gazaro
20.04.08, 15:08
Moja koleżanka ma syna. Pracuje, jej mąż też. Nie stać ich żeby
wysyłać synka na kolonię co roku. Nie stać ich na drugie dziecko.
Moi sąsiedzi mają 4 dzieci. Dostają alimenty od ojca pierwszej
dwójki. Mają poopłacane obiadki w szkole i kupę innych rzeczy.
Ostatnio chwalili się że córki ZNOWU jadą NAD MORZE na kolonię ZA
DARMUCHĘ.
Mówią że kiedy dzieci urosną bedą zarabiać na nasze emerytury. A ja
myślę że ich córki bedą wydawały dzieci jedno po drugim jak mamusia
i będą żyły z zasiłków z podatków syna mojej koleżanki ( i mojej,
jeśli dożyję).