Dodaj do ulubionych

Uwolnić język polski !

01.10.08, 20:00
Dlaczego każdy chce kazdego poprawiać?
Dlaczego raz przyjęte normy uznajemy za całkowicie doskonałe i tak
bardzo boimy się kiedy ktoś chce je zmienić?
Język polski stale ewoluuje, zmienia się i jest elastyczny.
Dlaczego tak bardzo staramy się być konserwatywni jeżeli chodzi o
język polski, a tak bardzo liberalni jeśli chodzi o nasze poglądy na
społeczeństwo. 100 lat temu polacy inaczej mówili i pisali, 50 lat
temu też. Nie starajcie się na siłę hamować rozwoju języka polskiego
tylko po to, aby pokazać sobie i innym, że w szkole byliśmy dobrzy z
ortografii i składni. Jeżeli większość społeczeństwa mówi "poszłem"
a nie "poszedłem" to poprostu trzeba to zaakceptować, a nie na siłę
z tym walczyć jak Don Kichot z wiatrakami.
Nauczmy się wkońcu czytać szukając treści i refleksji autora, a nie
błędów ortograficznych i stylistycznych.
Obserwuj wątek
    • 33qq Re: Uwolnić język polski ! 01.10.08, 20:28
      Bo jeśli się niezgodnie z obowiązującymi regułami, to się popełnia błędy, na
      przykład pisząc Polacy. To mi wygląda, jeśli nie jest błędem, na zamiar okazania
      braku szacunku.
      • pocoo Re: Uwolnić język polski ! 01.10.08, 21:31
        Uwolnić język i zrobić śmietnisko jezykowe.Za 10 lat(a może za "półtorej roku") nikt nikogo nie zrozumie.
        • yoma Re: Uwolnić język polski ! 02.10.08, 14:34
          Za półtory roku :)
    • jdbad Ówlniam ienzyg polski 01.10.08, 21:34
      Nie chamóje na siłem;)
      • qarolinqa Óvalnyarz ienzyg polzki 02.10.08, 23:07
        jdbad napisała:

        > Nie chamóje na siłem;)

        Nye chamóierz na siłem
    • Gość: patriota Re: Uwolnić język polski ! IP: *.chello.pl 01.10.08, 21:59
      I TU MÓWISZ W 100% DOBRZE, DLACZEGO WIĘC NAPISAŁEŚ WCZEŚNIEJ RUDOLFIE TAK
      GŁUPAWY TEKST, O TYM ŻEBY TYLKO WYKWALIFIKOWANI LUDZIE SZLI DO POLITYKI?!!!!

      OCZYWIŚCIE MASZ RACJĘ!

      każdy powinien mówić, i pisać jak mu się podoba.
      jednocześnie KAŻDY ma prawo do własnej oceny. na tym polega szacunek do ludzi.
      jeśli ktoś mnie szanuje, to uznaje 100% mojej krytyki za równouprawnioną,
      chociaż może się w 100% z nią nie zgadzać. za to ja wzajemnie szanuję jego
      krytykę, jaka ona by mi się nie wydawała.
      w ten sposób szanuje każde poglądy i każde "oceny" włącznie ze stylem wypowiedzi
      i się jak dzieci w przedszkolu na nie - nie obrażamy!
      jednocześnie zaznaczmy, że szanujemy WŁASNE poglądy, i oceny bez granic, ale NIE
      POWINNIŚMY szanować, ocen które nie są ocenami WŁASNYMI, tylko ocenami "na
      podstawie pie...nych standardów". kochani, postudiujcie temat awangardy.
      najważniejszym zjawiskiem w dziejach ludzkości było powstanie awangardy.
      awangarda odrzuciła wszelkie tradycje i zasady i otworzyła jednostkę na każde z
      możliwych doświadczenie, stworzyła wolność przekraczając każde tabu.
      awangardowe podejście do rzeczywistości, oznacza łamanie wszystkich możliwych
      "konwencji". NIE PO TO ŻEBY JE ŁAMAĆ, ale żeby się nimi nie sugerować i wdrażać
      SWOJE ZASADY. jeśli piszesz po swojemu, jesteś wartościowym wolnym człowiekiem,
      jeśli piszesz według zasad łatwiej może Cię odczytać, ale odwzorowujesz to czego
      się nauczyłeś, czyli jesteś zakutym łbem. przy czyn, pierwsza lekcja z awangardy
      oznacza przyjęcie postawy i świadomość KONCEPCJI. jeśli moja postawa jest
      "awangardowa" to nie liczę się z żadną tradycją i zasadami (to znaczy przestaję
      być ich niewolnikiem). jeśli jestem zdrowym człowiekiem, to pewnie tego nie
      demonstruję, ale nigdy nie zniosę jak jakiś tłuk mi owe zasady znów narzuca!
      najważniejszy jest własny styl, i oczywiście to co chcemy przekazać, a nie to co
      jest "tradycją" i to samo dotyczy języka polskiego. dlatego wiecie już dzisiaj,
      czemu sami nieodpowiedni ludzie zasiadają w mediach i nie mają nic wspólnego z
      prawdziwym społeczeństwem? dlatego, że ci co zasiadają, musieli przejść
      odpowiednie "szkolenia" od wymowy, i tembru głosu przy mikrofonie :), przez
      pisownię, znaki interpunkcji i ortografii i "styl wypowiedzi" na gotowych stand
      upach kończąc :). jeśli chcesz być sobą w mediach - NIE ISTNIEJESZ, w mediach są
      tylko wychowankowie profesora Bralczyka, i lalki odgrywające wyuczone role. tak
      jest na prawdę :)
      • uyu Re: Uwolnić język polski ! 01.10.08, 23:11
        Uwolnic jezyk pod warunkiem, ze zamknie sie oszolomow, demagogow i
        innych wszelkiej masci nieukow.
    • Gość: grzehuu Re: Uwolnić język polski ! IP: 81.190.124.* 01.10.08, 23:23
      przyznam że autor ma rację , góra napisana przez "u" nadal będzie górą ;) ?
      Osobiście denerwuje mnie gdy ktoś mnie poprawia przy pytaniu " Co tam pisze ?" a
      powinno być " Co tam jest napisane " Czy pierwsze pytanie jest w jakiś sposób
      niezrozumiałe ? ;]
      • chwila.pl Re: Uwolnić język polski ! 01.10.08, 23:40
        Gość portalu: grzehuu napisał(a):

        > Osobiście denerwuje mnie gdy ktoś mnie poprawia przy pytaniu " Co
        > tam pisze ?" a
        > powinno być " Co tam jest napisane " Czy pierwsze pytanie jest w
        > jakiś sposób niezrozumiałe ? ;]

        Oczywiście, że jest zrozumiałe.
        Ale jednocześnie daje do zrozumienia, że autor zna język polski z widzenia...:)
    • chwila.pl Stosować zasady ortografii!!!! 01.10.08, 23:34
      rudolf.ss napisał:

      > Nie starajcie się na siłę hamować rozwoju języka polskiego
      > tylko po to, aby pokazać sobie i innym, że w szkole byliśmy dobrzy
      > z ortografii i składni.

      Rozwój języka nie polega na jego kaleczeniu, na wprowadzaniu niechlujstwa
      językowego. Zbiór zasad ortograficznych stanowi wzorzec, którego należy
      przestrzegać, by nie być identyfikowanym z nieukiem.
      Poznanie owych zasad powinno stanowić punkt honoru, być wyrazem szacunku do
      swego języka ojczystego. To prawda, że język ewoluuje, że zmieniają się zasady
      ortograficzne. Tyle tylko, że autorami owych modyfikacji nie są, bo nie mogą
      być, tumany językowe, dla których opanowanie pisowni przerasta ich możliwości.
      Nikt nikomu nie broni wzbogacać swego języka, wprowadzać do jego repertuaru
      nowych słów, zaczerpniętych chociażby z literatury pięknej, czy poezji, czy też
      przyswojenie sobie wyrazów ze Słownika Wyrazów Obcych. I jeśli mówimy o rozwoju
      języka, to tylko tego typu jego modyfikacja ma sens.
      • 33qq Re: Stosować zasady ortografii!!!! 02.10.08, 08:03
        Psze myślałem topszes nocną porę izmie miłłem zdanie. Ałtor ma rację, ale moja
        mieć jeszcze dalej przesunięty w przestrzeni pomys. Morze zastosować tych nowych
        zasaduf w innych dziedzinah, morze tesz napszy kład w matematycepujść w kierunku
        pszud! Dlaczemu jakichś mondrala mami wymawiać rze 2+2=4 morze mi bardziej
        pasuje rze 2-2=4? morze moim zdaniem pirwiastek kwadratowy, albo nazwijmy go
        ptaszek podwójny, powiedzmy, z,9, niema wynosić siedmiu i puł?

        Na zakończenie posłużę się cytatem:
        awovrhlnnrv5 vuihnl 02y7 hldbhdn !
        Dziękuję
        • chwila.pl Re: Stosować zasady ortografii!!!! 02.10.08, 08:12
          33qq napisał:

          > Morze zastosować tych nowych zasaduf w innych dziedzinah, morze
          > tesz napszy kład w matematycepujść w kierunku
          > pszud! Dlaczemu jakichś mondrala mami wymawiać rze 2+2=4 morze mi
          > bardziej pasuje rze 2-2=4? morze ...

          Przykro mi, ale prekursorem tej jakże rewolucyjnej "arytmetyki" jest bez
          wątpienia Polubu...
          Ty jesteś drugi!
          • leftt Re: Stosować zasady ortografii!!!! 02.10.08, 08:19
            Ja u,wa,żadź tagrze, ż;e nalerz:y zmieńidź za-sa,dy in]ter^pónkcjii,
            cze;go - prekórsore;m jezd ruwniesz poje.., sorry; polóbó.
        • truten.zenobi 1+1=10! 03.10.08, 21:04
          to przecież oczywiste
          a może nie mam racji?

          jak (bys może widzisz) nawet w matematyce nikt nie trzyma się
          sztywno kanonów, wystarczy tylko cś udowodnić i/lub odpowiednio
          zmodyfikować założenia...

          a ponieważ "zasady" ortografii jest to jakby kwestia tylko umowy
          dlatego jakieś (pozytywne zmiany) tak trudno wprowadzić
          - łatwiej w matematyce wprowadzić geometrię opartą o założenie że
          dwie proste równoległe się przecinają niż w JP zlikwidować ó
      • truten.zenobi Re: Stosować zasady ortografii!!!! 02.10.08, 23:36
        chuligan Tyle tylko, że autorami owych modyfikacji nie są, bo nie
        mogą
        > być, tumany językowe,

        To możesz mnie prostego tumana językowego oświecić jako osoba
        zapewne pod każdym względem lepiej znająca się na rzeczy, dlaczego
        piszemy chuligan a nie hóligan
        bo zauważ słowo pochodzi od angielskiego hooligan
        a wiec pisane przez samo h i dwuznak który w polskim powinniśmy
        zapisywać jako ó

        czy może polska pisownia nie wynika przypadkiem z niewiedzy i jest
        odbiciem zapisu fonetycznego?

        Podobie słowo "guglać"

        bo jakoś odnosze wrażenie że te zasady są tak naprawdę znane
        naprawde wązkiej grupie ludzi, reszta jak małpki sie nauczyła, ale
        powyższe przykłady świadczą o tym że jak słyszymy u to powinnismy
        pisac u bo tak własnie postępują znawcy tematu jeśli sprawa dotyczy
        nowego słowa.
    • truten.zenobi i co by wtedy robili nauczyciele JP? 02.10.08, 08:39
      wszak wiekszosc z nich nie potrafi oceniać inaczej niż wg. ryterium
      ortografi i interpunkcji...
    • mary_an To juz bylo 02.10.08, 08:45
      Jezyk kiedys nie mial zadnych zasad, kazdy mowil i pisal jak chcial. Zaczelo sie
      to zmieniac od 15-16go wieku w Europie.

      A wiesz dlaczego? Bo kazdy tak sobie rozwijak jezyk samodzielnie, tworzyl wlasna
      ortografie i wlasnie zasady, kazdy pisal wlasne slowniki i na koniec nikt juz
      nie potrafil sie z nikim dogadac. Nawet byly wynajdywane nowe alfabety! Oburzyli
      sie drukarze, ktorzy mieli problem z tworzeniem nowych trzcionek, natomiast
      ludzie nie umieli tego potem czytac :) M. in. stad wzial sie program
      standaryzacji jezyka i utrzymania go w jakis ramach, bo inaczej zapanowalby
      totalny chaos.

      Poczytaj sobie o Dante Alighieri we Wloszech, ktory po raz pierwszy sie tym
      problemem zajal, we Francji masz Vaugelasa i Akademie Francuska. Potem w kazdym
      kraju sie to pojawia. Jak jestes zainteresowany skutkami braku zasad, to polecam
      pogooglowanie sobie na temat tego, co sie wtedy dzialo. Nie zajmowalam sie nigdy
      jezykiem polskim, ale podejrzewam, ze jak wklepiesz w google standaryzacja
      jezyka, to tez znajdziesz cos ciekawego i dowiesz sie, po co w ogole ktos na
      samym poczatku zaczal wprowadzac zasady, ktore ty chcesz teraz za jednym
      zamachem zlikwidowac. A byli to madrzy ludzie, ktorym zajal ten proces po kilka
      wiekow.
      • truten.zenobi Re: To juz bylo 02.10.08, 09:24
        nikt tego nie kwestionuje... tyle że zbyt rygorystyczne zasady
        stworzyły inne problemy... i o tym ten wątek :P

        archaizmy które tylko utrudniają życie i znaczną różnicę pomiedzy
        żywym językiem a zasadami

        czasem jest tak że szanowne gremium polonistów zaakceptuje daną
        forme dopiero wtedy gdy wyjdzie ona z powszechnego uzycia albo sie
        staje mało popularna...
        • mary_an Re: To juz bylo 02.10.08, 09:43
          To czy mowie "poszedlem" czy "poszlem" albo pisze "roza"* czy "rurza" to
          rygorystyczne zasady? Jezeli dopuscisz zbyt duza dowolnosc, pojawia sie chaos.
          Moim zdaniem jezyk polski wcale nie jest tak bardzo rygorystyczny, masz
          stosunkowo duza swobode, ale jakies zasady i normy sa potrzebne, inaczej
          wrocilibysmy do czasow sredniowiecza w kwestii jezyka.

          *Nie mam polskich liter wiec wyobraz sobie, ze jest tam kreseczka i kropeczka :)
          • 33qq Re: To juz bylo 02.10.08, 09:59
            Czepianie się obowiązujących zasad jest często powodowane zwykłą niewiedzą lub
            lenistwem. Język, jeśli będzie taka potrzeba, wyewoluuje do formy rurza, ale
            pisanie w ten sposób dziś jest po prostu błędem.
          • truten.zenobi Re: To juz bylo 02.10.08, 10:04
            a powiedz mi na czym niby ten chaos miałby polegac gdybysmy zaniast
            ó pisali u

            pewnie wg. purystów jezykowych taka zmiana doprowadziła by do krachu
            giełdowego , drozyzny, braków w zaopatrzeniu, monsunów, gradobicia,
            i wysypki na d...

            nie przesadzajmy! oczywiście pełna dowolnosc jest szkodliwa ale
            sztywne trzymanie się skostniałych regół równiez.
            oczywiście na razie ta szkodliwość jest mniejsza... ale gdy dojdzie
            do sytuacji gdy język żywy bedzie całkowicie się róznił od norm
            obowiazujących to moze być tragedia jeszcze wieksza od całkowitej
            dowolnosci

            bo co prawda całkowita dowolnosc oznacza że każdy może robić
            wszystko ale wcale nie oznacza że to "wszystko" sie opłaci a wiec
            pewnie utrzymywał by się jakiś kanon tyle że był by on tworem
            sztucznym.
            • mary_an Re: To juz bylo 02.10.08, 10:13
              truten.zenobi napisał:

              > a powiedz mi na czym niby ten chaos miałby polegac gdybysmy zaniast
              > ó pisali u

              Gdyby byla zasada, ze poprawnie piszemy rurza, to byscie sie oburzali, ze znowu
              ktos usiluje wam cos narzucic, znalezliby sie od razu tacy, co pisaliby przez o
              z kreska. A jeszcze inni np. röza, albo rooza, albo np r§za, bo czemu ograniczac
              sie do tylko znanych nam literek. A jeszcze ktos inny nazwalby ja sobie
              blawatkiem, bo nie podoba mu sie zasada, ze akurat ten kwiat nazywamy roza a nie
              inny.

              Bylaby to tragedia np. dla literatury - czy wszystko musi sie krecic wokol
              ekonomii i kataklizmow naturalnych???????

              > bo co prawda całkowita dowolnosc oznacza że każdy może robić
              > wszystko ale wcale nie oznacza że to "wszystko" sie opłaci a wiec
              > pewnie utrzymywał by się jakiś kanon tyle że był by on tworem
              > sztucznym.

              I tu wracamy do sytacji ze sredniowiecza, po ktorej nadszedl Dante z jego
              nowatorska koncepcja standaryzacji jezyka :)
              • truten.zenobi Re: To juz bylo 02.10.08, 13:04
                > Gdyby byla zasada, ze poprawnie piszemy rurza

                to by ta pisownia była bardziej naturalna i jako taka łatwiejsza,
                sprawiała by mniej problemów,

                oczywiście komuś i to by przeszkadzało ale jak już wspomniałem nie
                jestem przeciwnikiem zasad jako takich ale przeciwnikiem złych i nie
                życiowych...

                tak więc reszta Twojej wypowiedzi nie jest "jakby adresowana" do
                mnie

                > Bylaby to tragedia np. dla literatury - czy wszystko musi sie
                krecic wokol
                > ekonomii i kataklizmow naturalnych???????

                :)
                nie była by to tragedia dla literatury gdyż jak byś zauważył
                literatura też łamie normy czy tworzy nowe słowa... ba bardzo często
                to ona wymusza zmianę norm!

                > I tu wracamy do sytacji ze sredniowiecza, po ktorej nadszedl Dante
                z jego
                > nowatorska koncepcja standaryzacji jezyka :)

                każda rewolucja niesie za sobą kontrrewolucję...
                przy czym bądźmy realistami w dobie globalizacji i internetu nie
                grozi nam powrót do całkowitej dowolnosci jak w średniowieczu ani
                możliwość zablokowania rozwoju języka przez urzędnicze nakazy...

                ps.
                wystarczy jakiś wirus napisany przez zdolnego programistę lub błąd
                micro$oftu i na zawsze możemy się pożegnać z ó
                i żadna rada językoznawców nic nie wskóra bo przecież nikt juz nie
                pisze lub nie robi składu ręcznie ...
                a zanim by się udało to odkręcić to już wszyscy by siu
                przyzwyczaili i było by po sprawie
                ;)
                • truten.zenobi Re: To juz bylo 02.10.08, 13:16
                  widzisz język jako forma komunikacji powinien być skodyfikowany by
                  mogli go wszyscy rozumieć ale też nie powinien zawierać "udziwnień"
                  wprowadzajacych szum informacyjny.

                  z drugiej strony jezyk jako forma wyrażania naszego odbioru świata
                  powinien pozwolić na "wyrażenie tego co pomyśli głowa" a także być
                  piękny, wywoływać emocje itp.

                  gdzieś po środku leży optymalne rozwiązanie ale nie koniecznie takie
                  z którego beda wszyscy zadowoleni.
                  ;)
                • dritte_dame Pisownia naturalna i łatwiejsza 02.10.08, 13:31
                  truten.zenobi napisał:

                  > > Gdyby byla zasada, ze poprawnie piszemy rurza
                  >
                  > to by ta pisownia była bardziej naturalna i jako taka łatwiejsza,
                  > sprawiała by mniej problemów,

                  Ten wyraz naturalnie czyta się: rur-za (zapytaj Czecha).
                  Żeby przeczytać "naturalnie" po polsku trzeba znać nienaturalną
                  zasadę polskiego czytania zbitki "rz".
                  • truten.zenobi Re: Pisownia naturalna i łatwiejsza 02.10.08, 13:58
                    punkt widzenia zawsze zalezy od miejsca siedzenia.
                    poniekąd masz rację tyle że bardziej się odnosiłem do naszego
                    sposobu postrzegania niż podejscia nazwijmy to globalnego.

                    może tez inaczej należało by zlikwidować rz i zostawić ż
                    kiedyś ktoś mi dowodził że trochę trudno by było zlikwidowac oba
                    ż/rz bo jest parę "ciekawych" wyrazów które by mogły zacząć sprawiac
                    problemy. nie do końca się z nim zgadzałem ale też nie twierdze że
                    zcałkowicie nie miał racji.

                    za to uważam że ó można z powodzeniem wszedzie i zawsze zastąpić u.
                    poza przyzwyczjeniem nie powinno to sprawić problemu (patrząc na
                    sprawę czysto pragmatycznie) - i jak na razie nikt nie wskazał mi
                    słów które mogły by stanowić problem.

                    ps
                    czesi to dopiero mają przechlapane mają 3 rodzaje "u" ale ponoć
                    jeśli znasz czeski (przynajmn iej w mowie) to ó przstaje stanowić
                    jakikolwiek problem
                    ;)
                    • dritte_dame Re: Pisownia naturalna i łatwiejsza 02.10.08, 14:35
                      truten.zenobi napisał:

                      > może tez inaczej należało by zlikwidować rz i zostawić ż
                      > kiedyś ktoś mi dowodził że trochę trudno by było zlikwidowac oba
                      > ż/rz bo jest parę "ciekawych" wyrazów które by mogły zacząć
                      sprawiac
                      > problemy.

                      Może chodziło mu o morze?

                      ;))
                      • truten.zenobi Re: Pisownia naturalna i łatwiejsza 02.10.08, 20:27
                        nie(aczkolwiek pewnie też o tym była mowa), wszak jest wiele wyrazów
                        mających ta samą pisownię/wymowę a mających różne (czasem całkowicie
                        różne) znaczenia

                        chyba coś bardziej takiego jak rżysko
                • dritte_dame Wirus lub błąd? 02.10.08, 13:57
                  truten.zenobi napisał:

                  > ps.
                  > wystarczy jakiś wirus napisany przez zdolnego programistę lub błąd
                  > micro$oftu i na zawsze możemy się pożegnać z ó

                  Hmm.. ciekawa hipoteza ;))
                  Czy mógłbyś trochę konkretniej opisać jak mianowicie miałoby się to
                  stać?

                  Mam doczynienia z kompami od czasów zanim jeszcze powstał Micro$oft,
                  używałam wszystkich kolejnych wersji MS DOS i Windows i wiem że ów
                  błąd polegający na nieobecności "ó" był obecny we WSZYSTKICH tych
                  wersjach aż do pojawienia się Windows XP, w którym wreszcie
                  prawidłowo wykorzystano Unicode i w którym pisanie ze wszystkimi
                  europejskimi diakrytykami (a nawet pisanie w językach używających
                  innych alfabetów niż łaciński) nie jest już większym problemem.

                  Jak więc to się stało że "ó" NIE ZANIKŁO do tej pory, mimo ponad
                  trzydziestoletniego okresu, podczas którego albo nie można go było
                  napisać komputerowo w ogóle, albo jedynie po zainstalowaniu mało
                  dostępnych, często wadliwych i trudnych w użyciu dodatkowych "łat" i
                  domorosłych programików?



                  A tak poza tym .. to "zdolni programiści" nie pisują wirusów ;))
                  Pisanie wirusów to zabawa dla nastoletniej dzieciarni lub podobnie
                  emocjonalnie rozwiniętych dorosłych - żądnych zdobycia "mołojeckiej
                  sławy" wśród podobnych sobie.


                  > i żadna rada językoznawców nic nie wskóra bo przecież nikt juz nie
                  > pisze lub nie robi składu ręcznie ...
                  > a zanim by się udało to odkręcić to już wszyscy by siu
                  > przyzwyczaili i było by po sprawie
                  > ;)
                  >
                  • truten.zenobi Re: Wirus lub błąd? 02.10.08, 14:11
                    technicznie mogło by się to stac za pomoca jakiegoś upgrade - teraz
                    wszystkie wersje windy mają automatyczne upgradowanie - czyli
                    wystarczyło by gdyby ktoś wpadł na pomysł udoskonalenia czcionek i
                    zapomniał o ó.
                    kiedyś była taka wersja windy w której z mapy (ustawienai stref
                    czasowych)została zmazana polska wiec obawiam się że chociaż taki
                    bład (brak ó) jest mało prawdopodobny ale mozliwy technicznie.

                    co do wirusa to podobnie lub nawet prosciej dodajesz do szablonu
                    worda autokorekte usuwającą ó i tyle
                    ;)
                    czyli technicznie jest to wykonalne
                    praktycznie pewnie nikomu na tym nie zalezy więc jest to mało
                    prawdopodobne by sie przydarzyło.. dlatego też przez ostatnie 20 lat
                    nie było z tym problemów.

                    to że wykorzystano unikode wcale nie oznacza że nie mozna coś
                    spieprzyć, a jesli by to się stało w windzie to leżą wszystkie
                    urzedy - przecież tam nikt nie pracuje na linuchu :)

                    wiem że przesadzam "że by się nie dało" ale pewnie czas reakcji
                    systemu byłby na tyle duzy że część ludzi by się przyzwyczajiła

                    > A tak poza tym .. to "zdolni programiści" nie pisują wirusów ;))
                    :)


                    żadnych zdobycia "mołojeckiej
                    > sławy" wśród podobnych sobie.
                    lub organizacji przestepczych ale oni tez nie byli by tym
                    zainteresowani...
            • nierymek Re: To juz bylo 02.10.08, 10:38
              "> nie przesadzajmy! oczywiście pełna dowolnosc jest szkodliwa ale
              > sztywne trzymanie się skostniałych regół równiez."

              najpierw trzeba zadać sobie ten trud i zdać sobie sprawę z tego, że zasady
              ortografii polskiej nie są skostniałe tylko całkiem logiczne i jeśli ktoś
              twierdzi, że np. dżewo i drzewo nie robi różnicy to współczuję.
              • truten.zenobi ktoś kto nie potrafi poprzeć swoich słów dowodami 02.10.08, 13:18
                jest głupcem!

                udowodnij na przykładzie ó że jego pisownia jest logiczna!
                ja zaś udowodnię że jest to anachronizm.

                dżewo i drzewo nie robi różnicy
                powiedzmy sobie szczerze jest sens ujednolicania pisowni ale jaki
                jest sens stosowania dwóch różnych sposobów zapisywania tej samej
                informacji?
                • nierymek Re: ktoś kto nie potrafi poprzeć swoich słów dowo 02.10.08, 13:31
                  drzewo - drewniany.
                  no chyba że ktoś ma wadę wymowy to wtedy faktycznie może być dżewo - dgewniany.
                  • truten.zenobi Re: ktoś kto nie potrafi poprzeć swoich słów dowo 02.10.08, 13:49
                    no widzisz nawet nie potrafisz odpisać trzymając się tematu...

                    Twoja wiedza na temat ortografii sprowadza się do pseudoreguł
                    związanych z wymianą...
                    (a jeśli h wymienia się na G to piszemy "h z kropką"?
                    piszemy "drzen" bo drenowany?)

                    OK dowiodłeś(przekonałeś mnie) że potrafisz się czegoś nauczyć na
                    pamięć ale nauka pamięciowa ma niewiele wspólnego z logiką!
          • dritte_dame Polskie ogonki 02.10.08, 13:22
            mary_an napisała:

            > *Nie mam polskich liter wiec wyobraz sobie, ze jest tam kreseczka
            i kropeczka :
            > )

            Dlaczego nie masz?
            Na jakim kompie / systemie operacyjnym tu piszesz?
            • mary_an Re: Polskie ogonki 02.10.08, 13:35
              Mam francuska klawiature i Windowsa po francusku i podejrzewam, ze jakos daloby
              sie wstawic ogonki, ale nie wiem jak. Zreszta jakos szczegolnie mi na tym nie
              zalezy, moge zrobic o z kreska wlasnie odkrylam: ù ó heheh :)))) albo z dwoma
              kropkami ö 8-) mam tylko c z ogonkiem: ç innych liter nie
              • dritte_dame Re: Polskie ogonki 02.10.08, 14:10
                mary_an napisała:

                > Mam francuska klawiature i Windowsa po francusku

                Napisz mi tylko czy to jest Windows XP.
                Jeśli tak, to przełączać klawiaturę na znaki w różnych językach jest
                bardzo łatwo i opiszę to szczegółowo trochę później bo teraz muszę
                już zmykać ;)


                i podejrzewam, ze jakos daloby
                > sie wstawic ogonki, ale nie wiem jak.

                Ja ustawiłam system raz, na przeączanie między angielskim,
                francuskim, polskim i japońskim i teraz zmiana klawiatury na inny
                język "wejściowy" zajmuje około sekundy.
                Łatwo jest też dodać kolejne języki i nic nie
                trzeba "doinstalowywać". Wszystko jest wbudowane w typową instalację
                XP.


                > Zreszta jakos szczegolnie mi na tym nie
                > zalezy,

                Mi też nie zależało, ale odkąd odkryłam te ustawienia i po paru
                dniach przyzwyczaiłam się do odruchowego używania trójklawiszowych
                kombinacji do wpisywania polskich liter to teraz już niewygodnie
                jest mi pisać po polsku bez tego w jakichś starszych edytorach,
                które nie reagują na takie wejście.


                > moge zrobic o z kreska wlasnie odkrylam: ù ó heheh :)))) albo z dw
                > oma
                > kropkami ö 8-) mam tylko c z ogonkiem: ç innych liter nie
    • yoma Re: Uwolnić język polski ! 02.10.08, 14:33
      Uwolnić ryby z puszek!
    • yoma Re: Uwolnić język polski ! 02.10.08, 14:37
      Tu macie uwolniony język polski:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20430
      • mary_an Re: Uwolnić język polski ! 02.10.08, 14:46
        heheheh, dobre :)

        niech autor watku sie tam przeniesie
    • grenzik Re: Uwolnić język polski ! 02.10.08, 15:09
      Rudolf! Ty się nic nie bój! To wszystko już się dzieje i do tego tylko zmierza.
      Gwiazdy telewizji i estrady, politycy i - ogólnie rzecz biorąc - znaczna
      większość osobistości medialnych nie dają zbyt wielu przykładów szacownej,
      poprawnej polszczyzny. Poziom czytelnictwa coraz niższy, a piśmiennictwo coraz
      bardziej skłania się w stronę internetowego bełkotu bez żadnych norm formalnych.
      Także nic się nie martw. Jeszcze parę pokoleń w tym kierunku i nie będzie miał
      kto zwracać uwagi.
      A tak prywatnie, to kiedyś strasznie się czepiałem takich spraw. Ale przestałem,
      bo nic to przecież nie zmienia. Tylko to uczucie zażenowania pozostaje, gdy
      trzydziestoletni facet mówi "palcy", zamiast "palców" i jeszcze się kłóci, że
      tak też jest poprawnie (z autopsji).
    • kochanica-francuza Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 02.10.08, 17:47
      jeźli widze błendy orto-grafff-IczNę, TO Ńe ficem dreździ mysarza?

      Ia ómjem lókadź na fżyzdgo i to se ne wre rze tylgo OrtoGRAPHJem zeję!

      S bowarzanjem

      Gohanica ffRandzóza

      ps. nieGtOOOOOre słofa f tej fybowjedźi to som Zaposzy Dżenja!
      • kochanica-francuza Re: Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 02.10.08, 17:49
        mysarz - od message wymawianego z francuska

        lókadź - od to look, rzecz jasna

        to se ne wre - od "to se ne..." oraz francuskiego "vrai"

        zeję - z niemieckiego "sehen"
        • yoma Re: Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 02.10.08, 20:05
          Dzięki. Tak myślałam, i myślałam nad tym mysarzem... :)
          • kochanica-francuza Re: Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 02.10.08, 22:20
            yoma napisała:

            > Dzięki. Tak myślałam, i myślałam nad tym mysarzem... :)

            To teraz pomyśl lepiej o ogłoszeniu "Masarz erotyczny". Też autor chciał pewnie
            uwolnić język polski. Hihi.
            • yoma Re: Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 03.10.08, 23:15
              Masarz erotyczny to taki zwalisty facet robiący striptease, nie? :)
              • kochanica-francuza Re: Ale tlaczeko ałótor zauorzył rze 04.10.08, 19:08
                yoma napisała:

                > Masarz erotyczny to taki zwalisty facet robiący striptease, nie? :)

                no ba... pełen erotyzm...

                oto masarz:

                www.masarniaserafin.pl/images/1.jpg
    • qarolinqa Poprawna jest forma 'poszłem', a nie "poszedłem" 02.10.08, 23:10
      rudolf.ss napisał:

      ...
      > ortografii i składni. Jeżeli większość społeczeństwa mówi "poszłem"
      > a nie "poszedłem" to poprostu trzeba to zaakceptować, a nie na siłę
      > z tym walczyć jak Don Kichot z wiatrakami.
      > Nauczmy się wkońcu czytać szukając treści i refleksji autora, a nie
      > błędów ortograficznych i stylistycznych.

      Poprawna jest forma "poszłem", a nie "poszedłem" - bo wiekszosc tak mowi.
      Analogicznie mowi sie 'poszłam', a nie "poszedłam"
      • juwaga Re: Poprawna jest forma 'poszłem', a nie "poszedł 02.10.08, 23:43
        Poprawna forma to forma normatywna, a nie uzusowa (czyli a, którą się większość
        posługuje).
        Poprawna forma to poszedłem, gdyż ja poszedł-em, ty poszedł-eś, on poszedł.
        Gdyby miało być ja poszł-em, ty poszł-eś, musiałoby być on poszł.
        Tak na marginesie - dziwne zjawisko obserwuję. W niektórych wątkach wyzywa się
        od nieuków, chamów, prostaków i kogo tam jeszcze, ubolewa się nad wybiciem
        inteligencji, w innych twierdzi się, że zlinczowana wczesniej/gdzie indziej
        grupa jest normotwórcza.
    • znj2 Re: Uwolnić język polski ! 04.10.08, 20:06
      Dobre! I tak społeczność chamieje na potęgę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka