Dodaj do ulubionych

ONZ popiera cenzurę...

25.10.08, 11:15
Co to się porobiło !...
wiadomosci.onet.pl/1850700,11,item.html
I co Wy na to, liberałowie ?!...
Obserwuj wątek
    • Gość: cichociemny Re: my Pierwsza Brygada....Londyn 2008 IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 16:25
      www.youtube.com/watch?v=jnwJz-ekdOA&feature=related
      A jak w Polsce? Tylko komenty do oblesnych komentow niemieckich o
      Pilsudzkim?
      • Gość: cichociemny Re: my Pierwsza Brygada....Londyn 2008 IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 16:41
        www.youtube.com/watch?v=1blUl7qk-OY
        cd
    • czyngis_chan ONZtowskich wieprzków nigdy nie lubiłem. 10.11.08, 16:48
      Chociaż jestem liberałem...
    • Gość: patriota liberałowie i indywidualiści jak anarchiści nie IP: *.chello.pl 10.11.08, 16:51
      popierają ONZ, bo nie ma nic wspólnego z liberalizmem.

      następna organizacja zmierzająca do kontroli nad światem, a każda organizacja
      wyłaniająca się ze struktury i hierarchii społecznej, mająca cechy autorytarne,
      instytucji formalnej władzy, legalistyczne, jest strukturą hierarchiczną i nie
      ma nic wspólnego z liberalizmem a służy jedynie nakładaniu kolejnych narzędzi
      kontroli czyli zniewalania ludzi, na przykład przepisami, normami, prawami,
      nakazami, zobowiązaniami itp.

      każda tego typu struktura jest fundamentalnym zaprzeczeniem liberalizmu bo
      liberalizm w swojej ideowej postaci kładzie nacisk na wolność jednostki w tym
      również wolność od takich struktur jak ONZ.

      • Gość: patriota każde prawo jest głupie, bo jest złem wcielonym IP: *.chello.pl 10.11.08, 17:13
        i dąży do nakładania OGRANICZEŃ, czyli ZNIEWALANIA LUDZI.

        ograniczenia są nie poparte niczym, jak "postanowieniem". po prostu jakiś jeden
        matoł z drugim, wymyślili że stworzą jakiś "zakaz" bo mają jakąś motywację.

        nigdy nie przewidzieli milionów niuansów i sytuacji kiedy ów zakaz ogranicza
        wolność ludzi I NIC POZA TYM, nikomu szczęścia nie dając

        powiedz więc, SS, jaki jest sens w jakimkolwiek zakazie? oraz w wymierzaniu kar,
        za jakiekolwiek postępowanie?

        przecież, to ludzie powinni decydować w swoim sumieniu, co chcą robić, i nadawać
        temu odpowiednie konteksty. a nie powinni robić co im nakazuje prawo - bo wtedy
        są automatami, a nie osobowościami. komputerami wykonującymi "przepisy".

        a co do symboliki, to już w ogóle inna sprawa. cóż, nikt kto tworzy prawo, nie
        wpadnie na pomysł że symbolika dla każdego znaczy co innego, nie skazuje się już
        tutaj za czyny, ale za poglądy, oraz wyobrażenia i domysły co znaczyć mogą dane
        symbole / zachowania / treści / znaki itp. a więc nie dość że istnieje
        jakiekolwiek prawo, które jest nam narzucone z góry, mimo że przecież rodząc się
        nie wybierałem XXI wieku, Europy, i znaczku PL w moim dowodzie osobistym? to do
        tego wszystkiego, próbuje się już regulować prawem sferę poszukiwań, wolności do
        posiadania własnego światopoglądu bez ograniczeń, wolności do prowokacji
        (noszenie symboli może być zwykłą prowokacją, poczuciem humoru, manifestem, może
        mieć tysiące zastosowań w sztuce, być stosowanych przekornie), wolności do
        posiadania intencji, wolności więc w końcu do tego żeby samemu nadawać kontekst
        swojej działalności!!!! bo w przypadku istnienia prawa skazującego za symbole,
        to prawo za Ciebie decyduje co jego zdaniem oznacza to co robisz, a nie bierze
        pod uwagę tego CO FAKTYCZNIE OZNACZA TO CO ROBISZ, bo Ty to wiesz, nadając temu
        kontekst i właściwe znaczenie. ale mając prawo, prawo za Ciebie lepiej "wie", co
        Ty myślisz, co chciałeś, po co coś robiłeś, a mało tego - wie lepiej od Ciebie,
        jakie poglądy są słuszne, a jakie zakazane.

        o ile symbole są absurdem prawa.

        tak prawdziwym złem prawa jest karanie za realne poglądy.

        co to znaczy żeby karać za "treści niemoralne"?

        za zachowania "nie pasujące do danego obyczaju i kultury"?

        to albo mogę BYĆ SOBĄ, i nie jestem niewolnikiem ziemi na której się przypadkiem
        urodziłem, i mogę tworzyć SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ której mi NIKT NIE OGRANICZA,
        prawem, albo jestem NIEWOLNIKIEM który ma się dostosowywać do rzeczywistości mi
        narzuconej z góry, czyli matołem, który robi dokładnie tak jak obecnie panuje i
        "dominuje" w społeczeństwie, czyli takim sobie baranem który tylko odtwarza
        zastane wzorce, a nie ma swojego zdania.

        swastyka może być użyta dowolnie. to że komuś się nie podoba, to jego sprawa.
        dlaczego wolny jakiś x - człowiek, ma się dostosowywać do tego że komuś się nie
        podoba, i sugerować tym co on sobie o niej myśli.

        ale problem jest dużo głębszy. a czemu ktoś nie może mieć poglądów
        faszystowskich? czemu ktoś nie może lubić III Rzeszy, i Hitlera? i to poważnie?
        albo możesz być kim chcesz, albo żyjesz w ekstermistycznej rzeczywistości
        dążącej do wykluczania pewnych grup ludzi poza nawias w ogóle ludzi jak rozumiem
        mających prawo do życia?

        wszystko więc wynika z niezrozumienia, że nie wszyscy CHCĄ BYĆ CZĘŚCIĄ
        SPOŁECZEŃSTWA i utożsamiać się z jego poglądami, myśleniami, regułami, chcą żyć
        poza nim. prawo do czego służy? do "kontrolowania wszystkich ludzi" włącznie z
        tymi chcącymi żyć poza społeczeństwem, i zniewalania tychże biednych ludzi.
        człowiek który stawia się "ponad prawem", zamiast być postrzegany jako godny
        najwyższej pochwały niezależny indywidualista mający swoją godność, jest uważany
        za "zagrożenie", albo "wyrzutka" ;), którego powinno się karać, albo izolować
        ostatecznie z wszelkiego życia "społecznego". tak działa system niewolniczy,
        jakim jest każde państwo prawa. dlatego powinno się spotykać oto takie państwa z
        fundamentalną pogardą, ponieważ państwo które nie szanuje wolności obywatela,
        nie jest godne tak samo najmniejszego szacunku. to państwo nagradzające
        największych tumanów i tłumoków, bądź zamiennie "graczy" i "cyników" którzy
        żyjąc ciągle grając i udając, to system absurdu.

        jak ktoś kto ma swoją godność, że tak to nazwę ku... no górnolotnie nawet, może
        pozwalać na to, żeby jakieś np. państwo, zabraniało mu czy cenzurowało /
        weryfikowało jakiekolwiek jego poglądy i to co robi w życiu? ja tego nie robię w
        "państwie" i dla mnie ono nie istnieje, robię to w swoim życiu. państwo mnie nic
        nie obchodzi, a wszelcy jego funkcjonariusze lepiej żeby się mieli przede mną na
        baczności :)..bo lubię się wku...ć ;)
        • Gość: patriota sorry, ten wątek miał iść na inny wątek więc IP: *.chello.pl 10.11.08, 17:15
          przekopiuję na te o symbolach - jak zwykle i tak mówię to samo :).



        • czyngis_chan Państwo to mafia. 10.11.08, 17:58
          Co nie znaczy, że jestem przeciw państwu. Ktoś kogoś musi trzymać za
          mordę, tak ten świat jest urządzony.
          • ekomazowsze2 zlodziejstwo lewakow 05.12.08, 15:46
            na razie obama okradl sklepikarzy pracujacych po 12 godz na dobe i ryzykujacych,
            ze zostana w napadzie zastrzeleni przez murzyna z 700 miliardow dolarow, na
            rzecz bankierow zydowskich za nic bioracych sobie po 100 tys USD miesiecznie.

            czekam kiedy oficjalnie zacznie dotowac gejow i muzolmanow kosztem ludzi?

            pewnie tak za rok, skoro kaczynski dotowal gejow z warszawskiej lambdy kosztem
            glodnych dzieci, to dlaczego nie ten mulacki muzulmanin?
    • prskchx Re: ONZ popiera cenzurę... 05.12.08, 15:57
      facet w imieniu kobiet, no raczej typowe to nie jest, niech robi,.....
    • prskchx Re: ONZ popiera cenzurę... 05.12.08, 16:02
      Żegnam mg2005 bez żalu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka