Dodaj do ulubionych

Przebalowałam...

27.07.09, 08:28
Noce: piątkową, sobotnią i wczorajszą ;&

Jak to dobrze, że jest praca i forum, wreszcie można się 'ustatkować'. Albo
ułódkować. Albo ukajakować. U-botować.
No, słowem: uspokoiłam się ;D
Obserwuj wątek
    • stukam_kopytkami Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:33
      ha,
      ostatnio Ojciec mnie zapytał kiedy się uspokoję
      odpowiedziałam mu, ze jak wyjdę za mąż
      a naprawdę to nie wiem kiedy...
      może jak już nic mi się nie będzie chciało ?
      • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:38
        abstrahując od drugiej połowy,chociaż nie rozumiem dlaczego
        zaobrączkowany związek kojarzy Ci się z spokojem, który nudą
        pobrzmiewa ;), niech Ci się chce chcieć , zycie ma TYLE smaków.
        Smacznego :0)
        • stukam_kopytkami Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:56
          mabiwy napisał:

          > abstrahując od drugiej połowy,chociaż nie rozumiem dlaczego
          > zaobrączkowany związek kojarzy Ci się z spokojem, który nudą
          > pobrzmiewa ;), niech Ci się chce chcieć , zycie ma TYLE smaków.
          > Smacznego :0)

          mnie się nie kojarzy, ale musiałam się jakoś odgryźć.
          Niestety wg mojego Ojca jestem już starą panną.
          I bardzo często słysząłam docinki na temat mojego stanu.
          Odgryzałam się różnie. Pół biedy jak tylko Ojciec mi tak docinał, ale za chwilę
          wszyscy. Jakby moja wolność komuś przeszkadzała.
          Bo chyba łatwiej miałabym , gdybym była rozwódką , tak jak moja 21-letnia
          kuzynka. Rozwódka z dzieckiem...
          Nie potępiam żadnego zachowania, ale naprawdę zjazdy rodzinne stały się
          uciążliwe. I dlatego choćby nie idę na wesele, na które się wybierałam. Bo
          przecież nie pójdę sama....
          • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:01
            jeśli tylko z tego powodu na to wesele nie pójdziesz , chociaz się
            wybierałaś, to nie jesteś taka bardzo wolna. Zniewala Cię myślenie
            inych o Tobie i Twoje o tym ich myśleniu :)
            • stukam_kopytkami Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:04
              Tak.
              A jeśli powodem są inne rzeczy?
              Nie bardzo mam ochotę spotykać się z młodymi , w sensie z moimi rówieśnikami.
              Wolę już ze starszymi. W ich towarzystwie znacznie lepiej się czuję. Nie mam
              ochoty a nawet się boję chlania - picia na umór, bo bez alkoholu trudno się
              dobrze bawić.
              Po któreś tam : na miejsce trzeba dojechać , cały weekend w plecy a ja naprawdę
              mogę i wolę go spędzić w takim towarzystwie jakim chcę i nad morzem.
              Czy to w jakiś sposób Cię przekonuje?
              • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:11
                to, tak, zaczynając od tego, że to i tak Twój wybór i Twoje poczucie
                komfortu :) Tamten post brzmiał inaczej. Przynajmniej tak go
                odczytałem.
                • stukam_kopytkami Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:12
                  Brzmiał inaczej, bo nie za bardzo mi się chciało pisać wszystko i tłumaczyć a i
                  tak musiałam to zrobić.
                  :-)
                  • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:20

                    nie musiałaś, ale miło, że to zrobiłaś :)
                    • stukam_kopytkami Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:43
                      lepiej wyjaśniać pewne rzeczy od razu :-)
                      • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:54
                        też tak wolę :)
          • adept44_ltd Re: Przebalowałam... 27.07.09, 20:37
            zjazd rodzinny?
            nastroju?
            z góry na dół...

            ;-)))
    • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:39
      no, taki odwyk może wywołać reakcje głodowe ;D
      • gapuchna Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:48
        A żebyś wiedział!
        :D
        • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:50

          no, wiem.. objawy odstawienne, nic przyjemnego ;D
          • gapuchna Re: Przebalowałam... 27.07.09, 08:54
            Ale i tak się staram, że tak powiem: Cukierek świadkiem :)))))
            • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:03
              o czym byś nie mówiła, to starania mogą być in plus, albo in minus ;)
              • gapuchna Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:15
                A w ogóle to dziękuję ci, że kolejny raz dotrzymałeś mi kroku w nastroju. To
                bardzo miłe.
                • mabiwy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 09:25
                  lubię różne klimaty :), a wczoraj przydeptalem trochę to, co
                  uśpione. Niech kima dalej ;)
                  • gapuchna Re: Przebalowałam... 27.07.09, 10:36
                    Myślę, że tak co noc nie będzie .....
                    Nie wypuszczaj spod obcasów - w końcu na Szpilkach jesteśmy :)
      • twardycukierek Re: Przebalowałam... 27.07.09, 10:28
        mabiwy napisał:

        > no, taki odwyk może wywołać reakcje głodowe ;D

        Delirka już była ;D
    • razzmatazzy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 13:21
      Ja piątkową i sobotnią ;) A dziś przestawiałam budzik chyba z 5 razy :D
      • twardycukierek Re: Przebalowałam... 27.07.09, 17:21

        > A dziś przestawiałam budzik chyba z 5 razy :D

        Ja tylko raz: za okno! ;DDD
        • razzmatazzy Re: Przebalowałam... 27.07.09, 17:34
          Ja mam za daleko do okna ;)
          • twardycukierek Re: Przebalowałam... 27.07.09, 17:44
            To i dobrze, nie wyskoczysz ;)
    • milleniusz Re: Przebalowałam... 27.07.09, 17:39
      Albo ukajakować.

      Ukajaczyć. Cokolwiek znaczy, brzmi fajnie. :]
      • twardycukierek Re: Przebalowałam... 27.07.09, 17:43
        ;) kajam się za ten weekend, ukajaczona ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka