0ffka
29.03.11, 14:26
Gazeta Wyborcza - Warszawa
Burmistrz dał przyjaciółce pracę. A jej mamie mieszkanie
Dominika Olszewska, Jan Fusiecki
29.03.2011 aktualizacja: 2011-03-28 20:42
Podwładna i przyjaciółka burmistrza Bemowa, której mama w ekspresowym tempie dostała mieszkanie komunalne, zamiast upomnienia ma nową pracę. W placówce podległej władzom dzielnicy.
O Barbarze Lewandowskiej, byłej koordynatorce sekretariatu burmistrza Bemowa Jarosława Dąbrowskiego (PO), a prywatnie jego bliskiej przyjaciółce, zrobiło się głośno pod koniec ub.r. Wtedy "Gazeta" ujawniła, że mama urzędniczki otrzymała poza kolejnością mieszkanie komunalne. Zaledwie kilka miesięcy czekała na blisko 40-metrowe, wyremontowane za pieniądze podatnika lokum na willowym Boernerowie. W tajemniczych okolicznościach przeskoczyła długą kolejkę oczekujących - dziś na Bemowie na mieszkania komunalne czeka ok. 200 rodzin. Część z nich nawet dziesięć lat, z marnym widokiem na przydział w domach o najniższych standardzie.
Decyzję o przydziale lokum dla mamy przyjaciółki podpisał osobiście Jarosław Dąbrowski. Oboje - burmistrz i jego podwładna - w ostatnich wyborach samorządowych walczyli o mandat radnych z listy partii Tuska. Choć nasze ustalenia potwierdzili kontrolerzy z ratusza (przyznali, że mieszkanie przyznano poza kolejnością), to Jarosław Dąbrowski dzięki poparciu swojej partii znów został burmistrzem Bemowa.
cdn:
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9337183,Burmistrz_dal_przyjaciolce_prace__A_jej_mamie_mieszkanie.html