19.05.24, 10:37
bardzo ciekawy film dokumentalny o samochodach w NRD-owku widzialem.

oprocz trabanta, ktory mnie szczegolnie nie zachwycil, bylo tez o Wartburgu.

i szczegolnie mi sie spodobaly powojenne modele Wartburga. szczegolnie 311 i 312. zrobili tez calkiem fajnego roadstera, nawet cabrio bylo.

ciekawy byl tez 312 Camping.

co ciekawe, w Eisanach zanim produkowano Wartburgi, produkowano BMW. Dopiero po wojnie przesunieto produkcje do Bawarii. Wiec nawet po wojnie pierwsze Wartburgi mialy znaczek BMW.
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Wartburg 19.05.24, 11:53
      Zakład w eisenach należał przed wojną do BMW

      A po wojnie: Wikipedia

      „W 1945 roku główny zakład w Monachium był prawie całkowicie zniszczony, a zakład w Eisenach przejęty przez Związek Radziecki. Ponieważ zakład w Eisenach był w posiadaniu wszystkich niezbędnych narzędzi produkcyjnych, mógł zaraz po wojnie oferować modele typów przedwojennych. Odbywało się to również pod nazwą BMW. Ponieważ BMW w Monachium nie zaakceptowała tego, że pod ich nazwą były oferowane samochody, na których produkcję nie mieli wpływu, prawnie zakazano w 1951 roku zakładowi w Eisenach prowadzenia działalności pod nazwą BMW. Fabryka w Eisenach zaczęła więc oferować produkty pod nazwą „EMW”. W 1952 roku oświadczono, że zakład w Eisenach zmienił status na Volkseigener Betrieb (VEB) (przedsiębiorstwo państwowe). Od 1955 roku produkowano tam Wartburgi.„
    • hrasier_2 Re: Wartburg 19.05.24, 12:46
      Był taki, nawet z silnikiem Golfa. Ja pamiętam te czasy, bo byłem wtedy jak wiara z NRD ruszyła po rozwaleniu muru berlińskiego na zachód Trabantami. Pełno ich stało na parkingach i w lasach we Wessi. Wartburg był dla niektórych luksusem.
      • marekggg Re: Wartburg 19.05.24, 13:27
        uzywany (ok 15-20 letni) Trabank kosztowal w NRD-owko okolo 20 tys marek, Wartburg, czy Lada od 40 tys w gore.

        inaczej mozna bylo czekac 15 lat na samochod.

        a ten Wartburg z silnikiem Golfa, to byla totalna klapa finansowa - bo silnik byl za duzy i musieli przeprojektowac caly przod.
        • qqbek Re: Wartburg 19.05.24, 13:34
          Wartgolf był dość udany - licencję VW spłacili jeszcze przed zjednoczeniem silnikami.
          Miałem możliwość pojeździć w młodości i 353 i 1.3 i muszę przyznać, że 1.3 (choć na papierze moc podobna) był sporo żwawszy i lepiej trzymał się w zakrętach (pewnie właśnie przez powiększony rozstaw przednich kół).

          Oba miały jedną wadę - przepastny bagażnik, w którym nie można było za wiele przewieźć, bo się rama kończyła jeszcze przed końcem bagażnika i ci, którzy próbowali wykorzystywać Warczyburgi do wożenia materiałów do budowy domu (albo towaru do sklepu) kończyli szybko z "bananami".
        • only_the_godfather Re: Wartburg 19.05.24, 19:53
          Wartburg z silnikiem VW był na pewno lepszy od Poloneza z silnikiem Rovera w którym ciągle padały uszczelki pod głowicą.
          • vogon.jeltz Re: Wartburg 20.05.24, 11:25
            Na te padające UPG w silnikach Rovera z serii K był zdaje się jakiś patent. Chodziło o coś ze śrubami mocującymi głowicę, ale nie pamiętam dokładnie co to było.
    • qqbek Re: Wartburg 19.05.24, 13:24
      marekggg napisał:

      > co ciekawe, w Eisanach zanim produkowano Wartburgi, produkowano BMW. Dopiero po
      > wojnie przesunieto produkcje do Bawarii. Wiec nawet po wojnie pierwsze Wartbur
      > gi mialy znaczek BMW.

      Wpierw biało-niebieską rondelkę BMW, a potem, po protestach BMW, czerwono-białą EMW.
      Produkowali wpierw przedwojenne 326 (2 litry, 6 garów, trochę ponad 50 koni - na owe czasy samochód klasy średniej-wyższej), a potem na jego podstawie opracowali 340 (które z 326 dzieliło środkową część ramy).

      Co ciekawe, to nie jedyne luksusowe auta produkowane w NRD.
      Już po zaprzestaniu produkcji EMW 340 w Eisenach w Zwickau (tak, tam gdzie Trabant potem powstawał) budowano Sachsenring P240 (alternatywna nazwa Horch P240) - z jeszcze większą (2,4) rzędową "szóstką". To już była limuzyna pełną gębą (ponad 470 cm długości - więcej niż "garbata" Warszawa).
    • nousecomplaining Re: Wartburg 19.05.24, 15:45
      > i szczegolnie mi sie spodobaly powojenne modele Wartburga. szczegolnie 311 i 312
      Piękne auta. Mój wujek miał 311 w wersji kombi (albo camping, kurde musiałbym na starych zdjęciach poszukać), niestety skończyło rozbite na drzewie. Teraz to byłby rarytas.
    • wislok1 Re: Wartburg 19.05.24, 19:35
      pl.wikipedia.org/wiki/Wartburg_(samoch%C3%B3d)

      Bardzo ciekawa historia, nie mialem pojecia, ze BMW produkowano w Turyngii

      Generalnie BMW zaczynalo od lotnictwa

      pl.wikipedia.org/wiki/BMW
      • marekggg Re: Wartburg 19.05.24, 20:08
        i najwiekszy biznes to zrobili na silnikach do samolotow - zgadnij kiedy.

        po wojnie, to ledwo cokolwiek zarobili, dopiero w latach '60 sie jakos pozbierali.
        • trypel Re: Wartburg 20.05.24, 08:31
          Ale do dzisiaj w pewnej gałęzi lotnictwa jeden z modeli silnika bmw jest numerem jeden
        • kokosowy15 Re: Wartburg 28.05.24, 15:40
          W 1958 do mojej Mamy przyjechał kuzyn że Szwajcarii (w interesach, zegarki Delbana) wielkim BMW, po wojennej produkcji. Widziałem takiego pierwszy i ostatni raz, kawał samochodu.
          • marekggg Re: Wartburg 28.05.24, 22:18
            podejrzewam ze to byl jeszcze ten z Eisenach. bo bawarskie BMW sie odrodzilo dopiero bmw3
            • qqbek Re: Wartburg 29.05.24, 08:30
              marekggg napisał:

              > podejrzewam ze to byl jeszcze ten z Eisenach. bo bawarskie BMW sie odrodzilo do
              > piero bmw3

              Oj, słabo się Marku znasz na BMW.
              W latach 50-tych, poza licencyjną Isettą, BMW produkowało jeszcze 501/502 (oznaczenie zależało od silnika - "1" miało rzędową, górnozaworową szóstkę, "2" już V8).
              Przepiękny i imponujący samochód - większy niż 340 z Eisenach.
    • only_the_godfather Re: Wartburg 19.05.24, 19:56
      Dziadek miał 312 de lux, ale został rozbity w wypadku jakoś w latach 80, facet w PF125p wymusił pierwszeństwo, Wartburga nie opłacało się już naprawiać.
    • bolo2002 Re: Wartburg 20.05.24, 07:58
      Wspominasz samochód, który nie był specjalnie piekny, ale był i to dla ludu, no i mega wygodny. Rok 1988-dostałem takiego , służbowego w NRD - w wersji kombi. I jak w Polsce w tym czasie nie wiele można bylo kupić- to ładowałem bagażnik pod dach , że aż mi tylne zawieszenie siadało. I żebym nie zapomniał- to 50 m ode mnie-sąsiad trzyma na działce 3 sztuki-bo jest zbieraczem Wartburgów właśnie. Taki mały salon. A 2-gi sąsiad-ca 30 m dalej- ma 3 Skody Felicje-tez taki salon. Więc jestem z zabytkową motoryzacją na bieżąco.
    • bruner4 Re: Wartburg 20.05.24, 12:28
      To było całkiem niezłe auto, o wygodnym wnętrzu, ładnej tapicerce i linii nadwozia (jak dla mnie) , dużych giętych szybach dających dużo światła i dobrą widoczność. Miękkie zawieszenie pozwalało komfortowo jechać nawet po kocich łbach. Wadą był silnik dwusuwowy- rzadkość w samochodach tej klasy, - bo Wartburg był wtedy autem z wyższej półki. Brak ramy pod bagażnikiem nie był problemem jeśli przewoziło się normalne bagaże a nie jakieś ciężary. Dwusuwowy silnik umożliwiał szybki start z miejsca , przy wyższych prędkościach było już gorzej. W prostym, dwusuwowym silniku wysiadały łożyska na wale- po ok. 100 tyś.
      • tbernard Re: Wartburg 28.05.24, 22:10
        Dwusuwowe były też Syrenki ale w odróżnieniu od Wartburga były tylko dwudrzwiowe.
    • bolo2002 Re: Wartburg 25.05.24, 09:21
      A był tez Trabant kombi-czyli mydelniczka z silnikiem 1,3 od Golfa. I toto było genialne, tak proste, że aż strach. Myszy tego nie chciały gryżc , bo smierdziało chemia, a ruda tego tez nie brała- i jezdziło i jezdziło. No i było toto na talony -głównie dla działaczy i dygnitarzy SED-Honecker rozdawał. Również na Wartburgi. Potem Honecker rozdawał talony na ruskie Żygali. No i ten paskudny Wartburg miał jedną cechę- blacha miała 0,8 mm grubości. Dzis samochody maja w porywach-tylko o,5 mm blachę. A wszystkie elementy karoserii kluczem sie odkręcało i przekładało na ulicach. No i wtedy u mnie w berlinie-na ulicach stały Wartburgi bez drzwi, błotników i klap silnika czy bagaznika- bo Polacy przyjeżdzali i sobie za darmo wymieniali. Było za darmo.
      • qqbek Re: Wartburg 25.05.24, 10:36
        bolo2002 napisał:

        > A był tez Trabant kombi-czyli mydelniczka z silnikiem 1,3 od Golfa. I toto było
        > genialne, tak proste, że aż strach. Myszy tego nie chciały gryżc , bo smierdz
        > iało chemia, a ruda tego tez nie brała- i jezdziło i jezdziło.

        Jak ty już bredzisz, to zazwyczaj "po bandzie".
        1. Trabant nigdy nie miał silnika 1,3 - w Trabanta włożono 1,1 od Polo.
        2. Myszy duroplast wpierdalały.
        3. Trabanty rdzewiały na potęgę - nie tyle nadwozie, co rama.

        > No i było toto n
        > a talony -głównie dla działaczy i dygnitarzy SED-Honecker rozdawał.

        4. Bardzo ciekawe, bo akurat 1,1 wyprodukowano niecałe 40 tysięcy sztuk, z czego większość poszła na eksport (głównie na Węgry i do Polski). Możesz mi też wytłumaczyć, jakim cudem mogła je rozdawać SED (rozwiązana w grudniu 1989 roku), skoro produkcja 1,1 ruszyła (nieśmiało) w maju 1990 roku?

        > Również na
        > Wartburgi. Potem Honecker rozdawał talony na ruskie Żygali. No i ten paskudny
        > Wartburg miał jedną cechę- blacha miała 0,8 mm grubości. Dzis samochody maja w
        > porywach-tylko o,5 mm blachę. A wszystkie elementy karoserii kluczem sie odkręc
        > ało i przekładało na ulicach. No i wtedy u mnie w berlinie-na ulicach stały War
        > tburgi bez drzwi, błotników i klap silnika czy bagaznika- bo Polacy przyjeżdzal
        > i i sobie za darmo wymieniali. Było za darmo.

        5. Poproszę więcej "bajek z mchu i paproci", pocieszne są.
        • only_the_godfather Re: Wartburg 25.05.24, 10:41
          Dodałbym, że te z silnikiem VW miały inny grill przedni, inne lampy z tyłu, plastikowe zderzaki. Nie pamiętam czy były w kombi czy tylko sedany.
          • qqbek Re: Wartburg 25.05.24, 15:48
            only_the_godfather napisał:

            > Dodałbym, że te z silnikiem VW miały inny grill przedni, inne lampy z tyłu, pla
            > stikowe zderzaki. Nie pamiętam czy były w kombi czy tylko sedany.

            Były i kombi i sedany i kombi się więcej widywało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka