Dodaj do ulubionych

Polityczna poprawność- nowa religia wykształciuchó

11.01.09, 01:38

Perełka znaleziona w sieci;

Tak zwana poprawność polityczna, święci w Polsce pełny triumf.
Żadnego z kontrowersyjnych zjawisk społecznych, mniejszości
etnicznych (czy obyczajowych) , nie można nazwać po imieniu, by nie
narazić się na atak "światłej" prasy i autorytetów moralnych(z
nadania Kiszczaka i Jaruzelskiego), czyli tajnych współpracowników
PRL-owskiej bezpieki, którzy przy tak zwanym „okrągłym stole”
zawarli „dil” z komunistami. Tak jak wyznawcy Świadków Jehowy mają
swój organ prasowy: „Strażnicę”, tak polskie wykształciuchy za
wyrocznię we wszystkich sprawach uznają „Gazetę Wyborczą” . Jeśli
tenże „organ” ogłosi, że Kiszczak z Jaruzelskim są ludźmi honoru,
albo, ze zagraża Ziemi globalne ocieplenie, to polski wykształciuch
przyjmuje rewelacje gazety „na wiarę”, podobnie jak wyznawcy
Świadków Jehowy na wiarę przyjmują do wiadomości kolejne daty końca
świata, podawane przez „Strażnicę”.

Wykształciuchy całego świata specjalizują się w wymyślaniu jakich
słów należy używać, a jakich pod żadnym pozorem nie wolno, zaś media
będące pod ich wpływem pilnują, aby „odszczepieńców” olewających ich
zakazy i nakazy odpowiednio ukarać, na razie poprzez blokowanie im
dostępu do mediów, nasyłanie na nich prokuratorów i sądów, a w
przyszłości kto wie czy takie „zaplute karły reakcji” nie wylądują w
dole z przestrzelona potylicą. Idzie „NOWE”

Tresura ludów tubylczych przez ogólnoświatową międzynarodówkę
wykształciuchów, przybiera groteskowe formy. W kilku państwach nie
wolno już używać publicznie słów: mama i tata na określenie
rodziców, gdyż zwroty te sugerują, że mama jest kobietą a tata
mężczyzną, a tego nie życzą sobie homoseksualiści! Teraz zarówno
mama jak i tata, jest: RODZICEM o nieokreślonej płci.
Ostatnio furorę wśród polskich wykształciuchów robi
określenie "związek partnerski" na określenie sytuacji, gdy jakiś
pan i pani mieszkają sobie razem na tak zwaną "kocią łapę", to jest
bez formalnie zawartego związku małżeńskiego. Polskie prawodawstwo
określa takie związki mianem "konkubinatu", zaś osobników w nim
żyjących: "konkubentem" i "konkubiną". W powszechnej opinii
społecznej konkubent kojarzony jest z osobnikiem który w pijackim
widzie ugodził nożem wybrankę swojego serca (gdyż jak wyjaśnił w
prokuraturze, bronił się przed molestowaniem seksualnym zboczonego
sąsiada za którego wziął swoją konkubinę), bądź też z obywatelem
który zrobił dziecko konkubinie (często nie swojej) czego on się
stanowczo wypiera, zaś ona w sądzie uparcie wskazuje jego jako
sprawcę. Polska prasa pełna jest mrożących krew w żyłach opisów
kryminalnych z konkubinami i konkubentami w rolach głównych.
Osobnicy owi instytucję konkubinatu skompromitowali do cna, trudno
więc wymagać by prasa w opisach środowisk "obyczajowo wyzwolonych"
używała terminologii wprowadzonej przez polskie prawo.W środowiskach
aktorów, dziennikarzy, muzyków, polityków- konkubenta, czy konkubiny
ze świecą szukać!
Jeśli nawet żyjący w "związku partnerskim" aktor, spuści wpi...ol
swej wybrance (niczym pospolity konkubent), to żaden dziennikarz
takim określeniem nie odważy się go obrazić. Co najwyżej napisze, że
w takim to a takim „związku partnerskim "zaiskrzyło", na dowód czego
zamieści zdjęcie konkubiny (przepraszam : „partnerki życiowej")
pokiereszowanej jak po upadku z dziesiątego piętra.

Lista słów (i drażliwych kwestii społecznych) których żaden
szanujący się wykształciuch publicznie nie użyje, (lub nie poruszy),
jest długa.
Największym bluźnierstwem w religii politycznej poprawności (w
wersji dla Polaków), jest nazwanie Żyda – Żydem. Ponieważ organ
polskich wykształciuchów podał swoim wyznawcom do wierzenia, że w
Polsce jest „antysemityzm bez Żydów”(czyli jest antysemityzm ale nie
ma Żydów), więc logicznym następstwem tego dogmatu wiary jest zakaz
używania słowa Żyd na określenie narodowości ludzi, których przecież
w Polsce nie ma, a wobec których skierowany jest antysemityzm
wysysany przez kolejne pokolenia Polaków z mlekiem matki.

Nie lada problem mają polskie wykształciuchy z najlepszym polskim
felietonistą, panem Michalkiewiczem. Gdy w swoich felietonach używał
on zabronionego przez nich słowa Żyd na określenie narodowości
takiego czy innego obywatela, został okrzyknięty przez nich....
antysemitą. Zaś gdy poprawił się i zamiast słowa Żyd, użył słowa
Judejczyk, jakiś „inteligentny inaczej – kapłan religii politycznej
poprawności”, (który założył w Kielcach stowarzyszenie podobnych
sobie szamanów), złożył ....donos do prokuratury w którym pomówił
Michalkiewicza o popełnienie bluźnierstwa wobec religii
wykształciuchów, czyli oskarżył Michalkiewicza o rasizm,
antysemityzm, nawoływanie do waśni na tle narodowościowym,
ksenofobię, nietolerancję, itp., i itd.
Niestety, religia politycznej poprawności odnosząca szczyty
powodzenia na całym „cywilizowanym świecie”, nijak nie chce wejść
pod swojskie strzechy autochtonów znad Wisły. Dla Polaka – Szaraka,
kochający inaczej - to pedał i ciota, partner życiowy - to
konkubent, partnerka - konkubina , obywatel narodowości romskiej -
to Cygan , Afroamerykanin - to Murzyn, Żyd - to Żyd, mama - to
kobieta a nie pedał, tata - to mężczyzna a nie lesba, itp. Polskie
wykształciuchy i „postępowe” media, moralne autorytety z
nadania „ludziów honoru”, cały system edukacji, instytucje rządowe i
samorządowe, mają jeszcze wiele do zrobienie "w tym temacie".
Polskie wykształciuchy nie spoczną w tresurze tubylczej nacji,
chyba, że ...skończą się im pieniądze. Powoli bo powoli, ale jednak
coraz to większa rzesza wykształciuchów zaczyna dostrzegać, że padła
ofiarą prostackiej manipulacji mediów, opanowanych przez pogrobowców
stalinizmu. Ludzie ci odkrywszy, że padli ofiarą chamskiej
manipulacji, przestają kupować „organy” które ich ogłupiały, a więc
źródełko kasy systematycznie, acz niestety powoli, wysycha. Tylko
patrzeć jak czołowy „organ” polskich wykształciuchów: „Gazeta
Wyborcza” wyzionie ducha i źródło smrodu zatruwającego polskie
społeczeństwo odejdzie w niebyt! Nim to jednak nastąpi, wielu
naiwnych (by nie rzec – głupich), kiepsko wykształconych Polaków,
snobujących się na „nowoczesność,„światowość” i „europejskość”(czego
standardowym wyznacznikiem - jednym z dogmatów wiary - ma być ich
podziw dla panów uprawiających pomiędzy sobą seks analny i oralny),
zasili rzesze wykształciuchów, wyznawców religii politycznej
poprawności, głoszonej przez zdegenerowane,
postpbolszewickie „elity” rodem z PRL-u.

Anthony Ivanowitz .

www.popsoliteruszenie.org

10. stycznia. 2009r
Obserwuj wątek
    • nick3 Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbiorowej 11.01.09, 02:43

      Nie męcz się pisaniem tych dyrdymałów przeciwko czemuś, co jest po
      prostu ludzką przyzwoitością w skali życia zbiorowego.

      Wolność i cywilizacja i tak zwyciężą:)
      • Gość: hbk Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 12:02
        Polityczna poprawnosc ssie, szkoda, ze wielu tego nie widzi, a za nia idzie
        antysemityzm (patrz pomysly lewicy), budowanie porozumienia na klamstwie (II
        wojne rozpetali nazisci[nie mylic z niemcami, ktorzy cudownie teleportowali sie
        gdzies i wrocili w 45 roku] lub zli ludzie), wojne prowadzimy z terroryzmem (a
        tak naprawde z radykalnym islamem), w wielkiej brytanii nie mzoan spiewac koled,
        w Danii zyd nie mzoe sie zapisac do szkoly i tak dalej. Brawa dla lewicy, czekac
        az sie ten smieszny system zawli.
        • nick3 Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio 11.01.09, 13:43

          To prawackie mity, hbk:)

          Niby co? Prawactwo grozi, że jak będzie się mu przypominać
          jakiekolwiek reguły przyzwoitego zachowania społecznego, to się
          jeszcze bardziej zbiesi?

          Nie bądźcie śmieszni!:)
          • Gość: hbk Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 13:53
            He?Reguly przyzwoitego zachowanai spolecznego? A co polityczna poprawnosc cos
            takiego promuje. Czyli araba/katolika, ktory zabil 10 ludzi nie moge nazwac
            morderca, bo bede islamofobem/chrystianofobem, na tym polega poprawnosc
            polityczna, jesli widzisz w tym cos przyzwoitego...
            • nick3 Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio 11.01.09, 13:59
              >Reguly przyzwoitego zachowanai spolecznego? A co polityczna
              >poprawnosc cos takiego promuje.


              Tak uważam.

              Myślę, że przykłady, które przytaczasz są skrajne lub wyjęte z
              kontekstu, który by je jednakowoż usprawiedliwił (o ile nie wydumane
              przez rozgorączkowaną wyobraźnię:)


              Pewnie żadna ludzka idea nie jest realizowana w sposób wyłącznie
              pozytywny.

              Ale ja w politycznej poprawności widzę o wiele więcej pożytku niż
              możliwych zgrzytów.


              Myślę, że budzi ona furię przede wszystkim u arogantów, którym
              zabiera z rąk narzędzie do deptania bliźnich, w czym dotychczas
              znajdowali potwierdzenie własnej wartości.

              I stąd, nie skądinąd, cały krzyk.
              • Gość: hbk Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 14:13
                Przyklad wydumany byl, ale na podstawie znancyh mi z gazet hisorii kilku. Ale
                prszesuneicie premiery gry, bo uzyto w jakiej piosence wesow z Koranu to
                normalne, niemoznosc spiewnania koled w wielkiej brytanii normalne, nie moznosc
                adopcji tam dzieci przez katolikow, ktorzy twierdza, ze nei zgadzaja sie z ich
                pogladami,bo Biblia nie pozwala, ale szanuja ich jako czlowieka, jest normalne.
                Nie moznosc zyczenia wesolych swiat Bozego narodzenia to ejst normalne i dobre?
                Zgadzam sie, ze trzba szanowac kazdego, ale nie mozna popadac w skrajnosc
                [wymienione rpzyklady wyzej nie sa juz w zadnej mierze zmyslone, aktualnie
                posiadam zrodel do linkow, przepraszam(nie posiadam bo nie chce mi sie szukac)]
                • Gość: hbk Re: Polit. poprawność - przyzwoitość w skali zbio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 14:21
                  gra nazywa sie little big planet, szacunek nalezy sie kazdemu, tolerancja dla
                  ludzi tolerancyjnych etz sie nalezy.

                  Bonus:
                  lepsze.net/yt-y9uM_6GLV_k
    • 33qq Re: Polityczna poprawność- nowa religia wykształc 11.01.09, 03:49
      Palnick, a jak wolisz, żeby cię nazywać idiotą, czy zawziętym demaskatorem
      ukrytego układu?

      Prawda, że to drugie o wiele lepiej brzmi?
    • jeanie_mccake Politpoprawność - religia prawicowych oszolomow 11.01.09, 14:23
      Wyraz 'poprawnosc politiczna' tak naprawde nic nie znaczy, to tylko
      taki wielki worek do ktorego snoby i rasisci wrzucaja wszystko,
      ktorych nie lubia albo nie rozumieja.
      • Gość: a Re: Politpoprawność - religia prawicowych oszolom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 14:32
        I trzeba ich odrazu snobami i rasistami nazywac, bo jak ktos odrzuca moja
        dokjtryne to jest be. Kosciol myslal tak jak ty przez wiecej niz 1000lat do
        czego to doprowadzilo chyba kazdy wie, wiec zamilknij.
        • jeanie_mccake Re: Politpoprawność - religia prawicowych oszolom 11.01.09, 16:58
          Gość portalu: a napisał(a):

          > I trzeba ich odrazu snobami i rasistami nazywac

          Wlasnie. Rasistow trzeba nazywac rasistami.
          Wolisz jakies politycznie poprawne eufemizmy?
    • malgosiagosia Re: Polityczna poprawność- nowa religia wykształc 11.01.09, 14:54
      W przestrzeni w ktorej obowiazuje "poprawnoasc polityczna", czuje
      sie jak ryba w wodzie. To jest cudowny wynalazek:))
      • gringo68 fakt politpoprawnoś to absurd 11.01.09, 17:42
        jakoś tydzień temu w GW był artykuł Zaremby o Szwecji gdzie zjawisko
        politpoprawności przekracza zahacza już o psycholstwo...

        jakiś tam genderowiec z pełna powagą tłumaczył, że nie mówi się "idę
        z dziewczyną na randkę", bo to jest dyskryminujące (uzasadnienie to
        bełkot więc nie zrozumiałem)...powinna zaś się mówić: "idę na randkę
        ze swoim partnerem, który jest kobietą"...
        • nick3 Gringos przegrali wybory!:) 11.01.09, 23:33


          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,87935,5888451,Bialym__konserwatywnym_mezczyznom__grunt_usuwa_sie.html


          Lamus czeka.
    • 10iwonka10 Re: Polityczna poprawność- nowa religia wykształc 11.01.09, 17:54
      Jestem za!!!!! tolerancja i akceptacja innosci,ale
      przerosnieta 'polityczna poprawnosc' to tak naprawde 'indoktrynacja
      i nietolerancja'
      • nick3 Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu mitem 11.01.09, 23:30

        Ten "przerost" jest w dużym stopniu mitem storzonym dla
        zdyskredytowania PP przez ludzi, którzy nota bene nie sprawiają
        wrażenia, by tolerancja i akceptacja inności leżały im bardzo na
        sercu;)


        Dlaczego sądzisz, że w "politycznej poprawności" chodzić ma o coś
        innego niż o tolerancję i akceptację inności?

        Co powinno dać do myślenia, ci, którzy wyzwierzęcają się
        na "polityczną poprawność", prawie z reguły odrzucają również
        tolerancję i akceptację inności (lub uznają je mocno niechętnie, nie
        z własnej inicjatywy i obwarowując skomplikowanymi warunkami).


        Z tego, co wiem to "polityczna poprawność" w świecie zachodnim nie
        jest niczym podobnym do komunistycznej "prawomyślności", którym to
        skojarzeniem nieustannie bombardują nas jej przeciwnicy, lecz pewną
        regułą pokojowego zachowania w społeczeństwach akceptujących
        różnorodność.


        • 10iwonka10 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 13:15
          Nie wiem jak jest w innych krajach europy zach ale w UK ( kraju
          slynacym od wiekow z tolerancji ) 'polityczna poprawnosc' przybiera
          dosc niezdrowe rozmiary.

          Grupa oszolomow w lokalnych urzedach miast ustalaja jakies bzdurne
          reguly aby nie obrazac mniejszosci wskutek czego to wiekszosc
          zaczyna odczuwac brak tolerancji. A smieszne jest to ze wszelkie
          mniejszosci wcale nie czuja sie obrazone ale lokalni urzednicy
          wiedza lepiej :-) I chyba w ktoryms momencie Anglicy zaczeli sie
          obawiac ze zatracaja wlasna tozsamosc.

          Dla mnie tolerancja to akceptacja innosci ale rowniez zachowanie
          prawa do swoich pogladow.Teoretyczny przyklad- ktos jest ateista -
          religia nie ma dla niego zadnego znaczenia ale akceptuje i zyje w
          zgodzie z Katolikiem, protestantem, muzulmanem.....

          A nietolerancja jest ciagle udowadnianie ze np katolicy to same
          moherowe berety ktorzy wierza w zabobony.... a mozna sie tego
          naczytac na tym forum......
          • nick3 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 13:36
            W ciekawy sposób widzisz przykład tolerancji "z zachowaniem własnej
            tożsamości":


            > Dla mnie tolerancja to akceptacja innosci ale rowniez zachowanie
            > prawa do swoich pogladow.Teoretyczny przyklad- ktos jest ateista -
            > religia nie ma dla niego zadnego znaczenia ale akceptuje i zyje w
            > zgodzie z Katolikiem, protestantem, muzulmanem.....


            To mi wygląda na tolerancję z zachowaniem tożsamości katolików:)

            O ile się nie mylę ateista, żeby zachować własną tożsamość powinien
            zachować tożsamość ateisty:)

            No więc co on ma począć, jeśli własne przekonania mówią mu, że
            religia (lub pewne jej typy w szczególności) jest dla ludzi
            szkodliwa?

            Siedzieć cicho?

            Ze względu na "religijną poprawność"?:)


            A chrześcijanie siedzieć cicho na temat homoseksualizmu nie są
            łaskawi, bo "im nakazał Pan".


            > A nietolerancja jest ciagle udowadnianie ze np. katolicy to same
            > moherowe berety ktorzy wierza w zabobony.... a mozna sie tego
            > naczytac na tym forum...


            Polityczna poprawność (czy po prostu tolerancja) zaczyna się od
            chronienia słabszych (mniejszości).


            Kiedy poniewieranie mniejszości stanie się w Polsce przedmiotem
            społecznej nagany, wtedy wolno będzie domagać się także ukrócenia
            nieprzyjaznych aktów wobec większości.

            Wcześniej jest to hipokryzją.




            • martha31 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 15:08
              nick3 napisał:
              >
              > Kiedy poniewieranie mniejszości stanie się w Polsce przedmiotem
              > społecznej nagany, wtedy wolno będzie domagać się także ukrócenia
              > nieprzyjaznych aktów wobec większości.
              >
              > Wcześniej jest to hipokryzją.

              Najpierw się dowiedz czy wszyscy niewierzacy czy innowiercy chcą
              abys ich w ten sposób reprezentował robiąc agresywną nagonke na
              katolików, którzy Ci się do zycia nie mieszają,ale Ty im-a owszem.
              Bo bedzie dokładnie tak jak w opisywanym przypadku w Anglii,ze
              mniejszosci bronia różnego rodzaju oszołomy bez porozumienia z tą
              mniejszoscia, po trupach, ograniczajac prawa większości.
              Dokładnie takie samo oszołomstwo:(((
              Świetny wątek, zgadzam się z autorem w 100%.:)
              >
              >
              >
              >
              • nick3 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 16:16

                Nie dziwi mnie że zgadzasz się z autorem (a i z "rudolfem.ss" jest
                ci często dziwnie blisko;)

                Tylko że nie masz racji.


                Nie mieszam się do twojego życia, martha31.

                Krytykuję chrześcijaństwo jako światopogląd.

                Chrześcijaństwo tymczasem, z samej swojej istoty miesza się do życia
                ludzi: "ewangelizuje" ich i piętnuje za to, co według jego norm
                jest "grzechem".

                To właśnie tę ingerencję w cudze życie krytykuję w chrześcijaństwie.

                A nie twój prywatny styl życia.

                Nie robię więc żadnej "agresywnej nagonki" na katolików, lecz
                właśnie bronię przed moralistyczną nagonką siebie i wielu innych
                (często z grup przez Kościół otwarcie nazywanych).
            • 10iwonka10 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 18:15
              >>>>No więc co on ma począć, jeśli własne przekonania mówią mu, że
              religia (lub pewne jej typy w szczególności) jest dla ludzi
              szkodliwa?>>>

              odpowiem ci na to pytanie- jest on osoba nietolerancyjna. Co go to
              obcodzi co jest szkodliwe lub nie dla innych.Dwa niego widocznie nie
              jest. Taka osoba niewiele sie rozni od nawiedzonego katolika- dwa
              rozne bieguny z rownie nietolerancyjnym nastawieniem.
              Rozumiem ze zamkniecie wszystkich Kosciolow uszczesliwilo by go.
              Palenie papierosow jest szkodliwe ale mnie nie przeszkadza jak kto
              mi nie dmucha w nos. tak samo jest z religia.
              • nick3 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 18:44

                Myślę, że nie masz racji.

                Taki ateista może przecież uważać, że religia jest szkodliwa nie
                tylko dla swoich wyznawców, lecz także dla ich otoczenia, które
                religia poddaje presji i narzuca swoje wartościowania jako
                uniwersalne.

                Ponadto i samych wyznawców taki ateista może podejrzewać o bycie
                raczej nieświadomymi ofiarami mechanizmów wpajania (którego
                decydujący etap rozegrał się w dzieciństwie) niż osobami
                dokonującymi autonomicznego wyboru.

                Co najmniej z propagowaniem religii ateista ma prawo publicznie
                polemizować (to i tylko to czynię, nikomu nie chcę niczego
                zakazywać).


                > jest on osoba nietolerancyjna. Co go to
                > obcodzi co jest szkodliwe lub nie dla innych.


                Jeszcze raz mówię, droga liberałko, zacznij od powiedzenia tego
                najpierw silniejszym (którzy jawnie odrzucają to twoje wymaganie), a
                dopiero później słabszym.


                Inaczej twoje moralizowanie słabszego jest zwykłym przyłączeniem się
                do narzucającej swoją przewagę większości.
                • 10iwonka10 Re: Tylko że ten "przerost" jest w dużym stopniu 12.01.09, 19:35
                  >>>>Ponadto i samych wyznawców taki ateista może podejrzewać o bycie
                  raczej nieświadomymi ofiarami mechanizmów wpajania (którego
                  decydujący etap rozegrał się w dzieciństwie) niż osobami
                  dokonującymi autonomicznego wyboru.>>>>

                  Doprawdy????? Ja bym nazwala taka postawe
                  protekcjalna ...lub 'patronising' z angielska. bardzo niesympatyczne
                  no i potwierdza moja teorie ze nawiedzony ateista =nawiedzony
                  katolik.


                  Ja nie moralizuje slabszych...i wcale nie jestem taka znow liberalka.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Polityczna poprawność- nowa religia wykształc 12.01.09, 14:48
      Przez tę polityczną poprawność Palikot nie może zapytać o gejostwo
      Jarosława Kaczyńśkiego. Najgorsze jest to lewactwo z PiS.
    • obrotowy nie przestrzegam i otwarcie mowie, ze : 12.01.09, 15:11
      islam to religia najbardziej oglupiajaca jej wyznawcow
      - o wiele bardziej, niz wszystkie inne.
      • martha31 Re: nie przestrzegam i otwarcie mowie, ze : 12.01.09, 15:14
        obrotowy napisał:

        > islam to religia najbardziej oglupiajaca jej wyznawcow
        > - o wiele bardziej, niz wszystkie inne.

        Ale który islam???
        Wyznań muzułamnskich jest od groma, podobnie jak protestanckich.
        Myslicie po katolicku, nie każda religia jest taka jednolita jak
        katolicyzm.
        • obrotowy Re: nie przestrzegam i otwarcie mowie, ze : 12.01.09, 16:11
          martha31 napisała:

          > obrotowy napisał:
          >
          > > islam to religia najbardziej oglupiajaca jej wyznawcow
          > > - o wiele bardziej, niz wszystkie inne.
          >
          > Ale który islam???
          > Wyznań muzułamnskich jest od groma, podobnie jak protestanckich.
          > Myslicie po katolicku, nie każda religia jest taka jednolita jak
          > katolicyzm.

          Znam akurat z otoczenia dobrze ten wydaniu sunnickim,
          ale nie slyszalem, by praktycznie szyitow oglupialo mniej :)
        • nick3 Bezstronna martha;) 12.01.09, 19:02

          Czy aby "martha liberałka" nie powinna się oburzyć na obrotowego,
          że "wtyka nos w sprawy wierzących"?

          Cóż go obchodzi, czy ludzie chcą czy nie chcą się ogłupiać - czyż
          nie?:)

          A może to tylko nie wolno wtykać nosa w sprawy wierzących -
          katolickich?:)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka