Dodaj do ulubionych

Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 19:28
Yelonki sa cool!!!
Obserwuj wątek
    • irzyk Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 20.02.02, 08:01
      Witam lokalną patriotkę
    • Gość: Nb Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 09:38
      Wow
    • m-j Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 20.02.02, 12:07
      Przenioslem swoja wypowiedz z korzeni, bo tutaj bardziej pasuje.
      Nie bede bronil Yelonek do ostatniej krwii ;>>, ale moze wyglada niemilo
      przyznaje, ale dla tych co tu mieszkaja od zawsze nie ma lepszej okolicy, wg.
      mnie rzecz jasna.
      Mieszkam tu od zawsze, i chce tu zostac, powody- wlasne
      Bezpieczenstwo- jak wszedzie- ale tutaj znam tych niemilych, jakby nie bylo
      jedno podworko, jedna podstawowka (dalej drogi sie rozeszly ;))), ale znamy
      sie z widzenia, stara prawda swojego nie rusza, raczej
      Okolice- bloki, ale wsrod zieleni, przynajmniej ja mam pod oknem piekny park
      (niedlugo sie zazieleni:)), koniec miasta i dobrze, piec minut rowerkiem i
      robie sobie piknik pod warszawa.
      Zaopatrzenie, nie znam lepszej okolicy, sklepy, sklepiki, sklepiska, bazarki,
      itd
      aaaa no i jeszcze osiedle przyjazn, na miejscu klubik studencki, sklepik,
      biblioteka, boisko, silownia, zielone alejki, kort tenisowy.
      Dla mnie bardzo dobra okolica, podkreslam dla mnie.
      Papa

      • Gość: oskali Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 03.04.02, 12:14
        Od niedawna czyli od roku mieszkam ponownie po przerwie na Woli, chodzi tu o
        tzn. Bliską Wolę - Ul. Okopowa/ Solidarności/Żytnia. Ta okolica jest fatalna. W
        żadnym z okolicznych sklepów nie można płacić kartą płatniczą.Obsługa miła jak
        sprzed 20 lat.Sklepy zamyka się przed czasem i klientowi tłumaczy się, że nie
        ma prądu.Okoliczne sklepy pracują przeważnie do 19, niektóre nawet do 18.
        Jest bardzo brudno mam wrażenie, że władze dzielnicy mają gdzieś wygląd ulic
        trawników i innych gminnych terenów. Chociażby po zieleni widać zaniedbania,
        które można liczyć w latach. W okolicy widokiem normalnym jest pijany bezdomny,
        lub poprosu zataczający się pijak.
        Mam wrażenie, że okolicznym mieszkańcom brakuje inicjatywy społecznej, albo
        niechce im się egzekwować swoich praw od władz samorządowych. Bardzo mi przykro
        to pisać, ale na Ochocie-Rakowcu naprawdą żyło się lepiej, wygodniej i
        ładniej.
        • Gość: 65331984 OK IP: *.shell.nl 04.04.02, 14:09
          mieszkam dokładnie w tej samej okolicy (a może i w tym samym kwartale) i na ogół
          potwierdzam. Brudnawo i może być niebezpiecznie, zwłaszcza na po zachodniej
          stronie Okopowej (choć bez przesady). Ale to wszystko bardzo się zmienia na plus
          od czasu, jak Strop zaczął oddawać na Okopowej swoje osiedla.

          Ja jestem zadowolony. Wcześnie zamykane sklepy mi nie przeszkadzają. Większe
          zakupy robię w hiperach, a bułki kupuję pod domem (zresztą sklep spożywczy na
          Okopowej koło Chińczyka ma PRAWIE ZAWSZE świeże i smaczne pieczywo). Menele
          schodzą się koło południa, kiedy w jadłodajni na Żytniej wydają obiady, potem
          znikają. A jest bardzo blisko do centrum, 5 minut i Plac Bankowy, 10 minut i
          Starówka. No i trasa Okopową do Ronda Babka jest bardzo fajna do wieczornego
          biegania.
        • Gość: *** Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: 157.25.119.* 14.03.03, 08:51
          bzdury wypisujesz. ja tez mieszkam w tej okolicy. jesli chodzi o placenie
          karta to na okopowej (obok pizzy hut) jest sklep spoż., w którym można placic
          karta i nie jest wcale czynny do 18 - 19. następny sklep, w ktorym mozna placic
          karta jest na rogu żytniej i gibalskiego, czynny do 22. najdluzej czynny sklep,
          w ktorym codziennie o 19-20 przywoza swieze pieczywo (bardzo smaczne), jest na
          okopowej obok sklepu z bronia i czynny jest do 24. w kazdym w tych sklepow jest
          bardzo mila obsluga. dodatkowo jest tez sklep na rogu zytniej i okopowej ktory
          jest otwierany o godz 6 rano i zawsze jest w nim swieze pieczywo.
          pozdrawiam.
      • Gość: Jok Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.acn.pl 11.02.03, 12:19
        Zgadzam się ! Zaopatrzenie jest super! We wszystko, nie ma potrzeby jeżdżenia
        do centrum. Bardzo gorąco polecam Halę Wola. Nigdy Cię nie oszukają przy kasie,
        cena jest taka jak na półce, kas jest więcej czynnych niż w supermarketach
        przed południem, a i panie są miłe i grzeczne.Na pięterku jest super sklep z
        jeansem. Panie zawsze doradzą i nie narzucają się .Nigdy nie chodżcie do
        Marcpolu ( chyba tak się to nazywa ) przy ul.Powstańców Śląskich.Na bazarkach
        jest kilka fajnych sklepików.Zwłaszcza z zabawkami ( na bazarku róg Powstańców
        i Człuchowskiej ).Jesteśmy otoczeni supermarketami z każdej ze stron.Właściwie
        to tak jak małe miasteczko.Niestety jest sporo młódzieży, która narkotyzuje się
        na klatkach schodowych, pije i zaspokaja się w różny sposób.Brakuje parku,który
        mógłby powstać w kwadracie Anieli Krzywoń-tory kolejowe-Synów Półku-
        Powstańców.Poza tym jest blisko do Kampinosu.Komunikacja działa jak najbardziej
        w porządku.Było by lepiej gdyby administratorzy bardziej dbali o remonty
        naszych bloków niż o interesy własnych znajomych ( zatrudnianie firm
        remontowych, które wyciągnęły pieniądze za docieplanie bloków i na nic innego
        nie statrczyło, firma wywożąca śmiecie, droższa od poprzedniej za to lepiej
        znana Panu Prezesowi.....itd).Bardzo dobrą mamy opiekę szkolno-
        pedagogiczną.Ośrodek specjalistów; logopedów, psychologów i terapęutów dla
        dzieci ( nieodpłatnie ).To tyle, bo ja tak moę długo i już się kolejka
        zrobiła :-)

        Jok
    • Gość: max Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 03.04.02, 21:13
      moja odp jest prosta
      spox
      • Gość: Jola Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: 158.66.46.* 12.04.02, 16:02
        Urodziłam się i wychowałam na Pradze, później mieszkałam na Ochocie a ostatnie
        lata spędziłam na Jelonkach. Wszędzie początki są trudne, trzeba się
        zaaklimatyzować. Po kilkunastu latach nieobecności wracam, na krótki okres
        czasu, na Ochotę aby na stałe przenieść się na Białołękę. Jak widać mam pewne
        doświadczenie i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że tam jest dobrze,
        gdzie nas nie ma.
        W tej chwili bardzo mi brakuje Jelonek, hipermarketów, spokoju, luzu i tych
        wypadów na b.bliski spacer (3 min.samochodem) do Parku Kampinoskiego.
        Wczoraj byłam na zakupach na Ochocie i wierzcie mi, nie wpadłam w zachwyt.
    • Gość: skorpik Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 17:09
      WSPANIALE!!!
      • ziomal_z_yelonek Y_E_L_O_N_K_Y 12.03.03, 20:31
        >>>...<<< Coś wspaniałego !!!
    • Gość: JA Jak sie zyje na Bemowie? IP: *.acn.pl 10.02.03, 20:35
      Na ulicy Kazubów jest osiedlowy sklepik należący do sieci noszącej
      pieszczotliwą nazwę „Żabka”. Czynny jest do 2300, w związku z czym ostatnie 4 -
      5 godzin sprzedaje głównie alkohol. I tu rozpoczyna się koszmar mieszkańców
      pobliskiego bloku przy ulicy Kazubów 4. Od ok 18 - 19tej godziny nasze klatki
      schodowe zamieniają się w miejsce spotkań amatorów piwa i gorzały. Rozwydrzona
      horda łamie prawo pijąc alkohol w miejscu publicznym, używając publicznie
      plugawego języka i dewastując (tzw. potrzeby fizjologiczne) klatki schodowe.
      Kilkanaście razy interweniowała wzywana przez mieszkańców policja i straż
      miejska (tzw. spisanie z dowodów osobistych), ale to nic nie pomaga.
      Czy rzeczywiście nic więcej nie można zrobić? Przecież poczucie bezkarności
      rozzuchwala tych młodych, dwudziestokilkuletnich ludzi. Oni coraz bardziej się
      degenerują, a mieszkańcy coraz bardziej ulegają frustracji
    • Gość: ŚRUBA Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.cek.pl / 10.0.108.* 11.02.03, 19:29
      JEST COOL:)))))
    • Gość: P@CO Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: 80.48.249.* 12.03.03, 21:13
      Witam Wszystkich
      Ja w Kwietniu przyjeżdzam na Bemowo dokładnie Jelonki. Jestem z Katowic i na
      Jelonkach mieszkalem juz kilka razy ( byly to jednak 2 3 dniowe wizyty )- było
      naprawde Spoko !!! Teraz szykuje się przynajmniej 3 miesięczny przyjazd i
      jestem bardzo ciekawy...jak się u was mieszka. Jesli wszystko pojdzie dobrze
      bede mieszkal w Akademiku na osiedlu Przyjaźń. Jesli ktos móglby pogadac ze mna
      na gg o samej okolicy to bede bardzo wdzieczny. Nr gg 3884624

      Studentki w wieku 20 - 24 lata chętne oprowadzić mnie po YELONKACH mile
      widziane :)))

      Pozdrawiam wszystkich P@CO
      • ziomal_z_yelonek Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 13.03.03, 20:21
        no no ...
        ... gość z KC ...
        ... YelonkY są super !!!
    • Gość: JA Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? IP: *.acn.pl 23.03.03, 20:26
      CZASEM TAK JAK TO OPISANO PONIŻEJ

      Bezpieczeństwo
      Autor: Gość: Mieszkaniec Woli IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Data: 17-03-2003 16:16 + odpowiedz na list
      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Wola staje się po woli slamsem. Bandy młodych nie wacham sie tak nazwać
      bydląt uniemożliwiają ludziom normalną egzystencje, z klatek schodowych robi
      się bary i ubikacje. montowane domofony juz niczego nie gwarantują. Koleś
      wpuszcza kolesia z sąsiedztwa lub dzieci zmusza się do wydania kodu. sporo
      mieszkań jest wynajmowanych, jezeli są to młode panie i jeszcze para to z
      reguły uprawiają najstarszy zawód świata. Okoliczna banda ma więc wszystkie
      uciechy na miejscu. Podczas "zadymy" wzywa się policję i tu zaczyna się
      komedia, policja łapiąc obce osoby na klatce schodowej za drzwiami z
      domofonem udziela im upomnienia i pouczenia.( Za ich plecami łobuzy pokazują
      sobie gest Kozakiewicza lub klepią sie po genitaliach). Nikt nie stara się
      wylegitymować 19/23 letnich bandziorów, nie sprawdza czy sprzęt używany przez
      tą młodzież a w szczególności komórki nie jest kradziony, nikogo nie dziwi
      pijany nastolatek na obcej klatce. Nie ma możliwości zabronić im wstępu do
      cudzego domu. Jak powiedzą, że przyszli do kolegi policja nie sprawdza do
      kogo, są już święci. Sytuacja powtarza się kilka dni w tygodniu, często
      interwencje są kilka razy dziennie. Policja przyjeżdża po 30,50 minutach a
      często po 2 godzinach. Chyba po to aby odfajkować interwencję. Jak się pojawi
      patrol to o 17 najpóźniej, najlepiej w południe. Rozróby są 19-23 a wtedy
      policji nawet na lekarstwo. proszę państwa to są kpiny polcja potrzebna jest
      w tej dzielnicy nocą i po 14 bo rano to cała chołota noc odsypia. Owszem jest
      i straż miejska o 10-12 pędzi babiny dorabiające do głodowych rent z ulicy i
      szuka okazji do zbierania OD OBCOKRAJOWCÓW HARACZU i to jest ich podstawowe
      zajęcie. Szlag człowieka trafia jak te staruszki z płaczem wciskają im po 20
      50 zł aby spokojnie zarobić na lekarstwa (oczywiście te za 1 zł. W aptece nie
      raz nie dwa zaleki ratujące życie dopłacałem po 10 20 zł bo stary człowiek
      miał w potrmonetce pusto i płakał w kącie. Osobiście powiesiłbym ministrów
      zdrowia wszystkich rządów, które do tego dopuściły te swołocze nie muszą
      wybierac chleb czy leki.). Pomocy zaś żadnej. Niech się straż odczepi od
      parkingów i staruszek a zajmie bezpieczeństwem mieszkanców i rzeczywistym
      porządkiem. Interwencję własciwą widziałem raz straż złapała młodego zbira
      bijącego kobietę i oddała go w ręce policji, pojechałem za nimi, wyszedł z
      komisariatu po 20 (dokładnie) minutach żartując sobie z wyprowadzającyn go
      policjantem. No i czemu się dziwić może to syn komendanta lub
      dzielnicowego.Od trzech miesię cy mieszkańcy Okocimska 5 są oblegani w
      mieszkaniach przez grupę bandytów z okolicznych domów, tak się złożyło, że
      pod tym adresem mieszkają ludzie starsi młodzież na lekarstwo może 2 ale
      niestety takiej samej chołoty. Pisali gdie się da raze z Okocimską 3 i 7 i co
      i gucio. Policja jest bezradna jak przyjadą na miesce to banda jest grzeczna
      a złożyć zażlenie to nie mieć szyb w oknach i chodzić jak się baty przeżyje o
      szwedkach, w tym wieku bohaterów mało. Od trzech miesięcy łapią na schodach
      te same osoby i nic cacy, no to moze jak bedzie druga Magdalenka bo łobuzy są
      uzbrojone to dzielna policja zainterweniuje

    • electra_edziecko Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 24.03.03, 19:44
      Hej :-)

      Ja nie narzekam, mieszkam na Yelonkach 26 lat i jest w miarę OK.
      Pozdrawiam
      Aga
      -
      • klemenko Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 25.03.03, 11:52
        A i tak najlepsze jest Koło!
        • electra_edziecko Re: Jak sie zyje na Yelonkach, Bemowie i Woli? 26.03.03, 22:51
          Może Ci być. Moi rodice mieszkaja na Kole.
          aga
    • Gość: sceptyk fatalnie IP: *.mis 14.04.03, 18:03
      i już
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka