Dodaj do ulubionych

Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania noży?

23.04.07, 10:07
Wczoraj jakiś szaleniec zarżną nożem swoją córkę. Dlaczego nikt nie postuluje
zakazu ich używania, bądź, przynajmniej ograniczenia dostępu. Przecież to
normalna reakcja lewactwa na tego typu wypadki przy użyciu groźnych narzędzi
np. broni palnej, a nawet kijów do baseballa.
Obserwuj wątek
    • clockwork.orange Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:10
      moze dlatego, ze nozy uzywa sie jednak przede wszystkim do krojenia chleba a
      jedyna funkcja broni jest zabijanie.
      • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:58
        Podstawową funkcją broni jest (jak sama nazwa wskazuje) obrona, a poza tym: co
        z kijami do baseballa?
        • marcinlet Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 13:43
          baltazarus napisał:

          > Podstawową funkcją broni jest (jak sama nazwa wskazuje) obrona

          Tak jakby j. polski był jedynym językiem na świecie...
          • Gość: gklhjkjl;h Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 21:25
            > Tak jakby j. polski był jedynym językiem na świecie...

            mimo że w innych językach być może nazwa nie wskazuje, to jednak wskazywanie
            nazwy nie wzięło sie z dupy konia i podstawową funkcja broni jest obrona i to
            nie tylko w polsce
            • nessie-jp Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 21:29
              > mimo że w innych językach być może nazwa nie wskazuje, to jednak wskazywanie
              > nazwy nie wzięło sie z dupy konia i podstawową funkcja broni jest obrona i to
              > nie tylko w polsce

              Skończcie już z tymi głupotami!

              Etymologia słowa 'broń' nie ma nic wspólnego z osłanianiem się przed atakiem.
              "Obrona" to, w dawnej polszczyźnie, używanie broni. Po prostu. Do celu
              dowolnego. Do osłaniania się to służyła tarcza.

              Podstawową funkcją broni jest atak. Nie obronisz się pistoletem - niby jak?
              Będziesz się nim zasłaniał? Nie. Jedyną metodą 'obronienia się' za pomocą
              pistoletu jest zaatakowanie nim kogoś.
        • clockwork.orange Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 15:25
          kije do baseballa sluza (jak sama nazwa wskazuje) do gry w baseball.

          jak grac w baseball bez kija do baseballa?
          jak przekroic chleb nie uzywajac noza?
          jak sie obronic przed bandyta w ciemnej uliczce? nauczyc sie taekwondo.
        • nessie-jp Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 16:18
          > Podstawową funkcją broni jest (jak sama nazwa wskazuje) obrona,

          Bzdura i typowy przykład etymologii nieuka. Poczytaj o historii języka
          polskiego, to może dowiesz się, że słowo 'obrona' pochodzi od broni, a nie
          odwrotnie. Obrona to było kiedyś po prostu używanie broni, walka zbrojna.
          Argument, że broń broni, jest zatem do tyłka.

          A zakaz noszenia noży z ostrzem powyżej iluś tam centymetrów w miejscach
          publicznych chyba istnieje?
    • Gość: polpot Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:17
      I wszystkim obciąć ręce i nogi a mordy pzaszywać bo tymi organami też można zabić.
    • nelsonek A dlaczego nikt nie postuluje zakazu sprzedazy 23.04.07, 10:23
      samochodow?
      Przez ich powszechne uzywanie kazdego dnia, na polskiech drogach, ginie 14
      osob...
    • nancyboy Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:26
      Wiele osób postuluje zakaz noszenia noży przy sobie.
      I według mnie słusznie.
      • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:59
        Dlaczego?
        • nancyboy Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:04
          Zapraszam do Nowej Huty po zmroku.
          • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:16
            Tam, w związku z zagrożeniem, jest bardziej wskazany nakaz noszenia broni.
            Napastników nigdy się nie rozbroi, dlaczego zatem chcesz rozbroić ofiary?
            • nancyboy Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:20
              Już widzę, jak jakaś emerytka jak Bruce Lee wymachuje nożem kuchennym przed
              grupą bladych ze strachu dresiarzy...
              • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:50
                Może jej się to nie uda (choć z bronią palną posłoby jej lepiej, jak tej 80-
                letniej staruszce, która pobiła złodzieja parasolką), ale już jej synowi czy
                wnukowi tak.
                • nessie-jp Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 16:21
                  A broń(!) mnie Panie Boże przed 80-letnią staruszką, wymachującą bronią palną i
                  strzelającą na oślep, bo się czegoś przestraszyła. Jak również przed jej wnukiem
                  dźgającym nożem kolegów na przystankach autobusowych.

                  Niektórzy to mają naprawdę szerokie pojęcie 'wolności'. Zakaż takiemu szczania w
                  miejscach publicznych to się wznieci, że mu swobody obywatelskie odbierają. A
                  spróbuj odebrać mu prawo do stwarzania zagrożenia, to już w ogóle się popłacze.
      • wielki_czarownik Przepraszam 23.04.07, 15:10
        Ja od lat noszę przy sobie szwajcarski scyzoryk i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez niego. Dlaczego chcesz mi tego zabronić? Zrobiłem Ci coś?
    • mike.recz Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:33
      A takie kije do golfa,to jest dopiero oręż.
    • nancyboy Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 10:35
      Baltazarus, tak przy okazji: broń palną uznałeś za groźne "narzędzie"? A do
      czego niby służy to narzędzie? Do wbijania gwoździ?
      • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:00
        Do obrony.
        • nancyboy Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:05
          Innymi słowy to groźne narzędzie służy do tego, żeby było groźnym narzędziem...
          • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:17
            Dokładnie. dlatego jest skutecznym narzędziem obrony.
            • nessie-jp Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 18:42
              Nie. Do obrony, jak sama nazwa wskazuje, służy brona. :)
    • Gość: brum Do listy dopisz igły, szpilki, IP: *.chello.pl 23.04.07, 10:48
      Wystarczy igła, lub ostra szpilka by zabić. Trzeba tylko znać miejsce za uchem...
      • baltazarus Re: Do listy dopisz igły, szpilki, 23.04.07, 11:01
        Ręce wystarczą by udusić.
        • Gość: brum No własnie... IP: *.chello.pl 23.04.07, 11:11
          baltazarus napisał:

          > Ręce wystarczą by udusić.

          No właśnie, zatem dlaczego wykluczasz tylko noże?
          Nie powinno się używać NICZEGO. (Kononowicz sie kłania).
          • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 11:20
            Ja nie wykluczam, ja postuluję zatrzymanie tego szaleństwa przejawiającego się
            w rozbrajaniu ofiar.
            • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 11:24
              Wydaje mi się, że według Ciebie ludzie dzielą się na dobrych i złych.
              I są to zbiory całkowicie rozłączne i żadne elementy nie przechodzą z jednego w
              drugi.
              Mam rację?
              • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 11:48
                Nie. Ale na zakazach traci wyłącznie zbiór dobrych obywateli, grzecznie
                przestrzegających prawa.
                • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 11:51
                  No, ale ja właśnie uważam, że takiego zbioru nie ma. Ktoś niby grzecznie
                  przestrzega prawa, ale raz się wk**wi i... lepiej żeby wtedy broni nie miał.
                  • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 11:58
                    To jakaś utopia. Nie możesz wytrącić z rąk "wku..ionego" groźnych narzędzi, bo
                    zawsze je zdobędzie. Możesz natomiast UMOŻLIWIĆ skuteczną obronę potencjalnym
                    ofiarom.
                    • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 12:05
                      > zawsze je zdobędzie
                      Nie zawsze. To nie jest czarno-biały, dwustanowy świat. Stopień trudności
                      zdobycia broni ma tu spore znaczenie.
                      • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 12:33
                        Nie ma. Narzędzie do ataku zawsze się znajdzie ("raz sierpem, raz młotem
                        czerwoną hołotę"), a napastnik tym łatwiej atakuje czym bardziej jest
                        przekonany o bezbronności ofiary.
                        • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 12:50
                          > Narzędzie do ataku zawsze się znajdzie.
                          Według mnie nie zawsze. Jeśli mąż zastanie żonę z kochankiem to rozsierdzony
                          zacznie poszukiwania lokalnej mafii w celu kupienia nielegalnej broni? A może po
                          paru godzinach mu przejdzie gniew i obędzie się bez ofiar?
                          • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 13:02
                            A może wyrzuci oboje przez okno. Gdybać sobie możemy, i państwo gdyba
                            rozbrajając (czyli czyniąc coraz bardziej bezbronnymi) swoich obywateli, a
                            przestępcy tylko zacierają ręce.
                            • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 13:06
                              Napewno bez broni zrobi mniej złego niż z bronią. Nawet gdyby wziął nóż.
                              Nie widzę nic złego w gdybaniu. Jak inaczej można coś przeanalizować?
                              • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 13:31
                                Bo z gdybania urzędników zawsze powstaje zawłaszczanie naszej wolności, także
                                wolności do posiadania broni.
                                • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 13:37
                                  Zawłaszczanie wolności powiadasz... Na przykład wolności do przerwania ciąży?
                                  • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 13:59
                                    W przypadku aborcji mamy do czynienia z konfliktem wolności - wolność do
                                    przerwania ciąży kontra wolność do życia.
                                    • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 14:44
                                      ZAWSZE mamy do czynienia z konfliktem wolności.
                                      • baltazarus Re: No własnie... 23.04.07, 15:12
                                        Ale wolność do życia zwykle stawiamy najwyżej.
                                        • nancyboy Re: No własnie... 23.04.07, 15:16
                                          A wolność do życia studentów w Wirginii?
                                          • nelsonek Re: No własnie... 23.04.07, 20:44
                                            Gdyby nie bylo zakazu posiadania broni na kampusie to zastrzelonoby szalenca,
                                            ktory zabijal ludzi. Zakaz spowodowal, ze ci ludzie byli BEZBRONNI wobec
                                            szalenca.
                                            • michal_powolny1 Re: No własnie... 24.04.07, 14:29
                                              Hahaha.Mówimy tylko o nadzorze nad obrotem bronią.
                                              Wyorażasz sobie uniszkodliwienie szaleńca przez amatorów? Hahaha. Ofiar pewnie
                                              byłoby by coś z trzy razy więcej.
                                              Dobra znosimy w Polsce konieczność uzyskiwania zezwolenia na posiadanie broni.
                                              Dodam że komendanci policji wydają je niemal każdemu zdrowemu na umyśle nie
                                              notowanemu obywatelowi.
                                              No to powinśmy także znieść ograniczenia w posiadniu czołgów. I proszę o
                                              odpowiedź: co zrobić jeżeli posiadający taki pojazd Jaś Kowalski ubzdura sobie
                                              że w bloku C jego żona śpi z kochankiem. I zacznie walić z czołgu w blok?
                                              • nelsonek Re: No własnie... 24.04.07, 15:45
                                                Michal_Powolny: Wyorażasz sobie uniszkodliwienie szaleńca przez amatorów?
                                                Hahaha. Ofiar pewnie byłoby by coś z trzy razy więcej.

                                                Nelsonek: Hahahahaha! Wyobrazam siobie! Zycie pokazuje, ze tam gdzie nie ma
                                                zakazu posiadania broni tam nie ma morderstw, szalencow latajacych z bronia
                                                itp. To sa fakty. A Ty caly czas mowisz w trybie przypuszczajacym. I uznajesz
                                                to jako pewnik (Ofiar PEWNIE BYLO BY cos z trzy razy wiecej).

                                                A gdyby nie bylo zakazu posiadania czolgow to nie tylko Jas Kowalski mialby
                                                czolg, ale kochanek zony Jasia tez...
                                                • nessie-jp Re: No własnie... 24.04.07, 16:09
                                                  > Nelsonek: Hahahahaha! Wyobrazam siobie! Zycie pokazuje, ze tam gdzie nie ma
                                                  > zakazu posiadania broni tam nie ma morderstw, szalencow latajacych z bronia
                                                  > itp. To sa fakty.

                                                  Eeee... Nelsonku, o czym ty mówisz? O jakich krajach wolnych od morderstw,
                                                  szaleńców z bronią, ataków na szkoły? Czy ty przypadkiem nie snujesz jakichś
                                                  utopijnych wizji?
                                                  • nelsonek Re: No własnie... 24.04.07, 16:15
                                                    Droga Nessie! Nie w KRAJACH, tylko w MIEJSCACH. Na przyklad w niektorych
                                                    MIESCACH w KRAJU pod nazwa Stany Zjednoczone istnieje zakaz posiadania broni.
                                                    Na przyklad taki zakaz istnieje na uczeli Virginia Tech. Capisco?
                                                  • nessie-jp Re: No własnie... 24.04.07, 16:45
                                                    nelsonek napisał:

                                                    > Droga Nessie! Nie w KRAJACH, tylko w MIEJSCACH. Na przyklad w niektorych
                                                    > MIESCACH w KRAJU pod nazwa Stany Zjednoczone istnieje zakaz posiadania broni.
                                                    > Na przyklad taki zakaz istnieje na uczeli Virginia Tech. Capisco?

                                                    Ani dudu.

                                                    Piszesz, że tam gdzie nie ma zakazu posiadania broni, nie ma morderstw i
                                                    szaleńców... Przytocz konkretne dowody na to, że morderstwa zdarzają się
                                                    tylko/przede wszystkim w miejscach, gdzie broń jest zakazana.

                                                    Ja np. chętnie usłyszę, ile razy szaleńcy zmasakrowali wszystkich pasażerów na
                                                    pokładzie samolotu. Gdzie, jak wiadomo, obowiązuje zakaz wnoszenia broni, co
                                                    twoim zdaniem prowadzi wprost do mordów i ekscesów.
                                                  • nelsonek Re: No własnie... 24.04.07, 16:59
                                                    Czcigodna Nessie!
                                                    Rzeczywiscie troche sie zagalopowalem, ze nie ma. Na pewno jest zdecydowanie
                                                    mniej. A jak udawadniac? Najlepiej na przykladach z zycia:

                                                    1. Rockford (Illinois) po wydaniu nakazu (sic!) posiadania broni przez
                                                    właścicieli domów i mieszkań liczba przestepstw spadla.

                                                    2. Po zniesieniu zakazu posiadania broni w Kennesaw (Georgia) spadła ilość
                                                    morderstw. Od tamtego czasu w mieście wzrosła liczba mieszkańców z 6000 do
                                                    13000 i odnotowano 3 (słownie: trzy!) morderstwa. Dwa przy użyciu noża i jedno
                                                    w wyniku podpalenia.
                                                    tinyurl.com/2r6qtz
                                                    3. W 2000 roku w Wielkiej Brytanii odnotowano czterdziestoprocentowy wzrost
                                                    przestępstw z użyciem broni w stosunku do 1997, kiedy to wprowadzono zakaz
                                                    posiadania broni.

                                                    4. W Waszyngtonie prawo zakazuje posiadania broni. W Arizonie z kolei na
                                                    każdego obywatela (łącznie z noworodkami) przypada 2,5 broni (ale tylko tej
                                                    zarejestrowanej). I teraz zagadka: gdzie odnotowano mniej napadów z bronią w
                                                    ręku?

                                                    5. W Vermount od 2003 roku nie ma ograniczeń dotyczących posiadania broni. Od
                                                    tamtego czasu nie zdarzyło się ani jedno krwawe przestępstwo.



                                                    Natomiast niektorzy zwolennicy zakazu posiadania broni, w tym watku, roztaczaja
                                                    jakies wizje wziete chyba z Ksiezyca, albo z Marsa.

                                                    W samolocie szaleniec nie musi zabijac kazdego z osobna. Wystarczy, ze porwie
                                                    samolot (i uderzy na przyklad w wieze). WTC. Mowi Ci to cos? I w ogole dlaczego
                                                    czekasz na dane porwan gdzie zabito WSZYSTKICH pasazerow? To zabicie kilku nie
                                                    wystarczy? Nie slyszalas o zabitych pasazerach? Naprawde?


                                                    nessie-jp napisała:
                                                    > Ani dudu.
                                                    >
                                                    > Piszesz, że tam gdzie nie ma zakazu posiadania broni, nie ma morderstw i
                                                    > szaleńców... Przytocz konkretne dowody na to, że morderstwa zdarzają się
                                                    > tylko/przede wszystkim w miejscach, gdzie broń jest zakazana.
                                                    >
                                                    > Ja np. chętnie usłyszę, ile razy szaleńcy zmasakrowali wszystkich pasażerów na
                                                    > pokładzie samolotu. Gdzie, jak wiadomo, obowiązuje zakaz wnoszenia broni, co
                                                    > twoim zdaniem prowadzi wprost do mordów i ekscesów.
                                                  • nessie-jp Re: No własnie... 24.04.07, 17:24
                                                    > W samolocie szaleniec nie musi zabijac kazdego z osobna. Wystarczy, ze porwie
                                                    > samolot (i uderzy na przyklad w wieze). WTC. Mowi Ci to cos? I w ogole dlaczego
                                                    >
                                                    > czekasz na dane porwan gdzie zabito WSZYSTKICH pasazerow? To zabicie kilku nie
                                                    > wystarczy? Nie slyszalas o zabitych pasazerach? Naprawde?

                                                    Nie upieram się, żeby od razu zabijać wszystkich. Chciałam po prostu na nieco
                                                    absurdalnym przykładzie wykazać lekką absurdalność twojej argumentacji - że
                                                    zakaz posiadania broni prowadzi wprost do mordu i masakry :)

                                                    Co do twoich danych, trudno mi się do nich ustosunkować bez dogłębnych badań.
                                                    Widywałam zupełnie inne statystyki dotyczące zgonów w wyniku ran postrzałowych w
                                                    USA. Zeby porównać twoje i moje dane, trzeba by dotrzeć do źródeł.

                                                    Natomiast jeżeli chodzi o sam zakaz posiadania broni, to muszę powiedzieć, że
                                                    jestem jego zwolenniczką z czystego wygodnictwa. Nie umiem strzelać, mam niezbyt
                                                    dobry wzrok i na pewno nie zastrzeliłabym napastnika, zanim on zastrzeliłby mnie
                                                    (tu muzyka z "W samo południe"). Dlatego wolę chodzić po ulicach ze
                                                    świadomością, że jednak 90% otaczających mnie ludzi NIE ma w kieszeniu
                                                    naładowanego pistoletu. Ze sfrustrowany współpasażer, któremu nie zechcę ustąpić
                                                    miejsca, co najwyżej da mi w zęby, a nie zatrzeli na miejscu. Ze staruszka,
                                                    której nie wpuszczę bez kolejki do lekarza, nie wyciągnie gnata i nie zacznie
                                                    zabijać. ;)

                                                    Ostatecznie - nie po to płacę podatki na policję, żebym musiała strzelać sama!

                                                    Oczywiście sytuacja osoby mieszkającej w domu na odludziu wygląda zupełnie
                                                    inaczej. Tu już nie można liczyć wyłącznie na reakcję właściwych służb. Ale nie
                                                    chciałabym żyć w kraju, w którym każdy porusza się jak w strefie oblężenia.
                                                  • nelsonek Re: No własnie... 24.04.07, 17:44
                                                    Szanowna Nessie!
                                                    Jakos nie dostrzegam ani absurdu w Twoim przykladzie, ani wykazania
                                                    absurdalnosci moich argumentow. A zakaz posiadania broni prowadzi wprost do
                                                    masakry: przyklad z Wirginii pokazal to dobitnie - ofiary nie maja sie jak
                                                    bronic. A moze maja zadzwonic na 911 i czekac az policja przyjedzie z odsiecza?
                                                    Pewnie swir poczeka na policjantow i z nimi zabawi sie w strzelanego.

                                                    Nie rozumiem dlaczego chcesz pozbawic 90% ludzi prawa do posiadania broni? Mamy
                                                    dac sie terroryzowac przez te 10% (minus sluzby mundurowe)? Strzelajacy swir do
                                                    ludzi ktorzy nie chca ustapic miejsca bedzie mial ta bron niezaleznie od tego
                                                    czy zakaz broni istnieje czy nie. Zreszta: jak juz pisalem sa to przyklady
                                                    wziete z Ksiezyca. Ani rzeczony staruszek ani wkurzony wspolpasazer nie
                                                    wyciagnie broni bo najnormalniej w swiecie bedzie sie bal, ze zaatkaowany
                                                    bedzie sie bronil. Skutecznie. Za to Ty chcesz pozbawic mnie prawa do obrony.
                                                    Rownie skutecznie.


                                                    A wracajac do przykladu z Ksiezyca: co bedzie jak nie ustapisz miejsca gosciowi
                                                    a ten nie bedzie chcial Cie bic tylko od razu wyciagnie noz? Czemu nie bedziesz
                                                    postulowac zakazu posiadania nozy? Bo nie bedziesz mogla kroic chleba, mieska,
                                                    serow itp? Przeciez producent moze je pokroic. Zobacz jaki bezpieczniejszy
                                                    bylby ten swiat...

                                                    Klaniam sie nisko
                                      • wielki_czarownik Zawsze? 23.04.07, 15:13
                                        A w czym narusza Twoją wolność fakt, że ja noszę pistolet?
                                        • nancyboy Re: Zawsze? 23.04.07, 15:18
                                          Naruszy w momencie gdy ją we mnie wycelujesz.
                                          • wielki_czarownik Re: Zawsze? 23.04.07, 19:15
                                            Dopiero w tym momencie. Ale do czasu wycelowania nie naruszy. Więc czemu zakazywać?
                                            • woda.woda Można też nosić granaty, 23.04.07, 21:30
                                              butelki z benzyną i miotacze gazu.

                                              A co!
                                              • nelsonek Re: Można też nosić granaty, 23.04.07, 22:05
                                                Chcesz zakazac benzyny? To ciekawe.
                          • wielki_czarownik Głupio mówisz 23.04.07, 15:12
                            Jak mąż znajdzie żonę z kochankiem to pobiegnie do kuchni chwyci taboret albo toporek do mięsa (tłuczek do kotletów) i tym zmasakruje swe ofiary.
    • Gość: jack Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n IP: *.tvp.pl 23.04.07, 11:31
      Na głupie pytanie nie da się udzielić sensownej odpowiedzi. A na bardzo głupie
      tym bardziej. Załozycielowi wątku gratulujemy inteligencji inaczej.
      • nelsonek Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:40
        Poznalismy juz zdanie w tej kwestii Jacka. Nie przedstawil nam jednak ZADNYCH
        argumentow. A szkoda...
        O poziomie wypowiedzi nie bede sie wypowiadal.
        • baltazarus Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 11:54
          Nie zrozumiał nic z tego, oszołom. Nakrzyczał i sobie poszedł.
        • marcinlet Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 13:52
          nelsonek napisał:

          > Poznalismy juz zdanie w tej kwestii Jacka. Nie przedstawil nam jednak ZADNYCH
          > argumentow. A szkoda...
          > O poziomie wypowiedzi nie bede sie wypowiadal.
          A ktoś tu w ogóle przedstawił jakieś argumenty?
          • nelsonek Re: Dlaczego nikt nie postuluje zakazu używania n 23.04.07, 15:38
            Tak. Na przyklad:
            Clockwork.orange:
            "moze dlatego, ze nozy uzywa sie jednak przede wszystkim do krojenia chleba a
            jedyna funkcja broni jest zabijanie."
            "jak sie obronic przed bandyta w ciemnej uliczce? nauczyc sie taekwondo."

            Baltazarus:
            "Podstawową funkcją broni jest (jak sama nazwa wskazuje) obrona, a poza tym: co
            z kijami do baseballa?"

            Natomiast Szanowny Gosc Portalu Jack przyszedl i nabluzgal. O jego stanowisku
            ws posiadania broni mozemy sie jedynie domyslac.

            marcinlet napisał:
            > A ktoś tu w ogóle przedstawił jakieś argumenty?



            Inna sprawa czy sa to argumenty mocne, slabe, czy sie z nimi zgadzamy czy nie.
    • woda.woda Bo nie byłoby czym 23.04.07, 21:27
      kroić mięsa na gulasz.

      Od razu widać, że nie gotujesz.
    • scept89 Economist o broni w USA 23.04.07, 22:01
      Za:

      www.economist.com/opinion/displaystory.cfm?story_id=9040170
      More bleakly terrible is America's annual harvest of gun deaths that are not
      mass murders: some 14,000 routine killings committed in 2005 with guns, to which
      must be added 16,000 suicides by firearm and 650 fatal accidents (2004 figures).
      Many of these, especially the suicides, would have happened anyway: but guns
      make them much easier. Since the killing of John Kennedy in 1963, more Americans
      have died by American gunfire than perished on foreign battlefields in the whole
      of the 20th century. In 2005 more than 400 children were murdered with guns.

      Jak widac "obrona wlasna przy uzyciu UZI" troche im szwankuje...

    • kochanica-francuza Niektóre pozbawione duszy i mózgu osobniki... 24.04.07, 12:47
      używają cudzych tragedii dla dokopywania innym, myślącym inaczej niż oni.

      (to było o autorze wątku, gdyby się nie domyślił)
    • tomekjot bo nóz stworzono aby ułatwic sobie życied 24.04.07, 16:26
      a nie żeby nim jego pozbawiać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka