Gość: trexx
IP: *.dynamic.chello.pl
19.05.13, 18:00
Mieszkamy na Ursynowie, ale własnie wróciliśmy z pikniku ze znajomymi w Parku Skaryszewskim. Bywamy tam systematycznie kilka razy w roku i po raz pierwszy dzis widziałem coś przedziwnego i nowego. W ciągu 3 godzin kilka samochodów bez obciachu przejechało aleją główną i jedną z alejek bocznych (w okolicach pomnika przy wejściu od Ronada Waszyngtona). NIgdy takiego buractwa tam nie widziałem. To jakaś nowa moda, czy miałem pecha i trafiłem na odosobniony incydent? Nie były to pojazdy żadnych służb, po prostu jakieś ford z rejestracją WF z dwiema osobami w środku i dwa inne prywatne samochody.