Gość: Mieszkaniec Woli
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
17.03.03, 16:16
Wola staje się po woli slamsem. Bandy młodych nie wacham sie tak nazwać
bydląt uniemożliwiają ludziom normalną egzystencje, z klatek schodowych robi
się bary i ubikacje. montowane domofony juz niczego nie gwarantują. Koleś
wpuszcza kolesia z sąsiedztwa lub dzieci zmusza się do wydania kodu. sporo
mieszkań jest wynajmowanych, jezeli są to młode panie i jeszcze para to z
reguły uprawiają najstarszy zawód świata. Okoliczna banda ma więc wszystkie
uciechy na miejscu. Podczas "zadymy" wzywa się policję i tu zaczyna się
komedia, policja łapiąc obce osoby na klatce schodowej za drzwiami z
domofonem udziela im upomnienia i pouczenia.( Za ich plecami łobuzy pokazują
sobie gest Kozakiewicza lub klepią sie po genitaliach). Nikt nie stara się
wylegitymować 19/23 letnich bandziorów, nie sprawdza czy sprzęt używany przez
tą młodzież a w szczególności komórki nie jest kradziony, nikogo nie dziwi
pijany nastolatek na obcej klatce. Nie ma możliwości zabronić im wstępu do
cudzego domu. Jak powiedzą, że przyszli do kolegi policja nie sprawdza do
kogo, są już święci. Sytuacja powtarza się kilka dni w tygodniu, często
interwencje są kilka razy dziennie. Policja przyjeżdża po 30,50 minutach a
często po 2 godzinach. Chyba po to aby odfajkować interwencję. Jak się pojawi
patrol to o 17 najpóźniej, najlepiej w południe. Rozróby są 19-23 a wtedy
policji nawet na lekarstwo. proszę państwa to są kpiny polcja potrzebna jest
w tej dzielnicy nocą i po 14 bo rano to cała chołota noc odsypia. Owszem jest
i straż miejska o 10-12 pędzi babiny dorabiające do głodowych rent z ulicy i
szuka okazji do zbierania OD OBCOKRAJOWCÓW HARACZU i to jest ich podstawowe
zajęcie. Szlag człowieka trafia jak te staruszki z płaczem wciskają im po 20
50 zł aby spokojnie zarobić na lekarstwa (oczywiście te za 1 zł. W aptece nie
raz nie dwa zaleki ratujące życie dopłacałem po 10 20 zł bo stary człowiek
miał w potrmonetce pusto i płakał w kącie. Osobiście powiesiłbym ministrów
zdrowia wszystkich rządów, które do tego dopuściły te swołocze nie muszą
wybierac chleb czy leki.). Pomocy zaś żadnej. Niech się straż odczepi od
parkingów i staruszek a zajmie bezpieczeństwem mieszkanców i rzeczywistym
porządkiem. Interwencję własciwą widziałem raz straż złapała młodego zbira
bijącego kobietę i oddała go w ręce policji, pojechałem za nimi, wyszedł z
komisariatu po 20 (dokładnie) minutach żartując sobie z wyprowadzającyn go
policjantem. No i czemu się dziwić może to syn komendanta lub
dzielnicowego.Od trzech miesię cy mieszkańcy Okocimska 5 są oblegani w
mieszkaniach przez grupę bandytów z okolicznych domów, tak się złożyło, że
pod tym adresem mieszkają ludzie starsi młodzież na lekarstwo może 2 ale
niestety takiej samej chołoty. Pisali gdie się da raze z Okocimską 3 i 7 i co
i gucio. Policja jest bezradna jak przyjadą na miesce to banda jest grzeczna
a złożyć zażlenie to nie mieć szyb w oknach i chodzić jak się baty przeżyje o
szwedkach, w tym wieku bohaterów mało. Od trzech miesięcy łapią na schodach
te same osoby i nic cacy, no to moze jak bedzie druga Magdalenka bo łobuzy są
uzbrojone to dzielna policja zainterweniuje