Dodaj do ulubionych

halas w weekend

18.10.08, 14:02
Mam sąsiada nad sobą, który kolejny weekend robi remont w domu.
Wiertara ryczy, piła pracuje, walenie młotkiem aż ściany chodzą.
Sobota, niedziela od 10.30-11.00 do 18.00 albo i dalej. Czy są
jakieś przepisy dot. dopuszczcalnego hałasowania w wekend?
Człowiek jest uciążliwy jak diabli. Remntuje często, własnoręcznie
i chałupniczo. Zajmuje się hydrauliką, potem zalewa mi mieszkanie bo
jego instalacje są niestety nieszczelne, ale u niego jest sucho, a
jak u mnie leje się po ścianie, to wg niego mój problem. Parę razy
miałam z nim starcia, spółdzielnia uprzejmie ustawiła go do pionu,
ale znowu się zaczyna.
Czy ktoś zna przepisy dot. dopuszczalnego hałasowania w weekend?
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: halas w weekend IP: *.chello.pl 18.10.08, 17:04
      nie spędzaj weekendu w domu i nie bedziesz miała problemu. Sąsiad remont skończy
      i będzie spokój. No chyba, ze ma jakąś działalność gospodarczą - wtedy musisz
      nie niego donieść, bo w domu działalności przeszkadzającej innym prowadzić nie
      wolno.
      • kol.3 Re: halas w weekend 18.10.08, 18:26
        Też na to wpadłam. W ubiegłym tygodniu wyszliśmy do kina, potem na
        zakupy i obiad. Gdy wróciliśmy późnym popołudniem remont był w
        pełni. Czasem by się chciało pomieszkać we własnym domu.
      • princessofbabylon Re: halas w weekend 20.10.08, 11:06
        Że co proszę? Nie spędzaj weekendu w domu? No ja rozumiem że można
        czasem wyjść, ale bez przesady. Co weekend ma sie z domu ulatniac bo
        z jakims osłem się nie może dogadać? Bo jest złośliwy i upierdliwy?
        No wybacz....
    • yoma Re: halas w weekend 18.10.08, 17:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=84545127
    • kot_behemot8 Re: halas w weekend 18.10.08, 19:20
      Zajmuje się hydrauliką, potem zalewa mi mieszkanie bo
      > jego instalacje są niestety nieszczelne, ale u niego jest sucho, a
      > jak u mnie leje się po ścianie, to wg niego mój problem.


      Nie masz ubezpieczonego mieszkania? Jeśli masz, to sąsiadem zajmie
      się ubezpieczyciel i ściągnie z niego co trzeba, wcześniej
      wypłacając odszkodowanie tobie. Znam parę osób które dzięki takiemu
      sąsiadowi kompletnie odnowiły sobie mieszkanie - wszystko łącznie z
      meblami i dywanami na koszt sąsiada;) Takie ubezpieczenie od zalania
      kosztuje grosze.
      • kol.3 Re: halas w weekend 18.10.08, 20:00
        Mam ubezpieczone mieszkanie od zawsze. Wyobrażasz sobie malowanie
        mieszkania co tydzień? Kiedyś 10 dni po malowaniu zalali mi
        kompletnie kuchnię. Znowu wynajmowanie malarza, znowu brud w domu.
        Chodzi o postawę tego człowieka.
        • kot_behemot8 Re: halas w weekend 18.10.08, 20:17
          kol.3 napisała:

          > Mam ubezpieczone mieszkanie od zawsze. Wyobrażasz sobie malowanie
          > mieszkania co tydzień? Kiedyś 10 dni po malowaniu zalali mi
          > kompletnie kuchnię. Znowu wynajmowanie malarza, znowu brud w domu.
          > Chodzi o postawę tego człowieka.


          Właśnie ubezpieczenie pozwala zmienic taką postawę. Owszem,
          malowanie co tydzień jest uciążliwe. Ale płacenie za cudze malowanie
          52 razy w roku jest uciążliwe dużo bardziej. Czy twój ubezpieczyciel
          ściąga z sąsiada odszskodowania które tobie wypłaca? Jesli nie, to
          by znaczyło że jego wina nie jest bezsporna - wbrew temu co ty
          piszesz. Jeśli ściąga, to trudno mi sobie wyobrazic człowieka
          któremu coś takiego się opłaca. No ale jeśli ty mu odpuszczasz, bo
          malowanie jest uciązliwe, to jemu to w graj i na żadne zmiany nie
          licz...
          • Gość: mat Re: halas w weekend IP: *.chello.pl 18.10.08, 21:47
            a sąsiad też ubezpieczył i idzie to z jego ubezpieczenia
            • kot_behemot8 Re: halas w weekend 19.10.08, 10:30
              Myslisz, że w ubezpieczeniach sami idioci pracują? Człowiekowi który
              kilka razy w roku powoduje szkody albo odmawia się przedłużenia
              ubezpieczenia, albo proponuje taką składkę, że sam zrezygnuje.
          • kol.3 Re: halas w weekend 18.10.08, 22:07
            Ja nikomu nie odpuszczam, ale ciągłe malowanie i załatwianie
            formalności z odszkodowaniem jest uciążliwe i sąsiad przez to jest
            uciążliwy. Tak jak piszesz przez ciągłe ściąganie odszkodowań sąsiad
            zmienił postawę. Przestał mnie zalewać, ale za to zaczął wiercić.
    • camel_3d wlacz w sobote w nocy muzyke 19.10.08, 13:04
      glosno..i przystaw kolumny do sciany.
      jak sie zacznei burzzyc, to powiedz, ze w ciagu dnia niemiales mozliwosci
      sluchac bo byl halas:)
      • kol.3 Re: wlacz w sobote w nocy muzyke 19.10.08, 23:58
        Też myślałam żeby to zrobić, ale o 6.05 rano.
        • Gość: kati Re: wlacz w sobote w nocy muzyke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:29
          A jesteście w tym domu we dwóch jak Paweł i Gaweł czy są może jacyć
          inni ludzie? Jeśli są inni to zastanów sie co robisz. Głośna muzyka
          bedzie przeszkadzałą wszystkim, nie tylko hałasującemu sąsiadowi. Co
          by się stało gdyby wszyscy zaczeli tak dziecinnie reagować?
          Od takich spraw jest policja, nie samosądy i nie głupie złośliwości.
          I uważaj z tą głośną muzyką, bo to na ciebie ktoś mądrzejszy może tę
          policję nasłać.
          • camel_3d Re: wlacz w sobote w nocy muzyke 20.10.08, 15:56
            a czemu nie poradzisz, zeby moze autor watku posllal po policje? taki chalas w
            niedziele jest prawie zakazany.
          • kol.3 Re: wlacz w sobote w nocy muzyke 20.10.08, 20:37
            Nie wyczułaś, że się wygłupiamy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka