Pisałam wiosną, że nastawiam wino z soku brzozy. Nastawiłam, dodałam drożdży, cukru nawet rodzynek a ono leniwie robi bulk.
Ma w przepisie stać pół roku. Wczoraj próbowałam - jest słodkie i żadnych uroków więcej.
Może pomogłoby gdybym dołożyła czerwonych porzeczek?
Czy robił ktoś z Was coś takiego -tzn dodawanie innych owoców podczas fermentacji. Żal mi tego soku. Było napisane, że zachowuje wszelkie wartości świeżego soku i uwierzyłam.

aga