulacji wypowiedzią, w tym przypadku zadanym pytaniem. Kot podaje nieprawdziwą wersję zasady, kiedy i w jakich okolicznościach zadaje się pytanie. W ten sposób odwraca uwagę i dyskusję od meritum sprawy. Typów i rodzajów manipulacji wypowiedziami jest wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 11:27 No i Panie Prezesie Hymen, dał pan z siebie zadrwić :) Zrywam boki :):):) ROTFL :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 11:40 Gość portalu: kix napisał(a): > No i Panie Prezesie Hymen, dał pan z siebie zadrwić :) Zrywam boki :):):) ROTFL > :):):) Myślisz!? Moim zdaniem otrzymałem precyzyjną odpowiedź, na czym polega moralność laicka w wersji kix. Brak jest też odpowiedzi, na postawione pytanie. A właściwie jest, drwina ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 14:03 Dobrze przynajmniej, że umiesz śmiać się z samego siebie. Tu masz u mnie plus. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 15:34 Gość portalu: kix napisał(a): > Dobrze przynajmniej, że umiesz śmiać się z samego siebie. Oczywiście kix. Mam jeszcze prośbę, wykaż w zgrabny sposób, w którym miejscu ja użyłem erystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 15:35 Widzę jednak, że dalej nie wiesz, gdzie zrobiono z ciebie osła :)))))) ROFTL, ROFTL, ROFTL ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 16:02 Jesteś bardzo zadufanym w sobie dupkiem. Na pytanie gdzie już tu odpowiedziałem. Ponawiam pytanie, w którym miejscu użyłem erystyki, tak dla zasady, kto mieczem wojuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 16:22 A ty dalej swoje ))))))) - ale jest przynajmniej w piątek 13-tego wyjątkowo wesoło z twojego powodu ROTFL, ROTFL, ROTFL :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 16:28 Gość portalu: kix napisał(a): > A ty dalej swoje ))))))) - ale jest przynajmniej w piątek 13-tego wyjątkowo wes > oło z twojego powodu ROTFL, ROTFL, ROTFL :):):):):) Owszem, podoba mi się twój rechot. Takie, walenie emotikonia. A jeszcze jedno, odpowiesz na pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 08:48 W moim przypadku - to wypadkowa tego, o czym pisali Kant, Lem, Kapuściński, czy Orwell. Poza tym nie ma czegoś takiego, jak etyka uniwersalna, jest osobniczy punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś