spoteraj 14.06.04, 13:00 Zapraszam do obejrzenia zdjęć warszawskich, głównie wolskich, kamienic. Stan obecny. www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=2 Szymon Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: madzi1 Re: Wolskie kamienice - fotki IP: *.acn.waw.pl 17.06.04, 23:33 fajne fotki :) szkoda, ze ja nie mam czasu zeby z aparatem po miescie pobiegac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuki Re: Wolskie kamienice - fotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 15:01 Piekne, zdjecia. To wszystko moja okolica i troche mi szkoda ze autor zdjec idac ul. Zelazna skrecil w Chmielna w prawo i nie dotarl do mojej kaminicy przy ul. Chmielnej 122 tuz przy rogu,. Tez jest tam podworko-studnia z magiczna kapliczka. Ale i tak wielkie dzieki za cudne foty. Cale zycie mieszkalam w tych okolicach i codziennie kursowalam wzdluz Zelaznej, tyle tam bylo znajomkow a juz wizyta w sklepie Feniks - teraz jakis tam Robert przerobiony w niewiadomoco - gwarantowala spotkanie moich kolezkow z pobliskiej podstawowki 239 przy ul. Zlotej - im. Tupaca Amaru - ale czad, ktora teraz maja burzyc. Fajne czasy!. A ten Pekin na rogu Zelaznej i Zlotej - piekne zdjecie! Codzienie tamtedy przechodze i strasznie mi zal jak w oknach moich znajomych pojawiaja sie tekturowe plachty, cos potwornego. A najwazniejsze co sie stalo z tymi ludzmi,gdzie ich przeniesiono? Bardzo mnie to interesuje. Idac dalej Żelazna w strone Alej Jerozlimskich mijamy tez starenka kamienice - jest na zdjeciu - taka zwalista ściana z malenkim okienkiem na gorze po prawej stronie. Pamietam, jak bylam w podstawowce to z tego okienka zawsze wystawala glowa w turbanie jakiejs osoby strasznie wiekowej a z okieneczka na sznurkach zwisaly jakies powiazane toboly. Pamietam ze ta osoba wszystkich strasznie intrygowala, mimo ze bylo tak daleko to znaczy wysoko wszyscy czuli jakis strach. Pamietam ze wszyscy nazywali te osobe: KuKu.Pozdrowienia i dzieki za zdjecia bo piekne. Tuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 45671193 coś w tym jest IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 23:57 jeszcze nie wiem co. Piękno brzydoty? Sentymentalny turpizm? Portret odchodzącego miasta? Codzienność jako doznanie estetyczne? Uniwersalna prawda liszajów? Polecam Hrabiak, a zwłaszcza podwórze za nim. Odpowiedz Link Zgłoś