Dodaj do ulubionych

Nacjonalizm polski

30.11.08, 09:18
Artykul pt. 'Wilno, nadal poslkie misto':
turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,5088267,Wilno__Gdzie_sie_pisza_wiersze.html
Taki artykul nie powinien byc drukowany. Wilno nie jest ani nigdy nie bylo
polskim miastem, to bylo owszem miasto litewskie, miasto Wilekiego Ksiestwa
Litewskiego, potem miasto kraju Rzeczposopolita Obojga Narodow (Polska to nie
to samo co Rzeczposopolita Obojga Narodow!) i nawet w dwudzistoleciu
miedzywojennym to bylo miasto polskojezycznej Litwy bedacej czescia polski,
ale to na pewno nie miasto poslkie!. Czy Zurych to miasto niemieckie, bo tam
sie mowi po niemiecku? Nie, to miasto szwajcarskie!!!
Obserwuj wątek
    • brum.pl1 [...] 30.11.08, 11:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • arek103 [...] 30.11.08, 21:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mg2005 Re: Nacjonalizm polski 30.11.08, 11:18
      Teraz się wziąłeś za Wilno , matołku ? :)

      arek103 napisał:

      > Wilno nie jest ani nigdy nie bylo
      > polskim miastem,

      Było polskie zw wzgl. na mieszkańców (Litwini - tylko 3%)
      i kulturę , która go tworzyła. Czegoś takiego jak "kultura litewska"
      praktycznie nie było, "język litewski" był tylko wiejskim slangiem.

      Dlatego Litwini mają takie kompleksy - i stąd taka nienawiść do
      Polaków...
      • arek103 Re: Nacjonalizm polski 30.11.08, 21:34
        mg2005 napisał:

        > Teraz się wziąłeś za Wilno , matołku ? :)
        >
        > arek103 napisał:
        >
        > > Wilno nie jest ani nigdy nie bylo
        > > polskim miastem,
        >
        > Było polskie zw wzgl. na mieszkańców (Litwini - tylko 3%)
        > i kulturę , która go tworzyła. Czegoś takiego jak "kultura litewska"
        > praktycznie nie było, "język litewski" był tylko wiejskim slangiem.

        No i wlasnie z powodu takich postaw Litwini maja pelne prawo nienawidzic
        Polakow. Takim samym wiejskim slangiem jest jezyk polski jak i litewski. Kultura
        litwska jak najbardziej byla i jest. W Wilnie mieszkali wylacznie Litwini,
        polskojezyczni, ale Litwini. Milosz tez twierdzil, ze jest Litwinem, mimo ze nie
        znal jezyka litewskiego.

        > Dlatego Litwini mają takie kompleksy - i stąd taka nienawiść do
        > Polaków...

        To tak jak kompleksy i nienawisc Polakow wobec Niemcow. Niektorzy Niemcy
        przeciez uwazaja, ze wlaczenie ziem polskich do Niemiec to bylo wlasnie
        szerzenie kultury na wschod.
        • mg2005 Re: Nacjonalizm polski 04.12.08, 17:15
          arek103 napisał:

          >
          > No i wlasnie z powodu takich postaw Litwini maja pelne prawo
          nienawidzic
          > Polakow. Takim samym wiejskim slangiem jest jezyk polski

          Udowodnij tę brednię...

          >jak i litewski. Kultur
          > a
          > litwska jak najbardziej byla i jest.

          Wskaż pierwszą książkę napisaną w języku litewskim.


          W Wilnie mieszkali wylacznie Litwini,
          > polskojezyczni, ale Litwini.

          Znów bredzisz. Nie Litwini, a Polacy pochodzenia litewskiego.

          > Milosz tez twierdzil, ze jest Litwinem,

          To zaliczał się do tych 3%... :)

          mimo ze ni
          > e
          > znal jezyka litewskiego.

          :)))

          > To tak jak kompleksy i nienawisc Polakow wobec Niemcow. Niektorzy
          Niemcy
          > przeciez uwazaja, ze wlaczenie ziem polskich do Niemiec to bylo
          wlasnie
          > szerzenie kultury na wschod.

          Jaki % mieszkańców tych ziem stanowili Polacy , a jaki Niemcy ?
          • arek103 Slowo Litwin nie oznacza osoby mowiacej po litewsk 04.12.08, 20:19
            mg2005 napisał:

            > arek103 napisał:
            >
            > >
            > > No i wlasnie z powodu takich postaw Litwini maja pelne prawo
            > nienawidzic
            > > Polakow. Takim samym wiejskim slangiem jest jezyk polski
            >
            > Udowodnij tę brednię...

            Zaytaj Niemcow, oni ci udowodnia. Tak jak ty dowodzisz to samo w stosunku do
            Litwinow.

            > >jak i litewski. Kultur
            > > a
            > > litwska jak najbardziej byla i jest.
            >
            > Wskaż pierwszą książkę napisaną w języku litewskim.

            Wskaż pierwszą książkę napisaną w języku polskim.

            > W Wilnie mieszkali wylacznie Litwini,
            > > polskojezyczni, ale Litwini.
            >
            > Znów bredzisz. Nie Litwini, a Polacy pochodzenia litewskiego.

            Nie Polacy, lecz polskojezyczni Litwini. Polak to mogl byc w pierwszym pokoleniu
            przyjezdny z Warszawy. Radziwillowie uwazali sie za Litwinow. Jagiello to
            Litwin. Wszyscy mieszkancy przedwojennej Litwy, czy bedacej czescia Republiki
            Litewskiej czy Litwy bedacej czescia Polski to Litwini niezaleznie od jezyka
            jakim sie poslugiwali. Slowo Litwin nie oznacza osoby mowiacej po litewsku. Tak
            jak slowo Szwajcar nie oznacza osoby mowiacej takim czy innym jezykiem.

            > > Milosz tez twierdzil, ze jest Litwinem,
            >
            > To zaliczał się do tych 3%... :)

            Nie, on zaliczal sie do tych 97%.

            > mimo ze ni
            > > e
            > > znal jezyka litewskiego.
            >
            > :)))
            >
            > > To tak jak kompleksy i nienawisc Polakow wobec Niemcow. Niektorzy
            > Niemcy
            > > przeciez uwazaja, ze wlaczenie ziem polskich do Niemiec to bylo
            > wlasnie
            > > szerzenie kultury na wschod.
            >
            > Jaki % mieszkańców tych ziem stanowili Polacy , a jaki Niemcy ?

            Wroclaw - 2% Polacy, 98% Niemcy.
      • Gość: ;-) Re: Nacjonalizm polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 11:53



        mg2005 napisał:


        >Było polskie zw wzgl. na mieszkańców (Litwini - tylko 3%)
        >i kulturę , która go tworzyła.


        Było spolonizowane, tzn.częściowo zamieszkałe przez potomków Polaków, którzy
        osiedlili sie tam po połączeniu Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego w jeden
        organizm i rdzennych Litwinów, którzy zostali spolonizowani (często również z
        własnej inicjatywy- vide moi przodkowie po mieczu. Po dziś dzień w moim dowodzie
        osobistym widnieje litewskie nazwisko, które na wileńszczyźnie jest równie
        często spotykane, jak w Polsce Kowalski, czy Nowak).




        >Czegoś takiego jak "kultura litewska"
        >praktycznie nie było, "język litewski" był tylko wiejskim slangiem.


        Wiesz co? W czasach CCCP litewskim dzieciom (i nie tylko) też takie kity w
        szkole wciskano! Gadasz jak sowiecki politruk.

        >Dlatego Litwini mają takie kompleksy - i stąd taka nienawiść do
        >Polaków...

        Taaaak, za to Polacy są kompletnie pozbawieni kompleksów na swoim punkcie ;-/
        Żeby nie było- mówię to jako Polka w 3/4 a Litwinka tylko w ćwierci: tylko w
        mariażu z Litwinami stanowiliśmy prawdziwą potęgę w Europie. A że oni z czasem
        wyszli na tym jak Zabłocki na mydle, to i nie dziwota, że czują się wydymani.

        A kompleksów nie mają, antypolski szowinizm to też wbrew pozorom nie jest jakieś
        powszechne zjawisko zalewające całą Litwę, powiedziałabym raczej, że mamy tu do
        czynienia z procesem odbudowy ich tożsamości narodowej, stąd m.in. to
        ,,czyszczenie'' języka ze słowiańskich naleciałości(nie tylko polskich zresztą).

        Wilno należy się Litwinom jak psu zupa! My też zawsze stękaliśmy o piastowskim
        Wrocławiu, o Szczecinie, których kulturę też przez długie wieki kształtowali
        Niemcy a nie my. Dostrzegasz analogię?
        • mg2005 Re: Nacjonalizm polski 04.12.08, 17:06
          Gość portalu: ;-) napisał(a):

          >
          > Było spolonizowane, tzn.częściowo zamieszkałe przez potomków
          Polaków, którzy
          > osiedlili sie tam po połączeniu Korony i Wielkiego Księstwa
          Litewskiego w jeden
          > organizm i rdzennych Litwinów, którzy zostali spolonizowani
          (często również z
          > własnej inicjatywy-

          Tak - tych, którzy czuli się Litwinami było 3%.


          >
          >
          > Wiesz co? W czasach CCCP litewskim dzieciom (i nie tylko) też
          takie kity w
          > szkole wciskano! Gadasz jak sowiecki politruk.

          To kiedy powstał literacki język litewski ?...

          >
          > A kompleksów nie mają, antypolski szowinizm to też wbrew pozorom
          nie jest jakie
          > ś
          > powszechne zjawisko zalewające całą Litwę, powiedziałabym raczej,
          że mamy tu do
          > czynienia z procesem odbudowy ich tożsamości narodowej,

          To nie mają tej tożsamości ?... :)

          stąd m.in. to
          > ,,czyszczenie'' języka ze słowiańskich naleciałości(nie tylko
          polskich zresztą)

          Przymusowa zmiana polskich nazwisk, zacieranie śladów polskości
          Wilna, dyskryminacja Polaków na Wileńszczyźnie, niszczenie polskich
          szkół... Czego spodziewać się po narodzie, który bez oporów wyręczył
          Niemców w holokauście litewskich Żydów i Polaków ?...


          > Wilno należy się Litwinom jak psu zupa!

          Dlaczego ?

          My też zawsze stękaliśmy o piastowskim
          > Wrocławiu, o Szczecinie,

          Mów za siebie...

          >Dostrzegasz analogię?
          >

          Nie ma analogii - Wrocław i Szczecin to była skromna rekompensata za
          holokaust Polski dokonany przez Niemców. Tu nie ma analogii z Litwą.
          To Litwini walczyli przeciw Polakom - ramię w ramię z Niemcami...
    • Gość: jedynydorosły Re: Nacjonalizm polski IP: *.gprs.plus.pl 30.11.08, 13:27
      Kto tak napisał: " ...te ziemie ani twoje, ani moje, jeno Boże. A kto ma siłę,
      ten je dzierży..."
      • arek103 Re: Nacjonalizm polski 30.11.08, 21:35
        Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

        > Kto tak napisał: " ...te ziemie ani twoje, ani moje, jeno Boże. A kto ma siłę,
        > ten je dzierży..."

        Nie wiem kto tak napisal, ale jest to zgodne z prawda ;) Dzierzyl te ziemie ten,
        kto mial sile.
    • migreniasta Pojedź i sprawdź na miejscu. 30.11.08, 13:33
      Nie musisz miećpaszportu by się przekonać ,że nawet dziś Wilno jest częściowo
      "polskim"miastem. I nieznajomość jężyka litewskiego nie będzie przeszkodą w
      znalezieniu śladów naszej kultury.
      Brum ma rację ,że jesteś dziwolągiem.
      • arek103 Bylem wlasnie w Szwajcarii 30.11.08, 21:37
        migreniasta napisała:

        > Nie musisz miećpaszportu by się przekonać ,że nawet dziś Wilno jest częściowo
        > "polskim"miastem. I nieznajomość jężyka litewskiego nie będzie przeszkodą w
        > znalezieniu śladów naszej kultury.
        > Brum ma rację ,że jesteś dziwolągiem.

        Bylem wlasnie w Szwajcarii - wtej czesci gdzie bylem wszyscy mowili po
        francusku, a jednak nie bylo to miasto francuskie a ludzie nie byli
        Francuzami!!! W Wilnie nie bylem, ale co z tego, ze zna sie tam jezyk polski? To
        dobrze, nalezy sie cieszyc, ze tylu Litwinow zna polski nawet jeszcze dzis.
        • migreniasta Re: Bylem wlasnie w Szwajcarii 30.11.08, 21:51
          Człowieku ale nie wszyscy mieszkańcy Wilna posługujący się językiem polskim są
          Litwinami.Tak samo w Puńsku nie wszyscy znający język polski są Polakami. Wilno
          było tak samo polskie jak Wrocław niemiecki.To walec historii tak sprawił.
          Trzeba tylko potrafić z tym żyć.Twój wątek o polskim nacjonaliźmie jest ciekawy
          ale kierujesz go niestety na niewłaściwe tory. Tam nacjonaliżm litewski zwalcza
          przejawy polskości w strachu przed czymś czego nie ma.Czy słyszałeś byśmy
          wybierali się na Lwów i Wilno ?
          • arek103 Re: Bylem wlasnie w Szwajcarii 01.12.08, 01:52
            migreniasta napisała:

            > Człowieku ale nie wszyscy mieszkańcy Wilna posługujący się językiem polskim są
            > Litwinami.

            Niestety musze cie rozczarowac. Wszyscy rdzenni mieszkancy przedwojennego Wilna
            to mieszkancy regionu zwanego LITWA, w tym sensie to Litwini. Powtarzam, Milosz
            mowil o sobie, ze jest polskojezycznym Litwinem, tak jak mozna byc
            niemieckojezycznym Szwajcarem. Oczywiscie, jesliby ktos przyjechal dwa lata
            wczesniej z Warszawy do Wilna to jest to Polak, tak jak Niemiec z Monachium moze
            przyjechac do Zurychu i jest tam Niemcem, a nie Szwajcarem mimo, ze obaj mowia
            po niemiecku.

            > Tak samo w Puńsku nie wszyscy znający język polski są Polakami. Wilno
            > było tak samo polskie jak Wrocław niemiecki.

            No wlasnie nie! Bardzo dobre porownanie! Wilno zawsze lezalo i lezy na Litwie
            niezaleznie od jezyka, jakim mowili tam ludzie. Nawet przed wojna bedac w
            granicach Polski Wilno lezalo na Litwie! (scislej - w czesci Litwy zwanej
            Auksztota, czyli Litwa Wysoka, w przeciwienstwie do Zmudzi - Litwy Niskiej).
            Wroclaw natomiast lezal zawsze na Slasku!, a nie w Polsce.

            > To walec historii tak sprawił.

            Oczywiscie.

            > Trzeba tylko potrafić z tym żyć.Twój wątek o polskim nacjonaliźmie jest ciekawy
            > ale kierujesz go niestety na niewłaściwe tory.

            Bardzo nie lubie tonu wyzszosci i pogardy jaka czesto Polacy maja wobec
            Litwinow. Zapomina sie, ze to dzieki Litwie Polska mogla miec swoje 5 minut w
            historii.

            > Tam nacjonaliżm litewski zwalcza
            > przejawy polskości w strachu przed czymś czego nie ma.

            Ja uwazam, ze nacjonalizm litewski jest wlasnie odpowiedzia na pogarde i
            wywyzszanie sie ze strony Polakow. A to sympatyczny maly narod, mniej niz 3
            miliony ludzi, trzeba ich wspierac a nie pouczac!

            > Czy słyszałeś byśmy
            > wybierali się na Lwów i Wilno ?

            No dobrze, a co Lwow ma wspolnego z Litwa? Ja tam bym wolal, zebysmy wybrali sie
            na Drezno jesli juz, przeciez Luzyce to sa etniczne slowianskie tereny, a nie Litwa!
      • nangaparbat3 Re: Pojedź i sprawdź na miejscu. 02.12.08, 15:02
        Nie jest dziwolągiem.
        Dosc często bywam w Wilnie i naprawdę niezrecznie w towarzystwie rodakow, ktorzy
        tam sie po prostu - panoszą.
        Zachowuja sie jak własciciel, ktory przyszedl sprawdzic, jak tu sie obchodza z
        jego dobrami - strasznie to chamskie i przykre, tez sie nie dziwię, jesli
        Litwini nie przepadaja za namii obawiaja sie nas.
        Oczywiscie nie wszyscy Polacy na Litwie tak własnie sie zachowują - ale okropnie
        nieprzyjemnie jest widziec, jak rodacy manifestuja swoj - eufemizm bedzie -
        brak zainteresowania dla wszystkiego, co litewskie.
        Mamy za złe Izraelczykom, ze nie chca zwiedzac Wawela, tylko Auschwitz, a sami
        na Litwie czy Ukrainie zachowujemy sie identycznie.
    • matylda1001 Re: Nacjonalizm polski 01.12.08, 01:42
      Z racji tego, że mój mąż przez całe lata miał szerokie kontakty
      zawodowe z Litwinami i ja bywałam dosyć często na Litwie. Poznałam
      trochę kraj a jeszcze lepiej ludzi. Był czas, zaraz po odzyskaniu
      przez Litwę niepodległości, gdy przekraczając granicę nie można było
      powiedzieć, że jedzie się do Wilna, czy Kowna. Celnik, po polsku,
      zresztą :) potrafił poprawić, że takich miast na Litwie nie ma. Są
      natomiast Wilnius i Kaunas. W tym czasie Litwini zacierali wszelkie
      ślady polskości, nawet te, które przetrwały okupację sowiecką.
      Jedyny polski napis (a w zasadzie dwujęzyczny), jaki widzialam w
      Wilnie, widniał na ścianie kaplicy Ostrobramskiej i informował o
      pobycie w tym miejscu Jana Pawła II. W muzeum znów przewodniczka
      mówiła: "nasz wielki, litewski poeta, Adamus Mickiewiczius...".
      Wśród ludności język polski był powszechnie znany i w kontaktach z
      Polakami chętnie używany. W tamtych latach przy cmentarzu na Rossie
      bywał starszy pan, Polak, postac znana odwiedzającym. Każdego Polaka
      z Ojczyzny witał ze łzami w oczach, opowiadał ciekawe rzeczy,
      oprowadzał po cmentarzu. Spytałam Go kiedyś jak to się stało, że
      mówi po polsku bez cienia obcego akcentu, gdzie i kiedy tak dobrze
      się nauczył. Powiedzial, że on przecież przez 20 lat mieszkał w
      Polsce, gdy Ona tam była w okresie międzywojennym... Za którymś
      razem już Go tam nie spotkaliśmy, zmarł.( Kowno, to miasto
      zdecydowanie litewskie. Żadnych polskich pamiątek, bo i po czym?
      Poznałam tam Litwina, który po polsku mówił tak jak ja. Okazało się,
      że on nie miał żadnych polskich korzeni, żadnych bliższych kontaktów
      z Polakami. Nauczył się polskiego w celach biznsowych.) Może i Wilno
      nigdy nie było polskim miastem (w sensie takim jak uważasz), ale
      Polacy byli tam przez całe wieki, żyjąc, tworząc historię, polską
      kulturę i to zostało, to sie czuje. Jeżeli więc Wilno nie było
      polskim miastem, to napewno było miastem Polaków. Czy to coś zmienia?
      .................................................................
      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
      2. Nie podajemy gościom kapci
    • katrina_bush "Litwo Ojczyzno moja..." 01.12.08, 02:09
      "Litwo Ojczyzno moja...!" a nie "Polsko Ojczyno moja...!"

      Wilno to stolica Litwy. Koniec. Kropka

      W w odróżnieniu od jałowej monokulturowej Warszawy, Krakowa, czy "wiecznie
      piastowskiego" Wrocławia - Wilno było i jest miastem wielokulturowym.

      p. s.
      Przykłady Szwajcarii, Austrii, Niemiec, Belgii, Francji, Hiszpanii, Portugalii,
      Andory, Irlandii, Szkocji, Śląska, Bośni, Serbii, Chorwacji itp. itd. swietnie
      pokazują, że wspólny język to nie narodowość.
      • Gość: ;-) Re: "Litwo Ojczyzno moja..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 10:53
        Wilno to Litwa bez dwóch zdań. Przed wojną miasto częściowo zasiedlone przez
        Polaków, ale w znacznej mierze przez spolonizowanych Litwinów (jak choćby
        rodzina mojego ojca), którzy deklarowali narodowość polską i rękami i nogami
        zapierali się przed swoimi litewskimi korzeniami. Efekt jest taki, że większość
        z nich pierwszą repatriacją ,,wróciła do kraju''- znaczy do Polski, a w języku
        ojców nie znają nawet podstawowych zwrotów. Pozostało im tylko litewskie nazwisko.


        Co zaś tyczy Mickiewicza, no, był on spolonizowanym Białorusinem, a za swą
        ojczyznę uważał Litwę, bo Nowogródczyzna przez długie lata należała do państwa
        litewskiego. Wot tak. Dlatego też Białoruś rości sobie dziś pretensje do
        Mickiewicza. Rości również do Dzierżyńskiego, chociaż jego to niech sobie biorą.
        Nie mamy nic na przeciwko, oddamy z pocałowaniem ręki ;-D Prawdaż ?
        • adam81w Re: "Litwo Ojczyzno moja..." 02.12.08, 01:08
          To nie było nic dziwnego te słowa, bo wtedy Litwa to była dzielnica Polski. Więc
          to było coś jakby dziś powiedzieć, Mazowsze ojczyzno moja. Oczywiście mała
          ojczyzno, bo duża ojczyzna może być tylko jedna (Polska). Mickiewicz to był
          Polak, mieszkaniec polskiego województwa nazywającego się Litwa.
          • arek103 Litwa nigdy nie byla dzielnica Polski. 02.12.08, 02:04
            adam81w napisał:

            > To nie było nic dziwnego te słowa, bo wtedy Litwa to była dzielnica Polski. Wię
            > c
            > to było coś jakby dziś powiedzieć, Mazowsze ojczyzno moja.

            Litwa w przeciwienstwie do Mazowsza to nigdy nie byla dzielnica Polski. Byla to
            owszem dzielnica Rzeczypospolitej Obojga Narodow (zwana Wielkim Ksiestwem
            Litewskim), ale taką samą dzielnicą Rzeczypospolitej Obojga Narodow byla Polska
            (zwana Koroną).

            > Oczywiście mała
            > ojczyzno, bo duża ojczyzna może być tylko jedna (Polska).

            Nie, nie Polska, duza ojczyzna to byla Rzeczpospolita, a Rzeczpospolita to nie
            byla Polska. Pala z historii. To tak jakby powiedziec, ze Szkocja jest czescia
            Anglii. Nie jest i nigdy nie byla, Szkocja, podobnie jak Anglia, jest czescia
            Wielkiej Brytanii, tak jak Litwa i Polska to oddzielne czesci Rzeczypospolitej.

            > Mickiewicz to był
            > Polak, mieszkaniec polskiego województwa nazywającego się Litwa.

            Nie bylo nigdy wojewodztwa litewskiego. W obrebie Wlk. Ksiestwa Litewskiego bylo
            kilka wojewodztw.
          • Gość: ;-) Re: "Litwo Ojczyzno moja..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 10:49
            Nie było czegoś takiego jak województwo litewskie. Wilno leżało w wileńskim, a
            Mickiewicz urodził się w województwie nowogródzkim (na dzień dzisiejszy jest to
            jedno z województw Białorusi).
      • prskchx Re: "Litwo Ojczyzno moja..." 02.12.08, 15:08
        Won od Wrocławia. Jesteś rasistką. Won od miasta spotkań. Won od normalności.
    • spolakos Re: Nacjonalizm polski 01.12.08, 11:58
      Warto tutaj wspomnieć, że nacjonalizm wymyślono na użytek rewolucji
      francuskiej. Dziwi mnie teraz, że ci ludzie, którzy teraz odwołują się do
      ideałów Robespierre' a i innych z tamtych czasów histerycznie demaskują objawy
      nacjonalizmu współczesnego. Polacy zawsze walczyli pod hasłem "W imię Boga za
      naszą i waszą wolność." Nigdy nie walczono o Polskę dla Polaków. Polska to kraj
      w swej historii bez stosów, wielokulturowy i wielonarodowy.
      • arek103 Polska przestala byc bez stosow 04.12.08, 20:23
        spolakos napisał:

        > ...Polska to kraj
        > w swej historii bez stosów, wielokulturowy i wielonarodowy.

        To sie niestety zmienilo nad czym bardzo ubolewam. Wirtualne stosy plona teraz w
        calej Polsce... Nietolerancja wszystkiego co choc troche (niby) odmienne -
        obcokrajowcow czy homoseksualistow, to przejaw takich stosow.
    • adam81w Re: Nacjonalizm polski 02.12.08, 01:03
      chyba zwariowałeś. W Wilnie Litwini stanowili mniejszość w 2 RP.
      • arek103 Sklad ludnosciowy przedwojennego Wilna 04.12.08, 20:28
        adam81w napisał:

        > chyba zwariowałeś. W Wilnie Litwini stanowili mniejszość w 2 RP.

        W przedwojennym Wilnie Litwini to bylo 100% ludnosci, z czego ok. 70% to byli
        Litwini wylacznie polskojezyczni, 5% dwujezyczni - polsko- i litewskojezyczni, i
        25% dwujezyczni - mowiacy po polsku i w jidisz.
    • brum.pl1 Kropka 02.12.08, 09:20
      Możesz mnie wycinać ile chcesz, ale fakty, które przedstawiłem sa niezbite.
      Wykazałem czarno na białym, że w okresie międzywojennym, od 1920 r do 1939 Wilno
      należało do Polski. Nie wiem czy to sie tobie nie spodobało, czy też nagana pod
      adresem arka, że z uporem maniaka pisze Polska małą literą. Dla mnie, Polaka, to
      nic innego jak policzek. I dla mnie taki facio to zwykły zasraniec, który nie
      rozumie, że może taką postawą ranić czyjeś uczucia patriotyczne. Jeśli ty też
      podzielasz postawę arka, to jakim prawem moderujesz POLSKIE forum?
      • spolakos Re: Kropka 02.12.08, 10:57
        Wydaje mi się, że "." występuje na tym forum także pod inną nazwą.
        • brum.pl1 Re: Kropka 02.12.08, 14:51
          spolakos napisał:

          > Wydaje mi się, że "." występuje na tym forum także pod inną nazwą.

          Masz jakieś domysły? Napisz mi na piva. Poobserwuję.
          • spolakos Re: Kropka 02.12.08, 15:58
            ok
      • arek103 Poblogoslaw Panie jej nozycom... 02.12.08, 18:04
        brum.pl1 napisał:

        > Możesz mnie wycinać ile chcesz, ale fakty, które przedstawiłem sa niezbite.
        ...

        Kropka jest niewyksztalcona. Ona nawet nie wie co wycina :) Poblogoslaw Panie
        jej nozycom...
    • piwi77 Słuszna uwaga, Wilno było i jest miastem 02.12.08, 09:26
      litewskim, nie polskim.
      • arek103 Oczywiscie 02.12.08, 22:46
        piwi77 napisał:

        > litewskim, nie polskim.

        Oczywiscie, nie rozumiem jak mozna twierdzic inaczej...
        • rambo_pl Re: Oczywiscie 02.12.08, 23:17
          A ty kim jesteś?
          • arek103 Re: Oczywiscie 04.12.08, 20:00
            rambo_pl napisał:

            > A ty kim jesteś?

            To znaczy? Chodzi ci o obywatelstwo, narodowosc, zawod, orientacje seksualnma
            czy moze jeszcze cos innego?
      • mg2005 Re: Słuszna uwaga, Wilno było i jest miastem 04.12.08, 17:18
        piwi77 napisał:

        > litewskim, nie polskim.

        O, następny "intelektualista" :)
    • facettt Wilno bylo miastem polskim - a Zürich jest niem... 02.12.08, 15:03
      Wilno bylo miastem polskim (do 1945) - a Zürich jest niemiecki

      w sensie demograficznym, kulturowym i architektonicznym.

      Slowo "polski" , "niemiecki" itd... oznaczaja nie tylko
      przynaleznosc panstwowa, czy historyczne konotacje

      ale takze te 3 czynniki , ktore wskazalem powyzej.

      i dlatego mamy prawo uzywac takich okreslen.

      • nangaparbat3 Re: Wilno bylo miastem polskim - a Zürich jest ni 02.12.08, 15:06
        facettt napisał:

        > Wilno bylo miastem polskim (do 1945) - a Zürich jest niemiecki

        Powiedz to Szwajcarom - plisssss....
        • arek103 Szwajcarzy by mu skopali 4 litery 04.12.08, 20:04
          nangaparbat3 napisała:

          > facettt napisał:
          >
          > > Wilno bylo miastem polskim (do 1945) - a Zürich jest niemiecki
          >
          > Powiedz to Szwajcarom - plisssss....

          Szwajcarzy by mu skopali 4 litery - dlatego im tego nigdy nie powie...
      • arek103 Wilno nie bylo miastem polskim, a Zürich nie jest 02.12.08, 18:09
        facettt napisał:

        > Wilno bylo miastem polskim (do 1945)

        Wilno nie bylo miastem polskim nawet w latach 1920-1939. Nawet wtedy bylo
        stolica polskiej czesci LITWY.

        > - a Zürich jest niemiecki
        >
        > w sensie demograficznym, kulturowym i architektonicznym.

        A Zurych jest zarowno w sensie demograficznym, kulturowym i architektonicznym
        szwajcarski.

        > Slowo "polski" , "niemiecki" itd... oznaczaja nie tylko
        > przynaleznosc panstwowa, czy historyczne konotacje
        >
        > ale takze te 3 czynniki , ktore wskazalem powyzej.

        Oczywiscie, ze je oznaczaj. I wlasnie dlatego Wilno nie jest ani nie bylo
        miastem polskim, a Zurych nie jest ani nigdy nie byl miastem niemieckim. Tak
        samo jak Genewa i Lozanna nigdy nie byla miastem francuskim.

        > i dlatego mamy prawo uzywac takich okreslen.

        Nie macie prawa, bo te okreslenia sa nieprawdziwe. Masz prawo je uzywac tak jak
        masz prawo klamac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka