Dodaj do ulubionych

usiłowanie gwałtu - przestroga

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 23:24
Jestem dyrektorem działu w zachodnim koncernie. Byłem ostatnio na delegacji.
Poszedłem z koleżanka ze studiów do pubu - trochę piłem. W pubie dosiadł się
jej znajomy X z nowo poznaną dziewczyną. Imprezowaliśmy do późna.
Znajoma X zaczęła się do mnie kleić. Podaobała mi się i zaproponowałem jej że
zabiorę ją do hotelu. Zaczęliśmy się całować już w windzie. Następnie
wykąpaliśmy się. Poszliśmy do łóżka, gdzie powiedziała mi "że możemy się
kochać jeśli mam ochotę" i gdy chciałem założyć prezerwatywę - powiedziała,
że nie muszę bo jest w ciąży. Dobrze, że byłem na tyle trzeźwy, że nie
skusiłem się na to i nalegałem na prezerwatywę.
Jej reakcja była zaskakująca - powiedziała, że ma chłopaka i go kocha, a ja
jaj nie szanuję. Na taki stek bzdur odpowiedzialem, że musi go badzo kochać
jak ląduje z nieznajomym facetem w łóżku. Na to ona się spakowała i na
odchodnym powiedziała "jeszcze zobaczysz".
Poszedłem spać. Obudziła mnie policja i moja niedoszła kochanka. Oskarżyła
mnie o usiłowanie gwałtu. Zaczął się horror. Zostałem wyprowadzony przez
policję z hotelu i przewieziony na komendę.
Policjanci na szczęście uwierzyli w to co powiedziałem, jednak po zbadaniu
poziomu alkoholu - 0,5 promila musieli mnie odwiźć na izbę wytrzeźwień
(nikomu nie życzę). Następnie złożyłem zeznania i przeprowadzono
konfrontację. Okazało się że nie chciałem mojej znajomej wogóle wypuścić z
hotelu, wszystko robiłem na siłę. Na szczęście nie załatwiła sobie śladów
pobicia!
Policjanci powiedzieli wprost - załatw zobie adwokata bo poczuła kasę i cię
wciąga na siłę w szambo.
Dla przestrogi podaję Wam koszty imprezy:
Izba wytrzeźwień - 400 zł
Adwokat - 2500 za postępowanie przygotowawcze.
Teraz czeka mnie przesłuchanie w prokuraturze. Jeżeli dojdzie do procesu
następne 2500. Grozi mi do 10 lat więzienia jeżeli sprawa trafi do sądu.
Pewnie wielu rozśmieszy to, ale pierwszy raz zdarzyło mi sie od ślubu (10 lat)
że wylądowałem z obcą kobietą w łóżku.
Dalsze koszty jakie mogę ponieść to rozpad małżeństwa i zwolnienie z pracy
oraz nawet nie chcę myśleć co się stanie jeżeli dojdzie do procesu i zostanę
uznany za winnego. Szczęście w tym, że nie skusiłem się na seks bez
zabezpieczenia.
Czy ktoś miał podobną historię? Co robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: kuku a i dobrze Ci tak!!!! IP: *.gabo.pl 08.12.03, 23:36
      gratuluje!!
      a siedz se i 20 lat.
      wiesz.zon.męzów się nie zdradza
      a ty płac za to
      widzisz jaka wysoka cena??
    • Gość: sss$$$ Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.future-net.pl 08.12.03, 23:45
      jak Cię przymkna w celi to poznasz oblicze gwałtu... tam nie lubia
      gwałcicieli, a w celi adwokata nie znajdziesz za takie pieniądze...
      współczuję
      • Gość: Greg Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 23:56
        Co wy ludzie faceta gnębicie... Przecież (o ile to nie literatura) i tak przez
        najbliższe parę lat ma przechlapane (vide tempo pracy sądów).
        A Ty facet się nie bój. Sama się do Ciebie zgłosi, żebyś to ją finansował a nie
        adwokata.
        • Gość: NNTB Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 23:59
          Dzięki - może z sąsiadami się uda bo to bylo w innym mieście. Niestety to nie
          literatura. Napisałem to żeby przestrzec innych.
      • spinkaa Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 08.12.03, 23:58
        Zrozumialam, ze pomimo iż dziewczyna "ma chłopaka i go szanuje", jednak doszło
        miedzy wami do zbliżenia. Ale nawet jesli tak bylo, to nie bardzo rozumiem owgo
        usilowania gwałtu, policji itd. Przeciez dobrowolnie poszla z toba do tego
        hotelu, jest dorosla, a jako taka powinna wiedzieć po co dorosły facet zaprasza
        wieczorem pełnoletnią dziewczyne do pokoju. Gdzie tu usilowanie gwaltu?
        Od razu mówię - zmień sobie adwokata (2,5 tys. zł na dzień dobry sugeruje, ze
        to dopiero poczatek i ze będzie cie to kosztowalo - nie chce straszyc - co
        najmniej cztery razy tyle).
        Czy zona zna sprawe?
        Pozdrawiam.
        • Gość: NNTB Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 00:03
          Na szczęście do niczego nie doszło. Niestety to że się kogoś zaprasza w nocy do
          hotelu nie wystarcza. Liczą się zeznania kobiety. Żona jeszcze nie wie.......
          • Gość: Greg Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 00:06
            Żonie to może jednak sam powiedz... przecież chętnych żeby Cię w dyskretnym
            (przed Tobą) informowaniu zastąpić nie zabraknie
            • Gość: NNTB Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 00:08
              poczekam na werdykt prokuratury. Jest szansa że umorza sprawę.
    • Gość: cojot Ale c.i.u.l.a buahahahaha buheheheheh...... IP: *.dialsprint.net 09.12.03, 00:11
      taki stary byk ale kuta.fon buahahahah
      • spinkaa Re: Ale c.i.u.l.a buahahahaha buheheheheh...... 09.12.03, 00:30
        Wiesz, Cojocie, jakos tak nie chce mi sie z tego "starego byka" nasmiewac. Znam
        zbyt wiele zdarzeń, gdzie wrabia sie zwykłego, normalnego czlowieka w sytuacje
        zupełnie niezawinione, tylko dla kasy.
        • Gość: rmw Re: Ale c.i.u.l.a buahahahaha buheheheheh...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 17:43
          Wnioskuję, że wg Ciebie "zwykłe" i "normalne" jest zdradzanie żony. Ciekawe
          standardy...
          • Gość: NNTB Re: Ale c.i.u.l.a buahahahaha buheheheheh...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 22:02
            nie jest to zwykłe i normalne. Dla mnie też był to pierwszy i tego jestem
            pewien, że ostatni raz. Zauważ, że napisałem to ku przestrodze dla innych i
            dlatego aby znaleźć kogoś - kto znalazł sie w podobnej sytuacji.
    • kunce przezorny zawsze ubezpieczony? 09.12.03, 00:41
      Gość portalu: NNTB napisał(a):

      Dobrze, że byłem na tyle trzeźwy, że nie
      > skusiłem się na to i nalegałem na prezerwatywę.

      > Pewnie wielu rozśmieszy to, ale pierwszy raz zdarzyło mi sie od ślubu (10 lat)
      > że wylądowałem z obcą kobietą w łóżku.

      a prezerwatywy skąd? były w wyposażeniu hotelu, obok ręcznika i łazienki?
      • Gość: Lucy Re: przezorny zawsze ubezpieczony? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 14:54
        Słusznie!!!!
    • Gość: gf mówię wam, bracia i siostry, palec boży ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 01:16
    • Gość: mr_pope Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 12:58
      Nie powinno być źle.
      1. kobieta poszła z tobą do hotelu, po co?
      2. zeznania osób Ci towarzyszących, którzy mogą (ewentualnie?) poświadczyć jej
      zachowanie
      3. twoja wola do użycia prezerwatywy
      4. brak śladów przemocy
    • Gość: z_n_f Pare rad - IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 19:17
      zachowaj spokój. Po pierwsze. PO drugie sprobuj kontrataku. Za 1000 PLN albo
      troche wiecej znajdziesz detektywa, ktory Ci troche moze pogrzebać w zyciorysie
      tej laski. Moze nie jestes pierwszy, ktorego tak zrobila. Sprawdz tego goscia
      co z nią przyszedl. Moze razem to obmyslili. Moze tu się kroić jeszcze wiekszy
      szantaz - ona wycofa sprawe jak jej zaplacisz (nie zdziw sie, gdy taka
      propozycja zostanie ci przedstawiona). Jestem oczywiscie po Twojej stronie.
      Przepros zone i wytlumacz co sie stalo. A swoja drogą glupio robisz, ze sie z
      kurwami zadajesz. Jak masz ochote na kobiete to weź sie za zone albo za
      prostytutke. Kurew nie tykaj - z tego sa tylko problemy.

      Pozdrawiam

      znany_na_forum
      • Gość: carry Nie nam jest sądzić innych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.03, 20:02
        Szczerze współczuje. Wierzę ze sie jakos wykaraskasz.
        A tym którzy sa tacy chętni do oceniania i pisania takich banałów ze żon sie
        nie zdradza proponuję wyjazd do Afganistanu albo wstąpienie do LPR.Przecież
        wiadomo że sie nie powinno nikogo zdradzać, ale życie jest życie i wszyscy
        popełniamy błedy.Swoją drogą cieszenie sie z cudzego nieszczęścia ( choćby
        zawinionego) nie jest chyba szczególnie po chrześcijańsku...
        Gość z_n_f mądrze pisze.
        • Gość: NNTB Re: Nie nam jest sądzić innych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 22:09
          Dziękuję za brak moralizatorstwa i wsparcie Tobie i z_n_f. Chociaż myślę z_n_f,
          że gdybym zamówił dziwkę do hotelu miałbym tylko kaca moralnego.......i dużo
          więcej pieniędzy na koncie.
          • Gość: z_n_f Otóż to!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 23:19
            Jak mawial jeden z moich mentorów: cokolwiek robisz patrz na swoja dupę. Trochę
            brutalnie, ale znaczy to mniej wiecej tyle - nawet jak ratujesz komuś zycie
            myśl o sobie, zebys na tym nie stracil. Bo jego uratujesz a sam się utopisz (na
            przyklad). To co to za interes? I to nie jest cyniczne. To bardzo madre jest.
            No, ale trzymaj się - będzie dobrze. Nie daj sie podpuścić tym dupkom, ktorych
            rajcować bedzie jak zobaczą jak się przejmujesz. W sredniowieczu dachy zarywano
            jak na rynkach byly egzekucje - tu masz resztki tego typu zachowania. Nie w
            takim syfie ludzie bywają i z niego wychodzą. A propos tej dziwki to trafiles w
            sedno. Ona bylaby zadowolona, Ty bylbys zadowolony, a i zona jakby sie kiedys
            dowiedziala to tez by jej bylo latwiej Cię zrozumiec i wybaczyc. No bo to
            bylaby taka sytucja, w ktorej TY mialbys kontrolę. A to wazne w zyciu jest. Bo
            coz warty uklad, nad ktorym nie masz kontroli i mozesz umoczyć?

            z_n_f

            • nntb Re: Otóż to!!! 10.12.03, 00:03
              W piątek będę miał więcej informacji co dalej - napiszę.
          • Gość: gf Re: Nie nam jest sądzić innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 02:07
            wyjdziesz bez szwanku - umorzą, umorzą, mogę się założyć. nie takie rzeczy się
            umarza.

            ale wiesz co?

            panna poznaje faceta
            jest to znajomy jej od-pięciu-minut-znajomego
            i ona postanawia go natychmiast - excuse le mot - przelecieć
            to co to może być za panna? ;D

            Ofiara losu jesteś, tyle Ci powiem (proszę się nie obrażać ;))
            Powiedz żonie, człowieku, zanim ktoś życzliwy ją poinformuje.
            A swoją szosą ciekawe, co byś wolał - tego kaca moralnego po córze Koryntu plus
            tą kasę straconą na koncie? Nie wierzę :) No, chyba że żony nie kochasz.
            • nntb Re: Nie nam jest sądzić innych 10.12.03, 08:16
              Wloałbym wypić troszkę mniej i nikogo nie brać do hotelu.
              • mindo Re: Nie nam jest sądzić innych 10.12.03, 09:11
                No to masz teraz niezłą nauczkę. Nie zazdroszczę ci. Dobrze wiesz że sam sobie
                jesteś winny bo nie idzie się z jakąś pierwszę lepszą lafiryndrą do łóżka co
                sie ją zna dopiero 5 minut.
                Rozumiem że troche miałeś wtedy wypite ale to nie zwalnia od myślenia głową a
                nie główką. Czy według ciebie to normalne żeby obca kobieta kleiła się do
                faceta tak szybko? Mogłes przeczuć że coś jest sfingowane, za szybko się
                dzieje.
                Acha, podziękuj też swojemu znajomemu co z nią przyszedł. Kurcze, fajny koleś..
                • nntb Re: Nie nam jest sądzić innych 10.12.03, 09:59
                  Myślę, że jeszcze dwa tygodnie temu wypisywałbym podobne opinie. Cóż życie mi
                  się troszeczkę przewartosciowało...
              • Gość: gf Re: Nie nam jest sądzić innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 23:14
                > Wloałbym wypić troszkę mniej i nikogo nie brać do hotelu.

                Domyślam się.

                Ale się wykręciłeś ;)
                Z dwóch opcji - to co masz albo zero kłopotów ale skok w bok na koncie. No? :)

                Ty nie zamierzasz żonie nigdy powiedzieć?
    • Gość: Hanna Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.12.03, 01:07
      Wiesz ta twoja opowiesc jakos mi sie nie klei. Piszesz,ze calowaliscie sie juz
      w windzie, nastepnie wykapaliscie sie. I to uklada sie w pewna logiczna
      calosc. To co piszesz pozniej juz jakos nie bardzo mi pasuje. Czy straciles
      ochote na seks , ze dziewczyna ci zaproponowala "kochanie sie" jesli ty masz
      na to ochote? Czyzbys stracil te ochote z jakiegos powodu? Czy tez chcesz nas
      przekonac ze byla to calkowicie jej wola i inicjatywa? Moze jednak ona nie
      miala ochoty na seks z toba a jedynie na lampke wina? To ze przekroczyla prog
      twojego pokoju hotelowego nie znaczy ze musiala z toba spac. Moze jej reakcja,
      ze ma chlopaka i go kocha byla forma obrony przed twoja propozycja seksu z
      protekcja? Moze rzeczywiscie trzymales ja wbrew jej woli w tym pokoju bo
      uznales ze cos ci sie nalezy skoro znalazla sie w twoim pokoju? Jaka jest jej
      pozycja jesli chodzi o ten domniemany gwalt, czy wedlug niej mieliscie seks
      czy tez zgadza sie ze do stosunku nie doszlo?
      • denay Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 11.12.03, 01:30
        Droga Hanno! Mam wrazenie, ze Twoj komentarz sie "nie klei". Skoro dziewczyna
        ma chlopaka i go kocha, a potem z pierwszym lepszym (przepraszam NNTB za
        wyrazenie) idzie do jego pokoju, po drodze caluja sie a potem myja i wynika z
        tego to co wynika to ta panienka na pewno na lampke wina nie przyszla. a jesli
        cos sie jej odwidzialo to w kazdej chwili mogla wyjsc, co tez zrobila. Sladow
        przemocy nie bylo. Przy szarpaninie zawsze powstaja otarcia na skorze i na
        obdukcji takie rzeczy od razu wychodza.

        A poza tym co za twierdzenie, ze "jej reakcja, ze ma chlopaka i go kocha byla
        forma obrony przed twoja propozycja seksu z protekcja". Z calym szacunkiem,
        ale jak facet wyciaga prezerwatywe w takich okolicznosciach to chyba dobrze o
        nim swiadczy. A moze sie myle??? Moze lepiej bez kapturka, milosc do chlopaka
        uleciala, ale potem juz nie oskarzenie o usilowanie gwaltu a sprawa o uznanie
        dziecka???

        I jeszcze mi cos tu nie gra... Na Forum jest TYLKO JEDNA osoba uzywajaca
        sformulowania "miec seks". Ostatnio pod roznymi nickami. Nie jestem tu dlugo,
        ale to juz zauwazylam.

        NNTB - sprawa nadaje do umorzenia jako bezprzedmiotowa. nawet jesli
        prokurators jest "wsciekly" w sadach karnych nie wlaka sie tak bardzo sprawy
        jak w cywilach. Szkoda, ze juz masz prawnika....:((( trzymaj sie cieplo i nie
        daj babie. ;-)))

      • nntb Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 11.12.03, 08:38
        Odpowiadam:
        1. Nie straciłem ochoty na seks po propozycji "kochania się" - chciałem to
        zrobić z zabezpieczeniem ponieważ znałem tą kobietę od kilku godzin!!
        2. Jak usłyszałem o ciąży, mimo wypitego alkoholu nie chciałem zostać tatusiem!!
        3. Ona również twierdzi że stosunku nie było!!!
        4. Mogła wyjść w każdym momencie, co zresztą zrobiła
        5. Zeznała, że nie ma obrażeń na ciele.
        6. Mój prawnik uważa że:
        - miałem zostać ojcem dziecka
        - miała to byc sprawa o gwałt wynikiem którego było zajście w ciążę +
        odszkodowanie
    • hong2 Re: usi3owanie gwa3tu - przestroga 11.12.03, 01:16
      daj mi namiary na ta panienke, to zajmiemy sie nia za 1000 zl, satisfaction
      guaranteed. jak moge sie z Toba skontaktowac?
    • Gość: gosc Re: usiłowanie gwałtu - przestroga IP: *.home.cgocable.net 11.12.03, 04:47
      Jest to tylko Twoj punkt widzenia podobno bardzo poszkodowanego , zapros do
      dyskusji pania na ktora miales ochote a nie dala .

      P.S. Prezerwatywy zapobiegliwa malzonka zapakowala ? .

      • nntb Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 11.12.03, 08:42
        Nie twierdze, że zrobiłem dobrze zapraszając ją do pokoju. Jeszcze raz
        powtarzam, że napisałem to aby przestrzec innych lub znaleźć ludzi którzy
        znaleźli się w podobnej sytuacji, ale Ty już mnie osądziłaś
    • tribald Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 11.12.03, 10:41
      taki są skutki,moze na drugi raz pomyslisz dwa razy zanim coś zrobisz.Jak
      zaciagnałeś ja do hotelu to myślałeś w tym momencie o swojej żonie!!!????nie
      sądzę- to dlaczego ona teraz powinna myśleć o Tobie.Ja na jej miejscu to nie
      chciałabym cie więcej widzieć.
      Wina zawsze lezy pośrodku, więc koleżanka ktora sie do ciebie kleiła nie jest
      sama winna- gdyby nie ciąża to byś ją puknął jak nic.
      • denay Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 11.12.03, 12:49
        qrde ludzie czytajcie dokladnie to co jest napisane!!!
        Facet wyciaga prezrwatywe, mniejsza o wiekszosc gdzie sie w nia zaopatrzyl,
        ale ma, co w sumie dobrze o nim swiadczy. Panienka odpowiada, ze nie trzeba bo
        ona w ciazy jest. Facet nalega na zabezpieczenie. Panna wychodzi.
        Ilu mialby swiadkow, ze to nie jego dziecko??? Trzeba by bylo czekac, az maly
        sie urodzi i wtedy badania. Wiecej z tym hecy niz ze sprawa o usilowanie
        gwaltu. Twoj prawnik NNTB ma racje - zwietrzyla kase.

        Co do zony - nie bede oceniala ludzi. za jeden nieprzemyslany krok mozna
        zaplacic bardzo duzo o czym NNTB juz sie przekonal, wiec moze dajmy spokoj z
        obrzucaniem go blotem. Narozrabial - fakt, ale ponosi teraz tego konsekwencje,
        wiec moralizatorskie wywody w niczym tu nie pomoga.
        Ja moge sie wypowiedziec jako kobieta (i zona), ze taka sytuacja oczywiscie
        nie ociepli stosunkow miedzy malzonkami, jednak, z dwojga zlego, lepsza taka
        sprawa niz ciaganie sie po sadach rodzinnych z ustalaniem ojcostwa. Tutaj jest
        oskarzenie o usilowanie, ktorego nie bylo i panienka usiluje wrobic faceta.
        Hipotetycznie, gdyby doszlo do stosunku, w sprawie o ustalenie ojcostwa (w
        sumie tez byloby wrabianie) na pytanie sadu czy doszlo do wspolzycia - facet
        musiaby odpowiedziec, ze tak. To juz dla kobiety (zony) najgorsza pigulka do
        przelkniecie.
      • nntb Odpowiadam 11.12.03, 13:19

        1. Nie "zaciągnąłem" do hotelu tylko przyszła sama z własnej nieprymuszonej
        woli.
        2. Nie myślałem wtedy o żonie i to był mój błąd.
        3. Używając Twojego słownictwa "puknąłbym" tą dziewczynę nawet po tym jak się
        dowiedziałem o ciąży - jednak wyłącznie używając prezerwatywy.
        4. Nie "zaciągałem" przez 10 lat małżeństwa nikogo do pokoju i jestem pewien że
        w przyszłości tego nie będę robił.
        5. Spędzenie nocy z obcą kobietą nie jest czynem zabronionym przez prawo,
        natomiast z punktu widzenia moralnego jest niewłaściwe i potępiane.
        6. Nie wymagam od żony aby o mnie myślała ponieważ nie wie jeszcze o całym
        zajściu i jest duża szansa, że się nie dowie.
        7. Zazdroszczę Tobie krystalicznej przeszłości i niezlomnego charakteru.
        • Gość: A. do nntb IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 15:21
          Milo patrzeć jak tu sobie radzisz na forum w tej ciezkiej sprawie. Zachowujesz
          się calkiem z klasa i to taką w jak najbardziej pozytywnym tego slowa
          znaczeniu. Wierzę, że wszystko pojdzie dobrze i moze lepiej, aby zona
          faktycznie się nie dowiedziala. Powodzenia zycze.

          A.
          • kunce Re: do nntb 12.12.03, 11:23
            to prawda, dobrze sobie radzisz - zresztą nie tylko na forum. Kreujesz sie
            bardzo udatnie na ofiarę cynicznej baby - Ty, niedoświdczony, w gruncie rzeczy
            niewinny, bo przeciez pierwszy raz uległes nastrojowi chwili... zawsze dotąd
            wierny...
            i tylko cieniem na Twoim kryształowym wizerunku mężusia wiernego w licznych
            delegacjach kładzie sie własnie ta prezerwatywa, która nie wiadomo skąd i jak
            sama wskoczyła Ci w ręce. W ręce człoweika, który na pewno nie kupił jej, bo to
            by świadczyło, że planował przespac sie z kims innym niz ślubna. A przecież nie
            planował. I tylko ta guma... rozumiem, że cięzko to wytłumaczyć. Przeciez
            jesteś niewinną ofiarą okoliczności.

            Nastepnym razem, gdy będziesz publikował tę historyjkę na jakims kolejnym
            forum, zmień troche przebieg wydarzeń: na przykład prezerwatywa wypadła tej
            demonicznej kobiecie z torebki (bo ona, zdzira, miała ich tam kilkanaście), Ty
            podniosłeś, usmiechnąłeś sie i chciałeś włozyc, a wtedy ona, w sposób
            całkowicie niezrozumiały dla Ciebie, zaczęła sie upierac że nie itp.
            Po tej małej korekcie Twoja historia będzie bardziej trzymała się tak zwanej
            kupy.
            • Gość: A. Stanął mi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 19:28
              :) kiedyś zegarek i sie spóźniłem na ważne spotkanie. Stracilem pieniadze z
              tego powodu. Powinienem miec przy sobie wówczas jakiś zastępczy czasomierz.
              Czyli wypadki chodzą po ludziach. Tak więc mila i urocza kunce nie dziw się, ze
              mężczyźni noszą prezerwatywy przy sobie - nigdy nie wiadomo co moze się
              zdarzyć. A nuż zonie nagle się zachce a nie ma jeszcze (albo już) dziecka w
              planie? Ja tam rozumiem tego pana - ale Twoją uszczypliwośc rozumiem również.

              A.
              • kunce Re: Stanął mi 12.12.03, 21:18
                Szarmancki i tajemniczy A z Poznania!
                Czy jesteś tym samym A., który nieco wyżej stuka z Konina? rodzi sie bowiem w
                mej głównce podejrzenie, że - tak jak autor watku - często bywasz w
                delegacjach.
                Czy miałam przyjemność juz wczesniej przekomarzać się z Toba na forum? osoby
                spotkane po raz pierwszy raczej nie wiedzą (bo nik tego nie mówi), że jestem
                kobietą. Nie wspomnę już o zaletach, które byłeś łaskaw we mnie dostrzec.
                • Gość: A. Jam ci IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 22:04
                  jest! Tu wystepuję gościnnie - moje główne forum to oczywiscie FA. Nie mogę
                  zapomnieć niezrównanego postu Twojego autorstwa z przeszłości ok.
                  kilkumiesięcznej, ktory zaczynał się jakoś tak: "...rogrzałeś moją
                  ci........ekawość". Tak mi się to spodobało, że widząc Cię tutaj, w tym wątku,
                  nie mogłem odmówić sobie przyjemnosci spróbowania swoich sił w tworzeniu
                  intrygujących i niedokończonych tytułów postów. Ale, oczywiscie, kwestie
                  merytoryczne tu omawiane sa bezwzględnie pierwszorzedne. A tak na marginesie,
                  to nie bywam w delegacjach, ale czyż przezorny mżęzczyzna nie powinien nosić w
                  portfelu takie male co nieco :)

                  A.
            • nntb Re: do kunce 15.12.03, 12:46
              Przepraszam, ale czegoś chyba nie zrozumiałaś, albo nie doczytałaś. Nie mam
              zamiaru zmieniać przebiegu wydarzen i kolorować faktów, które przedstawiłem.
              Niestety to co dla Ciebie jest "historyjką" dla mnie jest poważnym problemem,
              który może zaważyc na mojej przyszłości. Nie zamierzam się też kreować się na
              krystalicznie czystą postać o nieskazitelnym charakterze.
              Jednak faktem jest, że do tej pory nie zdradzałem żony, może dlatego, że nie
              miałem czasu na rajdy po barach. Również niezbyt często pozwalam sobie na
              wypicie większej ilości alkoholu.
              Wyjaśnię również skąd miałem prezerwatywy - kupiłem je na stacji benzynowej w
              drodze z pubu do hotelu, co zresztą jest w zeznaniach zarówno moich jak
              znajomego X.
              Rozumię, że wg Ciebie panienka poszła o godzinie 5 rano do pokoju hotelowego
              napić się wina albo porozmawiać o sztuce i muzyce, ale chciała być czysta
              dlatego wskoczyła do wanny, a następnie do łóżka bo w pokoju bylo jedno
              krzesło.
              Na zakończenie powtórzę jeszcze raz - chciałem się przespać z tą kobietą i to
              nie jest zabronione przez prawo!!!
              Nie widzę też powodów do zmiany przebiegu wydarzeń ponieważ poszukuję osób
              które znalazły się w podobnej sytuacji.
              Czy troszkę Wysokiemu Sądowi rozjaśniłem sprawę?
              • Gość: mwr Re: do kunce IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 19:05
                O ile dobrze pamiętam to w Urzędzie Stanu Cywilnego deklaruje się wierność
                małżeńską. A więc "przespanie się z kobietą" inną niż żona jest chyba
                zabroniona przez prawo!!!!
                • Gość: Lena Re: do kunce IP: 80.48.96.* 18.12.03, 21:17
                  Spanie z inną kobietą niż żona nie jest zabronione przez prawo, nie istnieje w
                  kodeksie karnym kara za zdradę /chyba, że jest nią rozwód z winy
                  zdradzającego/. Tak samo jak przyrzekamy miłość a za "odkochanie się" nie grozi
                  nam kara. I nawet za brak uczciwości małżeńskiej jakoś trudno znaleźć karę,
                  chyba, że ma się odrębność majątkową a mąż/żona okrada.
              • miriammiriam Re: do kunce 15.12.03, 20:22
                nntb napisał:


                > Wyjaśnię również skąd miałem prezerwatywy - kupiłem je na stacji benzynowej w
                > drodze z pubu do hotelu, co zresztą jest w zeznaniach zarówno moich jak
                > znajomego X.

                kto prowadził samochód?
                • Gość: nntb Re: do kunce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 21:22
                  znajomy
                  • miriammiriam Re: do kunce 15.12.03, 22:41
                    Gość portalu: nntb napisał(a):

                    > znajomy

                    "imprezowaliśmy do późna" czyżby znajomy imprezował przy wodzie mineralnej?
                    • Gość: nntb Re: do kunce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 23:59
                      tak
                      • Gość: denay Re: do kunce IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.03, 22:24
                        (bez logowania, ale to ja)

                        nie zyjemy w sredniowieczu i za zdrade malzenska nie kamieniuje sie ludzi. W
                        oswiadczeniu (nie przysiedze) w USC zawiera sie kontrakt malzenski. I tak jak
                        kazdy kontrakt moze rozwiazany tak i ten. Wszystko zalezy od woli stron. Zadne
                        tam zlamanie prawa. ;-)
                        NNTB jak sytuacja u prokuratorsow??
                        • Gość: Lukrecja Re: do kunce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 15:48
                          Ja polecam wątek pt. "a ja nigdy nie powiem" czy coś w tym stylu na Forum
                          Kobieta. Dziewczyna pisze, że ma dziecko i męża, przy czym sama nie wie, czy to
                          dziecko jest jego. Tam to jest dopiero kamienowanie. Po prostu szok. Nntb
                          został potraktowany niezwykle łagodnie. Dodam że piszę to dla tych, którzy z
                          ciekawości chcieliby poczytać tamten wątek, nie jestem po stronie tych z
                          kamieniami w żadnej z tych dwóch spraw.
            • Gość: Linda Re: do nntb IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 15:40
              no do jasnej cholery - przecież z żoną też można używac prezerwatyw i w związku
              z tym mieć ich całą kolekcję w torbie!!
              • Gość: reniii NNTB-odezwij sie jak twoja sprawa? IP: *.inetia.pl 20.12.03, 09:18
                pozdrawiam
    • Gość: JanS Biedne te Polki.... IP: *.dialsprint.net 18.12.03, 02:25
      ktore takich mezow maja.
    • Gość: renii NNTB-odezwij sie jak twoja sprawa ? IP: *.inetia.pl 20.12.03, 09:21
      mam nadzieję, że oki
      • nntb Wszystko wskazuje że będzie OK 04.01.04, 23:50
        Sprawa została umorzona przez prokuratora. Odezwę się po uprawomocnieniu się
        tej decyzji. Pozdrawiam wszystkich którzy mnie wspierali.
        • triss_merigold6 Re: Wszystko wskazuje że będzie OK 05.01.04, 00:01
          Gratuluję. Czytałam od początku ale bez komentarzy. Mam wrażenie, że masz
          nauczkę na resztę życia i to jest dostateczną karą moralną. Trzymaj się a żonie
          (nieświadomej mam nadzieję) postaraj się jakoś wynagrodzić głupi wyskok. Lepiej
          się poczujesz.
        • cozac Serdeczne gratulacje i moral :) 05.01.04, 18:45
          nntb napisał:

          > Sprawa została umorzona przez prokuratora. Odezwę się po uprawomocnieniu się
          > tej decyzji. Pozdrawiam wszystkich którzy mnie wspierali.

          Gratulacje z okazji umorzenia. Opij to herbata i w domu tym razem.
          Wnioski:
          Walic tylko w kondonie- Kondona po zakonczonej akcji ZABIERAC ZE SOBA albo
          SPLUKIWAC W KIBLU. Poczekac az woda splynie.
    • teodorek3 Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 05.01.04, 00:25
      Szkoda, że dopiero teraz dotarłem do tej dyskusji, gdy została ona zamknięta.
      Polecam książkę "W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich" Erica
      Berne (szczególnie rozdział Gry seksualne), będziesz trochę więcej wiedział co
      się stało. Pozdrawiam
      • denay Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 05.01.04, 11:22
        A nie mowilam ;-))) Pozdrowienia ;-)
      • nntb Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG 06.02.04, 01:19
        Wszystko już skończone. Decyzja o umorzeniu sprawy uprawomocniła się.
        Żona na szczęście sie nie dowiedziała.
        Dziękuję wszystkim którzy udzielali mi rad i wsparcia.
        Teodorek3 - książka Berne jest niesamowita i godna polecenia - zrozumiałem co
        się stało.
        Na zakończenie życzę Wam aby nic podobnego nikogo z Was nie spotkało.
        Mnie pozostały koszmarne wspomnienia i lżejszy portfel. Mogło być dużo gorzej.
        Pozdrawiam;
        nntb
        • Gość: murr Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 00:33
          > Teodorek3 - książka Berne jest niesamowita i godna polecenia - zrozumiałem
          > co się stało.

          nntb, dopiero teraz odnalazlem twoj watek... trzymaj sie!
          Z ciekawosci - napisz co zrozumiales ze sie stalo, bo ja nie do konca :(
          A do biblioteki bede mial dostep dopiero za kilka dni...
          pozdrawiam
          • Gość: pawe Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 22:13
            61 postów, a przecież to wielka mistyfikacja, napisana zapewne przez jakąś zakompleksioną blondynkę, która uważa, że w ten sposób zrobi dobrze żonom, bo nastraszy mężów przed skokiem w bok.
            A myślę tak dlatego, że cała ta historia nie trzyma się kupy.
            1. O co właściwie miałby byc oskarżony autor postu;- przecież nie mogłoby być mowy o usiłowaniu gwałtu, tj. próbie doprowadzenia tej damy do poddania się czynowi nieżądnemu w sytuacji, gdy nie ma ona żadnych śladów przemocy, do niczego jej nie zmusił (co sama przyznała), a rzecz miała miejsce w hotelu, gdzie, gdyby istotnie ją napastował niebezpiecznie, a ona tego nie chciała, wystarczyłoby zacząć głośno wzywać pomocy,
            2. Z jakiej racji człowieka, mającego pokój w hotelu i stamtąd zabranego, zachowującego się normalnie i mającego raptem 0,5 promilla alkoholu policja miałaby odwozić do izby wytrzeźwień. Reguły mówią, że należy odwozić tam delikwenta, gdy jest w stanie takim, iż pozostawienie go samego może narazić go na niebezpieczeństwo.
            3. Dyr. filii zach. firmy musi reprezentować przynajmniej przeciętny stopień inteligencji. Nie sądzę więc, aby w takiej sytuacji, gdy w istocie wyłącznie było jego słowo przeciw słowu tej damy dał się wmanewrować jak d... w taką sytuację i jeszcze płacić 2,500,- za adwokata (zresztą na tym etapie to co adwokat miał do roboty, jak on tylko zeznawał)

            Jeśli jednak to jest prawda (w co trudno uwierzyć), to autor powinien koniecznie
            wytoczyć tej damie proces o odszkodowanie i zwrot kosztów (skoro prokurator umorzył postępowanie, to znaczy, że uznał, iż ona go pomówiła), po to, aby nie tylko odzyskać stracone pieniądze, ale i uchronić przyszłe ofiary rozbestwionej przestępczyni. Bo, miłe panie, ona popełniła przestępstwo.
            A przy okazji, ta solidarność jajników jest przerażająca, -to nic, że czytelniczki nie wiedzą wiele o stosunkach małżeńskich autora, o jego żonie (a może mu co 2 dni rogi przyprawia), nie obchodzi je, że jest on bezpodstawnie oskarżony i że owa dama nie tylko robi rzecz gorszą od skoku w bok moralnie (i do tego "kocha" chłopaka i jest z nim w ciązy) ale i popełnia przecież ewidentne przestępstwo, ale to i tak to on jest winien. I piszą wprost;- dobrze ci , siedź w więzieniu i bardzo są z tego zadowolone. I jakoś nie proponują, aby za taką przecież samą próbe zdrady "kochanego" chłopaka i ojca nienarodzonego dziecka zgniła w więzieniu owa dama, że o konkretnym przestępstwie pomówienia, które ma na celu złamanie komuś zycia nie wspomnę.
            Brzydko, miłe panie, brzydko i co gorzej głupio.
            P
            • second_life_of_denay Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG 08.02.04, 02:16
              chyba powinienes przeczytac wszystko jeszcze raz. Ze zrozumieniem tym razem. ;-
              )
              • Gość: pawe Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 04:48
                Szczerze mówiąc nie jest to aż tak pasjonująca lektura:)
                Ale nie wykluczając, że jakiejś wielkiej prawdy nie zgłębiłem, oświeć mnie, proszę, coż to takiego nie zrozumiałem i jaki w związku z tym błąd popełniłem w moim poście.
                Co jest w tej historii, co ją uprawdopodobnia i czyni moje podejrzenia niezasadnymi?
                Nie pozwól mi trwać w nieswiadomości:)
                • Gość: murr Re: usiłowanie gwałtu - EPILOG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 19:24
                  > Teodorek3 - książka Berne jest niesamowita i godna polecenia - zrozumiałem
                  > co się stało.

                  A ja dalej jestem ciekawy, co po lekturze Berna zrozumiał NNTB. Powiedz nam,
                  powiedz - zrozumiałeś, że co się stało??

                  pzdr
    • lisette Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 09.02.04, 22:14
      Ale sie wplatales, faktycznie w straszne szambo. Szkoda mi cie i wcale cie nie
      potepiam jak tu prawie wszyscy przedmowcy. Coz to za reakcje: "a dobrze ci tak"
      itp. Wyglada na to, ze przy takim bezrobociu i drozyznie rozne wredne panienki
      coraz czesciej beda wpadac na takie pomysly nabierania bogatych dyrektorow firm
      w celu wyludzenia pieniedzy klamstwem. Moze w tym hotelu maja jakis monitoring
      i nagranie, ktore pozwoliloby ci udowodnic jak bylo naprawde.
      Co do zdrady, to tez cie nie potepiam. Czlowiek sam nie wie co mu sie moze
      przytrafic po 10 latach malzenstwa. Tez bylam taka zasadnicza i ostra w ocenie
      innych az tu tego lata mnie trafilo. Ja taka swieta i zawsze w porzadku, a
      jednak. Do niczego nie doszlo, bo jestem grzeczna dziewczynka, ale nie powiem
      zebym nie cierpiala z powodu wlasnych zahamowan.


      • batza Re: usiłowanie gwałtu - przestroga 10.02.04, 04:10
        czyli chcialaby i sie boi


        pozdrawiam cieplutko

        I am a legend in my own mind

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka