Dodaj do ulubionych

Koszla do kosza

06.10.08, 13:58
Witam wszystkich.Po 10 miesiącach leczenia mogę powiedzieć że to
koniec.2 pazdziernika byliśmy na kontroli i lekarz powiedział,że
koszle mozna zdjąć.Obustronne zwichniecie bioderek Malwinka miała
leczone tak-1mies.poduszka Frejki,następnie 3mies.szelki Pawlika
(prawe bioderko wstawiło się),puzniej nacięcie w pachwince i
2tygodnie wyciąg,po wyciagu 6tyg.gips żabka i 3mies.szyna
Koszli.Narazie boje się ja wkładać jeszcze w chodak a wy jak
myślicie można by było czy może dać jej jeszcze troche czasu?
Dziękuje wam bardzo za to,że jest to forum bo gdy byłam zrozpaczona
i załamana to tu znalazłam oparcie i odpowiedzi na wiele pytań.To tu
właśnie podałyście mi namiary na prof.Czubaka i bardzo sie z tego
ciesze,że trafilismy do niego chociaż przed nim jezdziliśmy do
Poznania.Zdecydowalismy się na zmianę lekarza i nie żałuję tego.
Czubak to naprawde wspaniały człowiek.Mam nadzieję,że wszystko
będzie dobrze i jak Malwinuś zacznie chodzic to bioderko nie
wyskoczy.Cały czas mi chodzi po głowie przypadek u córeczki
Exylii,że przeszły tyle leczenia a i tak była potrzebna
operacja.Ciesze sie,że wszystko jest dobrze ,ale i tak mam w sobie
tyle niepewności.Pozdrawiam was serdecznie.
Obserwuj wątek
    • gabi_10 Re: Koszla do kosza 06.10.08, 14:50
      Cieszę sie razem z wamismile Teraz nie przyspieszaj rozwoju małej-niech
      powoli nadrabia-zbyt szybkie postepy w wypadku dzieci leczonych
      ortezami tak długo nie są specjalnie pożądanesmile niech powoli rozwija
      sie w swoim tempie-i spionizzuje się wtedy dopiero, gdy naprawde
      bedzie na to gotowa-samasmile A że się boisz...Ja też! Mimo że Julia
      chodzi już od czerwca-i to bardzo ładnie (odpukać).I tez mam w
      głowie nataszke exylii-chyba mi już to zostaniesmile
    • iniemamocna Re: Koszla do kosza 06.10.08, 19:09
      wielkie gratulacje! Bardzo dużo przeszłyście, ale najważniejsze, że nadszedł juz
      koniec Waszych zmagań!
      Nie wiem, o jakim chodaku mówisz, ale jeśli masz na myśli chodzik, to mam
      nadzieję, że sobie go odpuścisz, bo jako doświadczona matka dziecka z przebytą
      dysplazją już wiesz, że to urządzenie należy wyrzucić do kosza smile
    • exylia Re: Koszla do kosza 06.10.08, 20:35
      To super, że już koniecsmile.
      Co do rozwoju, to niczego nie przyśpieszaj. Żadnych chodzików, żadnego
      prowadzania za rączki, czy pod paszki. Zostaw Malwinkę samą sobie. Nadrobi
      wszystko, ma jeszcze czas. Mój Diabeł się za szybko rozruszał i sama wiesz, jak
      to się wszystko skończyło.
    • adzia_p Re: Koszla do kosza 13.10.08, 13:27
      gratuluję happy endu smile)))

      my koszlę porzuciłyśmy całkowicie 6 miesiecy temu,ale nadal mam
      obawę czy aby wszystko jest ok ... cora ma 13 miesiecy,nie
      chodzi,boję się,ze gdy zacznie "cos" moze sie popsuc w bioderku ...
      siada z pupą miedzy nogami-to chyba taki zły nawyk po
      szynie,pilnujemy,korygujemy,ale ma tez jakby zaokraglone plecki-boje
      się,ze wyjda jakies wady postawy itp sad((
      jutro idizemy na kontrolę,moze nabędę trochę spokoju....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka