paco_lopez
20.05.08, 11:40
Chodząc po dziesięć metrów w lewo i dziesięć w prawo oczekiwałem
autobusu 155. spojrzałem na wieczorną zimną dzielnicę. Chłopaki z
biedronkowymi reklamówkami wypełnionymi szkłem z alkoholem pędzili
na domowe imprezy . Dookoła pokolorowane bloki, parterowe pawilony
ze sklepikami spozywczymi, kościół, mini rondo i kostka na
chodnikach , barierki oraz prosty nowy przystanek. Za rogiem hala
sportowa a za następnym rogiem basen, a kawałek dalej zielone boisko
i amfiteatr w którym grali dla nas ksu, kazik, fun lovin criminals i
black eyed peas.Prześcignęlismy NRD i gonimy Czechosłowację.