Dodaj do ulubionych

Moralność laicka.

11.04.07, 13:55
Na czym to polega?
Obserwuj wątek
    • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 13:57
      hymen napisał:

      > Na czym to polega?


      Na tym samym na czym moralność bezprzymiotnikowa;)
      • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:02
        Znaczy się pomyliłem się używając określenia ;)
        • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:07
          hymen napisał:

          > Znaczy się pomyliłem się używając określenia ;)


          Nie pomyliłeś się, zadałeś bezsensowne pytanie (co zresztą nizej juz ktoś ci
          bardzo ładnie wytłumaczył)
          • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:22
            Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem.
            • katrina_bush A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:32
              A co znaczy "Moralność laicka" ?
              • hymen Re: A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:38
                katrina_bush napisała:

                > A co znaczy "Moralność laicka" ?

                Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źródeł
                dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na czym to
                polega.
                • troche_inny Re: A co znaczy "Moralność laicka" ? 11.04.07, 14:44
                  U pierwszego komunisty? To nie moze byc nic dobrego zatem.. :/
                  • hymen Nie, to tylko jedna z wersji / NT 11.04.07, 14:51
                    troche_inny napisał:

                    > U pierwszego komunisty? To nie moze byc nic dobrego zatem.. :/
                • katrina_bush Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. 11.04.07, 14:51
                  hymen napisał:

                  > Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źródeł
                  > dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na czym to
                  > polega.

                  Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie.

                  A nie w stylu: "Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w."...
                  • hymen Re: Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie. 11.04.07, 14:55
                    katrina_bush napisała:

                    > hymen napisał:
                    >
                    > > Ale to ja zadałem pytanie ;) Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w. a źró
                    > deł
                    > > dopatruje się u samego Platona. Mnie chodzi o proste wytłumaczenie, na cz
                    > ym to
                    > > polega.
                    >
                    > Proszę pisać konkretnie, jasno i wyraźnie.
                    >
                    > A nie w stylu: "Mówi się o niej gdzieś od końca XIX w."...

                    Napisałem jasno i wyraźnie. To moralność nie oparta na religii, mająca swoje
                    źródła poza nią. Chyba na tym polega laickość?
                    • katrina_bush Dziekuję za konkrety. 11.04.07, 15:40
                      Dziekuję za konkrety.

                      > Napisałem jasno i wyraźnie. To moralność nie oparta na religii, mająca swoje
                      > źródła poza nią. Chyba na tym polega laickość ?

                      Dla mnie "laickość" to zasada, że każdy światopogląd to czysto osobista i prywatna sprawa danego
                      człowieka.

                      "Laickość" - to gwarancja pokoju społecznego w pluralistycznym społeczenstwie.

                      W kwestii moralności można się zastanowić, czy istnieją wartości moralne ponad podziałami
                      światopoglądowymi.

                      Moim zdaniem - tak.

                      Empatia. Współodczuwanie.


            • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 16:08
              > Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem.

              Tutaj:
              "Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
              Gość: kix 11.04.07, 13:59 + odpowiedz

              Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym
              założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu
              rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle
              wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele,
              klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu
              nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i
              genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański
              dekalog)"
              • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 20:56
                kot_behemot8 napisała:

                > > Przepraszam, kto konkretnie? Bo jakoś nie zauważyłem.
                >
                > Tutaj:
                > "Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                > Gość: kix 11.04.07, 13:59 + odpowiedz
                >
                > Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym
                > założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu
                > rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle
                > wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele,
                > klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu
                > nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i
                > genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański
                > dekalog)"

                Co to jest krzywda? Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni
                to Twoją krzywdę? W stwierdzeniu nie czyń złego drugiemu człowiekowi nie jest
                zawarty cały katalog. Dekalog definiuje co jest złem, nie czyń złego już nie.
                • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 09:51
                  hymen napisał:

                  >
                  > Co to jest krzywda?


                  Na przykład narażeniem człowieka na niepotrzebne cierpienie. Nie warto jednak
                  definiować pojęć oczywistych. Każdy wie, czym jest skrzywdzenie drugiego
                  człowieka - a jeśli nie wie, to i dekalog mu w tym nie pomoze.


                  Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni
                  >
                  > to Twoją krzywdę?


                  ?????
                  A kto powiedział, że mi wyrządza krzywdę klepanie zdrowasiek przez np ciebie?



                  W stwierdzeniu nie czyń złego drugiemu człowiekowi nie jest
                  > zawarty cały katalog. Dekalog definiuje co jest złem, nie czyń złego już nie.


                  Nie trzeba dekalogu by wiedzieć, że zabicie kogoś, okradzenie czy zdradzenie
                  stanowi wyrządzenie mu krzywdy. Dekalog stwarza natomiast mozliwość dziwnych
                  interpretacji, np wynika z niego że żony bliźniego pożądać nie wolno ale męża
                  juz tak - skoro dekalog nie zabrania... No i co z karą śmierci czy wojną w
                  aspekcie bardzo jednoznacznego "nie zabijaj"?
                  Dlatego wole prostą zasadę: nie krzywdzić innych ludzi. Człowiekowi moralnemu
                  to najzupełniej wystarcza, niemoralnemu i sto dekalogów plus codzienne klepanie
                  zdrowasiek nie pomoze.
                  A poza tym - kto powiedział, że to co dość niezręcznie nazwałeś "moralnością
                  laicką" nie może przejąć na swój użytek części dekalogu, tak jak kiedyś zrobiło
                  to chrześcijaństwo przejmując i dopasowując dekalog od judaizmu?
                  To przecież oczywiste, że zasady dekalogu są w większości ponadczasowe i
                  ponadreligine - czy twoim zdaniem buddyści nie wiedzą, że nie wolnio zabijać i
                  kraść?
                  • hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 10:25
                    kot_behemot8 napisała:

                    > hymen napisał:
                    >
                    > >
                    > > Co to jest krzywda?
                    >
                    >
                    > Na przykład narażeniem człowieka na niepotrzebne cierpienie. Nie warto jednak
                    > definiować pojęć oczywistych. Każdy wie, czym jest skrzywdzenie drugiego
                    > człowieka - a jeśli nie wie, to i dekalog mu w tym nie pomoze.

                    A skąd ta pewność? Rozwód i rozbicie rodziny jest krzywdą powodującą
                    niepotrzebne cierpienie. Dekalog nie pomoże, ale i brak dekalogu rozwodom nie
                    zapobiega. Wręcz przeciwnie.

                    >
                    >
                    > Co Ci przeszkadza klepanie zdrowasiek i w jaki sposób czyni
                    > >
                    > > to Twoją krzywdę?
                    >
                    >
                    > ?????
                    > A kto powiedział, że mi wyrządza krzywdę klepanie zdrowasiek przez np ciebie?

                    Chyba Kix, na niego się przecież powołałaś.

                    > Nie trzeba dekalogu by wiedzieć, że zabicie kogoś, okradzenie czy zdradzenie
                    > stanowi wyrządzenie mu krzywdy. Dekalog stwarza natomiast mozliwość dziwnych
                    > interpretacji, np wynika z niego że żony bliźniego pożądać nie wolno ale męża
                    > juz tak - skoro dekalog nie zabrania... No i co z karą śmierci czy wojną w
                    > aspekcie bardzo jednoznacznego "nie zabijaj"?

                    Niech się tłumaczą religijni. Ja z tym problemu nie mam.

                    > Dlatego wole prostą zasadę: nie krzywdzić innych ludzi. Człowiekowi moralnemu
                    > to najzupełniej wystarcza, niemoralnemu i sto dekalogów plus codzienne
                    klepanie
                    >
                    > zdrowasiek nie pomoze.
                    > A poza tym - kto powiedział, że to co dość niezręcznie nazwałeś "moralnością
                    > laicką" nie może przejąć na swój użytek części dekalogu, tak jak kiedyś
                    zrobiło
                    >
                    > to chrześcijaństwo przejmując i dopasowując dekalog od judaizmu?

                    Nikt nie zaprzecza temu. Stary testament jest częścią chrześcijaństwa. Jeśli
                    bierzesz część zasad z dekalogu to nie jest to już tak naprawdę moralność
                    laicka. A sfromułowanie nie jest moim pomysłem. Zdaje się, że używał już go
                    Jules Ferry jekieś 120 lat temu.

                    > To przecież oczywiste, że zasady dekalogu są w większości ponadczasowe i
                    > ponadreligine - czy twoim zdaniem buddyści nie wiedzą, że nie wolnio zabijać
                    i
                    > kraść?

                    Nie zabijaj i nie kradnij znane jest we wszystkich kulturach. Ale to nie są
                    wszystkie krzywdy, które można wyrządzić. Komu wyrządza krzywdę ktoś, kto
                    pojęcia Żyd, rabin czy zjadacz czosnku używa jako obelgi? I analogicznie, komu
                    wyrządza krzywdę Kix, który pojęć katolik, pleban czy klepanie zdrowasiek używa
                    jako obelgi?
                    • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:35
                      hymen napisał:

                      >
                      > A skąd ta pewność? Rozwód i rozbicie rodziny jest krzywdą powodującą
                      > niepotrzebne cierpienie.


                      No właśnie, sam potwierdzasz, ze rozumiesz czym jest krzywda. Po co więc pytasz
                      mnie skad mam pewność, że ludzie wiedzą co to słowo znaczy?


                      Dekalog nie pomoże, ale i brak dekalogu rozwodom nie
                      > zapobiega. Wręcz przeciwnie.


                      A masz jakieś wnioski w związku z tym, bo nie bardzo rozumiem do czego
                      zmierzasz?


                      >
                      > Nikt nie zaprzecza temu. Stary testament jest częścią chrześcijaństwa. Jeśli
                      > bierzesz część zasad z dekalogu to nie jest to już tak naprawdę moralność
                      > laicka.


                      A niby dlaczego nie? Przecież te zasady istniały zanim spisano dekalog, ja w
                      każdym razie nie wierze w cudowne objawienia woli bożej - dekalog spisali sami
                      ludzie w wyniku własnych przemysleń i doskonalenia etycznego społeczeństw. A że
                      z różnych powodów dorobili sobie do tego boską oprawę to już inna sprawa, która
                      mnie zresztą mało obchodzi.


                      >
                      > Nie zabijaj i nie kradnij znane jest we wszystkich kulturach. Ale to nie są
                      > wszystkie krzywdy, które można wyrządzić. Komu wyrządza krzywdę ktoś, kto
                      > pojęcia Żyd, rabin czy zjadacz czosnku używa jako obelgi? I analogicznie,
                      komu
                      > wyrządza krzywdę Kix, który pojęć katolik, pleban czy klepanie zdrowasiek
                      używa
                      >
                      > jako obelgi?


                      Będą jakieś wnioski, bo nadal nie wiem do czego to ma prowadzić? Chyba zdajesz
                      sobie sprawę, że nic z tego co napisałeś w żaden sposób nie podważa faktu
                      istnienia i funkcjonowania moralności innej niż religijna. Swoją droga to
                      ciekawi mnie jaką moralnościa ty sam kierujesz się w życiu. Określasz się jako
                      człowiek niereligijny jednocześnie kwestionujac istnienie moralności innej niż
                      religijna. Czy to ma oznaczać, że nie kierujesz się w zyciu żadnymi zasadami
                      moralnymi?
                      • hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 14:06
                        Wnioski? Najpierw zakłada się jakąś tezę, później zadaje pytanie, a na koćnu
                        wyciąga się jakieś wnioski. Chcesz odwrócić taką kolejność? Pytanie na czym to
                        polega oznacza jakimi zasadami się kierujesz. Założenie jest takie, że ludzie
                        kierują się różnymi zasadami. Wniosek, na podstawie wyrażonych opinii jest
                        natomiast taki, że o ile katolicy mają jeden spójny zestaw zasad moralnych
                        opartych na dekalogu, to w przypadku odejścia od tych zasad już takiej
                        spójności nie ma. W mniejszym lub większym stopniu nawiązuje się do tych zasad,
                        bądź w skrajnych przypadkach opiera się na zasadzie negacji wszystkiego, co
                        związane jest z katolicką wersją moralności. Więc nie zaprzeczam, że istnieje
                        inna moralność niż ta religijna, tylko stwierdzam, że to inna moralność ma
                        wiele odcieni i próby jej skodyfikowania przy pomocy jednej prostej zasady nie
                        udają się.
                        • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 16:41
                          hymen napisał:

                          Więc nie zaprzeczam, że istnieje
                          > inna moralność niż ta religijna, tylko stwierdzam, że to inna moralność ma
                          > wiele odcieni i próby jej skodyfikowania przy pomocy jednej prostej zasady
                          nie
                          > udają się.


                          Ależ udają się znakomicie, gdyz to co łączy te wszystkie odcienie to ogólna
                          zasada: nie narażaj drugiego na niepotrzebne cierpienie.
                          • hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 11:13
                            kot_behemot8 napisała:


                            > Ależ udają się znakomicie, gdyz to co łączy te wszystkie odcienie to ogólna
                            > zasada: nie narażaj drugiego na niepotrzebne cierpienie.

                            :))) Ooo! Jest już nowa wersja zasady. Doszło owo "niepotrzebne". Kto ma
                            stwierdzić czy jest to cierpienie potrzebne czy nie? I co z sytuacjami, gdy
                            cierpienia nie ma. Np zdrada. Wyobraź sobie sytuację, w której Twój mąż Cię
                            zdradza a ty o tym nie wiesz i nigdy się nie dowiesz. Ani Ty ani Twój mąż nie
                            będzie cierpiał. Według mnie jest to naganne moralnie a Twoja zasad mówi, że
                            nie. Skrzętnie pomijasz też inne wcześniej wskazane sytuacje.
                            • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 12:49
                              hymen napisał:

                              > :))) Ooo! Jest już nowa wersja zasady. Doszło owo "niepotrzebne".


                              Nieprawda, wcześniej juz tak to sformułowałam. Poza tym - czepiasz sie.
                              Uścicślenie to nie jest tworzenie nowej zasady.


                              Kto ma
                              > stwierdzić czy jest to cierpienie potrzebne czy nie?


                              Nadal się czepiasz. Przy takim podejściu dekalog posiada identyczne "wady" -
                              przy "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" kto ma niby
                              oceniac kiedy owo świadectwo jest fałszywe, itd itd. Typowe czepialstwo nie
                              wnoszące niczego do dyskusji poza samym czepianiem się własnie. Ot, taka sztuka
                              dla sztuki.



                              I co z sytuacjami, gdy
                              > cierpienia nie ma. Np zdrada. Wyobraź sobie sytuację, w której Twój mąż Cię
                              > zdradza a ty o tym nie wiesz i nigdy się nie dowiesz. Ani Ty ani Twój mąż nie
                              > będzie cierpiał.


                              Bicia piany ciąg dalszy. Ja tez mogłabym w taki sposób "załatwić" dekalog - np
                              co z tym cudzołożeniem, czy jak zdradzisz zonę we własnym łóżku to już nie
                              będzie cudzo-łożenie? A "nie pożądaj żony bliźniego swego" - czyli, że męża
                              blizniego pożądać wolno?



                              Według mnie jest to naganne moralnie a Twoja zasad mówi, że
                              > nie. Skrzętnie pomijasz też inne wcześniej wskazane sytuacje.


                              Moja zasada, powiadasz... No to może porozmawiajmy o twojej zasadzie, bo coś
                              dziwnie ten temat pomijasz. Napisałeś wcześniej, że nie jesteś religijny - wiec
                              widac masz jakieś inne zasady niz dekalog. Zdradzisz wreszcie jakie to zasady?
                              A ja wtedy z przyjemnością stosując twoją własną retorykę wykażę, że twoje
                              zasady są g... warte.
                              • hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 13:09
                                Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać bólu
                                cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga
                                uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma
                                indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, gdy
                                zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. Stąd
                                owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego co nas
                                otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary
                                człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi. Dodałbym
                                coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie czyjąś
                                krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem. Wolność
                                osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uznałbym
                                każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. Stąd
                                bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne
                                niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną
                                retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte.
                                • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 14:45
                                  hymen napisał:

                                  > Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać
                                  bólu
                                  > cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga
                                  > uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma
                                  > indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, gdy
                                  > zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. Stąd
                                  > owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego co
                                  nas
                                  >
                                  > otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary
                                  > człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi.
                                  Dodałbym
                                  > coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie czyjąś
                                  > krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem.
                                  Wolność
                                  >
                                  > osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uznałbym
                                  > każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. Stąd
                                  > bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne
                                  > niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną
                                  > retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte.


                                  A wiesz, ze nie? Podoba mi sie to co napisałeś, brzmi szczerze, konkretnie i
                                  bez tych tak typowych dla ciebie ciągłych uników. Co do uscisleń i tego
                                  ze "różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć" to dekalog, jak juz wcześniej
                                  wspomniałam tez nie jest systemem idealnie "szczelnym" i jednoznacznym, on też
                                  wymaga więc uściśleń. Moim zdaniem idealny system etyczny w ogóle nie istnieje
                                  a ze wszystkich mozliwych najlepszy jest własnie ten najprostszy - wyrażający
                                  się jedym zdaniem: nie wolno krzywdzić drugiego człowieka. A jeżeli mamy jakieś
                                  wątpliwosci, czy to co zamierzamy zrobić może kogoś skrzywdzić to zawsze mozna
                                  zastosować zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" - to załatwia chociażby
                                  problem zdrady małżenskiej o któym wspomniałeś. W zdecydowanej większości
                                  przypadków to naprawdę wystarczy by nie musieć się wstydzic za własne postępki.
                                  • hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 15:57
                                    kot_behemot8 napisała:

                                    > hymen napisał:
                                    >
                                    > > Moja zasada jest podobna do Twojej, znaczy się, żyj tak, aby nie sprawiać
                                    >
                                    > bólu
                                    > > cierpienia czy krzywdy innej osobie. Według mnie jednak ta zasada wymaga
                                    > > uściśleń, gdyż różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć. Nie ma
                                    > > indywidualnej zasady moralnej. O moralności możemy mówić dopiero wtedy, g
                                    > dy
                                    > > zasady z niej wypływające są jasne i czytelne dla całego społeczeństwa. S
                                    > tąd
                                    > > owe czepianie. Do tej zasady dodałbym wymóg poszanowania dla wszystkiego
                                    > co
                                    > nas
                                    > >
                                    > > otacza. Tego nie ma również w dekalogu, który łącznie z zasadami wiary
                                    > > człowieka czyni właścicielem tego wszystkiego co Bóg dał człowiekowi.
                                    > Dodałbym
                                    > > coś o uczciwości, gdyż nie jest tak, że kłamstwo pociąga automatycznie cz
                                    > yjąś
                                    > > krzywdę. Kolejną rzeczą jest relacja między jednostką a społeczeństwem.
                                    > Wolność
                                    > >
                                    > > osobistą człowieka widziałbym jako wartość nadrzędną i za niemoralne uzna
                                    > łbym
                                    > > każdą ingerencję w imię interesu społecznego, która narusza tę wolność. S
                                    > tąd
                                    > > bierze się np mój sprzeciw wobec każdego przejawu cenzury. To zapewne
                                    > > niedoskonałe zasady wobec których z przyjemnością zastosujesz moją własną
                                    >
                                    > > retorykę i wykażesz, że moje zasady są g... warte.
                                    >
                                    >
                                    > A wiesz, ze nie? Podoba mi sie to co napisałeś, brzmi szczerze, konkretnie i
                                    > bez tych tak typowych dla ciebie ciągłych uników. Co do uscisleń i tego
                                    > ze "różni ludzie mogą to w rózny sposób rozumieć" to dekalog, jak juz
                                    wcześniej
                                    >
                                    > wspomniałam tez nie jest systemem idealnie "szczelnym" i jednoznacznym, on
                                    też
                                    > wymaga więc uściśleń.

                                    Oczywiście. I te uściślenia daje ksiądz i religia. Ja mogę powiedzieć tak,
                                    według mnie te uściślenia wywodzone z religi są dla mnie zupełnie nie do
                                    zaakceptowania, ale nie jestem w stanie zanegować samego faktu. Daje mi to
                                    możliwość zastosowania pewnych ocen postępowania, wiem czego mogę się
                                    spodziewać po ludziach wierzących i skąd płyną takie a nie inne ich postawy.


                                    Moim zdaniem idealny system etyczny w ogóle nie istnieje
                                    > a ze wszystkich mozliwych najlepszy jest własnie ten najprostszy - wyrażający
                                    > się jedym zdaniem: nie wolno krzywdzić drugiego człowieka. A jeżeli mamy
                                    jakieś
                                    >
                                    > wątpliwosci, czy to co zamierzamy zrobić może kogoś skrzywdzić to zawsze
                                    mozna
                                    > zastosować zasadę "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" - to załatwia chociażby
                                    > problem zdrady małżenskiej o któym wspomniałeś. W zdecydowanej większości
                                    > przypadków to naprawdę wystarczy by nie musieć się wstydzic za własne
                                    postępki.

                                    Z punktu widzenia osoby, która stosuje taką prostą zasadę, tak. I właściwie na
                                    tym bym skończył, co wyjaśnia pierwsze zdanie z cytowanego akapitu.
      • Gość: left Re: Moralność laicka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:09
        hymen napisał:

        > Na czym to polega?

        kot_behemot8 napisała:

        Na tym samym na czym moralność bezprzymiotnikowa;)

        To trochę tak jak ze sprawiedliwością i sprawiedliwością społeczną.
    • Gość: kix Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:59
      Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym założeniu, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu rozbudowane zostało do 10 przykazań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle wystarczy. Nie trzeba leżeć plackiem w kościele, klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach. Wystarczy po prostu nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i genialne, prawda? (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański dekalog)
      • Gość: paskudek1 Re: Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:05
        dodam jeszcze, że nie trzeba byc "fanem JPII" ani "czerpać z nauk JPII" żeby wiedzieć, że KAŻDEJ istocie na świecie należy się szacunek, bez względu na kolor skóry, wyznanie, stan majątkowy i inne bzdury. Jak wynikało z jednego z wątków na forum, niektórzy musieli dopiero posłuchać nauk JPII żeby te prawdy objawione usłyszeć, pojąć, oraz przyswoić..
      • hymen Re: Respektowanie wartości uniwersalnych 11.04.07, 14:31
        Gość portalu: kix napisał(a):

        > Na respektowaniu wartości uniwersalnych, które opierają się na prostym
        założeni
        > u, które w chrześcijaństwie nie wiedzieć czemu rozbudowane zostało do 10
        przyka
        > zań: nie krzywdź drugiego człowieka. I tyle wystarczy. Nie trzeba leżeć
        plackie
        > m w kościele, klepać zdrowasiek, spowiadać się mężczyznom w sukienkach.
        Wystarc
        > zy po prostu nie czynić złego drugiemu człowiekowi. Proste i genialne,
        prawda?
        > (w tej jednej wartości zawarty jest cały chrześcijański dekalog)

        Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan?
        • Gość: kix Re: Respektowanie wartości uniwersalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:28
          >Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan?

          Tymi dziwnie infantylnymi pytaniami zaczynasz przypominać swojego kolegę plebana (MG2005). To wasz jedyny sposób na ucieczkę z dyskusji?
          • hymen Re: Respektowanie wartości uniwersalnych 11.04.07, 20:51
            Gość portalu: kix napisał(a):

            > >Skąd wiesz, że nie skrzywdziłeś chrześcijan?
            >
            > Tymi dziwnie infantylnymi pytaniami zaczynasz przypominać swojego kolegę
            pleban
            > a (MG2005). To wasz jedyny sposób na ucieczkę z dyskusji?

            Pytanie jest konkretne. Dla ułatwienia, jestem homofobem a nie katolikiem. A
            interesuje mnie czym według ciebie jest krzywda. Uniwersalne wartości na razie
            zostawiam w spokoju.
    • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:35
      Na rozumowym odróżnianiu dobra od zła.
    • ave.duce Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebie 11.04.07, 14:42
      nie płakał...
      Jakie to oczywiste.

      ;)
      • nancyboy Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:46
        Ale czasami to niemożliwe.
      • hymen Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:47
        ave.duce napisała:

        > nie płakał...
        > Jakie to oczywiste.

        Nikt przez Ciebie nie płakał? W jaki sposób rozwiązujesz konflikty? Jeśli
        napiszę, że zakochałem się w Tobie, a Ty popukasz się w czoło, skrzywdzisz mnie
        i będę płakał. Jeśli nie ja, to ktoś inny.
        • troche_inny Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 11.04.07, 14:50
          Def: jak najwiecej dla siebie kosztem reszty.. moznaby sie tez postarac aby ten
          koszt byl jaknajmniejszy.. niestety dzisiejszy swiat dowodzi, ze malo kto sie
          jeszcze stara..
        • ave.duce Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 12.04.07, 11:58
          hymen napisał:

          > ave.duce napisała:
          >
          > > nie płakał...
          > > Jakie to oczywiste.
          >
          > Nikt przez Ciebie nie płakał? W jaki sposób rozwiązujesz konflikty? Jeśli
          > napiszę, że zakochałem się w Tobie, a Ty popukasz się w czoło, skrzywdzisz mnie
          >
          > i będę płakał. Jeśli nie ja, to ktoś inny.

          Chyba nie do końca zrozumiałeś... ale postaram się odpowiedzieć.

          1. tak, ale rzadko nad wyraz > przynajmniej tyle wiem.
          2. rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam.
          3. czy to, że sie we mnie zakochasz > zależy ode mnie?
          4. mimo to (j.w.) > nie popukam się.

          ;)
          • hymen Re: Moralność > żyj tak, aby nikt przez ciebi 12.04.07, 12:10
            ave.duce napisała:

            > Chyba nie do końca zrozumiałeś... ale postaram się odpowiedzieć.
            >
            > 1. tak, ale rzadko nad wyraz > przynajmniej tyle wiem.
            > 2. rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam.
            > 3. czy to, że sie we mnie zakochasz > zależy ode mnie?
            > 4. mimo to (j.w.) > nie popukam się.

            Zrozumiałem Cię doskonale. Przy pomocy prostej zasady próbujesz rozwiązać
            wszystkie dylematy moralne. Nie da się. Owo pukanie, czy też spełnianie żądań
            czy próśb drugiej osoby zależy już wyłącznie od Ciebie. Więc w sytuacji
            konfliktowej Twoje racje są ważniejsze i coś takiego jak altruizm jest ci obce?
            W końcu uczucie może być odwzajemnione, a żądania stawiać może Twoje własne
            dziecko. Ty rozmawiasz, ono chce, chce i chce. No i z innej strony, jeśli
            wyniesiesz jakąś drobną rzecz z pracy, nikt z tego tytułu płakać nie będzie.
            • ave.duce Re: No więc jednak nie zrozumiałeś... EOT 12.04.07, 13:49

    • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:51
      Moja definicja: żyj tak, aby zminimalizować cierpienie (na świecie).
      • troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:53
        Rotfl.. znaczy pracujesz charytatywnie w czerwonym krzyzu? :P
        • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:01
          Nie, bo wtedy moje cierpienie byłoby większe niż to przeze mnie wytworzone.
          • troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:02
            To jak zmniejszasz to cierpienie? Pytam z ciekawosci..
            • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:06
              Na przykład nie jadam mięsa, do pracy jeżdżę na rowerze, unikam kupowania
              produktów firm wyzyskujących ludzi.
              • troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:15
                Nie bede cie pytal co kupujesz.. bo praktycznie kazda firma dzisiaj wyzyskuje
                ludzi w chinach czy na taiwanie.. musialbys zyc na slupie (czy cos w tym
                stylu).. Dwa pierwsze postulaty jak najbardzie mi sie podobaja pomijam, ze jako
                mysliwy nigdy nie zrozumiem 1 :)
          • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:03
            nancyboy napisał:

            > Nie, bo wtedy moje cierpienie byłoby większe niż to przeze mnie wytworzone.

            A znasz jakąś jednostkę cierpienia?
            • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:08
              A znasz jednostkę jaką się mierzy untelektualny poziom wypowiedzi na forum?
              • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:11
                nancyboy napisał:

                > A znasz jednostkę jaką się mierzy untelektualny poziom wypowiedzi na forum?

                Nie, ale to chyba dużo łatwiej ocenić niż cierpienie? Niski poziom
                intelektualny nie oznacza braku moralności.
                • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:13
                  Oczywiście że nie oznacza. Przesłanie brzmiało "nie trzeba jednostek, żeby
                  ocenić co większe".
                  • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:18
                    Rozumiem. Problem w tym, że poziom intelektualny wypowiedzi jest czymś o wiele
                    bardziej obiektywnym niż cierpienie, które jest pojęciem dużo bardziej
                    subiektywnym. Łatwo się pomylić, stąd pytanie o jednostki. Cierpieć można z
                    różnych przyczyn i na różne sposoby.
                    • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:21
                      Niezawodnej metody nie ma. Żeby ocenić cierpienie bazuje się na doświadczeniu
                      życiowym i empatii.
                      • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:35
                        A wcześniej pisałeś o rozumowym odróżnianiu dobra od zła. A jeśli empiria
                        wskazuje na coś innego niż podpowiada rozum? Brak przyjętych zasad a priori
                        może przynieść mnóstwo cierpienia.
                        • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:40
                          "Rozumowy" w sensie "nie bazujący na mitologii".
                          • hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 12:20
                            nancyboy napisał:

                            > "Rozumowy" w sensie "nie bazujący na mitologii".

                            Wojna jest przykładem "rozumowym" i "nie bazującym na mitologii". Np
                            Jugosławia, Irak czy Afganistan.
                  • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:34
                    nancyboy napisał:

                    > Przesłanie brzmiało "nie trzeba jednostek, żeby
                    > ocenić co większe".

                    Czyżby ? Jak ocenisz, które cierpienie jest większe ?
                    • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:41
                      Napisałem 4 wypowiedzi wyżej:

                      "Niezawodnej metody nie ma. Żeby ocenić cierpienie bazuje się na doświadczeniu
                      życiowym i empatii."
      • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:37
        nancyboy napisał:

        > Moja definicja: żyj tak, aby zminimalizować cierpienie (na świecie).

        Dlaczego cierpienie złoczyńcy jest równie ważne jak cierpienie człowieka
        niewinnego ?...
        • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:44
          Nie powiedziałem tego.
          • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 18:11
            nancyboy napisał:

            > Nie powiedziałem tego.

            Ale to wynika z twojej definicji...
            • nancyboy Re: Moralność laicka. 12.04.07, 12:16
              Nie wynika.
    • genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 14:52
      Upraszczając, nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe, czyli np. nie karm
      bliźniego swego smażoną wątróbką, ani innymi podrobami ;)
      • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:06
        genoveva napisała:

        > Upraszczając, nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe, czyli np. nie karm
        > bliźniego swego smażoną wątróbką, ani innymi podrobami ;)

        Czyli przez żołądek do serca ;) Ludzie dziwnie się różnią i często bywa tak, że
        serwowana sałata bliźniemu nie pasuje.
        • genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:14
          A komu smakuje ? To dla jego dobra ;)

          Jeżeli chodzi o zasady kulinarne, wystarczy wejść na wyższy poziom ogólności –
          nie karm bliźniego swego czymś, czego on nie znosi :)
          • troche_inny Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:18
            przyjmijmy zatem teze, ze rodzice znecali sie nad nami psychicznie wmuszajac nam
            co bardziej niejadalne ale zdrowe dania.. Boze, jaki ten swiat jest pelen
            cierpienia..
          • hymen Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:20
            genoveva napisała:

            > A komu smakuje ? To dla jego dobra ;)
            >
            > Jeżeli chodzi o zasady kulinarne, wystarczy wejść na wyższy poziom ogólności
            &#
            > 8211;
            > nie karm bliźniego swego czymś, czego on nie znosi :)

            Niczym BePascal, który karmi wszystkich swoimi mądrościami przy okazji
            wycinania postów ;) Próbuję, wbrew pozorom, przejść na jeszcze wyższy poziom
            ogólności.
            • genoveva Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:32
              Karmi wszystkich swoimi mądrościami, mimo że sam nie znosi być pouczany ? Ależ
              to niemoralne ;)
    • Gość: Matylda Re: Moralność laicka. IP: 85.112.196.* 11.04.07, 14:58
      Na czym polega moralność laicka? Ano na przestrzeganiu dziesięciorga przykazań
      a ściślej dziewięciorga, bez pierwszego ma sie rozumiec.
    • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 15:42
      hymen napisał:

      > Na czym to polega?

      To moralność niewynikająca z religii.
      Nie ma uniwersalnej laickiej aksjologii i definicji 'krzywdy',
      dlatego 'moralność laicka' nie istnieje, tak jak nie istnieje 'moralność
      religijna' (istnieje moralność katolicka, żydowska, islamska, hinduska itd.)
      • nancyboy Re: Moralność laicka. 11.04.07, 16:21
        Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś".
        Moralność katolicka: "nie zrobię tego, bo obrażę Boga"
        • Gość: Matylda Re: nancyboy IP: 85.112.196.* 11.04.07, 16:53
          > Moralność katolicka: "nie zrobię tego, bo obrażę Boga"<

          ...który zabrania krzywdzić bliżnich.

          Widzisz nancyboy? nie kijem go to pałką, na jedno wychodzi.

          • nancyboy Re: nancyboy 11.04.07, 17:16
            Może i zabrania, nie o tym teraz mówimy.
        • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 18:16
          nancyboy napisał:

          > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś".

          Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą...
          • Gość: kix Laicyzm = komunizm??? - ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 19:16
            > > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś".
            >
            > Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą...

            Czasami odnoszę wrażenie, że świat i ludzi dzieli pan panie plebanie tylko na dwie kategorie ludzi:

            1. wierzący (ci dobrzy)
            2. reszta - laicy (ci źli, parszywi, o komunistycznym rodowodzie i charakterze).

            Naprawdę postrzega pan panie plebanie świat w tak prosty sposób?

            Znamienne jednak jest, że zlaicyzowana cywilizacja europejska (i w dodatku - nie wiem czy pan uwierzy - w ogóle niekomunistyczna) przechodzi rozkwit gospodarczy i społeczny. Wbrew temu co pan panie plebanie i panu podobni głoszą, zapewnia dobrobyt, godziwe wynagrodzenie za pracę i szacunek dla drugiego człowieka, wyrażający się w trosce o jego życie nie tylko przed narodzeniem, ale zwłaszcza podczas bytu doczesnego.

            Niech pan panie plebanie w końcu przestanie przedstawiać subiektywne, nasączone kościelnym doktrynerstwem stanowisko, a zechce wyruszyć poza ten grajdołek w którym pan przebywa i przekona się osobiście, jak ów zlaicyzowany świat postrzega człowieka naprawdę i jakie nadaje mu przywileje.
            • mg2005 Re: Laicyzm = komunizm??? - ciekawe 11.04.07, 22:14
              Jak zwykle nic nie zrozumiałeś. Zresztą zdziwiłbym się, gdyby było inaczej...:)
              • Gość: kix Re: Laicyzm = komunizm??? - ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 09:24
                A co tu rozumieć?

                Wątek jest o laickiej moralności, a ty jak zwykle wtręty o skrajnościach, czyli np. o komuniźmie. Zacznij sam siebie czytać, może w końcu przejrzysz na oczy co wypisujesz i jakimi adekwatnymi przykładami się posługujesz.

                Skojarzenia masz zaiste ciekawe )))))))))))
          • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 19:37
            mg2005 napisał:

            > nancyboy napisał:
            >
            > > Moralność laicka: "nie zrobię tego, bo skrzywdzę kogoś".
            >
            > Taa... szczególnie 'moralność komunistyczna' kierowała się tą zasadą...


            Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia. Nawet nie mozna im
            zarzucic hipokryzji - oni słowa "moralność" całkiem świadomie nie używali.
            Inaczej mówiąc: walnąłeś jak łysy grzywka z tym komunizmem (w ogóle masz na
            jego punkcie jakąś obsesję, czyżbys był byłym towarzyszem?;)
            • mg2005 Re: Moralność laicka. 11.04.07, 22:12
              kot_behemot8 napisała:

              > Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia.

              Zajrzyj do słownika, co znaczy "moralność" :)
              Czy 'moralności socjalistycznej' w PRL też nie było ?...
              • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 09:53
                mg2005 napisał:

                > Zajrzyj do słownika, co znaczy "moralność" :)
                > Czy 'moralności socjalistycznej' w PRL też nie było ?...


                Zajrzyj do słownika to będziesz wiedział czy była...;)
            • hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 11:29
              kot_behemot8 napisała:

              > Komunisci kierowali sie ideologia a nie moralnoscia. Nawet nie mozna im
              > zarzucic hipokryzji - oni słowa "moralność" całkiem świadomie nie używali.
              > Inaczej mówiąc: walnąłeś jak łysy grzywka z tym komunizmem (w ogóle masz na
              > jego punkcie jakąś obsesję, czyżbys był byłym towarzyszem?;)

              Ależ używali. Mało tego, używają do dziś.

              Np
              Proletariusz jest pozbawiony własności; jego stosunek do kobiet i dzieci nie ma
              już nic wspólnego z burżuazyjnymi stosunkami rodzinnymi; praca w nowoczesnym
              przemyśle, nowożytne jarzmo kapitału, takie samo w Anglii jak we Francji, takie
              samo w Ameryce jak w Niemczech, pozbawiło go całego narodowego charakteru.
              Ustawy, moralność, religia są dla niego tylko burżuazyjnymi przesądami, za
              którymi tylko ukrywają się burżuazyjne interesy.

              Czy też zasada numer jeden:
              Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy. Włodzimierz Lenin

              www.kompol.type.pl/test2/articles.php?lng=pl&pg=76
              Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze z
              ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres
              poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *)

              ==========================
              *) cytat ze słownikowej definicji moralności.
              • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:53
                hymen napisał:

                > Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze z
                > ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres
                > poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *)


                Chyba nie chcesz powiedziec, ze nie wiesz na czym polegała komunistyczna
                propaganda oraz że w oparciu o tę wiedzę łatwo mozna stwierdzić, ze np NRD nie
                było państwem demokratycznym (choc demokrację miało w nazwie),
                że "sprawiedliwość ludowa" nie miała nic wspólnego ze sprawiedliwością
                a "moralność socjalistyczna" z moralnością?
                • hymen Re: Moralność laicka. 12.04.07, 13:56
                  kot_behemot8 napisała:

                  > hymen napisał:
                  >
                  > > Chyba nie chcesz powiedzieć, że o komuniźmie nie wolno mówić czy też, ze
                  > z
                  > > ideologii komunistycznej nie wynikają "normy i zasady określające zakres
                  > > poglądów i zachowań uważanych za właściwe" *)
                  >
                  >
                  > Chyba nie chcesz powiedziec, ze nie wiesz na czym polegała komunistyczna
                  > propaganda oraz że w oparciu o tę wiedzę łatwo mozna stwierdzić, ze np NRD
                  nie
                  > było państwem demokratycznym (choc demokrację miało w nazwie),
                  > że "sprawiedliwość ludowa" nie miała nic wspólnego ze sprawiedliwością
                  > a "moralność socjalistyczna" z moralnością?

                  Posłużyłem się tym, co prezentuje współczesna partia komunistyczna działająca w
                  Polsce. Czy istnieje tylko jedna moralność?
                  • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 16:43
                    hymen napisał:

                    >
                    > Posłużyłem się tym, co prezentuje współczesna partia komunistyczna działająca
                    w
                    >
                    > Polsce.



                    W Polsce nie istnieje obecnie żadna partia komunistyczna.
                    • hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 13:28
                      kot_behemot8 napisała:

                      > W Polsce nie istnieje obecnie żadna partia komunistyczna.

                      Jakiś środek odpornościowy na fakty wzięłaś?
                      Tu statut:
                      www.kompol.type.pl/test2/articles.php?lng=pl&pg=8
                      i początkowy fragment statutu:
                      STATUT KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI
                      Dąbrowa Górnicza, lipiec 2002 r.

                      Komunistyczna Partia Polski jest partią marksistowsko-leninowską nawiązującą do
                      najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu
                      robotniczego. Źródło swej działalności ideowo-programowej upatruje w idei
                      komunistycznej, w niej bowiem widzi przyszłość świata. Dopiero komunizm uwolni
                      ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia.
                      Położy kres panowaniu wyzyskiwaczy nad ludźmi pracy, panowaniu narodów
                      silniejszych nad słabszymi. Jego realizacja zapewni materialny i duchowy
                      rozkwit ludzkości.
                      Przewodnią ideą Komunistycznej Partii Polski jest zbudowanie ustroju wolnego od
                      wyzysku człowieka pracy najemnej i zapewnienie Rzeczypospolitej Polskiej
                      niepodległości i pełnej suwerenności.


                      W ostatnich wyborach prezydenckich partia popierała wspólnego kandydata Daniela
                      Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi
                      ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podczas
                      wyborów, ale jednak.
                      • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. 13.04.07, 14:51
                        hymen napisał:

                        >
                        > Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi
                        > ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podczas
                        > wyborów, ale jednak.


                        Hi hi hi a jaki procent członków tej partii ubył po śmierci pana Daniela... 20,
                        30 może 50? :))))))
                        Ale dobra twoja, faktycznie nigdy o tej partii nie słyszałam. Tak szczerze, ty
                        sam słyszałeś o niej zanim poszperałeś w sieci?
                        • hymen Re: Moralność laicka. 13.04.07, 15:25
                          kot_behemot8 napisała:

                          > hymen napisał:
                          >
                          > >
                          > > Podrzyckiego, z którego inicjatywy postało porozumienie między lewicowymi
                          >
                          > > ugrupowaniami, m.in PPS, KPP i APP "Racja". Co prawda kandydat zmarł podc
                          > zas
                          > > wyborów, ale jednak.
                          >
                          >
                          > Hi hi hi a jaki procent członków tej partii ubył po śmierci pana Daniela...
                          20,
                          >
                          > 30 może 50? :))))))
                          > Ale dobra twoja, faktycznie nigdy o tej partii nie słyszałam. Tak szczerze,
                          ty
                          > sam słyszałeś o niej zanim poszperałeś w sieci?

                          Po raz pierwszy usłyszałem właśnie przy okazji wyborów i wypowiedzi pana
                          Podrzyckiego przy tej okazji. W sieci poszperałem, gdy głośna była sprawa
                          hajlowania. Teraz tylko wykorzystałem ;)
    • Gość: ant Re: Moralność laicka. :)) IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.07, 19:07
      to moze zapytaj - CO TO JEST MORALNOŚĆ ??
      • yggdrasill Re: Moralność laicka. :)) 11.04.07, 22:08
        Omg, dajcie spokój. Cały ten wątek ma służyc tylko temu, żeby szanowny
        Zalożyciel mógł udowodnić nam wszystkim, że istnieja na świecie dwie prawdy:
        jego prawda i g... prawda, że sie tak nieelegancko wyrażę. Jest moralność
        chrześcijańska i koniec. Potem już tylko rozszalały komunizm, morze krwi,
        płaczące sieroty, nihilizm, relatywizm, lewactwo i ekologia ;)
        • nessie-jp Re: Moralność laicka. :)) 11.04.07, 22:13
          > Jest moralność
          > chrześcijańska i koniec. Potem już tylko rozszalały komunizm, morze krwi,
          > płaczące sieroty, nihilizm, relatywizm, lewactwo i ekologia ;)

          O, przepraszam, a FEMINISTKI?! :D
          • hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 08:19
            Dzięki za wsparcie ;))
      • hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 08:20
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > to moze zapytaj - CO TO JEST MORALNOŚĆ ??

        No dobra, pytam się. Co to jest moralność?
        • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 09:55
          hymen napisał:

          >
          > No dobra, pytam się. Co to jest moralność?


          To pytanie wiele wyjaśnia. Jak możesz sensownie dyskutować o moralności nie
          wiedząc czym ona jest? Ano własnie, nie możesz...
          • hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 10:06
            kot_behemot8 napisała:

            >
            > To pytanie wiele wyjaśnia. Jak możesz sensownie dyskutować o moralności nie
            > wiedząc czym ona jest? Ano własnie, nie możesz...

            Te trzy zdania wiele wyjaśniają. Jak można dyskutować z kotem, który siedzi w
            cudzych myślach? Sam zada pytania i udzieli na nie odpowiedzi.
            • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 13:48
              A o cóż tobie znowu chodzi? Przeciez to logiczne: pytasz czym jest moralność
              więc widac sam tego nie wiesz, a skoro nie wiesz, to nie możesz o tym
              dyskutować.
              • hymen Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 13:53
                kot_behemot8 napisała:

                > A o cóż tobie znowu chodzi? Przeciez to logiczne: pytasz czym jest moralność
                > więc widac sam tego nie wiesz, a skoro nie wiesz, to nie możesz o tym
                > dyskutować.

                Pytanie było spełnienim prośby kolegi. Logiki w tym co napisałaś też niewiele
                jest. Pytania zadaje się z różnych przyczyn. Wnioski beznadziejne.
                • kot_behemot8 Re: Moralność laicka. :)) 12.04.07, 16:47
                  Jeśli nie jest się nauczycielem i nie rozmawia z dziecmi w klasie, to pytanie
                  zadaje się wtedy gdy nie zna się odpowiedzi a chce się ją poznać - ewentualnie
                  moze to byc pytanie retoryczne uzyte jako chwyt erystyczny. W tym drugim
                  przypadku należy sie jednak liczyć z tym, że kto od miecza wojuje ten od miecza
                  ginie...:))
                  • Gość: ant Re: Moralność laicka. :)) IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.07, 21:57
                    dla świętego spokoju wyjasnij też co to jest chwyt erystyczny, bo niektórzy
                    pomyślą zaraz o erekcji i nie daj boże umrą ze wstydu czytając co napisałeś ;D

                    • hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 10:57
                      Gość portalu: ant napisał(a):

                      > dla świętego spokoju wyjasnij też co to jest chwyt erystyczny, bo niektórzy
                      > pomyślą zaraz o erekcji i nie daj boże umrą ze wstydu czytając co napisałeś ;D

                      Chwyt erystyczny jaki zastosował kot polega na manipulacji wypowiedzią, w tym
                      przypadku zadanym pytaniem. Kot podaje nieprawdziwą wersję zasady, kiedy i w
                      jakich okolicznościach zadaje się pytanie. W ten sposób odwraca uwagę i
                      dyskusję od meritum sprawy. Typów i rodzajów manipulacji wypowiedziami jest
                      wiele.
                      • Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 11:27
                        No i Panie Prezesie Hymen, dał pan z siebie zadrwić :) Zrywam boki :):):) ROTFL :):):)
                        • hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 11:40
                          Gość portalu: kix napisał(a):

                          > No i Panie Prezesie Hymen, dał pan z siebie zadrwić :) Zrywam boki :):):)
                          ROTFL
                          > :):):)

                          Myślisz!? Moim zdaniem otrzymałem precyzyjną odpowiedź, na czym polega
                          moralność laicka w wersji kix. Brak jest też odpowiedzi, na postawione pytanie.
                          A właściwie jest, drwina ;)))))
                          • Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 14:03
                            Dobrze przynajmniej, że umiesz śmiać się z samego siebie. Tu masz u mnie plus.
                            • hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 15:34
                              Gość portalu: kix napisał(a):

                              > Dobrze przynajmniej, że umiesz śmiać się z samego siebie.

                              Oczywiście kix. Mam jeszcze prośbę, wykaż w zgrabny sposób, w którym miejscu ja
                              użyłem erystyki.
                              • Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 15:35
                                Widzę jednak, że dalej nie wiesz, gdzie zrobiono z ciebie osła :)))))) ROFTL, ROFTL, ROFTL )))))))
                                • hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 16:02
                                  Jesteś bardzo zadufanym w sobie dupkiem. Na pytanie gdzie już tu
                                  odpowiedziałem. Ponawiam pytanie, w którym miejscu użyłem erystyki, tak dla
                                  zasady, kto mieczem wojuje.
                                  • Gość: kix Re: Moralność laicka. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 16:22
                                    A ty dalej swoje ))))))) - ale jest przynajmniej w piątek 13-tego wyjątkowo wesoło z twojego powodu ROTFL, ROTFL, ROTFL :):):):):)
                                    • hymen Re: Moralność laicka. :)) 13.04.07, 16:28
                                      Gość portalu: kix napisał(a):

                                      > A ty dalej swoje ))))))) - ale jest przynajmniej w piątek 13-tego wyjątkowo
                                      wes
                                      > oło z twojego powodu ROTFL, ROTFL, ROTFL :):):):):)

                                      Owszem, podoba mi się twój rechot. Takie, walenie emotikonia. A jeszcze jedno,
                                      odpowiesz na pytanie?
    • lupus76 Re: Moralność laicka. 12.04.07, 08:48
      W moim przypadku - to wypadkowa tego, o czym pisali Kant, Lem, Kapuściński, czy
      Orwell. Poza tym nie ma czegoś takiego, jak etyka uniwersalna, jest osobniczy
      punkt widzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka