stanislaw.gawedziarz
18.10.07, 10:53
Spotkałem sie kiedyś 'na zywo' z politykami PO z mojego okregu wyborczego i
wywarli na mnie bardzo zle wrazenie i nie mialo to nic wspolnego z polityka -
gdy glosuje w moim okregu to nie glosuje na PO a z drugiej strony swoja 'druga
polowe' mozna szukac w okregu w ktorym glosujemy - przeciez my Polacy jestesmy
bardzo mobilni. Gdyby startowal posel Kotlinowski to glosowalbym na jego liste
(z uwagi na moja alergie). Z ugrupowan wybieram to, ktore ma najmniej
niekorzystny wizerunek medialny (dla mnie aktualnie PIS).
Ostatni raz kiedy bylem zly na rzeczywistosc to gdy nie moglem sobie kupic
gazety telewizyjnej bo byla plyta i wszyscy sie na plyte rzucili -
przypomnialy sie czasy z kolejka po dziennik ludowy i brak mozliwosci
zalozenia 'teczki' w kiosku bo to bylo dla wybranych - tak sie pozloscilem na
rzeczywistosc, ze zadnego innego dodatku telewizyjnego nie kupilem (w ostanim
kiosku to nawet glab mnie oklamal, ze nie ma bo oczekalem na otwarcie i
widzialem ze czekaly na niego paczki z gazetami) - ciekawe co bedzie
odpowiedza GW na plyte Polskapresse. Sporo psudotwardosci zniklo z netu,
jeszcze tylko przekuje sie ona na wzorowa postawe obywatelska i bedzie lepiej.