Dodaj do ulubionych

Spiżarnia ...

18.08.05, 16:58
a w niej...pochwalcie się kobietki.
U mnie niewiele,
ale jestem w trakcie powolnego uzupełniania.
W jesienne i zimowe chłody tak lubię do niej sięgać
i konsumując wspominać,
i tęsknić do lata,ogrodów,słońca...
Obserwuj wątek
    • maria73 Re: Spiżarnia ... 18.08.05, 19:36
      a ja nie mam spiżarni !!
      Moze to i smutne.
      Ale wspomnienia mam i pielęgnuję.
      • knidyjka Re: Spiżarnia ... 18.08.05, 19:51
        Mario!
        no dobrze niech będzie,umowna "spiżarnia".
        Tej prawdziwej- jak w rodzinnym domu też nie mam.
        U mnie to pawlacz w kuchni,piwnica w blokuwink
    • kamize5 Re: Spiżarnia ... 19.08.05, 12:56
      Mieszkam w bloku i przetwory gromadzę w piwnicy. Gdyby nie działka, to bym
      nie robiła. Wszystko zalezy od roku, raz takie drzewo obrodzi , a w inny ,inne.
      W tym roku mam czeresnie w kompocie, porzeczke czarna w dżemie, powidła
      i beda dojrzewaja we wrześniu/ jeszcze brzoskwinie zalane syropem.
      Do zamrazarki włożyłam truskawki,borówke amerykanska i czerwona porzeczke
      • maria73 Re: Spiżarnia ... 21.08.05, 20:02
        jestem sama
        nie mam działki
        nie mam pawlacza
        piwnicę mam
        - nie mam motywacji aby robic zapasy na zime

        a może jestem po prostu leniwa!!!!!!!!!!!!!!!

        Ale żeby cokolwiek zrobić musiałabym wszystko kupić.

        Kiedyś : mieszkalam daleko stąd,miałam działkę,robiłam przetwory,miał je kto
        jeść ......
        Ale teraz nie martwię się że zrobię coś nie tak,że znowu bedzie żle ....
        Coś za coś.
        W życiu nie ma nic za darmo.
        • knidyjka Re: Spiżarnia ... 22.08.05, 17:33
          Mario!
          nigdy nie miałam działki,do piwnicy nie schodzę, bo boję się szczurów i nie
          tylko.
          Kiedyś...nie,nie chcę wspominać...
          Myśle o terażniejszości ,nie wiem co będzie jutro, więc w przyszłość też za
          bardzo nie wybiegam ...nieprawda ,kłamię ciągle coś planuję,chociaż może nie
          powinnam- przecież nie będę żyła 200 lat i nie wygram w lotka, bo nie gram.
          Przetwory(niewiele) robię dla córki,bo ona to lubi,
          a ja lubię moją córkęwink
          • maria73 Re: Spiżarnia ... 22.08.05, 20:54
            pewnie masz córkę w domu !!
            ja jak mialam to nawet ciasto pieklam dopoki moje panny nie stwierdzily że
            muszą się odchudzać /co było bzdurą bo zawsze były szczuple/
            Tak wiec przetworów nie robię ale za to planuję i to jak!! Zycia mi nie
            starczy !
    • malwina52 Re: Spiżarnia ... 23.08.05, 07:26
      jesli moja piwnice mozna nazwac
      spizarnia to jest z nia marniutko,
      nie kupuje nic i nie przerabiam w sloiki,
      ale mama ma dzialke i to co zerwe lub
      znajomi podrzuca zaprawiam,wynosze do piwnicy
      a potem zapominam ze zrobilam, kupuje gotowce,
      a tak wogole to nie lubie chodzic do piwnicy,
      boje sie tych mrocznych zakamarkow
      • malwina52 Re: Spiżarnia ... 19.10.05, 18:30
        aha odwazylam sie i poszlam do piwnicy,
        szybko wcisnelam w reklamowke co mi
        wpadlo w reke,
        a wpadly buraczki, dzemik i soczki
        winogronowe do herbatki, juz drugi kubelek
        spijam
        • knidyjka Re: Spiżarnia ... 19.10.05, 19:33
          moja spiżarnia w tym roku bardzo uboga.
          A buraczki bardzo lubię,
          tylko nie mam dobrego przepisu
          jak je przyrządzić.
          • grenka1 Knidyjko 19.07.06, 23:20
            kiedyś dawno, gdy byłam piękna i młoda robiłam przetwory na zimę (posiadam dwie
            duuuże piwnice i w nich pełno półek). Teraz się zbiesiłam i sama dla siebie nie
            robię nic, ale przepisy pozostały.
            Jeżeli reflektujesz na przepis sałatki z buraczków, cebuli i papryki, to
            chętnie służę przepisem. Pychota. Wszystkie pielęgniarki z przychodni po
            spróbowaniu tej sałatki wzięły przepisy, tak im smakowała.
            Posiadam też inne wypróbowane przepisy.
    • malwina52 Re: Spiżarnia ... 27.06.06, 08:41
      a co mile panie w tym sezonie wloza do spizarni????
      • dama-kanaliowa Re: Spiżarnia ... 27.06.06, 09:51
        A ja nic - i tak zbyt wiele wkladam do lodowki i zamrazarki - no takie radosne
        przyzwyczajenia, ktorych trudno sie pozbyc. Po smierci mojej mamy cala spizarka
        pelna sloikow z przetworami chyba 15 letnimi sie zostala. A rozdawala tez
        chojnie.

        Taki jak tutaj ktos z psychologow w necie opisal - ten schemat i z tym "hobby"
        walcze.

        ""Toteż.... zastanowienie się, jakimi wartościami posługujemy się, jest wielkim
        krokiem do zrozumienia, w jakim stopniu decydujemy o naszym życiu, a w jakim
        powielamy nieświadomie stare, zazwyczaj wyniesione z dzieciństwa, schematy.
        Przyjrzyjmy się takiej sytuacji. Starsza pani prowadzi dom. Dla niej
        najważniejsze jest żywienie rodziny. Poświęca temu mnóstwo czasu i energii.
        Nieustannie gromadzi zapasy. Zachowuje się tak samo jak dawniej, kiedy
        mieszkała na wsi, w czasach, gdy od zgromadzenia wystarczającej ilości zapasów
        na długie miesiące zimowe i wiosenne zależało przeżycie. Dodatkowo jej
        zachowania zostały ugruntowane w okresie gospodarki socjalistycznej, gdy
        robienie zapasów było panaceum na rynkowe niedobory żywności. Ale czasy
        zmieniły się, wszystkiego jest pod dostatkiem, sklepy otwarte siedem dni w
        tygodniu i robienie zapasów tylko utrudnia życie, bo wymaga ciągłej walki z
        molami żywnościowymi, pilnowania terminów ważności, upychania nadmiarów w
        ciasnych szafkach....""
        • del.wa.57 Re: Spiżarnia ... 27.06.06, 14:19
          Nie mam spiżarni i trzymam jakies tam zapasy w piwnicy/szafy,szafki,regały/
          niewiele tych zapasów bo jak pisze Dama tez mam większość w
          lodówce,zamrażarce,ale w piwnicy na regałach trzymam słoiki z przetworami,stoi
          tam chyba 15 słoiczków szczawiu,trochę dzemu jabłkowo-truskawkowy i pare
          słoiczków przecieru.
          • malwina52 ogorki malosolne... 19.07.06, 20:35
            takie trzydniowe, chyba pekne pychasmile
            slój chudnie a mnie rozsadza
            coz lakomstwo to paskudna wada
            • del.wa.57 Re: ogorki malosolne... 19.07.06, 21:05
              Ojej,ale narobiłaś mi smaku Malwinko,chyba kupię ogórki i zakiszę w sobotęsmile
              • 52ania Re: ogorki malosolne... 20.07.06, 16:24
                Ja mam piwnicę a w niej półki.Przetwarzam tylko to, co urosnie na
                dzialce.Zrobiłam już 13 litrowych sloikow korniszonow.Truskawki zamroziłam.Za
                kilka dni będę robic buraki: ugotowac, zetrzec na tarce z grubymi oczkami,
                lekko posolic,popieprzyc, dodac kwasek cytrynowy i trochę cukru, wymieszac.Taką
                salatkę trzeba jeszcze zagotowac w słoikach.Zimą ze sloika do miseczki i na
                stól. Najlepiej smakuje z ziemniakami i wolową roladką. Smacznego!
                • framberg Re: ogorki malosolne... 21.07.06, 01:00
                  Suszę zioła.
                  Reszta tak jak u was.
                  • del.wa.57 Re: ogorki malosolne... 21.07.06, 18:02
                    Kiedyś dawno...dawno temu tez zbierala i suszyłam różne ziółka na herbatki i
                    nie tylko,teraz musze zakisic ogórki tak do zjedzenia,chodzą za mnąsmile))))
                    • framberg Re: ogorki malosolne... 22.07.06, 01:20
                      Fajne są. Jednak bardziej smakują mi surowe lekko posypane solą albo z miodem.
                      Te ostatnie są bardzo ciekawe.
                      • maria73 Re: ogorki malosolne... 22.07.06, 01:34
                        z miodem...zgadza się
                        to mój przysmak z dziecinnych lat,
                        podobnie jak pomidory zresztą!
                        • del.wa.57 Re: ogorki malosolne... 22.07.06, 01:53
                          Ogórki z miodem,jeszcze nie próbowałam,dobrze wiedziećsmile
                          • maria73 Re: ogorki malosolne... 22.07.06, 01:58
                            a pomidory z cukrem smakują jak pomarańcze - tak mi się wtedy wydawało
                            • framberg Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 25.07.06, 23:05
                              Ooo, ciekawe, na to nie wpadłem.
                              Jutro spróbuję. Dzieki za ciekawy pomysł Mario.
                              • framberg Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 26.07.06, 11:50
                                Fajne, już spróbowałem.

                                Teraz na próbę chcę ususzyć.
                                • del.wa.57 Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 26.07.06, 21:47
                                  A co będziesz suszył Frambergu pomidory czy pomarańcze?
                                  smile))))
                                  • framberg Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 27.07.06, 02:36
                                    Pomidory.
                                    Leżały na słońcu prawie pół dnia. I było trochę chmur. Podobno na słońcu
                                    powinny być 48 godzin. zostało 42.
                                    • del.wa.57 Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 27.07.06, 15:41
                                      Powaznie? można zasuszyć pomidory,jak one potem smakują,ciekawe....chyba,że do
                                      dekoracjismile)))
                                      • 52ania Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 28.07.06, 10:47
                                        Eeee, taka zwiędnięta dekoracja.Podnoszę ten wątek, bo tez jestem ciekawa. co z
                                        tym suszonym pomidorem wink))))
                                        • framberg Re: Pomidory z miodem, z cukrem... 29.07.06, 02:08
                                          Już je ususzyłem. Są takie jak miały być: niesłychanie esencjonalne i nieco
                                          inne od świeżych.
                                          Podobno zawierają wyjątkowo dużo czynników piątego smaku (coś jak glutaminian
                                          sodu), więcej nawet niż mięso. Coś w tym musi być bo najdalej od połowy
                                          suszenia należy je chronić gazą przed muchami. Zlatywały się jak oszalałe.

                                          Przepisów na różne potrawy z suszonymi pomidorami jest sporo w internecie
                                          (głównie kuchnia włoska i hiszpańska). Jeszcze ich nie wypróbowałem.
                                          Gdy są wysuszone na wiór (pomidory) przechowuje się je w płuciennych
                                          woreczkach, łatwiej (i tak się przeważnie robi) w słojach zalane oliwą.
    • grenka1 Re: Spiżarnia ... 28.07.06, 15:04
      Znalazłam taki przepis na zastosowanie suszonych pomidorów:
      "Makaron, kawałeczki kurczaka i trzykolorowa paryka podsmażone delikatnie, do
      tego czosneczek, pomidorki suszone i śmietana, świeża bazylia i orzechy
      włoskie. Czarny pieprz na końcu na potrawie i obsypane brzegi talerzy..."
      • 52ania Re: Spiżarnia ... 28.07.06, 16:04
        Czy Ty to jadłaś? Ja korzystam tylko ze sprawdzonych przepisów.Pomidorów jednak
        nie będę suszyc.Przepis ciekawy.
        • kendo Re: Spiżarnia ... 27.11.06, 13:21
          no troche grzybow suszonych i zamrozonych,do swiatecznego bigosu jak znalazlwink

          a tak na biezaco sie robi,bo wszystko mozna dostac swieze,zaluje jednak
          tylko,ze nie zdazylam zrobic salatki w sloiki z ogorka z marchewka.


          w spizarni jednak jest salatka z buraczkow z papryka i cebula w
          sloikach,schodzi,jak swieze bulaeczkismile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka