pawelek115 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 09:40 Nie no już nie mogę jak czytam te wasze debilne wypociny. Prawda jest taka, jak ktoś stał się już młodym rodzicem (tak jak ja) to wie co to znaczy użerać się z kretynami na poczcie, którzy kupują znaczek i przy tym kłócą się że nikogo nie przepuszczą zupełnie jakby stali po odbiór emerytury i bali się że akurat im zabraknie! A ci którzy jeszcze nie mieli tej niewątpliwej radości stać się rodzicem nigdy nie zrozumieją jak to jest. Pozdrawiam wszystkich rodziców i życzę przede wszystkim wytrwałości w użeraniu się z debilami kolejkowymi (pocztowymi)bo na fakt że ktokolwiek z tych baranów coś zrozumie nie ma co liczyć. A dzieci i tak są przyszłością naszego narodu a nie starzy single którzy nie znają pojęcia PODZIEL SIĘ czy bądź MIŁY I UPRZEJMY bo pewnie sami są jedynakami i uważają że wszystko się im należy. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 10:28 Czytając wypowiedzi jak powyższa zaczynam poważnie obawiać się o przyszłość narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelek115 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 11:11 A ja czytając Twoje wypowiedzi coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma sensu odpowiadać na Twoje pożal się Boże wypowiedzi bo do Ciebie i tak nic nie dociera. Gratuluje podejścia do macierzyństwa i kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 14:04 >>>>A ci którzy jeszcze nie mieli tej niewątpliwej radości stać się rodzicem nigdy nie zrozumieją jak to jest. >>>> No to zastanawia mnie jedna rzecz. Mieszkajac w Anglii( kraju bardzo przyjaznym dzieciom) nie zauwazylam zeby matki z malymi dziecmi byly wpuszczane bez kolejki.Kultura jest tutaj taka, ze kazdy stoi w kolejce i nawet mu do glowy nie przychodzi aby sie wpychac do przodu. To samo dotyczy osob starszych czy niepelnosprawnych. A w Polsce jest pewna grupka ludzi( emerytow, matek z dziecmi...) kotrzy tylko patrza aby wepchac ryja i nie stac w kolejce. I nie ma to nic wspolnego z macierzynstwem.....czy ma sie dzieci czy nie.....ale z brakiem kultury i tego jak sie bylo wychowanym.To pewno tak z pokolenia na pokolenie dziadek sie wpychal, matka ....to i dzieci robia to samo. A jak ktos dal tutaj argument ze ona dzieci z mezem nie zostawi bo chce z mezem czas spedzic wiec bierze dzieci na poczte aby w kolejce nie stac a inni w kolejce jej nie obchodza to sorry- ale to argument ponizej pasa i swiadczacy o koszmarnym egoizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 19:09 Nie ma obowiązku czytania moich wypowiedzi. Możesz je nawet sobie ukryć, wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 14:47 pawelek115 napisał: > A dzieci i tak są przyszłością naszego narodu a nie starzy single którzy nie > znają pojęcia PODZIEL SIĘ czy bądź MIŁY I UPRZEJMY bo pewnie sami są jedynakami > i uważają że wszystko się im należy. Czego wiec nie uczysz swoich dzieci tego o czym mowisz? Na razie to jedyne co uczysz to tego ze sie wszystko nalezy. A chyba slyszalas ze czym skorupka za mlodu.... Mnie mama uczyla ze nalezy byc w miejscach publicznych grzecznym, nie halasowac i nie rozrabiac, cierpliwie czekac...a wtedy kolejki nawet dla tych bez kolejki byly ogromne :) Jedyne co uczysz swoje dziecko to wlasnie zeby bylo niegrzeczne, zeby wszyscy mu schodzili z drogi i na kazde jekniecie wszyscu mu ustepowali. Co do przyszlosci to juz o tym bylo...watpliwa...nigdy nie wiadomo co z takich dzieci ktorych matkom sie wszystko nalezy wyrosnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawelek115 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: 195.116.23.* 02.04.08, 15:54 Co ty gadasz kobieto??!! A tak na marginesie nick pawelek115 nie kojarzy ci się z mężczyzną???Dlaczego piszesz do mnie używając końcówek -łaś- ??? Strasznie to dziwne pewnie masz jakieś 14-15 lat i nawet nie wiesz co się na świecie wokół Ciebie dzieje. A tak poza tym to nie twierdze, że matki mają się wpieprzać na chama w kolejkę i wymuszać pierwszeństwo, ale według mnie jeżeli widać że matka z malutkim dzieckiem stoi i już ledwo dycha to zwyczajna ludzka "znieczulica" nakazywałaby mi przepuścić taką osobę i tak właśnie robie. Jak już będziesz mieć taką małą pociechę to przekonasz się o czym mówię. Nie twierdzę, że jak tylko pojawi się w kolejce matka z dzieckiem trzeba od razu ustępować miejsca, ale w pewnych sytuacjach po prostu kultura nakazuje tak zrobić. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to szczerze współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 19:02 Tu sie z toba zgodze. Matke z malutkim dzieckiem bym przepuscila w kolejce.Dla kobiety ciezko i dla dziecka niezbyt zdrowe zatloczone, gorace pomieszczenie. Natomiast matke z 3-4letnimi dziecmi????? Raczej nie.To chyba juz wiek kiedy mozna zaczac uczyc grzecznosci i cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 20:36 Gość portalu: pawelek115 napisał(a): > Co ty gadasz kobieto??!! A tak na marginesie nick pawelek115 nie kojarzy ci się > z mężczyzną???Dlaczego piszesz do mnie używając końcówek -łaś- ??? W dobie internetu Wojtek14 lat moze byc starym facetem i pod nickiem pawelek moze siedziec kobieta. > Strasznie to dziwne pewnie masz jakieś 14-15 lat i nawet nie wiesz co się na > świecie wokół Ciebie dzieje. No nie wiem kto ma tu 14-15 lat. Ja juz niestety tyle nie mam :) i wlasnie dlatego ze mam dzieci to wiem co sie wokol dzieje. A ze nie mieszkam w Polsce to widze z innej perspektywy te wszystkie "nalezy sie" > A tak poza tym to nie twierdze, że matki mają się wpieprzać na chama w kolejkę > i > wymuszać pierwszeństwo, ale według mnie jeżeli widać że matka z malutkim > dzieckiem stoi i już ledwo dycha to zwyczajna ludzka "znieczulica" nakazywałab > y > mi przepuścić taką osobę i tak właśnie robie. Moze tobie sie nie spieszy i nie masz dziecka w przedszkolu czy domu czekajacego pod opieka opiekunki. Niektory kobiety tak maja i nie widze powodu zeby jakas inna osoba decydowala czy mi sie spieszy czy nie i czy znieczulica czy inny powod z ktorego nikimu nie musze sie tlumaczyc. Chwala Bogu tu nie ma takich problemow...wszyscy stoja normalnie w kolejkach...mamy z dziecmi, staruszki, ciezarne. Nikt nie obciaza innych ludzi swoimi sprawami, swoim macierzynstwem, ciaza czy decyzjami. Problem poslkiego spoleczenstwa ze ciagle sa jakies grupu ktorym sie "nalezy" specjalne traktowanie. A cala reszta musi byc karana tym ze nie ma dzieci, nie jest w ciazy itd. > Jak już będziesz mieć taką małą pociechę to przekonasz się o czym mówię. > Nie twierdzę, że jak tylko pojawi się w kolejce matka z dzieckiem trzeba od raz > u > ustępować miejsca, ale w pewnych sytuacjach po prostu kultura nakazuje tak zrob > ić. > Jeżeli ktoś tego nie rozumie to szczerze współczuję. Mam male dziecko i nie oczekuje specjalnego traktowania, czy to tak trudno zrozumiec. To byla moja swiadoma decyzja i wiedzialam na co sie pisze. To wlasnie niedorosle sa te osoby ktore sie na cos decyduja a potem oczekuja braw i oklaskow za to ze zdecydowaly sie byc w ciazy czy miec dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
izabella1991 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 22:15 Do Hanalui-rany Boskie,dziewczyno:-)))Ty z Polski jestes?Naprawde! Pisze tak,bo dotychczas sadzilam,ze tylko ja mam takie poglady! Spotykam sie z matkami przeroznymi,wiekszosc ma taka postawe,o jakiej piszesz! -ciaza(Lo Jezusicku,berlo i tron takiej dawac.Od razu!!!! -male dziecko(mamuska-swieta krowa i bron Boziu takiej uwage zwrocic o cokolwiek) -maluch rozrabiaka(przeciez to tylko dziecko)-nawet,kiedy dzieciak drze sie jak nieszczescie i rozwala ,co sie da) Ty jestes normalna!Az nie wierze,ze takie ja ty(oprocz mnie) istnieja:-))))) Dla jasnosci-mam doroslego syna i nie przypominam sobie,zebym mu pozwalala zachowywac sie jak zwierze(zwierzat nie obrazajac)!Jest zdrowy psychicznie i fizycznie,normalny,usmiechniety chlopak-bardzo fajny! Chcialabym jeszcze miec drugie...jak los da! Co do kolejek-owszem zdarza mi sie wielokrotnie przepuszczac rozne osoby,ale NIGDY z tytulu,,bo mi sie nalezy"Matki z dziecmi tez! Pozdrawiam cieplutko_Iza Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 23:09 izabella1991 napisała: > Ty jestes normalna!Az nie wierze,ze takie ja ty(oprocz mnie) > istnieja:-))))) No czy taka normalna to nie wiem...bo z pewnoscia i Ty i ja nalezymy do mniejszosci....wiekszosci cos sie "nalezy" od innych, panstwa itp. :D. Wypada z jednej grupy "nalezy sie" do drugiej...i tak mozna cale zycie :) byc w jakiejs grupie "nalezy sie" i ciagle miec pretensje do calego swiata zamiast zajac sie swoimi sprawami a nie oczekiwaniami od innych. > Co do kolejek-owszem zdarza mi sie wielokrotnie przepuszczac rozne > osoby,ale NIGDY z tytulu,,bo mi sie nalezy"Matki z dziecmi tez! > Pozdrawiam cieplutko_Iza Ja wiele razy przepuszczalam w kolejce w przychodni studenta ktory sie spieszyl na uczelnie i bardzo milo o to poprosil, faceta ktory nie mial biletu na pociag a wlasnie mu odjezdzal, zawsze ustepuje miejsca ciezarnym jesli nie ma innych wolnych miejsc...ale jak plachta na byka dzialaja na mnie chamskie osoby ktore zamiast ladnie poprosic na dzien dobry dra ryja ze sie nalezy i chamsko sie ryja. Zeby sie nawet slanialy na nogach i wily w bolach przestaje mnie to obchodzic...jesli potrafia drzec ryja i nie miec kultury to niby dlaczego ja mam ja miec? Szczescie ze od kilku lat juz nie mieszkam w kraju gdzie cos sie komus nalezy.Tu nikomu nic sie nie nalezy...jesli juz to tylko niepelnosprawnym i na wozkach, jak jest kolejka to stajesz na koncu i czekasz...jak nie masz czasu, zle sie czujesz, jestes chory to twoja sprawa, nie obarcza sie ta sprawa calego spoleczenstwa w imie modnej ostatnio tu na forum empatii. Taryfe ulgowa maja tylko i wylacznie niepelnosprawni czyli np trzeba ustapic miejsca w autobusie osobie niewidomej, kalekiej ale tu dba o to kierowca a i sami ludzie widza laske czy jakas ulomnosc to pomagaja lub pytaja czy nie pomoc. Moze dlatego ze nie ma swietych krow ktory sie cos "nalezy" ludzie chetniej pomoga i sa zyczliwsi, nikt niczego od nikogo nie oczekuje, a jak ktos pomoze to dobrze, jak nie to tez dobrze...chcesz na kogos liczyc...licz zawsze na siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.04.08, 23:54 Dla narzekajacych na znieczulice w Polsce dodam: w Anglii czy USA za karmienie piersia w miejscu publicznym jesli zauwazy to policjant mozna dostac kare pieniezna, natomiast kazdy komu sie to nie spodoba ma prawo podejsc i poprosic aby karmiaca wyszla, zaprzestala tego robic, ba...nawet obsluga moze o to poprosic jesli nawet nikomu to nie przeszkadza. Kierowca autobusu (zwykle miejskie, nie jakies dalekobiezne) moze w zaleznosci od rodzaju autobusu wziac od 1 do 3 rozlozonych wozkow. Zawsze kierowca decyduje czy zabierze mame z rozlozonym wozkiem czy musi go zlozyc, jesli nie to po prostu nie zabiera i tyle. Sa tez autobusy gdzie tylko mozna wejsc z wozkiem zlozonym. Do autobusu ustawia sie w kolejce w kolejnosci jak kto przyszedl...jesli kierowca zadecyduje ze nie ma miejsca..nie zabiera i nawet sie nie zatrzymuje na nastepnych przystankach by zabierac innych...i nie wazne czy stoi tam kobieta w ciazy czy matka z dzieckiem. Trzeba czekac na nastepny Do niektorych restauracji i pubow nie wolno przyjsc z dzieckiem, niektore maja godziny do ktorej dziecko moze przebywac, podobnie jest w klubach sportowych, centrach rozrywki, po okreslonej godzinie dzieci nie moze byc i rodzice z dziecmi sa wypraszani. No i to oczym bylo wczesniej...zadnego pierwszenstwa dla ciezarnej i matki z dzieckiem w kolejkach, przychodniach, sklepach. Linie lotnicze tez maja rozne polityke w tej kwestii: niektore wpuszczaja pierwsze kobiety w ciazy i matki z dziecmi, u niektorych trzeba sobie cos takiego wykupic. Linie czarterowe nie stosuja pierwszenstwa (zwykle dla inwalidow jedynie) bo zwykle jada same rodziny z dziecmi wiec kazdy musialby byc pierwszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Skąd to się bierze? IP: *.ramtel.pl 02.04.08, 23:50 > Spotykam sie z matkami przeroznymi,wiekszosc ma taka postawe, > o jakiej piszesz! > -ciaza(Lo Jezusicku,berlo i tron takiej dawac.Od razu!!!! > -male dziecko(mamuska-swieta krowa i bron Boziu takiej uwage > zwrocic o cokolwiek) > -maluch rozrabiaka(przeciez to tylko dziecko)-nawet,kiedy > dzieciak drze sie jak nieszczescie i rozwala ,co sie da) Niestety to wszystko prawda. Dzieci to święte krowy - wszystko im wolno. Nie wiem skąd to się wzięło. Kiedyś coś takiego było nie do pomyślenia. Teraz dorosły ma cicho siedzieć i wykonywać grzecznie to czego dziecko chce - a spróbuj takiemu niegrzecznemu dziecku zwrócić uwagę, bo podbiegło i cię np. kopnęło, to od razu usłyszysz od mamusi lub tatusia co o tobie myśli. Zjawisko to staje się coraz powszechniejsze. Według mnie to wynik jakichś kompleksów rodziców. A wy jak myślicie skąd się to bierze - przecież kiedyś tak nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Skąd to się bierze? 03.04.08, 00:15 Gość portalu: Antek napisał(a): > Niestety to wszystko prawda. Dzieci to święte krowy - wszystko im > wolno. Nie wiem skąd to się wzięło. Kiedyś coś takiego było nie do > pomyślenia. Teraz dorosły ma cicho siedzieć i wykonywać grzecznie to > czego dziecko chce - a spróbuj takiemu niegrzecznemu dziecku zwrócić > uwagę, bo podbiegło i cię np. kopnęło, to od razu usłyszysz od > mamusi lub tatusia co o tobie myśli. Zjawisko to staje się coraz > powszechniejsze. Według mnie to wynik jakichś kompleksów rodziców. A > wy jak myślicie skąd się to bierze - przecież kiedyś tak nie było? No wlasnie z tego ze sie "nalezy", Kiedys to pierszenstwo mialo sens bo kolejki byly kosmiczne za wszystkim a i taka kolejka uprzywilejowana byla spora. I nieraz pamietam ze stalam z mama i mlodszym bratem nawet godzine w takiej uprzywilejowanej kolejce...i musialam byc grzeczna, jak tez sporo innych dzieci bo innego wyjscia nie bylo. Kolejki uczyly cierpliwosci dzieci, a i rodzice potrafili zabawiac dzieci w nudnej kolejce. Rodzice tez byli normalniejsci, nie uwazali ze wszedzie zarazki i korona spadnie jak dziecko pobedzie nawet i godzine w dusznym sklepie bo innego wyjscia nie bylo. A dzis ledwo sie dziecko urodzi mamy odgradzaja je wielkimi cycami i budkami przed calym swiatem nazywajac to ochrona przed zarazkami. Potem tez odgradzaja bo dziecko sie niby nudzi, bo to nie najlepsze miejsce taka poczta, bank itd. A ja jak bylam dzieckiem to uwielbialam chodzic z mama po takich miejscach bo to bylo cos innego, nowego, zawsze ktos zaczepial zabawial malucha...dzis zadna mama nie pozwoli obcej babie zagadac do dziecka, zagladnac do wozka bo moze byc np starucha rozmoszaca zarazki, zasmarkany dziadek czy ktos zarazajacy grzybica czy czyms innym o czym mozna poczytac na forach :). I rosna takie dzikusy ktore sa tylko z rodzicami i rodzina ktorej wchodza na glowe, i gdzie maja sie nauczyc takie dzieci stosunku do obcych skoro nigdy tych obcych nie spotykaja a jesli juz to wyczuwaja stosunek rodzica do takiej obcej osoby i traktuja podobnie jak rodzice...jak wroga. Poza tym gdzie sie uczyc uprzejosci, zyczliwosci i modnej empatii skoro mamusia wpada z ryjem i sie ryje wszedzie bo jej sie nalezy i bo ma prawo...jak sie na cos takiego patrzy to przeciez wlasnie sie tego uczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Skąd to się bierze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 12:48 Prawdziwe i smutne. Tak się zastanawiam, jak będzie za kilkanaście lat wyglądać sytuacja, kiedy matki tych "zasługujących na uprzywilejowanie słodkich pociech" się zestarzeją i napotkają w tramwaju dzieci wychowane na zasadzie-"mi sie należy"...Ciekawe, czy któreś z nich ustąpi im miejsca... Moim skromnym zdaniem największy problem leży po stronie rodziców. Przykład-w tramwaju siedzę sobie,kiedy na przystanku wsiada matka- Polka z mniej więcej 5/6 letnim chłopcem.Uroczy berbeć staje tuż obok mnie i donośmym głosem pyta:"gdzie będę siedział?" A głos miał!- usłyszałam go przez grającą w słuchawkach muzykę.Lekko zaintrygowana przyciszyłam radio i słucham.Ze strony matki-brak odpowiedzi.Dzieciak jeszcze 2 razy zapytał po czym nie uzyskawszy żadnej informacji od swojej rodzicielki zaczął wrzeszczeć, że ktoś natychmiast ma wstać bo on chce siedzieć i matka ma komuś powiedzieć, żeby mu wstał...Dzieciak-potwór to raz. Ale matka, która jednym słowem, najmniejszym nawet upomnieniem nie zareagowała-to już koszmar.Jedyne, co powiedziała to to, że wszystkie miejsca są zajęte więc nie mogą usiąść.Brak słów, żeby skomentować ale już widzę przyszłość narodu z obywatelami wychowanymi w ten sposób... Druga krótka scenka-autobus stojący w korku,lato,upał,tłok koszmarny.Dziewczynka-przedszkolak chwali się nowo nauczoną piosenką.Umie jedną zwrotkę i refren-je właśnie śpiewa na cały głos przez 50 minut...Oczywiście zachwycona mama chwali i klaszcze z radości jakie ma zdolne dziecko.Nienawidzę tej piosenki do dziś. Wniosek jeden-jeśli rodzice nie mają za grosz kultury,to niby skąd dzieci mają się jej nauczyć?Niestety głównymi winnymi scen urządzanych przez dzieci są ich rodzice.Z opowiadań wiem,że jako dziecko byłam skandalicznie nieznośna w kościele.Co się stało? Rodzice przestali mnie tam zabierać póki nie zmądrzałam... Rozwiązanie sprawy poruszanej na tym forum jest proste-zachowania takie jak ustępowanie miejsca/wpuszczanie bez kolejki czy pomaganie w sytuacjach tego wymagających jest tylko i wyłącznie sprawą grzeczności i kultury. Oczekujemy szacunku-szanujmy innych. Jeśli źle się czuję (niekoniecznie z powodu ciąży) pytam innych czy mogę załatwić sprawę bez kolejki, przyznając im jednocześnie prawo do odpowiedzi negatywnej. Nie przyznaję sobie prawa do bycia uprzywilejowaną tylko dlatego, że jestem w ciąży lub z dzieckiem.Nie jestem też jasnowidzem i nie mogę powiedzieć,czy osoba przed którą się wepchnę ("bo mam prawo")nie ma trudniejszej niż ja sytuacji. Żyj i pozwól żyć innym pozdr-ania Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Skąd to się bierze? 03.04.08, 14:50 Gość portalu: anna napisał(a): > Prawdziwe i smutne. > Tak się zastanawiam, jak będzie za kilkanaście lat wyglądać > sytuacja, kiedy matki tych "zasługujących na uprzywilejowanie > słodkich pociech" się zestarzeją i napotkają w tramwaju dzieci > wychowane na zasadzie-"mi sie należy"...Ciekawe, czy któreś z nich > ustąpi im miejsca... Moim skromnym zdaniem największy problem leży > po stronie rodziców. No i wlasnie za kilka czy kilkanascie lat te uprzywilejowane mamusie, ktorym treba ustepowac i ktorych pociechom trzeba schodzic z drogi beda narzekac ze mlodziez niewychowana. A preciez ktos tych ludzi wychowywal. Dzieci i mlodziez a potem ludzie dorosli beda tak wychowani jek je rodzice wychowaja tylko ze w wiekszosci mamcie takie myla pojecie WYCHOWANIA dziecka z CHOWANIEM dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Skąd to się bierze? 24.05.08, 16:57 Ania, dobry post. Z podobną sytuacją w autobusie spotkałam się nie raz i zawsze zastanawia mnie ta "oczekująca" postawa rodziców. To wymuszanie pierwszeństwa do siedzenia, do miejsca w kolejce. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
aguncia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 14:51 Witam, drobne sprostowanie. Kobiecie w ciąży w autobusie ustępuje się miejsca nie dlatego, że nie może postać, ale dlatego, że jak autobus szarpnie i ona się przewróci - to może to zaowocować bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami, z przyspieszonym porodem włącznie. A co do obaczania innych swoimi problemami, decyzjami, słabościami... Możemy dążyć do "ideału" francuskiego, gdzie w wyniku fali upałów sprzed kilku lat zmarło wiele starszych osób - nikt nie uznał za stosowne zainteresować się, czy 90 letnia sąsiadka czegoś nie potrzebuje. Według mnie taka postawa nie jest normalna, a spora część postów wskazuje na to, że dążymy do takiego wzorca. Czy regulować sprawy prawnie, to zupełnie inna kwestia, wg mnie - nie, powinna wystarczyć kultura osobista i zwykła ludzka życzliwość. W dużej części postów przewija się również stereotyp, że jak matka małego dziecka - to na pewno na urlopie lub berobotna, a przecież to nie tak. No i ostatnia kwestia: idąc zaproponowanym tropem - powinniśmy rozbić społeczeństwo na zbiór niepowiązanych ze sobą jednostek - dlaczego z moich składek zdrowotnych mam finansować leczenie niepracujących obywateli, dlaczego mam współfinansować rehabilitację niepełnosprawnych współobywateli, po co mam płacić podatki na przedszkola, szkoły itd, itp. Tylko czy przy takim postwieniu sprawy będzie można jeszcze mówić o społeczeństwie jako całości? Pozdrawiam wszystkich i apeluję o mniej agresji w zamieszczanych komentarzach Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 15:59 aguncia napisała: > Możemy dążyć do "ideału" francuskiego, gdzie w wyniku fali upałów > sprzed kilku lat zmarło wiele starszych osób - nikt nie uznał za > stosowne zainteresować się, czy 90 letnia sąsiadka czegoś nie > potrzebuje. Według mnie taka postawa nie jest normalna, a spora > część postów wskazuje na to, że dążymy do takiego wzorca. No ten przyklad to ekstremalny i nie w temacie zupelnie. CIekawa jestem czy zainteresowalo cie ile ludzi w Polsce umiera z tegoz podanego przez ciebie powodu, z zimna w zimie, ilu sasiadow przymyka oko na przemoc w rodzinie, tluczenie dzieci...co rusz czyta sie o tatusiu czy mamusi ktora zatlukla swoje dziecie. I gdzie sa niby ci sasiedzi, rodzina, znajomi. Ciekawa jestem ilu ty staruszkom pomagasz, ile odwiedzasz i pytasz czy nie zrobic im zakupow. Najlepiej jest tylko mowic i labidzic jak to zle .... Spoleczenstwo staje sie tak wychowane jak wychowa je starsze pokolenie. Jak widze niektore mamy pochwalaja siedzenie dzieci, bo tak bezpieczniej...wiec potem nie dziw sie ze rodzi sie znieczulica. Przypomina mi sie historia...jedzie mama z dzieckiem w autobusie, dziecko sziedzi i kopie osobe siedzaca naprzeciw, osoba w koncu prosi mame zeby zwrocila uwage dziecku, a mama ze nie bo ona bezstresowo wychowuje dziecko. W tym momencie autobus sie zatrzymuje, ludzie zaczynaja wysiadac, kolo mamy z dzieckiem przechodzi nastolatka, wyjmuje gume do zucia z busi i przykleja do wlosow mamusi...i mowi: "Ja tez bylam bezstresowo wychowana" i wysiada :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alibaba Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ramtel.pl 07.04.08, 18:15 Jeżeli chodzi o przytoczony tutaj przykład francuski, to sytuacja wyglądała jescze bardziej drastycznie, niż tu opisana. To nie tyle sąsiedzi nie interesowali się swoimi starszymi sąsiadami, ile dorosłe dzieci tych starszych osób! Kostnice były przepełnione, bo dorosłe dzieci odmawiały powrotu z wakcji (było to w sierpniu), aby zająć się pochowaniem swoich starych rodziców. Mam nadzieję, że my nie pójdziemy w tym kierunku. Chociaż patrząc jak wychowuje się dzisiaj dzieci, to pozostanie chyba tylko nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszła mama Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.2-0.pl 03.04.08, 09:23 Mnie z ledwo widoczną ciążą przepuszczono w banku WBK, a właściwie zawołała mnie pani kasjerka. Ludzie wznosili oczy, a pracujące tam kobiety powiedziały mi żebym następnym razem nie czekała i bez pytania "łaskawych" podeszła do okienka, one będą bronić. Niestety nie wszędzie tak jest. Słuchajcie, moja koleżanka w 9 miesiącu, z przeogromnym brzuchem (+20kg jej przybyło) jechała 2,5h z Krakowa do Nowego Sącza autobusem, w lecie!!! Nikt się nie ruszył!!! Moim zdaniem to skandal, mogli mieć ją na sumieniu, mogła stracić przytomność podczas tak męczącej podróży, nawet gdyby siedziała. Ludzie dbają o swój interes, a ta jedna sprawiedliwa osoba w kolejce obawia się wychylić. Odpowiedz Link Zgłoś
redeel Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 03.04.08, 10:09 Gość portalu: przyszła mama napisał(a): > Słuchajcie, moja koleżanka w > 9 miesiącu, z przeogromnym brzuchem (+20kg jej przybyło) jechała 2,5h z Krakowa > do Nowego Sącza autobusem, w lecie!!! Nikt się nie ruszył!!! Moim zdaniem to s > kandal, mogli mieć ją na sumieniu, mogła stracić przytomność podczas tak męcząc > ej podróży, nawet gdyby siedziała. To po co jechala skoro nawet siedzac mogla stracic przytomnosc? Nie uwazasz ze to brak zdrowego rozsadku? Bohaterka silaczka czy jak? Chyba wiedziala ze jest goraco wczesniej, a jak autobus pelny to tez bedzie duszno. Jak chciala komfortu to mogla taksowke sobie najac. Gdybym byl kierowca to po przeczytaniu takiego tekstu nigdy w zyciu nie zabralbym do autobusu ciezarnej skoro moga byc tylko z nia klopoty bo nie ma zdrowego rozsadku i nie wie co moze i na co ma wystarczajaco duzo sily. Z drugiej strony ta historia to jakas taka naciagana. Czy na takich dalekobieznych trasach przypadkiem kierowca nie musi zabrac tyle osob ile jest miejsc siedzacych? CHyba nawet przepisy zabraniaja podrozowac w takich autobusach stojac. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 03.04.08, 15:22 > Niestety nie wszędzie tak jest. Słuchajcie, moja koleżanka w > 9 miesiącu, z przeogromnym brzuchem (+20kg jej przybyło) jechała 2,5h z Krakowa > do Nowego Sącza autobusem, w lecie!!! Nikt się nie ruszył!!! A ile osób poprosiła o ustąpienie miejsca? Bo wiesz, ja się nie będę wygłupiać. Kiedyś byłam świadkiem takiej sceny. Jakaś pani ustąpiła innej pani miejsca w autobusie, że niby tamta w ciąży. A ta sadzana na siłę mało się nie popłakała i musiała się całemu autobusowi ludzi tłumaczyć, że nie jest w ciąży, tylko jest gruba. Urocze, prawda? A może najlepiej zapytać taką osobę "Przepraszam, czy pani jest w ciąży, czy tylko taka gruba?" A może jednak najlepiej, żeby osoba potrzebująca pomocy od innych nauczyła się o to poprosić? Odpowiedz Link Zgłoś
redeel Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 03.04.08, 15:37 nessie-jp napisała: >> Bo wiesz, ja się nie będę wygłupiać. Kiedyś byłam świadkiem takiej sceny. Jakaś > pani ustąpiła innej pani miejsca w autobusie, że niby tamta w ciąży. A ta > sadzana na siłę mało się nie popłakała i musiała się całemu autobusowi ludzi > tłumaczyć, że nie jest w ciąży, tylko jest gruba. Urocze, prawda? Ja widzialem podobna scenke w wykonaniu jakiejs pani w srednim blizej staruszki wieku :). Jakis gosciu kolo 30 chcial jej zrobic miejsce to tez sie wielce oburzyla ze jeszcze taka stara nie jest zeby jej miejsca ustepowac i dostalo sie po uszach chlopakowi bo chcial byc uprzejmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.05.08, 20:35 Hehe, to ja widziałam, jak dzieciak ustąpił starszemu panu. Mamusia widać wychowywała. Na to starszy pan zaczął sklamrzyć, uderzając w ton tragiczny - "Jakby trumnę przede mną otworzył!!!" - powtórzył o tej trumnie z siedem razy, żeby do wszystkich siedzących w pobliżu dotarło. Pytanie, czy dzieciak ustąpi po raz drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anulka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ramtel.pl 03.04.08, 23:55 Ja również uważam, że jeżeli ktoś potrzebuje pomocy od innych, to powinien o to poprosić. Jeżeli chodzi o stanie w kolejce, to osobiście nie widzę żadnej różnicy pomiędzy matką z dzieckiem, osobą starszą czy młodą. Jeżeli któraś z tych osób nie czuje się na siłach aby stać w kolejce lub ma inne, według niej ważne powody, aby w kolejce nie stać, to taka osoba powinna grzecznie poprosić o przepuszczenie, wyjaśniając krótko powód - w końcu kolejki nie są duże. Co do matek z dziećmi i samych dzieci. Coraz więcej wokół dzieci niewychowanych lub wychowanych źle. Tak się złożyło, że przez kilkanaście lat nie jeździłam środkami komunikacji miejskiej i gdy zdarzyło mi się ostatnio jeździć tramwajami, to ze zdziwieniem stwierdziłam, że dzieci siedzą, a osoby starsze stoją. Dzieci siedzą nawet na miejscach dla inwalidów i ani im w głowie ustąpić miejsca, które jest w końcu przeznaczone dla innych. Siedzą dzieci kilkuletnie, a obok nich stoją babcie, dziadkowie, tatusiowie lub mamusie. Zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 04.04.08, 10:46 nessie-jp napisała: > A może jednak najlepiej, żeby osoba potrzebująca > pomocy od innych nauczyła się o to poprosić? Tutaj warto podkreślić, że ma to być proszenie, a nie domaganie się. Swego czasu w autobusie żwawa pięćdziesięciolatka bez widocznych oznak chorobowych nieznoszącym sprzeciwu głosem zażądała ode mnie ustąpienia jej miejsca. Otworzyłam więc usta, by wytłumaczyć pani, że niestety nie mogę jej pomóc, bo właśnie wracam z rehabilitacji kontuzjowanego kolana. Ledwo jednak powiedziałam "przykro mi", a pani... chwyciła mnie za ręce i szarpnęła, żebym wstała, a następnie wykorzystując mój szok zręcznie usadowiła się na moim miejscu. Wśród współpasażerów przeszedł szept oburzenia jaka to straszliwa ta dzisiejsza młodzież, że trzeba od nich siłą kultury wymagać. Odpowiedz Link Zgłoś
zagloba59 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 04.04.08, 11:47 xtrin napisała: Swego czasu w autobusie żwawa pięćdziesięciolatka bez widocznych oznak > chorobowych nieznoszącym sprzeciwu głosem zażądała ode mnie ustąpienia jej > miejsca. takie babsztyle wywijają na dacingach przez bite dwie godziny i mają jeszcze siłę, żeby z upolowanym panem Bronkiem iść potem na całość. Ale jak takiej powiedzieć, że nie najkorzystniej wygląda w tym głębokim dekoldzie, bo nie ma się czym chwalić, to się obraża, że ktoś jej mówi, jaka to ona jest stara i brzydka. Trzeba było jej powiedzieć, że wygląda najwyżej na 45, może by się przytkała. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Moja droga 03.04.08, 13:36 Jak dla mnie to przepis przepisem ale obyczaj obyczajem a on nakazuje ustąpić miejsca w kolejce czy tramwaju, niemniej wypadałoby zebyś najpierw spytała kolejkowiczów czy nie maja nic przeciwko tak dla zasady, bo co innego jak sie pytasz a co innego jak sie ładujesz prosto do okienka. Faktem jest natomiast to ze obyczaje w naszym kraju upadają, sam pamietam jak swego czasu byłem w sklepie w jednym z krajów zachodnich kupic 3 piwa a przede mna stało z 5 osób z pełnymi koszykami stanąłem na końcu kolejki a pan przede mną jak zauważył ze mam tak mało zakupów od razu zaczął mnie wpychac przed siebie do kolejki ja grzecznie dziekowałem ale za chwile cała kolejka wcisnęła mnie na sam początek i nie byłem ani ojcem z dzieckiem ani kobieta w ciazy tylko umorusanym 20 latkiem, w naszym kraju to chyba nie do pomyslenia, choc od tego czasu sam tak robię na zakupach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Moja droga 03.04.08, 14:01 Przebywajac za granica wlasnie nabywa sie chyba troche innej perspektywy. Te "uprzywilejowane" koleji to nasza soecjalnosc. A wogole to jednego nie rozumiem- dzieci biegaja, bawia sie w piaskownicy, w przedszkolu....ale na poczcie to juz nie moga stac? To tylko kwestia jak sa wychowywane przez rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Moja droga IP: *.aster.pl 04.04.08, 20:46 Kobiety w 9 miesiącu ciąży godzinami potrafią wybierać ciuszki dla malucha i UWAGA! tu się nie męczą, te same kobiety nie mogą przejechać jednego przystanku w autobusie na stojąco. Sama byłam w ciąży - akurat mieszkałam w Anglii, gdy wsiadałam do autobusu to wiedziałam, że nikt mi nie ustąpi i muszę to jakoś wytrzymać, gdy było dużo osób nie wsiadałam, czekałam na następny autobus. Jestem zdziwiona jak bardzo w Polsce kobiety ciężarne się z sobą pieszczą. To samo z dzieckiem - jak jest kolejka, choćby na poczcie to nikogo nie proszę o przepuszczenie, czasami dziecko było grzeczne, a czasami roczniak wrzeszczał się na całe gardło i ktoś uprzejmie przepuścił a ja uprzejmie skorzystałam, ale nigdy przenigdy nikogo nie poprosiłam o przepuszczenie. Wychodzę z założenia, że skoro muszę to załatwić z dzieckiem to muszę sobie poradzić i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gaazelaa Re: Moja droga 05.04.08, 12:22 Czy przez następne parę lat będzie Cię trawić wizja Twojego frajerstwa, jeśli ustąpisz miejsca takiej kobiecie w ciąży w autobusie? Rozumiem, że spędzasz z kobietami w ciąży parę godzin w sklepie z ciuchami,idziesz potem za nimi i wsiadasz do autobusu? Stad masz takie informacje, tak? Czy sama tak robiłaś bedąc w ciąży? Nie było Ci przykro, że wchodząc do autobusu masz pewność, że nikt Ci nie ustąpi? Wiesz, ja wolę być nazwana frajerką, ze ustąpiłam miejsca starszej pani w autobusie, nawet mają swiadomość, że pani w kazdy czwartek chodzi na tańce. Nawet jesli jestem zmęczona. Wolę przpuścić matkę z dzieckiem, która nawet SPECJALNIE przywlecze je na pocztę. Wychodzę z założenia, że nie jest ważne, czy ktoś Cię wykorzystuje. Ważna jest Twoja gotowość do pomocy innym, Twoja życzliwość i Twoje nastawienie do świata i innych ludzi. A to, co ktoś z tym zrobi jest mniej istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Moja droga IP: *.aster.pl 25.04.08, 22:26 Nigdzie nie napisałam, że nie zdarza mi się ustępować, to po pierwsze. Proszę nie wmawiać mi rzeczy, które nie zostały przeze mnie wypowiedziane! Nie było mi przykro w Anglii, że nikt mi nie ustępuje - ludzie również mają prawo nie ustępować i na serio nic się nie dzieje! Proponuję wejść do pierwszego lepszego Smyka - nigdy przenigdy nie widziałam tam zmęczonej, ciężarnej mamy - wręcz przeciwnie. Za to narzekające koleżanki, którym nikt nie ustępuje miejsca słyszę ciągle i bardzo mnie denerwuje podejście, że skoro mam brzuch to wszystko mi się należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.um.szczecin.pl 07.04.08, 10:38 Niestety, ale ludzi (najczęściej emerytów kolejkowych)wcale nie obchodzą ani kobiety w zaawansowanej ciąży, ani z małymi dziećmi. Sama przekonałam się o tym osobiście w Oddziale PZU SA w Szczecinie przy ul. Matejki. Będąc tam z 7-dniowym noworodkiem, panie obsługujące klientów stwierdziły, ze nie mają zadnego obowiązku obsłużenia mnie poza kolejnością, jeśli osoby w kolejce nie wyrazają na to zgody!!!! Nie trudno się domyślić, ze nikt mnie przepuścił. Ludzie, co się z Wami dzieje!!! Starzy już zdąrzyli zapomnieć, jak to jest w ciąży lub z małymi dziećmi, młodzi są bardziej uprzejmi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 11:05 Gość portalu: ala napisał(a): > Niestety, ale ludzi (najczęściej emerytów kolejkowych)wcale nie > obchodzą ani kobiety w zaawansowanej ciąży, ani z małymi dziećmi. A dlaczego niby maja obchodzic? Pewnie jakby bylo tam 3 mamy z dziecmi, kobieta w ciazy to kazda z tych osob bylaby najwazniejsza. TO samo pewnie mysleli emeryci i rencisci :). Im wiecej uprawnionych i tym ktorym sie nalezy i wychodzi ze moze byc mala wojenka kto ma pierszenstwo skoro tylu uprawnionych :D > Sama przekonałam się o tym osobiście w Oddziale PZU SA w Szczecinie > przy ul. Matejki. Będąc tam z 7-dniowym noworodkiem, panie > obsługujące klientów stwierdziły, ze nie mają zadnego obowiązku > obsłużenia mnie poza kolejnością, jeśli osoby w kolejce nie wyrazają > na to zgody!!!! Nie trudno się domyślić, ze nikt mnie przepuścił. Kto normalny chodzi po urzedach z 7 dniowym dzieckiem? Czy na wozku napisalas to duzymi literami ze dziecko ma 7 dni? Jak sadze taki maluch smacznie spal...wiec co za znaczenie ze spi w urzedzie w kolejce skoro i tak juz go przyciaglas? Czy milo poprosilas, czy ktosby cie nie przepuscil? No i chyba powinnas sie liczyc ze ktos moglby miec wazniejsze sprawy od ciebie w tymze zusie...np umarl mu czlonek rodziny i zalatwia konieczne sprawy. To ze masz dziecko nie jestes pepkjiem swiata. > Ludzie, co się z Wami dzieje!!! Starzy już zdąrzyli zapomnieć, jak > to jest w ciąży lub z małymi dziećmi, młodzi są bardziej uprzejmi. To co napisalam wyzej...moze mieli tez bardzo wazne sprawy, smierc kogos bliskiego, zalatwianie spraw i zasilkow pogrzebowych, najlepiej miec pretensje do calego swiata, tez kiedys bedziesz stara i bedziesz miec wazne sprawy, oze wazniejsze niz cudze dziecko co spi w wozku. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 07.04.08, 13:11 Gość portalu: ala napisał(a): > Będąc tam z 7-dniowym noworodkiem, panie obsługujące klientów Panie obsługujące klientów pracowały z noworodkiem za biurkiem?! > stwierdziły, ze nie mają zadnego obowiązku > obsłużenia mnie poza kolejnością, jeśli osoby > w kolejce nie wyrazają na to zgody!!!! Bo nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Humorystyczny przykład z poprzedniej epoki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 13:02 W czasach, gdy nic nie było i o wszystko się stało w kolejce moja babcia usiłowała bez kolejki kupić dla mnie buty narciarskie powołując się na to, że ma I grupę inwalidzką (do końca kolejki butów nie wystarczyło). Ale nie przeszło - kolejka się zbuntowała (nie przeczę, że słusznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: squbanito Sklepy internetowe - rozwiązanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 15:30 Nie widzę problemu. Dzisiaj większość rzeczy można kupić w sieci z dostawą do domu. Może to jest rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarczesia Re: Sklepy internetowe - rozwiązanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:39 Dla mnie to wybawienie, ale to akurat kwestia tego, że nie lubię kolejek. Tak sobie siedzę w domku i klikam, a za 2 dni mam u siebie towar. Nie zależnie czy to jest telewizor czy 10 kilo mąki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fionna Re: Sklepy internetowe - rozwiązanie? IP: *.ksknet.pl 10.04.08, 13:23 Ja tez jestem wielka zwolenniczka zakupow w internecie, dla mlodych matek to rozwiazanie idealne. Jasne, ze gdy chce kupic spodnie (zwlaszcza po porodzie) to jade do galerii, ale wiadomo - z malym dzieckiem to jest cala wyprawa, trzeba zorganizowac kolezanke do pomocy, wyruszyc zaraz po karmieniu, wrocic przed nastepnym karmieniem etc. A w internecie to duzo prostsze - od kiedy jestem matka kupilam juz w sklepie internetowym odkurzacz i pralke, a na allegro kolczyki, ksiazki, no i oczywiscie ciuszki dla malego. Polecam zakupy w sieci - sa bezpieczne, wygodne i szybkie. No i na pewno tansze - np za pralke na agito dalam 200zl mniej niz w sklepie z agd na osiedlu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
polek86 Re: Sklepy internetowe - rozwiązanie? 10.04.08, 17:38 tez polecam ten sklep, proste zasady i duzy asortyment a do tego ceny bardzo konkurencyjne i dobre, podoba mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 22:40 Trzeba było powiedzieć, żeby spadały na drzewo i kupić. Jak ja idę gdzieś z 1,5 rocznym dzieckiem, to wszyscy mnie przepuszczają - nie muszę nikogo o to prosić. To jest po prostu w dobrym tonie, ja też puszczam matki z dziećmi, jak jestem sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3,14-Roman Punkt siedzenia zmienia punkt widzenia,ot co. IP: *.eranet.pl 09.04.08, 02:51 A mnie tylko ciekawi jedno- ile z pań/panów tak stanowczo domagających się przywilejów dla siebie, samemu przepuszczało w dawniejszych czasach matki z dziećmi w kolejkach, czy ustępowało miejsca w autobusie kobietom w ciąży??? I czy ich dzieci są wychowywane tak, aby same kiedyś przepuszczały w kolejce/ ustępowały miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kor Romania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 07:53 Do 3-14, Romana: w dobrym tonie jest nie posiadanie dziecka w sklepie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3,14-Roman Re: Romania IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 24.04.08, 14:38 Nie widzę specjalnego związku między Twoją wypowiedzią a moją. Nigdzie nie pisałem, że nie powinno się brać dzieci do sklepu itp. Nie zrozumcie mnie źle, uważam, że ludziom starszym, kobietom w ciąży/ z małymi dziećmi należą się pewne przywileje, ale zastanawia mnie pewien fakt- opiszę go na przykładzie mojej szkolnej koleżanki, Ani K., zwanej "Postrachem autobusowym" vel "Życie jest brutalne". Panna dojeżdżała razem z nami autobusem, przy czym przejawiała bardzo irytującą skłonność. Uwielbiała wbiegać jak szalona do pojazdu, wypatrywała staruszkę/ kobietę w ciąży...i nawet jeśli w pobliżu były wolne miejsca, Ania K. obserwowała w jakim kierunku udaje się jej "ofiara", po czym przyspieszała i brutalnie wpychała się na miejsce przez "ofiarę" upatrzone, wrzeszcząc na całego ikarusa:"Ja byłam pierwsza". Na jakiekolwiek próby zwrócenia uwagi reagowała w jeden sposób: śmiechem i rzuceniem hasła:"Życie jest brutalne. Wygrywają silniejsi". Tak się składa, że wyżej wspomnianą Anię spotkałem ostatnio w moim rodzinnym mieście, na spacerze z dzieckiem. Przez bitą godzinę żaliła mi się jacy to ludzie podli są, miejsca nie ustępują, w kolejce nie przepuszczają, znieczulica i w ogóle... Nie twierdzę, że wszyscy ludzie postępują podobnie, ale zanim ktoś z Was znowu napisze o powszechnej znieczulicy, niech zastanowi się jak postępował wcześniej. Nie wątpię, że sporo z Was było zawsze uprzejmymi ludźmi, ustępującymi miejsca starszym etc., ale pewnie sporo tu też i takich, którym dopiero nowy etap w życiu otworzył oczy... A tak w ogóle, to dużo zdrowia życzę Wam wszystkim. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbulwersowany Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 07:52 SKANDAL! Jak to: bez kolejki? Wszyscy muszą stać w jednej kolejce! Za komuny były dwie kolejki, jednak komuna się już niestety skończyła. Mimo, iż posiadasz dziecko - nie wolno Ci wpychać się do kolejki. Po prostu pozostaw owo dziecię w domu i sama pójdź do sklepu. Cóż za przywilej - każdy by chciał bez kolejki! Odpowiedz Link Zgłoś
jablkowy.sad Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 09:56 Zawsze ustępuję miejsca starszym osobom(prócz tych,które z dzikim błyskiem w oku wchodzą do autobusu rozpychając się łokciami ,tratując wszystkich po drodze) ,osobom z małymi dziećmi,kobietom w ciąży,pomagam wnieść wózek do autobusu i nie wyobrażam sobie,że mogłabym tego nie zrobić.Zastanawiam się jak można tak otwarcie pisać o nieudzielaniu komuś pomocy.Ja na miejscu osób,które nie ustępują miejsca czy też nie udzielają pomocy spaliłabym się ze wstydu,a nie prowadziła jeszcze polemiki na forum.Mam nadzieję,że wszyscy zbulwersowani normalnymi odruchami ludzkimi kiedyś sami znajdą się w takich sytuacjach i wspomną sobie wtedy jak żarliwie sprzeciwiali się wszelkim formom pomocy-tego z całego serca im życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aricia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.98.102.131.ip.airbites.pl 11.05.08, 14:26 Panie zbulwersowany czy szanuje pan swoją matkę? Bo z pewnością chociaż raz musiała pójść na zakupy zabierając pana (jako dziecko) ze sobą. I co wtedy pan robił? Stał grzecznie obok czekając na swoją kolej? Pomagając mamusi dźwigać ciężkie siatki? A może już od dzieciństwa pan wyręczał mamusię we wszystkich obowiązkach? Jeśli wciąż nie rozumie pan tej wyjątkowości kobiet to życzę panu z całego serca samotnego ojcowania gromadce małych dzieci przy najwyżej średniej krajowej dochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 11.04.08, 16:30 Nie wiem jakie są normy prawne, ale jest coś takiego jak kontekst sytuacyjny. Owszem, przepuszczam kobiety z małymi dziećmi w kolejce do alergologa, ale zapytać należy koniecznie, jakie dziecko jest małe, bo kiedyś do kolejki ładowała się babka z sześciolatkiem. Natomiast nie przepuszczę w kolejce do lekarza ogólnego, jeśli mam gorączkę, wymiotuję i ledwo trzymam się w pionie. Pomagam wznieść wózek do autobusu lub po schodach, czemu nie. Ustępuję miejsca w tramwaju, ale nie wtedy, kiedy mam kontuzję i nie powinnam stać. W takim przypadku jak opisujesz pewnie bym ustąpiła. Natomiast w życiu bardziej niż Georga Busha nie cierpię tylko roszczeniowej postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 11.04.08, 16:44 Aha, chciałabym jeszcze dodać, że czasem działa zwykłe: "Przepraszam, czy mogłabym wejść przed pana/panią, ponieważ ja mam tylko mleko w koszyku, a tu taka kolejka, a ja jestem z małym dzieckiem" albo na konsultacjach u wykładowcy: "Przepraszam, czy mogę wejść przed tobą, ponieważ ja chcę tylko wpis za wykład". Naprawdę - osobiście sprawdziłam, że to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zooff Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ds.pg.gda.pl 15.04.08, 22:26 No i bardzo dobrze. A nie że jakaś baba z gromadą dzieci wpycha się na chama. Ja uprzejmość doceniam i odwzajemniam. Co do samego pomysłu to dla mnie bez sensu. Byłem ostatnio świadkiem rozmowy kobiety z około 4-letnim chłopcem i kierowcy autobusu. Ta na pytanie jaki bilet powiedziała z uśmiechem od ucha do ucha: 'To mały kaleka, syn mojej sąsiadki'. I jechała za darmo. Teraz jeszcze tego brakuje, że jak komuś się nie będzie chciało stać w kolejce to 'wypożyczy' dzieciaka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Działaja nawet zupełnie inne rzeczy IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.08, 01:20 Były kiedys takie badania: Ktos podchodził w biurze do kopiarki, do której była kolejka, i mówił "przepraszam, czy mógłby Pan/mogłaby Pani mnie przepuscic?" - Ludzie w wiekszosci nie przepuszczali. Ale jak juz podszedł z tekstem "przepraszam, czy mógłby Pan/mogłaby Pani mnie przepuscic, PONIEWAZ chciałbym zrobic kopie" - to wiekszosc (i to znaczna wiekszosc) przepuszczała. (Chyba z ksiazki "Wpływanie na ludzi" Cialdiniego, ale nie jestem pewien) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: 217.153.191.* 17.04.08, 09:23 Jakby powyły 5 minut, to w szóstej minucie pani sama prosi "to może niech ta pani/pan z dzieckiem teraz podejdzie". Warunek - młode musi się drzeć. A skoro o 19 tej byłaś na poczcie, to musieli cię obsłuzyć - weszłaś przed 20-tą. Odpowiedz Link Zgłoś
redeel Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.04.08, 09:39 Gość portalu: MK napisał(a): > Jakby powyły 5 minut, to w szóstej minucie pani sama prosi "to może > niech ta pani/pan z dzieckiem teraz podejdzie". Warunek - młode musi > się drzeć. No co ty. Odkad mam dzieci darcie sie innego dziecka nie robi na mnie najmniejszego wrazenia, ogluchlem na tego typu dzwiek...zwlaszcza jesli wiem ze moje dziecko drze sie teraz w domu i mi sie takze bardzo spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 18.04.08, 13:58 Zawsze mozna sobie wlozyc zatyczki do uszu i po klopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaw Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.87.rev.vline.pl 21.04.08, 01:13 A kto kazał Ci mieć dzieci, skoro nie możesz z nikim ich zostawić i spokojnie iść sama na pocztę? Chce się mieć potomstwo, to trzeba o takich rzeczach myśleć zanim się w ciąże zajdzie. Ja uważam, że przepuszczanie matki z 3 latkami, na dodatek rozpuszczonymi=nie umiejącymi usiedzieć na miejscu to lekka przesada. Rozumiem, u lekarza z niemowlakiem, maluszkiem - OK. Tu nie ma innego wyjścia. Ale na poczcie???? Nie uznaję czegoś takiego. Zostaw dzieci u sąsiada lub rodziny i jak normalny cżłowiek idź na pocztę i stój jak wszyscy, A może ludzie którzy stali przed Tobą też mieli swoje problemy, sprawy, nie mniej ważne i uciążliwe od zmęczonych dzieci?? Nie pomyślałaś o tym??? Może ktoś opiekuje się chorym rodzicem, i musi szybko wracać do domu, a musiał wyjść na pocztę? I co - ma o tym opowiadać w kolejce i prosić o przepuszczenie? I licytować, czy jego problemy życiowe są ważniejsze od tego, że Ci dzieci marudzą? Uważam, że przywileje mogą mieć jedynie osoby niepełnosprawne, bo oni swojego losu raczej nie wybierają, i jest im na pewno ciężej niż innym, ale matki z dziećmi-nie (oprócz wizyt w istytucjach, w których zabranie malucha jest niezbędne - np. lekarz itp.) A jeśli 3 latek nie potrafi ustać w kolejce na poczcie - to sorki, ale Twoje umiejętności wychowania dziecka leżą i kwiczą:( W ogóle po co targasz dzieci na pocztę do kolejki? Od 1999 roku to zupełnie wyszło z mody;) Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 22.04.08, 09:15 > Gdybym stanęła w tej kolejce to po pierwsze, na > 100% nie zdążyłabym dojść do okienka do g. 20 Nie wiem, jak to jest w innych miejscowościach, ale w miejscowości Poznań, jak ktoś przyjdzie na pocztę przed zamknięciem, to - jeśli ma komplet dokumentów i pieniądze - załatwi wszystko, co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 12:06 jestem w ósmym miesiącu ciąży i naprawdę się ze sobą nie pieszczę, jak zasugerowała jedna z osób powyżej: - nie proszę o ustąpienie miejca w środkach komunikacji (choć faktycznie jazda szarpiącym autobusem/tramwajem jest po prostu niebezpieczna), bo nigdy nie wiem, czy przypadkiem dana osoba nie jest chora (zerwanego więzadła w kolanie nie widać przez spodnie :) ) - mam dużo energii i nadal pracuję (na szczęście mogę) - stoję grzecznie w kolejkach, bo wychodzę z założenia, że skoro miałam siłę przyjść do danego sklepu/urzędu, to mam również siłę postać chwilę w kolejce (stałam nawet w hipermarketach, a ostatnio po prostu zaczęłam robić zakupy spożywcze przez internet, na siedząco :) ) ale ostatnio w lokalnym sklepie samoobsługowym zalała mnie jasna krew, kiedy stałam w kolejce za dwoma paniami, a młoda babcia koło 50. ze spokojnym chłopcem na oko 2-letnim, zajętym swoją zabawką, w momencie gdy podchodziłam do kasy, wepchnęła się z boku, rzuciła 20 zł na ladę i wykrzyczała cenę ciasta, które kupowała (dodam, że ja miałam do kupienia tylko pieczywo, a nie cały koszyk rzeczy) na moje spokojne (jeszcze) stwierdzenie, że byłam pierwsza w kolejce, odpowiedziała, że przecież ona jest z małym dzieckiem! na moje kolejne trochę bardziej stanowcze stwierdzenie, że ja jestem w ciąży i stoję normalnie w kolejce, odpysknęła "widzę! (!) ale ja jestem z małym dzieckiem!" sprzedawczyni chyba zauważyła mój wzrok i rosnące ciśnienie i w końcu obsłużyła mnie jako pierwszą Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 24.04.08, 09:40 No wlasnie i wracamy do poczatku - brak kultury i roszczeniowa postawa- tacy ludzie sa wszedzie. Jeszcze rozumiem ( do pewnego stopnia) to 50 letnia babcie bo oan wychowala sie w innym pokoleniu- uprzywilejowanych kolejek. Ale mlode matki z 2-3 letnimi dziecmi ktore to robia budza we mnie lekki niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANIKA Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.generacja.pl 26.04.08, 16:41 Szanowna Pani ten przepis jest wywieszony w Aptece "Wawrzynek"na ul.Borowskiej 174,50-554 Wrocław,śpieszyłam się i nie zanotowałam Odpowiedz Link Zgłoś
my2008 W czym problem? 29.04.08, 11:41 W czym problem? Normalnie, pomagamy słabszym. Do tego nie są potrzebne żadne przepisy. Codziennie staramy się nie postępować egoistycznie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia25251 Re: W czym problem? 01.05.08, 20:22 Ten co napisał że kobieta w ciąży i małe dziecko tylko leży 24 h na dobę to chyba jakiś półmózg,można mieć ograniczoną wyobraźnię ale chyba nnie aż tak...Jestem lekarzem pracuję w szpitalu i w 2 przychodniach,dyżuruję (6 24h dyżurów w miesiacu)I mogę ze śmiałością powiedzieć(mam dwoje dzieci) że praca zawodowa jest lżejsza niż opieka nad małymi dziećmi i zajmowanie się domem.A praca moja nie jest lekka,na pewno cięższa niż większości forumowiczów.Chwała wszystkim matkom. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W czym problem? 09.05.08, 17:36 O cholera mam nadzieję, że nie trafię do ciebie na gruncie zawodowym... Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 03.05.08, 10:47 matti04 napisała: > Czy ktoś zna źródło przepisu mówiącego, że kobiety z widoczną ciążą i matki z > małymi dziećmi (do 3? roku życia) mogą korzystać z przywileju obsłużenia poza > kolejnością? @@@nie ma przepisu, to jest dobra wola tych co stoja w kolejce.Jak poprosisz mysle,ze nie bedzie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.05.08, 17:35 > Czy ktoś zna źródło przepisu mówiącego, że kobiety z widoczną ciążą i > matki z małymi dziećmi (do 3? roku życia) mogą korzystać z przywileju > obsłużenia poza kolejnością? Powinien istnieć przepis, że kobiety z widoczną ciążą i matki z małymi dziećmi (do 3? roku życia)obsługuje się na samym końcu. Od razu by się skończyła postawa "mnie się należy, bo jestem matką Polką". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.stk.vectranet.pl 10.05.08, 13:51 Czytam sobie to forum i tak sobie myślę, że z wypowiedzi niektórych wynika że wszystkie ciężarne i młode matki i ich dzieci powinno się wystrzelać bo wszystkim tylko przeszkadzają. Nasze społeczeństwo zaatakowała jakaś znieczulica, to nie chodzi o przepis tylko jako takie dobre chęci w stosunku do innych, także osób starszych. Sama mam roczna córeczkę i wczoraj stałyśmy godzinę w kolejce w banku, nie robie z tego problemu bo nie potrzebuje łaski kogoś przede mną i wrzasków ludzi w kolejce że sie wciskam. Wszyscy chcemy aby był większy przyrost naturalny, a traktowanie małych dzieci w tym kraju jest straszne, to od tych maluchów będzie zależała nasza przyszłość. Powinniśmy dawać im dobry przykład. życzę wszystkim którzy pisali takie okropieństwa, narodzin małego obywatela i aby ludzie ich traktowali tak jak sami tu opisali. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 11.05.08, 09:19 Gość portalu: myszka napisał(a): > Powinniśmy dawać im dobry przykład. Jesteś pewna, że traktowanie dzieci jak świętych krów jest dobrym przykładem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.stk.vectranet.pl 11.05.08, 22:50 Nie chodzi o to żeby je tak traktować ale przynajmniej nie wrzeszczeć na ich matkę jak o coś pyta panią w okienku. Bo i tak się zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: talka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.08, 15:25 Absolutnie nie wzrusza mnie widok matki z jakimś drącym się dzieciakiem. To, że słodkie dzieciątko ma humorek i się drze w niebogłosy bo mu się nudzi nie jest dla mnie powodem, żeby przepuszczać jego mamę w kolejce..Ja muszę wysłuchiwać jego krzyków - to niech ona sobie stoi . Proste. Co innego kobieta w ciąży lub starsza osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.05.08, 11:26 Gość portalu: myszka napisał(a): > Nie chodzi o to żeby je tak traktować ale przynajmniej > nie wrzeszczeć na ich matkę jak o coś pyta panią w okienku. W takiej sytuacji wrzeszczeć się na nią nie powinno nie ze względu na dzieci, ale ze względu na to, że jest człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinche w Brazylii na pewno cie przepuszcza IP: 189.25.25.* 13.05.08, 00:49 tutaj przepuszczaja rodzicow z malymi dziecmi oraz starsze osoby. Sa specjalne kasy, a jak nie to i tak przepuszczaja. Nawet kasjerki potrafia interweniowac, ze tak osoba ma pierwszenstwo. Inna uprzejmosc z jaka sie spotkalam to gdy jedziesz autobusem i stoisz to zaraz ktos ci oferuje ze przytrzyma ci torbe. Z taka grzecznoscia jak tutaj nigdzie sie nie spotkalam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneczka.0 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:00 Witam, ja nie znam tego przepisu ale wiem co Pani czuła. Ja z małym 3 miesięcznym dziecku w nosidle w jednym z urzędów musiałam załatwić jakąś sprawę. Faktycznie Pan który wyszedł z pokoju poprosił mnie w pierwszej kolejności(poza moją kolejką) ale pozostali współkolejkowicze to zrobili na mnie takie wrażenie że aż coś. No bo przecież wzięłam dziecko do urzędu specyjalnie. A niech powdycha sobie smrodek tłumu..... Pozdrawiam Mama Bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spłakana Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.acn.waw.pl 19.05.08, 20:23 jeden jedyny raz miałam łzy w oczach w czasie ciąży: kiedy grono starych bab (sorry, ale nie nazwę ich starszymi paniami), które nota bene zajęly wszytskie miejsca siedzące an poczcie naskoczyły na mnie, że śmiem prosić o obsłużenie bez kolejki (końcówka ciąży, upał, ja ze spuchniętymi nogami). to ONE nie urzędniczka poinformowały mnie dzikim wrzaskiem, że nie ma już przepisu, który uprawnia kobiety w ciąży do obsługi bez kolejki. a kiedy próbowałam wytłumaczyć, ze nie mam siły stać, a polecony odebrać muszę, bo przecież go za 2 tygodnie odeślą, zakrzyczały mnie totalnie. nikt mnie jeszcze tak obrzydliwie zupełnie bezinteresownie nie potraktował. paniz pocztowego okienka stwierdziła, ze w takim razie złamie przepisy, niech wołają kierownika - bardzo jej jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza przepraszam, jaki smrodek tłumu? 04.06.08, 17:50 mamo bartusia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka akwariowa Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.dsl.club-internet.fr 23.05.08, 10:15 Widze, ze dyskusja podzielila Szanownych Panstwa na dwa fronty: 1. Mam dziecko i mam prawo ... ( TU I TERAZ !!!) 2. Nie mam dziecka i Ty nie masz prawa ... ( BO NIE !!!) A mialo byc o przepisach ... Czy tak ciezko zdobyc sie na cien zyczliwosci wobec innych ? Tak strasznie jest raz w tygodniu nie okazac sie gburem, a sympatycznym facetem/babka z kolejki ? Tak duzo to kosztuje ? Nienawidzicie matek z dziecmi, bo sami ich miec nie mozecie (nie ma z kim, albo Was na nie nie stac, albo jakis intymny kompleksik) ? To sie niestety nadaje do leczenia u psychiatry ( jedno z pierwszych pytan na konsultacji to : czy lubisz dzieci/zwierzeta ? )! Z drugiej strony Drogie Mamy, da sie nie prezentowac na wstepie postawy roszczeniowej, czasem wystarczy sympatycznie zagadac i ludzie wpuszcza! Nie pisze tego ot tak sobie, bo mam trzymiesiecznego syna i jakos sobie radzimy z wiekszym lub mniejszym sukcesem. I jeszcze jedno: tym, ktorzy cierpia na ciezka alergie spoleczna radze nie wychodzic z domu! Nigdy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poniedziela1 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? do rybki IP: *.leszno.waw.pl 23.05.08, 23:47 Rybka czytać nie umie, tu dużo osób dzieci ma i opinie swe rozsądne wyraża. A rybka robi ocenę zbiorową i rady światłe daje. To ja też sobie pozwolę. Niech rybka nie pisze.NIGDY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka akwariowa Re: z małym dzieckiem bez kolejki? do rybki IP: *.dsl.club-internet.fr 26.05.08, 14:20 Od dobrych rad jest w tym kraju wielu specjalistow, polecam wziac skierowanie do jednego z nich. Zdrowka zycze! Czytania ze zrozumieniem zaczniemy wymagac w nastepnej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: z małym dzieckiem bez kolejki? do rybki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 13:58 rybka nie wziela pod wuage trzeciej opcji dzieci nie mamy bo - nie chcemy ani wąłsnych ani cudzych ale rybce to trudno pojac bo juz swoje młode powiła moze jakis mały intymnmy kompleksik ? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 28.05.08, 12:59 ? To sie niestety nadaje do leczenia u psychiatry ( jedno z pierwszych pytan na > konsultacji to : czy lubisz dzieci/zwierzeta ? )! Zwierzęta tak. Dzieci nie. Rybka, jak mnie zakwalifikujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
abentyn Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 01.06.08, 12:38 Było tak: do lat 80-tych elementarne poczucie grzeczności nakazywało ustępować miejsca w kolejce osobom kalekim, kobietom w ciąży czy z małymi dziećmi. Ale potem zaczęło się kolejkowanie, a szkoła życia w kolejce nakazywała zamknięcie oczu na grzeczność. więc wyszedł przepis który zobowiązywał do utworzenia kolejki (z drugiej strony tej głownej kolejki) dla konkretnie wskazanych osób. ci, którzy mogli się na ten przepis powoływać, wykorzystywali go bez opamiętania ("wypożyczy mi pani dziecko, bo ide do kolejki?") A ci, którzy nie mieli prawa do takich przywilejów szczękali zębami. więc kiedy teraz skończyło się kolejkowanie, a zabrakło przepisu, tacy ludzie potrzebują, by się za nimi ujął ktoś z kolejki i aby sami poczuli swoje prawo do upomnienia się bo z tym jest różnie. jako osoba pamiętająca czasy elementarnej grzeczności widząc kolejki sama zachęcam takie osoby do podchodzenia bez stania - ale nic nie poradzę, że rzadko same chcą. ale zachęcam, by tak robić! może czas przeprowadzić na ten temat kampanię społeczną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ramtel.pl 02.06.08, 23:06 > Było tak: > do lat 80-tych elementarne poczucie grzeczności nakazywało ustępować miejsca w > kolejce osobom kalekim, kobietom w ciąży czy z małymi dziećmi. Osoby kalekie, inwalidzi i kobiety w ciąży ok, ale niby dlaczego ustępować miejsca osobom z małymi (kilkuletnimi) dziećmi? Z tego co pamiętam, a pamięc mam jeszcze dobrą, to kiedyś kilkuletnie dzieci spokojnie potrafiły stać w tramwaju czy autobusie i nie domagały się miejsca siedzącego, jak to ma miejsce dzisiaj. Co więcej, kiedyś nikt dzieciom nie ustępował miejsca - jeżeli już to ustępował miejsca babci czy dziadkowi, a oni brali dziecko na kolana, nie tak jak dzisiaj: ustępujesz miejsca babci z wnuczkiem, a tu wnuczek siada, a babcia nad nim stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 01.06.08, 17:11 matti04 napisała: > Czy ktoś zna źródło przepisu mówiącego, że kobiety z widoczną ciążą i matki z małymi dziećmi (do 3? roku życia) mogą korzystać z przywileju obsłużenia poza kolejnością? PANI Z OKIENKA NA POCZCIE ZACHOWALA SIE WLASCIWIE. JEZELI STANIE BYLO UCIAZLIWE, NALEZALOBY POPROSIC O KRZESLO. JEZELI BYLO JUZ POZNO, NALEZALO NA POCZTE PRZYJSC WCZESNIEJ. JEZELI DZIECIOM BYLO ZA NUDNO, NALEZALOBY JE POZOSTAWIC POD OPIEKA DOROSLEJ OSOBY(NIANKA, SASIADKA, RODZINA, KOLEZANKA, ITP.) INNI PETENCI W KOLEJCE TEZ BYLI ZMECZENI PO PRACY I TEZ CHCELI ZALATWIC SWOJE SPRAWY DO 20:00 GODZ. W SPOLECZENSTWIE NIE NALEZY SPOGLADAC TYLKO NA SWOJ CZUBEK NOSA. JAKA JEST ROZNICA W KOLEJCE MIEDZY KOBIETA W CIAZY A DRUGA Z NP. REUMATYZMEM? KTO JEST WIECEJ ZMECZONY STANIEM??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomocna Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.chello.pl 01.06.08, 22:01 A ja odpowiem na Twoje pytanie. Niestety nie ma takiego prawa ani przepisu gdyż jest to Martwe prawo Uprzywilejowany zapis dla osób niepełnosprawnych, kobiet w ciąży i matek z dziećmi zniknął ze znowelizowanej Ustawy o pomocy społecznej w 2004 roku. Wkrótce z okienek urzędów i sklepów zdjęto kartki z informacją o przywileju. Przykro mi Odpowiedz Link Zgłoś
jusia80 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.06.08, 21:24 Ja ostatnio tez myslałam,że jak jestem z małym dzieckiem,to mogę skorzystac z tego przywileju,ale nietstety okazało się,że taki przepisł został zniesiony:(:(:( więc musimy stac w kolejce nawet z "rozbeczanym i wrzeszczącym dzieckiem",albo liczyc na to,że ktos nas przepuści. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 02.06.08, 21:53 I niniejszym wracamy do punktu wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka83 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.kolornet.pl 03.06.08, 08:19 Nie wykorzystuję żadnych przywilejów teraz, kiedy mam dziecko, ani nie robiłąm tego w ciaży właśnie ze wzgledu na głupie komentarze i karcące spojrzenia, które zdarzają sie czesto. Zresztą, jak mozęmy wymagać instytucji przyjaznych dziecku i kobiecie w ciaży, kiedy nawet w tej dyskusji często padają hasła o tym, ze kobieta nie powinna karmic publicznie, a dzieci powinny zostać w domu. Co do chodzenia z obojgiem rodziców do marketu, czasem ejst to jedyna mozliwosc, zeby rodzina pobyła ze sobą, bo maz pracuje i nie ma czasu. Ja kiedyś byłam z wózkiem w markecie i moja spacerówka nie zmieściła sie w bramce kasy uprzywilejowanej - ciekawe, co miałąm zrobic???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan_z_Dzieckiem Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.ac.pwr.wroc.pl 04.06.08, 15:25 Niestety w Polsce jeszcze bardzo długo nie doczekamy się porządnej obsługi na Poczcie. Sam tylko czekam na moment kiedy skończy się monopol PP i błyskawicznie przerzucę się na usługi INNEJ_FIRMY. Poza tym proszę nikogo nie obrażać "PETENTEM" bo moim zdaniem Poczta to żaden "Urząd" czy "Instytucja" tylko zwykły punkt usługowy, gdzie każdy jest klientem! Stojąc w kolejce z dzieckiem (i jak był mały i jak jest większy) nigdy nie spotkałem się z aprobatą innych 'stojących' Bo dziecko marudzi, płacze, ma dość a inni myślą tylko: Wyrodny Ojciec nie umie Bachora wychować żeby siedział cicho... Otóż dziecko to nie pies! 3-4 latkom możesz wytłumaczyć gdzie jest i dlaczego powinno być grzeczne, ale roczny bobas za nic nie rozumie i nie zrozumie. Każdy 'Bezdzietny' piszący na tym forum powinien się wstrzymać do czasu posiadania potomstwa i spojrzeć na sytuację z innej strony. Polacy uwielbiają dyskryminować "Inność" czy to "z dzieckiem", "stary", "młody", "Murzyn", "Rosjanin", "Żyd" czy jakikolwiek inny człowiek "Odmienny" od nich samych - żadna różnica trzeba dyskryminować i poniżać bo "JA tu jestem lepszy..." Niniejszym Pozdrawiam Wszystkich Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan_bez_dziecka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 22:18 niektórzy lubią też dyskryminować bezdzietnych Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 04.06.08, 17:48 No bo kobieta nie powinna karmić publicznie. Może jeszcze czynności zmierzające do poczęcia zaczniemy podejmować publicznie ("czemu się gorszycie, przecież ja się staram o DZIECKO")? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 04.06.08, 17:49 > Co do > chodzenia z obojgiem rodziców do marketu, czasem ejst to jedyna > mozliwosc, zeby rodzina pobyła ze sobą, To przepraszam, na kij ci taka rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś