Dodaj do ulubionych

przystankowi palacze

18.06.08, 08:51
Moja irytacja w stosunku do palaczy narasta. Oto dzisiaj jechałem do pracy i
już przed przejściem przez jezdnię na przystanek tramwajowy zauważyłem Damę,
której od razu nadałem tytuł Antypatyczna Blondyna. Pomijam ludzką fizjonomię,
na którą większego wpływu się nie ma. (Z drugiej jednak strony współczesna
kosmetologia potrafi z człowieka zrobić cudo. W tym przypadku jednak nie
zrobiła.) Nienajlepszego wrażenia dopełnił wizerunek dresiarski, w swojej
odmianie, którą można by nazwać dżinsiarstwo. Najmocniej jednak poruszający
był luzacki styl bycia blondyny, na widok którego określiłem ją jako
antypatyczną. W oczekiwaniu na zielone światło Antypatyczna Blondyna wyjęła
szluga i nic sobie nie robiąc z oczekujących wraz z nią ludzi, zajarała go.
Oczywiście to mój problem, że kobieta paląca papierosa i to jeszcze w sposób
dresiarski, to widowisko dla mnie obrzydliwe. Jednak nie tylko moim już
problemem jest, że w miejscu publicznym damy i żętelmeny potrafią skutecznie
wywołać śmierdzącą chmurę papierosowego dymu. Antypatyczna Blondyna tymczasem
przeszła obrażona na cały świat na przystanek tramwajowy i oczywiście zajęła
jego centralny punkt. Jak to bywa w takich przypadkach w sukurs ruszyły jej
nie mniej stuprocentowe kobiety i po chwili na przystanku już tak waliło, że
przyjemniej chyba byłoby w tym momencie stać przy rurze wydechowej Ikarusa. Co
najbardziej mnie uderzyło – papierosa zapalił również młody chłopak, ale ku
mojemu zdziwieniu z własnej inicjatywy przeszedł parę kroków dalej na trawnik,
żeby nie przeszkadzać nikomu dymem. Nie chcę wywodzić daleko idących wniosków,
ale od kiedy zaczynam zwracać uwagę na przystankowy palaczy, to zdecydowany
prym w dymieniu wiodą kobiety. Miałem ochotę podejść do Antypatycznej
Blondyny, wyciągnąć jej szluga z ust, demonstracyjnie go rozgnieść butem i
miłym głosem poprosić „Paniusiu, śmierdzi od paniusi, więc proszę coś z tym
zrobić”. Oczywiście byłaby to zapewne ostatnia rzecz, jaką w życiu zrobiłem,
bo zostałbym pewnie zamordowany przez urażone moim światopoglądem palaczki…
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 09:11
      I masz rację i jej nie masz. Palenie na przystankach nie jest
      zabronione i nie miałeś prawa zwracać uwagi. Natomiast nie musisz
      przebywać w gronie palących i mogłeś stanąć dalej, poza zasięgiem
      dymu. Palący i niepalący puki co mają równe prawa a jakaś idiotyczna
      nagonka sugeruje, że to palacze powinni usuwać się z drogi
      niepalącym. Kiedyś palili prawie wszyscy a teraz widzę, że
      najbardziej zawziętymi wrogami palenia są ludzie, którym własne
      matki dmuchały do kołyski. Papieros przeszkadza, i to gdzie? na
      tramwajowej wysepce, która leży w samym epicentrum smrodu spalin
      jaki wydzielają z siebie samochody!
      • minniemouse Re: przystankowi palacze 18.06.08, 09:24
        ja jestem bardzo szczesliwa bo BC wyszlo wlasnie zarzadzenie ze nie
        wolno palic w odleglosci iles tam metrow (min 3m, max 7m) od
        wszelkich okien, wejsc, w ogrodkach kawiarnianych itp, a niedlugo
        maja tez zabronic palenia w samochodzie jak jest w nim dziecko (o
        ile juz to nie weszlo).


        o ile czlowiek jeszcze nie ma wplywu na smierdzace wydzieliny
        samochodowe i inne zanieczyszczenia o tyle palacz moze nie
        zatruwac niepalacych swoim nalogiem zupelnie latwo - niech nie pali
        przy innych. albo niech zuje tabake.



        Minnie


        • matylda1001 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 09:52
          >o ile czlowiek jeszcze nie ma wplywu na smierdzace wydzieliny
          samochodowe i inne zanieczyszczenia o tyle palacz moze nie
          zatruwac niepalacych swoim nalogiem zupelnie latwo - niech nie pali
          przy innych. albo niech zuje tabake.<

          Po pierwsze, jak to człowiek nie ma wpływu na smorodliwe samochody?
          Przecież można wprowadzić zakaz wjazdu do miasta i po kłopocie.
          Wtedy nawet rozwiąże sie problem palaczy na przystankach. Przystanki
          staną się niepotrzebne i nikt nie będzie na nich palił.
          Po drugie. Niepalący moga nosić takie specjalne maseczki z filtrem,
          coś tak jak Japończycy. Maseczki w kropeczki, paseczki,
          kwiatuszki... jak kolorowo i ładnie by to było...


          > nie wolno palic w odleglosci iles tam metrow (min 3m, max 7m) od
          wszelkich okien, wejsc, w ogrodkach kawiarnianych<

          Max 7m? a co jeśli odległość jest większa, mandat czy do pierdla?

          Zakaz palenia w samochodach z dziećmi popieram ale nie wiem czy
          potrzebny akurat zakaz bo chyba nikt rozsądny przy dziecich nie pali
          a nierozsądni zakazy mają gdzieś.
        • xtrin Re: przystankowi palacze 18.06.08, 14:30
          minniemouse napisała:
          > a niedlugo maja tez zabronic palenia w samochodzie
          > jak jest w nim dziecko (o ile juz to nie weszlo).

          Niby jest to zasadne, z drugiej strony jaki jest sens zabraniania rodzicowi
          palenia przy dziecku w samochodzie, jeżeli w domu może on sobie do woli dmuchać
          prosto w twarz dziecka?

          > o ile czlowiek jeszcze nie ma wplywu
          > na smierdzace wydzieliny samochodowe

          Jak to nie ma? Starczy nie wozić czterech liter samochodem.
      • feminasapiens Re: przystankowi palacze 18.06.08, 09:40
        matylda1001 napisała:

        > I masz rację i jej nie masz. Palenie na przystankach nie jest
        > zabronione i nie miałeś prawa zwracać uwagi.

        Otóż, Matyldo1001, to Ty się mylisz.

        Palenie na przystankach JEST ZABRONIONE.

        gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/621239.html
        www.wiadomosci24.pl/artykul/kolejne_miasto_wprowadzilo_zakaz_palenia_na_przystankach_31473.html

        www.epoznan.pl/?section=news&subsection=news&id=7178
        To tylko kilka przykładów.

        Nie wiem w jakim mieście mieszka założyciel wątku, ale z tego co
        wiem to w większości wielkich miast w Polsce ów zakaz jest już dość
        dawno wprowadzony.

        I bardzo dobrze!

        Ze swej strony dodam, że najbardziej irytuje mnie nie tylko palenie
        na przystankach, bo w sumie można się przesunąć w inną stronę
        (chociaż z drugiej strony dlaczego ja mam się przesuwać a nie palacz
        który wydziela smród?), ale taki palacz który na sekundę przed
        wejściem do tramwaju/autobusu zaciąga się chciwie ostatnim dymkiem
        i... wydmuchuje go wchodząc do pojazdu.
        • matylda1001 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 10:00
          >Palenie na przystankach JEST ZABRONIONE.<

          Taaak...? No, popatrz, jakie niegościnne miasto ten Gdańsk. Rzadko
          bywam a jeżeli już to samochodem a w samochodach wolno. Moje miato,
          chociaz duże ale jeszcze nie nadąża za światowymi nowinkami.

          >(chociaż z drugiej strony dlaczego ja mam się przesuwać a nie
          palacz<
          Jak to dlaczego? przecież Tobie nie odpowiada a nie palaczowi.
          > który wydziela smród?),
          • Gość: Bilbo Re: przystankowi palacze IP: *.brutele.be 18.06.08, 10:22
            Pada deszcz, pod wiata przystanku sporo ludzi. Wszyscy chronia sie przed
            deszczem. Stoi taki jeden i dmucha w srodku wszystkim w nos. Ale to przeciez
            normalne. Moge wyjsc na deszcz, jak nie chce sie truc wydzielinami takiego
            smierdziela.


            Swoja droga - dlaczego trucie innych ma byc na rowni traktowane, jak nietrucie?
            Dym tytoniowy to trucizna. Trucizna, ktora zabija powoli i dziala nie tylko na
            palacza, ale na wszystkich wokol niego. Wiec niech respektuje prawa innych. Jego
            wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie moja. A ja truc sie nie chce. Jak chce
            niech sam sie zabija. Prosze bardzo.
          • feminasapiens Re: przystankowi palacze 18.06.08, 11:39
            matylda1001 napisała:

            > >(chociaż z drugiej strony dlaczego ja mam się przesuwać a nie
            > palacz<
            > Jak to dlaczego? przecież Tobie nie odpowiada a nie palaczowi.
            > > który wydziela smród?)

            No, faktycznie, ciekawe podejście.

            Ciekawe jakie jest Twoje podejście do osób notorycznie się nie
            myjących.

            Czy też uważasz że sama powinnaś się odsunąć jak stanie przy
            Tobie jakiś śmierdziel wydzielający woń niestrawionego alkoholu i
            jamy ustnej niezaprzyjaźnionej ze szczoteczką do zębów, przemieszany
            z wątpliwym aromatem niezmienianej od dwóch tygodni bielizny?

            Wolałabyś dzielić przestrzeń jednej wiaty z takim człowiekiem czy
            wyszłabyś na ulewę?
            • matylda1001 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 13:07
              Wolałabyś dzielić przestrzeń jednej wiaty z takim człowiekiem czy
              > wyszłabyś na ulewę?

              Pewnie nie uwierzysz ale wyszłabym na ulewę. Chociaż to głupie ale
              nie ma przepisu, że trzeba się myć. Brudas i "skunks" też ma prawo
              stać pod wiata. Jeżeli mnie nie odpowiada to odchodzę dalej.
        • aiczka Re: przystankowi palacze 18.06.08, 14:43
          > Ze swej strony dodam, że najbardziej irytuje mnie nie tylko palenie
          > na przystankach,(..)
          > ale taki palacz który na sekundę przed
          > wejściem do tramwaju/autobusu zaciąga się chciwie ostatnim dymkiem
          > i... wydmuchuje go wchodząc do pojazdu.
          A papierosa nie ma już czasu zgasić na brzegu kosza na śmieci, tylko rzuca za
          siebie, nie bardzo patrząc czy nie trafi w nogi kogoś z tyłu.
      • muerte2 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 09:52
        matylda1001 napisała:

        > Palący i niepalący puki co mają równe prawa a jakaś idiotyczna
        > nagonka sugeruje, że to palacze powinni usuwać się z drogi
        > niepalącym.

        Idiotyczna nagonka... nie chcę ciągnąć wywodu czy nie bardziej idiotyczne są
        tego typu opinie niż owa nagonka. Wydaje mi się jednak, że większa wartością
        jest oddychanie w miarę możliwości niezatrutym powietrzem niż zaspokajanie
        szkodliwego dla zdrowia nałogu przez palacza, trującego przy okazji całe swoje
        otoczenie. Mam nadzieję, że szanowna interlokutorka zauważy pewną absurdalność
        sytuacji, w której to niepalący mają szukać sobie miejsca wolnego od dymu, a
        Pan/Pani Palacz mając w tzw. dupie wszystkie zasady współżycia społecznego jara
        sobie w najlepsze szluga.
    • muerte2 Re: W głowie i dupie Wam sie poprzewracało 18.06.08, 10:02
      globus666 napisał:

      > To sie kurw...... jedna z drugą taksówką poruszaj jak Ci dym
      > papierosowy nie pasuje.
      > " i tak ciemna odchłań piekła pochłonie twe robaczywe ciało"

      O, proszę jaki szkodliwy wpływ na organizm ma dym papierosowy - powoduje
      dysleksję i oto "otchłań" myli się z "odchłanią". Poza tym skoro papierośnikowi
      nie przeszkadza smród, to niech się porusza śmieciarką lub wywozem ścieków
      kanalizacyjnych. Ta sama kategoria zapachu.
    • minniemouse Re: W głowie i dupie Wam sie poprzewracało 18.06.08, 10:20
      ""To sie kurw...... jedna z drugą taksówką poruszaj jak Ci dym
      papierosowy nie pasuje.
      " i tak ciemna odchłań piekła pochłonie twe robaczywe ciało"""

      a wiesz co, nie musze bo to ciebie zmiota z tym petem z przystanku
      i jeszcze mandat zaplacisz. takie prawo.

      Minnie

    • muerte2 Re: W głowie i dupie Wam sie poprzewracało 18.06.08, 10:24
      globus666 napisał:

      > o†chłań ma w sobie znak krzyża- Cioto anielska od siedmiu boleści.
      > Baal-Zevuv zakazuje używania znaków Twej chorej religii we
      > wszelakich pismach.
      > " i tak ciemna odchłań piekła pochłonie twe robaczywe ciało"

      Baal-Zevuv??
      A wiesz czego zakazuje Miś Uszatek?
      Życzę zdrowia, misiu.
      • muerte2 Re: przystankowi palacze 18.06.08, 10:45
        leftt napisał:

        > A ta Antypatyczna Blondyna co to jarała szluga to nie czasem aby
        > jaka penera z Wildy, tej?

        Niestety, Antypatyczna Blondyna była zjawiskiem warszawskim. Choć przypuszczam,
        że bez zbytniej straty dla stołecznego folkloru można by owo zjawisko
        zainstalować w innym mieście. Albo przyznać w wieczne użytkowanie globusowi666,
        który tutaj straszy. Oboje założyliby sobie torebki foliowe na głowy, żeby broń
        Boże dym im nie uciekał podczas jarania.
            • hymenaios Re: przystankowi palacze 18.06.08, 11:01
              minniemouse napisała:

              > hymenaios napisał:
              >
              > > Oprócz jarania upierdliwe również jest pierdzenie i smród potu.
              Ta
              > > sama kategoria.
              >
              >
              > o matko! to od tego tez dostaje sie raka?

              A od dymu papierosowego z przystanku to dostaje się raka????
                • hymenaios Re: przystankowi palacze 18.06.08, 11:07
                  minniemouse napisała:

                  > ""A od dymu papierosowego z przystanku to dostaje się raka????"""
                  >
                  > jak najbardziej, i o to wlasnie chodzi.


                  A gdzie to wyczytałaś? Ilu ludzi zachorowało na raka w wyniku
                  wdychania dymu na przystankach???
                  • minniemouse Re: przystankowi palacze 18.06.08, 22:36
                    ""A gdzie to wyczytałaś? Ilu ludzi zachorowało na raka w wyniku
                    wdychania dymu na przystankach???""

                    a moze tak sama sie doksztalc, ignorantko - materialy o paleniu
                    "z drugiej reki" wszem i wobec dostepne dla kazdego. tak jak
                    edukacja w ogole.
                    wierz mi, wiedza jest nie tylko dla wybrancow.


                    Minnie
                    • hymenaios Re: przystankowi palacze 18.06.08, 22:46
                      minniemouse napisała:

                      > a moze tak sama sie doksztalc, ignorantko - materialy o paleniu
                      > "z drugiej reki" wszem i wobec dostepne dla kazdego. tak jak
                      > edukacja w ogole.
                      > wierz mi, wiedza jest nie tylko dla wybrancow.

                      Uwierz mi, wszystko wskazuje na to, że nic nie wiesz na ten temat.
                        • hymenaios Re: przystankowi palacze 19.06.08, 08:50
                          minniemouse napisała:

                          Żałosne jest to, że pojęcie biernego palenia, które dotyczy
                          przebywania w pomieszczeniach zamkniętych podciagasz pod sytuację z
                          przystanku a wręcz śmieszne odwoływanie się do właściwości trujących
                          dymu papierosowego w sytuacji, gdy jeden autobus podjeżdżający na
                          przystanek wydali z siebie setki razy więcej szkodliwych gazów niż
                          wszyscy palacze razem wzięci. Palenie papierosów przeszkadza i to
                          jest podstawą rozważań a nie, że dym z papierosa na przystanku może
                          kogoś pozbawić życia.
                          • michal_powolny12 Re: przystankowi palacze 19.06.08, 12:09
                            Dobrze niech sobie palą. Tyle że są przypadki że naprawdę wdychanie
                            dymu papierosowego ito newet na przystanku może doprowadzić do
                            nieszczęścia. Ja sam miałem nieszczęście przechodzić paskudną
                            chorobę płuc gdzie każdy kontakt z dymem papierosowym kończył się
                            atakiem kaszlu i kłopotami z oddychaniem. Może miałem dać się
                            zamknąć w domu? Nie byłem aktywny i robiłem wszystko aby normalnie
                            funkcjonować. I jeszcze jedno. Palenie na przystankach publicznej
                            komunikacji miejskiej/dworcach kolejowych/autobusowych jest zakazane
                            w całej Polsce.
                            • hymenaios Re: przystankowi palacze 19.06.08, 12:18
                              michal_powolny12 napisał:

                              > Dobrze niech sobie palą. Tyle że są przypadki że naprawdę
                              wdychanie
                              > dymu papierosowego ito newet na przystanku może doprowadzić do
                              > nieszczęścia. Ja sam miałem nieszczęście przechodzić paskudną
                              > chorobę płuc gdzie każdy kontakt z dymem papierosowym kończył się
                              > atakiem kaszlu i kłopotami z oddychaniem. Może miałem dać się
                              > zamknąć w domu? Nie byłem aktywny i robiłem wszystko aby normalnie
                              > funkcjonować. I jeszcze jedno. Palenie na przystankach publicznej
                              > komunikacji miejskiej/dworcach kolejowych/autobusowych jest
                              zakazane
                              > w całej Polsce.

                              Nie, wręcz przeciwnie. Mają nie palić. Tyle, że akurat w tym
                              konkretnym przypadku motywacją nie jest ochrona zdrowia a
                              zasada "wolność człowieka jest ograniczona wolnością drugiej osoby".
    • forumowiczka-x Przy okazji 18.06.08, 11:06
      Palacze nie powinni palić w miejscach publicznych - istnieją stosowne przepisy i wystarczy je porządnie egzekwować!

      Przy okazji: Należy wprowadzić zakaz publicznej sprzedaży i konsumpcji mięsa i wędlin. Przecież śmierdzi toto niemożebnie, jest niezdrowe, nie ekologiczne i bardzo nie etyczne (sankcjonuje krzywdzenie, zabijanie).
    • forumowiczka-x Re: Przy okazji 18.06.08, 11:14
      globus666 napisał:

      > co za pinda - wsadź w swoje ekologiczne dupsko marchewę lub kabaczka
      > jakiego- "ekolożka" sie kur..... znalazła.

      Jesteś chyba chamowaty za bardzo, nie uważasz pajacu?
        • globus666 Re: Do admina 18.06.08, 11:21
          Proszę o zabanowanie użytkownika globus666 ponieważ drastycznie
          > zaniża poziom tego forum.
          buuuu chaaa chaaaa
          Poznańska pyra.
          Zgłoś się do forumowiczki-x (może posmyra Cie po twym korzonku)
        • piwi77 Re: Do admina 18.06.08, 11:23
          leftt napisał:

          > Proszę o zabanowanie użytkownika globus666 ponieważ drastycznie
          > zaniża poziom tego forum.

          Gorąco wspieram Twoją inicjatywę.
    • mjot1 Nie na temat zupełnie 18.06.08, 20:45
      Tak sobie czytam z uwagą wypowiedzi szczególnie tych
      nieskazitelnych, stojących na zdecydowanie wyższym szczeblu drabiny
      cywilizacyjnej i dumam...
      Dlaczego nigdzie w żadnych regulacjach prawnych z „dekalogiem”
      włącznie głupota nie tylko karalną, lecz nawet piętnowaną nie była i
      nie jest...

      Najniższe ukłony!
      Zadumany M.J.
    • Gość: wdp Re: przystankowi palacze IP: 217.153.210.* 19.06.08, 14:42
      Tez mi to przeszkadza. Siedza sobie ludzie spokojnie, a tu przyleci taki/taka z
      papierosem, jeszcze stanie na srodku i jazda. Niech sobie odejdzie na bok, a nie
      dmucha dymem. Chce sie truc, to niech sie truje, ale niech innym da spokoj.

      A juz najbardziej mnie rozwala jak przyjdzie taki gowniarz, wyciagnie papierosa
      i obnosi sie z tym jakby nie wiadomo jaki skarb posiadl.

      Powinni stworzyc takie zamkniete przystanki dla palaczy i niech sie kisza w tym
      dymie, skoro im ten zapach nie przeszkadza.

      I wkurza mnie, ze palacze nic sobie z tego nie robia. Bo jakim prawem moga mnie
      truc? Palenie nie jest normalne, to nalog. Co mnie obchodzi, ze ktos jest
      wkurzony i koniecznie musi sobie zapalic, zeby sie uspokoic. Moglabym wyciagnac
      zyletke, pociac go i powiedziec, ze ja mam taki sposob na uspokojenie sie i
      niech sie odsunie jak mu nie odpowiada.

      Ze juz nie wspomne o kretynach, ktorzy rzucaja peta bo ich autobus jedzie.
      Wejdzie taki pozniej i wali jak popielniczka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka