IP: 217.153.119.* 03.06.03, 08:43
POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
czy ktoś mi coś podpowie?
mam pustke w glowie
pozdr

Obserwuj wątek
    • mr_watchman Re: HOMOSEX 03.06.03, 13:38
      Gość portalu: KASIA napisał(a):

      > POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
      > HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
      > czy ktoś mi coś podpowie?
      > mam pustke w glowie
      > pozdr

      Może chęć osiągnięcia szczęścia osobistego? Moim zdaniem to całkiem istotna
      kwestia w życiu każdego człowieka.
      Właśnie na "Aktualności" zakończyłem dyskusję na ten temat. Oto jej początek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6202044&a=6223665
      • Gość: KASIA Re: HOMOSEX IP: 217.153.119.* 03.06.03, 14:28
        ALE MAM NADZIEJĘ ZE NIE SADZISZ IŻ GWARANCJA SZCZESCIE
        ZRESZTA CHYBA NIE O SAMO ZAWIERANIE ZWIAZKOW CHODZI TYLKO O TO CZY MA SIE TAKIE
        PRAWO CZY NIE


        mr_watchman napisał:

        > Gość portalu: KASIA napisał(a):
        >
        > > POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
        > > HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
        > > czy ktoś mi coś podpowie?
        > > mam pustke w glowie
        > > pozdr
        >
        > Może chęć osiągnięcia szczęścia osobistego? Moim zdaniem to całkiem istotna
        > kwestia w życiu każdego człowieka.
        > Właśnie na "Aktualności" zakończyłem dyskusję na ten temat. Oto jej początek:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6202044&a=6223665
        • mr_watchman Re: HOMOSEX 03.06.03, 14:37
          Gość portalu: KASIA napisał(a):

          > ALE MAM NADZIEJĘ ZE NIE SADZISZ IŻ GWARANCJA SZCZESCIE

          A znasz jakieś metody na zagwarantowanie szczęścia? Chętnie poznam.

          > ZRESZTA CHYBA NIE O SAMO ZAWIERANIE ZWIAZKOW CHODZI TYLKO O TO CZY MA SIE
          > TAKIE PRAWO CZY NIE

          Tak, ale ja zakładam, że ktoś z tego prawa będzie chciał skorzystać. Bo
          inaczej to jest rozmowa o niczym. Po co tworzyć prawo, które nie będzie
          stosowane?
          • Gość: KASIA Re: HOMOSEX IP: 217.153.119.* 03.06.03, 15:08
            niestety nie znam takich gwarantow
            tez bym chetnie poznala


            mr_watchman napisał:

            > Gość portalu: KASIA napisał(a):
            >
            > > ALE MAM NADZIEJĘ ZE NIE SADZISZ IŻ GWARANCJA SZCZESCIE
            >
            > A znasz jakieś metody na zagwarantowanie szczęścia? Chętnie poznam.
            >
            > > ZRESZTA CHYBA NIE O SAMO ZAWIERANIE ZWIAZKOW CHODZI TYLKO O TO CZY MA SIE
            > > TAKIE PRAWO CZY NIE
            >
            > Tak, ale ja zakładam, że ktoś z tego prawa będzie chciał skorzystać. Bo
            > inaczej to jest rozmowa o niczym. Po co tworzyć prawo, które nie będzie
            > stosowane?
    • Gość: camel Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.03, 14:42
      Gość portalu: KASIA napisał(a):

      > POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
      > HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
      > czy ktoś mi coś podpowie?
      > mam pustke w glowie
      > pozdr
      >

      inaczej. zastanow sie jakie sa argumenty przeciew..i zobacz czy nie sa
      absurdalne.

      camel
    • Gość: :) Re: HOMOLEX IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 09:38
    • Gość: abs_ik Re: HOMOSEX IP: 217.153.12.* 04.06.03, 15:28
      Gość portalu: KASIA napisał(a):

      > POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
      > HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
      > czy ktoś mi coś podpowie?
      > mam pustke w glowie
      > pozdr

      1. Mają w społeczeństwie takie same obowiązki jak heteroseksualiści - płacą
      podatki etc.
      2. Nawet długoletnia para homoseksualna to w świetle prawa obcy dla siebie
      ludzie. W konsekwencji nie mogą decydowac np. o poddaniu partnera operacji,
      odmówić zeznawania przeciw niemu, w niektórych przypadkach odwiedzić go w
      szpitalu etc. Są mu prawnie dalsi niż bratanek siostrzenicy ony kuzynki,
      którego na oczy nie widzieli i o którego istnieniu nie mają pojęcia.
      3. Usankcjonowanie ich prawa do zawierania związków partnerskich niczym nie
      godzi w porządek społeczny, nie zwiąkszy ich liczby, a być może pozytywnie
      przyczyni się do ich poczucia wartości, szacunku dla siebie i poczucia tzw.
      szczęścia.

      itd.


    • Gość: ewka Re: HOMOSEX IP: *.sacca10.sac.ufoix.com 04.06.03, 23:09
      Nie wiem dokladnie jak to sie ma teraz w Polsce, ale tutaj czesto chodzi o
      swiadczenia socjalne jakie naleza sie wspolmalzonkom, jak ubezpieczenie, albo
      spadek, opieka nad dziecmi,ktore wychowuja razem itp.Znalam dziewczyne, ktora
      byla wychowywana przez 2 matki tzn.rodzona i jej partnerke, otoz ona
      twierdzila ,ze obie je kocha i by bylo niesprawiedliwe, gdyby jej rodzona
      matka zmarla, to ta druga nie ma prawa jej wychowywac.Wedlug prawa ma isc do
      sierocinca.Gdy ja znalam byla juz dorosla , a wiec strachy za nia.
    • Gość: Piotr Re: HOMOSEX IP: *.we.client2.attbi.com 06.06.03, 21:14
      Na przyklad dla tego, zebym mogl tak jak kazdy heteryk mogl spac spokojnie
      wiedzac, ze jakas grupa polityczna albo religijna nie zaproponuje
      kryminalizacji mojego zycia. Takze po to, zebym mial swiadomosc, ze moje zycie
      jest szanowane przez moje panstwo, po to zeby odebrac abusurdalne argumenty
      ludziom, ktorzy robia kariery podsycajac i szedrzac nienawisc. Rowniez dla
      tego, ze to jest sprawiedliwe.
      • Gość: bb Re: HOMOSEX IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 13:31
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Na przyklad dla tego, zebym mogl tak jak kazdy heteryk mogl spac spokojnie
        > wiedzac, ze jakas grupa polityczna albo religijna nie zaproponuje
        > kryminalizacji mojego zycia. Takze po to, zebym mial swiadomosc, ze moje
        zycie
        > jest szanowane przez moje panstwo, po to zeby odebrac abusurdalne argumenty
        > ludziom, ktorzy robia kariery podsycajac i szedrzac nienawisc. Rowniez dla
        > tego, ze to jest sprawiedliwe.

        Wątpię, czy szacunek i brak szerzenia nienawiści da się załatwić dekretami
        prawnymi, poza tym, przynajmniej ja staram się szanować ludzi nie za to jaką
        mają orientację seksualną. Ta interesuje mnie tylko u osób którymi jestem pod
        tym względem zainteresowany ( w tym przypadku u mojej żony)
        Nie mam nic przeciwko temu, aby homoseksualiści żyli sobie razem, ale:
        1. Nie nazywajmy tego małżeństwami, bo to jest mylenie pojęć. Sam
        termin "małżeństwo" oznacza męża i żonę, z których mąż jest mężczyzną, a żona
        kobietą.
        2. Wszelkie przywileje, którymi państwo obdarza rodziny (słowo "rodzina"
        pochodzi od innego słowa - "rodzić") wynikają z dużej wartości jakie stanowią
        one dla społeczeństwa ze względu na dostarczanie i wychowywanie nowych
        obywateli. Przy czym małżeństwa bezpłodne są jakimiś wyjątkami i proszę nie
        porównywać ich do par homoseksualnych, bo ich bezpłodność nie wynika z wyboru.

        Homoseksualistom, jak zresztą każdym innym obywatelom powinno się jedynie
        umożliwić dokonywanie pewnych zapisów. Np. rejestrowanie z kimkolwiek
        wspólnot majątkowych ( mógłbym zarejestrować ją choćby ze swoją siostrą,
        kolegą, czy sąsiadem) na wzór małżeńskich, a więc po rozwiązaniu wspólnoty,
        dzielimy się tym co nabyliśmy dokładnie po połowie ( chyba że zapiszemy
        inaczej. Poza tym możemy w jakimś urzędzie zapisać, kogo należy powiadomić w
        przypadku wypadku, choroby, czy zaginięcia. Możemy też wreszcie napisać
        poświadczone przez odpowiednie organa oświadczenie, że będziemy razem żyć (z
        siostrą, kolegą, sąsiadem), mieszkać, jeść i dzielić się wszystkim, dopóki nie
        umrzemy lub dopóki nie rozmyślimy się, oczywiście na piśmie. To wszystko
        niesie ze sobą podobne konsekwencje, jak małżeństwo, tylko proszę nie
        nazywajmy tego małżeństwem.
        • Gość: Joasia Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.03, 14:19
          Gość portalu: bb napisał(a):

          > Przy czym małżeństwa bezpłodne są jakimiś wyjątkami i proszę nie
          > porównywać ich do par homoseksualnych, bo ich bezpłodność nie wynika z wyboru.

          Skad ta pewnosc?

          > Homoseksualistom, jak zresztą każdym innym obywatelom powinno się jedynie
          > umożliwić dokonywanie pewnych zapisow. To wszystko
          > niesie ze sobą podobne konsekwencje, jak małżeństwo, tylko proszę nie
          > nazywajmy tego małżeństwem.
          Na zachodzie nie nazywa sie (formalnie) tych zwiazkow malzenstwem tylko - w
          wolnym tlumaczeniu - zarejestrowana wspolnota.
        • heresson Re: HOMOSEX 12.07.03, 01:54

          > Przy czym małżeństwa bezpłodne są jakimiś wyjątkami i
          proszę nie
          > porównywać ich do par homoseksualnych, bo ich
          bezpłodność nie wynika z wyboru.

          W przypadku homoseksualistów również bezpłodność nie
          wynika z wyboru.

    • rasko1 Re: HOMOSEX 16.06.03, 14:35
      wiesz, polecam np. stronę www.kampania.org, osobiście natomiast uważam, że
      przede wszystkim geje i lesbijki to ludzie jak inni, skoro hetero mogą
      rejestrować swoje związki to dlaczego my nie mamy mieć takiego prawa???
      Rejestracja wpływa moim zdaniem na trwałość związku, to ważne, że prawo takie
      związki rozpoznaje i sankcjonuje, mógłbym np mieć nazwisko po partnmerze,
      sprawa dziedziczenia ustawowego byłaby ciekawa, obowiązek alimentacyjny wobec
      partnera i t p

      moja strona - www.rasko.blog.pl
      • Gość: . Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.03, 16:51
        rasko1 napisał:

        > wiesz, polecam np. stronę www.kampania.org, osobiście natomiast uważam, że
        > przede wszystkim geje i lesbijki to ludzie jak inni, skoro hetero mogą
        > rejestrować swoje związki to dlaczego my nie mamy mieć takiego prawa???
        > Rejestracja wpływa moim zdaniem na trwałość związku, to ważne, że prawo takie
        > związki rozpoznaje i sankcjonuje, mógłbym np mieć nazwisko po partnmerze,
        > sprawa dziedziczenia ustawowego byłaby ciekawa, obowiązek alimentacyjny wobec
        > partnera i t p
        >
        > moja strona - www.rasko.blog.pl



        zupe reklamujesz???????????

        :))))
      • sloggi Re: HOMOSEX 17.06.03, 16:27
        rasko1 napisał:

        > wiesz, polecam np. stronę www.kampania.org, osobiście natomiast uważam, że
        > przede wszystkim geje i lesbijki to ludzie jak inni, skoro hetero mogą
        > rejestrować swoje związki to dlaczego my nie mamy mieć takiego prawa???
        > Rejestracja wpływa moim zdaniem na trwałość związku, to ważne, że prawo takie
        > związki rozpoznaje i sankcjonuje, mógłbym np mieć nazwisko po partnmerze,
        > sprawa dziedziczenia ustawowego byłaby ciekawa, obowiązek alimentacyjny wobec
        > partnera i t p
        >
        Dokładnie tak.
    • Gość: polak Re: HOMOSEX IP: *.mt.sfl.net 16.06.03, 17:20
      a ja zadam prawa odstrzelenia kazde homo ktore spotkam na ulicy
      • Gość: . Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.03, 20:14
        Gość portalu: polak napisał(a):

        > a ja zadam prawa odstrzelenia kazde homo ktore spotkam na ulicy

        a my zadamy prawa odstrzelenia kazdego debila.
        • Gość: bb Re: HOMOSEX IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 09:42
          Wydaje mi się, że to co napisał kolega Rasko, jest rozsądne i w niczym nie
          kłóci z moim wcześniejszym postem
        • Gość: polak Re: HOMOSEX IP: *.mt.sfl.net 17.06.03, 13:02
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Gość portalu: polak napisał(a):
          >
          > > a ja zadam prawa odstrzelenia kazde homo ktore spotkam na ulicy
          >
          > a my zadamy prawa odstrzelenia kazdego debila.

          no to mamy te same zadania
          bo przeciez homo=debil
          • Gość: .- Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.03, 17:00
            Gość portalu: polak napisał(a):

            > Gość portalu: . napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: polak napisał(a):
            > >
            > > > a ja zadam prawa odstrzelenia kazde homo ktore spotkam na ulicy
            > >
            > > a my zadamy prawa odstrzelenia kazdego debila.
            >
            > no to mamy te same zadania
            > bo przeciez homo=debil

            to ty tak uwazasz.. wiele narodow uwaza polak=debil... juz nawet nie bede
            walczyl z tym stereotypem.
          • wh2 Re: HOMOSEX 19.06.03, 20:04
            ty rzczywiscie jestes polak a nie Polak ;-)
      • Gość: jacek Re: HOMOSEX IP: *.chello.pl 17.06.03, 22:23
        > a ja zadam prawa odstrzelenia kazde homo ktore spotkam na ulicy

        A jak ich poznasz? Dla ulatwienia - moge Ci powiedziec jak wygladam: mam
        ogolony na zero leb, czasami laze w szmatach Adidasa i Nike'a, jestem
        napakowanym facetem, 188 wzrostu, 100 kg wagi, duze lapy ktore powalaja na
        glebe po 1 ciosie. W glebi duszy - jestem delikatny i iekki jak kaczuszka, ale
        lepiej mnie nie wq...wiac.

        Zycze powodzenia w polowaniu na ciotki.
        • Gość: malutki Re: HOMOSEX IP: *.mt.sfl.net 18.06.03, 13:16
          a ja mam 150 cm wzrostu, waze 45 kg
          jezdze czolgiem po ulicach i takich
          50 CIOT na raz odstrzelic potrafie
          • Gość: jacek Re: HOMOSEX IP: *.chello.pl 18.06.03, 22:51
            > a ja mam 150 cm wzrostu, waze 45 kg
            > jezdze czolgiem po ulicach i takich
            > 50 CIOT na raz odstrzelic potrafie

            Gdzie chcesz znalesc 50 ciot na raz? Ale jesli nawet znajdziesz - jak
            odstrzelisz 48 ciot i 2 heterykow to co wtedy?
    • mindrunner Re: HOMOSEX 17.06.03, 22:52
      Jak dla mnie jest jeden prosty powod. Po swiecie krazy opinia, ze
      homoseksualisci maja problemy z kotaktami pozaseksualnymi. Wydaje mi sie, ze
      wynika to miedzy innymi z braku prawa do zawierania zwiazkow sformalizowanych.
      Drugim czynnikiem, ktory moglby wplywac na "niestalosc" zwiazkow
      homoseksualnych, jest z pewnoscia brak spolecznej akceptacji. Tego sie zadna
      ustawa raczej nie zmieni...

      Wiadomo, ze jesli 2 ludzi nie moze zazec malzenstwa i do tego na kazdym kroku
      sa wyszydzani, to ich zwiazek ma mniejsze szanse na przetrwanie. Legalizacja
      takich zwiazkow i sformalizowanie ich, mogloby zapobiegac w jakims stopnu
      przygodnym zwiazkom seksualnym wsrod homoseksualistow, a tym samym byliby oni
      bezpieczniejsi (nie mowie tylko o AIDS, ale takze o kwestiach psychiki i
      samopoczucia)
      • Gość: bb Re: HOMOSEX IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 08:03
        mindrunner napisał:


        > Wiadomo, ze jesli 2 ludzi nie moze zazec malzenstwa i do tego na kazdym
        kroku
        > sa wyszydzani, to ich zwiazek ma mniejsze szanse na przetrwanie. Legalizacja
        > takich zwiazkow i sformalizowanie ich, mogloby zapobiegac w jakims stopnu
        > przygodnym zwiazkom seksualnym wsrod homoseksualistow, a tym samym byliby
        oni
        > bezpieczniejsi (nie mowie tylko o AIDS, ale takze o kwestiach psychiki i
        > samopoczucia)

        Dwoje ludzi zawsze może zawrzeć małżeństwo, pod warunkiem, że różnią się
        płciami, nie pozostają w innym związku małżeńskim, ani nie są bliską rodziną.
        Małżeństwo z definicji jest związkiem mężczyzny i kobiety, ewentualnie -
        odwrotnie. Wydaje mi się, że dużo mniej problemów z akceptacją miałyby związki
        homoseksualne, które nie roszczą sobie prawa do nazywania ich małżeństwami.
        Myślę, że gdyby nazwać ich np. wpólnotą partnerską, albo czymś podobnym, wiele
        środowisk by się uspokoiło. No i oczywiście większa akceptacja dla tych
        związków wystąpiłaby, gdyby nie skrajne moim zdaniem żądania części
        pedałów i lesbijek prawa do adopcji dzieci. Myślę, że właśnie to budzi
        największy sprzeciw
        • Gość: . Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.03, 16:22
          Gość portalu: bb napisał(a):

          > mindrunner napisał:
          >
          >
          > > Wiadomo, ze jesli 2 ludzi nie moze zazec malzenstwa i do tego na kazdym
          > kroku
          > > sa wyszydzani, to ich zwiazek ma mniejsze szanse na przetrwanie. Legalizac
          > ja
          > > takich zwiazkow i sformalizowanie ich, mogloby zapobiegac w jakims stopnu
          > > przygodnym zwiazkom seksualnym wsrod homoseksualistow, a tym samym byliby
          > oni
          > > bezpieczniejsi (nie mowie tylko o AIDS, ale takze o kwestiach psychiki i
          > > samopoczucia)
          >
          > Dwoje ludzi zawsze może zawrzeć małżeństwo, pod warunkiem, że różnią się
          > płciami, nie pozostają w innym związku małżeńskim, ani nie są bliską rodziną.
          > Małżeństwo z definicji jest związkiem mężczyzny i kobiety, ewentualnie -
          > odwrotnie. Wydaje mi się, że dużo mniej problemów z akceptacją miałyby
          związki
          > homoseksualne, które nie roszczą sobie prawa do nazywania ich małżeństwami.
          > Myślę, że gdyby nazwać ich np. wpólnotą partnerską, albo czymś podobnym,
          wiele
          > środowisk by się uspokoiło. No i oczywiście większa akceptacja dla tych
          > związków wystąpiłaby, gdyby nie skrajne moim zdaniem żądania części
          > pedałów i lesbijek prawa do adopcji dzieci. Myślę, że właśnie to budzi
          > największy sprzeciw

          jezus maria..jak zwal tak zwal.. jakby w tym jakas roznica byle..dla mnie to
          zwiazek dwoch facetow moze sie prawnei chubabuba nazywac..byle by byl mozliwy.
          • Gość: polak Re: HOMOSEX IP: *.mt.sfl.net 18.06.03, 16:38
            Gość portalu: . napisał(a):

            > jezus maria..jak zwal tak zwal.. jakby w tym jakas roznica byle..dla mnie to
            > zwiazek dwoch facetow moze sie prawnei chubabuba nazywac..byle by byl mozliwy.

            niech sie drutem kolczastym za jaja zwiaza jak tak bardzo pragna zwiazku
            • Gość: . Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.03, 20:10
              Gość portalu: polak napisał(a):

              > Gość portalu: . napisał(a):
              >
              > > jezus maria..jak zwal tak zwal.. jakby w tym jakas roznica byle..dla mnie
              > to
              > > zwiazek dwoch facetow moze sie prawnei chubabuba nazywac..byle by byl mozl
              > iwy.
              >
              > niech sie drutem kolczastym za jaja zwiaza jak tak bardzo pragna zwiazku

              rozumiem, ze przetestowales to na sobie skoro polecasz?
              ciekawe jak wyglada twoj zwiazek z dziewczyna..drut kolczasty od jaj do cyckow?
              loj ty polocku..idz ty chamie krowy poic..buroku jeden.

              .
              • Gość: bb Re: HOMOSEX IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 19.06.03, 00:15
                Na początek - tak na marginesie wspomnę, że po różnych forach błąka się parę
                osób z niewielką wiedzą na jakikolwiek temat i ten brak wiedzy próbują
                nadrobić jakimiś skrajnymi wybrykami. Ot, potrzeba bycia zauważonym. Ja takich
                ludzi, jak kolega polak, nauczyłem się już ignorować, co i pozostałym, dla
                lepszego komfortu dyskusji życzę.
                A nawiązując do tematu, a głównie sugestii, że to nieważne jak się co nazywa -
                odpowiadam. Owszem, nieważne, pod warunkiem, że nie nazywa się czymś, czym nie
                jest bo być nie może. I ja o nic właściwie innego nie apeluję, niż o to, żeby
                związki homoseksualne, które przecież nikomu krzywdy nie robią (no chyba, że
                sobie nawzajem, ale to nie jest zależne od płci) nie nazywać małżeństwami.
                Natomiast nie mam nic przeciwko zaproponowanej nazwie chubabuba. Pozdrawiam
    • Gość: polak Re: HOMOSEX IP: *.mt.sfl.net 19.06.03, 17:20
      widze ze pedalki
      pienia sie i wsciekaja
      ale ja wiem dlaczego
      bo pusto w lebkach maja
      • Gość: .. Re: HOMOSEX IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.03, 22:46
        Gość portalu: polak napisał(a):

        > widze ze pedalki
        > pienia sie i wsciekaja
        > ale ja wiem dlaczego
        > bo pusto w lebkach maja


        powiec, czy to tfoja tfurczosc? pewnie tak bo takie tot tfurcze, rze chej!
        tszymaj sie a morze cos s ciebie wyrosnie...groszki na wiezbie czy slifki na
        sosnie:)))))

        a tak na serio... to ta twoja rymowanka troche sie kupy nie trzyma...


        .
    • yagnieszka Re: HOMOSEX 12.07.03, 03:23
      Gość portalu: KASIA napisał(a):

      > POTRZEBUJE PILNIE KILKA ARGUMENTÓW ZA PRAWEM
      > HOMOSEKSUALISTOW DO LEGALIZACJI ZWIAZKÓW
      > czy ktoś mi coś podpowie?
      > mam pustke w glowie
      > pozdr
      >

      A nie lepiej najpierw poszukac kilku argumentow za prawem
      dwojga doroslych ludzi do legalizacji zwiazkow? Co za
      roznica jakiej plci sa owi dorosli ludzie?
      Jak juz znajdziesz argumenty za legalizacja zwiazkow
      pomiedzy para doroslych ludzi, to cala reszta sama Ci
      sie, kasia, wyjasni - obiecuje Ci solennie! Polecam
      siegnac do Konstytucji i Deklaracji Praw czlowieka -
      bardzo wspomagajaca lektura
      a propos zalozonego przez Ciebie watku.
      I na koniec wezwanie - BLAGAM - NIE ODPOWIADAJCIE NA
      POSTY CHAMOW, OSZOLOMOW, PROWOKATOROW I LUDZI, KTORYM
      KULTURA JAKIEJKOLWIEK DYSKUSJI JEST OBCA OD ZAWSZE -
      SZKODA CZASU NA PISANIE I CZYTANIE! :o)
      • alfalfa Re: HOMOSEX 13.07.03, 01:20
        yagnieszka napisała:

        > A nie lepiej najpierw poszukac kilku argumentow za prawem
        > dwojga doroslych ludzi do legalizacji zwiazkow? Co za
        > roznica jakiej plci sa owi dorosli ludzie?

        Jaki miałby być cel tej legalizacji (związku)? A może to nieistotne? No to ja
        mam pytanie: co to jest rodzina i jaki na cel?

        > Jak juz znajdziesz argumenty za legalizacja zwiazkow
        > pomiedzy para doroslych ludzi, to cala reszta sama Ci
        > sie, kasia, wyjasni - obiecuje Ci solennie! Polecam
        > siegnac do Konstytucji i Deklaracji Praw czlowieka -
        > bardzo wspomagajaca lektura
        > a propos zalozonego przez Ciebie watku.
        > I na koniec wezwanie - BLAGAM - NIE ODPOWIADAJCIE NA
        > POSTY CHAMOW, OSZOLOMOW, PROWOKATOROW I LUDZI, KTORYM
        > KULTURA JAKIEJKOLWIEK DYSKUSJI JEST OBCA OD ZAWSZE -
        > SZKODA CZASU NA PISANIE I CZYTANIE! :o)
        • Gość: Piotr co to jest rodzina? IP: *.we.client2.attbi.com 13.07.03, 03:22
          > mam pytanie: co to jest rodzina i jaki na cel?

          Chyba kazdy moze podac swoja wlasna definicje. Dla mnie to grupa ludzi (2+),
          ktorzy siebie kochaja i dziela wspolne zycie w ogolnym sensie (nie znaczy to,
          ze musza byc spokrewnieni czy mieszkac w pod tym samym dachem). Jedna osoba
          moze nalezec do wiecej niz jednej rodziny. Ja mam na przylad ich dwie.
        • yagnieszka Alfalfa - NIE NA TEMAT! 13.07.03, 05:22
          alfalfa napisał:
          >
          > Jaki miałby być cel tej legalizacji (związku)? A może
          to nieistotne? No to ja
          > mam pytanie: co to jest rodzina i jaki na cel?
          >
          Alfalfa - jaki jest cel legalizacji jakichkolwiek
          zwiazkow miedzy dwojgiem DOROSLYCH ludzi? Najczesciej ma
          duzo wspolnego z miloscia, poczuciem bezpieczenstwa,
          czyms, co po angielsku zwa commitement i z cala otoczka
          prawna, o jakiej ktos juz chyba pisal powyzej (opieka w
          razie choroby, wspolne ubezpieczenie spoleczne, wspolna
          wlasnosc czegokolwiek, prawo spadkowe i alimentacyjne itd.).
          Jaki ma cel zakladanie rodziny to juz kompletnie inny
          watek? Po co np. miec ciotki, babcie i kuzynow skoro
          czlowiek i tak czesto lepiej dogaduje sie z obcymi
          ludzmi? Kazdy na takie pytanie odpowie po swojemu ale to
          nie jest odpowiedz na pierwsze pytanie zalozycielki
          watku. Zaloz swoj wlasny, nowy watek, Alfalfa - po co
          jest rodzina? Wtedy Ci napiszemy, co nam sie wydaje na
          ten temat.
          • alfalfa Re: Alfalfa - NIE NA TEMAT! 14.07.03, 10:53
            yagnieszka napisała:


            > Alfalfa - jaki jest cel legalizacji jakichkolwiek
            > zwiazkow miedzy dwojgiem DOROSLYCH ludzi?

            Nie wiem. Spytaj Piotra.

            Najczesciej ma
            > duzo wspolnego z miloscia, poczuciem bezpieczenstwa,
            > czyms, co po angielsku zwa commitement i z cala otoczka
            > prawna, o jakiej ktos juz chyba pisal powyzej (opieka w
            > razie choroby, wspolne ubezpieczenie spoleczne, wspolna
            > wlasnosc czegokolwiek, prawo spadkowe i alimentacyjne itd.).

            Wszystkie te sprawy można załatwić na gruncie prawa cywilnego (np. poprzez
            umowę potwierdzoną u notariusza) więc pewnie nie o to chodzi.

            > Jaki ma cel zakladanie rodziny to juz kompletnie inny
            > watek? Po co np. miec ciotki, babcie i kuzynow skoro
            > czlowiek i tak czesto lepiej dogaduje sie z obcymi
            > ludzmi? Kazdy na takie pytanie odpowie po swojemu ale to
            > nie jest odpowiedz na pierwsze pytanie zalozycielki
            > watku. Zaloz swoj wlasny, nowy watek, Alfalfa - po co
            > jest rodzina? Wtedy Ci napiszemy, co nam sie wydaje na
            > ten temat.

            Jasne, że nie odpowiadzałem na pytanie założycielki wątku, pisałem do Ciebie:)
            Pytałem raczej co to jest rodzina. Nie chcesz to nie odpowiadaj. Piotr np.
            twierdzi zdaje się, że każdy (znowu) sam to określa. "Znowu" brak definicji:)))

            Kocham relatywizm:))
            • yagnieszka Open concept ;o) 14.07.03, 13:15
              Etymologicznie byloby najprosciej - rodzina, czyli ci, z ktorymi lacza nas
              zwiazki "rodne" ale to wykluczaloby wszystkich powinowatych. Bo jak pewnie
              pomietasz, w rodzinie jestesmy zaklasyfikowani jako krewni lub powinowaci. No
              i wykluczaloby totalnie malzenstwo z kims z nami niespokrewnionym juz
              wczesniej lub kwestionowaloby adopcje. Tak wiec, sila rzeczy - "rodzina"
              pozostaje forma otwarta i plynna - zwroc uwage na wlasna rodzine - jak bardzo
              Ci sie ona pozmieniala w ciagu ilus tam lat - przybylo, ubylo (nie tylko
              przeciez z powodu smierci). Wiadomo, w "oku" prawa jest to bardziej ujete w
              ramy chocby stopni pokrewienstwa choc te sa nieprecyzyjne, bo maz i zona sa w
              pierwszym stopniu pokrewienstwa choc nie sa spokrewnieni! Taka sympatyczna
              niescislosc ;o)
              Prawde mowiac - mnie bardzo odpowiada to, ze pojecie rodziny jest tak otwarte -
              dzieki temu moge w to sobie wlaczyc nawet pokrewienstwo dusz, ktore (chyba
              nie tylko dla mnie!) bywa bez porownania wazniejsze niz zwiazki krwi.
              A Ty znasz jakas sensowna definicje, Alfalfa? Wlaczajaca w orbite "rodziny"
              wszystkich, o ktorych chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka