laiczka9
25.11.08, 11:59
witam. mam psa łobuza. to 4 letni mieszaniec sznaucera miniatury.
problem polega na tym, że łobuz ucieka na spacerach. czasem wraca po
kilku godzinach i ujada na klatce, żeby go wpuścic. tresura na
długiej lince nie pomogła. on doskonale wie,kiedy znajduje się na
lince i wtedy wraca. a jak biega luzem - to już jak chce. nie
pomogły także smakołyki zabierane na spacer i nagradzanie psa po
każdym powrocie. nic. zaznaczam że to nie jest mój pierwszy pies,
całe życie obcowałam z tymi wspaniałymi zwierzętami, mąż także ma
doświadczenie. ale wobec tego łobuza jesteśmy bezsilni.
a, jeszcze i to. on idzie w samowolkę tylko w pobliżu domu, kiedy
wie, że potrafi wrócić sam - kiedy jesteśmy na spacerze poza
miastem, w okolicach których nie zna- raczej się pilnuje.
oglądałam niedawno w tv "mądre' porady że w takich wypadkach należy
biec w odwrotną stronę niż udał się pies. ha,ha, nawet nie zwrócił
uwagi że nas nie ma.
jeśli ktoś ma jakiś złoty środek, proszę podzielcie się!!!