Dodaj do ulubionych

Bycie singlem

16.12.07, 13:25
To takie nowoczesne i godne uznania. No chyba, że dotyczy JarKacza -
wówczas nagle staje się to tematem kpin i szyderstw. Skąd tak różne
podejście do jednej sprawy? Jak widać 'nowoczesna' 'tolerancja'
zależy od obiektu.
Obserwuj wątek
    • shiftman Bycie singlem a bycie Jaroslawem singlem.... 16.12.07, 13:40
      Jedno sprostowanie....pan Jaroslaw nie jest singlem tylko czlowiekiem
      uposledzonym emocjonalie.....i nikt by mu tego nie wypominal gdyby nie jego
      masjanisyczno-masochistyczna konkwiskada do wladzy....


      Nie uwazam aby status byl wyznacznikiem czlowieka nawet takiego jak Jaroslaw, to
      co bylo oburzajace i zaskugujace na kpiny to jego zasciankowosc, niezrozumienie
      podstawowych procesow ekonomicznych, skandaliczne podchodzenie do prawa
      itd.....a to ze nie ma kobiety no coz....a ktora by go chciala
      • Gość: aka Re: Bycie singlem a bycie Jaroslawem singlem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 14:56
        a ktora by go chciala, a który by ją chciał..
        Nie to że Jarka bronię - broń boże, ale to są bardzo popularne
        komentarze w Polsce!
        No bo jeśli to kobieta to ze ścierką w garści przy garach wpatrzona
        w zlew powinna całe życie stać, a jeśli to mężczyzna to na kanapie z
        pilotem i wielce mądrą miną, w bamboszach, polecenia wydawać - i nie
        protestujcie bo jestem pewna że tak właśnie widzicie role kobiet /
        meżczyzn.;-(((
        Od Was, młodych, zależy czy zmieni się to czy nie - ale wielkich
        zmian nie wróżę bo widzę jak potraficie myśleć, jak i to, że
        podziały wprowadzacie nawet jeszcze większe!
        Smutny to naród! Co ja zrobiłam że się tu urodziłam?????????
        Pora umierać!! Łechhh..
      • yoma Re: Bycie singlem a bycie Jaroslawem singlem.... 16.12.07, 19:53
        No jak to? SZczypa by go chciała, ale Jarek nie chce.
    • iberia.pl Re: Bycie singlem 16.12.07, 15:04
      nowoczesne i godne uznania ? nie badz smieszny.To stan jak kazdy
      inny.Nie sadze by single czuli sie przez to lepszymi ludzmi.Kazdy
      zyje po swojemu i tyle.
    • krakusia Re: Bycie singlem 16.12.07, 15:25
      A od kiedy to bycie siglem jest godne uznania???
      Tak twierdzą tylko ci, których nikt nie kocha, to tylko takie głupie
      gadanie, taka przykrywka. Bo skoro to takie dobre, to czemu ciągle
      szukają ? a jak już znajdą, to nie wiedzieć czemu, zmieniają zdanie.
      • Gość: eee? Re: Bycie singlem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 20:04
        Bo może pasji szukają a nie pieluch do prania?
    • xtrin Re: Bycie singlem 16.12.07, 16:24
      Czy nowoczesne? Może i tak, to dość młody wynalazek.
      Czy godne uznania? Singlostwo samo w sobie jest zupełnie neutralnym zjawiskiem,
      ani godnym uznania, ani potępienia. Natomiast na pewien szacunek zasługuje życie
      wedle swoich potrzeb bez względu na stereotypy narzucane przez otoczenia.

      Natomiast "JarKacz" (jakież to durne określenie!) nijak nie pasuje do obrazu
      klasycznego "singla".
      • 10iwonka10 Re: Bycie singlem 16.12.07, 20:12
        Masz racje, tak jakby zlapanie jakiegokowiek meza
        (alkoholika, awanturnika,lenia, brudasa....)bylo lepsze niz
        singielstwo.
        Najbardziej irytuja mnie okreselenia...o stara panna nikt jej nie
        chcial....gdzies nawet uslyszalam ze lepsy jest w Polsce( w pewnym
        wieku) status rozwodki niz panny. HIPOKRYZJA.

        • matylda1001 Re: Bycie singlem 17.12.07, 11:36
          >tak jakby zlapanie jakiegokowiek meza (alkoholika,
          awanturnika,lenia, brudasa....)bylo lepsze niz singielstwo.<

          Dlaczego zaraz alkoholika czy brudasa? Przecież sa też inni
          mężczyżni, nadający się do wspólnego życia.

          >Najbardziej irytuja mnie okreselenia...o stara panna nikt jej nie
          chcial...<

          Trochę prawdy w tym jest. Może być, że nikt jej nie chciał bo np.
          brzydka/głupia ale może też być, że nikt jej nie chciał bo juz we
          wczesnej młodości prezentowała cechy mało przydatne w małżeństwie,
          np. egoizm. Może też byc, że sama nie chciała z powodu za dużego
          mniemania o sobie (nikt mi nie dorówna) albo zbyt małego (komu ja
          się moge podobać). Czasami ludzie po prostu przegapią swój czas a
          potem trudno juz nagiąć się do rygorów życia we dwoje. Singlem można
          sobie być do pewnego wieku. Staropanieństwo/starokawalerstwo to
          nieuchronny wynik bycia singlem. To zespół cech nabytych
          podczas "życia w oderwanu od życia". Te cechy sa dla otoczenia
          niestrawne i dlatego ta złośliwość.

          >gdzies nawet uslyszalam ze lepsy jest w Polsce( w pewnym wieku)
          status rozwodki niz panny. HIPOKRYZJA.<

          Rzeczywiście tak się uważa a to dlatego, że rozwódka, chociaż jej
          nie wyszło, to jednak boleśnie doświadczona zna życie. Rozwódka
          przeważnie ma dzieci a już sam ten fakt nie pozwala skupiac się jej
          na sobie. Rozwódka ma też więcej tematów w rozmowach z mężatkami
          (przeważnie matkami). Nie wiem tylko na czym miałaby polegać ta
          hipokryzja.

          • Gość: ;-((( Re: Bycie singlem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 12:01
            Nie wiem tylko na czym miałaby polegać ta
            hipokryzja.
            Na przekonaniu, droga Matyldo, że człowiek jest połówką i tylko w
            parze się liczy!! Że wolność to egoizm ;-(((
            Tak, w naszej rzeczywistości, łatwiej jest żyć we dwoje -
            teoretycznie. W praktyce to jednak alkoholik i brudas przeważa. I w
            większości jego egoizm uważa się za pozytywną cechę. Jeszcze jak
            rzuci o ścianę od czasu do czasu to dopiero men, godzien podziwu!
            ;-( Eehhh...
            • matylda1001 Re: Mężczyżni, mam Was bronić? 17.12.07, 12:24
              >Nie wiem tylko na czym miałaby polegać ta hipokryzja.<
              > Na przekonaniu, droga Matyldo, że człowiek jest połówką i tylko w
              parze się liczy!! Że wolność to egoizm ;-(((<

              No nie tak. Przeciez hipokryzja miała dotyczyc przewagi rozwódki nad
              starą panna a nie osoby pojedynczej tak ogólnie.

              >W praktyce to jednak alkoholik i brudas przeważa. <

              Co Wy z tymi alkoholikami. Pomijam już własną rodzine i bliskich
              znajomych, wśród których nie ma na szczęście ani jednego alkoholika
              ale pracuję też z mężczyznami, koleżanki maja mężów/ojców/synów, mam
              znajomych... Z Twoich słów wynika, że połowa polskich facetów to
              alkoholicy i dranie. Nie moge się z tym zgodzic.

              >Jeszcze jak rzuci o ścianę od czasu do czasu to dopiero men,
              godzien podziwu!<

              Boże, Ty o jakiejś patologii piszesz...a ja pisałam o męskich
              singlach nadających sie do wspólnego życia.



          • udyaane Re: Bycie singlem 17.12.07, 12:09
            matylda1001 napisała:

            > Trochę prawdy w tym jest. Może być, że nikt jej nie chciał bo np.
            > brzydka/głupia ale może też być, że nikt jej nie chciał bo juz we
            > wczesnej młodości prezentowała cechy mało przydatne w małżeństwie,
            > np. egoizm. Może też byc, że sama nie chciała z powodu za dużego
            > mniemania o sobie (nikt mi nie dorówna) albo zbyt małego (komu ja
            > się moge podobać).

            Usilnie starasz się szufladkować, tylko, że szufladek za mało. Mogło być też
            tak, że sam/sama nie chciała, bo po prostu nie spotkała tego/tej z którym
            chciałaby spędzić życie. Mogło być tak, mogło być jeszcze inaczej - co człowiek
            to inny przypadek i powód.
            A wiązanie się z osobą, co do której nie ma się pełnego przekonania o tym że
            chciałoby się przeżyć razem życie, wchodzenie w małżeństwo tylko po to, by być
            mężatką/żonatym jest bardzo krótkowzroczne.

            'Singielstwo' ma swoje plusy i minusy, podobnie jak małżeństwo, czy związek
            partnerski. I tylko pozostaje życzyć każdemu, by mógł wybrać tę sytuację, która
            jemu właśnie najbardziej odpowiada.
            • matylda1001 Re: Bycie singlem 17.12.07, 12:34
              >Usilnie starasz się szufladkować<

              Nie cierpię szufladek (poza komodą, oczywiście). Jeśli już to
              starałam sie wymienic powody, jakie przyszły mi do głowy.

              >Mogło być też tak, że sam/sama nie chciała, bo po prostu nie
              spotkała tego/tej z którym chciałaby spędzić życie.<

              W gruncie rzeczy napisałas to samo co ja.

              >A wiązanie się z osobą, co do której nie ma się pełnego
              przekonania o tym że chciałoby się przeżyć razem życie, wchodzenie w
              małżeństwo tylko po to, by być mężatką/żonatym jest bardzo
              krótkowzroczne.<

              Gorzej jak sie ma pełne przekonanie a po roku, dwóch okazuje się, że
              to było błędne przekonanie. Życie to nie książka, którą można
              otworzyc na ostatniej stronie i dowiedziec sie jak sie skończy.


              • udyaane Re: Bycie singlem 17.12.07, 14:31
                matylda1001 napisała:

                > Gorzej jak sie ma pełne przekonanie a po roku, dwóch okazuje się, że
                > to było błędne przekonanie. Życie to nie książka, którą można
                > otworzyc na ostatniej stronie i dowiedziec sie jak sie skończy.

                To prawda. Jednak jeśli podstawy są mocne jest szansa, że będą trwałe.
          • xtrin Re: Bycie singlem 17.12.07, 13:21
            matylda1001 napisała:
            > Trochę prawdy w tym jest. Może być, że nikt jej nie chciał
            > bo np. brzydka/głupia ale może też być, że nikt jej nie
            > chciał bo juz we wczesnej młodości prezentowała cechy mało
            > przydatne w małżeństwie, np. egoizm. Może też byc, że sama
            > nie chciała z powodu za dużego mniemania o sobie (nikt mi nie
            > dorówna) albo zbyt małego (komu ja się moge podobać).

            Dlaczego przypisujesz singlom same negatywne motywacje? Albo brzydka, albo
            głupia, egoistyczna, niepewna, zadzierająca nosa... A może po prostu dana osoba
            woli być sama z wszystkimi tego zaletami?
            • udyaane Re: Bycie singlem 17.12.07, 14:17
              xtrin napisała:

              > Dlaczego przypisujesz singlom same negatywne motywacje?

              No właśnie. Tak się chwilę zastanawiałam, co mnie w poście Matyldy zniechęciło.
              Po pierwsze, to co napisałaś, xtrin, po drugie sformułowanie: "nikt JEJ nie
              chciał, bo..." Założenie z góry, że kobietę trzeba chcieć, to nie ona sama
              decyduje, no i takie gotowe przekreślenie, bo brzydka, bo pojęcie o sobie
              wysokie... jakby to były cechy zdecydowanie negatywne i decydujące o
              pozostawaniu samotnym.
      • paczula8 klasyczny singiel ... ? 17.12.07, 12:43
        Co to takiego?


        xtrin napisała:

        > Czy nowoczesne? Może i tak, to dość młody wynalazek.
        > Czy godne uznania? Singlostwo samo w sobie jest zupełnie
        neutralnym zjawiskiem,
        > ani godnym uznania, ani potępienia. Natomiast na pewien szacunek
        zasługuje życi
        > e
        > wedle swoich potrzeb bez względu na stereotypy narzucane przez
        otoczenia.
        >
        > Natomiast "JarKacz" (jakież to durne określenie!) nijak nie pasuje
        > do obrazu klasycznego "singla".
    • 10iwonka10 Re: Bycie singlem 17.12.07, 14:50
      >>>No właśnie. Tak się chwilę zastanawiałam, co mnie w poście
      Matyldy zniechęciło.
      Po pierwsze, to co napisałaś, xtrin, po drugie sformułowanie: "nikt
      JEJ nie
      chciał, bo..." Założenie z góry, że kobietę trzeba chcieć, to nie
      ona sama
      decyduje, no i takie gotowe przekreślenie, bo brzydka, bo pojęcie o
      sobie
      wysokie... jakby to były cechy zdecydowanie negatywne i decydujące o
      pozostawaniu samotnym.>>>>

      Matylda wlasciwie reprezentuje wiekszosc w naszym spoleczenstwie
      chce udowodnic ze "szczescie" to tylko we dwoje- a samotni
      ( zwlaszcza panny kawalerowie) to nieudacznicy.

      A wogole z czego ta teza ze jak kobieta ma dziecko to jest mniej
      samolubna niz jak nie ma?????? Bzdurne generalizowanie.
      Przeciez moze ktos nie moze miec dzieci, moze nie ma partnera
      ktoremu na tyle ufa aby chcec z nim miec dziecko.
      A co z taka panienka co szybko wyszla za maz( czesto juz w ciazy)
      potem rozwod a dziecko podrzuca mamusi tak czesto jak tylko sie
      da.Niesamolubna????

      • udyaane Re: Bycie singlem 17.12.07, 15:43
        10iwonka10 napisała:

        > A wogole z czego ta teza ze jak kobieta ma dziecko to jest mniej
        > samolubna niz jak nie ma?????? Bzdurne generalizowanie.

        Tu właściwie powinna się wypowiedzieć sama Matylda, ale mam wrażenie że wiem o
        jaki obraz singla jej chodzi - o osobę, która po pracy wraca do domu, nie ma
        znajomych ani przyjaciół i życie spędza przed telewizorem. No i nic bardziej
        mylnego :) Może są i tacy single, ale znaczna większość ma przyjaciół, a to czy
        ktoś egoistą jest czy nie z posiadaniem dziecka nie ma nic wspólnego.
      • xtrin Re: Bycie singlem 17.12.07, 19:35
        10iwonka10 napisała:
        > A wogole z czego ta teza ze jak kobieta ma dziecko
        > to jest mniej samolubna niz jak nie ma??????

        A z drugiej strony jeżeli chce mieć dziecko sama bez mężczyzny to jeszcze
        bardziej samoluba :).
        • pocoo Re: Bycie singlem 29.12.13, 20:03
          Mam męża, wykształcone i piękne dzieci,które zyją wygodnie i swobodnie.Ja rownież od wielu lat zyję bez problemów.
          Ciągle powtarzam;
          dajcie mi jeszcze jedno życie,a będę żyła pieprzono egoistycznie tylko dla siebie.Właśnie tak.Życie mam tylko jedno i wykorzystałabym go maksymalnie dla siebie .Umrę i co? Popłaczą na moim grobie?Zajmą się dzieleniem majątku?W dupie to mam.
          • massaranduba Re: Bycie singlem 29.12.13, 23:49
            pocoo napisała:

            > Ciągle powtarzam;
            > dajcie mi jeszcze jedno życie,a będę żyła pieprzono egoistycznie tylko dla sieb
            > ie.Właśnie tak.Życie mam tylko jedno i wykorzystałabym go maksymalnie dla siebi
            > e .

            Cos w tym jest :-) Jestesmy jak te chomiki biegajace w metalowym kolowrotku. Z kazdym szczebelkiem zaliczamy kolejny stopien - przedszkole, szkola, studia, zwiazek, dzieci, praca, wnuki, emerytura. Na koncu jest miejsce na cmentarzu. A jak probujesz cos zmienic, to wszyscy patrza na Ciebie krzywo, bo na pewno oszukujesz. Nie mozesz przeciez chciec czego innego niz wszyscy ;-)
            • pocoo Re: Bycie singlem 31.12.13, 10:02
              massaranduba napisała:

              > Cos w tym jest :-) Jestesmy jak te chomiki biegajace w metalowym kolowrotku.

              Każdy kto temu zaprzecza,kłamie.
              Chomik też to uwielbia, ponieważ nie zna nic innego.I nie ma najmniejszego znaczenia wielkość i kolor tego "bębenka" ,w którym biega.
              Że niby "każdy jest kowalem swojego losu".Tak,pod warunkiem,że jest singlem.W związku istnieje zależność.
          • szuwary4 Re: Bycie singlem 31.12.13, 13:31
            "Dajcie mi jeszcze jedno życie..." Swego czasu Faust taką szansę dostał...
            • pocoo Re: Bycie singlem 31.12.13, 16:53
              szuwary4 napisała:

              > "Dajcie mi jeszcze jedno życie..." Swego czasu Faust taką szansę dostał...

              Szkoda,że teraz diabłów nie ma.
    • preczzglupota nie do konca 27.12.13, 23:33
      singlem jest się często wbrew sobie.

      foch.pl/foch/1,132906,15179730,Sa_jeszcze_single_dinozaury__chcace_budowac_zwiazki.html#TRNajCzytSST
      • aborcjonista powód kpin z jarkacza to : 28.12.13, 10:38
        Singiel często ma obok siebie pełno kobiet jak i singielka pełno mężczyzn , przyjaciele , kochankowie , znajomi .

        Jarkacz nie ma nikogo , prócz kota i dziurawych butów .

        i to jest główny powód kpin na jego temat .koniec kropka
        • szuwary4 Re: powód kpin z jarkacza to : 28.12.13, 18:22
          A bywa i tak: formalnie - związek małżeńsk, realnie - dwa single. A bywa i tak: na oko nic singlowi nie brakuje, ale zmaga się z ukrytą i ukrywaną chorobą, wadą, dolegliwością, która wyklucza zwiazek... i nie wiem co w tym do wyśmiania, że towarzyszy mu w domu jakiś kot, pies, papuga czy co tam jeszcze żywego, co jego i co on lubi...
          • aborcjonista Re: powód kpin z jarkacza to : 29.12.13, 16:39
            Singlem bywa sie z wyboru i stąd to pojecie , osoba chora to człowiek samotny / kawaler .

            Singiel to człowiek samotny , bawiący sie i korzystający z zycia a nie samotny buc z kotem
    • mareczek.krzeszowski Re: Bycie singlem 05.01.14, 00:45
      kozaki_wiesi napisała:

      (........)
      >? Jak widać 'nowoczesna' 'tolerancja'
      > zależy od obiektu.

      Albo od sposobu ubierania się. Panowie w czarnych sukienkach i śmiesznych
      czapeczkach z dumą obnoszą się ze swoim starosingielstwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka