szaleni motocyklisci

27.08.07, 19:06
po moim miescie jezdza prawie codziennie szalency na motorach. jezdza bardzo
szybko i bardzo niebezpiecznie i glosno przy okazji. policja jak to policja
wysyla patrol, rozumie, podejmuje dzialania etc. efektow brak. zastanawiam sie
co mozna zrobic zeby im utudnic zycie i zepsuc zabawe bo tylko czekac na
ofiary smiertelne. myslalam o zaczajeniu sie i oblaniu delikwenta mocnym
stumieniem zimnej wody z weza, rzucaniu kamieniami badz tez innymi
przedmiotami ale to ulamki sekund nie wiec raczej nie zdaze. moze jakas
blokada na przejsciu dla pieszych w momencie kiedy slychac ze sie zblizaja?
ale nie wiem czy po kilku takich akcjach kiedy zepsuje im cala radosc z jazdy
po ulicy przy ktorej mieszkam nie zaczaja sie oni na mnie i mi nie zrobia
krzywdy bo spodziewam sie ze jesli w kwestii jazdy na motorze sa przestepcami
to sa zdolni i do pobicia czy zbrodni. a moze wynajac na nich agencje ochrony
moze oni beda bardziej skuteczni niz policja? ciekawe co sie z rutkowskim dzieje..
    • Gość: misia Re: szaleni motocyklisci IP: 195.117.232.* 27.08.07, 19:10
      Przynajmniej z daleka słychać, ze taki nadjeżdża. Moim zdaniem
      gorsze jest 90 kg chłopaka na bezszelestnym rowerze, który z
      prędkoscią ze 40 km na h jedzie chodnikiem i wymija przechodniów
      spod łokcia, licząc na to, że nie zrobią nagłego kroku w bok. jak
      się idzie z psem albo z dzieckiem to jest to bardzo stresujące. Wolę
      już motocykle.
    • luksusowy_yacht Re: szaleni motocyklisci 27.08.07, 20:03
      ale bym zjadl truskawki
    • Gość: ania Re: szaleni motocyklisci IP: *.net.autocom.pl 27.08.07, 23:28
      jak oblejesz dekla woda lub rzucisz kamieniem to pewnie się wywali, przy tej
      prędkości go zabijesz, pójdziesz siedzieć i o dwóch przygłupów będzie mniej
Pełna wersja