Gość: DoKo
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.02.04, 10:29
Fragmenty „Gawęd o Warszawie” autorstwa Franciszka Galińskiego. (z przypisami
Ludwika Grzeniewskiego)
Mijając dawne rogatki grochowskie zwracamy uwage na dwa stylowe pawiloniki
wzniesione, jak i wszystkie inne rogatki warszawskie, w roku 1823 wg
projektów architekta Jakuba Kubickiego (...) Tuż za nimi uderzy naszą uwagę
wielki gmach nowego kościoła Bożego Ciała na Kamionku w nowoczesnym stylu.
Staje on na gruntach cmentarza, na którym pochowano w r.1831 wielu poległych
przy obronie Warszawy, a wczesniej jeszcze liczne ofiary suworowowskiej rzezi
Pragi w r.1794. wtedy to przy obronie pozycji na Kamionku zginął bohaterski
generał Jakub Jasiński odpowiadając na wezwanie do poddania: „Polak umiera,
ale nie poddaje się!” tutaj wraz z innymi pochowany ten bohater (...) ma
przed kościołem posrodku kwietnika pamiatkową tablicę.
Dalej dążąc ulicą Grochowską, pełną domków drewnianych i niewielkich
murowanek, których monotonię urozmaica kilka potężnych gmachów fabrycznych
oraz rozległy kompleks budynków Wydziału Weterynaryjnego Uniwersytetu
Warszawskiego, mijamy cmentarz starowierców z prawej (groby opatrzone
charakterystycznym dwuramiennym krzyzem, niektóre z kamiennymi trumienkami na
wierzchu), a żelazny nieopodal obelisk z lewej str drogi. Jest to znak
ukończenia szosy w r.1821. Nie są to żadne pamiątki choć zatrzymują oko
przechodnia. (...)
... wzdłuz ulicy Grochowskiej, między ulicami Bitwy Grochowskiej a Kwatery
Głównej, ciagnie się kilkumorgowy park z pałacykiem po srodku. Domek ten
pietrowy, o szerokości 5 okien, korzysta z niezasłuzonej sławy. Tuła się
bowiem, zwłaszcza wśród mieszkańców Grochowa, legenda, jakoby był kwatera
główną, siedzibą sztabu naszych wojsk w dniu bitwy grochowskiej. tu miano
przygotowywać plany operacyjne, o jego mury odbijały się echa huku dział,
których pociski do tej pory dekorują zewnetrzne ściany domu. Nic podobnego!
Pałacyk ten w roku 1831 jeszcze nie istniał, a zdrewnianych dworków Grochowa,
zajmowanych przez wojsko polskie, nie ma dziś śladu. (...)
(...)Z dniem 1 stycznia 1836 r. zaczęła istnieć Warszawska Straż Ogniowa. Na
razie były jej trzy oddziały w Warszawie, czwarty na Pradze :)