take_that
22.10.08, 08:32
Witam wszystkich. Nie wiem, czy to dobre forum na mój temat, ale
powiedzmy, że podpada pod "obyczaje". Mój mąż po powrocie z pracy (8
godzin i ani minuty dłużej, przed komputerem, żadna tam taśma
produkcyjna), najczęściej kładzie się i leży. Czasem zasypia o 18 i
śpi już do rana. Nie uskarża się na żadne dolegliwości, nie wybiera
się do lekarza. Moje pytanie jest skierowane do panów, którzy też
tak mają, albo do ich partnerek. O co chodzi? Jest sens z tym
walczyć? Żeby nie było, że nie pytałam męża - pytałam, ale nie
bardzo umie znaleźć sensowne wyjaśnienie dlaczego akurat pozycja
horyzontalna i już.