taziuta
07.01.08, 11:19
Prawicowi politycy i publicyści, że nie wspomnę o panach w
sutannach, z ochotą/notorycznie sięgają po określenia
dyskredytujące. Mowią o zwolennikach cywilizacji śmierci,
o mordercach, czy zabójcach nienarodzonych, itd. Słownictwo mają
mocne, a ohydne, bo celem ich jest zohydzenie osób mających inne
poglądy niż oni.
Myślę, że dojrzeliśmy (my, nie podzielający poglądów KK) do
odpowiedzenia im pięknym za nadobne. Dość nadstawiania drugiego
policzka karłom moralnym spod znaku "nie ma przebacz"! :-)
I dlatego proponuję konkurs na określenia, które następnie będziemy
popularyzować, a które pozwolą nam na przygotowanie odpowiedników
w/w określeń, na wypadek dyskusji z "katolami", gdyby zechcieli
po nie sięgnąć.
Cywilizacja śmierci - ? kto ma pomysł na kontr-cywilizację?
Mordercy nienarodzonych - ? jak wyżej
Itd. - ?
Mi się nasuwa na dzieńdoby jedno określenie ludzi, dla których kilka
komórek, z których może ale nie musi powstać człowiek,
jest ważniejsze od już żywego, dorosłego człowieka.
Zgłaszam je niniejszym do konkursu:
"mordercy narodzonych".