larson41
14.11.07, 19:54
od pewnego czsu obserwuje cos co mnie niepomiernie zaskakuje, a mianowice ;
bardzo chetnie potepiamy innych za ich zachowania n.p. wystawa artysty ktory
zglodzil na oczach zwiedzajacych psa ( co prawda clowiek ten mowi ze tak sie
nie stalo ale moze robi to pod wplywem medialnego szumu w internecie)
Internauci apeluja i bojkot jego wystaw i slusznie bo jest to bestialstwo. Ale
chce zapytac wszystkich ktorzy podpisali ten apel dlaczego jadac do pracy
nie zwracacie uwagi na rannego psa, kota bo sie spieszycie,bo szkoda impulsow
z telefonu komorkowego, bo trzeba poczekac na patrol , dlaczego wtedy nie ma
reakcji????? to taki sam pies tylko pwenie nasz kundel i niech kto inny sie
tym zajmie. Dlatego nie podpisalam apelu bo mnie interesuje pies kopany i bity
przez wlasciciela glodny i chory kot bo widze to co dzieje sie obok mnie i na
co moge reagowac. ja nie potepiam tych co podpisali tylko mnie afektacji a
wiecej widzenia bestialstwa obok