Dodaj do ulubionych

Znów sukces !

    • mg2005 Z pamiętnika Cudotwórcy :) 19.09.09, 21:18
      Czwartek, 10.09.2009 r.
      Jean-Vincent, czyli nasz "Jacek" z Ministerstwa Finansów, ciągle
      mnie zaskakuje. To dzięki niemu nasz projekt budżetu państwa wygląda
      coraz lepiej. Pieniądze po prostu leżą na ulicy i trzeba je tylko
      podnieść! Ostatnio "Jacek" znalazł 7,5 miliarda złotych w Funduszu
      Rezerwy Demograficznej.

      • mg2005 Re: Z pamiętnika Cudotwórcy :) 20.09.09, 18:18
        Sobota, 12.09.2009 r.
        Dzwoniła Angela. Opowiadała o przygotowaniach do obchodów 20.
        rocznicy zburzenia muru berlińskiego. Na uroczystości zaprosiła już
        Baracka z Waszyngtonu, Andrieja z Moskwy, Gordona z Londynu i
        Nicolasa z Paryża. O mnie jakoś nie mówiła. Nie wiedziałem, czy
        wypada tak bezczelnie poprosić ją o zaproszenie, więc tylko
        przypomniałem jej o plotkach, które już od lat krążą po całym
        świecie, że ten berliński mur, podobno bez niczyjej pomocy, zburzył
        Lechu z Gdańska! Angela była zaskoczona! Stwierdziła, że w tej
        sytuacji może uda jej się załatwić zaproszenia na tę imprezę i dla
        mnie, i dla Lecha. Na razie mamy czekać.
    • mg2005 Donald tylnymi drzwiami :) 20.09.09, 18:03
      Kolejnym sukcesem tuskoidalnej dyplomacji będzie wpuszczenie Donalda
      kuchennymi drzwiami na uroczystość w Berlinie :)


      --
      www.youtube.com/watch?v=2oZGTCcvq4M&feature=related
    • mg2005 Narodowa Strategia Nicnierobienia :) 21.09.09, 16:21
      blog.rp.pl/gabryel/2009/09/21/narodowa-strategia-nicnierobienia-na-lata-2009-%E2%80%93-2010/
    • mg2005 Tusk wykastruje POlańskiego ! 28.09.09, 19:22
      PO wprowadzi w czyn swój projekt kastracji pedofilów :)


      --
      Sukces mój widzę ogromny !
      ;)
    • mg2005 Tym razem MUSI być sukces ! :))) 01.10.09, 10:17
      "Walczę, Rysiu, załatwimy !"
      http://wiadomosci.onet.pl/2052664,11,walcze__rysiu__zalatwimy-
      _politycy_po_zamieszani_w_afere,item.html

      Dacie radę ,chłopaki ! Trzymamy kciuki !
      W końcu musi być wreszcie jakiś sukces !
      :0:0:0

      W razie czego, druh Tusk pomoże:
      "CBA zaalarmowało też prezydenta o przecieku, który nastąpił po tym,
      jak Biuro powiadomiło o aferze premiera Donalda Tuska."
      :)))


      --
      Sukces mój widzę ogromny !
      :)))))))
    • mg2005 Czy te oczy mogą kłamać ?!... :))) 01.10.09, 18:19
      Popatrzcie w dziecięce oczy "Miro" i "Zibiego"
      https://wyborcza.pl/1,75248,7098755,Czy_afera_hazardowa_wywroci_rzad_P
      O_PSL.html
      Toż to sama niewinność i transparentność ! :)))
      • mg2005 Potajemna schadzka na cmentarzu... :)) 01.10.09, 18:35
        J.F.: Rysiu, dzwonił nasz kolega (Chlebowski – red.) i prosił, bym
        ci przekazał... prosił o dyskrecję i żebym przekazał ci, że to
        spotkanie o 15. z Marcinem w Marcinkowicach (chodzi o Marcinowice –
        red.) na CPN.

        R.S.: Nie o 15.30?

        J.F.: O 15.

        R.S.: Ale kiedy dzwonił?

        J.F.: Przed chwilą do mnie dzwonił, powiedział, żebym nie gadał i
        żebym przekazał ci informację, żeby dyskrecję zachować.

        Następnie agenci CBA śledzący Sobiesiaka zaobserwowali jego
        spotkanie z Chlebowskim na cmentarzu w pobliżu stacji benzynowej w
        Marcinowicach
        • mg2005 "Black Jack" Chlebowski i piękna huAnita... :) 01.10.09, 18:37
          www.tvn24.pl/0,1621982,0,1,dawne-zwiazki-chlebowskiego-z-hazardem,wiadomosc.html
          • mg2005 Salonowe dialogi... :)) 01.10.09, 18:41
            Telefoniczna rozmowa Ryszarda Sobiesiaka ze Zbigniewem Chlebowskim.

            R.S.: Kiedy do Warszawy udajesz się?

            Z.Ch.: Warszawę mam w środę, czwartek.

            R.S.: Aha.

            Z.Ch.: Tam do tego naszego Janka (chodzi o Jana Koska – red.),
            wiesz...

            R.S.: No wiem, no k..., no przecież, no ja chciałem się, chciałem
            właśnie zapytać, co tam, jest jakaś szansa? No bo wiesz, k..., daj
            spokój, mam nadzieję, że tam ze mną już będzie wszystko w porządku,
            nie?

            Z.Ch.: Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że
            załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem.

            R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k...,
            Mirka i... i... tego drugiego, nie?

            Z.Ch.: A z nim nie gadam, to powiem ci szczerze, Rysiu, że tak, bo
            wiesz...

            • mg2005 Walka buldogów pod dywanem :) 01.10.09, 18:44
              Co więcej - mieli chcieć usunąć ze stanowiska wiceministra finansów
              Jacka Kapicę, odpowiedzialnego za prace nad ustawą. Intryga miała
              być taka: Kapicę oskarży się o korupcję i usunie ze stanowiska.

              Szef i CBA o wszystkim zawiadomił w sierpniu premiera. Jak
              sugeruje "Rz", ktoś z jego otoczenia uprzedził biznesmenów, że są
              podsłuchiwani. Przestali się ze sobą kontaktować.
              • mg2005 Panie Zbyszku, pan się nie boi !... :)) 01.10.09, 19:51
                - pół Polski murem za Panem stoi !

                wiadomosci.onet.pl/2053005,11,chlebowski_czegos_sie_panicznie_obawia_nie_dba_juz_o_reputacje,item.html
                - Chlebowski tak panicznie czegoś się obawia, że idzie w zaparte.
                Nasuwa się skojarzenie z mataczeniem, Chlebowski przeczy rzeczom
                oczywistym.
                - Chlebowski w żywe oczy mijał się prawdą , wmawiając, że nie wie
                kto to jest "Grzesiu i Mirek", że nie podejmował żadnych działań.
                Chlebowski jest w tak złej sytuacji, że musi się obawiać
                odpowiedzialności prawnej, nie dba więc już o reputację

                Spoko, panie Zbyszku - odpowiedzialność za te głupie 500 mln zł.
                przerzuci się na "wstrętne pisiory" - Sanhedryn Agory już nad tym
                pracuje...


                --
                Sukces mój widzę ogromny !
                ;)
                • mg2005 "Miro" Drzewiecki naszym przyjacielem jest ! :)) 02.10.09, 19:38
                  "Miro" nie tylko kręcił lody za 500 mln zł...

                  www.rp.pl/artykul/371787_Posada_dla_corki_lobbysty.html
                  Minister sportu miał pomagać Ryszardowi Sobiesiakowi w załatwieniu
                  intratnej pracy dla córki

                  Przy okazji śledztwa CBA w sprawie afery hazardowej na jaw wychodzą
                  inne kłopotliwe dla polityków fakty – ustaliła „Rz”. Biznesmen
                  Ryszard Sobiesiak w kontaktach z ministrem sportu Mirosławem
                  Drzewieckim i wpływowym posłem PO Zbigniewem Chlebowskim zajmował
                  się nie tylko walką o korzystne dla branży hazardowej zapisy w
                  ustawie o grach i zakładach wzajemnych, ale też załatwiał pracę dla
                  córki.

                  Wiosną biznesmen przekazał jej CV Drzewieckiemu z prośbą o
                  znalezienie intratnej posady. Minister obiecał pomóc. Zlecił sprawę
                  Marcinowi Rosołowi, szefowi swojego gabinetu politycznego. Odtąd to
                  on kontaktował się z Sobiesiakiem. Pytał go m.in., czy córkę
                  interesuje stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka
                  Sportu. „Zrobiliby ją osobą zarządzającą bazą noclegową na terenie
                  całego kraju” – deklarował przez telefon Rosół.

                  Ale Sobiesiak nie był tą propozycją usatysfakcjonowany. „Mirek
                  proponował dla córki coś poza resortem, jakąś firmę turystyczną” –
                  twierdził.

                  W końcu doszli do porozumienia, że odpowiednia byłaby posada w
                  Totalizatorze Sportowym. W efekcie Magdalena Sobiesiak złożyła
                  aplikację jako kandydatka na członka zarządu TS.

                  Nieźle, nieźle...


                  --
                  Sukces mój widzę ogromny !
                  ;)
                • mg2005 "Kolegów się nie wybiera"... :)) 02.10.09, 19:50
                  - powiedział "Zibi" dziennikarzom...
                  Tym zgrabnym bonmotem przejdzie do Historii Kabaretu :)))

                  www.rp.pl/artykul/371375,371586_Lisicki__Kto_tu_rzadzi.html
                  Najpierw główni bohaterowie afery, czyli Zbigniew Chlebowski i
                  Mirosław Drzewiecki. Pierwszy z nich robi wrażenie – tak wynika z
                  lektury podsłuchów założonych przez CBA – nie poważnego, dbającego o
                  interes państwa posła, ale chłopca na posyłki. Sytuacja, w
                  której przewodniczący największego klubu parlamentarnego, szef
                  Komisji Finansów Publicznych, stara się przypodobać właścicielowi
                  Casino Polonia, osobie skazanej za korupcję prawomocnym wyrokiem,
                  musi budzić zażenowanie. "Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy. Tam
                  walczę, nie jest łatwo. (...) Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych
                  dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa" – te słowa przejdą
                  niestety do historii polskiej polityki i staną się symbolem
                  podległości reprezentujących ogół obywateli posłów prywatnym
                  biznesmenom. I nawet jeśli nie są dowodem na korupcję – a same w
                  sobie nie są –wyraźnie pokazują, kto tu rządzi i kto tu kogo
                  słucha
                  . To "Rysiu" zdaje się być dla szefa Klubu PO właściwym
                  przełożonym.
                  To jemu okazywał uległość szef Komisji Finansów
                  Publicznych.

                  Więcej. Można domniemywać, że politycy naradzają się razem z
                  biznesmenami, jak usunąć wiceministra finansów, który
                  przygotował niekorzystny dla tych ostatnich projekt przepisów.
                  Piękny to przykład do naśladowania dla zwykłych obywateli,

                • mg2005 "Miro i Zibi są całkowicie niewinni" :))) 02.10.09, 19:55
                  - zakumkał do dziennikarzy Jędrek, minister sprawiedliwości-inaczej,
                  dając jasne wytyczne podległym sobie prokuratorom...

                  "Nie mniej osobliwie zdaje się postępować minister sprawiedliwości
                  Andrzej Czuma. W swym pierwszym publicznym wystąpieniu zachował się
                  nie jak prokurator generalny – w końcu wciąż sprawuje tę funkcję –
                  ale jak adwokat obu podejrzanych, stwierdzając, że są "absolutnie
                  niewinni". Jeśli to nie jest wywieranie niedopuszczalnego nacisku na
                  innych prokuratorów i sugerowanie im, jak mają postępować z
                  doniesieniami z CBA, to co to jest? Skrajna nieodpowiedzialność?
                  Kolesiostwo? Niepowstrzymany słowotok? Ale minister Czuma nie
                  poprzestał na wydaniu uniewinniającego wyroku. Od razu przeszedł do
                  kontrataku. Zaatakował Mariusza Kamińskiego, uznając, że jest to
                  człowiek niepoważny, działający jakby pod wpływem amoku, niezdolny
                  rozeznać wagi swoich czynów.

                  Ukoronowaniem tej serii była napaść na "Rzeczpospolitą", którą Czuma
                  nazwał "partyjną gazetą PiS". Naprawdę, czy polscy politycy muszą
                  być tak żałośnie przewidywalni?"


                  --
                  Czuma nie kuma ?...
                  ;)
                • mg2005 Druh Tusk zabezpiecza tyły :)) 02.10.09, 19:58
                  "W całej historii pojawił się jeszcze jeden bohater. Premier Donald
                  Tusk. To on przecież jako pierwszy przedstawiciel władz dowiedział
                  się 12 sierpnia o podejrzeniach CBA. To on mógł i powinien reagować.
                  Co zrobił? Zadbał o "bezpieczeństwo procesu legislacyjnego". Brzmi
                  dobrze. Tylko czy gdyby "Rzeczpospolita" nie opublikowała treści
                  rozmów nagranych przez CBA, Chlebowski dalej cieszyłby się zaufaniem
                  premiera? Wydaje się, że premier Tusk wiedział wystarczająco dużo od
                  12 sierpnia, by stracić zaufanie do szefa klubu poselskiego swojej
                  partii. Tymczasem czekał. Na co? Bóg raczy wiedzieć. Nie docenił
                  znaczenia dokumentów, które przeczytał? Wolne żarty. Słowa, które od
                  dziś wstrząsają Polską i które zmusiły go do usunięcia
                  Chlebowskiego, 12 sierpnia zostały zignorowane. "


                  --
                  Tusk upadł na mózg ?
                  ;)

                • mg2005 Zibi na MinFina ! :)) 02.10.09, 20:02
                  "Niewiele brakowało, by w 2007 r. Zbigniew Chlebowski został
                  ministrem finansów. "

                  Jak strata dla Polski... ;)
                  • mg2005 Re: Zibi na MinFina ! :)) 02.10.09, 20:50
                    Zibi ,jako burmistrz Legnicy, zadłużył miasto na 2 budżety roczne :))
                    Ma chłopak dobrą rękę do finansów... :)
      • mg2005 "Miro" - "...lub dopłaty" :)) 03.10.09, 19:18
        wiadomosci.onet.pl/2054178,11,kilka_slow_wartych_450_mln_zl_drzewiecki_ja_nie_wiedzialem,item.html
        Mirosław Drzewiecki tłumaczy, że nie było jego intencją, by z
        projektu ustawy hazardowej usunięty został przepis mówiący o
        dopłatach do gier.
        Tymczasem w podpisanym przez niego piśmie wysłanym do ministerstwa
        finansów wnosi, by usunąć z projektu ten zapis.


        --
        Aby żyło się lepiej !
        :)
        • mg2005 "Rząd rżnie głupa" ?!... 03.10.09, 19:23
          Donek rżnie głupa:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7106448,Drzewiecki_zostaje___Musi_sie_dobrze_wytlumaczyc_.html
          "Minister sportu zostaje na stanowisku, ale po warunkiem. -
          Drzewiecki musi wytłumaczyć się dziennikarzom na konferencji
          prasowej ze swojego udziału w hazardowym lobbingu. Jeśli przekona
          opinię publiczną, będzie dobrze."

          Donka interesuje tylko pijar...
          Minister powinien przekonać premiera ,a nie opinię publiczną, która
          nie zna wszystkich zakulisowych gierek...


          --
          Aby żyło się lepiej !
          ;)
          • mg2005 Miro "500 milionów" Kadrowiec :) 04.10.09, 22:17
            blog.rp.pl/skwiecinski/2009/10/04/wiecej-niz-zalatwiactwo/
            Takim wątkiem jest sprawa niedoszłego do skutku wprowadzenia córki
            Ryszarda Sobiesiaka do zarządu Totalizatora Sportowego. Media
            skoncentrowały się na tym, że nagłe odwołanie tej operacji świadczy
            o uprzedzeniu głównych aktorów wydarzeń o operacji CBA. Zauważyły
            też, że lansowanie córki Sobiesiaka przez ministra dowodzi, iż
            stosunki łączące obu panów są bliskie. I użyły słów “załatwiactwo”
            oraz “nepotyzm”.

            Słowa “załatwiactwo” oraz “nepotyzm” są jednak niewystarczające.
            Zauważmy, że minister Drzewiecki i jego współpracownicy nie
            ograniczyli się do załatwiania tej pani byle wysoko płatnej posady.
            Podjęta została próba zainstalowania jej na stanowisku bardzo
            konkretnym i wrażliwym – członka władz Totalizatora, czyli ogromnej,
            państwowej firmy zajmującej się hazardem. Hazardem, a więc dokładnie
            tą dziedziną biznesu, którą zajmował się ojciec kandydatki, skądinąd
            aktywnie zabiegający o umieszczenie jej w Totalizatorze. W
            Totalizatorze, którego działalność i interesy muszą w wielu
            miejscach przecinać się z działalnością i interesami ojca niedoszłej
            członkini zarządu.

            Nie wierzę, żeby minister Drzewiecki tego nie dostrzegał...


            --
            Lobbing cmentarny :)
          • mg2005 Janek i Rychu chcieli "wysadzić" MinFina :) 04.10.09, 22:25
            "Lobbiści" Janek i Rychu chcieli załatwić ministra, bo "bruździł" :)

            www.rp.pl/artykul/372250_Lobbysci_chcieli_wyrzucic_ministra.html
            Z informacji, do jakich dotarła „Rz”, wynika, że Ryszard Sobiesiak i
            Jan Kosek chcieli doprowadzić do dymisji niewygodnego dla nich
            wiceministra finansów Jacka Kapicy, który chciał doprowadzić do
            nałożenia dodatkowych opłat na automaty do gier hazardowych.

            Sobiesiak i Kosek, biznesmeni, którzy lobbowali w sprawie ustawy
            hazardowej już 29 września 2008 r., zastanawiali się, jak usunąć ze
            stanowiska wiceministra. Z rozmowy, którą zarejestrowało CBA,
            wynika, że Sobiesiak zamierzał skompromitować Kapicę, przypinając mu
            łatkę „pisiora”. Gdy ministerstwo wydało niekorzystne dla
            biznesmenów rozporządzenie, stali się bardziej nerwowi. Sobiesiak
            dzwonił nawet ze skargą do ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.
            Cytat z podsłuchów CBA: „ten idiota podpisał rozporządzenie”,
            które „kładzie hazard na łopatki”.
            Tego samego dnia Sobiesiak i Kosek planowali dokładniej, co zrobić,
            by Kapica stracił stanowisko. Uzgadniali, że przekażą rozmówcom,
            iż „sk... bierze łapówy” i „ch... nie chce dobrze dla państwa”.
            Sobiesiak dodawał, że rozmawiał już „ze Zbyszkiem i z Mirkiem”.

            Trzeba personalnie uderzyć w tego gościa lobbyści w rozmowie o
            wiceministrze Kapicy
            27 kwietnia Kapica przekazał rządowi nowy projekt, w którym znalazły
            się niekorzystne dla branży hazardowej zapisy.

            6 maja Sobiesiak znów rozmawiał z Koskiem. Postanowili się
            skontaktować z „dobrym dziennikarzem”, który „napisze takie rzeczy,
            które trafią do ludzi”. I znów o Kapicy: „trzeba personalnie uderzyć
            w tego gościa”. 17 maja CBA podsłuchało rozmowę, z której z kolei
            wynika, że Sobiesiak powiedział Chlebowskiemu o pomyśle, by w
            Sejmie „znaleźć jakiegoś idiotę nie z ich partii (PO – przyp. red.),
            żeby wstał i opowiedział wszystkie głupoty”. Chodzi o uderzenie w
            Kapicę, „... żeby go upier...”. Sobiesiak dodał, że jedzie w tej
            sprawie do Drzewieckiego.

            Pogratulować fajnych kolegów :)
        • mg2005 Skutki politycznych sukcesów... 05.10.09, 21:13
          "Dziś rano na zawał serca zmarła matka Mirosława Drzewieckiego,
          ministra sportu, który podał się do dymisji "


          --
          "...lub dopłaty"
      • mg2005 Niezły Rosół czyli "wysokie standarty" PO :))) 04.10.09, 18:56
        Miro kazał Rosołowi znaleźć jakąś fajną posadkę dla córki Rycha -
        szemranego "biznesmena" ,koleżki Mira i Zbycha...

        Zamiast za kratki - w ministry - czyli "wysokie standarty" Peło :)

        wiadomosci.onet.pl/2054424,11,tajemniczy_watek_w_aferze,item.html
        wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw2MTE4MDU5OCwxNjMwMTUxNDMsNzMyMjczOSwwLGZvcnVtMDAxLmpz
        Rosół był podejrzany o wyprowadzenie partyjnych pieniędzy i
        zawieszony przez władze Platformy Obywatelskiej
        , ale zamiast do
        sądu trafił do zarządu Agencji Rozwoju Mazowsza. Rosół, były
        dyrektor Biura Klubu Parlamentarnego PO wspólnie z Piotrem
        Wawrzynowiczem, wiceskarbnikiem Platformy Obywatelskiej
        , miał
        przez lata wyprowadzać pieniądze z partyjnej kasy, a proceder ten
        trwał od czasu wyborów do europarlamentu w 2004 r.

        Po wyjściu na światło dzienne tych rewelacji władze PO
        natychmiast zawiesiły Rosoła w obowiązkach szefa biura.

        Zapowiedziały też skierowanie wniosku do prokuratury o zbadanie
        sprawy, ale wbrew zapowiedziom nigdy tego nie zrobiły. Zrobił
        to za nie jeden z wyborców i pod koniec października 2007 roku
        wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa w trakcie kampanii
        wyborczej na szkodę PO i przewodniczącego Donalda Tuska. Prokuratura
        uznała, że `zawiadomienie ma ręce i nogi 15 grudnia 2007 zostało
        wszczęte postępowanie w tej sprawie' - stwierdził Maciej Kujawski,
        rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

        No i na tym stanęło i nigdzie dalej nie ruszyło, a Rosół z
        rekomendacji Platformy Obywatelskiej
        dostał miejsce w zarządzie
        Agencji Rozwoju Mazowsza. Dla uzupełnienia faktów z życia Marcina
        Rosoła dodam, że pełnił też funkcję pełnomocnika finansowego sztabu
        wyborczego Platformy Obywatelskiej, a wcześniej pracował jako
        asystent sekretarza generalnego Platformy Grzegorza Schetyny i
        lidera PO Donalda Tuska.

        Miro "500 milionów" zrobił z tego g... szefa swojej kancelarii :)))
        - wart pac pałaca...
        • mg2005 Pływanie w mętnym rosole... 06.10.09, 21:08
          www.rp.pl/artykul/373508_Poslowie_PO_utrudniali_sledztwo_.html
          Sawicka, Drzewiecki i Rosół mieli naciskać na świadka ujawniającego
          kulisy finansowania kampanii PO

          Łukasz Lorentowicz, były asystent posłanki Beaty Sawickiej,
          twierdzi, że Sawicka, a także Mirosław Drzewiecki, naciskali
          na niego, by składał korzystne dla Platformy zeznania w sprawie
          finansowania kampanii prezydenckiej Donalda Tuska w 2005 r.


          „Rz” ustaliła, że swoimi zeznaniami obciążał czołowych polityków
          Platformy Obywatelskiej. – Osoby te powinny mieć postawione
          zarzuty co najmniej o utrudnianie postępowania, a nawet o udział w
          nielegalnych operacjach finansowych związanych z kampanią
          wyborczą PO – mówi nasz informator znający szczegóły śledztwa.
          Dodaje, że zostało ono umorzone po przejęciu władzy przez
          Platformę.


          Lorentowicz miał zeznać, że współpracownik Rosoła Marek Hajbos
          poprosił go, by podał mu numer osobistego konta bankowego. Miał to
          zrobić na polecenie Rosoła, który utrzymywał, że na konto
          będą wpływać pieniądze potrzebne na pokrycie kosztów wyjazdów
          wolontariuszy w teren.

          Niebawem konto Lorentowicza zostało zasilone kwotą około 10 tys.,
          które zostały przelane z konta Komitetu Wyborczego PO. Następnie
          Hajbos poprosił go, by przelał pieniądze na jego konto. Hajbos
          powoływał się przy tym na Rosoła.

          Do podobnej sytuacji miało dojść podczas przygotowań do tzw.
          prawyborów we Wrześni jesienią 2005 r. Tym razem Rosół miał
          zażądać, by Lorentowicz przekazał mu przelane pieniądze w gotówce –
          na jego konto wpłynęło 8 tys. zł z konta Komitetu Wyborczego Donalda
          Tuska. By zalegalizować te pieniądze, Lorentowicz – tak twierdzi w
          swym zeznaniu – podpisał fikcyjną umowę o dzieło.

          Śledczym zeznał także, że kolejny przelew również przekazał
          osobiście Rosołowi.

          Trzy lata temu sprawą finansowania kampanii PO zainteresował się
          dziennikarz „Newsweeka” Jerzy Jachowicz. W czerwcu 2006 r. część
          tego procederu opisał w tekście „Dojenie Platformy”. Rosół
          wytoczył mu proces, który przegrał. Mimo to Drzewiecki, kiedy został
          ministrem sportu, powołał Rosoła na szefa swego gabinetu
          politycznego.

          Tymczasem Lorentowicz twierdzi, że swoimi dylematami moralnymi
          podzielił się z posłanką Sawicką, której był asystentem.

          Według Lorentowicza Sawicka, podejrzewając zapewne, że był on
          informatorem Jachowicza, miała zażądać od niego rezygnacji z funkcji
          asystenta. Miała mu też powiedzieć, że jak wszedł między wrony,
          to ma krakać jak one.

          Dzień później podczas posiedzenia Rady Krajowej Platformy
          zorganizowała spotkanie Lorentowicza ze skarbnikiem PO Drzewieckim
          . Poseł zalecił młodemu działaczowi unikanie dziennikarzy
          i powiedział mu, że gdyby sprawą zainteresowała się prokuratura, to
          powinien „zeznawać jak trzeba”.
      • mg2005 Geniusz Kaszub oszalał ?!?!... 04.10.09, 19:05
        Ale równocześnie nie mogę i nie dopuszczę do tego, aby w moim
        rządzie CBA było narzędziem w walce politycznej w rękach jednej z
        partii politycznych - powiedział premier.

        To źle, że CBA ujawniło aferę ??!!...
        Dla POkrętnych bardzo źle...


        --
        Aby żyło się lepiej !
        ;)
        • mg2005 Pijar, pijar... tylko pijar... 05.10.09, 10:25
          Ten nie-rząd pijarem stoi...

          wiadomosci.onet.pl/2054550,11,tusk_mial_zal_do_miruni_jak_ty_sie_mogles_z_nim_kolegowac,item.html
          "Dziennik Gazeta Prawna": Premier usiłował ratować ministra sportu,
          a jego najbliżsi doradcy pomagali Drzewieckiemu przygotować się
          do konferencji prasowej



          W trakcie narady minister, czasem nazywany przez premiera "Mirunią",
          słyszy od Tuska gorzką uwagę: - Jak ty się mogłeś kolegować z takim
          Sobiesiakiem? - podaje "Dziennik".

          Ryży wiedział o tym od połowy sierpnia, ale liczył ,że uda się całą
          sprawę zamieść pod dywan...


          --
          Sukces mój widzę ogromny !
          ;)



        • mg2005 Czas na Piękną Julię herbu Dorsz ! :)) 05.10.09, 11:49
          Kiedy wkroczy do akcji Julia-Terminator, bo jakoś dziwnie
          przycichła ?... :))
        • mg2005 Miro stoi z podniesionym czołem :)) 05.10.09, 12:24
          Szczyt bezczelności ? :
          Mirosław Drzewiecki podziękował dziennikarzom za ostatnie dwa lata
          współpracy. - Stoję przed Wami z podniesionym czołem

          Żeby każdy mógł na to czoło nasr... ?...
        • mg2005 "Wysokie standardy" produkcji lodów :))) 05.10.09, 14:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,101130913,101130913,Donald_Tusk_do_dymisji_SUBITO_.html
          Notatka służbowa Jacka Cichockiego : "Kalendarium prac Prezesa Rady
          Ministrów w związku z informacjami o nieprawidłowościach związanych
          z rządowymi pracami nad projektem zmian ustawy o grach losowych i
          zakładach wzajemnych"

          Początek 2008 roku.
          Minister Sportu postuluje wprowadzenie dopłat do ustawy,
          wbrew
          interesom lobby hazardowego.

          Maj 2009.
          Chlebowski lobbuje u Kapicy za rezygnacją z dopłat,
          proponując
          zamiast nich podniesienie podatków od automatów. Kapica przekonuje,
          że ta zmiana jest finansowo niekorzystna i na pewno nie
          zgłosi jej z
          własnej inicjatywy Ministerstwo Finansów,

          30 czerwca 2009.
          Minister Sportu wysyła pismo,w którym postuluje rezygnację z
          dopłat.

          14 sierpnia 2009.
          Mariusz Kamiński spotyka się z Tuskiem i informuje go o
          wątpliwościach wokół prac nad ustawą, prosząc o zabezpieczenie
          interesów finansowych państwa.

          Co robi Tusk - Koordynator Służb Specjalnych we własnym
          rządzie? Czy
          spotyka się z „dysponentem ustawy” Ministrem Finansów, lub
          wiceministrem finansów Jackiem Kapicą przygotowującym projekt?
          Nie!
          Spotyka się z dwoma podejrzanymi o nielegalny lobbing
          . Po tych
          rozmowach Rysiu stwierdza, że łazi za nim CBA.
          Tuskowi, z mocy obowiązujących przepisów, nie wolno było odbyć tych
          dwóch spotkań.

          19 sierpnia 2009.
          Donald Tusk spotyka się z ministrem Drzewieckim. Nie sporządza z
          tego spotkania żadnej notatki służbowej wbrew postanowieniom KPA –

          łamie prawo.
          Spotyka się też z Chlebowskim – z tego spotkania
          również nie
          sporządza notatki.
          Spotkanie o tyle zdumiewające, że rola
          Chlebowskiego w procesie legislacyjnym jest ŻADNA. A Tusk
          trąbi w
          koło, że zabezpieczał :-)


          --
          Aby żyło się lepiej !
          - Chyżemu Rujowi :)
          • mg2005 "Wysokie standardy" produkcji lodów - cz.II 05.10.09, 15:03
            26 sierpnia 2009.
            Donald Tusk spotyka się z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą,
            pyta go czy wie, że Ministerstwo Sportu jest skłonne zrezygnować z
            dopłat, a po spotkaniu poleca przygotowanie nowych założeń do
            ustawy, które zwiększą obciążenia podatkowe biznesu hazardowego i
            przyniosą dochody większe niż przewidywane wcześniej dopłaty. Użycie
            zwrotu "przewidywane wcześniej dopłaty" sugeruje, że w nowym
            projekcie już tych dopłat nie będzie. Zresztą gdyby ustawa miała
            pozostać w tym samym kształcie, po co premier miałby w ogóle zlecać
            przygotowanie nowych założeń? Przygotowanie nowych założeń to coś
            znacznie poważniejszego niż wprowadzenie kosmetycznych zmian. Robi
            to pomimo opinii Kapicy z maja 2009, wdług której ta zmiana
            jest
            finansowo niekorzystna dla budżetu

            Czyli Ryży też lobbuje za wesją Mira, Janka, Rycha i Zbycha...
            :)))


            --
            Aby żyło się lepiej !
            - tuskoidom :)
      • mg2005 "Antykomunista" Czuma ufa agentowi SB... 05.10.09, 21:22
        wiadomosci.onet.pl/2055108,11,prokurator__zajmujacy_sie_sprawa_szefa_cba__wspolpracowal_z_sb,item.html



        --
        Miro "500 milionów" :)
      • mg2005 Imperium kontratakuje ! :) 05.10.09, 21:38
        Sanhedryn Agory idzie z odsieczą:

        Ton nadaje "Wyborcza", którą z grubsza określić można jako organ
        establishmentu III RP. Jako taki nienawidzi ona CBA. Ta
        antykorupcyjna instytucja może przecież wstrząsnąć posadami jej
        państwa.

        Niesłychanie poglądowa jest więc strategia "Wyborczej" dziś, w
        momencie ujawnienia afery hazardowej, która tak naprawdę wykracza
        zdecydowanie poza samą sprawę dopłat do hazardu. Tytuł
        piątkowej "Wyborczej": "CBA uderza w rząd". Od razu widzimy kto tu
        jest siewcą niepokoju i kto chce niszczyć porządek w kraju. W
        tekście "informacyjnym" (autora nie warto przytaczać - ot jeden ze
        speców od "mokrej roboty" w gazecie) czytamy: "Przeciek do prasy
        wyszedł więc z CBA, by wzmocnić oskarżenia, że przy pracy nad ustawą
        doszło do korupcji z udziałem polityków PO." Autor więc nie tylko
        wie na pewno skąd wyszedł przeciek, ale jest stuprocentowo pewny
        jakie były intencje jego autorów. Wszystko to bez podania nie tylko
        źródeł, ale choćby przesłanek, na których owe "fakty" zostały
        oparte. Przypomnijmy, że żelazna zasada dziennikarska wymaga, aby w
        tekstach informacyjnych podawano wyłącznie sprawdzone wiadomości lub
        precyzyjne relacje jeśli są one niezbędne
        www.rp.pl/artykul/372562_Lekcja_dziennikarstwa_.html
        • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 05.10.09, 22:25
          blog.rp.pl/semka/2009/10/05/masz-pan-goraczke-stlucz-termometr/
          Na łamach “Faktu” Janusz Rolicki - bardziej niż groźbą wpływu
          hazardowego lobby na polityków - martwi się czy “‘Rzeczpospolita’ to
          już państwo policyjne” i dywaguje czy CBA przypadkiem za bardzo nas
          nie podsłuchuje i nie śledzi.

          A efekty tych śledztw biura Mariusza Kamińskiego są mizerniutkie -
          ogłasza Rolicki. Wskazuje, on też, że “CBA zajęło się lobbingiem w
          sprawie hazardu, a już codzienne praktyki mafii hazardowej - które
          polegają na zmuszaniu właścicieli sklepów do instalowania
          jednorękich bandytów - są mu obojętne”.

          A może wciskaniem na siłę sklepikarzom automatów powinna zająć się
          policja i minister Grzegorz Schetyna? To już Rolickiemu nie
          przychodzi na myśl.

          Bardziej otwarcie rozwiązanie afery hazardowej postuluje “Gazeta
          Wyborcza”. “Zdjąć Kamińskiego - jedyne wyjście” - wzywa Paweł
          Wroński
          Paweł Wroński - jako prawdę objawioną - przyjmuje sugestie premiera,
          że został postawiony celowo przez szefa CBA w kłopotliwej sytuacji.
          A może premierowi nie w smak było to odkrycie, bo odejście ministra
          sportu nadwyręża napięte terminy Euro 2012 i on sam nie wiedział co
          z tym wszystkim zrobić. A może Chlebowski i Drzewiecki długo
          znajdowali się pod polityczną ochroną Grzegorza Schetyny, który
          bagatelizował ich sprawki i dopiero jak afera wyszła na jaw Tusk
          zaczął myśleć o ich zwolnieniu?

          • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 07.10.09, 10:39
            blog.rp.pl/gociek/2009/10/07/kto-spiskuje-kto-wyrzuca-a-kto-w-remizie-kuca/
            Interesująca schizofrenia “Gazety Wyborczej” - na jednej stronie
            informuje, że Donald Tusk ma ponoć powody, by z rządu wywalić 8
            ministrów, na drugiej stronie dodaje, że to wszystko wina CBA i
            Mariusza Kamińskiego. Czy to znaczy, że Tusk wyrzuca za niewinność,
            bo jest marionetką pisiorskiej specsłużby antykorupcyjnej, czy może
            Tusk zna jakieś fakty o Klichu, Radziszewskiej, Piterze czy
            Grupińskim, którymi nie podzielił się jeszcze z wyborcami?
            Może “Wyborcza” zna, to niech się podzieli.

            Na froncie “Wyborczej” także info, że w badaniu prezydenckim Tusk ma
            37 proc. poparcia. I komentarz, jaki to ten Tusk mocny. Ani słowa o
            tym, że jeszcze niedawno miał poparcia około 50 proc. Kto by tam
            zwracał uwagę na takie drobiazgi. Nie szkoda procentów, gdy płonie
            las
            • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 09.10.09, 22:13
              blog.rp.pl/lisicki/2009/10/09/media-na-tropie-antyrzadowego-spisku/
              Najjaśniej zdołał się w tej sprawie wyrazić były już minister
              sprawiedliwości Andrzej Czuma, który uznał, że afera ujrzała
              światło dzienne za sprawą „pisowskiego »Völkischer Beobachter«”
              zwanego „Rzeczpospolitą”. Piękna ta fraza raz jeszcze potwierdza, że
              człowiek całe życie musi uważać na to, co mówi, i żadne przeszłe
              zasługi nie chronią go przed głupotą i kompromitacją.

              Tym bardziej że w roli badaczy tropiących, jak doszło do publikacji
              w „Rzeczpospolitej”, wystąpili niektórzy dziennikarze. I tak z
              „Newsweeka” dowiedziałem się, że afera hazardowa „to właśnie
              sposób, w jaki szef CBA politycznie zagrał materiałami zgromadzonymi
              w śledztwie, najprawdopodobniej w porozumieniu z PiS. W dniu
              publikacji tych informacji w »Rzeczpospolitej« wszyscy liderzy PiS,
              łącznie z rzadko bywającym w Polsce Zbigniewem Ziobrą, byli akurat w
              Warszawie, by móc zorganizować wspólną, efektowną konferencję na ten
              temat”. No, przejrzałem na oczy. Dzięki krytycznemu i analitycznemu
              zmysłowi dwóch wybitnych śledczych sprawa jest jasna. Najpierw PiS
              zleciło Kamińskiemu uderzenie w PO. Potem (lub na tym samym etapie)
              do spisku dołączyła „Rzeczpospolita". Na tym właśnie polega afera
              hazardowa
              O ile w przypadku „Newsweeka” „Rzeczpospolitej” przypisano udział w
              ataku na rząd, o tyle znawcy przedmiotu z „Polityki” widzą
              sprawę bardziej jednoznacznie: to CBA wydrukowało tajne stenogramy z
              podsłuchów w „Rzeczpospolitej”, która wystąpiła nie w roli
              spiskowca, lecz słupa ogłoszeniowego.

              A więc sprawa jasna. Afera hazardowa przestaje być problemem
              rządu, a staje się opowieścią o tym, jak to PiS, CBA
              i „Rzeczpospolita” – w roli czynnej lub biernej – postanowiły
              pogrążyć premiera.
              Nie jest istotne to, że panowie Chlebowski i
              Drzewiecki być może chcieli zmienić ustawę sejmową na zlecenie Rysia
              i Jasia od hazardu – tym w ogóle poważni publicyści nie powinni się
              zajmować – ale to, że powiadomiono o tym opinię publiczną.
              Najlepiej, gdyby ta nic nie wiedziała. A jeśli już, to żeby ją
              poinformował sam premier Tusk albo wyznaczona przez niego osoba. I
              to tak, żeby w Warszawie akurat nie było Ziobry.

              • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 11.10.09, 21:10
                blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/11/%E2%80%9Edrukarka-wsi%E2%80%9D-moralizuje-i-poucza/
                Wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Piotr Stasiński pozwolił sobie w
                programie TVN 24 „Loża prasowa” na sugestię, iż „Rzeczpospolita”
                jest „drukarką CBA”. Logikę jego wywodu wsparła prowadząca
                Małgorzata Łaszcz twierdzeniem, iż opublikowanie przez nas
                stenogramów podsłuchanych rozmów „załatwiaczy” od hazardu było
                złamaniem prawa i czynem nagannym. Nie są to opinie odosobnione, i
                pokazują one, iż trapiąca Polskę korupcja − w szerokim znaczeniu
                tego słowa, oznaczającego „zepsucie, deprawację, degrengoladę” −
                ogarnia także sporą część polskich mediów, które sprzeniewierzają
                się misji, jaką powinny pełnić w demokratycznym społeczeństwie,
                misji ujawniania i piętnowania nadużyć władzy.

                Gdyby przyjąć logikę redaktora Stasińskiego, to jego własną gazetę
                należałoby nazwać „drukarką WSI”. Z licznych publikacji, w których
                można podejrzewać inspirację oficerów tej służby, przypomnę jedną −
                zdekonspirowanie przez „Gazetę Wyborczą” oficerów polskiego wywiadu
                wojskowego w Afganistanie, pod absurdalnym pretekstem, jakoby
                publikowanie przez nich swych zdjęć na internetowych portalach
                społecznościowych kompromitowało nową (czytaj „pisowską”) Służbę
                Wywiadu. Prawda była taka, że oficerom wywiadu nakazano zachowywać
                się w sposób nie wyróżniający ich spośród innych żołnierzy, wśród
                których takie dzielenie się fotografiami jest zwykłym obyczajem.
                Dopiero „Wyborcza”, wskazując wywiadowców z twarzy i nazwisk,
                wyeliminowała ich, ze szkodą dla bezpieczeństwa polskich żołnierzy,
                ze służby. Skąd mogła wiedzieć, że te akurat zdjęcia przedstawiają
                oficerów wywiadu? Tylko z jednego źródła.

                Od ujawnienia stenogramów „Rysia” i „Chlebka” tamtą publikację różni
                jedna, zasadnicza sprawa: nie sposób wskazać jakiegokolwiek interesu
                społecznego, któremu miałaby posłużyć demaskacja oficerów polskiego
                wywiadu w Afganistanie. Była to wyłącznie polityczna gra środowisk
                byłej WSI odsuniętych przez Antoniego Macierewicza, mająca na celu
                zdeprecjonowanie i zniszczenie stworzonych przez niego nowych służb.

                nikt nie odważył się nazwać „Washington Post” „drukarką FBI”, a
                dziennikarze, którzy spisywali jego donosy na nadużycia Nixona,
                Woodward i Bernstein, zostali uhonorowani najwyższą branżową nagrodą
                i otoczeni powszechnym podziwem.

                • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 11.10.09, 21:12
                  Doktor Norbert Maliszewski, politolog i specjalista od marketingu
                  politycznego, mówił po wybuchu afery hazardowej, że PO wyjdzie z
                  niej cało, jeśli uda się jej *„ponownie uśpić społeczeństwo”*. Media
                  w rodzaju „Wyborczej” i dziennikarze w rodzaju jej wicenaczelnego
                  nie kierują się misją, która ożywiała wspomnianych demaskatorów
                  Nixona, ale właśnie imperatywem wspierania za wszelką cenę
                  rządzących w owym „usypianiu”.
                  Zamiast tropić skorumpowanych polityków, usiłują propagandowo rozmyć
                  i „przykryć” aferę, kierując uwagę na wątki drugorzędne lub zgoła
                  zupełnie wyssane z palca.

                  Takie dziennikarstwo do złudzenia przypomina działanie mediów
                  gierkowskich, realizujących partyjną wytyczną, by przekonywać
                  Polaków, że jest świetnie i coraz lepiej, kraj odnosi sukcesy,
                  władza sprawdza się doskonale, nie ma żadnych powodów do zmartwień,
                  a jedyny problem stanowią działania garstki opozycjonistów,
                  wyobcowanych i inspirowanych przez wrogie siły, którym zdrowa
                  większość społeczeństwa mówi zdecydowane „nie”.

                  • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 09:47
                    Afera ? - Nie ma afery !
                    Jedyna afera to CBA - gdyby nie CBA, wszystko byłoby cacy... :)

                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7134399,_Nie_ma_zadnej_afery_stoczniowej___Komentarze_publicystow.html

                    Oczywiści mądrzy-inaczej funkcjonariusze Agory nie widzą niczego
                    złego w ustawianiu przetargu pod wirtualnego inwestora...


                    --
                    "...lub dopłaty"
                    • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 16:47
                      wiadomosci.onet.pl/2058767,11,miazdzacy_sondaz_dla_polskich_politykow,item.html

                      Piszą nawet o ZUS... a "zapomnieli" o Klaunie i jego Nierządzie :)))
                    • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 12.10.09, 22:09
                      www.rp.pl/artykul/376668_Ziemkiewicz__Media_na_wojnie_z_mediami.html
                      Skandal polegał wyłącznie na tym, że gdy Renata Beger prowokacyjnie
                      żądała za przejście do PiS stanowisk dla siebie i znajomych, Adam
                      Lipiński dyplomatycznie nie wykluczał takiej możliwości, i na tym,
                      że Wojciech Mojzesowicz namawiał ją do opuszczenia Samoobrony,
                      opowiadając o degrengoladzie tej partii, na przykładzie zgwałcenia
                      sekretarki
                      Pamiętam dobrze, iż jednym z najaktywniejszych wówczas liderów
                      dziennikarskiej kampanii na rzecz stworzenia przez PO i SLD
                      wspólnego z Samoobroną i LPR rządu technicznego był Jacek Żakowski
                      . Trudno więc nie dziwić się, gdy teraz, w dniu opublikowania
                      przez "Wprost" stenogramów rozmów "prywatyzatorów" od Aleksandra
                      Grada, tenże sam Żakowski prezentuje (w TVN 24) postawę
                      krańcowo odmienną: żadnej afery nie dostrzega, piekli się natomiast
                      na tygodnik, który uprawia "zwykłe szczucie i psucie atmosfery".

                      Żakowski nie jest odosobniony. Tego samego dnia już w porannym
                      programie Radia TOK FM to samo orzekła, wraz ze swymi gośćmi,
                      Janina Paradowska. Afery nie dostrzegają ani komentator "Gazety
                      Wyborczej
                      ", ani komentatorzy wypowiadający się w radiach Zet
                      i RMF
                      .

                      Ci sami, którzy niczego zdrożnego nie widzieli w zorganizowaniu w
                      hotelowym pokoju przez program "Teraz my" zasadzki na polityków PiS,
                      jednym głosem oburzają się natomiast na "Rzeczpospolitą" i "Wprost"
                      za ujawnienie materiałów, które może i nie są wystarczające dla
                      wszczęcia prokuratorskiego śledztwa, ale jednoznacznie pokazują
                      Polakom, jakiej deprawacji uległa obiecana przez PO "polityka
                      miłości", nie mówiąc już o zapowiadanej przez nią "prawdziwej walce
                      z korupcją".

                      Tym razem dokonał się jakościowy skok. Życzliwy władzy medialny
                      establishment, którego liderzy zupełnie otwarcie deklarowali
                      swego czasu, że widzą swą misję w niedopuszczeniu do powrotu
                      władzy nie tylko PiS,
                      ale w ogóle jakiejkolwiek siły politycznej
                      nieakceptowanej przez pookrągłostołowy establishment, nie tylko
                      udzielili politykom propagandowego wsparcia w odgrywaniu ofiar
                      medialnej nagonki, ale też ochoczo – w imię wspierania chwiejącej
                      się władzy – zakwestionowali to, co jest podstawą misji mediów w
                      demokratycznym kraju: ujawnianie prawdy.
                      Prawda, jeśli ma "psuć
                      atmosferę", nie powinna być dla mediów wartością,

                      Jest w tym bezmiar nie tylko obłudy, ale i głupoty. Gdy swego czasu
                      w felietonie podważyłem kanoniczną wersję tak ważnego dla
                      zachodniego etosu wolnych mediów wydarzenia, jakim była afera
                      Watergate, to właśnie jeden z frontowych publicystów "Gazety
                      Wyborczej" napadł na mnie bardzo ostro, upierając się, by ujawnienie
                      przez "Washington Post" nadużyć ekipy Richarda Nixona traktować jako
                      modelowy wzór do naśladowania.
                      Nikt nie próbował deprecjonować "Washington Post", nazywając
                      go "drukarką FBI" ani zapełniając czas antenowy dociekaniami, skąd
                      wiedział i po co opublikował
                      Nie trzeba zresztą sięgać po tak odległe przykłady. Po rozesłaniu
                      przez szefa CBA do głównych urzędników w państwie informacji o
                      aferze hazardowej Andrzej Czuma zaatakował go publiczną insynuacją,
                      jakoby "chciał aresztować Jolantę Kwaśniewską". Ten enigmatyczny
                      atak już nazajutrz podjęła "Gazeta Wyborcza", publikując
                      liczne szczegóły tajnej operacji CBA, o których mogła dowiedzieć
                      się tylko od byłego ministra
                      albo jakiegoś ryjącego pod
                      Kamińskim "kreta" w CBA. Była to publikacja ewidentnie
                      polityczna, inspirowana z zewnątrz
                      i współtworząca atmosferę
                      nagonki na szefa CBA, mająca ułatwić władzy odwołanie go pod lipnymi
                      zarzutami. A kilka dni później jeden z odpowiedzialnych za takie
                      zaangażowanie gazety wicenaczelnych pozwala sobie na żałosne aluzje
                      pod adresem "Rzeczpospolitej" jako "drukarki CBA"!

                      • mg2005 Wybiórcza gra na Klauna :))) 17.10.09, 16:37
                        www.rp.pl/artykul/378964_Gramy_na_premiera.html
                        Agnieszka Ka: Jak w praktyce wygląda bezstronność gazety, która tak
                        chętnie powołuje się na swój „etos”?

                        XYZ*: Cel jest jasny jak słońce: gramy na premiera, premier ma być
                        chroniony, nie wolno pisać o niczym, co godziłoby w Donalda Tuska.
                        Wiadomo po co: musi wygrać wybory prezydenckie. A z drugiej strony
                        walimy w prezydenta, w PiS, w Kaczyńskich.

                        A konkretnie?

                        Podam przykład. Gdy „Dziennik” opublikował dokument kancelarii
                        premiera z października 2008, z którego wynika, że to sam Tusk
                        kazał się szefowi CBA informować o podejrzeniach
                        dotyczących
                        nominowanych przez niego polityków i urzędników przed oficjalnym
                        zawiadomieniem prokuratury, u nas się to nie ukazało. U nas
                        ciągle obowiązuje wersja, że „Kamiński zastawił na premiera
                        przebiegłą pułapkę”.

                        Podam inny przykład: afera stoczniowa. Sprawa rozliczenia z El-
                        Assirem długów „Bumaru”, ten fragment, kiedy Grad mówi o tym
                        otwarcie, wątpliwości związane z udziałem w rzekomo katarskiej
                        inwestycji Eureko, z którym jednocześnie negocjowano warunki ugody w
                        sprawie PZU… Te tematy nie istnieją. Nie ma żadnej afery. Nie
                        wolno nam przypominać decyzji Komisji Europejskiej co do stoczni
                        ani co zawiera specustawa,
                        bo czytelnik zorientowałby się, że
                        likwidacja produkcji i wyprzedaż majątku od dawna już jest
                        definitywnie przesądzona, i mógłby się pokapować, że
                        gadanie „chuchaliśmy na inwestora
                        , który obiecał budować w
                        stoczni statki” to zwykły pic.

                        Za to kazano nam szukać związków El-Assira czy lobbystów od hazardu
                        z PiS i jak najbardziej eksponować je.

                        Kto pisze takie materiały?

                        Kierownictwo ma swoich zaprzedanych „cyngli” i ci napiszą wszystko,
                        co trzeba. Od innych po prostu wymaga się, żeby nie pisali niczego,
                        co by kolidowało z propagandową linią gazety.

                        Kto instruuje, jak mają wyglądać materiały, jaka ma być teza?
                        Kurski, Stasiński, Pacewicz?

                        Nie trzeba nikogo instruować. To odbywa się w rękawiczkach. Po
                        prostu wszyscy wiemy, że trzeba grać na Tuska, bo inaczej wrócą
                        Kaczyńscy.

                        To kolejny raz, kiedy „Gazeta Wyborcza” bezpośrednio włącza się w
                        polityczną walkę, usiłuje wpływać na nominacje w rządzie, w innych
                        mediach, gnoić politycznych przeciwników, lansować swoich, prawem i
                        lewem. Czy wy w ogóle macie jeszcze kręgosłupy?

                        Mam nadzieję, że tak:))), ale jest ciężko. Nikt nie chce
                        wylecieć jak Graczyk, mamy rodziny, spłacamy kredyty, a przecież
                        jest kryzys, gazeta traci sprzedaż i reklamy, ciągle przypomina się
                        nam, że mogą być kolejne zwolnienia. Nawet w czasie batalii
                        przeciwko rządowi Olszewskiego tak nie straszono ludzi.

                        Może zwolnienia są konieczne? Może źle pracujecie?

                        To nie o to chodzi. A o to, że nie wszyscy myślą ideologicznie, jak
                        ścisłe kierownictwo. My nie chcemy powrotu Rywinlandu i nie
                        zamierzamy o to walczyć. Zależy nam tylko na naszych posadkach.

                        *Nasz rozmówca jak wszyscy pracownicy „Agory” ma zakaz rozmów z
                        niezależną prasą, występuje więc anonimowo.

                        • mg2005 Re: Wybiórcza gra na Klauna :))) 17.10.09, 17:03
                          blog.rp.pl/blog/2009/10/17/wloszczowa-po-kaminskim-czyli-
                          sukcesy-depisizacji/
                          “Gazeta Wyborcza” podsłuch ABW ledwie zauważa, za to świętuje
                          kolejny tryumf w swojej kampanii depisizacji Rzeczypospolitej. Po
                          usunięciu szefa służb antykorupcyjnych kolejnym sukcesem rządu Tuska
                          i jego “Gazety Wyborczej” jest spowodowanie, że pociąg ekspresowy
                          nie zatrzymuje się już we Włoszczowie. “GW” uznała za stosowne
                          poświęcić odebraniu rangi peronowi wylansowanemu przez Przemysława
                          Gosiewskiego niemal połowę drugiej strony, podczas gdy (warto to
                          powtarzać) wspomnianymi powyżej podsłuchami zajęła się tylko w
                          krótkiej notce na stronie 7.

                          Piszę “Tuskowa Gazeta” trochę niesprawiedliwie, bo to raczej rząd
                          Tuska jest coraz bardziej “gazetowy”. Widać to w dzisiejszym
                          wywiadzie premiera w “GW” - na tle oczekiwań dziennikarzy “Gazety”
                          (zlikwidować CBA i uderzyć się w piersi za to, że PO kiedyś
                          planowała koalicję z PiS!) premier jest wprawdzie umiarkowany, ale
                          wyraźnie widać, że cele są takie, jakie wyznacza pismo
                          Michnika: “Polski nie stać na reelekcję Lecha Kaczyńskiego”, “jeżeli
                          mamy utrzymać dobrą kondycję Polski, to nie możemy przegrać
                          następnych wyborów”.

                          Przy okazji Donald Tusk z osobistych politycznych ambicji i
                          partyjnych interesików Platformy uczynił rację stanu. Pogratulować
                          pewności siebie.
                          Wydaje się, że to propaganda dla naiwnych,
                          ale dziennikarze “GW” w wywiadzie nie raczyli nawet tych słów
                          skontrować. Może to dla nich “oczywista oczywistość”?

                          Podobnie zresztą nie reagują, gdy Tusk w ramach
                          odczarowywania afery hazardowej po prostu mówi rzeczy
                          nieprawdziwe. “Aktywność posłów, w tym pana Chlebowskiego, w tej
                          sprawie nie miała charakteru konspiracyjnego” - mówi premier,
                          choć każde dziecko jeszcze pamięta o spotkaniach partyjnego i
                          klubowego kolegi (tak, tak, obaj to wciąż działacze i posłowie PO)
                          Donalda Tuska z lobbystami na cmentarzu. Jeśli to nie konspiracja,
                          to podejrzanie powinny być osobliwe cmentarne preferencje pana
                          Chlebowskiego.

                          Jeszcze tylko jeden cytat z Tuska: “sprawa stoczni to haniebna
                          rozgrywka ze strony opozycji”. Rzeczywiście, to hańba, że Kaczyński
                          i Napieralski ustawiali przetarg stoczniowy w imieniu rządu Tuska
                          pod nieistniejącą antylsko-katarską firmę reprezentowaną przez
                          szemranego libańskiego handlarza broni.

                          I cytat z pytania dziennikarzy “GW” do Tuska (wywiad robiło
                          ich troje, więc nie wiadomo, które za poniższą złotą myśl
                          odpowiada): “w Polsce wzrastają nastroje konserwatywno-autorytarne
                          ”.

                          O cóż chodzi? O badania CBOS cytowane niedawno przez “Gazetę”, z
                          których wynikało, że Polacy są coraz bardziej przeciwni korupcji
                          i aborcji. Dla kolegów z “GW” to już autorytaryzm.

                          Dobrze oczekiwania rozmówców Tuska ilustruje umieszczony dwie strony
                          za wywiadem z premierem felieton Marka Beylina pt. “Z korupcją
                          trzeba walczyć inaczej”.

                          Inaczej, czyli jak? Trudno powiedzieć, Beylin na to jasno nie
                          odpowiada. Tłumaczy tylko, co było złe. Sięga do źródeł, pisze, że
                          pierwszym grzechem walki z korupcją była sejmowa komisja ds.
                          Rywina
                          , która ustanowiła “zły precedens”. A ja bym sięgnął
                          jeszcze głębiej: to Michnik wszystko zaczął, to przez niego ta
                          komisja, późniejsze zwycięstwo PiS i Lecha Kaczyńskiego.

                          • mg2005 Klaun i małe klauny :))) 17.10.09, 21:47
                            www.rp.pl/artykul/377733_Semka__Teatr__Donalda_Tuska__i_jego_widzowie.html
                            Lider PO chce więc scalić partię wokół „wojny” – plemiennych
                            seansów nienawiści wobec rywali z PiS – oraz odbudować jej pozycję
                            wśród wyborców. Legenda o spisku CBA przeciwko legalnemu,
                            demokratycznemu rządowi na pewno znajdzie zrozumienie wśród
                            żelaznego elektoratu „antykaczorowego”. Hałaśliwą klakę

                            premierowi zapewnią także ci, którzy są w stanie wybaczyć mu
                            każdy kiks,
                            byle tylko bronił Polski przed powrotem do władzy
                            PiS.

                            Tomasz Wołek już wskrzesza kliszę nocy czerwcowej w 1992 r. i
                            głosi, że Mariusz Kamiński to „reinkarnacja Antoniego Macierewicza i
                            jego planów zamachu stanu”. Lech Wałęsa ostrzega
                            przez „puczem”. Socjolog Ireneusz Krzemiński kaja się na
                            łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, że przez chwilę afera hazardowa
                            go skonsternowała, ale dziś jasno widzi jej pisowską inspirację.
                            Nawet Andrzej Olechowski, będąc gościem TVN 24, co prawda
                            subtelnie wyśmiał amatorstwo ministra Grada przy stoczniowym
                            przetargu, ale już za główny problem polityczny uznał potrzebę
                            okiełznania służb specjalnych.

                            Wydaje się jednak, że wpędzenie części elit w histerię
                            przypominającą rok 1992 nie zmieni nastrojów na masową skalę. A dla
                            Tuska najbardziej dotkliwe będzie zwiększenie się elektoratu
                            niezdecydowanych lub tych, którzy uważają, że jedni są warci
                            drugich.
                            Dobrze więc wie, że po cezurze, jaką są afery hazardowa i
                            stoczniowa, musi na nowo wykreować swój wizerunek i wizerunek swej
                            partii.

                            Tylko czy da się wymyślać nowe kreacje bez końca? Gdzie jest kres
                            zręczności
                            :)) i kreatywności obecnego premiera?

                      • mg2005 Re: Imperium kontratakuje ! :) 20.10.09, 21:46
                        www.rp.pl/artykul/379564_Lichocka__PO_potrzebuje__geniusza.html
                        Jasne jest, dlaczego Donald Tusk ogłasza wojnę z PiS, czyli
                        po raz pierwszy od 2005 roku po imieniu nazywa strategię PO, nie
                        przykrywając jej opowieściami o polityce miłości. Co więcej,
                        premier stawia się w roli tego, który prowadzi wojenną ofensywę.
                        Jednoznaczne zdefiniowanie wroga i otrąbienie gotowości do walki
                        dyscyplinuje własne szeregi i elektorat. Retoryka wojenna wskazuje
                        przeciwnika i kieruje przeciw niemu społeczne oburzenie. Odwraca
                        też uwagę od tego, co faktycznie się wydarzyło, i narzuca korzystną
                        dla PO interpretację zdarzeń.

                        W wulgarnej formie przedstawia ją Janusz Palikot: był
                        zamach stanu braci Kaczyńskich oraz szefa CBA i za to powinni oni
                        wylądować w więzieniu.
                        :))) Słowami Palikota zapewne nie warto
                        byłoby się zajmować, gdyby nie fakt, że właśnie wszedł on do
                        władz Klubu Parlamentarnego PO i jest „drugi po Schetynie”
                        :))).
                        Trudno zatem nie sądzić, że to jest właściwy przekaz do wyborców
                        Platformy.
                        (jak się czujecie POmatołki ?... :))) Cokolwiek się
                        zdarzy przy wyjaśnianiu ostatnich afer, wyborcy mają to
                        interpretować w takt melodii, jaką gra im Donald Tusk z Januszem
                        Palikotem.
                        :)))
                        Już przynosi to znakomite efekty. Na portalu społecznościowym
                        twitter.com furorę robił kilka dni temu wpis w blogu zasłużonego
                        komentatora zagranicznego TVN Jacka Pałasińskiego.
                        Dziennikarz
                        ten napisał z całą powagą: „Być może to nie jest pierwszy spisek,
                        pierwsza próba obalenia porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej
                        Polskiej, ale z pewnością najgroźniejsza, przeprowadzona z
                        największym rozmachem. Spiskowcy powinni zostać postawieni przed
                        Trybunałem Stanu z oskarżeniem o zamach na porządek konstytucyjny
                        państwa i o terroryzm :0:0:0(…).

                        Media pozwalają odejść od zasad

                        Ten wpis, jak i zapewnienia wielu moich kolegów po piórze, że
                        żadnej afery (zwłaszcza stoczniowej) nie ma, a wszystko, co wyszło
                        na jaw, to gra polityczna
                        partyjnego szefa służb w porozumieniu
                        z prezesem PiS, to rzecz smutna i groźna dla państwa. Gdy media
                        rezygnują z kontrolowania rządzących w imię jakichś swoich
                        kalkulacji (na przykład takich, by opozycji nie dopuścić do władzy),
                        rządzący mogą czuć się bezkarnie. Mogą naginać prawo. Lekceważyć
                        standardy demokracji. Tak jak niegdyś czynił to Lech Wałęsa z Lechem
                        Falandyszem.

                        Przy okazji odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA,
                        które nastąpiło ze zlekceważeniem procedur i co najmniej nagięciem
                        zapisów ustawy, przypomniała mi się historia z odwołaniem Marka
                        Markiewicza z KRRiT.
                        Mariusz Kamiński, gdyby trzymać się litery prawa, został
                        odwołany nielegalnie – bez pisemnej opinii prezydenta i bez wyroku
                        skazującego za umyślne przestępstwo.
                        W ustawie jest też zapis,
                        że szefem CBA może być osoba, która wykazuje nieskazitelną postawę
                        moralną, obywatelską i patriotyczną, ale trudno będzie premierowi
                        udowodnić, że Kamiński takiej postawy nie miał.

                        Ciężkie armaty propagandowe Platformy nie są w stanie zagłuszyć
                        jednak tego, co widać na pierwszy rzut oka – Mariusz Kamiński jest
                        państwowcem, a lekcji etosu służby ojczyźnie mógłby udzielić pewnie
                        większości członków (byłym i obecnym) rządu. Podnoszone przez
                        polityków Platformy zarzuty o przecieki z CBA do mediów można by też
                        przed potencjalnym trybunałem rozbroić – nawet gdyby ktoś udowodnił
                        kiedykolwiek, że pochodziły one z CBA, a nie z sekretariatów
                        któregoś z marszałków, to ujawnienie faktów z afery hazardowej czy
                        skandalu z prywatyzacją stoczni służyły dobru publicznemu i mogły
                        być działaniem w imię wyższej konieczności. Gdyby nie przecieki –
                        dobrze to wiemy – Zbigniew Chlebowski nadal umawiałby się
                        z „Rysiem”
                        , a minister sportu doprowadziłby pewnie do tego, by
                        córka „Rysia” zasiadała w zarządzie Totalizatora Sportowego.

                        Premier mógł sobie pozwolić na odwołanie Mariusza Kamińskiego, bo
                        chroni go potężny front elit i mediów
                        , niechętny CBA od początku
                        jego istnienia. Front pozwalający na przymknięcie oka na
                        naciąganie prawa czy jego łamanie.


                        Dążenie do autokracji?


                        --
                        Klaun do cyrku ! :))

      • mg2005 Zbychu - "Wybitny Student" ... :))))))))) 05.10.09, 21:46
        www.rp.pl/artykul/373257_Chlebowski_nie_zostal_Wybitnym_Studentem.html
        Na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu statuetkę z maksymą
        "temu, który odważył się być mądry" :)))))))))) miał odebrać
        Zbigniew Chlebowski,

        Poinformowano nas, że przyczyną odwołania wizyty są inne pilne
        obowiązki.
        :)))))))

        Według informacji "Rz" Chlebowski udał się na grzybobranie
        :)))

      • mg2005 Grzechu na horyzoncie... 05.10.09, 22:00
        10 marca 2009 r. Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek planują działania
        zmierzające do usunięcia ze stanowiska Jacka Kapicy.

        Chcą przekazać swoim rozmówcom, że “ skur... bierze łapówki” i “nie
        chce dobrze dla państwa”.

        R.S.: Mirek spotyka się za chwilę z Grześkiem, dogadają się.

        J.K.: Rozporządzenie trzeba wycofać. (...) Najprostsza rzecz to
        uchylić to i zostawić tak, jak było.

        R.S.: Albo oni ze mną w ch... grają, albo nie wiem, bo przecież
        żeśmy się na coś umówili.



        Ciekawe na co i z kim...
      • mg2005 POkrętny Zbychu... 05.10.09, 22:05
        www.rp.pl/artykul/373192_Chlebowski_przerywa_milczenie.html
        Podkreślił, że nigdy nie wywierał żadnych nacisków na
        urzędników przygotowujących projekt nowelizacji ustawy o grach i
        zakładach wzajemnych, "których efektem miałyby być korzystne
        rozwiązania finansowe dla właścicieli salonów gier".

        Chlebowski podkreślił, że podczas swojej 8-letniej pracy w Sejmie
        jako poseł, a potem wypełniając dodatkowo obowiązki szefa Komisji
        Finansów Publicznych, zawsze dbał o to, by przyjmowane przez
        parlament rozwiązania prawne były dobre dla ogółu społeczeństwa,
        a nie dla określonych grup biznesowych
        czy zawodowych.

        Mimo wypowiedzianych słów nigdy nie interweniowałem i nie
        zamierzałem interweniować w sprawie tzw. dopłat do gier losowych" -
        zapewnił Chlebowski.


        Ten POkemon nawet w piekle będzie się zarzekał, że chciał dobrze dla
        Ojczyzny. Tfu !


        --
        "...lub dopłaty"
      • mg2005 Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:18
        www.rp.pl/artykul/373045_Ziemkiewicz__Ferajny_na_zapleczu_polityki.html
        Jeśli coś przywodzi tu na myśl aferę Rywina, to nieporadność
        polityków Platformy w radzeniu sobie z tym, co podręczniki piaru
        określają mianem sytuacji kryzysowej. Wbrew stereotypowi
        przypisującemu partii rządzącej niezwykłą marketingową sprawność jej
        reakcja stanowi kolekcję szkolnych błędów – „pójście w zaparte”,
        krętactwa, agresja wobec przedstawiających zarzuty, nieskrywana
        obrona swoich i obrażające inteligencję przeciętnego telewidza
        udawanie, że nie wiadomo, o jakiego „Grzesia” chodzi.

        Donald Tusk, szczególnie od chwili demonstracyjnego wyjścia ze
        spotkania z prezydentem, znalazł się niebezpiecznie blisko
        postawy: „dopóki minister nie został skazany prawomocnym wyrokiem,
        dla mnie jest czysty”. Najwyraźniej wierzy, iż powszechna nienawiść
        do Kaczyńskich i jego osobista popularność każą Polakom wziąć jego
        stronę. Miller myślał podobnie.


        Skazani na współczesnych „Szmaciaków”?

        Polityczni przywódcy, dążąc do uszczelnienia systemu i maksymalnego
        uniezależnienia od kaprysów wyborcy, sami skazali siebie i nas na
        rozpanoszenie „ferajny” drobnych cwaniaczków,
        współczesnych „towarzyszy Szmaciaków”, którzy do polityki idą kręcić
        lody, począwszy od przekrętów w gminie, aż po – jak się uda tam
        wdrapać – szczeble najwyższe. Rozsądek nakazywałby przywódcom
        politycznym wspólnie zastanowić się nad zmianą tego dotąd tak
        wygodnego dla nich systemu.

        Niestety, najrozsądniejszy komentarz do afery hazardowej, jakim było
        spostrzeżenie Janusza Kochanowskiego, że dopóki nie dokonamy reformy
        sposobu stanowienia prawa, jesteśmy na takie skandale skazani,
        ktokolwiek by rządził, utonął w bitewnym zgiełku. Ratowanie Polski
        przed ferajną wymagałoby od politycznych Hutu i Tutsi odłożenia na
        bok plemiennej wojny w imię dobra wspólnego. Do tego zaś wydają się
        dziś jeszcze mniej zdolni niż kiedykolwiek
        • mg2005 Re: Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:39
          blog.rp.pl/blog/2009/10/05/dominik-zdort-sondazowa-polityka-donalda-tuska/
          Moim zdaniem jednak należy zapytać, dlaczego tak późno. Przecież już
          w piątek po południu Drzewiecki rozmawiał w Warszawie z Donaldem
          Tuskiem, a w sobotę po raz pierwszy tłumaczył się na konferencji
          prasowej. Do rezygnacji doszło dopiero w poniedziałek. Co nowego - w
          sferze faktów - wydarzyło się w ciągu tych paru dni, że jeszcze w
          piątek minister nie zasługiwał na odwołanie, a już w poniedziałek
          uznano, że musi się podać do dymisji?

          Oczywiście nie wydarzyło się nic. Oprócz publikacji sondaży, z
          których wynikało, że szef resortu sportu powinien stracić
          stanowisko. I medialnych komentarzy, których autorzy - niezależnie
          od linii swoich gazet i osobistych sympatii - wskazywali, że
          Mirosław Drzewiecki jest zbyt poważnie uwikłany w tę historię, aby
          dłużej być ministrem.

          “Polityka sondażowa” rządu Tuska powoduje, że w sprawie afery
          hazardowej od samego początku liderzy PO są parę kroków w tyle.
          Premier już w połowie sierpnia - kiedy dowiedział się o obietnicach
          swoich kolegów składanych szemranym biznesmenom - powinien
          zareagować. Wraz z CBA powinien ustalić, jakie kroki należy podjąć.
          Uniknąłby wielu późniejszych kłopotów i mógłby się dziś przedstawiać
          jako silny człowiek z zasadami.

          Szef rządu i jego współpracownicy uznali jednak chyba, że póki o
          aferze nie wiadomo publicznie, to jej nie ma. Po co robić cokolwiek,
          skoro media i wyborcy mogą o sprawie nigdy nie usłyszeć?

          Z tego samego powodu szef Klubu PO i minister sportu najpierw
          musieli się zmierzyć z dziennikarzami na konferencjach prasowych.
          Dopiero po takim sondażu - i po wysłuchaniu jednomyślnie
          nieprzychylnych medialnych komentarzy wobec obu polityków - Tusk
          decydował o pozbawieniu ich stanowisk. Potwierdzając, że nie
          miało dla niego znaczenia
          to, czy Chlebowski i Drzewiecki robili
          rzeczy naganne, ale to, czy ich działania bardzo
          rozdrażnią wyborców.



          Czy Premiera Tuska mógłby zastąpić jakiś automat do liczenia słupków
          sondażowych ?... :/
          • mg2005 Re: Pijar podupada ?... 05.10.09, 22:43
            PS:

            Kornblumenblau Pisze:

            5 października 2009 o 20:47

            Donald:
            (biegając od ściany do ściany w swoim gabinecie)

            Sondaż! Sondaż! Królestwo za sondaż!

            :))))
      • mg2005 Czuma toczy pianę... 05.10.09, 22:47
        blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/05/minister-czuma-przekroczyl-granice-przyzwoitosci/
        Przyjął również taktykę dezawuowania za pomocą niegodziwych chwytów
        szefa CBA oraz mediów, które skandal ujawniły i napiętnowały. W
        rozmowie z Moniką Olejnik – przy zupełnym braku reakcji z jej
        strony – posunął się do dwukrotnego
        nazwania “Rzeczpospolitej” “pisowską “Völkischer Beobachter”".

        Nie jest do pomyślenia, aby w cywilizowanym kraju, respektującym
        standardy demokracji, szanujący się polityk pozwolił sobie ubliżać
        zarazem opozycyjnej partii i niezależnej gazecie, porównując ją do
        hitlerowskiej NSDAP i jej oficjalnego organu prasowego. A jeśliby
        się już czegoś takiego dopuścił, jego przełożony musiałby udzielić
        mu dymisji. Minister, zachowujący się tak, jak w sprawie afery
        hazardowej zachowuje się Andrzej Czuma, nikogo bowiem nie
        kompromituje bardziej niż tego, kto go ministrem uczynił.

      • mg2005 Gdzie jest Ryży ?!... 06.10.09, 21:12
        Tchórzliwy nygus chowa się za plecami Grzesia, zamiast wystąpić z
        odezwą do Narodu.


        --
        Sukces mój widzę ogromny !
        :)
        • mg2005 Re: Gdzie jest Ryży ?!... 07.10.09, 13:31
          "Informacje o planowanym odwołaniu wicepremiera pierwsze podały
          wieczorem Fakty TVN. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że Schetyna
          dowiedział się o decyzji Tuska z telewizji, gdy jechał do TVN 24 na
          nagranie. Zapytany w programie, mówił: – Premier nie ma powodów, by
          mnie odwołać."

          Ano, zobaczymy... :)

          "Szef rządu wczoraj przez cały dzień unikał dziennikarzy. Wieczorem
          zapowiedział: – W środę ogłoszę zmiany personalne. Chodzi o to, by
          Platforma znalazła siłę, by rozliczyć się z ciosu reputacyjnego
          ."

          Ryży nadal myśli tylko o pijarze (reputacja), a nie o oczyszczeniu
          rządu z ministrów niewiarygodnych i niekompetentnych...





      • mg2005 Szejnfeld - następny do odstrzału ?... :) 06.10.09, 21:19
        www.rp.pl/artykul/373511_Adama_Szejnfelda_zainteresowanie_hazardem_.html
        Wiceminister gospodarki już dwa lata temu jako poseł lansował
        rozwiązania korzystne m.in. dla właścicieli jednorękich bandytów

        Z upublicznionych na stronie Kancelarii Premiera dokumentów
        dotyczących prac nad ustawą hazardową wynika, że wiceminister
        gospodarki Adam Szejnfeld miał naciskać na Ministerstwo Finansów, by
        usunęło z projektu zapisy dotyczące „nowych dopłat do gier”.

        Wiceminister finansów Jacek Kapica informował premiera Donalda
        Tuska, że resort gospodarki miał „wciągać MF w proces nieustannych
        konsultacji i uzgodnień w celu przedłużenia procesu legislacyjnego”.
        Szejnfeld wskazywał na konieczność notyfikowania projektu w Komisji
        Europejskiej. Według Kapicy opóźniłoby to wejście ustawy w życie o
        rok.
        • mg2005 Kto następny ?... 06.10.09, 21:26
          Z sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia dla „Rz” wynika, że
          odwołania Czumy chce 66 proc. pytanych ( przeciw- 19%), aż
          71
          proc. oczekuje dymisji Szejnfelda (przeciw - 17%), a
          Schetyny – 57 proc. (przeciw - 31%)
        • mg2005 PO - polityczny bankrut... 06.10.09, 22:14
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20091006&id=po43.txt
          • mg2005 Re: PO - polityczny bankrut... 07.10.09, 13:49
            www.rp.pl/artykul/374009_Wildstein__Test_polskiej_demokracji.html
            Warto przypomnieć, że po przecieku hazardowych biznesmenów minister
            Drzewiecki zmienia zdanie i występuje o dopłatę. W oficjalnym
            dokumencie stwierdza, że odejście od niej źle wpłynie na
            wizerunek rządu.
            :)) W zdrowym państwie ujawnienie takiego
            uzasadnienia wystarczyłoby do dymisji ministra. Jeśli gospodarka
            finansami państwa oceniana jest pod kątem notowań rządu, to
            najdalej idące zarzuty pod adresem rządu Tuska znajdują uzasadnienie.

            Sam premier powiedział, że jego decyzja wobec ministra sportu zależy
            od tego, jak wypadnie on na konferencji prasowej. Czy ministrowie
            zostali więc zredukowani do roli showmenów? :)) I czy
            rządzenie państwem to spektakl, który jest podporządkowany aktualnej
            reakcji publiczności ?

            Ci sami, którzy gardłowali, aby powołać sto komisji w celu
            rozliczenia zbrodni PiS, teraz twierdzą, że komisji powoływać nie
            warto, gdyż te powołane z ich inicjatywy skompromitowały tę ideę.


            --
            Przyjazne państwo
            - dla Rycha :))
      • mg2005 Zbychu - spec od "gaszenia pożarów" !... :)) 07.10.09, 10:32
        "W “Super Expresie” ciekawe wieści o Zbigniewie Chlebowskim, kumplu
        Rycha, Grzesia i Mira. Po zawieszeniu w klubie, wybrał się do remizy
        strażackiej w Żarowie (miasteczko, które kiedyś doprowadził do
        bankructwa jako burmistrz). Tam odebrał w nagrodę hełm strażacki i
        został honorowym prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej :)).
        Jak gdzieś w pobliżu zacznie się palić, to pamiętajcie drodzy
        mieszkańcy, Zbychu załatwi gaszenie na 90 procent :)). A jak
        nie on, to zadzwoni do ludzi Grzesia, żeby się włączyli w sprawę. "

        Piotr Gociek

      • mg2005 Trzeba wiele zmienić, ... 07.10.09, 22:31
        żeby wszystko pozostało po staremu... :))


        --
        Przyjazne państwo
        - dla Rycha :)
        • mg2005 Re: Trzeba wiele zmienić, ... 08.10.09, 18:37
          Odeszli (na własną prośbę :))) bo... są najlepsi i w pełni wiarygodni
          :))))

          Ciekawe, że Płemieł nie widzi niczego niepokojącego w tym nagraniu:

          10 marca 2009 r. Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek planują działania
          zmierzające do usunięcia ze stanowiska Jacka Kapicy.

          Chcą przekazać swoim rozmówcom, że “ skur... bierze łapówki” i “nie
          chce dobrze dla państwa”.

          R.S.: Mirek spotyka się za chwilę z Grześkiem, dogadają się.

          J.K.: Rozporządzenie trzeba wycofać. (...) Najprostsza rzecz to
          uchylić to i zostawić tak, jak było.

          R.S.: Albo oni ze mną w ch... grają, albo nie wiem, bo przecież
          żeśmy się na coś umówili.


    • mg2005 Olechowski podsumował Geniusza Kaszub :)) 04.10.09, 18:21
      wiadomosci.onet.pl/2054421,11,olechowski_wbija_szpile_w_donalda_tuska,item.html
      - Polska straciła ostatnie dwa lata, jeśli chodzi o rozwój i
      modernizację tylko i wyłącznie dlatego, że prezydentura była celem
      organizującym działalność PO i premiera
      – Jeśli Donald Tusk chce być prezydentem, pewnych decyzji nie może
      podejmować, bo one odstręczają wyborców. A z kolei od premiera
      wymaga się, aby je podjął, bo są konieczne. Będąc w takiej
      schizofrenicznej sytuacji z konieczności jest się gorszym premierem –
      • Gość: Kingston Re: Olechowski podsumował Geniusza Kaszub :)) IP: *.opera-mini.net 04.10.09, 19:52
        Wspanialy watek mg. Wcale nie sprawiasz wrazenia pomylenca.
        • 277w08 2 lata normalnosci 05.10.09, 10:29
          2 lata wzglednej normalności, niewciągniecie Polski w wojnę o
          Gruzję pomimo usilnych starań prezydenta, kontynuacja przynależnosci
          Polski do UE i NATO pomimo sypania piachu w ich tryby przez
          prezydenta, mniejsza ilość "newsów" z Polski w zagranicznej prasie
          pomimo starań prezydenta, słuchanie w domu normalnej muzyki
          zamiast "Boże coś Polskę..."
          Niewątpliwym natomiast minusem tych dwóch lat jest ciągły lęk że
          ONI mogą wrócić, albo prezydent jeszcze zdąży coś nawywijać.
          • mg2005 Re: 2 lata normalnosci 05.10.09, 12:05
            Jeśli dla Ciebie szambo jest "normalnością", to pływaj w nim dalej
            - razem z Miro, Rychem, Zbychem i Grzesiem... Smacznego ! :))


            --
            Lobbing cmentarny :)
            • mg2005 Re: 2 lata normalnosci 05.10.09, 12:07
              PS:
              A może wolisz pływać w rosole ?... :))
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,99884875,101118130,Niezly_Rosol_czyli_wysokie_standarty_PO_.html
            • Gość: 277w08 Re: 2 lata normalnosci IP: *.lcel.com.pl 05.10.09, 14:34
              Wolę pływać w szmbie niż pływać we krwi, rządy Kaczyńskich to
              najprostsza droga do tak ukochanej przez was narodowej
              tragedii...wolę najgorszych aferzystów od obłakanych paranoików
              wołajacych że nie oddamy guzika i potem prowadzących ułanów z
              zardzewiałymi szablami na czołgi. Chcę żyć w kraju integrującym się
              z cywilizowanym światem a nie odwracajacym sie do niego dupą, żeby
              dziwić się później że ta dupa robi się czerwona od razów. Chcę żeby
              moje dziecko śpiewało piosenki o misiu a nie "Boże coś Polskę...",
              chcę żeby ten kraj był budowany a nie znowu odbudowywany.
              Bo nie chcę abyśmy mieli wokół samych wrogów... i żadnych przyjacół,
              itd, tylko po co ja Ci to mówię...szkoda czasu. Jak chcesz to sobie
              giń z okrzykiem "Bóg, honor, ojczyzna", ja wolę żyć, moje dziecko
              też.
        • mg2005 Zawrót głowy od sukcesów ! :))) 05.10.09, 12:15
          Gość portalu: Kingston napisał(a):

          > Wspanialy watek mg.

          A najlepsze, że to wszystko nie sen - to dzieje się NA PRAWDĘ!
          Czy to pasmo "sukcesów" Ciebie też przyprawia o mdłości ?...


          --
          Sukces mój widzę ogromny !
          ;)
    • Gość: kati 90% postów na wątku autorstwa jego założyciela... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 11:21
      Nie nudzi go to gadanie z samym sobą?
      • mg2005 POmatoły dziwnie przycichły... :)) 05.10.09, 12:01
        Morda w kubeł... :)
        Bierzecie na przeczekanie czy czekacie na instrukcje z Sanhedrynu
        Agory ?... :)


        Gość portalu: kati napisał(a):

        > Nie nudzi go to gadanie z samym sobą?

        Chętnie pogadam z Tobą :), jesli ujawnisz swoje refleksje nt.
        "sukcesów" POkrętnych POkemonów...

        --
        Sukces mój widzę ogromny !
        ;)
        • Gość: kati Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 12:10
          A co to jest te pokrętne pokemony?
          Może powinieneś przenieść wątek na forum Dziecko?
          • mg2005 Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) 05.10.09, 12:28
            Gość portalu: kati napisał(a):

            > A co to jest te pokrętne pokemony?
            > Może powinieneś przenieść wątek na forum Dziecko?

            OK, tłumaczenie dla sprawnych-inaczej:
            chodzi o rząd "wysokich standartów":)) premiera Tuska

            A teraz podziel się swoimi refleksjami nt. jego "sukcesów" :))
            • Gość: kati Re: POmatoły dziwnie przycichły... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 12:50
              A co to są "standarty"...?
              Jak nie chcesz na forum Dziecko, to może na forum Ortografia?
    • mg2005 Tajne komplety ! :))) 06.10.09, 11:50
      - czyli ministrzyca Hall w akcji :

      wiadomosci.onet.pl/2055181,11,nielegalna_nauka_w_przedszkolach_rodzice_prosili,item.html
      "Dziennik Gazeta Prawna": na prośbę rodziców przedszkola w całej
      Polsce organizują tajne zajęcia z czytania i pisania dla
      sześciolatków uczęszczających do zerówek - pisze "Dziennik Gazeta
      Prawna".
      Nauka odbywa się potajemnie, bo zgodnie z nową podstawą programową
      wychowania przedszkolnego sześciolatki nie mogą uczyć się czytać i
      pisać, a jedynie przygotowywać się do zdobycia takich umiejętności w
      szkole.

      Tajne komplety trwają już m.in. w przedszkolach w dwóch
      podwarszawskich powiatach oraz we Wrocławiu. W żadnym z nich nie ma
      zeszytów i tablic. Dzieci uczą się też nielegalnie z książek. W
      przypadku kontroli kuratoriów oświaty byłyby to dowody na
      prowadzenie zajęć niezgodnie z prawem.


      Konspiracja jak za Niemca ! :)))



      --
      "Czym jest dla mnie polskość":
      "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
      ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
      urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
      mi się
      z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
      tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
      pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
      którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
      jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
      i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
      krainę mitu. Sama jest mitem. "
      Donald Tusk ('1987)
    • mg2005 "Genialny" Jean-Vincent :)) 06.10.09, 22:08
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091006&typ=po&id=po64.txt
      Kto jest odpowiedzialny za ułożenie, a później, do samego końca prac
      nad nim w Sejmie, zachwalanie budżetu państwa, który już w momencie
      uchwalenia przez Sejm był niemożliwy do zrealizowania? Kto
      przekonywał, że w 2012 roku Polska będzie w strefie euro, podczas
      gdy jest wielce prawdopodobne, że z powodu wzrastającego - także
      wskutek kryzysu gospodarczego - zadłużenia za trzy lata nie będziemy
      nawet spełniać kryteriów wejścia do unii walutowej? A kto przed
      rokiem ogłaszał, że żaden kryzys Polsce nie grozi i jesteśmy zieloną
      wyspą na oceanie kryzysu? Kto, natomiast, nie potrafił wyjaśnić,
      dlaczego według unijnej metodologii liczenia deficyt sektora
      finansów publicznych w Polsce "nagle" poszybował w górę? Odpowiedź
      jest prosta - najlepszy minister finansów 2009 roku Europejskich
      Rynków Wschodzących.

      To nie pomyłka. Dokonania słusznie utożsamiane z ministrem finansów
      Jackiem Rostowskim nie przeszkodziły - a może wręcz ułatwiły -
      przyznanie Rostowskiemu nagrody Finance Minister of the Year 2009
      for Emerging Europe fundowanej przez serwis "Emerging Markets".

      Ci, którzy w przyszłości chcieliby zdobyć ten - zaszczytny ponoć -
      tytuł najlepszego ministra finansów, receptę na sukces już znają.
      Tak jak minister Rostowski nie trzeba robić nic, a już na pewno
      wskazane jest, żeby nie wiedzieć, jak rzetelnie ułożyć budżet
      państwa.
      :)))
    • kot_behemot8 Re: Znów sukces ! 07.10.09, 13:42
      Masz rację, ten wątek to prawdziwy sukces. Wreszcie udało się ciebie
      skanalizowac w jednym szambie dzięki czemu nie rozbryzgujesz swoich
      kup po wszystkich pozostałych wątkach.
      Brawo autor:))
      • mg2005 Re: Znów sukces ! 07.10.09, 13:54
        kot_behemot8 napisała:

        > Masz rację, ten wątek to prawdziwy sukces. Wreszcie udało się
        ciebie
        > skanalizowac w jednym szambie

        Uważasz, że pasmo sukcesów nie-rządu POmatołów to jedno wielkie
        szambo ? Gratuluję śmiałej konkluzji :))


        dzięki czemu nie rozbryzgujesz swoich
        > kup po wszystkich pozostałych wątkach.

        To próbka poziomu twojej kultury i intelektu...


        --
        Polityka miłości
        - Zbycha do Rycha :))
    • mg2005 Następna afera ?... 09.10.09, 21:49
      www.rp.pl/artykul/375484_Politycy_PO_zamieszani_w_kolejna_afere_.html
      CBA wysłało pismo do najważniejszych osób w państwie, w którym
      ostrzega o zagrożeniu interesów państwa. Podobnie było w sprawie
      afery hazardowej.

      Dokumenty z CBA trafiły już do kancelarii tajnej prezydenta,
      premiera, Sejmu i Senatu. Według TVN 24 są to stenogramy rozmów
      polityków PO w sprawie prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie.

      W stenogramach ma się pojawiać minister Skarbu Państwa Aleksander
      Grad.

      • mg2005 Wieści z psiarni... 09.10.09, 22:29
        www.rp.pl/artykul/375022_Wscieklosc__szok_i_porachunki_w_PO.html
        Urszula Pańka, wiceszefowa klubu radnych miejskich PO w Szczecinie,
        pytana w lokalnym radiu o aferę hazardową, wybąkała tylko, że
        aferę wywołali dziennikarze.
        :))) – Zostawmy ten temat – ucięła.

        Po odejściu Drzewieckiego największą gwiazdą łódzkiej Platformy jest
        teraz minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. :))))

        – Ma nogę w gipsie, więc się śmiejemy, że jeszcze nie został
        mianowany, a już ktoś mu podstawił nogę – żartuje posłanka Iwona
        Śledzińska-Katarasińska. Ten ponury dowcip dobrze oddaje atmosferę w
        partii.

        Nikt tu nie miał wątpliwości, że o ile Chlebowski popełnił harakiri
        w postaci co najmniej nieostrożnych kontaktów z branżą hazardową, o
        tyle w wypadku Grzegorza Schetyny decyzja premiera dotyczy
        niewinnego człowieka

        Dzikowski i Szejnfeld są sobie niechętni niemal od początku
        istnienia PO, ale eskalacja nastąpiła jesienią 2006 r., kiedy
        Szejnfeld niemal pokonał Dzikowskiego w walce o fotel szefa regionu
        wielkopolskiego. Teraz w poznańskiej PO mówi się, że "Waldy się
        odegra".

        Panuje atmosfera dobijania bestii, bo jest przekonanie, że jak się
        teraz Chlebowskiego do końca nie wdepcze w ziemię, to on się jeszcze
        kiedyś odegra.

        Byliśmy frajerami

        Działacze PO ze Śląska są wściekli na Tuska. – Wychodzi na to, że
        byliśmy frajerami – mówi z żalem jeden z wysoko postawionych
        członków Platformy. Stenogramy rozmów Chlebowskiego oceniane są
        jednoznacznie. – Po prostu dno, brak słów.

        A inny działacz dodaje: – Od dawna mieliśmy zastrzeżenia do polityki
        kadrowej Tuska, ale nikt nas nie słuchał. Mnie nikogo ze
        zdymisjonowanych nie żal. Partii jako idei mi żal, bo pokazaliśmy,
        że jesteśmy tacy sami: że uprawiamy politykę na takim samym
        żenującym poziomie.



        • mg2005 Miro dalej skarbnikiem ?... :)) 09.10.09, 22:30
          Czy Miro jest nadal skarbnikiem Peło ? :))
      • mg2005 Lekarzu, lecz się sam ! :))) 09.10.09, 22:45
        www.rp.pl/artykul/375027_Pitera_uczyla__jak_walczyc_z_korupcja.html
        Dzień po wybuchu afery hazardowej minister wyjechała, by pouczać
        polityków z innych krajów. Rząd trzymał to w tajemnicy :)))

        Jak ustaliła "Rz", 2 października minister Julia Pitera (PO)
        pojechała do Strasburga na konferencję z okazji dziesięciolecia
        utworzenia GRECO – Grupy przeciwko Korupcji,
        Pełnomocnik rządu Donalda Tuska ds. walki z korupcją w poniedziałek
        podczas kongresu, w którym brali udział ministrowie sprawiedliwości
        Słowenii, Chorwacji, Niemiec, Grecji, Finlandii i Turcji, szkolił,
        jak skutecznie walczyć z korupcją
    • mg2005 Gradobicie - czyli sukces goni sukces ! :))))))))) 10.10.09, 22:20
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7131697,Bedzie_sledztwo_ws_stoczni__Grad_na_dywaniku_u_premiera.html

      "W związku z zawiadomieniem złożonym przez szefa Kancelarii Prezesa
      Rady Ministrów do Prokuratora Generalnego dotyczącym dotychczasowej
      procedury sprzedaży, Minister Skarbu Państwa podjął decyzję o
      zmianie zespołu prowadzącego i nadzorującego obecny proces sprzedaży
      aktywów stoczniowych" - napisano.

      Jak wyjaśnił rzecznik resortu Maciej Wewiór, Aleksander Grad
      postanowił odsunąć od pracy osoby biorące do tej pory udział w
      postępowaniu prywatyzacyjnym. - Nie przesądza to w żadnym wypadku o
      ich winie lub niewinności - zaznaczył rzecznik :))))))))

      Rzecznik udaje wiewiórę ? :)


      --
      Aby żyło się lepiej !
      ;)
      • mg2005 Lepiej póżno niż wcale ! :)))))))) 10.10.09, 22:24
        Paweł Graś zapowiedział, że przygotowywane jest oświadczenie Agencji
        Rozwoju Przemysłu w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży majątku
        stoczni. - Również minister Grad, który powrócił z urlopu, zajmuje
        się już w tej chwili tą sprawą; pracuje nad analizą procesu
        przetargowego :)))))), wszystkich okoliczności, które z tym
        przetargiem się wiążą - powiedział rzecznik


        --
        Aby żyło się lepiej !
        ;)

        • mg2005 Płemieł - "człowiek honoru" ?... :) 10.10.09, 22:28
          Czy Klaun dotrzyma słowa ,że wykopie Grada, jeśli ten zawali
          prywatyzację stoczni ?...
          • mg2005 Bilet w 1 stronę na Maczu Pikczu ! :))) 10.10.09, 22:31
            Zrzućmy się na bilet dla Klauna ! :)))))


            --
            Sukces mój widzę ogromny !
            :)
      • mg2005 Wielka Kumulacja ! :)))) 10.10.09, 22:37
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7131730,SLD_o_aferach__Mamy_kumulacje.html


        --
        POlityka miłości
        - do pieniądza ;)
      • mg2005 Lepiej póżno niż wcale ! :)))))))) 10.10.09, 22:43
        Wcześniej o pilnym odwołaniu z urlopu ministra Skarbu Aleksandra
        Grada poinformował rzecznik rządu. Paweł Graś zapowiedział, że
        przygotowywane jest oświadczenie Agencji Rozwoju Przemysłu w sprawie
        nieprawidłowości przy sprzedaży majątku stoczni. - Również minister
        Grad, który powrócił z urlopu, zajmuje się już w tej chwili
        tą sprawą; pracuje nad analizą procesu przetargowego:)))))),
        wszystkich okoliczności, które z tym przetargiem się wiążą -
        powiedział rzecznik.


        --
        Aby żyło się lepiej !
        ;)
      • mg2005 Re: Gradobicie - czyli sukces goni sukces ! :)))) 10.10.09, 22:45
        wiadomosci.onet.pl/2058131,11,jestem_zalamany_tym__do_jakiego_stanu_mozna_doprowadzic_panstwo,item.html
        - Materiały, które mogłem przeczytać wczoraj pokazują gigantyczną
        patologię w dziedzinie procedur, która ma wielki wpływ na życie
        gospodarcze - powiedział wicemarszałek sejmu Krzysztof Putra na
        konferencji prasowej, odnosząc się do materiałów dostarczonych mu
        ws. afery stoczniowej.
        - Jest tam wątek kryminalny, ale także wątek polityczny pokazujący
        działania, które miały mieć przełożenie na sukces polityczny. Przed
        wyborami do Europarlamentu ogłoszono wielki sukces w sprawie
        stoczni, który później okazał się całkowitą klapą - przypomniał
        Putra.

        --
        Aby żyło się lepiej !
        ;)
        • mg2005 Zwolnienia grupowe w nie-rządzie ?... 11.10.09, 13:10
          :))))))))
          • mg2005 Dobry car - źli bojarzy ?... :)) 11.10.09, 13:14
            Dobry Klaun - źli ministrowie ?...

            Niestety, premier ponosi polityczną odpowiedzialność za poczynania
            swoich ministrów... - sam ich sobie dobrał.


            --
            Sukces mój widzę ogromny !
            ;)
    • mg2005 Grad - bul,bul,bul... :)) 11.10.09, 19:28
      wiadomosci.onet.pl/2058409,11,my_tu_walczymy__rozne_rozmowy_-_przeciek_stenogramow_cba,item.html
      W pierwszym dniu przetargu 13 maja 2009 szef Agencji Rozwoju
      Przemysłu Wojciech Dąbrowski donosił Gradowi, że wśród uczestników
      aukcji nie ma firmy Stiching Particulier Fonds Greenrights,
      czyli "Katarczyków". - No ale nie ma tego oczywiście, którym
      jesteśmy zainteresowani - raportował Dąbrowski.

      W tej sytuacji Grad pyta o możliwość przerwania przetargu -
      Czy wyście analizowali możliwość przerwania tej procedury, czy od
      strony prawnej, formalnej…? (…) … bo my tu walczymy, różne rozmowy
      itd. Natomiast pytanie co zrobić jeżeli oni będą chcieli mieć
      odłożenie tego w czasie, czy można coś takiego zawiesić…(…) jakby
      była taka potrzeba z jakiś tam powodów - miał powiedzieć Grad.


      --
      Świniobicie, Gradobicie... :)
      • mg2005 Grupa Trzymająca Stocznie :))) 11.10.09, 19:36
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7132797,_Wprost___Wedlug_CBA__Katarczycy_mieli_fory.html
        Urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu, podległej Ministerstwu Skarbu,
        czynili wszystko, co było w ich mocy, aby zapewnić zwycięstwo w
        przetargach na odkupienie majątków stoczni jednemu z oferentów.
        Rozważali nawet przerwanie przetargu

        Miało to polegać na tym, że urzędnicy przesunęli termin wpłacania
        wadium w oczekiwaniu na Katarczyków.

        30 kwietnia wadium miało znaleźć się na koncie. Tego dnia Dąbrowski
        rozmawiał z jednym ze swych pracowników - informuje "Wprost". Ten
        mówił do przełożonego: "Jest oświadczenie od przyjaciół, ale nie ma
        kasy i może nie być - niech oni prześlą potwierdzenie przelewu,
        niech prześlą faks z dowodem nadania kasy".

        Oraz: "Jest drugi problem też taki no ku... niech oni by przesłali
        potwierdzenie przelewu, by potem bank był w stanie zaksięgować to z
        dzisiejszą datą, ja się po prostu boję, że będą nieprzyjaciele,
        rozumiesz."

        "Wprost" cytuje telefon Wojciecha Dąbrowskiego do wiceministra
        skarbu Zdzisława Gawlika i informuje: "To znaczy jest 7 sztuk, na
        razie nie ma jeszcze tego". Gawlik odpowiada: "Tego naszego
        ?". Dąbrowski mówi też Gawlikowi, że od Jacka Goszczyńskiego
        dowiedział się, iż: "szef szefów, że tak powiem, ma rozmawiać
        z Katarem".

        Dalej tygodnik cytuje rozmowę Aleksandra Grada z Wojciechem
        Dąbrowskim: Grad " Jak wygląda rejestrowanie?".
        Dąbrowski "Przed chwilą patrzyłem i jest tam 10 podmiotów
        zarejestrowanych, no ale nie ma tego oczywiście, którym jesteśmy
        zainteresowani". Grad: "Czy wyście analizowali możliwość
        przerwania tej procedury, czy od strony prawnej, formalnej ? () bo
        my tu walczymy, różne rozmowy itd. Natomiast pytanie co zrobić
        jeżeli oni będą chcieli mieć odłożenie tego w czasie, czy można coś
        takiego zawiesić () jakby była taka potrzeba z jakiś tam powodów".



        --
        "...lub dopłaty" :)
        • mg2005 Re: Grupa Trzymająca Stocznie :))) 11.10.09, 20:42
          pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa Aleksandrem Gradem, wiceministrem
          Skarbu Państwa Zdzisławem Gawlikiem oraz obydwoma prezesami Agencji
          Rozwoju Przemysłu S.A. ustalono strategię, zgodnie z którą czyniący
          problemy inwestor uzyska zapewnienie, że jeśli przystąpi natychmiast
          do przetargu i zwycięży w nim, to w razie zaistnienia takiej
          potrzeby, przetarg zostanie unieważniony ze względów
          formalnych pod koniec maja" - informuje "Wprost".
          • mg2005 Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 10:37
            "Inwestor" ,którego nie było :))))))))
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7134145,Kim_byli_tajemniczy_Katarczycy___rzad_nie_wiedzial_.html
            Ani minister skarbu, ani Agencja Rozwoju Przemysłu nie wiedzieli,
            kim jest tajemniczy katarski inwestor, który miał kupić majątek
            stoczni - pisze "Wprost", który twierdzi, że dotarł do raportu CBA
            nt. afery stoczniowej. Możliwe, że ten inwestor w ogóle nie istniał -
            twierdzi Biuro.

            WD: - "wziąłem te papiery i siedzieliśmy tutaj nad tymi
            właścicielami, tak naprawdę to jest tak zagmatwana sprawa, że do
            tego nijak nie można dojść, bo nie ma w tych
            wszystkich rejestrach uwidocznionych właścicieli, jest
            uwidoczniony tylko reprezentant"

            ZG: -"nosz ku... mać!"

            WD: -"nie ma po prostu ja wszystko wziąłem oryginału umowy itd. No
            po prostu nigdzie nie jest, no mają Iny wzór rejestrów, inne "

            ZG: -"no to co Walenczak mówił, że ku..., to by trzeba jak on to
            mówił, szukał gdzieś na jakichś specjalnych wyszukiwarkach
            :))))))), mówił, że , nie no zrobisz co się da, ku..., trzeba
            coś zmontować bo to pójdzie w eter!
            :))))))))To oni będą szukać,
            dziennikarze to trzeba wszystko w sposób wyważony zrobić i
            bezpieczny (...)"

            WD: -"no tak tylko ja w tym rejestrze szczerze, nic nie mam w tym
            rejestrze, bo mam ten wyciąg z rejestru i tu po prostu nie ma nic
            "

            ZG : -"ku..., no to "

            WD: -"tylko nazwa, forma prawna, oficjalna nazwa, miasto, data
            powołania yyyyyyy adres, adres korespondencji, członek zarządu i
            jeszcze mam jako członek zarządu mam UIT (..)

            Czytaj więcej

            Katarczycy to handlarze bronią?
            "Najbardziej zaskakujące wydaje się jednak ustalenie źródła
            pochodzenia kwoty ponad 26 mln zł wpłaconej jako wadium. Otóż, jak
            się okazuje, wpłaty tej dokonał z własnych pieniędzy Abdul El-
            Assir, który w przeszłości pośredniczył w sprzedaży broni

            produkowanej przez Bumar S.A. na całym świecie, i z tego tytułu
            wysuwa wobec tej spółki roszczenia z tytułu prowizji (...)" -
            czytamy w innym cytowanym fragmencie raportu CBA.

            Jak pisze tygodnik powołując się na CBA, warunkiem wstępnym
            przystąpienia do rozmów przez Katarczyków miało być
            zagwarantowanie przez stronę polską, że w wypadku ich niepowodzenia,
            wadium zostanie zwrócone :))))).


            --
            Sukces mój widzę ogromny !
            :)
            • mg2005 Przystawka ma dość :))) 12.10.09, 11:07
              wiadomosci.onet.pl/2058542,11,glos_psl_tusk_nie_ma_wyjscia__grad_poleci,item.html

              Przystawka nie chce firmować burdelu Klauna... :))


              --
              Aby żyło się lepiej !
              ;)
            • mg2005 Re: Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 16:38
              - Prawdą jest, że Abdul Rahman El-Assir pojawił się jako jeden z
              przedstawicieli inwestora i brał udział w rozmowach w Agencji
              Rozwoju Przemysłu, a także w resorcie skarbu - potwierdził w
              niedzielę wieczorem minister skarbu Aleksander Grad.


              --
              Sukces goni sukces !
              ;)
              • mg2005 Re: Tajemniczy Katarczyk czyli kwadratowe jaja 12.10.09, 16:42
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7134723,Polski_rzad_placil_za_hotel_dla__Katarczykow___Wprost.html
    • mg2005 Naród mówi "dość" ! 12.10.09, 09:36
      Coraz więcej Polaków jest za wcześniejszymi wyborami. W lipcu było
      to 32 proc., teraz już 47 proc. - wynika z najnowszego sondażu GfK
      Polonia
      • mg2005 Klaun szykuje nam kryzys ! 12.10.09, 09:41
        Nie-rząd POmatołów szykuje man kryzys :
        biznes.onet.pl/rzad-funduje-nam-wegierski-kryzys,18490,3042321,1,news-detal
        Dzisiejsza Polska to kopia Węgier u progu kryzysu zapoczątkowanego
        siedem lat temu - pisze "Puls Biznesu". Jeśli rząd nie zacznie dziś
        reformować finansów, już za pięć lat pożre nas recesja - alarmują
        ekonomiści.

        "To już nie jest zagrożenie scenariuszem węgierskim. My już
        wkroczyliśmy na tę drogę" - ostrzega Stanisław Gomułka, były
        wiceminister finansów, główny ekonomista Business Centre Club

        Obecną Polskę z Węgrami sprzed siedmiu lat łączą zarówno czynniki
        gospodarcze, jak też fiskalne i polityczne. Węgry w 2002 r.,
        podobnie jak my teraz, miały jeden z najwyższych wzrostów
        gospodarczych w UE, co wspierało samozadowolenie rządzących. Na fali
        sukcesu na początku 2003 r. węgierski rząd ustalił konkretną datę
        przystąpienia do strefy euro - miało to nastąpić w 2008 r.

        "Tak samo zachowuje się dziś polski rząd - jest zachwycony wysokim
        wzrostem i do niedawna też miał datę przyjęcia euro. Zadowolenie z
        siebie prowadzi do braku mobilizacji do przeprowadzenia koniecznych
        reform" - mówi gazecie Gomułka. "A naprawa finansów publicznych była
        Węgrom bardzo potrzebna - tak samo jak nam dzisiaj"


        --
        Sukces mój widzę ogromny !
        ;)
        • leftt Możesz sobie pisać o wielu "sukcesach" 12.10.09, 11:12
          I możesz nawet mieć czasem rację.Jednakże ten rząd może spieprzyć
          absolutnie wszystko i nawet jeszcze trochę, może sprzedać NBP
          Chińczykom i wyznaczyć Myszkę Miki na ministra obrony - i tak Jarek
          Kaczyński odrobi Platformie każdą jej stratę. To największy skarb
          PO. Powinni mu pomnik postawić.
          • mg2005 Re: Możesz sobie pisać o wielu "sukcesach" 12.10.09, 16:40
            leftt napisał:

            Jarek
            > Kaczyński odrobi Platformie każdą jej stratę. To największy skarb
            > PO.

            Tyż prawda... ;/
    • mg2005 Wystrzelili Tuska w kosmos ! :))) 12.10.09, 16:57
      wiadomosci.onet.pl/132783,21,0,0,1,pokaz.html
      "Pierwszy klown w kosmosie" wrócił na Ziemię

      Niestety - wrócił... :(
    • mg2005 Za sukces tuskoidów zapłacisz ty... 13.10.09, 20:59
      Swego czasu Witold Gadomski w “Gazecie Wyborczej” napisał, że cena,
      po której kupiliśmy od nich gaz, jest wyższa od rynkowej.
      Zastanawiał się, czy nie jest to przypadkiem okup za uratowanie
      polskich zakładów. Jeżeli tak było, to Arabowie zrobili świetny
      interes a przy okazji wystrychnęli ministra Grada na dudka. Nikt nie
      pociągnie Katarczykow do odpowiedzialności za fiasko sprzedaży
      stoczni a jeżeli włożyli oni w ten interes jakieś pieniądze, to
      najwyżej zafundowali SPFG wadium przetargowe. Polski rząd tymczasem
      nie może zerwać kontraktu gazowego, bo - pomijając to, że w ten
      sposób rząd anulował by swoje sukcesy w zakresie bezpieczeństwa
      energetycznego kraju - naraziłby na dekonspiracje cały stoczniowo-
      gazowy plan.

      Jest jeszcze kwestia potencjalnego uszczuplenia wpływów budżetowych.
      Skoro PGNiG będzie przepłacać za gaz, jego zysk będzie mniejszy, co
      powinno skutkować ograniczeniem wysokości dywidendy.
      Do tego jednak urzędnicy nie mogą dopuścić i już podjęli szybkie i
      zdecydowane kroki. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, trwają
      przymiarki do wprowadzenia tzw. opłaty dywersyfikacyjnej, którą
      płacić będą wszyscy korzystający z gazu
      http://blog.rp.pl/blog/2009/10/12/lukasz-rucinski-minister-grad-
      przez-arabow-oszukany/


      --
      Aby żyło się lepiej !
      ;)
      • mg2005 Szli , krzycząc "Sukces !"... :)) 13.10.09, 21:05
        Klaun i jego dwór zaklinali rzeczywistość...
        blog.rp.pl/janke/2009/10/13/katarski-miraz/
        . Dlatego u nas nie są możliwe duże projekty gospodarcze z krajami
        rejonu Zatoki Perskiej. Rzekoma katarska inwestycja to tylko miraż,
        pozory stwarzane najpewniej przez libańskiego handlarza bronią lub
        innych graczy, którzy nie mają w Katarze nic do powiedzenia. Taka
        inwestycja nie ma nic wspólnego z polityką tamtejszego
        establishmentu” - pisze Kostrzewa-Zorbas.

        Ciekawy punkt widzenia, kolejny argument pokazujący, że polski
        rząd
        poruszał się jak dziecko we mgle przy sprzedaży stoczni.


      • mg2005 Re: Za sukces tuskoidów zapłacisz ty... 13.10.09, 21:11
        blog.rp.pl/gabryel/2009/10/13/cena-odwolania-szefa-cba/
        dobrze nie tracić z pola widzenia faktu, że kierowane przez
        Mariusza Kamińskiego Centralne Biuro Antykorupcyjne nie wsadzało
        samo ludzi do więzień, czy aresztów, ani nawet do izb zatrzymań. Ani
        też bez zewnętrznej kontroli nie podsłuchiwało. Wszystko to odbywało
        się przecież nie tylko pod ścisłym nadzorem prokuratury oraz
        sądów, ale wręcz wyłącznie za ich decyzją.

        A za jakiś czas się przekonamy, ile naprawdę kosztuje nas ta decyzja
        kadrowa premiera Tuska. Jeśli CBA straci zęby, jej koszty będziemy
        pewnie musieli liczyć w miliardach złotych rocznie. A raczej
        szacować, bo tak to już z nie wykrytą korupcją bywa, że pozostaje
        ciemną liczbą.
    • mg2005 Premier Pinokio :)) 14.10.09, 21:37
      blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/13/poplatane-zeznania/
      Tłumaczenia premiera i jego akolitów przypominają zachowanie męża,
      który uspokaja zazdrosną żonę: nigdy nie miałem żadnej innej
      kobiety, a poza tym już z nią definitywnie zerwałem.

      Premier najpierw oskarżył prezydenta o to, że niepotrzebnie robi
      panikę i domaga się głów, po czym sam ściął owych głów więcej, niż
      ktokolwiek się domagał. Po to, by uparcie twierdzić, że ścięci byli
      całkowicie niewinni i niesłusznie oskarżani, a aktu dekapitacji
      dokonał na ich własną prośbę.

      Najgorsze dla rządu jest to, że co chwila plącze się w zeznaniach.
      Przez cały tydzień słyszeliśmy, że szef CBA, informując premiera o
      sprawie nieprzekazanej prokuraturze, “zastawił na niego pułapkę”. Po
      czym wyszedł na jaw, wcale zresztą niespecjalnie ukrywany, dokument,
      który dowodzi jasno, że to sam premier kazał mu się o takich
      sprawach informować przed nadaniem im oficjalnego biegu.

      Wielokrotnie też słyszeliśmy, że premier nakazał pisać ustawę o
      hazardzie od nowa po tym, jak się dowiedział o nieprawidłowościach –
      po czym Michał Boni z sejmowej trybuny wysypał, że premier
      nakazał to 30 lipca, przed informacją z CBA, co znaczy, że politycy
      PO załatwili Rysiowi to, o co zabiegał,
      wcale nie na 90 proc.,
      ale na 100.

      Przez cały dzień PO i sprzyjający jej propagandyści utrzymywali, że
      nie tylko nie ma afery stoczniowej, ale ministrowi Gradowi wręcz
      należy się medal, że tak dbał o “jedynego” oferenta, który chciał
      przejąć całą stocznię i produkować w niej statki. Ale z dokumentów
      ujawnionych na stronie ministerstwa jasno wynika, że takich
      oferentów było więcej, z podsłuchu zaś – że cała transakcja, o czym
      Grad wiedział, była przykrywką dla lewych rozliczeń z
      międzynarodowym handlarzem bronią.

      Trzeba mieć naprawdę bardzo szeroko zamknięte oczy, by uparcie tego
      nie zauważać.

      • mg2005 Znów sukces Jeanna-Vincenta :)) 14.10.09, 21:42
        blog.rp.pl/kurasz/2009/10/14/prywatyzowac-tez-trzeba-umiec/
        Minister finansów pewnie jest dziś wściekły, że transakcji sprzedaży
        pakietu poznańskiej spółki Enea niemieckiemu koncernowi RWE w tym
        roku raczej nie będzie


        --
        Sukces mój widzę ogromny !
        ;)

    • mg2005 Katarskie jaja :)) 15.10.09, 22:36
      blog.rp.pl/gabryel/2009/10/14/premier-na-tarczy-antykorupcyjnej/
      Polski rząd jest kompletnie ślepy i głuchy – taka nauka płynie z
      lekcji, którą bierzemy ostatnio, dzień po dniu poznając nowe
      informacje o kulisach przetargu na majątek stoczni.

      Jak ta, ujawniona dziś przez “Rz”, z której wynika, że
      Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji umożliwiło
      katarskiej firmie udział w przetargu na stoczniowe nieruchomości,
      nad wyraz łatwo dając wiarę przedstawionym przez nią nieprawdziwym
      informacjom.


      Dlatego na usta ciśnie się pytanie: gdzie, u licha, przez ostatnie
      miesiące (a może raczej lata) podziewały się wszystkie nasze służby
      specjalne, w liczbie co najmniej kilku, które – jak jesteśmy
      zapewniani przez chór rządzących polityków – od rana do wieczora nie
      zajmowały się niczym innym, tylko dbaniem o właściwy (czyli zgodny z
      interesem Polski) przebieg takich właśnie procesów, jak sprzedaż
      majątku stoczni.

      Ba, pod koniec 2008 roku premier Donald Tusk powołał do życia coś,
      co sam określił szumnie mianem tarczy antykorupcyjnej i przedstawił
      z dumą jako porozumienie “wszystkich służb specjalnych, minister
      Pitery i ministrów resortowych” na rzecz ochrony przed zjawiskami
      korupcyjnymi procesów prywatyzacyjnych
      oraz procedur zamówień
      publicznych.

      A w wypadku stoczni miały obowiązywać w tej materii dodatkowe,
      nadzwyczajne procedury, jeśli poważnie traktować słowa rzecznika
      rządu Pawła Grasia, który z marsową miną zapewniał niedawno,
      że “przetarg stoczniowy otoczony był osłoną kontrwywiadowczą na
      zlecenie premiera”.

      :))))))
    • mg2005 Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 17.10.09, 16:47
      Afera goni aferę...
      Czy premier Klaun panuje nad swoim burdelem ?...

      www.rp.pl/artykul/378815_Dziennikarze_podsluchiwani_przez_ABW.html
      Cezary Gmyz, pytany o oświadczenia Jacka Mąki i ABW:
      Jestem zdumiony tymi oświadczeniami. Publikacja "Rzeczpospolitej" na
      stronach internetowych pojawiła się po północy w sobotę.
      Oświadczenie ABW - o 7 rano. To nie jest pora, o której pracują
      rzecznicy prasowi, zwłaszcza w dzień wolny od pracy. Należy postawić
      zatem pytanie: czy ABW wiedziała o treści przygotowywanej
      publikacji? Czy w dalszym ciągu jestem podsłuchiwany? Ani
      oświadczenie rzecznika, ani Jacka Mąki nie tłumaczy, dlaczego
      stenogramy z podsłuchów ABW są wykorzystywane w prywatnej sprawie
      wiceszefa ABW. Pytam też, skąd pełnomocnik procesowy Jacka Mąki w
      ogóle wiedział o istnieniu takich stenogramów. Zachodzi podejrzenie,
      że mogło dojść do ujawnienia mu tajemnicy państwowej.
      • mg2005 Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 17.10.09, 16:49
        Z taką sprawą nie spotkaliśmy się nigdy w czasie całej kariery
        adwokackiej. Ilość przepisów, jakie przy tej okazji złamały ABW oraz
        prokuratura, jest przerażająca – ocenia Jacek Kondracki, adwokat
        reprezentujący „Rz”. – Doszło do bezprawnego naruszenia bezwzględnie
        chronionej prawem tajemnicy dziennikarskiej. To zagrożenie wolności
        słowa.


        --
        Karuzela sukcesów :)
        • mg2005 Pinokio nadaje... :)) 17.10.09, 16:54
          Niemiecki cieć znów kręci:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7156110,Gras__Nie_bylo_nielegalnych_podsluchow.html
          Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział dziennikarzom, że minister
          sprawiedliwości nakazał prokuraturze zbadać sprawę nagrania rozmów
          dziennikarzy przy okazji podsłuchu założonego w związku ze śledztwem
          ws. korupcji. Zapewnił, że nie było żadnych nielegalnych podsłuchów

          Skoro wszystko było OK, to co chce wyjaśniać minister ?...
          • Gość: PO-rypaniec Re: Pinokio nadaje... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 22:00
            No nie, parę sukcesów jest.
            Choćby polityka zagraniczna - Sikorski najczęściej powtarza że, polska polityka
            zagraniczna trzyma się bardzo mocno głównego nurtu UE a polityka wobec USA musi
            być taka sama jak UE w związku z czym nie musimy robić nic w stosunkach
            Polska-USA bo sami i tak nic nie znaczymy
            SUKCES!!!
            A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w zasadzie MSZ
            staje się zbędne
            • mg2005 Re: Pinokio nadaje... :)) 20.10.09, 09:48
              Gość portalu: PO-rypaniec napisał(a):

              > A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w
              zasadzie MSZ
              > staje się zbędne

              O,to,to !... :))))

              Chociaż był jeden sukces: szarża ułańska prof.Bydłoszewskiego na
              p.Steinbach ! :)))
            • mg2005 Re: Pinokio nadaje... :)) 20.10.09, 10:01
              > A to z kolei wpisuje się w program tuska o tanim państwie, bo w
              zasadzie MSZ
              > staje się zbędne

              Jawohl ! :))

              Jedyny sukces MSZ to podrygi "profesora" Bydłoszewskiego ! :)))


              --
              Szli, krzycząc "sukces !"
              ;)
        • mg2005 Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 09:53
          Klaun nie zawiesił w obowiązkach wiceszefa ABW Mąki, do czasu
          wyjaśnienia skandalu ?!...


          --
          Klaun i jego Cyrk :)
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:21
            A możesz mi powiedzieć jakich dziennikarzy podsłuchiowało ABW?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:20
          Ciezsy mnie ten obiektywny głos mecenasa reprezentującego "Rz". Na
          pewno taka jest prawda skoro on to mówi.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Czy Klaun panuje nad ABW ? :)) 20.10.09, 10:19
        Ciekawe skąd bloger gw1990 z salonu24 wiedział o "aferze" z ABW o
        godzinie 1.48 w nocy z piątku na sobotę skoro wtedy o niej pisał.
    • mg2005 "Dorsz" na śmietniku ! :))) 20.10.09, 09:44
      Wreszcie sukces "Julii pachnącej dorszem" !:)
      wiadomosci.onet.pl/2063076,11,nie_bedzie_ustawy_antykorupcyjnej_pitery_cicha_umowa_rzadu,item.html
      Od 12 maja czeka na dopuszczenie pod obrady komitetu stałego Rady
      Ministrów. Kiedy to się wreszcie stanie? "Proszę pytać minister
      Julii Pitery" - powiedział wczoraj "DGP" szef kancelarii premiera
      Tomasz Arabski. "To nie ja ustalam harmonogram pracy komitetu
      stałego" - odpowiada Pitera.
      :)))) Tuskowe bezhołowie...

      Piękna Julia , po 2 latach wysiadywania ,wykluła bubel...
      Kolejny sukces Klauna w obsadzaniu ministerialnych stanowisk...

      "Cichą umową w kancelarii jest niepodejmowanie tego tematu" -
      przyznaje jeden z ministrów w kancelarii premiera Tuska
      :0:0:0:0

      Radujcie się ,POmatoły ! :)))))))
      Ile kosztowało nas 2 lata "pracy" tej pani i jej biura ?... :))


      --
      Aby żyło się lepiej !
      ;)
      • mg2005 No i co, POpaprańcy ?... :)) 20.10.09, 09:56
        Stoicie po uszy w szambie, ale trzymacie fason... :)))))))
        Smacznego ! ;0;0;0


        --
        Sukces mój widzę ogromny !
        ;)
    • mg2005 Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 21:26
      Klaun uznał za oficjalną opinię Prezydenta ws szefa CBA... wypowiedź
      dla dziennikarza ! ... :)))
      To samo zrobił jego nowy Min.Sprawiedliwości (prawnik !! :))))))


      --
      Klaun do cyrku ! :))
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 21:27
        A jaka to ma być opinia? Wiesz może?
      • mg2005 Re: Klaun i jego cyrk... 20.10.09, 22:22
        www.rp.pl/artykul/379936_Z_Marriotta__na_cmentarz_.html
        Zamiast projektu modernizacyjnego przez dwa lata mieliśmy
        projekt elekcyjny
        , ze stagnacją połączoną z cynizmem
        politycznym i traktowaniem Polaków jak dyspozycyjną masę,
        którą można dowolnie urabiać medialną propagandą – pisze filozof
        społeczny

        Opublikowane przez "Rzeczpospolitą" stenogramy sprawiły, że Polska
        rządzona przez Platformę na chwilę osłupiała. Czy nic się nie
        zmieniło od czasów afery Rywina?
        O, nie – zmieniło się sporo.

        Naturalnie nie zmienił się język naszych elit politycznych i
        gospodarczych, którym ze swadą posługują się panowie Rywin,
        Michnik
        , Gudzowaty, Sobiesiak i Kosek, Oleksy i Mojzesowicz oraz
        pani Beger. Język – jak wiadomo – to nie tylko zasób leksykalny czy
        struktura gramatyczna, ale także postrzeganie świata. Tak ci państwo
        widzą siebie i innych ludzi, instytucje państwa oraz procesy
        polityczne i ekonomiczne.

        Rozszczelniona ochrona medialna

        Zaskoczeniem jest więc raczej to, że media podjęły temat.
        Medialna osłona rządów Platformy była bowiem szczelna i skuteczna.
        Przez ostatnie dwa lata wielu dziennikarzy skwapliwie
        wypełniało rolę rzeczników rządu.

        PO miała swoje wypróbowane sposoby panowania nad społeczną
        wyobraźnią, które dotąd działały bez zarzutu
        . Teraz także
        uruchomiono Janusza Palikota, marszałek Niesiołowski
        wygłaszał tyrady o pisowskim spisku, pisowskiej gazecie,
        o "recydywie IV RP", a Donald Tusk mówił o "nieudanej próbie
        asertywności" Chlebowskiego. Minister Czuma dał zwykły popis
        arogancji i stronniczości. Nawet Jarosław Gowin, którego
        wysłano do mediów, by osobistą uczciwością świadczył na rzecz
        uczciwości partii i osładzał dyskusję, bagatelizował sprawę, mówił o
        "niefortunnych" :))) wypowiedziach Chlebowskiego i nie
        wykluczał jego szybkiego powrotu:))).

        Po raz pierwszy to nie zadziałało. I zupełnie zaskoczyło PO. Polacy
        wpadli w poznawczą konfuzję, bo trudno było nie zauważyć, że
        pozytywni bohaterowie politycznej opery mydlanej klną jak szewcy
        i jak szwarccharaktery dobijają jakichś targów w podejrzanej scenerii
        . A media pognały za newsem, pozostawiając samym sobie
        zrozpaczonych i osłupiałych widzów "Szkła kontaktowego".
        :)))
        PO przez chwilę zupełnie się posypała. Kuci na cztery nogi
        specjaliści od propagandy na chwilę okazali się bezradni jak dzieci.
        Tym bardziej że poseł Chlebowski, absolwent wydziału
        mechanizacji rolnictwa, którego przecież nie wybitne polityczne
        przymioty, lecz właśnie koleżeńskość wyniosła na polityczne szczyty,
        nie mógł się rozpłakać :))), że został uwiedziony
        :)))))))))). Mógł się tylko obficie pocić.
        Z kolei minister Drzewiecki miał pecha, bo udzielał zbyt
        wielu wywiadów i niektórzy dziennikarze nie byli skłonni zapomnieć,
        co im kiedyś mówił. W dodatku, by uniknąć sprzeczności w zeznaniach,
        wyznał, że nie wie, co podpisuje :))))))).

        Nic więc dziwnego, że PO musiała dokonać przegrupowania, skupić się
        na obronie premiera, drżąc, by ktoś nie puścił stenogramów rozmów
        premiera z kolegami,
        którym – jak wieść gminna niesie – nie
        ustępuje elokwencją.
        :))))))

        Po okresie chaosu szybko udało się opanować sytuację. Powtórzono tę
        samą opowieść, co w 2006 i 2007 roku – o zagrożeniu płynącym ze
        strony owładniętych nienawiścią polityków, o nadużywających władzy
        służbach gwałcących prawa obywatelskie, gdyż ostatecznie każdy
        może spotykać się na cmentarzu czy w Nicei z szejkiem, handlarzem
        broni czy właścicielem kasyna.
        :)))))))

        Obecnie trudno wyjaśnić spóźnione dymisje ministrów i działania
        premiera do czasu publikacji w "Rzeczpospolitej".

        Ale kontrofensywa PO okazała się skuteczna, o czym świadczy fakt, że
        także prasa niemiecka po długim milczeniu wreszcie wiedziała, co
        napisać.
        :))) W ubiegły czwartek ukazał się w "FAZ" artykuł o
        tym, jak rząd walczy z Robespierre'em-Kamińskim, opisujący
        sprawę tak, by żaden cień nie padł na Donalda Tuska. Republika
        bananowa

        Nikt na razie nie pyta o brak notatki ze spotkania premiera z
        Drzewieckim.
        Nie trzeba było jednak żadnych stenogramów z
        podsłuchu, by wiedzieć, że interes, jakiego chciał dobić minister
        Aleksander Grad z zarejestrowanym na Antylach inwestorem o
        nazwie, która mówiła sama za siebie, świadczy o tym, iż
        osiągnęliśmy już status republiki bananowej.

        Nigdy nie przypuszczałbym, że jakikolwiek rząd Rzeczypospolitej
        zniży się do tego poziomu,
        a w dodatku okazało się, że wszystko
        odbywało się za pośrednictwem podejrzanego handlarza bronią.
        Nic lepiej nie charakteryzuje mentalności rządzącego nami
        środowiska
        niż wypowiedź Donalda Tuska, że gotów jest robić
        interesy z każdym,
        byle w dobrym celu (nie wiadomo tylko, czy
        chodziło faktycznie o utrzymanie przemysłu stoczniowego i ratowanie
        miejsc pracy, czy raczej o własną popularność i sondaże), a także
        wypowiedź marszałka Komorowskiego
        , który stwierdził, że polski
        przemysł zbrojeniowy nie może przecież mieć do czynienie z samymi
        świętymi Franciszkami.

        Te wypowiedzi w krajach cywilizowanych i cała
        sprawa "katarska" zakończyłyby karierę tych polityków. Polska
        nie jest jednak krajem cywilizowanym.

        Pamiętamy podniosłe hasła Donalda Tuska z 2005 roku. Dzisiaj już
        wiadomo, że pod rządami tego "człowieka z zasadami" :))))))
        dumni z Polski nie będziemy.


        --
        Człowiek z zasadami !
        :)))))))))

        • mg2005 Tresowana małpa z Cyrku :) 20.10.09, 22:47
          blog.rp.pl/skwiecinski/2009/10/20/wolno-juz-wszystko/
          Trwają lamenty pani Sawickiej.
          Media otoczyły ją atmosferą zrozumienia, co dziwi. Przecież
          Sawicka
          w upublicznionych nagraniach dała się poznać jako
          autorka bon motów typu: “w politykę się nie musicie mieszać,
          tylko kasę dajcie, ale jeżeli jest tylko za friko, to pieprzę”.

          Jej zachowania były – delikatnie mówiąc – odległe od wizji
          namiętnego dziewczęcia, co jak Jagna Borynowa “od tego gorąca w
          środku” już samo nie wie, co robi


          --
          PO - partia wysokich standardów !
          :))))))
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tresowana małpa z Cyrku :) 21.10.09, 07:37
            I zawodnik Skwieciński również przyłączył się do peletonu obiektywnych
            obserwatorów z Rzepy. A skoro pisze jak pisze to na pewno ma rację.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Klaun i jego cyrk... 21.10.09, 07:36
          Cieszy mnie obiektywny głos Krasnodębskiego. Szkoda tylko że zniemczony.
    • mg2005 Piękna Julia - listek figowy :)) 21.10.09, 19:49
      Listek dla kręcenia lodów w "partii wysokich standardów" :)))

      blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/18/julii-mi-zal/
      Ustawę antykorupcyjną Julia Pitera ukończyła pół roku temu. Jej
      własna partia schowała ten projekt na dno szuflady. Łatwo się
      domyślić dlaczego – jest to ustawa “pisowska” z ducha, istotną jej
      część stanowi daleko idąca lustracja majątkowa, na poddanie się
      której rządząca ferajna nie ma najmniejszej ochoty. Przeciwnie –
      prace toczą się nad projektem właśnie ułatwiającym parlamentarzystom
      ukrywanie majątku. To dobitny znak, że Pitera została przez PO
      wykorzystana instrumentalnie, jako listek figowy osłaniający
      krzątaninę “Rysiów” i “Grzesiów”. Co najgorsze, chyba wciąż nie
      zdaje sobie z tego sprawy. :))))

      • obraza.uczuc.religijnych Re: Piękna Julia - listek figowy :)) 21.10.09, 21:24
        Zawsze pociesza mnie, że istnieje ktoś tak obiektywny jak Ziemkiewicz. On pisze
        po twojej myśli a więc ma zawsze rację.
    • mg2005 Re: Znów sukces ! 21.10.09, 22:11
      www.rp.pl/galeria/243943,1,381002.html
      :))
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Znów sukces ! 22.10.09, 07:17
        Gosiewski tak się chowa za biurkiem?
    • mg2005 min.Klich buduje zawodową armię :)) 23.10.09, 09:30
      wiadomosci.onet.pl/2065198,11,wstrzasajacy_raport_rpo_o_stanie_polskiej_armii,item.html
      "Rzeczpospolita": Raport pokontrolny rzecznika praw obywatelskich
      Janusza Kochanowskiego, na który powołuje się dziennik, odsłania
      wojskową groteskę: zawodzi prawie wszystko, począwszy od wyposażenia
      i szkolenia, skończywszy na warunkach socjalnych.
      Z raportu wynika np., że od dwóch lat Brygada Lotnictwa Marynarki
      Wojennej w Gdyni bezskutecznie występuje o nowy sprzęt
      radiolokacyjny. Ten, na którym teraz pracują piloci, jest
      najstarszy w Polsce i może zagrażać ich bezpieczeństwu.
      :)))
      Lotnicy marynarki dostają służbowe kurtki, buty, kombinezony tak
      fatalnej jakości, że muszą je kupować sami. Kombinezony lotnicze
      dostarczane są tylko w jednym rozmiarze :))), zelówki butów
      odpadają po dwóch tygodniach. To tylko niektóre z
      problemów. "Rzeczpospolita" podaje dalece więcej przykładów
      dotyczących nie tylko lotnictwa Marynarki Wojennej ale i innych
      formacji.

      Nie lepiej dzieje się w zakresie szkolenia i warunków socjalnych.
      Nieszczelne okna, przez które wlewa się woda, przeciekające i
      zagrzybione sufity, jeden pokój przypadający na dziesięciu pilotów,
      to warunki w jakich pełnią oni służbę, podsumowuje rzecznik. - To
      przypomina bardziej stalagi
      :))niż jednostkę wojskową -
      powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z lotników.

      Od siebie dodam, że jednostek wojskowych pilnują... prywatne firmy
      ochroniarskie ! :))))))))


      --
      Cuda Tuska :)
      • Gość: POkemon Re: min.Klich buduje zawodową armię :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.09, 15:42
        A po co nam silna armia? przecież będą nas bronić nasi przyjaciele niemcy i
        francuzi a w przyszłości penie jeszcze przyjaciele niemców rosjanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka