e-mka
03.11.05, 11:17
czyli film o przyjaźni Mirona Białoszewskiego, ekscentrycznego poety
i mieszkańca mrowiskowca przy Lizbońskiej) oraz Jadwigi Stańczakowej,
niewidomej dziennikarki. Nie widziałam, znam jedynie z recenzji. Film
pokazuje ponoć ostatnie siedem lat życia Białoszewskiego. Obrazowi przyznano
Nagrodę Dziennikarzy na 30. FPFF w Gdyni. Temat - głęboka psychiczna potrzeba
przyjaźni i tęsknota do nas samych, znalezionych w drugim człowieku - na
pewno jest piękny i ważny. Ale mnie interesuje coś innego. Mianowicie - czy
film z uwagi na związki Mirona B. z Pragą Południe choć przelotem pokazuje
naszą okolicę? Nie daje się oderwać człowieka od jego miejsca, Białoszewski o
Pradze Płd. pisał, czy reżyser dotknął tego wątku? Gdzie urządzono filmowe
mieszkanie poety?
Kiedyś na forum u-boot_88, sąsiad Mirona B., zabawnie wspomniał o swoim z
nim spotkaniu. Czy ktoś jeszcze kiedyś spotkał Białoszewskiego?
A film jak obejrzę - napiszę, em.