Dodaj do ulubionych

Była sobie pewna dama

08.10.06, 23:26
Była sobie pewna dama
Co nie żyła nigdy sama
Tylko zawsze to Adama
Miała to znów Abrahama
Innych też bywała gama
Słowem istna panorama.

Miała również owa dama
Takie stroje jak Halama
Tu srebrzyście lśni piżama
Tu i ówdzie złota lama
Biustonosze to aż dwa ma
Tudzież futro z psa ma.

A jadała owa dama
Więcej od hipopotama
Ciągle siedzi i coś szama
Aż ją boli ustna jama
Przy czym tyje, cóż za drama
Co sekundę o pół grama.

Aż nareszcie owa dama
Objadając się na chama
Rozszerzyła się jak brama
Względnie we Włocławku tama
I jak huknie to nie fama
Nie pic ani nie reklama.

Aż Honduras i Panama
Wnet nakryli się nogama
Zadrżał wulkan Fujijama
A z drużyny Totenhama
Co jechała na Bergama
Pozostała mokra plama.

Bajka ta morały dwa ma
Pierwszy że się obżerama
Tak że czasem aż pękama
Jak nieszczęsna owa dama
Morał drugi, joj o mama
Zapomniałam, zapomniałem. Ale plama.

Wybaczycie? - Wybaczama. No to sztama.

A.Waligórski
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 08:42
      fajnesmile))) i skuteczne: z listy zakupow na dzis skreslilam lodysmile)))))
      • dama-kanaliowa Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 09:23

        No i nastepny dzwonek alarmowy dla mniewink A wlasnie dzisiaj zaczelam sie
        rozsadnie odzywiac. W ciagu ostatnich kilku miesiecy wymsknela mi sie kontrola
        z glowy. I waga tika w wyzsze obszary. A wiec bedzie picie wody - butelczyna
        1,5 l stoi. Bo jak sie malo pije to bardzo czesto "glod" sie czuje. No to mam
        tydzien trudnych rozmow z sama soba.
        • dama-kanaliowa Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 09:31

          poeta jak poeta zawsze delikatniej a tu bardziej dosadne wypowiedzi o
          grubasach. I co prawda, to prawdasad(
          72.14.221.104/search?
          q=cache:xKvBNJdXSSgJ:grubababa.friko.pl/czarna2.html+grubasy+wiersz&hl=pl&gl=pl&
          ct=clnk&cd=9
          • dama-kanaliowa Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 09:33

            grubababa.friko.pl/czarna2.html (teraz poprawny link)
            • ira.mak Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 16:29
              ojej-ale "zapodałaś" dawkę-od razu chce mi się wyć!Jeszcze nie jestem taaaaaka
              gruba,jeszcze się nie toczę ale taka juz jestem zestresowana jak muszę gdzies
              wyjść i ubrać się na galowo.....Wszyscy mówią żeby nie wyrzucać ciuchów bo po
              jakims okresie mogę schudnąć.Staram się-na razie bez rezultatu.A przecież nie
              zacznę z powrotem palić!
              • dama-kanaliowa Re: Była sobie pewna dama 09.10.06, 18:51

                To nie ja zapodalam temat, to nie moj watekwink Ale prosze - TYLKO NIE PAL. Mozna
                rzucic palenie, mozna i schudnac wink
                • wikul Jagienka i orzechy 10.10.06, 00:28
                  Żyła raz jedna panienka
                  Która zwała się Jagienka;
                  Wiele z niej było pociechy,
                  Bo tłukła pupą orzechy.
                  Opisał ją, że jest taka,
                  Sam pan Sienkiewicz w Krzyżakach
                  Wpierw żyła w cnocie jak mniszka,
                  A potem wyszła za Zbyszka.
                  I wiodło im się chędogo,
                  Chociaż, niestety, ubogo,
                  Bo się pokończyły wojny,
                  Zaczął się okres spokojny,
                  A rycerz - rzecz znana wszędzie -
                  Żyje z tego, co zdobędzie.
                  Ruszył więc Zbyszko konceptem
                  I wpadł na taką receptę:
                  Przywiesił na bramie druczek,
                  Że tu się orzechy tłucze
                  I od każdego orzecha
                  Zgarniał taryfę do miecha.
                  Laskowy orzech maleńki
                  To nie problem dla Jagienki;
                  Mogła za jednym przysiadem
                  Stłuc całe pół kilo zadem,
                  A gdy dorwała fistaszka
                  Zostawała z niego kaszka.
                  Niewiele też większej troski
                  Przysparzał jej orzech włoski.
                  Aż raz przybył jakiś młokos,
                  Przywożąc z Afryki kokos,
                  I zwrócił się do Jagusi,
                  Że mu tę rzecz roztłuc musi.
                  Spłoniła się żwawa młódka,
                  Wzięła dech, napięła udka,
                  Pomodliła się przelotnie
                  I w ten kokos jak nie grzmotnie!
                  Niestety twarda skorupa
                  Nawet przy tym nie zachrupa...
                  Wrzasła Jaguś wniebogłosy,
                  Podskoczyła pod niebiosy
                  I jak drugi raz przywali!
                  ...a ten bydlak jak ze stali!
                  Natomiast biedna dziewczyna
                  Zrobiła się całkiem sina,
                  Oddech jej się jakby urwał,
                  Wymamrotała: - O kurwa...
                  Potem się zaniosła wyciem
                  I się pożegnała z życiem!
                  Wniosek: Na ogół umiemy
                  Rozgryzać własne problemy,
                  Lecz zagraniczne nowości
                  Przysparzają nam trudności!
                  Morał: Tylko wzrost oświaty
                  Może zmniejszyć nasze straty.
                  I hasło bezwarunkowo:
                  Mniej dupą, a więcej głową!!!

                  A.Waligórski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka