19.06.06, 15:35
Witam właścicieli Goldenków:)

Od kilkunastu dni jesteśmy posiadaczami już 3-miesięcznej Goldenicy.Pies
pochodzi z hodowli, ma rodowód itp.W sumie to piszę bo mam już lekką chyba
depresję:(.Troszkę mnie to wszystko jednak przerosło i do tego muszę jeszcze
wysłuchiwać, że źle zrobiliśmy decydując się na psa.Sama się prawie zajmuję
tym psem, mimo iż razem zadecydowaliśmy że chcemy psa.Do tego dochodzi fakt,
że leje i leje gdzie popadnie, staram się tak z nią wychodzić by jak najmniej
się zdarzyło by nalała w domu.Obserwuję ją i wiem kiedy chce sobie siurnąć lub
walnąć batona:).Od kilku dni widzę już poprawę w chodzeniu w szelkach, od
kilku dni uczę ją podawać łapę i świetnie jej już to idzie.Ale...jest to
ale:(,może to to, że jest mi ciężko.Mam ją i dziecko a mąż jak to mężowie
zazwyczaj jest w pracy a jak wróci to w sumie nie wiele się zmienia:(.Czasem
się nią zajmie, wyjdzie na spacer ale jak coś powiem gdy tego nie robi , to
twierdzi , ze to ja chciałam psa i koło się zamyka.Jest mi smutno bo nie wiem
co mam robić, ale też zdaje sobie sprawę, że na takich zasadach to daleko nie
zajedziemy.I co robić?
Obserwuj wątek
    • izka_21 Re: Goldenica 21.06.06, 13:17
      Ja mam podobny problem...moj goldenek jest ze mna juz tydzien ma 8 tygodni i
      sika gdzie popadnie nie wiem czy to przez te upały tak sobie nie radzi czy o co
      chodzi ale ja jestem po prostu wyczerpana. W nocy nie spi tylko się bawi albo
      chodzi i załatwia swoje potrzeby...a ja teraz marze tylko o snie...nie wiem czy
      on sie tego oduczy czy nie ma szans? moze ktos nam poradzi jak to jest ?
      pozdrawiam
      • plakata Re: Goldenica 21.06.06, 16:17
        Ja mogę już w sumie powiedzieć dumnie, że moja Goldenica pojeła prawie co i
        jak:)Jeszcze jej się zdaża bo poprostu nie umie zatrzymać i posika się.Posika
        się też jak się cieszy:)
        Ja uczyłam ją tak: wychodziłam z nią rano jak tylko sie obudziła, czasem nawet
        6, 7 rano.Za każdym wyjściem za drzwi dawałam jej jakiś smakołyk, mówiąc jaka to
        grzeczna jest i potem prawie sprintem na trawkę by nie polała klatki, choć i to
        się już zdażyło ze dwa razy:).Jak załatwiała swoje potrzeby, głaskałam ją,
        smakołyk i grzeczny piesek.Kolejne wyjście było zaraz po drzemce jaką sobie
        urządza w ciągu dnia, potem po najedzieniu się i znow wieczorem przed spaniem.Za
        każdym razem starałam się reagować na jej zachowanie, bo poprostu pokazywała, że
        chce np trzasnąć batona- wtedy biega i szczeka jakby coś mówiła-pewnie: rusz tą
        dupę i mnie wyprowadz:)!Niestety ale trzeba się nabiegać i naszorować podłogi.
        Jeśli chodzi o nocne zabawy , to na poczatku też miała takie zachciewajki ale
        stanowczo dałam jej do zrozumienia, że ma spac i koniec.Ale myślę, że miałam
        raczej szczęście trafić na lenia:), knurzy ile wlezie i pobudkę robi o 7
        rano.Myślę , że nalezy obserwować psa i pokazać od samego początku kto tu rządzi
        i stanowczo się tego trzymać a wtedy jest szansa na fajne relację miedzy
        właścicielem a psem.Ja od samego początku pokazałam swojej Goldenicy, że jestem
        wymagająca.
        • izka_21 Re: Goldenica 21.06.06, 20:05
          no ja mam troszke wiekszy problem bo nie bardzo moge nauczyc mojego psiaka z
          metoda nagrod czyli ciatseczkami itp poniewaz kupilam go w strasznym stanie i
          aktualnie lecze jego zoladeczek dlatego ma scisla diete i dopiero po dłuzszym
          czasie bede mogła dokarmiac go roznymi smakołykami i czuje ze do tego czasu
          chyba wymięknę... Wiec jezeli chodzi o te zabawy nocne to jak stanowczo dac mu
          do zrozumienia ze ma spac i koniec gadania? on po kilka razy w nocy budzi sie i
          idzie sie wysikac oczywiscie w domu i pozniej ma ochote na zabawe. Wychodze z
          nim bardzo czesto bo za kazdym razem jak tylko delikatnie mi zasygnalizuje ze
          ma potrzebe ale on czasami jak wstanie to wysika się nawet na swoje posłanko,
          takze juz nie wiem co robic. Prosze o jakąś pomoc :) z góry dziekuje
          • plakata Re: Goldenica 22.06.06, 08:06
            Może to ma związek to w jakim stanie go kupiłaś:(może poprostu musisz przeczekać
            i pies tak samo zanim do niego dotrze, że jest miedzy dobrymi ludzmi.Szczeniaki
            maja to do siebie, że one nie myślą tak jakbyśmy tego oczekiwali niestety:).
            Pozostaje ci nadal być konsekwentną i stanowczą do psiny.Wypracuj sobie jakiś
            ton który ma kojarzyć z tym, że coś źle robi.Za każde załatwienie się w domu
            musisz szybko zareagować, pokaż, że jesteś zła i w momencie kiedy to wycierasz
            mów do niego, że brzydko zrobił, że fe pies itp.
            Dobrze jednak byłoby zeby kojarzył wyjścia na siku z przysmakiem i może jakieś
            witaminki kup, wkońcu to nie zaszkodzi a pomoże.Możesz też używać do tego karmy
            która go karmisz.Brać ze sobą kilka kulek i już.
            A przed spaniem wymęcz go na spacerze,może jak będzie zmeczony to sobie odpuści
            nocne zabawy.
            • plakata Re: Goldenica 22.06.06, 09:00
              Zapomniałam dodać, że moja na początku też sikała na swój kocyk.Jak tylko go
              wyprałam i połozyłam jej świeży to od razu podbiegała i szczała na niego
              poprostu:), więc jej go zabrałam, żeby go nie kojarzyła z tym, że może w domu
              lać ile wlezie.No i hodowca mi mówił i czytałam też, że pies do 12 tygodni nie
              potrafi jeszcze kontrolować swojego pęcherza moczowego tak więc musisz
              sprzatac:).Ja specjalnie kupuje sobie zwykły szary papier do wycierania podłogi
              i płyn którym potem wycieram to miejsce.
              • izka_21 Re: Goldenica 23.06.06, 08:18
                Co do nocnych zabaw to juz dzisiaj w nocy było znacznie lepiej własnie byc moze
                dlatego ze pies był zmeczony tym całym dniem upałami itd... na spacerze za duzo
                go wymeczyc niestety nie moge bo na spacerki nie chce chodzic. jak go wystawie
                na dwór to załatwi swoją potzrebe i od razu do domu zmyka...mam nadzieje ze z
                tego wyorsnie bo chciałam tego psa ze względu na długie spacerki a tutaj psikus
                chyba jakis leniwiec mi sie trafił ;) Co do tych smakołyków to wczoraj zaczełam
                to stosować bo wczesniej on jeszcze nie jadł nic oprócz ryzu z mieskiem i
                wczoraj wziełam kilka granulek suchej karmy i dałam mu zaraz po tym jak sie
                zsiusiał i pogłaskałam go i mówiłam dobry piesek i tak kilkanascie razy jak z
                nim wychodziłam ale chyba nie na tyle to kojarzył bo jak tylko przyszedł do
                domu znowu sie wysikał. Wiem ze potzrebuje czasu zeby sobie wpoic i kojarzyc
                wyjscie na dwor z czyms dobrym i przyjemnym. Dlatego uzbroiłam sie wczoraj w
                dodatkowe pokłady energii i nadziei ze jednak uda mi się go wychowac
                na "ludzi". A jak nauczyłas swoja Goldenke chodzic na smyczy i czy lepsze do
                tego sa szelki czy obroza zwykła? ja probowałam z nim isc na spacerek ze
                smyczka bo gdy jej nie ma to jak tylko ktos koło niego przejdzie to leci za nim
                ale niestety pies doszedł do miejsca do którego chciał dojsc i dalej ani słowa.
                Jak go nauczyc tego zeby ładnie chodził na smyczy? dziekuje za te wszystkie
                dotychczasowe porady i wydaje mi się ze jeszcze ich duzo potrzebuje ;)
                Pozdrawiam
                • plakata Re: Goldenica 23.06.06, 08:59
                  Obroża nie zdaje egazminu przy szczeniaku, najlepsze są szelki, bo można
                  stanowczo zatrzymać psa jak zrobi coś, co nam się nie spodoba bez sciskania jego
                  szyji a przy oborży tak się dzieje.Na szelkach można wyegzekwować zeby chodziła
                  tam gdzie ty idziesz i po pewnym czasie pies zaczyna sie słuchac i grzecznie
                  idzie, choć czasem jeszcze sie buntuje:)
                  Co do biegania za ludzmi to ja jeszcze walczę ze swoją:)czasem sa postepy czasem
                  nie ma.Wszyscy mnie przekonują, że szczeniaki tak maja i wogóle ta rasa i ze
                  zawsze bedzie podbiegac do wszystkich i obskakiwać ale ja sie nie poddaje i
                  nauczę ja tak, że nie bedzie podbiegac czy jej sie to podoba czy nie:).Czasem
                  wystarczy jak stanowoczo powiem ,,nie wolno,,bo widze ze gapi się na
                  zblizającego ludzika, ludzik nas mija, ona lezy i sie gapi i wtedy znow
                  mowie,,grzeczny pies,,.Ale czasem musze biec ze smycza by ja przypiac i zatrzymac.
                  Dzis rano np mnie wkurzyla!chcialam z nia wyjsc zaraz jak tylko wstala na dwór
                  by sie zalatwila ale nie ona musiala narobic w domu i zaszczala mi cala kuchnie,
                  do tego leje juz tyle ze siki leca na jej lapy i potem lazi i znaczy cala
                  podloge obszczanymi lapami:(I takie momenty mam:(
    • agaciora Re: Goldenica 23.06.06, 18:05
      Dziewczyny, a ja was obie zapraszam na listę dyskusyjną miłośników goldenów,
      gdzie ponad 100 posiadaczy piesków tej rasy wymienia się doświadczeniami, radzi
      sobie nawzajem i w ogóle gada o swoich psiunach.
      groups.google.pl/group/goldeny
      Agata
      www.emi.xt.pl
    • izka_21 Re: Goldenica 04.07.06, 22:03
      mam nadzieje ze jeszcze Pani tutaj zagląda bo ja mam kolejne pytanie odnosnie
      tego czy wyczesuje juz Pani swoja Goldenice bo ja próbuje to robic z moim
      Hugiem ale on tego strasznie nie znosi gryzie i ucieka, dzisiaj znalazłam na
      niego sposób i daje mu ciasteczko w tym czasie jak on sobie je gryzie to ja
      szybko go czesze i to jest moj nowy patent czy jest jakis sposób zeby on to
      polubił i czy jezeli teraz jest taki na nie to czy pozniej mu to zostanie? :)
      pozdrawiam :)
      • plakata Re: Goldenica 05.07.06, 10:23
        napisalam na e-mail:)
    • neti74 Re: Goldenica 07.07.06, 17:53
      Zajrzałam tu przypadkowo, czytam, czytam i się uśmiecham:) Dla was to teraz
      mordęga, ale wierzcie mi, że za kilka lat, jak wasze psiaki zmądrzeją (a jak
      widzę rozsądnie je wychowujecie, więc zmądrzeją na pewno) z rozrzewnieniem
      będziecie te perypetie wychowawcze wspominać:) Mój Sams ma 3 lata, jest mądrym i
      ukochanym naszym goldim przyjacielem. A początki też były nełatwe, sikanie gdzie
      popadnie, zabawy w nocy i na dobitkę problemy żołądkowe, czyli biegunki
      przeokrutne:(
      My wyłożyliśmy cały przedpokój folią malarską, na to rozkładaliśmy stosy gazet,
      wyglądało to bardzo "efektownie", ale ułatwiało sprzątanie. Sams na noc zamykany
      był w przedpokoju, a by nie czuł się samotny, nie piszczał i czuł nas, kupiliśmy
      w Ikei barierkę na drzwi (taką dla dzieci). Gdy miał jakieś 3 miesiące problemy
      same zniknęły.
      A co do chodzenia przy nodze, to w naszym przypadku porażka:( Owszem, na komendę
      noga posłusznie obchodzi mnie i staje przy lewej nodze, ale po kilku metrach już
      jest daleko:) Taka to już jego natura:)
      W każdym razie życzę owocnej nauki i pociechy z psiaków!
      • plakata Re: Goldenica 07.07.06, 20:58
        Dzięki za słowa otuchy:), wiem , ze to wszystko minie i sie o tym napewno
        zapomni.Wkoncu to tylko siki:)ale dyscyplina musi być.

        Tak z innej beczki-kliknełam na fotkę twojego Igorka, maleństwo słodkie ale
        powiedz mi jak sobie radzisz z psiakiem i dzieckiem? Pies coprawda już duży ale
        obowiązki napewno nie zmalały.Pytam bo się przymierzam do zaciązenia się:)
        • neti74 Re: Goldenica 07.07.06, 23:31
          No bywało różnie. Generalnie golden stworzony jest do rodzin z dziećmi. Ale u
          nas najpierw był Sams, ukaochany, rozpieszczany, jak dziecko. Po roku z hakiem
          pojawił się Igor i pies spadł z piediestału. Robiliśmy wszystko by mu to
          zrekompensować, ale to było niemożliwe z wiadomych poiwodów. Pies przez 3
          miesiące od narodzin młodego chodził smutny, przybity, nie chciał się bawić. Gdy
          podchodziliśmy z Igorem do niego albo uciekał, albo ostentacyjnie odwracał łeb.
          Przykro było patrzeć. Na szczęście nigdy nie reagował najmniejszym objawem
          agresji (raczej depresji). Po 3 miesiącach powoli powoli zaczął podchodzić do
          dziecka, obwąchiwać, poznawać. W październiku Igor skończy 2 lata a Sams jest
          jego najlepszym i najwierniejszym przyjacielem. Traktują się oboje z pewną dozą
          respektu, szacunku (co dziwne przy tak małym dziecku) i dużym przywiązaniem.
          Sams chodzi za swoim młodym kumplem krok w krok, a Igor uwielbia rzucać mu piłkę
          czy zaczepiać go (bardzo delikatnie, np. uderzając swoim czołem w czoło psa -
          baran baran BUC!) Dziwi mnie ta komitywa i wzajemna delikatność, ale taka już
          natura tej rasy.
          A jeśli chodzi o obowiązki, cóż , jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że
          mieszkamy w domu z ogrodem. Pies chodzi 2xdziennie na spacery, a poza tym kiedy
          tylko chce wychodzi do ogrodu, więc obowiązki mniejsze niż gdybyśmy w bloku
          mieszkali.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji planów:)
          • plakata Re: Goldenica 08.07.06, 09:33
            To prawda, ze te psy są stworzone do zycia z dziecmi.Zauważyłam to w momencie
            kiedy pojechaliśmy do hodowli odebrać swojego labradora.Oczywscie wyjechalismy
            bez niego zaklepując mała goldenke:).W tym czasie moj syn probowal jakos się
            oswoic z labkiem ale poprostu się go bał i nie chciał nawet do niego
            podchodzić(syn ma 6l)az tu nagle hodowcy wypuscili piekną dorosła
            goldenkę:).Pies taki swietny kontakt złapał z moim synem, ze to przeważyło szalę
            i jest golden:)
            • zlocista Re: Goldenica 26.10.06, 20:17
              MÓJ SYNEK TEZ MA 6 LAT , A GLDENKA 7 MIESIĘCY, NIE WYOBRAZAM SOBIE TERAZ JAK BY
              SUNI ZABRAKLO,DZIECKO ZLAPALO Z PSEM TAKI KONTAKT, ROBIA ZECZY NIEWYOBRAZALNE,
              MOJA MAMA, ZA GLOWE SIE LAPIE , JAK WIDZI PSA BAWIĄCEGO SIE Z SYNEM , NA
              POCZĄTKU , STUKALA SIE W GLOWE, PO CO WAM TAKI PIES , POGRYZIE
              DZIECKO!!!!!!!!! NIC PODOBNEGO, PIES JEST BARDZO ZA SYNEM , JAK MALY WYCHODZI
              DO PRZEDSZKOLA ,PIES ZNOSI SOBIE ZABAWKI DO KOJCA I NIE PO TO ZEBY JE "ZJESC"
              TYLKO ZEBY CZUC MALEGO ..ŚPI W PROGU JEGO POKOJU LUB POD LÓZKIEM ZEBY GO MIEĆ
              BLISKO. NAWET BABCIA SIE PRZEKONALA DO GOLDENA, GDZIE NIE LUBILA DUZYCH
              PSÓW ,, ZAPISALA SIE NA SZCZENIKA Z PIERWSZEGO MIOTU.POZDRAWIAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka