mg2005 Z pamiętnika Cudotwórcy :) 19.09.09, 21:18 Czwartek, 10.09.2009 r. Jean-Vincent, czyli nasz "Jacek" z Ministerstwa Finansów, ciągle mnie zaskakuje. To dzięki niemu nasz projekt budżetu państwa wygląda coraz lepiej. Pieniądze po prostu leżą na ulicy i trzeba je tylko podnieść! Ostatnio "Jacek" znalazł 7,5 miliarda złotych w Funduszu Rezerwy Demograficznej. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Z pamiętnika Cudotwórcy :) 20.09.09, 18:18 Sobota, 12.09.2009 r. Dzwoniła Angela. Opowiadała o przygotowaniach do obchodów 20. rocznicy zburzenia muru berlińskiego. Na uroczystości zaprosiła już Baracka z Waszyngtonu, Andrieja z Moskwy, Gordona z Londynu i Nicolasa z Paryża. O mnie jakoś nie mówiła. Nie wiedziałem, czy wypada tak bezczelnie poprosić ją o zaproszenie, więc tylko przypomniałem jej o plotkach, które już od lat krążą po całym świecie, że ten berliński mur, podobno bez niczyjej pomocy, zburzył Lechu z Gdańska! Angela była zaskoczona! Stwierdziła, że w tej sytuacji może uda jej się załatwić zaproszenia na tę imprezę i dla mnie, i dla Lecha. Na razie mamy czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Donald tylnymi drzwiami :) 20.09.09, 18:03 Kolejnym sukcesem tuskoidalnej dyplomacji będzie wpuszczenie Donalda kuchennymi drzwiami na uroczystość w Berlinie :) -- www.youtube.com/watch?v=2oZGTCcvq4M&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Narodowa Strategia Nicnierobienia :) 21.09.09, 16:21 blog.rp.pl/gabryel/2009/09/21/narodowa-strategia-nicnierobienia-na-lata-2009-%E2%80%93-2010/ Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Tusk wykastruje POlańskiego ! 28.09.09, 19:22 PO wprowadzi w czyn swój projekt kastracji pedofilów :) -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Tym razem MUSI być sukces ! :))) 01.10.09, 10:17 "Walczę, Rysiu, załatwimy !" http://wiadomosci.onet.pl/2052664,11,walcze__rysiu__zalatwimy- _politycy_po_zamieszani_w_afere,item.html Dacie radę ,chłopaki ! Trzymamy kciuki ! W końcu musi być wreszcie jakiś sukces ! :0:0:0 W razie czego, druh Tusk pomoże: "CBA zaalarmowało też prezydenta o przecieku, który nastąpił po tym, jak Biuro powiadomiło o aferze premiera Donalda Tuska." :))) -- Sukces mój widzę ogromny ! :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Czy te oczy mogą kłamać ?!... :))) 01.10.09, 18:19 Popatrzcie w dziecięce oczy "Miro" i "Zibiego" https://wyborcza.pl/1,75248,7098755,Czy_afera_hazardowa_wywroci_rzad_P O_PSL.html Toż to sama niewinność i transparentność ! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Potajemna schadzka na cmentarzu... :)) 01.10.09, 18:35 J.F.: Rysiu, dzwonił nasz kolega (Chlebowski – red.) i prosił, bym ci przekazał... prosił o dyskrecję i żebym przekazał ci, że to spotkanie o 15. z Marcinem w Marcinkowicach (chodzi o Marcinowice – red.) na CPN. R.S.: Nie o 15.30? J.F.: O 15. R.S.: Ale kiedy dzwonił? J.F.: Przed chwilą do mnie dzwonił, powiedział, żebym nie gadał i żebym przekazał ci informację, żeby dyskrecję zachować. Następnie agenci CBA śledzący Sobiesiaka zaobserwowali jego spotkanie z Chlebowskim na cmentarzu w pobliżu stacji benzynowej w Marcinowicach Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Black Jack" Chlebowski i piękna huAnita... :) 01.10.09, 18:37 www.tvn24.pl/0,1621982,0,1,dawne-zwiazki-chlebowskiego-z-hazardem,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Salonowe dialogi... :)) 01.10.09, 18:41 Telefoniczna rozmowa Ryszarda Sobiesiaka ze Zbigniewem Chlebowskim. R.S.: Kiedy do Warszawy udajesz się? Z.Ch.: Warszawę mam w środę, czwartek. R.S.: Aha. Z.Ch.: Tam do tego naszego Janka (chodzi o Jana Koska – red.), wiesz... R.S.: No wiem, no k..., no przecież, no ja chciałem się, chciałem właśnie zapytać, co tam, jest jakaś szansa? No bo wiesz, k..., daj spokój, mam nadzieję, że tam ze mną już będzie wszystko w porządku, nie? Z.Ch.: Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem. R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k..., Mirka i... i... tego drugiego, nie? Z.Ch.: A z nim nie gadam, to powiem ci szczerze, Rysiu, że tak, bo wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Walka buldogów pod dywanem :) 01.10.09, 18:44 Co więcej - mieli chcieć usunąć ze stanowiska wiceministra finansów Jacka Kapicę, odpowiedzialnego za prace nad ustawą. Intryga miała być taka: Kapicę oskarży się o korupcję i usunie ze stanowiska. Szef i CBA o wszystkim zawiadomił w sierpniu premiera. Jak sugeruje "Rz", ktoś z jego otoczenia uprzedził biznesmenów, że są podsłuchiwani. Przestali się ze sobą kontaktować. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Panie Zbyszku, pan się nie boi !... :)) 01.10.09, 19:51 - pół Polski murem za Panem stoi ! wiadomosci.onet.pl/2053005,11,chlebowski_czegos_sie_panicznie_obawia_nie_dba_juz_o_reputacje,item.html - Chlebowski tak panicznie czegoś się obawia, że idzie w zaparte. Nasuwa się skojarzenie z mataczeniem, Chlebowski przeczy rzeczom oczywistym. - Chlebowski w żywe oczy mijał się prawdą , wmawiając, że nie wie kto to jest "Grzesiu i Mirek", że nie podejmował żadnych działań. Chlebowski jest w tak złej sytuacji, że musi się obawiać odpowiedzialności prawnej, nie dba więc już o reputację Spoko, panie Zbyszku - odpowiedzialność za te głupie 500 mln zł. przerzuci się na "wstrętne pisiory" - Sanhedryn Agory już nad tym pracuje... -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Miro" Drzewiecki naszym przyjacielem jest ! :)) 02.10.09, 19:38 "Miro" nie tylko kręcił lody za 500 mln zł... www.rp.pl/artykul/371787_Posada_dla_corki_lobbysty.html Minister sportu miał pomagać Ryszardowi Sobiesiakowi w załatwieniu intratnej pracy dla córki Przy okazji śledztwa CBA w sprawie afery hazardowej na jaw wychodzą inne kłopotliwe dla polityków fakty – ustaliła „Rz”. Biznesmen Ryszard Sobiesiak w kontaktach z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim i wpływowym posłem PO Zbigniewem Chlebowskim zajmował się nie tylko walką o korzystne dla branży hazardowej zapisy w ustawie o grach i zakładach wzajemnych, ale też załatwiał pracę dla córki. Wiosną biznesmen przekazał jej CV Drzewieckiemu z prośbą o znalezienie intratnej posady. Minister obiecał pomóc. Zlecił sprawę Marcinowi Rosołowi, szefowi swojego gabinetu politycznego. Odtąd to on kontaktował się z Sobiesiakiem. Pytał go m.in., czy córkę interesuje stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu. „Zrobiliby ją osobą zarządzającą bazą noclegową na terenie całego kraju” – deklarował przez telefon Rosół. Ale Sobiesiak nie był tą propozycją usatysfakcjonowany. „Mirek proponował dla córki coś poza resortem, jakąś firmę turystyczną” – twierdził. W końcu doszli do porozumienia, że odpowiednia byłaby posada w Totalizatorze Sportowym. W efekcie Magdalena Sobiesiak złożyła aplikację jako kandydatka na członka zarządu TS. Nieźle, nieźle... -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Kolegów się nie wybiera"... :)) 02.10.09, 19:50 - powiedział "Zibi" dziennikarzom... Tym zgrabnym bonmotem przejdzie do Historii Kabaretu :))) www.rp.pl/artykul/371375,371586_Lisicki__Kto_tu_rzadzi.html Najpierw główni bohaterowie afery, czyli Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki. Pierwszy z nich robi wrażenie – tak wynika z lektury podsłuchów założonych przez CBA – nie poważnego, dbającego o interes państwa posła, ale chłopca na posyłki. Sytuacja, w której przewodniczący największego klubu parlamentarnego, szef Komisji Finansów Publicznych, stara się przypodobać właścicielowi Casino Polonia, osobie skazanej za korupcję prawomocnym wyrokiem, musi budzić zażenowanie. "Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo. (...) Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa" – te słowa przejdą niestety do historii polskiej polityki i staną się symbolem podległości reprezentujących ogół obywateli posłów prywatnym biznesmenom. I nawet jeśli nie są dowodem na korupcję – a same w sobie nie są –wyraźnie pokazują, kto tu rządzi i kto tu kogo słucha. To "Rysiu" zdaje się być dla szefa Klubu PO właściwym przełożonym. To jemu okazywał uległość szef Komisji Finansów Publicznych. Więcej. Można domniemywać, że politycy naradzają się razem z biznesmenami, jak usunąć wiceministra finansów, który przygotował niekorzystny dla tych ostatnich projekt przepisów. Piękny to przykład do naśladowania dla zwykłych obywateli, Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Miro i Zibi są całkowicie niewinni" :))) 02.10.09, 19:55 - zakumkał do dziennikarzy Jędrek, minister sprawiedliwości-inaczej, dając jasne wytyczne podległym sobie prokuratorom... "Nie mniej osobliwie zdaje się postępować minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. W swym pierwszym publicznym wystąpieniu zachował się nie jak prokurator generalny – w końcu wciąż sprawuje tę funkcję – ale jak adwokat obu podejrzanych, stwierdzając, że są "absolutnie niewinni". Jeśli to nie jest wywieranie niedopuszczalnego nacisku na innych prokuratorów i sugerowanie im, jak mają postępować z doniesieniami z CBA, to co to jest? Skrajna nieodpowiedzialność? Kolesiostwo? Niepowstrzymany słowotok? Ale minister Czuma nie poprzestał na wydaniu uniewinniającego wyroku. Od razu przeszedł do kontrataku. Zaatakował Mariusza Kamińskiego, uznając, że jest to człowiek niepoważny, działający jakby pod wpływem amoku, niezdolny rozeznać wagi swoich czynów. Ukoronowaniem tej serii była napaść na "Rzeczpospolitą", którą Czuma nazwał "partyjną gazetą PiS". Naprawdę, czy polscy politycy muszą być tak żałośnie przewidywalni?" -- Czuma nie kuma ?... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Druh Tusk zabezpiecza tyły :)) 02.10.09, 19:58 "W całej historii pojawił się jeszcze jeden bohater. Premier Donald Tusk. To on przecież jako pierwszy przedstawiciel władz dowiedział się 12 sierpnia o podejrzeniach CBA. To on mógł i powinien reagować. Co zrobił? Zadbał o "bezpieczeństwo procesu legislacyjnego". Brzmi dobrze. Tylko czy gdyby "Rzeczpospolita" nie opublikowała treści rozmów nagranych przez CBA, Chlebowski dalej cieszyłby się zaufaniem premiera? Wydaje się, że premier Tusk wiedział wystarczająco dużo od 12 sierpnia, by stracić zaufanie do szefa klubu poselskiego swojej partii. Tymczasem czekał. Na co? Bóg raczy wiedzieć. Nie docenił znaczenia dokumentów, które przeczytał? Wolne żarty. Słowa, które od dziś wstrząsają Polską i które zmusiły go do usunięcia Chlebowskiego, 12 sierpnia zostały zignorowane. " -- Tusk upadł na mózg ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zibi na MinFina ! :)) 02.10.09, 20:02 "Niewiele brakowało, by w 2007 r. Zbigniew Chlebowski został ministrem finansów. " Jak strata dla Polski... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Zibi na MinFina ! :)) 02.10.09, 20:50 Zibi ,jako burmistrz Legnicy, zadłużył miasto na 2 budżety roczne :)) Ma chłopak dobrą rękę do finansów... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Miro" - "...lub dopłaty" :)) 03.10.09, 19:18 wiadomosci.onet.pl/2054178,11,kilka_slow_wartych_450_mln_zl_drzewiecki_ja_nie_wiedzialem,item.html Mirosław Drzewiecki tłumaczy, że nie było jego intencją, by z projektu ustawy hazardowej usunięty został przepis mówiący o dopłatach do gier. Tymczasem w podpisanym przez niego piśmie wysłanym do ministerstwa finansów wnosi, by usunąć z projektu ten zapis. -- Aby żyło się lepiej ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Rząd rżnie głupa" ?!... 03.10.09, 19:23 Donek rżnie głupa: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7106448,Drzewiecki_zostaje___Musi_sie_dobrze_wytlumaczyc_.html "Minister sportu zostaje na stanowisku, ale po warunkiem. - Drzewiecki musi wytłumaczyć się dziennikarzom na konferencji prasowej ze swojego udziału w hazardowym lobbingu. Jeśli przekona opinię publiczną, będzie dobrze." Donka interesuje tylko pijar... Minister powinien przekonać premiera ,a nie opinię publiczną, która nie zna wszystkich zakulisowych gierek... -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Miro "500 milionów" Kadrowiec :) 04.10.09, 22:17 blog.rp.pl/skwiecinski/2009/10/04/wiecej-niz-zalatwiactwo/ Takim wątkiem jest sprawa niedoszłego do skutku wprowadzenia córki Ryszarda Sobiesiaka do zarządu Totalizatora Sportowego. Media skoncentrowały się na tym, że nagłe odwołanie tej operacji świadczy o uprzedzeniu głównych aktorów wydarzeń o operacji CBA. Zauważyły też, że lansowanie córki Sobiesiaka przez ministra dowodzi, iż stosunki łączące obu panów są bliskie. I użyły słów “załatwiactwo” oraz “nepotyzm”. Słowa “załatwiactwo” oraz “nepotyzm” są jednak niewystarczające. Zauważmy, że minister Drzewiecki i jego współpracownicy nie ograniczyli się do załatwiania tej pani byle wysoko płatnej posady. Podjęta została próba zainstalowania jej na stanowisku bardzo konkretnym i wrażliwym – członka władz Totalizatora, czyli ogromnej, państwowej firmy zajmującej się hazardem. Hazardem, a więc dokładnie tą dziedziną biznesu, którą zajmował się ojciec kandydatki, skądinąd aktywnie zabiegający o umieszczenie jej w Totalizatorze. W Totalizatorze, którego działalność i interesy muszą w wielu miejscach przecinać się z działalnością i interesami ojca niedoszłej członkini zarządu. Nie wierzę, żeby minister Drzewiecki tego nie dostrzegał... -- Lobbing cmentarny :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Janek i Rychu chcieli "wysadzić" MinFina :) 04.10.09, 22:25 "Lobbiści" Janek i Rychu chcieli załatwić ministra, bo "bruździł" :) www.rp.pl/artykul/372250_Lobbysci_chcieli_wyrzucic_ministra.html Z informacji, do jakich dotarła „Rz”, wynika, że Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek chcieli doprowadzić do dymisji niewygodnego dla nich wiceministra finansów Jacka Kapicy, który chciał doprowadzić do nałożenia dodatkowych opłat na automaty do gier hazardowych. Sobiesiak i Kosek, biznesmeni, którzy lobbowali w sprawie ustawy hazardowej już 29 września 2008 r., zastanawiali się, jak usunąć ze stanowiska wiceministra. Z rozmowy, którą zarejestrowało CBA, wynika, że Sobiesiak zamierzał skompromitować Kapicę, przypinając mu łatkę „pisiora”. Gdy ministerstwo wydało niekorzystne dla biznesmenów rozporządzenie, stali się bardziej nerwowi. Sobiesiak dzwonił nawet ze skargą do ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Cytat z podsłuchów CBA: „ten idiota podpisał rozporządzenie”, które „kładzie hazard na łopatki”. Tego samego dnia Sobiesiak i Kosek planowali dokładniej, co zrobić, by Kapica stracił stanowisko. Uzgadniali, że przekażą rozmówcom, iż „sk... bierze łapówy” i „ch... nie chce dobrze dla państwa”. Sobiesiak dodawał, że rozmawiał już „ze Zbyszkiem i z Mirkiem”. Trzeba personalnie uderzyć w tego gościa lobbyści w rozmowie o wiceministrze Kapicy 27 kwietnia Kapica przekazał rządowi nowy projekt, w którym znalazły się niekorzystne dla branży hazardowej zapisy. 6 maja Sobiesiak znów rozmawiał z Koskiem. Postanowili się skontaktować z „dobrym dziennikarzem”, który „napisze takie rzeczy, które trafią do ludzi”. I znów o Kapicy: „trzeba personalnie uderzyć w tego gościa”. 17 maja CBA podsłuchało rozmowę, z której z kolei wynika, że Sobiesiak powiedział Chlebowskiemu o pomyśle, by w Sejmie „znaleźć jakiegoś idiotę nie z ich partii (PO – przyp. red.), żeby wstał i opowiedział wszystkie głupoty”. Chodzi o uderzenie w Kapicę, „... żeby go upier...”. Sobiesiak dodał, że jedzie w tej sprawie do Drzewieckiego. Pogratulować fajnych kolegów :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Skutki politycznych sukcesów... 05.10.09, 21:13 "Dziś rano na zawał serca zmarła matka Mirosława Drzewieckiego, ministra sportu, który podał się do dymisji " -- "...lub dopłaty" Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Niezły Rosół czyli "wysokie standarty" PO :))) 04.10.09, 18:56 Miro kazał Rosołowi znaleźć jakąś fajną posadkę dla córki Rycha - szemranego "biznesmena" ,koleżki Mira i Zbycha... Zamiast za kratki - w ministry - czyli "wysokie standarty" Peło :) wiadomosci.onet.pl/2054424,11,tajemniczy_watek_w_aferze,item.html wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw2MTE4MDU5OCwxNjMwMTUxNDMsNzMyMjczOSwwLGZvcnVtMDAxLmpz Rosół był podejrzany o wyprowadzenie partyjnych pieniędzy i zawieszony przez władze Platformy Obywatelskiej, ale zamiast do sądu trafił do zarządu Agencji Rozwoju Mazowsza. Rosół, były dyrektor Biura Klubu Parlamentarnego PO wspólnie z Piotrem Wawrzynowiczem, wiceskarbnikiem Platformy Obywatelskiej, miał przez lata wyprowadzać pieniądze z partyjnej kasy, a proceder ten trwał od czasu wyborów do europarlamentu w 2004 r. Po wyjściu na światło dzienne tych rewelacji władze PO natychmiast zawiesiły Rosoła w obowiązkach szefa biura. Zapowiedziały też skierowanie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy, ale wbrew zapowiedziom nigdy tego nie zrobiły. Zrobił to za nie jeden z wyborców i pod koniec października 2007 roku wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa w trakcie kampanii wyborczej na szkodę PO i przewodniczącego Donalda Tuska. Prokuratura uznała, że `zawiadomienie ma ręce i nogi 15 grudnia 2007 zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie' - stwierdził Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. No i na tym stanęło i nigdzie dalej nie ruszyło, a Rosół z rekomendacji Platformy Obywatelskiej dostał miejsce w zarządzie Agencji Rozwoju Mazowsza. Dla uzupełnienia faktów z życia Marcina Rosoła dodam, że pełnił też funkcję pełnomocnika finansowego sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej, a wcześniej pracował jako asystent sekretarza generalnego Platformy Grzegorza Schetyny i lidera PO Donalda Tuska. Miro "500 milionów" zrobił z tego g... szefa swojej kancelarii :))) - wart pac pałaca... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Pływanie w mętnym rosole... 06.10.09, 21:08 www.rp.pl/artykul/373508_Poslowie_PO_utrudniali_sledztwo_.html Sawicka, Drzewiecki i Rosół mieli naciskać na świadka ujawniającego kulisy finansowania kampanii PO Łukasz Lorentowicz, były asystent posłanki Beaty Sawickiej, twierdzi, że Sawicka, a także Mirosław Drzewiecki, naciskali na niego, by składał korzystne dla Platformy zeznania w sprawie finansowania kampanii prezydenckiej Donalda Tuska w 2005 r. „Rz” ustaliła, że swoimi zeznaniami obciążał czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. – Osoby te powinny mieć postawione zarzuty co najmniej o utrudnianie postępowania, a nawet o udział w nielegalnych operacjach finansowych związanych z kampanią wyborczą PO – mówi nasz informator znający szczegóły śledztwa. Dodaje, że zostało ono umorzone po przejęciu władzy przez Platformę. Lorentowicz miał zeznać, że współpracownik Rosoła Marek Hajbos poprosił go, by podał mu numer osobistego konta bankowego. Miał to zrobić na polecenie Rosoła, który utrzymywał, że na konto będą wpływać pieniądze potrzebne na pokrycie kosztów wyjazdów wolontariuszy w teren. Niebawem konto Lorentowicza zostało zasilone kwotą około 10 tys., które zostały przelane z konta Komitetu Wyborczego PO. Następnie Hajbos poprosił go, by przelał pieniądze na jego konto. Hajbos powoływał się przy tym na Rosoła. Do podobnej sytuacji miało dojść podczas przygotowań do tzw. prawyborów we Wrześni jesienią 2005 r. Tym razem Rosół miał zażądać, by Lorentowicz przekazał mu przelane pieniądze w gotówce – na jego konto wpłynęło 8 tys. zł z konta Komitetu Wyborczego Donalda Tuska. By zalegalizować te pieniądze, Lorentowicz – tak twierdzi w swym zeznaniu – podpisał fikcyjną umowę o dzieło. Śledczym zeznał także, że kolejny przelew również przekazał osobiście Rosołowi. Trzy lata temu sprawą finansowania kampanii PO zainteresował się dziennikarz „Newsweeka” Jerzy Jachowicz. W czerwcu 2006 r. część tego procederu opisał w tekście „Dojenie Platformy”. Rosół wytoczył mu proces, który przegrał. Mimo to Drzewiecki, kiedy został ministrem sportu, powołał Rosoła na szefa swego gabinetu politycznego. Tymczasem Lorentowicz twierdzi, że swoimi dylematami moralnymi podzielił się z posłanką Sawicką, której był asystentem. Według Lorentowicza Sawicka, podejrzewając zapewne, że był on informatorem Jachowicza, miała zażądać od niego rezygnacji z funkcji asystenta. Miała mu też powiedzieć, że jak wszedł między wrony, to ma krakać jak one. Dzień później podczas posiedzenia Rady Krajowej Platformy zorganizowała spotkanie Lorentowicza ze skarbnikiem PO Drzewieckim . Poseł zalecił młodemu działaczowi unikanie dziennikarzy i powiedział mu, że gdyby sprawą zainteresowała się prokuratura, to powinien „zeznawać jak trzeba”. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Geniusz Kaszub oszalał ?!?!... 04.10.09, 19:05 Ale równocześnie nie mogę i nie dopuszczę do tego, aby w moim rządzie CBA było narzędziem w walce politycznej w rękach jednej z partii politycznych - powiedział premier. To źle, że CBA ujawniło aferę ??!!... Dla POkrętnych bardzo źle... -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Pijar, pijar... tylko pijar... 05.10.09, 10:25 Ten nie-rząd pijarem stoi... wiadomosci.onet.pl/2054550,11,tusk_mial_zal_do_miruni_jak_ty_sie_mogles_z_nim_kolegowac,item.html "Dziennik Gazeta Prawna": Premier usiłował ratować ministra sportu, a jego najbliżsi doradcy pomagali Drzewieckiemu przygotować się do konferencji prasowej W trakcie narady minister, czasem nazywany przez premiera "Mirunią", słyszy od Tuska gorzką uwagę: - Jak ty się mogłeś kolegować z takim Sobiesiakiem? - podaje "Dziennik". Ryży wiedział o tym od połowy sierpnia, ale liczył ,że uda się całą sprawę zamieść pod dywan... -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Czas na Piękną Julię herbu Dorsz ! :)) 05.10.09, 11:49 Kiedy wkroczy do akcji Julia-Terminator, bo jakoś dziwnie przycichła ?... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Miro stoi z podniesionym czołem :)) 05.10.09, 12:24 Szczyt bezczelności ? : Mirosław Drzewiecki podziękował dziennikarzom za ostatnie dwa lata współpracy. - Stoję przed Wami z podniesionym czołem Żeby każdy mógł na to czoło nasr... ?... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Wysokie standardy" produkcji lodów :))) 05.10.09, 14:43 forum.gazeta.pl/forum/w,396,101130913,101130913,Donald_Tusk_do_dymisji_SUBITO_.html Notatka służbowa Jacka Cichockiego : "Kalendarium prac Prezesa Rady Ministrów w związku z informacjami o nieprawidłowościach związanych z rządowymi pracami nad projektem zmian ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych" Początek 2008 roku. Minister Sportu postuluje wprowadzenie dopłat do ustawy, wbrew interesom lobby hazardowego. Maj 2009. Chlebowski lobbuje u Kapicy za rezygnacją z dopłat, proponując zamiast nich podniesienie podatków od automatów. Kapica przekonuje, że ta zmiana jest finansowo niekorzystna i na pewno nie zgłosi jej z własnej inicjatywy Ministerstwo Finansów, 30 czerwca 2009. Minister Sportu wysyła pismo,w którym postuluje rezygnację z dopłat. 14 sierpnia 2009. Mariusz Kamiński spotyka się z Tuskiem i informuje go o wątpliwościach wokół prac nad ustawą, prosząc o zabezpieczenie interesów finansowych państwa. Co robi Tusk - Koordynator Służb Specjalnych we własnym rządzie? Czy spotyka się z „dysponentem ustawy” Ministrem Finansów, lub wiceministrem finansów Jackiem Kapicą przygotowującym projekt? Nie! Spotyka się z dwoma podejrzanymi o nielegalny lobbing . Po tych rozmowach Rysiu stwierdza, że łazi za nim CBA. Tuskowi, z mocy obowiązujących przepisów, nie wolno było odbyć tych dwóch spotkań. 19 sierpnia 2009. Donald Tusk spotyka się z ministrem Drzewieckim. Nie sporządza z tego spotkania żadnej notatki służbowej wbrew postanowieniom KPA – łamie prawo. Spotyka się też z Chlebowskim – z tego spotkania również nie sporządza notatki. Spotkanie o tyle zdumiewające, że rola Chlebowskiego w procesie legislacyjnym jest ŻADNA. A Tusk trąbi w koło, że zabezpieczał :-) -- Aby żyło się lepiej ! - Chyżemu Rujowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Wysokie standardy" produkcji lodów - cz.II 05.10.09, 15:03 26 sierpnia 2009. Donald Tusk spotyka się z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą, pyta go czy wie, że Ministerstwo Sportu jest skłonne zrezygnować z dopłat, a po spotkaniu poleca przygotowanie nowych założeń do ustawy, które zwiększą obciążenia podatkowe biznesu hazardowego i przyniosą dochody większe niż przewidywane wcześniej dopłaty. Użycie zwrotu "przewidywane wcześniej dopłaty" sugeruje, że w nowym projekcie już tych dopłat nie będzie. Zresztą gdyby ustawa miała pozostać w tym samym kształcie, po co premier miałby w ogóle zlecać przygotowanie nowych założeń? Przygotowanie nowych założeń to coś znacznie poważniejszego niż wprowadzenie kosmetycznych zmian. Robi to pomimo opinii Kapicy z maja 2009, wdług której ta zmiana jest finansowo niekorzystna dla budżetu Czyli Ryży też lobbuje za wesją Mira, Janka, Rycha i Zbycha... :))) -- Aby żyło się lepiej ! - tuskoidom :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Antykomunista" Czuma ufa agentowi SB... 05.10.09, 21:22 wiadomosci.onet.pl/2055108,11,prokurator__zajmujacy_sie_sprawa_szefa_cba__wspolpracowal_z_sb,item.html -- Miro "500 milionów" :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Imperium kontratakuje ! :) 05.10.09, 21:38 Sanhedryn Agory idzie z odsieczą: Ton nadaje "Wyborcza", którą z grubsza określić można jako organ establishmentu III RP. Jako taki nienawidzi ona CBA. Ta antykorupcyjna instytucja może przecież wstrząsnąć posadami jej państwa. Niesłychanie poglądowa jest więc strategia "Wyborczej" dziś, w momencie ujawnienia afery hazardowej, która tak naprawdę wykracza zdecydowanie poza samą sprawę dopłat do hazardu. Tytuł piątkowej "Wyborczej": "CBA uderza w rząd". Od razu widzimy kto tu jest siewcą niepokoju i kto chce niszczyć porządek w kraju. W tekście "informacyjnym" (autora nie warto przytaczać - ot jeden ze speców od "mokrej roboty" w gazecie) czytamy: "Przeciek do prasy wyszedł więc z CBA, by wzmocnić oskarżenia, że przy pracy nad ustawą doszło do korupcji z udziałem polityków PO." Autor więc nie tylko wie na pewno skąd wyszedł przeciek, ale jest stuprocentowo pewny jakie były intencje jego autorów. Wszystko to bez podania nie tylko źródeł, ale choćby przesłanek, na których owe "fakty" zostały oparte. Przypomnijmy, że żelazna zasada dziennikarska wymaga, aby w tekstach informacyjnych podawano wyłącznie sprawdzone wiadomości lub precyzyjne relacje jeśli są one niezbędne www.rp.pl/artykul/372562_Lekcja_dziennikarstwa_.html Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 05.10.09, 22:25 blog.rp.pl/semka/2009/10/05/masz-pan-goraczke-stlucz-termometr/ Na łamach “Faktu” Janusz Rolicki - bardziej niż groźbą wpływu hazardowego lobby na polityków - martwi się czy “‘Rzeczpospolita’ to już państwo policyjne” i dywaguje czy CBA przypadkiem za bardzo nas nie podsłuchuje i nie śledzi. A efekty tych śledztw biura Mariusza Kamińskiego są mizerniutkie - ogłasza Rolicki. Wskazuje, on też, że “CBA zajęło się lobbingiem w sprawie hazardu, a już codzienne praktyki mafii hazardowej - które polegają na zmuszaniu właścicieli sklepów do instalowania jednorękich bandytów - są mu obojętne”. A może wciskaniem na siłę sklepikarzom automatów powinna zająć się policja i minister Grzegorz Schetyna? To już Rolickiemu nie przychodzi na myśl. Bardziej otwarcie rozwiązanie afery hazardowej postuluje “Gazeta Wyborcza”. “Zdjąć Kamińskiego - jedyne wyjście” - wzywa Paweł Wroński Paweł Wroński - jako prawdę objawioną - przyjmuje sugestie premiera, że został postawiony celowo przez szefa CBA w kłopotliwej sytuacji. A może premierowi nie w smak było to odkrycie, bo odejście ministra sportu nadwyręża napięte terminy Euro 2012 i on sam nie wiedział co z tym wszystkim zrobić. A może Chlebowski i Drzewiecki długo znajdowali się pod polityczną ochroną Grzegorza Schetyny, który bagatelizował ich sprawki i dopiero jak afera wyszła na jaw Tusk zaczął myśleć o ich zwolnieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 07.10.09, 10:39 blog.rp.pl/gociek/2009/10/07/kto-spiskuje-kto-wyrzuca-a-kto-w-remizie-kuca/ Interesująca schizofrenia “Gazety Wyborczej” - na jednej stronie informuje, że Donald Tusk ma ponoć powody, by z rządu wywalić 8 ministrów, na drugiej stronie dodaje, że to wszystko wina CBA i Mariusza Kamińskiego. Czy to znaczy, że Tusk wyrzuca za niewinność, bo jest marionetką pisiorskiej specsłużby antykorupcyjnej, czy może Tusk zna jakieś fakty o Klichu, Radziszewskiej, Piterze czy Grupińskim, którymi nie podzielił się jeszcze z wyborcami? Może “Wyborcza” zna, to niech się podzieli. Na froncie “Wyborczej” także info, że w badaniu prezydenckim Tusk ma 37 proc. poparcia. I komentarz, jaki to ten Tusk mocny. Ani słowa o tym, że jeszcze niedawno miał poparcia około 50 proc. Kto by tam zwracał uwagę na takie drobiazgi. Nie szkoda procentów, gdy płonie las Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 09.10.09, 22:13 blog.rp.pl/lisicki/2009/10/09/media-na-tropie-antyrzadowego-spisku/ Najjaśniej zdołał się w tej sprawie wyrazić były już minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, który uznał, że afera ujrzała światło dzienne za sprawą „pisowskiego »Völkischer Beobachter«” zwanego „Rzeczpospolitą”. Piękna ta fraza raz jeszcze potwierdza, że człowiek całe życie musi uważać na to, co mówi, i żadne przeszłe zasługi nie chronią go przed głupotą i kompromitacją. Tym bardziej że w roli badaczy tropiących, jak doszło do publikacji w „Rzeczpospolitej”, wystąpili niektórzy dziennikarze. I tak z „Newsweeka” dowiedziałem się, że afera hazardowa „to właśnie sposób, w jaki szef CBA politycznie zagrał materiałami zgromadzonymi w śledztwie, najprawdopodobniej w porozumieniu z PiS. W dniu publikacji tych informacji w »Rzeczpospolitej« wszyscy liderzy PiS, łącznie z rzadko bywającym w Polsce Zbigniewem Ziobrą, byli akurat w Warszawie, by móc zorganizować wspólną, efektowną konferencję na ten temat”. No, przejrzałem na oczy. Dzięki krytycznemu i analitycznemu zmysłowi dwóch wybitnych śledczych sprawa jest jasna. Najpierw PiS zleciło Kamińskiemu uderzenie w PO. Potem (lub na tym samym etapie) do spisku dołączyła „Rzeczpospolita". Na tym właśnie polega afera hazardowa O ile w przypadku „Newsweeka” „Rzeczpospolitej” przypisano udział w ataku na rząd, o tyle znawcy przedmiotu z „Polityki” widzą sprawę bardziej jednoznacznie: to CBA wydrukowało tajne stenogramy z podsłuchów w „Rzeczpospolitej”, która wystąpiła nie w roli spiskowca, lecz słupa ogłoszeniowego. A więc sprawa jasna. Afera hazardowa przestaje być problemem rządu, a staje się opowieścią o tym, jak to PiS, CBA i „Rzeczpospolita” – w roli czynnej lub biernej – postanowiły pogrążyć premiera. Nie jest istotne to, że panowie Chlebowski i Drzewiecki być może chcieli zmienić ustawę sejmową na zlecenie Rysia i Jasia od hazardu – tym w ogóle poważni publicyści nie powinni się zajmować – ale to, że powiadomiono o tym opinię publiczną. Najlepiej, gdyby ta nic nie wiedziała. A jeśli już, to żeby ją poinformował sam premier Tusk albo wyznaczona przez niego osoba. I to tak, żeby w Warszawie akurat nie było Ziobry. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 11.10.09, 21:10 blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/11/%E2%80%9Edrukarka-wsi%E2%80%9D-moralizuje-i-poucza/ Wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Piotr Stasiński pozwolił sobie w programie TVN 24 „Loża prasowa” na sugestię, iż „Rzeczpospolita” jest „drukarką CBA”. Logikę jego wywodu wsparła prowadząca Małgorzata Łaszcz twierdzeniem, iż opublikowanie przez nas stenogramów podsłuchanych rozmów „załatwiaczy” od hazardu było złamaniem prawa i czynem nagannym. Nie są to opinie odosobnione, i pokazują one, iż trapiąca Polskę korupcja − w szerokim znaczeniu tego słowa, oznaczającego „zepsucie, deprawację, degrengoladę” − ogarnia także sporą część polskich mediów, które sprzeniewierzają się misji, jaką powinny pełnić w demokratycznym społeczeństwie, misji ujawniania i piętnowania nadużyć władzy. Gdyby przyjąć logikę redaktora Stasińskiego, to jego własną gazetę należałoby nazwać „drukarką WSI”. Z licznych publikacji, w których można podejrzewać inspirację oficerów tej służby, przypomnę jedną − zdekonspirowanie przez „Gazetę Wyborczą” oficerów polskiego wywiadu wojskowego w Afganistanie, pod absurdalnym pretekstem, jakoby publikowanie przez nich swych zdjęć na internetowych portalach społecznościowych kompromitowało nową (czytaj „pisowską”) Służbę Wywiadu. Prawda była taka, że oficerom wywiadu nakazano zachowywać się w sposób nie wyróżniający ich spośród innych żołnierzy, wśród których takie dzielenie się fotografiami jest zwykłym obyczajem. Dopiero „Wyborcza”, wskazując wywiadowców z twarzy i nazwisk, wyeliminowała ich, ze szkodą dla bezpieczeństwa polskich żołnierzy, ze służby. Skąd mogła wiedzieć, że te akurat zdjęcia przedstawiają oficerów wywiadu? Tylko z jednego źródła. Od ujawnienia stenogramów „Rysia” i „Chlebka” tamtą publikację różni jedna, zasadnicza sprawa: nie sposób wskazać jakiegokolwiek interesu społecznego, któremu miałaby posłużyć demaskacja oficerów polskiego wywiadu w Afganistanie. Była to wyłącznie polityczna gra środowisk byłej WSI odsuniętych przez Antoniego Macierewicza, mająca na celu zdeprecjonowanie i zniszczenie stworzonych przez niego nowych służb. nikt nie odważył się nazwać „Washington Post” „drukarką FBI”, a dziennikarze, którzy spisywali jego donosy na nadużycia Nixona, Woodward i Bernstein, zostali uhonorowani najwyższą branżową nagrodą i otoczeni powszechnym podziwem. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 11.10.09, 21:12 Doktor Norbert Maliszewski, politolog i specjalista od marketingu politycznego, mówił po wybuchu afery hazardowej, że PO wyjdzie z niej cało, jeśli uda się jej *„ponownie uśpić społeczeństwo”*. Media w rodzaju „Wyborczej” i dziennikarze w rodzaju jej wicenaczelnego nie kierują się misją, która ożywiała wspomnianych demaskatorów Nixona, ale właśnie imperatywem wspierania za wszelką cenę rządzących w owym „usypianiu”. Zamiast tropić skorumpowanych polityków, usiłują propagandowo rozmyć i „przykryć” aferę, kierując uwagę na wątki drugorzędne lub zgoła zupełnie wyssane z palca. Takie dziennikarstwo do złudzenia przypomina działanie mediów gierkowskich, realizujących partyjną wytyczną, by przekonywać Polaków, że jest świetnie i coraz lepiej, kraj odnosi sukcesy, władza sprawdza się doskonale, nie ma żadnych powodów do zmartwień, a jedyny problem stanowią działania garstki opozycjonistów, wyobcowanych i inspirowanych przez wrogie siły, którym zdrowa większość społeczeństwa mówi zdecydowane „nie”. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 09:47 Afera ? - Nie ma afery ! Jedyna afera to CBA - gdyby nie CBA, wszystko byłoby cacy... :) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7134399,_Nie_ma_zadnej_afery_stoczniowej___Komentarze_publicystow.html Oczywiści mądrzy-inaczej funkcjonariusze Agory nie widzą niczego złego w ustawianiu przetargu pod wirtualnego inwestora... -- "...lub dopłaty" Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 16:47 wiadomosci.onet.pl/2058767,11,miazdzacy_sondaz_dla_polskich_politykow,item.html Piszą nawet o ZUS... a "zapomnieli" o Klaunie i jego Nierządzie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 22:09 www.rp.pl/artykul/376668_Ziemkiewicz__Media_na_wojnie_z_mediami.html Skandal polegał wyłącznie na tym, że gdy Renata Beger prowokacyjnie żądała za przejście do PiS stanowisk dla siebie i znajomych, Adam Lipiński dyplomatycznie nie wykluczał takiej możliwości, i na tym, że Wojciech Mojzesowicz namawiał ją do opuszczenia Samoobrony, opowiadając o degrengoladzie tej partii, na przykładzie zgwałcenia sekretarki Pamiętam dobrze, iż jednym z najaktywniejszych wówczas liderów dziennikarskiej kampanii na rzecz stworzenia przez PO i SLD wspólnego z Samoobroną i LPR rządu technicznego był Jacek Żakowski . Trudno więc nie dziwić się, gdy teraz, w dniu opublikowania przez "Wprost" stenogramów rozmów "prywatyzatorów" od Aleksandra Grada, tenże sam Żakowski prezentuje (w TVN 24) postawę krańcowo odmienną: żadnej afery nie dostrzega, piekli się natomiast na tygodnik, który uprawia "zwykłe szczucie i psucie atmosfery". Żakowski nie jest odosobniony. Tego samego dnia już w porannym programie Radia TOK FM to samo orzekła, wraz ze swymi gośćmi, Janina Paradowska. Afery nie dostrzegają ani komentator "Gazety Wyborczej", ani komentatorzy wypowiadający się w radiach Zet i RMF. Ci sami, którzy niczego zdrożnego nie widzieli w zorganizowaniu w hotelowym pokoju przez program "Teraz my" zasadzki na polityków PiS, jednym głosem oburzają się natomiast na "Rzeczpospolitą" i "Wprost" za ujawnienie materiałów, które może i nie są wystarczające dla wszczęcia prokuratorskiego śledztwa, ale jednoznacznie pokazują Polakom, jakiej deprawacji uległa obiecana przez PO "polityka miłości", nie mówiąc już o zapowiadanej przez nią "prawdziwej walce z korupcją". Tym razem dokonał się jakościowy skok. Życzliwy władzy medialny establishment, którego liderzy zupełnie otwarcie deklarowali swego czasu, że widzą swą misję w niedopuszczeniu do powrotu władzy nie tylko PiS, ale w ogóle jakiejkolwiek siły politycznej nieakceptowanej przez pookrągłostołowy establishment, nie tylko udzielili politykom propagandowego wsparcia w odgrywaniu ofiar medialnej nagonki, ale też ochoczo – w imię wspierania chwiejącej się władzy – zakwestionowali to, co jest podstawą misji mediów w demokratycznym kraju: ujawnianie prawdy. Prawda, jeśli ma "psuć atmosferę", nie powinna być dla mediów wartością, Jest w tym bezmiar nie tylko obłudy, ale i głupoty. Gdy swego czasu w felietonie podważyłem kanoniczną wersję tak ważnego dla zachodniego etosu wolnych mediów wydarzenia, jakim była afera Watergate, to właśnie jeden z frontowych publicystów "Gazety Wyborczej" napadł na mnie bardzo ostro, upierając się, by ujawnienie przez "Washington Post" nadużyć ekipy Richarda Nixona traktować jako modelowy wzór do naśladowania. Nikt nie próbował deprecjonować "Washington Post", nazywając go "drukarką FBI" ani zapełniając czas antenowy dociekaniami, skąd wiedział i po co opublikował Nie trzeba zresztą sięgać po tak odległe przykłady. Po rozesłaniu przez szefa CBA do głównych urzędników w państwie informacji o aferze hazardowej Andrzej Czuma zaatakował go publiczną insynuacją, jakoby "chciał aresztować Jolantę Kwaśniewską". Ten enigmatyczny atak już nazajutrz podjęła "Gazeta Wyborcza", publikując liczne szczegóły tajnej operacji CBA, o których mogła dowiedzieć się tylko od byłego ministra albo jakiegoś ryjącego pod Kamińskim "kreta" w CBA. Była to publikacja ewidentnie polityczna, inspirowana z zewnątrz i współtworząca atmosferę nagonki na szefa CBA, mająca ułatwić władzy odwołanie go pod lipnymi zarzutami. A kilka dni później jeden z odpowiedzialnych za takie zaangażowanie gazety wicenaczelnych pozwala sobie na żałosne aluzje pod adresem "Rzeczpospolitej" jako "drukarki CBA"! Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Wybiórcza gra na Klauna :))) 17.10.09, 16:37 www.rp.pl/artykul/378964_Gramy_na_premiera.html Agnieszka Ka: Jak w praktyce wygląda bezstronność gazety, która tak chętnie powołuje się na swój „etos”? XYZ*: Cel jest jasny jak słońce: gramy na premiera, premier ma być chroniony, nie wolno pisać o niczym, co godziłoby w Donalda Tuska. Wiadomo po co: musi wygrać wybory prezydenckie. A z drugiej strony walimy w prezydenta, w PiS, w Kaczyńskich. A konkretnie? Podam przykład. Gdy „Dziennik” opublikował dokument kancelarii premiera z października 2008, z którego wynika, że to sam Tusk kazał się szefowi CBA informować o podejrzeniach dotyczących nominowanych przez niego polityków i urzędników przed oficjalnym zawiadomieniem prokuratury, u nas się to nie ukazało. U nas ciągle obowiązuje wersja, że „Kamiński zastawił na premiera przebiegłą pułapkę”. Podam inny przykład: afera stoczniowa. Sprawa rozliczenia z El- Assirem długów „Bumaru”, ten fragment, kiedy Grad mówi o tym otwarcie, wątpliwości związane z udziałem w rzekomo katarskiej inwestycji Eureko, z którym jednocześnie negocjowano warunki ugody w sprawie PZU… Te tematy nie istnieją. Nie ma żadnej afery. Nie wolno nam przypominać decyzji Komisji Europejskiej co do stoczni ani co zawiera specustawa, bo czytelnik zorientowałby się, że likwidacja produkcji i wyprzedaż majątku od dawna już jest definitywnie przesądzona, i mógłby się pokapować, że gadanie „chuchaliśmy na inwestora, który obiecał budować w stoczni statki” to zwykły pic. Za to kazano nam szukać związków El-Assira czy lobbystów od hazardu z PiS i jak najbardziej eksponować je. Kto pisze takie materiały? Kierownictwo ma swoich zaprzedanych „cyngli” i ci napiszą wszystko, co trzeba. Od innych po prostu wymaga się, żeby nie pisali niczego, co by kolidowało z propagandową linią gazety. Kto instruuje, jak mają wyglądać materiały, jaka ma być teza? Kurski, Stasiński, Pacewicz? Nie trzeba nikogo instruować. To odbywa się w rękawiczkach. Po prostu wszyscy wiemy, że trzeba grać na Tuska, bo inaczej wrócą Kaczyńscy. To kolejny raz, kiedy „Gazeta Wyborcza” bezpośrednio włącza się w polityczną walkę, usiłuje wpływać na nominacje w rządzie, w innych mediach, gnoić politycznych przeciwników, lansować swoich, prawem i lewem. Czy wy w ogóle macie jeszcze kręgosłupy? Mam nadzieję, że tak:))), ale jest ciężko. Nikt nie chce wylecieć jak Graczyk, mamy rodziny, spłacamy kredyty, a przecież jest kryzys, gazeta traci sprzedaż i reklamy, ciągle przypomina się nam, że mogą być kolejne zwolnienia. Nawet w czasie batalii przeciwko rządowi Olszewskiego tak nie straszono ludzi. Może zwolnienia są konieczne? Może źle pracujecie? To nie o to chodzi. A o to, że nie wszyscy myślą ideologicznie, jak ścisłe kierownictwo. My nie chcemy powrotu Rywinlandu i nie zamierzamy o to walczyć. Zależy nam tylko na naszych posadkach. *Nasz rozmówca jak wszyscy pracownicy „Agory” ma zakaz rozmów z niezależną prasą, występuje więc anonimowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Wybiórcza gra na Klauna :))) 17.10.09, 17:03 blog.rp.pl/blog/2009/10/17/wloszczowa-po-kaminskim-czyli- sukcesy-depisizacji/ “Gazeta Wyborcza” podsłuch ABW ledwie zauważa, za to świętuje kolejny tryumf w swojej kampanii depisizacji Rzeczypospolitej. Po usunięciu szefa służb antykorupcyjnych kolejnym sukcesem rządu Tuska i jego “Gazety Wyborczej” jest spowodowanie, że pociąg ekspresowy nie zatrzymuje się już we Włoszczowie. “GW” uznała za stosowne poświęcić odebraniu rangi peronowi wylansowanemu przez Przemysława Gosiewskiego niemal połowę drugiej strony, podczas gdy (warto to powtarzać) wspomnianymi powyżej podsłuchami zajęła się tylko w krótkiej notce na stronie 7. Piszę “Tuskowa Gazeta” trochę niesprawiedliwie, bo to raczej rząd Tuska jest coraz bardziej “gazetowy”. Widać to w dzisiejszym wywiadzie premiera w “GW” - na tle oczekiwań dziennikarzy “Gazety” (zlikwidować CBA i uderzyć się w piersi za to, że PO kiedyś planowała koalicję z PiS!) premier jest wprawdzie umiarkowany, ale wyraźnie widać, że cele są takie, jakie wyznacza pismo Michnika: “Polski nie stać na reelekcję Lecha Kaczyńskiego”, “jeżeli mamy utrzymać dobrą kondycję Polski, to nie możemy przegrać następnych wyborów”. Przy okazji Donald Tusk z osobistych politycznych ambicji i partyjnych interesików Platformy uczynił rację stanu. Pogratulować pewności siebie. Wydaje się, że to propaganda dla naiwnych, ale dziennikarze “GW” w wywiadzie nie raczyli nawet tych słów skontrować. Może to dla nich “oczywista oczywistość”? Podobnie zresztą nie reagują, gdy Tusk w ramach odczarowywania afery hazardowej po prostu mówi rzeczy nieprawdziwe. “Aktywność posłów, w tym pana Chlebowskiego, w tej sprawie nie miała charakteru konspiracyjnego” - mówi premier, choć każde dziecko jeszcze pamięta o spotkaniach partyjnego i klubowego kolegi (tak, tak, obaj to wciąż działacze i posłowie PO) Donalda Tuska z lobbystami na cmentarzu. Jeśli to nie konspiracja, to podejrzanie powinny być osobliwe cmentarne preferencje pana Chlebowskiego. Jeszcze tylko jeden cytat z Tuska: “sprawa stoczni to haniebna rozgrywka ze strony opozycji”. Rzeczywiście, to hańba, że Kaczyński i Napieralski ustawiali przetarg stoczniowy w imieniu rządu Tuska pod nieistniejącą antylsko-katarską firmę reprezentowaną przez szemranego libańskiego handlarza broni. I cytat z pytania dziennikarzy “GW” do Tuska (wywiad robiło ich troje, więc nie wiadomo, które za poniższą złotą myśl odpowiada): “w Polsce wzrastają nastroje konserwatywno-autorytarne ”. O cóż chodzi? O badania CBOS cytowane niedawno przez “Gazetę”, z których wynikało, że Polacy są coraz bardziej przeciwni korupcji i aborcji. Dla kolegów z “GW” to już autorytaryzm. Dobrze oczekiwania rozmówców Tuska ilustruje umieszczony dwie strony za wywiadem z premierem felieton Marka Beylina pt. “Z korupcją trzeba walczyć inaczej”. Inaczej, czyli jak? Trudno powiedzieć, Beylin na to jasno nie odpowiada. Tłumaczy tylko, co było złe. Sięga do źródeł, pisze, że pierwszym grzechem walki z korupcją była sejmowa komisja ds. Rywina, która ustanowiła “zły precedens”. A ja bym sięgnął jeszcze głębiej: to Michnik wszystko zaczął, to przez niego ta komisja, późniejsze zwycięstwo PiS i Lecha Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Klaun i małe klauny :))) 17.10.09, 21:47 www.rp.pl/artykul/377733_Semka__Teatr__Donalda_Tuska__i_jego_widzowie.html Lider PO chce więc scalić partię wokół „wojny” – plemiennych seansów nienawiści wobec rywali z PiS – oraz odbudować jej pozycję wśród wyborców. Legenda o spisku CBA przeciwko legalnemu, demokratycznemu rządowi na pewno znajdzie zrozumienie wśród żelaznego elektoratu „antykaczorowego”. Hałaśliwą klakę premierowi zapewnią także ci, którzy są w stanie wybaczyć mu każdy kiks, byle tylko bronił Polski przed powrotem do władzy PiS. Tomasz Wołek już wskrzesza kliszę nocy czerwcowej w 1992 r. i głosi, że Mariusz Kamiński to „reinkarnacja Antoniego Macierewicza i jego planów zamachu stanu”. Lech Wałęsa ostrzega przez „puczem”. Socjolog Ireneusz Krzemiński kaja się na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, że przez chwilę afera hazardowa go skonsternowała, ale dziś jasno widzi jej pisowską inspirację. Nawet Andrzej Olechowski, będąc gościem TVN 24, co prawda subtelnie wyśmiał amatorstwo ministra Grada przy stoczniowym przetargu, ale już za główny problem polityczny uznał potrzebę okiełznania służb specjalnych. Wydaje się jednak, że wpędzenie części elit w histerię przypominającą rok 1992 nie zmieni nastrojów na masową skalę. A dla Tuska najbardziej dotkliwe będzie zwiększenie się elektoratu niezdecydowanych lub tych, którzy uważają, że jedni są warci drugich. Dobrze więc wie, że po cezurze, jaką są afery hazardowa i stoczniowa, musi na nowo wykreować swój wizerunek i wizerunek swej partii. Tylko czy da się wymyślać nowe kreacje bez końca? Gdzie jest kres zręczności :)) i kreatywności obecnego premiera? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 20.10.09, 21:46 www.rp.pl/artykul/379564_Lichocka__PO_potrzebuje__geniusza.html Jasne jest, dlaczego Donald Tusk ogłasza wojnę z PiS, czyli po raz pierwszy od 2005 roku po imieniu nazywa strategię PO, nie przykrywając jej opowieściami o polityce miłości. Co więcej, premier stawia się w roli tego, który prowadzi wojenną ofensywę. Jednoznaczne zdefiniowanie wroga i otrąbienie gotowości do walki dyscyplinuje własne szeregi i elektorat. Retoryka wojenna wskazuje przeciwnika i kieruje przeciw niemu społeczne oburzenie. Odwraca też uwagę od tego, co faktycznie się wydarzyło, i narzuca korzystną dla PO interpretację zdarzeń. W wulgarnej formie przedstawia ją Janusz Palikot: był zamach stanu braci Kaczyńskich oraz szefa CBA i za to powinni oni wylądować w więzieniu. :))) Słowami Palikota zapewne nie warto byłoby się zajmować, gdyby nie fakt, że właśnie wszedł on do władz Klubu Parlamentarnego PO i jest „drugi po Schetynie”:))). Trudno zatem nie sądzić, że to jest właściwy przekaz do wyborców Platformy. (jak się czujecie POmatołki ?... :))) Cokolwiek się zdarzy przy wyjaśnianiu ostatnich afer, wyborcy mają to interpretować w takt melodii, jaką gra im Donald Tusk z Januszem Palikotem. :))) Już przynosi to znakomite efekty. Na portalu społecznościowym twitter.com furorę robił kilka dni temu wpis w blogu zasłużonego komentatora zagranicznego TVN Jacka Pałasińskiego. Dziennikarz ten napisał z całą powagą: „Być może to nie jest pierwszy spisek, pierwsza próba obalenia porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, ale z pewnością najgroźniejsza, przeprowadzona z największym rozmachem. Spiskowcy powinni zostać postawieni przed Trybunałem Stanu z oskarżeniem o zamach na porządek konstytucyjny państwa i o terroryzm :0:0:0(…). Media pozwalają odejść od zasad Ten wpis, jak i zapewnienia wielu moich kolegów po piórze, że żadnej afery (zwłaszcza stoczniowej) nie ma, a wszystko, co wyszło na jaw, to gra polityczna partyjnego szefa służb w porozumieniu z prezesem PiS, to rzecz smutna i groźna dla państwa. Gdy media rezygnują z kontrolowania rządzących w imię jakichś swoich kalkulacji (na przykład takich, by opozycji nie dopuścić do władzy), rządzący mogą czuć się bezkarnie. Mogą naginać prawo. Lekceważyć standardy demokracji. Tak jak niegdyś czynił to Lech Wałęsa z Lechem Falandyszem. Przy okazji odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA, które nastąpiło ze zlekceważeniem procedur i co najmniej nagięciem zapisów ustawy, przypomniała mi się historia z odwołaniem Marka Markiewicza z KRRiT. Mariusz Kamiński, gdyby trzymać się litery prawa, został odwołany nielegalnie – bez pisemnej opinii prezydenta i bez wyroku skazującego za umyślne przestępstwo. W ustawie jest też zapis, że szefem CBA może być osoba, która wykazuje nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną, ale trudno będzie premierowi udowodnić, że Kamiński takiej postawy nie miał. Ciężkie armaty propagandowe Platformy nie są w stanie zagłuszyć jednak tego, co widać na pierwszy rzut oka – Mariusz Kamiński jest państwowcem, a lekcji etosu służby ojczyźnie mógłby udzielić pewnie większości członków (byłym i obecnym) rządu. Podnoszone przez polityków Platformy zarzuty o przecieki z CBA do mediów można by też przed potencjalnym trybunałem rozbroić – nawet gdyby ktoś udowodnił kiedykolwiek, że pochodziły one z CBA, a nie z sekretariatów któregoś z marszałków, to ujawnienie faktów z afery hazardowej czy skandalu z prywatyzacją stoczni służyły dobru publicznemu i mogły być działaniem w imię wyższej konieczności. Gdyby nie przecieki – dobrze to wiemy – Zbigniew Chlebowski nadal umawiałby się z „Rysiem”, a minister sportu doprowadziłby pewnie do tego, by córka „Rysia” zasiadała w zarządzie Totalizatora Sportowego. Premier mógł sobie pozwolić na odwołanie Mariusza Kamińskiego, bo chroni go potężny front elit i mediów, niechętny CBA od początku jego istnienia. Front pozwalający na przymknięcie oka na naciąganie prawa czy jego łamanie. Dążenie do autokracji? -- Klaun do cyrku ! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zbychu - "Wybitny Student" ... :))))))))) 05.10.09, 21:46 www.rp.pl/artykul/373257_Chlebowski_nie_zostal_Wybitnym_Studentem.html Na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu statuetkę z maksymą "temu, który odważył się być mądry" :)))))))))) miał odebrać Zbigniew Chlebowski, Poinformowano nas, że przyczyną odwołania wizyty są inne pilne obowiązki. :))))))) Według informacji "Rz" Chlebowski udał się na grzybobranie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Grzechu na horyzoncie... 05.10.09, 22:00 10 marca 2009 r. Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek planują działania zmierzające do usunięcia ze stanowiska Jacka Kapicy. Chcą przekazać swoim rozmówcom, że “ skur... bierze łapówki” i “nie chce dobrze dla państwa”. R.S.: Mirek spotyka się za chwilę z Grześkiem, dogadają się. J.K.: Rozporządzenie trzeba wycofać. (...) Najprostsza rzecz to uchylić to i zostawić tak, jak było. R.S.: Albo oni ze mną w ch... grają, albo nie wiem, bo przecież żeśmy się na coś umówili. Ciekawe na co i z kim... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 POkrętny Zbychu... 05.10.09, 22:05 www.rp.pl/artykul/373192_Chlebowski_przerywa_milczenie.html Podkreślił, że nigdy nie wywierał żadnych nacisków na urzędników przygotowujących projekt nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, "których efektem miałyby być korzystne rozwiązania finansowe dla właścicieli salonów gier". Chlebowski podkreślił, że podczas swojej 8-letniej pracy w Sejmie jako poseł, a potem wypełniając dodatkowo obowiązki szefa Komisji Finansów Publicznych, zawsze dbał o to, by przyjmowane przez parlament rozwiązania prawne były dobre dla ogółu społeczeństwa, a nie dla określonych grup biznesowych czy zawodowych. Mimo wypowiedzianych słów nigdy nie interweniowałem i nie zamierzałem interweniować w sprawie tzw. dopłat do gier losowych" - zapewnił Chlebowski. Ten POkemon nawet w piekle będzie się zarzekał, że chciał dobrze dla Ojczyzny. Tfu ! -- "...lub dopłaty" Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:18 www.rp.pl/artykul/373045_Ziemkiewicz__Ferajny_na_zapleczu_polityki.html Jeśli coś przywodzi tu na myśl aferę Rywina, to nieporadność polityków Platformy w radzeniu sobie z tym, co podręczniki piaru określają mianem sytuacji kryzysowej. Wbrew stereotypowi przypisującemu partii rządzącej niezwykłą marketingową sprawność jej reakcja stanowi kolekcję szkolnych błędów – „pójście w zaparte”, krętactwa, agresja wobec przedstawiających zarzuty, nieskrywana obrona swoich i obrażające inteligencję przeciętnego telewidza udawanie, że nie wiadomo, o jakiego „Grzesia” chodzi. Donald Tusk, szczególnie od chwili demonstracyjnego wyjścia ze spotkania z prezydentem, znalazł się niebezpiecznie blisko postawy: „dopóki minister nie został skazany prawomocnym wyrokiem, dla mnie jest czysty”. Najwyraźniej wierzy, iż powszechna nienawiść do Kaczyńskich i jego osobista popularność każą Polakom wziąć jego stronę. Miller myślał podobnie. Skazani na współczesnych „Szmaciaków”? Polityczni przywódcy, dążąc do uszczelnienia systemu i maksymalnego uniezależnienia od kaprysów wyborcy, sami skazali siebie i nas na rozpanoszenie „ferajny” drobnych cwaniaczków, współczesnych „towarzyszy Szmaciaków”, którzy do polityki idą kręcić lody, począwszy od przekrętów w gminie, aż po – jak się uda tam wdrapać – szczeble najwyższe. Rozsądek nakazywałby przywódcom politycznym wspólnie zastanowić się nad zmianą tego dotąd tak wygodnego dla nich systemu. Niestety, najrozsądniejszy komentarz do afery hazardowej, jakim było spostrzeżenie Janusza Kochanowskiego, że dopóki nie dokonamy reformy sposobu stanowienia prawa, jesteśmy na takie skandale skazani, ktokolwiek by rządził, utonął w bitewnym zgiełku. Ratowanie Polski przed ferajną wymagałoby od politycznych Hutu i Tutsi odłożenia na bok plemiennej wojny w imię dobra wspólnego. Do tego zaś wydają się dziś jeszcze mniej zdolni niż kiedykolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:39 blog.rp.pl/blog/2009/10/05/dominik-zdort-sondazowa-polityka-donalda-tuska/ Moim zdaniem jednak należy zapytać, dlaczego tak późno. Przecież już w piątek po południu Drzewiecki rozmawiał w Warszawie z Donaldem Tuskiem, a w sobotę po raz pierwszy tłumaczył się na konferencji prasowej. Do rezygnacji doszło dopiero w poniedziałek. Co nowego - w sferze faktów - wydarzyło się w ciągu tych paru dni, że jeszcze w piątek minister nie zasługiwał na odwołanie, a już w poniedziałek uznano, że musi się podać do dymisji? Oczywiście nie wydarzyło się nic. Oprócz publikacji sondaży, z których wynikało, że szef resortu sportu powinien stracić stanowisko. I medialnych komentarzy, których autorzy - niezależnie od linii swoich gazet i osobistych sympatii - wskazywali, że Mirosław Drzewiecki jest zbyt poważnie uwikłany w tę historię, aby dłużej być ministrem. “Polityka sondażowa” rządu Tuska powoduje, że w sprawie afery hazardowej od samego początku liderzy PO są parę kroków w tyle. Premier już w połowie sierpnia - kiedy dowiedział się o obietnicach swoich kolegów składanych szemranym biznesmenom - powinien zareagować. Wraz z CBA powinien ustalić, jakie kroki należy podjąć. Uniknąłby wielu późniejszych kłopotów i mógłby się dziś przedstawiać jako silny człowiek z zasadami. Szef rządu i jego współpracownicy uznali jednak chyba, że póki o aferze nie wiadomo publicznie, to jej nie ma. Po co robić cokolwiek, skoro media i wyborcy mogą o sprawie nigdy nie usłyszeć? Z tego samego powodu szef Klubu PO i minister sportu najpierw musieli się zmierzyć z dziennikarzami na konferencjach prasowych. Dopiero po takim sondażu - i po wysłuchaniu jednomyślnie nieprzychylnych medialnych komentarzy wobec obu polityków - Tusk decydował o pozbawieniu ich stanowisk. Potwierdzając, że nie miało dla niego znaczenia to, czy Chlebowski i Drzewiecki robili rzeczy naganne, ale to, czy ich działania bardzo rozdrażnią wyborców. Czy Premiera Tuska mógłby zastąpić jakiś automat do liczenia słupków sondażowych ?... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:43 PS: Kornblumenblau Pisze: 5 października 2009 o 20:47 Donald: (biegając od ściany do ściany w swoim gabinecie) Sondaż! Sondaż! Królestwo za sondaż! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Czuma toczy pianę... 05.10.09, 22:47 blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/05/minister-czuma-przekroczyl-granice-przyzwoitosci/ Przyjął również taktykę dezawuowania za pomocą niegodziwych chwytów szefa CBA oraz mediów, które skandal ujawniły i napiętnowały. W rozmowie z Moniką Olejnik – przy zupełnym braku reakcji z jej strony – posunął się do dwukrotnego nazwania “Rzeczpospolitej” “pisowską “Völkischer Beobachter”". Nie jest do pomyślenia, aby w cywilizowanym kraju, respektującym standardy demokracji, szanujący się polityk pozwolił sobie ubliżać zarazem opozycyjnej partii i niezależnej gazecie, porównując ją do hitlerowskiej NSDAP i jej oficjalnego organu prasowego. A jeśliby się już czegoś takiego dopuścił, jego przełożony musiałby udzielić mu dymisji. Minister, zachowujący się tak, jak w sprawie afery hazardowej zachowuje się Andrzej Czuma, nikogo bowiem nie kompromituje bardziej niż tego, kto go ministrem uczynił. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Gdzie jest Ryży ?!... 06.10.09, 21:12 Tchórzliwy nygus chowa się za plecami Grzesia, zamiast wystąpić z odezwą do Narodu. -- Sukces mój widzę ogromny ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Gdzie jest Ryży ?!... 07.10.09, 13:31 "Informacje o planowanym odwołaniu wicepremiera pierwsze podały wieczorem Fakty TVN. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że Schetyna dowiedział się o decyzji Tuska z telewizji, gdy jechał do TVN 24 na nagranie. Zapytany w programie, mówił: – Premier nie ma powodów, by mnie odwołać." Ano, zobaczymy... :) "Szef rządu wczoraj przez cały dzień unikał dziennikarzy. Wieczorem zapowiedział: – W środę ogłoszę zmiany personalne. Chodzi o to, by Platforma znalazła siłę, by rozliczyć się z ciosu reputacyjnego ." Ryży nadal myśli tylko o pijarze (reputacja), a nie o oczyszczeniu rządu z ministrów niewiarygodnych i niekompetentnych... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Szejnfeld - następny do odstrzału ?... :) 06.10.09, 21:19 www.rp.pl/artykul/373511_Adama_Szejnfelda_zainteresowanie_hazardem_.html Wiceminister gospodarki już dwa lata temu jako poseł lansował rozwiązania korzystne m.in. dla właścicieli jednorękich bandytów Z upublicznionych na stronie Kancelarii Premiera dokumentów dotyczących prac nad ustawą hazardową wynika, że wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld miał naciskać na Ministerstwo Finansów, by usunęło z projektu zapisy dotyczące „nowych dopłat do gier”. Wiceminister finansów Jacek Kapica informował premiera Donalda Tuska, że resort gospodarki miał „wciągać MF w proces nieustannych konsultacji i uzgodnień w celu przedłużenia procesu legislacyjnego”. Szejnfeld wskazywał na konieczność notyfikowania projektu w Komisji Europejskiej. Według Kapicy opóźniłoby to wejście ustawy w życie o rok. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Kto następny ?... 06.10.09, 21:26 Z sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia dla „Rz” wynika, że odwołania Czumy chce 66 proc. pytanych ( przeciw- 19%), aż 71 proc. oczekuje dymisji Szejnfelda (przeciw - 17%), a Schetyny – 57 proc. (przeciw - 31%) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 PO - polityczny bankrut... 06.10.09, 22:14 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20091006&id=po43.txt Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: PO - polityczny bankrut... 07.10.09, 13:49 www.rp.pl/artykul/374009_Wildstein__Test_polskiej_demokracji.html Warto przypomnieć, że po przecieku hazardowych biznesmenów minister Drzewiecki zmienia zdanie i występuje o dopłatę. W oficjalnym dokumencie stwierdza, że odejście od niej źle wpłynie na wizerunek rządu. :)) W zdrowym państwie ujawnienie takiego uzasadnienia wystarczyłoby do dymisji ministra. Jeśli gospodarka finansami państwa oceniana jest pod kątem notowań rządu, to najdalej idące zarzuty pod adresem rządu Tuska znajdują uzasadnienie. Sam premier powiedział, że jego decyzja wobec ministra sportu zależy od tego, jak wypadnie on na konferencji prasowej. Czy ministrowie zostali więc zredukowani do roli showmenów? :)) I czy rządzenie państwem to spektakl, który jest podporządkowany aktualnej reakcji publiczności ? Ci sami, którzy gardłowali, aby powołać sto komisji w celu rozliczenia zbrodni PiS, teraz twierdzą, że komisji powoływać nie warto, gdyż te powołane z ich inicjatywy skompromitowały tę ideę. -- Przyjazne państwo - dla Rycha :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zbychu - spec od "gaszenia pożarów" !... :)) 07.10.09, 10:32 "W “Super Expresie” ciekawe wieści o Zbigniewie Chlebowskim, kumplu Rycha, Grzesia i Mira. Po zawieszeniu w klubie, wybrał się do remizy strażackiej w Żarowie (miasteczko, które kiedyś doprowadził do bankructwa jako burmistrz). Tam odebrał w nagrodę hełm strażacki i został honorowym prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej :)). Jak gdzieś w pobliżu zacznie się palić, to pamiętajcie drodzy mieszkańcy, Zbychu załatwi gaszenie na 90 procent :)). A jak nie on, to zadzwoni do ludzi Grzesia, żeby się włączyli w sprawę. " Piotr Gociek Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Trzeba wiele zmienić, ... 07.10.09, 22:31 żeby wszystko pozostało po staremu... :)) -- Przyjazne państwo - dla Rycha :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Trzeba wiele zmienić, ... 08.10.09, 18:37 Odeszli (na własną prośbę :))) bo... są najlepsi i w pełni wiarygodni :)))) Ciekawe, że Płemieł nie widzi niczego niepokojącego w tym nagraniu: 10 marca 2009 r. Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek planują działania zmierzające do usunięcia ze stanowiska Jacka Kapicy. Chcą przekazać swoim rozmówcom, że “ skur... bierze łapówki” i “nie chce dobrze dla państwa”. R.S.: Mirek spotyka się za chwilę z Grześkiem, dogadają się. J.K.: Rozporządzenie trzeba wycofać. (...) Najprostsza rzecz to uchylić to i zostawić tak, jak było. R.S.: Albo oni ze mną w ch... grają, albo nie wiem, bo przecież żeśmy się na coś umówili. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Olechowski podsumował Geniusza Kaszub :)) 04.10.09, 18:21 wiadomosci.onet.pl/2054421,11,olechowski_wbija_szpile_w_donalda_tuska,item.html - Polska straciła ostatnie dwa lata, jeśli chodzi o rozwój i modernizację tylko i wyłącznie dlatego, że prezydentura była celem organizującym działalność PO i premiera – Jeśli Donald Tusk chce być prezydentem, pewnych decyzji nie może podejmować, bo one odstręczają wyborców. A z kolei od premiera wymaga się, aby je podjął, bo są konieczne. Będąc w takiej schizofrenicznej sytuacji z konieczności jest się gorszym premierem – Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingston Re: Olechowski podsumował Geniusza Kaszub :)) IP: *.opera-mini.net 04.10.09, 19:52 Wspanialy watek mg. Wcale nie sprawiasz wrazenia pomylenca. Odpowiedz Link Zgłoś
277w08 2 lata normalnosci 05.10.09, 10:29 2 lata wzglednej normalności, niewciągniecie Polski w wojnę o Gruzję pomimo usilnych starań prezydenta, kontynuacja przynależnosci Polski do UE i NATO pomimo sypania piachu w ich tryby przez prezydenta, mniejsza ilość "newsów" z Polski w zagranicznej prasie pomimo starań prezydenta, słuchanie w domu normalnej muzyki zamiast "Boże coś Polskę..." Niewątpliwym natomiast minusem tych dwóch lat jest ciągły lęk że ONI mogą wrócić, albo prezydent jeszcze zdąży coś nawywijać. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: 2 lata normalnosci 05.10.09, 12:05 Jeśli dla Ciebie szambo jest "normalnością", to pływaj w nim dalej - razem z Miro, Rychem, Zbychem i Grzesiem... Smacznego ! :)) -- Lobbing cmentarny :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: 2 lata normalnosci 05.10.09, 12:07 PS: A może wolisz pływać w rosole ?... :)) forum.gazeta.pl/forum/w,29,99884875,101118130,Niezly_Rosol_czyli_wysokie_standarty_PO_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 277w08 Re: 2 lata normalnosci IP: *.lcel.com.pl 05.10.09, 14:34 Wolę pływać w szmbie niż pływać we krwi, rządy Kaczyńskich to najprostsza droga do tak ukochanej przez was narodowej tragedii...wolę najgorszych aferzystów od obłakanych paranoików wołajacych że nie oddamy guzika i potem prowadzących ułanów z zardzewiałymi szablami na czołgi. Chcę żyć w kraju integrującym się z cywilizowanym światem a nie odwracajacym sie do niego dupą, żeby dziwić się później że ta dupa robi się czerwona od razów. Chcę żeby moje dziecko śpiewało piosenki o misiu a nie "Boże coś Polskę...", chcę żeby ten kraj był budowany a nie znowu odbudowywany. Bo nie chcę abyśmy mieli wokół samych wrogów... i żadnych przyjacół, itd, tylko po co ja Ci to mówię...szkoda czasu. Jak chcesz to sobie giń z okrzykiem "Bóg, honor, ojczyzna", ja wolę żyć, moje dziecko też. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zawrót głowy od sukcesów ! :))) 05.10.09, 12:15 Gość portalu: Kingston napisał(a): > Wspanialy watek mg. A najlepsze, że to wszystko nie sen - to dzieje się NA PRAWDĘ! Czy to pasmo "sukcesów" Ciebie też przyprawia o mdłości ?... -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati 90% postów na wątku autorstwa jego założyciela... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 11:21 Nie nudzi go to gadanie z samym sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 POmatoły dziwnie przycichły... :)) 05.10.09, 12:01 Morda w kubeł... :) Bierzecie na przeczekanie czy czekacie na instrukcje z Sanhedrynu Agory ?... :) Gość portalu: kati napisał(a): > Nie nudzi go to gadanie z samym sobą? Chętnie pogadam z Tobą :), jesli ujawnisz swoje refleksje nt. "sukcesów" POkrętnych POkemonów... -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 12:10 A co to jest te pokrętne pokemony? Może powinieneś przenieść wątek na forum Dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) 05.10.09, 12:28 Gość portalu: kati napisał(a): > A co to jest te pokrętne pokemony? > Może powinieneś przenieść wątek na forum Dziecko? OK, tłumaczenie dla sprawnych-inaczej: chodzi o rząd "wysokich standartów":)) premiera Tuska A teraz podziel się swoimi refleksjami nt. jego "sukcesów" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 12:50 A co to są "standarty"...? Jak nie chcesz na forum Dziecko, to może na forum Ortografia? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Tajne komplety ! :))) 06.10.09, 11:50 - czyli ministrzyca Hall w akcji : wiadomosci.onet.pl/2055181,11,nielegalna_nauka_w_przedszkolach_rodzice_prosili,item.html "Dziennik Gazeta Prawna": na prośbę rodziców przedszkola w całej Polsce organizują tajne zajęcia z czytania i pisania dla sześciolatków uczęszczających do zerówek - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Nauka odbywa się potajemnie, bo zgodnie z nową podstawą programową wychowania przedszkolnego sześciolatki nie mogą uczyć się czytać i pisać, a jedynie przygotowywać się do zdobycia takich umiejętności w szkole. Tajne komplety trwają już m.in. w przedszkolach w dwóch podwarszawskich powiatach oraz we Wrocławiu. W żadnym z nich nie ma zeszytów i tablic. Dzieci uczą się też nielegalnie z książek. W przypadku kontroli kuratoriów oświaty byłyby to dowody na prowadzenie zajęć niezgodnie z prawem. Konspiracja jak za Niemca ! :))) -- "Czym jest dla mnie polskość": "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło- ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem. " Donald Tusk ('1987) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Genialny" Jean-Vincent :)) 06.10.09, 22:08 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091006&typ=po&id=po64.txt Kto jest odpowiedzialny za ułożenie, a później, do samego końca prac nad nim w Sejmie, zachwalanie budżetu państwa, który już w momencie uchwalenia przez Sejm był niemożliwy do zrealizowania? Kto przekonywał, że w 2012 roku Polska będzie w strefie euro, podczas gdy jest wielce prawdopodobne, że z powodu wzrastającego - także wskutek kryzysu gospodarczego - zadłużenia za trzy lata nie będziemy nawet spełniać kryteriów wejścia do unii walutowej? A kto przed rokiem ogłaszał, że żaden kryzys Polsce nie grozi i jesteśmy zieloną wyspą na oceanie kryzysu? Kto, natomiast, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego według unijnej metodologii liczenia deficyt sektora finansów publicznych w Polsce "nagle" poszybował w górę? Odpowiedź jest prosta - najlepszy minister finansów 2009 roku Europejskich Rynków Wschodzących. To nie pomyłka. Dokonania słusznie utożsamiane z ministrem finansów Jackiem Rostowskim nie przeszkodziły - a może wręcz ułatwiły - przyznanie Rostowskiemu nagrody Finance Minister of the Year 2009 for Emerging Europe fundowanej przez serwis "Emerging Markets". Ci, którzy w przyszłości chcieliby zdobyć ten - zaszczytny ponoć - tytuł najlepszego ministra finansów, receptę na sukces już znają. Tak jak minister Rostowski nie trzeba robić nic, a już na pewno wskazane jest, żeby nie wiedzieć, jak rzetelnie ułożyć budżet państwa. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Znów sukces ! 07.10.09, 13:42 Masz rację, ten wątek to prawdziwy sukces. Wreszcie udało się ciebie skanalizowac w jednym szambie dzięki czemu nie rozbryzgujesz swoich kup po wszystkich pozostałych wątkach. Brawo autor:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Znów sukces ! 07.10.09, 13:54 kot_behemot8 napisała: > Masz rację, ten wątek to prawdziwy sukces. Wreszcie udało się ciebie > skanalizowac w jednym szambie Uważasz, że pasmo sukcesów nie-rządu POmatołów to jedno wielkie szambo ? Gratuluję śmiałej konkluzji :)) dzięki czemu nie rozbryzgujesz swoich > kup po wszystkich pozostałych wątkach. To próbka poziomu twojej kultury i intelektu... -- Polityka miłości - Zbycha do Rycha :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Następna afera ?... 09.10.09, 21:49 www.rp.pl/artykul/375484_Politycy_PO_zamieszani_w_kolejna_afere_.html CBA wysłało pismo do najważniejszych osób w państwie, w którym ostrzega o zagrożeniu interesów państwa. Podobnie było w sprawie afery hazardowej. Dokumenty z CBA trafiły już do kancelarii tajnej prezydenta, premiera, Sejmu i Senatu. Według TVN 24 są to stenogramy rozmów polityków PO w sprawie prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie. W stenogramach ma się pojawiać minister Skarbu Państwa Aleksander Grad. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Wieści z psiarni... 09.10.09, 22:29 www.rp.pl/artykul/375022_Wscieklosc__szok_i_porachunki_w_PO.html Urszula Pańka, wiceszefowa klubu radnych miejskich PO w Szczecinie, pytana w lokalnym radiu o aferę hazardową, wybąkała tylko, że aferę wywołali dziennikarze.:))) – Zostawmy ten temat – ucięła. Po odejściu Drzewieckiego największą gwiazdą łódzkiej Platformy jest teraz minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. :)))) – Ma nogę w gipsie, więc się śmiejemy, że jeszcze nie został mianowany, a już ktoś mu podstawił nogę – żartuje posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska. Ten ponury dowcip dobrze oddaje atmosferę w partii. Nikt tu nie miał wątpliwości, że o ile Chlebowski popełnił harakiri w postaci co najmniej nieostrożnych kontaktów z branżą hazardową, o tyle w wypadku Grzegorza Schetyny decyzja premiera dotyczy niewinnego człowieka Dzikowski i Szejnfeld są sobie niechętni niemal od początku istnienia PO, ale eskalacja nastąpiła jesienią 2006 r., kiedy Szejnfeld niemal pokonał Dzikowskiego w walce o fotel szefa regionu wielkopolskiego. Teraz w poznańskiej PO mówi się, że "Waldy się odegra". Panuje atmosfera dobijania bestii, bo jest przekonanie, że jak się teraz Chlebowskiego do końca nie wdepcze w ziemię, to on się jeszcze kiedyś odegra. Byliśmy frajerami Działacze PO ze Śląska są wściekli na Tuska. – Wychodzi na to, że byliśmy frajerami – mówi z żalem jeden z wysoko postawionych członków Platformy. Stenogramy rozmów Chlebowskiego oceniane są jednoznacznie. – Po prostu dno, brak słów. A inny działacz dodaje: – Od dawna mieliśmy zastrzeżenia do polityki kadrowej Tuska, ale nikt nas nie słuchał. Mnie nikogo ze zdymisjonowanych nie żal. Partii jako idei mi żal, bo pokazaliśmy, że jesteśmy tacy sami: że uprawiamy politykę na takim samym żenującym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Miro dalej skarbnikiem ?... :)) 09.10.09, 22:30 Czy Miro jest nadal skarbnikiem Peło ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Lekarzu, lecz się sam ! :))) 09.10.09, 22:45 www.rp.pl/artykul/375027_Pitera_uczyla__jak_walczyc_z_korupcja.html Dzień po wybuchu afery hazardowej minister wyjechała, by pouczać polityków z innych krajów. Rząd trzymał to w tajemnicy :))) Jak ustaliła "Rz", 2 października minister Julia Pitera (PO) pojechała do Strasburga na konferencję z okazji dziesięciolecia utworzenia GRECO – Grupy przeciwko Korupcji, Pełnomocnik rządu Donalda Tuska ds. walki z korupcją w poniedziałek podczas kongresu, w którym brali udział ministrowie sprawiedliwości Słowenii, Chorwacji, Niemiec, Grecji, Finlandii i Turcji, szkolił, jak skutecznie walczyć z korupcją Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Gradobicie - czyli sukces goni sukces ! :))))))))) 10.10.09, 22:20 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7131697,Bedzie_sledztwo_ws_stoczni__Grad_na_dywaniku_u_premiera.html "W związku z zawiadomieniem złożonym przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do Prokuratora Generalnego dotyczącym dotychczasowej procedury sprzedaży, Minister Skarbu Państwa podjął decyzję o zmianie zespołu prowadzącego i nadzorującego obecny proces sprzedaży aktywów stoczniowych" - napisano. Jak wyjaśnił rzecznik resortu Maciej Wewiór, Aleksander Grad postanowił odsunąć od pracy osoby biorące do tej pory udział w postępowaniu prywatyzacyjnym. - Nie przesądza to w żadnym wypadku o ich winie lub niewinności - zaznaczył rzecznik :)))))))) Rzecznik udaje wiewiórę ? :) -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Lepiej póżno niż wcale ! :)))))))) 10.10.09, 22:24 Paweł Graś zapowiedział, że przygotowywane jest oświadczenie Agencji Rozwoju Przemysłu w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży majątku stoczni. - Również minister Grad, który powrócił z urlopu, zajmuje się już w tej chwili tą sprawą; pracuje nad analizą procesu przetargowego :)))))), wszystkich okoliczności, które z tym przetargiem się wiążą - powiedział rzecznik -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Płemieł - "człowiek honoru" ?... :) 10.10.09, 22:28 Czy Klaun dotrzyma słowa ,że wykopie Grada, jeśli ten zawali prywatyzację stoczni ?... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Bilet w 1 stronę na Maczu Pikczu ! :))) 10.10.09, 22:31 Zrzućmy się na bilet dla Klauna ! :))))) -- Sukces mój widzę ogromny ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Wielka Kumulacja ! :)))) 10.10.09, 22:37 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7131730,SLD_o_aferach__Mamy_kumulacje.html -- POlityka miłości - do pieniądza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Lepiej póżno niż wcale ! :)))))))) 10.10.09, 22:43 Wcześniej o pilnym odwołaniu z urlopu ministra Skarbu Aleksandra Grada poinformował rzecznik rządu. Paweł Graś zapowiedział, że przygotowywane jest oświadczenie Agencji Rozwoju Przemysłu w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży majątku stoczni. - Również minister Grad, który powrócił z urlopu, zajmuje się już w tej chwili tą sprawą; pracuje nad analizą procesu przetargowego:)))))), wszystkich okoliczności, które z tym przetargiem się wiążą - powiedział rzecznik. -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Gradobicie - czyli sukces goni sukces ! :)))) 10.10.09, 22:45 wiadomosci.onet.pl/2058131,11,jestem_zalamany_tym__do_jakiego_stanu_mozna_doprowadzic_panstwo,item.html - Materiały, które mogłem przeczytać wczoraj pokazują gigantyczną patologię w dziedzinie procedur, która ma wielki wpływ na życie gospodarcze - powiedział wicemarszałek sejmu Krzysztof Putra na konferencji prasowej, odnosząc się do materiałów dostarczonych mu ws. afery stoczniowej. - Jest tam wątek kryminalny, ale także wątek polityczny pokazujący działania, które miały mieć przełożenie na sukces polityczny. Przed wyborami do Europarlamentu ogłoszono wielki sukces w sprawie stoczni, który później okazał się całkowitą klapą - przypomniał Putra. -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Dobry car - źli bojarzy ?... :)) 11.10.09, 13:14 Dobry Klaun - źli ministrowie ?... Niestety, premier ponosi polityczną odpowiedzialność za poczynania swoich ministrów... - sam ich sobie dobrał. -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Grad - bul,bul,bul... :)) 11.10.09, 19:28 wiadomosci.onet.pl/2058409,11,my_tu_walczymy__rozne_rozmowy_-_przeciek_stenogramow_cba,item.html W pierwszym dniu przetargu 13 maja 2009 szef Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski donosił Gradowi, że wśród uczestników aukcji nie ma firmy Stiching Particulier Fonds Greenrights, czyli "Katarczyków". - No ale nie ma tego oczywiście, którym jesteśmy zainteresowani - raportował Dąbrowski. W tej sytuacji Grad pyta o możliwość przerwania przetargu - Czy wyście analizowali możliwość przerwania tej procedury, czy od strony prawnej, formalnej…? (…) … bo my tu walczymy, różne rozmowy itd. Natomiast pytanie co zrobić jeżeli oni będą chcieli mieć odłożenie tego w czasie, czy można coś takiego zawiesić…(…) jakby była taka potrzeba z jakiś tam powodów - miał powiedzieć Grad. -- Świniobicie, Gradobicie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Grupa Trzymająca Stocznie :))) 11.10.09, 19:36 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7132797,_Wprost___Wedlug_CBA__Katarczycy_mieli_fory.html Urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu, podległej Ministerstwu Skarbu, czynili wszystko, co było w ich mocy, aby zapewnić zwycięstwo w przetargach na odkupienie majątków stoczni jednemu z oferentów. Rozważali nawet przerwanie przetargu Miało to polegać na tym, że urzędnicy przesunęli termin wpłacania wadium w oczekiwaniu na Katarczyków. 30 kwietnia wadium miało znaleźć się na koncie. Tego dnia Dąbrowski rozmawiał z jednym ze swych pracowników - informuje "Wprost". Ten mówił do przełożonego: "Jest oświadczenie od przyjaciół, ale nie ma kasy i może nie być - niech oni prześlą potwierdzenie przelewu, niech prześlą faks z dowodem nadania kasy". Oraz: "Jest drugi problem też taki no ku... niech oni by przesłali potwierdzenie przelewu, by potem bank był w stanie zaksięgować to z dzisiejszą datą, ja się po prostu boję, że będą nieprzyjaciele, rozumiesz." "Wprost" cytuje telefon Wojciecha Dąbrowskiego do wiceministra skarbu Zdzisława Gawlika i informuje: "To znaczy jest 7 sztuk, na razie nie ma jeszcze tego". Gawlik odpowiada: "Tego naszego ?". Dąbrowski mówi też Gawlikowi, że od Jacka Goszczyńskiego dowiedział się, iż: "szef szefów, że tak powiem, ma rozmawiać z Katarem". Dalej tygodnik cytuje rozmowę Aleksandra Grada z Wojciechem Dąbrowskim: Grad " Jak wygląda rejestrowanie?". Dąbrowski "Przed chwilą patrzyłem i jest tam 10 podmiotów zarejestrowanych, no ale nie ma tego oczywiście, którym jesteśmy zainteresowani". Grad: "Czy wyście analizowali możliwość przerwania tej procedury, czy od strony prawnej, formalnej ? () bo my tu walczymy, różne rozmowy itd. Natomiast pytanie co zrobić jeżeli oni będą chcieli mieć odłożenie tego w czasie, czy można coś takiego zawiesić () jakby była taka potrzeba z jakiś tam powodów". -- "...lub dopłaty" :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Grupa Trzymająca Stocznie :))) 11.10.09, 20:42 pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa Aleksandrem Gradem, wiceministrem Skarbu Państwa Zdzisławem Gawlikiem oraz obydwoma prezesami Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. ustalono strategię, zgodnie z którą czyniący problemy inwestor uzyska zapewnienie, że jeśli przystąpi natychmiast do przetargu i zwycięży w nim, to w razie zaistnienia takiej potrzeby, przetarg zostanie unieważniony ze względów formalnych pod koniec maja" - informuje "Wprost". Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 10:37 "Inwestor" ,którego nie było :)))))))) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7134145,Kim_byli_tajemniczy_Katarczycy___rzad_nie_wiedzial_.html Ani minister skarbu, ani Agencja Rozwoju Przemysłu nie wiedzieli, kim jest tajemniczy katarski inwestor, który miał kupić majątek stoczni - pisze "Wprost", który twierdzi, że dotarł do raportu CBA nt. afery stoczniowej. Możliwe, że ten inwestor w ogóle nie istniał - twierdzi Biuro. WD: - "wziąłem te papiery i siedzieliśmy tutaj nad tymi właścicielami, tak naprawdę to jest tak zagmatwana sprawa, że do tego nijak nie można dojść, bo nie ma w tych wszystkich rejestrach uwidocznionych właścicieli, jest uwidoczniony tylko reprezentant" ZG: -"nosz ku... mać!" WD: -"nie ma po prostu ja wszystko wziąłem oryginału umowy itd. No po prostu nigdzie nie jest, no mają Iny wzór rejestrów, inne " ZG: -"no to co Walenczak mówił, że ku..., to by trzeba jak on to mówił, szukał gdzieś na jakichś specjalnych wyszukiwarkach :))))))), mówił, że , nie no zrobisz co się da, ku..., trzeba coś zmontować bo to pójdzie w eter! :))))))))To oni będą szukać, dziennikarze to trzeba wszystko w sposób wyważony zrobić i bezpieczny (...)" WD: -"no tak tylko ja w tym rejestrze szczerze, nic nie mam w tym rejestrze, bo mam ten wyciąg z rejestru i tu po prostu nie ma nic " ZG : -"ku..., no to " WD: -"tylko nazwa, forma prawna, oficjalna nazwa, miasto, data powołania yyyyyyy adres, adres korespondencji, członek zarządu i jeszcze mam jako członek zarządu mam UIT (..) Czytaj więcej Katarczycy to handlarze bronią? "Najbardziej zaskakujące wydaje się jednak ustalenie źródła pochodzenia kwoty ponad 26 mln zł wpłaconej jako wadium. Otóż, jak się okazuje, wpłaty tej dokonał z własnych pieniędzy Abdul El- Assir, który w przeszłości pośredniczył w sprzedaży broni produkowanej przez Bumar S.A. na całym świecie, i z tego tytułu wysuwa wobec tej spółki roszczenia z tytułu prowizji (...)" - czytamy w innym cytowanym fragmencie raportu CBA. Jak pisze tygodnik powołując się na CBA, warunkiem wstępnym przystąpienia do rozmów przez Katarczyków miało być zagwarantowanie przez stronę polską, że w wypadku ich niepowodzenia, wadium zostanie zwrócone :))))). -- Sukces mój widzę ogromny ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Przystawka ma dość :))) 12.10.09, 11:07 wiadomosci.onet.pl/2058542,11,glos_psl_tusk_nie_ma_wyjscia__grad_poleci,item.html Przystawka nie chce firmować burdelu Klauna... :)) -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 16:38 - Prawdą jest, że Abdul Rahman El-Assir pojawił się jako jeden z przedstawicieli inwestora i brał udział w rozmowach w Agencji Rozwoju Przemysłu, a także w resorcie skarbu - potwierdził w niedzielę wieczorem minister skarbu Aleksander Grad. -- Sukces goni sukces ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 16:42 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7134723,Polski_rzad_placil_za_hotel_dla__Katarczykow___Wprost.html Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Naród mówi "dość" ! 12.10.09, 09:36 Coraz więcej Polaków jest za wcześniejszymi wyborami. W lipcu było to 32 proc., teraz już 47 proc. - wynika z najnowszego sondażu GfK Polonia Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Klaun szykuje nam kryzys ! 12.10.09, 09:41 Nie-rząd POmatołów szykuje man kryzys : biznes.onet.pl/rzad-funduje-nam-wegierski-kryzys,18490,3042321,1,news-detal Dzisiejsza Polska to kopia Węgier u progu kryzysu zapoczątkowanego siedem lat temu - pisze "Puls Biznesu". Jeśli rząd nie zacznie dziś reformować finansów, już za pięć lat pożre nas recesja - alarmują ekonomiści. "To już nie jest zagrożenie scenariuszem węgierskim. My już wkroczyliśmy na tę drogę" - ostrzega Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, główny ekonomista Business Centre Club Obecną Polskę z Węgrami sprzed siedmiu lat łączą zarówno czynniki gospodarcze, jak też fiskalne i polityczne. Węgry w 2002 r., podobnie jak my teraz, miały jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych w UE, co wspierało samozadowolenie rządzących. Na fali sukcesu na początku 2003 r. węgierski rząd ustalił konkretną datę przystąpienia do strefy euro - miało to nastąpić w 2008 r. "Tak samo zachowuje się dziś polski rząd - jest zachwycony wysokim wzrostem i do niedawna też miał datę przyjęcia euro. Zadowolenie z siebie prowadzi do braku mobilizacji do przeprowadzenia koniecznych reform" - mówi gazecie Gomułka. "A naprawa finansów publicznych była Węgrom bardzo potrzebna - tak samo jak nam dzisiaj" -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leftt Możesz sobie pisać o wielu "sukcesach" 12.10.09, 11:12 I możesz nawet mieć czasem rację.Jednakże ten rząd może spieprzyć absolutnie wszystko i nawet jeszcze trochę, może sprzedać NBP Chińczykom i wyznaczyć Myszkę Miki na ministra obrony - i tak Jarek Kaczyński odrobi Platformie każdą jej stratę. To największy skarb PO. Powinni mu pomnik postawić. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Możesz sobie pisać o wielu "sukcesach" 12.10.09, 16:40 leftt napisał: Jarek > Kaczyński odrobi Platformie każdą jej stratę. To największy skarb > PO. Tyż prawda... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Wystrzelili Tuska w kosmos ! :))) 12.10.09, 16:57 wiadomosci.onet.pl/132783,21,0,0,1,pokaz.html "Pierwszy klown w kosmosie" wrócił na Ziemię Niestety - wrócił... :( Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Za sukces tuskoidów zapłacisz ty... 13.10.09, 20:59 Swego czasu Witold Gadomski w “Gazecie Wyborczej” napisał, że cena, po której kupiliśmy od nich gaz, jest wyższa od rynkowej. Zastanawiał się, czy nie jest to przypadkiem okup za uratowanie polskich zakładów. Jeżeli tak było, to Arabowie zrobili świetny interes a przy okazji wystrychnęli ministra Grada na dudka. Nikt nie pociągnie Katarczykow do odpowiedzialności za fiasko sprzedaży stoczni a jeżeli włożyli oni w ten interes jakieś pieniądze, to najwyżej zafundowali SPFG wadium przetargowe. Polski rząd tymczasem nie może zerwać kontraktu gazowego, bo - pomijając to, że w ten sposób rząd anulował by swoje sukcesy w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju - naraziłby na dekonspiracje cały stoczniowo- gazowy plan. Jest jeszcze kwestia potencjalnego uszczuplenia wpływów budżetowych. Skoro PGNiG będzie przepłacać za gaz, jego zysk będzie mniejszy, co powinno skutkować ograniczeniem wysokości dywidendy. Do tego jednak urzędnicy nie mogą dopuścić i już podjęli szybkie i zdecydowane kroki. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, trwają przymiarki do wprowadzenia tzw. opłaty dywersyfikacyjnej, którą płacić będą wszyscy korzystający z gazu http://blog.rp.pl/blog/2009/10/12/lukasz-rucinski-minister-grad- przez-arabow-oszukany/ -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Szli , krzycząc "Sukces !"... :)) 13.10.09, 21:05 Klaun i jego dwór zaklinali rzeczywistość... blog.rp.pl/janke/2009/10/13/katarski-miraz/ . Dlatego u nas nie są możliwe duże projekty gospodarcze z krajami rejonu Zatoki Perskiej. Rzekoma katarska inwestycja to tylko miraż, pozory stwarzane najpewniej przez libańskiego handlarza bronią lub innych graczy, którzy nie mają w Katarze nic do powiedzenia. Taka inwestycja nie ma nic wspólnego z polityką tamtejszego establishmentu” - pisze Kostrzewa-Zorbas. Ciekawy punkt widzenia, kolejny argument pokazujący, że polski rząd poruszał się jak dziecko we mgle przy sprzedaży stoczni. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Za sukces tuskoidów zapłacisz ty... 13.10.09, 21:11 blog.rp.pl/gabryel/2009/10/13/cena-odwolania-szefa-cba/ dobrze nie tracić z pola widzenia faktu, że kierowane przez Mariusza Kamińskiego Centralne Biuro Antykorupcyjne nie wsadzało samo ludzi do więzień, czy aresztów, ani nawet do izb zatrzymań. Ani też bez zewnętrznej kontroli nie podsłuchiwało. Wszystko to odbywało się przecież nie tylko pod ścisłym nadzorem prokuratury oraz sądów, ale wręcz wyłącznie za ich decyzją. A za jakiś czas się przekonamy, ile naprawdę kosztuje nas ta decyzja kadrowa premiera Tuska. Jeśli CBA straci zęby, jej koszty będziemy pewnie musieli liczyć w miliardach złotych rocznie. A raczej szacować, bo tak to już z nie wykrytą korupcją bywa, że pozostaje ciemną liczbą. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Premier Pinokio :)) 14.10.09, 21:37 blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/13/poplatane-zeznania/ Tłumaczenia premiera i jego akolitów przypominają zachowanie męża, który uspokaja zazdrosną żonę: nigdy nie miałem żadnej innej kobiety, a poza tym już z nią definitywnie zerwałem. Premier najpierw oskarżył prezydenta o to, że niepotrzebnie robi panikę i domaga się głów, po czym sam ściął owych głów więcej, niż ktokolwiek się domagał. Po to, by uparcie twierdzić, że ścięci byli całkowicie niewinni i niesłusznie oskarżani, a aktu dekapitacji dokonał na ich własną prośbę. Najgorsze dla rządu jest to, że co chwila plącze się w zeznaniach. Przez cały tydzień słyszeliśmy, że szef CBA, informując premiera o sprawie nieprzekazanej prokuraturze, “zastawił na niego pułapkę”. Po czym wyszedł na jaw, wcale zresztą niespecjalnie ukrywany, dokument, który dowodzi jasno, że to sam premier kazał mu się o takich sprawach informować przed nadaniem im oficjalnego biegu. Wielokrotnie też słyszeliśmy, że premier nakazał pisać ustawę o hazardzie od nowa po tym, jak się dowiedział o nieprawidłowościach – po czym Michał Boni z sejmowej trybuny wysypał, że premier nakazał to 30 lipca, przed informacją z CBA, co znaczy, że politycy PO załatwili Rysiowi to, o co zabiegał, wcale nie na 90 proc., ale na 100. Przez cały dzień PO i sprzyjający jej propagandyści utrzymywali, że nie tylko nie ma afery stoczniowej, ale ministrowi Gradowi wręcz należy się medal, że tak dbał o “jedynego” oferenta, który chciał przejąć całą stocznię i produkować w niej statki. Ale z dokumentów ujawnionych na stronie ministerstwa jasno wynika, że takich oferentów było więcej, z podsłuchu zaś – że cała transakcja, o czym Grad wiedział, była przykrywką dla lewych rozliczeń z międzynarodowym handlarzem bronią. Trzeba mieć naprawdę bardzo szeroko zamknięte oczy, by uparcie tego nie zauważać. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Znów sukces Jeanna-Vincenta :)) 14.10.09, 21:42 blog.rp.pl/kurasz/2009/10/14/prywatyzowac-tez-trzeba-umiec/ Minister finansów pewnie jest dziś wściekły, że transakcji sprzedaży pakietu poznańskiej spółki Enea niemieckiemu koncernowi RWE w tym roku raczej nie będzie -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Katarskie jaja :)) 15.10.09, 22:36 blog.rp.pl/gabryel/2009/10/14/premier-na-tarczy-antykorupcyjnej/ Polski rząd jest kompletnie ślepy i głuchy – taka nauka płynie z lekcji, którą bierzemy ostatnio, dzień po dniu poznając nowe informacje o kulisach przetargu na majątek stoczni. Jak ta, ujawniona dziś przez “Rz”, z której wynika, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji umożliwiło katarskiej firmie udział w przetargu na stoczniowe nieruchomości, nad wyraz łatwo dając wiarę przedstawionym przez nią nieprawdziwym informacjom. Dlatego na usta ciśnie się pytanie: gdzie, u licha, przez ostatnie miesiące (a może raczej lata) podziewały się wszystkie nasze służby specjalne, w liczbie co najmniej kilku, które – jak jesteśmy zapewniani przez chór rządzących polityków – od rana do wieczora nie zajmowały się niczym innym, tylko dbaniem o właściwy (czyli zgodny z interesem Polski) przebieg takich właśnie procesów, jak sprzedaż majątku stoczni. Ba, pod koniec 2008 roku premier Donald Tusk powołał do życia coś, co sam określił szumnie mianem tarczy antykorupcyjnej i przedstawił z dumą jako porozumienie “wszystkich służb specjalnych, minister Pitery i ministrów resortowych” na rzecz ochrony przed zjawiskami korupcyjnymi procesów prywatyzacyjnych oraz procedur zamówień publicznych. A w wypadku stoczni miały obowiązywać w tej materii dodatkowe, nadzwyczajne procedury, jeśli poważnie traktować słowa rzecznika rządu Pawła Grasia, który z marsową miną zapewniał niedawno, że “przetarg stoczniowy otoczony był osłoną kontrwywiadowczą na zlecenie premiera”. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 17.10.09, 16:47 Afera goni aferę... Czy premier Klaun panuje nad swoim burdelem ?... www.rp.pl/artykul/378815_Dziennikarze_podsluchiwani_przez_ABW.html Cezary Gmyz, pytany o oświadczenia Jacka Mąki i ABW: Jestem zdumiony tymi oświadczeniami. Publikacja "Rzeczpospolitej" na stronach internetowych pojawiła się po północy w sobotę. Oświadczenie ABW - o 7 rano. To nie jest pora, o której pracują rzecznicy prasowi, zwłaszcza w dzień wolny od pracy. Należy postawić zatem pytanie: czy ABW wiedziała o treści przygotowywanej publikacji? Czy w dalszym ciągu jestem podsłuchiwany? Ani oświadczenie rzecznika, ani Jacka Mąki nie tłumaczy, dlaczego stenogramy z podsłuchów ABW są wykorzystywane w prywatnej sprawie wiceszefa ABW. Pytam też, skąd pełnomocnik procesowy Jacka Mąki w ogóle wiedział o istnieniu takich stenogramów. Zachodzi podejrzenie, że mogło dojść do ujawnienia mu tajemnicy państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 17.10.09, 16:49 Z taką sprawą nie spotkaliśmy się nigdy w czasie całej kariery adwokackiej. Ilość przepisów, jakie przy tej okazji złamały ABW oraz prokuratura, jest przerażająca – ocenia Jacek Kondracki, adwokat reprezentujący „Rz”. – Doszło do bezprawnego naruszenia bezwzględnie chronionej prawem tajemnicy dziennikarskiej. To zagrożenie wolności słowa. -- Karuzela sukcesów :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Pinokio nadaje... :)) 17.10.09, 16:54 Niemiecki cieć znów kręci: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7156110,Gras__Nie_bylo_nielegalnych_podsluchow.html Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział dziennikarzom, że minister sprawiedliwości nakazał prokuraturze zbadać sprawę nagrania rozmów dziennikarzy przy okazji podsłuchu założonego w związku ze śledztwem ws. korupcji. Zapewnił, że nie było żadnych nielegalnych podsłuchów Skoro wszystko było OK, to co chce wyjaśniać minister ?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PO-rypaniec Re: Pinokio nadaje... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 22:00 No nie, parę sukcesów jest. Choćby polityka zagraniczna - Sikorski najczęściej powtarza że, polska polityka zagraniczna trzyma się bardzo mocno głównego nurtu UE a polityka wobec USA musi być taka sama jak UE w związku z czym nie musimy robić nic w stosunkach Polska-USA bo sami i tak nic nie znaczymy SUKCES!!! A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w zasadzie MSZ staje się zbędne Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Pinokio nadaje... :)) 20.10.09, 09:48 Gość portalu: PO-rypaniec napisał(a): > A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w zasadzie MSZ > staje się zbędne O,to,to !... :)))) Chociaż był jeden sukces: szarża ułańska prof.Bydłoszewskiego na p.Steinbach ! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Pinokio nadaje... :)) 20.10.09, 10:01 > A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w zasadzie MSZ > staje się zbędne Jawohl ! :)) Jedyny sukces MSZ to podrygi "profesora" Bydłoszewskiego ! :))) -- Szli, krzycząc "sukces !" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 09:53 Klaun nie zawiesił w obowiązkach wiceszefa ABW Mąki, do czasu wyjaśnienia skandalu ?!... -- Klaun i jego Cyrk :) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:21 A możesz mi powiedzieć jakich dziennikarzy podsłuchiowało ABW? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:20 Ciezsy mnie ten obiektywny głos mecenasa reprezentującego "Rz". Na pewno taka jest prawda skoro on to mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:19 Ciekawe skąd bloger gw1990 z salonu24 wiedział o "aferze" z ABW o godzinie 1.48 w nocy z piątku na sobotę skoro wtedy o niej pisał. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Dorsz" na śmietniku ! :))) 20.10.09, 09:44 Wreszcie sukces "Julii pachnącej dorszem" !:) wiadomosci.onet.pl/2063076,11,nie_bedzie_ustawy_antykorupcyjnej_pitery_cicha_umowa_rzadu,item.html Od 12 maja czeka na dopuszczenie pod obrady komitetu stałego Rady Ministrów. Kiedy to się wreszcie stanie? "Proszę pytać minister Julii Pitery" - powiedział wczoraj "DGP" szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. "To nie ja ustalam harmonogram pracy komitetu stałego" - odpowiada Pitera. :)))) Tuskowe bezhołowie... Piękna Julia , po 2 latach wysiadywania ,wykluła bubel... Kolejny sukces Klauna w obsadzaniu ministerialnych stanowisk... "Cichą umową w kancelarii jest niepodejmowanie tego tematu" - przyznaje jeden z ministrów w kancelarii premiera Tuska :0:0:0:0 Radujcie się ,POmatoły ! :))))))) Ile kosztowało nas 2 lata "pracy" tej pani i jej biura ?... :)) -- Aby żyło się lepiej ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 No i co, POpaprańcy ?... :)) 20.10.09, 09:56 Stoicie po uszy w szambie, ale trzymacie fason... :))))))) Smacznego ! ;0;0;0 -- Sukces mój widzę ogromny ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 21:26 Klaun uznał za oficjalną opinię Prezydenta ws szefa CBA... wypowiedź dla dziennikarza ! ... :))) To samo zrobił jego nowy Min.Sprawiedliwości (prawnik !! :)))))) -- Klaun do cyrku ! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 21:27 A jaka to ma być opinia? Wiesz może? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 22:22 www.rp.pl/artykul/379936_Z_Marriotta__na_cmentarz_.html Zamiast projektu modernizacyjnego przez dwa lata mieliśmy projekt elekcyjny, ze stagnacją połączoną z cynizmem politycznym i traktowaniem Polaków jak dyspozycyjną masę, którą można dowolnie urabiać medialną propagandą – pisze filozof społeczny Opublikowane przez "Rzeczpospolitą" stenogramy sprawiły, że Polska rządzona przez Platformę na chwilę osłupiała. Czy nic się nie zmieniło od czasów afery Rywina? O, nie – zmieniło się sporo. Naturalnie nie zmienił się język naszych elit politycznych i gospodarczych, którym ze swadą posługują się panowie Rywin, Michnik, Gudzowaty, Sobiesiak i Kosek, Oleksy i Mojzesowicz oraz pani Beger. Język – jak wiadomo – to nie tylko zasób leksykalny czy struktura gramatyczna, ale także postrzeganie świata. Tak ci państwo widzą siebie i innych ludzi, instytucje państwa oraz procesy polityczne i ekonomiczne. Rozszczelniona ochrona medialna Zaskoczeniem jest więc raczej to, że media podjęły temat. Medialna osłona rządów Platformy była bowiem szczelna i skuteczna. Przez ostatnie dwa lata wielu dziennikarzy skwapliwie wypełniało rolę rzeczników rządu. PO miała swoje wypróbowane sposoby panowania nad społeczną wyobraźnią, które dotąd działały bez zarzutu. Teraz także uruchomiono Janusza Palikota, marszałek Niesiołowski wygłaszał tyrady o pisowskim spisku, pisowskiej gazecie, o "recydywie IV RP", a Donald Tusk mówił o "nieudanej próbie asertywności" Chlebowskiego. Minister Czuma dał zwykły popis arogancji i stronniczości. Nawet Jarosław Gowin, którego wysłano do mediów, by osobistą uczciwością świadczył na rzecz uczciwości partii i osładzał dyskusję, bagatelizował sprawę, mówił o "niefortunnych" :))) wypowiedziach Chlebowskiego i nie wykluczał jego szybkiego powrotu:))). Po raz pierwszy to nie zadziałało. I zupełnie zaskoczyło PO. Polacy wpadli w poznawczą konfuzję, bo trudno było nie zauważyć, że pozytywni bohaterowie politycznej opery mydlanej klną jak szewcy i jak szwarccharaktery dobijają jakichś targów w podejrzanej scenerii . A media pognały za newsem, pozostawiając samym sobie zrozpaczonych i osłupiałych widzów "Szkła kontaktowego". :))) PO przez chwilę zupełnie się posypała. Kuci na cztery nogi specjaliści od propagandy na chwilę okazali się bezradni jak dzieci. Tym bardziej że poseł Chlebowski, absolwent wydziału mechanizacji rolnictwa, którego przecież nie wybitne polityczne przymioty, lecz właśnie koleżeńskość wyniosła na polityczne szczyty, nie mógł się rozpłakać :))), że został uwiedziony :)))))))))). Mógł się tylko obficie pocić. Z kolei minister Drzewiecki miał pecha, bo udzielał zbyt wielu wywiadów i niektórzy dziennikarze nie byli skłonni zapomnieć, co im kiedyś mówił. W dodatku, by uniknąć sprzeczności w zeznaniach, wyznał, że nie wie, co podpisuje :))))))). Nic więc dziwnego, że PO musiała dokonać przegrupowania, skupić się na obronie premiera, drżąc, by ktoś nie puścił stenogramów rozmów premiera z kolegami, którym – jak wieść gminna niesie – nie ustępuje elokwencją. :)))))) Po okresie chaosu szybko udało się opanować sytuację. Powtórzono tę samą opowieść, co w 2006 i 2007 roku – o zagrożeniu płynącym ze strony owładniętych nienawiścią polityków, o nadużywających władzy służbach gwałcących prawa obywatelskie, gdyż ostatecznie każdy może spotykać się na cmentarzu czy w Nicei z szejkiem, handlarzem broni czy właścicielem kasyna. :))))))) Obecnie trudno wyjaśnić spóźnione dymisje ministrów i działania premiera do czasu publikacji w "Rzeczpospolitej". Ale kontrofensywa PO okazała się skuteczna, o czym świadczy fakt, że także prasa niemiecka po długim milczeniu wreszcie wiedziała, co napisać. :))) W ubiegły czwartek ukazał się w "FAZ" artykuł o tym, jak rząd walczy z Robespierre'em-Kamińskim, opisujący sprawę tak, by żaden cień nie padł na Donalda Tuska. Republika bananowa Nikt na razie nie pyta o brak notatki ze spotkania premiera z Drzewieckim. Nie trzeba było jednak żadnych stenogramów z podsłuchu, by wiedzieć, że interes, jakiego chciał dobić minister Aleksander Grad z zarejestrowanym na Antylach inwestorem o nazwie, która mówiła sama za siebie, świadczy o tym, iż osiągnęliśmy już status republiki bananowej. Nigdy nie przypuszczałbym, że jakikolwiek rząd Rzeczypospolitej zniży się do tego poziomu, a w dodatku okazało się, że wszystko odbywało się za pośrednictwem podejrzanego handlarza bronią. Nic lepiej nie charakteryzuje mentalności rządzącego nami środowiska niż wypowiedź Donalda Tuska, że gotów jest robić interesy z każdym, byle w dobrym celu (nie wiadomo tylko, czy chodziło faktycznie o utrzymanie przemysłu stoczniowego i ratowanie miejsc pracy, czy raczej o własną popularność i sondaże), a także wypowiedź marszałka Komorowskiego, który stwierdził, że polski przemysł zbrojeniowy nie może przecież mieć do czynienie z samymi świętymi Franciszkami. Te wypowiedzi w krajach cywilizowanych i cała sprawa "katarska" zakończyłyby karierę tych polityków. Polska nie jest jednak krajem cywilizowanym. Pamiętamy podniosłe hasła Donalda Tuska z 2005 roku. Dzisiaj już wiadomo, że pod rządami tego "człowieka z zasadami" :)))))) dumni z Polski nie będziemy. -- Człowiek z zasadami ! :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Tresowana małpa z Cyrku :) 20.10.09, 22:47 blog.rp.pl/skwiecinski/2009/10/20/wolno-juz-wszystko/ Trwają lamenty pani Sawickiej. Media otoczyły ją atmosferą zrozumienia, co dziwi. Przecież Sawicka w upublicznionych nagraniach dała się poznać jako autorka bon motów typu: “w politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie, ale jeżeli jest tylko za friko, to pieprzę”. Jej zachowania były – delikatnie mówiąc – odległe od wizji namiętnego dziewczęcia, co jak Jagna Borynowa “od tego gorąca w środku” już samo nie wie, co robi -- PO - partia wysokich standardów ! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Tresowana małpa z Cyrku :) 21.10.09, 07:37 I zawodnik Skwieciński również przyłączył się do peletonu obiektywnych obserwatorów z Rzepy. A skoro pisze jak pisze to na pewno ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Klaun i jego cyrk... 21.10.09, 07:36 Cieszy mnie obiektywny głos Krasnodębskiego. Szkoda tylko że zniemczony. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Piękna Julia - listek figowy :)) 21.10.09, 19:49 Listek dla kręcenia lodów w "partii wysokich standardów" :))) blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/18/julii-mi-zal/ Ustawę antykorupcyjną Julia Pitera ukończyła pół roku temu. Jej własna partia schowała ten projekt na dno szuflady. Łatwo się domyślić dlaczego – jest to ustawa “pisowska” z ducha, istotną jej część stanowi daleko idąca lustracja majątkowa, na poddanie się której rządząca ferajna nie ma najmniejszej ochoty. Przeciwnie – prace toczą się nad projektem właśnie ułatwiającym parlamentarzystom ukrywanie majątku. To dobitny znak, że Pitera została przez PO wykorzystana instrumentalnie, jako listek figowy osłaniający krzątaninę “Rysiów” i “Grzesiów”. Co najgorsze, chyba wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Piękna Julia - listek figowy :)) 21.10.09, 21:24 Zawsze pociesza mnie, że istnieje ktoś tak obiektywny jak Ziemkiewicz. On pisze po twojej myśli a więc ma zawsze rację. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Znów sukces ! 21.10.09, 22:11 www.rp.pl/galeria/243943,1,381002.html :)) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Znów sukces ! 22.10.09, 07:17 Gosiewski tak się chowa za biurkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 min.Klich buduje zawodową armię :)) 23.10.09, 09:30 wiadomosci.onet.pl/2065198,11,wstrzasajacy_raport_rpo_o_stanie_polskiej_armii,item.html "Rzeczpospolita": Raport pokontrolny rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego, na który powołuje się dziennik, odsłania wojskową groteskę: zawodzi prawie wszystko, począwszy od wyposażenia i szkolenia, skończywszy na warunkach socjalnych. Z raportu wynika np., że od dwóch lat Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni bezskutecznie występuje o nowy sprzęt radiolokacyjny. Ten, na którym teraz pracują piloci, jest najstarszy w Polsce i może zagrażać ich bezpieczeństwu. :))) Lotnicy marynarki dostają służbowe kurtki, buty, kombinezony tak fatalnej jakości, że muszą je kupować sami. Kombinezony lotnicze dostarczane są tylko w jednym rozmiarze :))), zelówki butów odpadają po dwóch tygodniach. To tylko niektóre z problemów. "Rzeczpospolita" podaje dalece więcej przykładów dotyczących nie tylko lotnictwa Marynarki Wojennej ale i innych formacji. Nie lepiej dzieje się w zakresie szkolenia i warunków socjalnych. Nieszczelne okna, przez które wlewa się woda, przeciekające i zagrzybione sufity, jeden pokój przypadający na dziesięciu pilotów, to warunki w jakich pełnią oni służbę, podsumowuje rzecznik. - To przypomina bardziej stalagi :))niż jednostkę wojskową - powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z lotników. Od siebie dodam, że jednostek wojskowych pilnują... prywatne firmy ochroniarskie ! :)))))))) -- Cuda Tuska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POkemon Re: min.Klich buduje zawodową armię :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.09, 15:42 A po co nam silna armia? przecież będą nas bronić nasi przyjaciele niemcy i francuzi a w przyszłości penie jeszcze przyjaciele niemców rosjanie Odpowiedz Link Zgłoś